Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

WHO: kraje powinny przygotowywać się na pandemię koronawirusa SARS-CoV-2

Recommended Posts

Moja prognoza jest taka, że Chiny będą jedynym wielkim państwem które pozbędzie się koronowirusa, być może załapią się jeszcze Korea i Japonia. Resztę świata czeka panademia, bo wszystkie kroki prewencyjne są podejmowane o miesiąc za późno, "pro forma".
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chiny mają tutaj duży minus: straszne stłoczenie olbrzymiej ilości osób. Ale mają też duże plusy: olbrzymie środki i autorytaryzm, co pozwoliło na zaawansowane i radykalne działania ... które zadziałały - już prawie zatrzymali epidemię i wracają do normalnego życia:

https://en.wikipedia.org/wiki/2019–20_coronavirus_outbreak_in_mainland_China

image.thumb.png.b9efabdb2cde869946b27ffdcf82e40a.png

W reszcie świata będzie dużo gorzej - rzeczywiście sumarycznie dalej przyśpieszy to dominację Chin.

Np. w USA zaczyna się katastrofa ze zbudowanego systemu wyciskania ostatniej kropli z dolnych 99% - która pewnie zakończy się m.in. universal coverage jeśli tylko Sanders przeżyje wirusa (ciekawostka - jego ojciec pochodził z małopolski).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem może trochę subiektywnie, że wg mojej oceny w Polsce będzie najmniej przypadków zakażeń z całego świata z jednego powodu. Do Polski nikt obcy nie chce przyjeżdżać, gdyż  panują tu rządy szowinistów, przestępców, bandytów, bolszewików, kłamców i krętaczy, a władza może robić co jej się podoba. Wystarczy postawić się w położeniu zagranicznego turysty, który wie, że ta władza nienawidzi obcych, a dzień bez łamania praw człowieka i Konstytucji, to dzień stracony. Każdy omija taki kraj z daleka. Zakładam max 50 przypadków, a ponieważ śmiertelność wynosi 8%, to daje max 4 ofiar śmiertelnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Jarek Duda napisał:

Chiny mają tutaj duży minus: straszne stłoczenie olbrzymiej ilości osób. Ale mają też duże plusy: olbrzymie środki i autorytaryzm, co pozwoliło na zaawansowane i radykalne działania ... które zadziałały - już prawie zatrzymali epidemię i wracają do normalnego życia:

https://en.wikipedia.org/wiki/2019–20_coronavirus_outbreak_in_mainland_China

image.thumb.png.b9efabdb2cde869946b27ffdcf82e40a.png

W reszcie świata będzie dużo gorzej - rzeczywiście sumarycznie dalej przyśpieszy to dominację Chin.

Np. w USA zaczyna się katastrofa ze zbudowanego systemu wyciskania ostatniej kropli z dolnych 99% - która pewnie zakończy się m.in. universal coverage jeśli tylko Sanders przeżyje wirusa (ciekawostka - jego ojciec pochodził z małopolski).

Chiny to tutaj typowy przykład socjalizmu, który dzielnie walczy z problemami niewystępującymi w innych krajach.
To właśnie komunistyczny autorytaryzm i sposób "myślenia" jest winny epidemii. Gdyby nie ukrywali tego, że epidemia się rozwija, gdyby nie prześladowali lekarzy, którzy wszczynali alarm to zapewne epidemii na taką skalę by nie było. Ani u nich, ani nigdzie indziej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasne, oprócz np. tolerowania targów zwierzęcych po SARS z 2003, ukrywanie problemów m.in. aresztowaniami było podstawową przyczyną początkowego wybuchu. Ale długoterminowo autorytaryzm pozwolił im na ustabilizowanie epidemii m.in. poprzez radykalne środki jak fizyczne zamykanie ludzi w domach.

Bardziej wolne kraje nie mogą sobie pozwolić na takie środki (nawet nie jesteśmy w stanie zamknąć kościołów), niektóre jak Korea Południowa radzą sobie szybkim wykrywaniem ... z resztą będzie kiepsko - w Polsce już teraz ledwo lekarze sobie radzą m.in. z powodu braku kadry czy sprzętu, a to dopiero początek - szansa na respirator szybko maleje do zera.

Świat zakazywał lotów z Chin, niedługo się odwróci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Mariusz Błoński said:

Chiny to tutaj typowy przykład socjalizmu, który dzielnie walczy z problemami niewystępującymi w innych krajach.

USA obsługują pandemię jak trzecioligowa republika bananowa ;) Kraje w Europie też postawiły na gospodarkę a nie zdrowie i mamy to, co teraz mamy. Liczba zakażonych rośnie wykładniczo, to musi trochę potrwać. Włochy nawet z pełną wiedzą o naturze choroby nie zdołały jej zapobiec.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak administracja USA walczy w wirusem:

ActivistPrayerCarona.png

A w Europie Hiszpania:

Mecz Valencia-Atalanta miał się odbyć bez publiczności, więc kibice gospodarzy zebrali się pod Estadio Mestalla, aby dopingować swój zespół – Hiszpania chyba szybko chce nadgonić inne kraje w liczbie zarażonych...

Francja:

Post image

 

Wczoraj znajoma mówiła że jej znajomi właśnie jadą na wakacje we Włoszech - może w tym szaleństwie jest metoda ...

Edited by Jarek Duda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sporo ludzi ma problem z odpowiednio wczesnym dostosowaniem percepcji do pojawiającego się zagrożenia. U mnie za granicą od 2-3 tygodni pojawiają się pustki na półkach z chemią, makaronami i ryżem, ale jeszcze można się zaopatrzyć bez problemów. Cieszy mnie to, bo oznacza, że przynajmniej kilka procent populacji bierze zagrożenie na serio, ale na FB tego nie widzę. Sam jestem małym preppersem, więc myślę, że jestem rozsądnie przygotowany ;)

Polecam filmy od Peak Prosperity. Ostatnio prowadzący skupia się trochę więcej na USA z wiadomych powodów.

 

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

No przecież Trump się przygotowuje ... budując ścianę ( https://www.theguardian.com/us-news/2020/mar/11/donald-trump-coronavirus-politics ) - chyba żeby Amerykanie nie uciekali.

Uczelnie puściły studentów dla bezpieczeństwa ... więc ponoć robią "koronalia", nie wiem ile w tym prawdy.

Od dzisiaj oficjalnie jest pandemia, nawet wiki zmieniło nazwę: https://en.wikipedia.org/wiki/2019–20_coronavirus_pandemic

Polska dostała swoją https://en.wikipedia.org/wiki/2020_coronavirus_pandemic_in_Poland - pewnie drobny procent rzeczywistych, skacze błyskawicznie, z tydzień i przekroczy tysiąc, a w międzyczasie zaczną się zgony - przekształcając żarty w panikę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Jarek Duda napisał:

pewnie drobny procent rzeczywistych,

Wylęganie średnio 5 dni, a w tym czasie już się zaraża. czyli... A panika chyba już się zaczyna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Antylogik napisał:

Powiem może trochę subiektywnie, że wg mojej oceny w Polsce będzie najmniej przypadków zakażeń z całego świata z jednego powodu. Do Polski nikt obcy nie chce przyjeżdżać, gdyż  panują tu rządy szowinistów, przestępców, bandytów, bolszewików, kłamców i krętaczy, a władza może robić co jej się podoba.

Na dowód wystarczy spojrzeć na Rosję  - zaledwie 28 przypadków obecnie (https://www.themoscowtimes.com/2020/03/11/coronavirus-in-russia-the-latest-news-march-11-a69117) na tak wielki kraj i na dodatek sąsiadujący z Chinami. Może nie będzie u nas najmniej przypadków, ale będziemy w czołówce. 

Podobnie Białoruś - tylko do dziś 12 (https://www.tvr.by/eng/news/obshchestvo/tri_novykh_sluchaya_zarazheniya_koronavirusom_v_belarusi/)

Edited by Antylogik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ilu przyjeżdża może mieć znaczenie tylko na samym początku, jeśli uda się ich natychmiast wyłapać i odizolować. Później to już praktycznie bez znaczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny Tweet z trajektoriami. Zobaczymy, co będzie się działo w USA, bo dosyć agresywnie nadrabiają zaległości. Dane z Włoch na dzisiaj to +2313.

ES2iJiZU4AU3pUw?format=jpg&name=medium 

Źródło:
https://twitter.com/jenanmoussa

Przeskrollowałem Twittera i natrafiłem na ciekawe i bardzo obszerne opracowanie:
https://medium.com/@tomaspueyo/coronavirus-act-today-or-people-will-die-f4d3d9cd99ca

 

Znaczenie szybkiego wdrożenia środków zapobiegawczych w postaci izolacji:

1*4kOJv8hmd5VFPcBL1mywsw.png

 

Dramatyczna relacja ze szpitala we Włoszech w formie 13 Tweetów:

 

Edited by cyjanobakteria
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z Twojego linku:
1*XcXT9eNuHRQMOUEf_gAB9A.png
"How do we flatten the curve?
Social Distancing
There is one very simple thing that we can do and that works: social distancing.
If you go back to the Wuhan graph, you will remember that as soon as there was a lockdown, cases went down. That’s because people didn’t interact with each other, and the virus didn’t spread.
The current scientific consensus is that this virus can be spread within 2 meters (6 feet) if somebody coughs. Otherwise, the droplets fall to the ground and don’t infect you.
The worst infection then becomes through surfaces: The virus survives for hours or days on different surfaces. If it behaves like the flu, it can survive for weeks on metal, ceramics and plastics. That means things like doorknobs, tables, or elevator buttons can be terrible infection vectors.
The only way to truly reduce that is with social distancing: Keeping people home as much as possible, for as long as possible until this recedes."

"Jak możemy spłaszczyć krzywą?
Dystans społeczny
Jest jedna bardzo prosta rzecz, którą możemy zrobić i która działa: dystans społeczny.
Jeśli wrócisz do wykresu Wuhana, będziesz pamiętał, że jak tylko doszło do zamknięcia, sprawy się skończyły. To dlatego, że ludzie nie wchodzili ze sobą w interakcje, a wirus się nie rozprzestrzeniał.
Obecny naukowy konsensus jest taki, że ten wirus może się rozprzestrzeniać w promieniu 2 metrów, jeśli ktoś kaszle. W przeciwnym razie kropelki spadną na ziemię i nie zainfekują cię.
Najgorsza infekcja przechodzi wtedy przez powierzchnie: Wirus żyje przez godziny lub dni na różnych powierzchniach. Jeśli zachowuje się jak grypa, może przetrwać tygodnie na metalu, ceramice i plastiku. Oznacza to, że takie rzeczy jak gałki do drzwi, stoły czy przyciski w windach mogą być strasznymi wektorami infekcji.
Jedynym sposobem na prawdziwe zmniejszenie tego jest zdystansowanie społeczne: Trzymanie ludzi w domu tak długo, jak to możliwe, aż do momentu, gdy to się ustabilizuje."

Tłumaczenie automatyczne www.DeepL.com/Translator. Nie chciało mi się w klawiaturę klepać. Niepoprawiane, uważam, że bdb jak na automat.

 

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 hours ago, Jarek Duda said:

Wczoraj znajoma mówiła że jej znajomi właśnie jadą na wakacje we Włoszech - może w tym szaleństwie jest metoda ...


Tutaj jest artykuł o tym spędzie smerfów we Francji.
https://www.businessinsider.com/france-landerneau-guinness-world-record-smurf-festival-coronavirus-outbreak-2020-3

Quote

"We must not stop living," Patrick Leclerc, the town's mayor told Agence France-Presse. "It was the chance to say that we are alive."

"There's no risk, we're Smurfs," one attendee told AFP. "Yes, we're going to Smurferize the coronavirus."

 

Widziałem wczoraj artykuł o osobach kupujących teraz bilety na rejsy wycieczkowcami, jak na Diamond Disaster Princess. Jest też kilka soczystych fragmentów. Myślę, że ludzie nie ogarniają powagi sytuacji, efektów choroby, są niedoinformowani, a niektórzy na pewno mają deficyt IQ. Na DP śmiertelność była niska (1%), ale to był początek pandemii i szpitale nie były pod taką presją.
https://www.thedailybeast.com/meet-the-insane-people-still-planning-cruise-ship-vacations-despite-coronavirus

Quote

“I just have this natural inclination to buy low on things,” Human told The Daily Beast. “My girlfriend does think I’m crazy, but she is reluctantly on board, no pun intended.” 

“I have to admit,” he added with a touch of sobriety, “your interest in wanting to speak with me does give me some doubts.”

 

Quote

I asked her if she was at all worried. She thought if she just kept enough alcohol in her system it would ward off any germs. So I got her some Lysol wipes and the all you can drink package.”

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Republikanie właśnie oczywiście odrzucili Emergency Paid Sick Leave Bill ( https://www.commondreams.org/news/2020/03/11/unconscionable-senate-republicans-block-emergency-paid-sick-leave-bill-experts ), za to Trump zablokował loty z Europy ... no i jest obrażony na Pelosi czyli absolutnie nic nie załatwią ( https://theweek.com/speedreads/901409/trump-reportedly-wont-meet-pelosi-coronavirus-bill-reason-because-hes-mad ).

Cruise ships zwykle są międzynarodowe - ciężko je prawnie ruszyć (np. wideo poniżej), do tego mają potężne lobby ( https://www.politico.com/news/2020/03/11/coronavirus-cruises-126426 ) ... no i zanieczyszczają z 10x bardziej niż wszystkie samochody Europy: https://www.transportenvironment.org/press/luxury-cruise-giant-emits-10-times-more-air-pollution-sox-all-europe’s-cars-–-study

 

W dniu 11.03.2020 o 20:04, Jarek Duda napisał:

w międzyczasie zaczną się zgony

https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,25772210,pierwsza-ofiara-koronawirusa-w-polsce.html

ps. Polecam

 

 

Zgon "przemówił" do rozsądku, sprzed kilku minut: https://www.se.pl/olsztyn/koronawirus-w-polsce-liczba-zakazonych-rosnie-kazdego-dnia-relacja-na-zywo-aa-4sWK-YaVh-wm2x.html

Cytat

Koronawirus w Polsce. Kościół kapituluje i zwalnia z mszy

Tylko pytanie co na to ludzie ...

ps. też

Cytat

Godz. 14:23 Koronawirus w Krakowie. Linie tramwajowe zostaną zawieszone, będą ograniczenia

Zarząd Transportu Publicznego w Krakowie zareagował na zmniejszające się potoki pasażerskie i podjął decyzję o zawieszeniu aż dziewięciu linii tramwajowych i autobusowych. Zmiany mają wejść w życie w okolicach weekendu, a szczegółowe informacje zostaną opublikowane wkrótce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzisz Jarku, w tej branży dosyć trudno szybko uzyskać nowych oddanych pracowników.
Przemówił rozsądek i gra na dłuższy dystans (szybki zarobek niekoniecznie musi być dobry ;)).
Nie wątpię oczywiście, że znajdzie się wielu bojowników w ornatach, którzy własną piersią staną na przedmurzu (wybacz im Boże brak rozumu).

P.S. Gdzie jest Terlikowski?! Wczoraj sobie nie wyobrażał. :)

ups... chyba pomyliłem wątki, ale OT od głównego wiele się nie różni :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.03.2020 o 16:59, Mariusz Błoński napisał:

Długie, ale warto

Tylko, że to już było na wątku ;)

Tym razem z polskiej Twitter-sfery:

 

 

Artykuł po włosku, ale znośnie się tłumaczy w G Translate przynajmniej na angielski. Jedna z mapek pokazuje wysokie zagęszczenie pyłów PM10 w północnych Włoszech. Autor stawia hipotezę, że zanieczyszczenie wpływa negatywnie na odporność i rokowania pacjentów, co może tłumaczyć wysoką śmiertelność w tym rejonie.

https://fabristol.wordpress.com/2020/03/11/perche-la-mortalita-italiana-per-coronavirus-e-cosi-alta-questo-potrebbe-essere-il-motivo/amp

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 11.03.2020 o 08:03, Antylogik napisał:

Zakładam max 50 przypadków

Wygląda na to, że zaniżyłem liczbę zakażeń, ale trzeba zauważyć, że obecnie na całą Rosję wykryto zaledwie 45 przypadków. Co do Polski, niedoszacowanie wynika z tego, że władza rozdaje pieniądze na prawo i lewo, tak że ludzie je skonsumowali robiąc sobie wycieczki np. do Włoch i Hiszpanii. Jest to nie tylko oczywiste marnotrawstwo pieniędzy, ale jak widać także fatalna "inwestycja", która skutkuje epidemią w kraju, która z kolei może pociągnąć za sobą ruinę gospodarczą. Tak więc PIS najpierw sam sprowadził wirusa do kraju, a teraz prowadzi kraj do ekonomicznej zapaści. Bezmyślne podnoszenie płacy minimalnej spowodowało, że inflacja żywności wynosi dziś ponad 8%, a całkowita prawie 5%. Nieodpowiedzialne słowa o 1000 zakażeń (które się raczej nie potwierdzą, bo nie biorą pod uwagę, że do innych państw turyści chętnie przyjeżdżają i robią interesy, a Polskę wszyscy omijają szerokim łukiem, bo to władza protekcjonistyczno-faszystowsko-komunistyczna) powodują, że podaż nie jest w stanie nadgonić popyt i jeszcze bardziej podniesie ceny. 

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minutes ago, Antylogik said:

Bezmyślne podnoszenie płacy minimalnej spowodowało, że inflacja żywności wynosi dziś ponad 8%, a całkowita prawie 5%.

Nie wiem, jak liczysz inflację, bo konie w Janowie Podlaskim mocno staniały, jak to ktoś napisał w komentarzu na gazecie ;)

Nie widzę powodów, żeby było w Polsce inaczej. Liczba infekcji zbyt szybko rośnie, rząd zmarnował co najmniej miesiąc na przygotowanie, a szpitale są w fatalnym stanie, niezaopatrzone i będzie dramat. W Włoszech widać, jak może zachowywać się społeczeństwo w momencie zagrożenia. Wiele osób nie traktowało kwarantanny poważnie. W PL jeszcze dalej dyskutują o zasadności zamykania kościołów... Do tego ma miejsce szturm na sklepy, który zbierze żniwo za tydzień (mediana 5 dni zdaje się). Szkoda mi personelu medycznego...

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Co najmniej od początku bieżącego roku media ekscytują się doniesieniami o pojawieniu się nowych wariantów wirusa SAR-CoV-2. Nie od dzisiaj wiemy, że wirusy mutują, więc nowych wariantów należało się spodziewać. Jednak zmiany mogą niepokoić, szczególnie jeśli wpływają na naszą pamięć immunologiczną lub skuteczność szczepionek. Naukowcy postanowili zbadać jakiego rodzaju zmiany zachodzą wśród koronawirusów atakujących ludzi od dziesiątków lat i dowiedzieć się, w jaki sposób mutacje SARS-CoV-2 mogą wpłynąć na przyszłe interakcje wirusa z człowiekiem.
      Znamy setki koronawirusów krążących wśród nietoperzy, świń, wielbłądów czy kotów. Wiemy też, że 7 z nich atakuje ludzi. Cztery powodują objawy podobne do łagodnego przeziębienia i zarażają w sezonie grypowym kilkadziesiąt procent chorych. To sezonowe wirusy 229E, NL63, OC43 oraz HKU1. Trzy kolejne wirusy mogą powodować poważne zachorowania i prowadzić do zgonu: MERS-CoV, SARS-CoV oraz SARS-CoV-2.
      Wiemy, że niektóre koronawirusy ponownie zarażają ludzi. Nie jest jednak jasne, czy jest to spowodowane dryfem genetycznym [czyli powolnymi mutacjami wirusa – red.] czy też utratą pamięci immunologicznej przez ludzki organizm. Chcieliśmy sprawdzić, czy istnieją jakieś dowody na to, że koronawirusy podobne do SARS-CoV-2 zmieniają się, by uniknąć ludzkiego układu odpornościowego, mówi doktor Kathryn Kistler z Wydziału Szczepionek i Chorób Zakaźnych we Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle.
      Naukowcy przyjrzeli się czterem koronawirusom wywołującym sezonowe przeziębienia. Wiemy, że wirusy te zidentyfikowano u ludzi 20–60 lat temu, wiemy, że ponownie infekują ludzi, nie wiemy jednak, czy przyczyną ponownych infekcji jest dryf genetyczny czy utrata przeciwciał.
      Uczeni użyli wielu różnych technik obliczeniowych, by przyjrzeć się ewolucji tych wirusów w czasie. Szczególnie interesowały ich zmiany, jakie mogły zajść w proteinach mogących zawierać antygeny, czyli np. w białku S, które znajduje się na powierzchni wirusa i jest tym samym wystawione na działanie układu odpornościowego.
      Okazało się, że u dwóch koronawirusów – OC43 i 229E – mamy do czynienia z szybkim tempem ewolucji białka S. Niemal wszystkie mutacje, które są korzystne dla tych wirusów, zaszły w regionie S1 tego białka. To właśnie ten region pomaga w infekowaniu komórek ludzkiego organizmu.
      Wyniki badań wskazują, że wirusy te ulegają szybkiemu dryfowi genetycznemu, by uniknąć układu odpornościowego. Co więcej, z przeprowadzonych szacunków wynika, że przydatne wirusowi mutacje białka S (białka kolca) OC43 i 229E pojawiają się raz na 2-3 lata. To mniej więcej dwu- a nawet trzykrotnie szybciej niż mutacje obserwowane w wirusie grypy H3N2.
      W związku z dużą złożonością i zróżnicowaniem sezonowych koronawirusów, nie jest do końca jasne, czy koronawirusy takie jak SARS-CoV-2 również ewoluują w ten sam sposób. Może się okazać, że co jakiś czas trzeba będzie zmieniać obecnie stosowane szczepionki przeciwko COVID-19 tak, by zwalczały nowe szczepy SARS-CoV-2. Kluczowym elementem walki z tą chorobą będzie więc ciągłe monitorowanie ewolucji antygenów wirusa, dodaje Trevor Bedford, główny autor badań.
      Ze szczegółami pracy uczonych z Seattle można zapoznać się na łamach eLife.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Europejska Agencja Leków (EMA) poinformowała, że podczas grudniowego cyberataku przestępcy uzyskali dostęp do informacji nt. leków i szczepionek przeciwko COVID-19. Teraz dane dotyczące szczepionki Pfizera zostały przez nich udostępnione w internecie
      W trakcie prowadzonego śledztwa ws. ataku na EMA stwierdzono, że napastnicy nielegalnie zyskali dostęp do należących do stron trzecich dokumentów związanych z lekami i szczepionkami przeciwko COVID-19. Informacje te wyciekły do internetu. Organy ścigania podjęły odpowiednie działania, oświadczyli przedstawiciele EMA.
      To nie pierwszy raz, gdy cyberprzestępcy biorą na cel firmy i organizacje związane z rozwojem i dystrybucją szczepionek przeciwko COVID-19. Już w maju ubiegłego roku brytyjskie Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa poinformowało, że brytyjskie uniwersytety i instytucje naukowe znalazły się na celowniku cyberprzestępców, a celem ataków jest zdobycie informacji dotyczących badań nad koronawirusem. Wspomniane grupy przestępce były prawdopodobnie powiązane z rządami Rosji, Iranu i Chin. Z kolei w listopadzie Microsoft poinformował, że powiązana z Moskwą grupa Fancy Bear oraz północnokoreańskie grupy Lazarus i Cerium zaatakowały siedem firm farmaceutycznych pracujących nad szczepionkami.
      Atak na EMA nie zakłócił działania samej Agencji, nie wpłynął też na dystrybucję szczepionek.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Doktorzy Dagmara Biały i Adrian Zagrajek wraz z kolegami z Pirbright Institute oraz University of Cambridge zidentyfikowali kluczowe zmiany genetyczne, dzięki którym wirus SARS-CoV-2 mógł przejść z nietoperzy na ludzi. Naukowcy określili też, które gatunki zwierząt mogą być podatne na infekcję wspomnianym koronawirusem.
      Z przeprowadzonych badań wynika, że kluczowe adaptacje jakim uległ SARS-CoV-2 są podobne do tych zaobserwowanych w przypadku wirusa SARS-CoV. To sugeruje istnienie wspólnego mechanizmu, dzięki któremu koronawirus przenoszony przez nietoperze ulega zminom umożliwiającym infekowanie ludzi. Zrozumienie tego mechanizmu pomoże w przyszłych badaniach wirusów krążących u zwierząt oraz w określeniu, które z nich mogą potencjalnie zaadaptować się, by wywołać zoonozy.
      Wykorzystaliśmy nieinfekcyjną bezpieczną platformę, by sprawdzić, jak zmiany białka kolca (białka S) zmieniają sposób wnikania wirusa do komórek różnych gatunków zwierząt dzikich, hodowlanych oraz zwierząt domowych. Musimy to monitorować, gdyż można spodziewać się pojawiania kolejnych wariantów wirusa SARS-CoV-2, mówi doktor Stephen Graham z Wydziału Patologii University of Cambridge.
      W latach 2002–2003 mieliśmy do czynienia z epidemią SARS. Wówczas naukowcy zidentyfikowali blisko spokrewnione ze sobą odmiany SARS-CoV u nietoperzy i cywet. To pozwoliło stwierdził, że najprawdopodobniej wirus najpierw przeszedł na cywety, a później na ludzi.
      Jednak dotychczas nie udało się znaleźć takiego zwierzęcego pośrednika pomiędzy nietoperzami a ludźmi w przypadku SARS-CoV-2. Już w lutym 2020 roku informowaliśmy o podobieństwie SARS-CoV-2 do obecnego u nietoperzy koronawirusa RaTG13. Oba patogeny są podobne pod względem genetycznym w 96%. Wtedy też wspominaliśmy o wyjątkowym układzie odpornościowym nietoperzy, który powoduje, że są one dobrymi gospodarzami dla licznych wirusów.
      Autorzy najnowszych badań porównali białko S obu wirusów i określili ich główne różnice.
      SARS-CoV-2 i inne koronawirusy wykorzystują biało szczytowe (białko S) do przyłączania się do receptorów na powierzchni komórek. To pierwszy etap prowadzący do infekcji. Receptorem takim jest np. ACE2. Jednak białko S musi pasować do receptora jak klucz do zamka. Musi mieć odpowiedni kształt. U każdego gatunku zwierząt receptory mają nieco inny kształt, zatem białko wirusa będzie się z jednymi łączyło lepiej, z innymi gorzej.
      Naukowcy, chcąc sprawdzić, czy różnice pomiędzy SARS-CoV-2 a RaTG13 wynikają z zaadaptowania się pierwszego z nich do ludzi, zamienili białka S obu wirusów i sprawdzili, jak dobrze lączą się one z ludzkim receptorem ACE2.
      Okazało się, że gdy do białka S wirusa SARS-CoV-2 dodano regiony RaTG13 to tak zmienione białko nie było w stanie połaczyć się efektywnie z ludzkim ACE2. Tymczasem gdy do białka S wirusa RaTG13 dodano regiony typowe dla SARS-CoV-2, łączenie z ludzkim ACE2 przebiegało znacznie bardziej efektywnie, choć nie było tak dobre, jak łączenie się niezmienionego SARS-CoV-2. Zdaniem naukowców, wskazuje to, że już wcześniej w wirusie SARS-CoV-2 dochodziło do zmian, które w końcu pozwoliły mu na pokonanie bariery międzygatunkowej.
      Uczeni sprawdzili też, na ile efektywnie białko S wirusa SARS-CoV-2 łączy się z receptorem ACe2 u 22 różnych gatunków zwierząt. Pod uwagę wzięto psy, koty, króliki, świnki morsie, chomiki, konie, szczury, fretki, szynszyle, kurczaki, krowy, owce, kozy, świnie, indyki i bawoły, 4 gatunki nietoperzy oraz 2 gatunki, które mogą być powiązane z epidemiami koronawirusów – cywety i łuskowce. W ten sposób chcieli sprawdzić, czy któryś z nich jest potencjalnie podatny na infekcję. Wykazali, że receptory ACE2 nietoperzy i ptaków najsłabiej łączą się z SARS-CoV-2. To potwierdza, że białko S tego wirusa dostosowało się do ludzkich receptorów ACE2 już po przejściu na ludzi, najprawdopodobniej za pośrednictwem jakiegoś innego gatunku.
      Z kolei najsilniej białko S łączyło się z ACE2 u psów, kotów i krów. Nie oznacza to jednak, że mogą one chorować czy przenosić wirusa, gdyż przyłączenie się wirusa do receptora to dopiero pierwszy etap. Zdolność do zainfekowania organizmu i dalszego roznoszenia patogenu zależy bowiem od zdolności wirusa do namnażania się w komórkach danego gatunku i zdolności układu odpornościowego gospodarza do zwalczenia infekcji. Dotychczas zaś brak doniesień, by domowi pupile chorowali czy przenosili wirusa na ludzi.
      Ze szczegółami badań można zapoznać się w artykule The SARS-CoV-2 Spike protein has a broad tropism for mammalian ACE2 proteins opublikowanym na łamach PLOS Biology.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Agencja Badań Medycznych sfinansowała badania nad zastosowaniem amantadyny w zapobieganiu progresji i leczeniu objawów COVID-19. Ma ono na celu potwierdzić doniesienia o skuteczności w leczeniu COVID-19 substancji stosowanej dotychczas w chorobie Parkinsona.
      Sam pomysł badania nad amantadyną wywodzi się z lubelskiego ośrodka, który w pierwszej fazie pandemii zgłosił się do Agencji Badań Medycznych. Wówczas nie było jeszcze przesłanek, aby go podjąć. Amantadyna, która była w latach 1996-2009 szeroko używana w profilaktyce i leczeniu wirusowej grypy typu A, obecnie jest stosowana jedynie jako lek neurologiczny i podawana pacjentom z chorobą Parkinsona lub stwardnieniem rozsianym.
      Przeprowadzone wiosną 2020 badanie wykazało, że żaden z pacjentów przyjmujących amantadynę z powyższych wskazań, u których stwierdzono zarażenie wirusem SARS-CoV-2, nie rozwinął ciężkich objawów choroby. Podobnych obserwacji u pacjentów z chorobą Parkinsona dokonała także grupa z Cambridge University, która  postuluje konieczność przeprowadzenia szerszych badań klinicznych w tym zakresie.
      Jako Agencja Badań Medycznych powinniśmy dostarczyć Polakom obiektywnej wiedzy, w celu zakończenia dyskusji na temat słuszności stosowania amantadyny w przebiegu COVID-19 w oparciu o twarde dowody naukowe. O to właśnie poprosił nas minister Niedzielski. Badanie, które uruchamiamy w ciągu kilku tygodni da nam odpowiedź, czy amantadyna rzeczywiście działa. – podsumowuje Prezes Agencji Badań Medycznych dr n. med. Radosław Sierpiński.
      Jak podkreśla lider projektu – prof. Konrad Rejdak (Kierownik Katedry I Kliniki Neurologii; Uniwersytet Medyczny w Lublinie) – analizując mechanizm działania leku sądzimy, że amantadyna może być skuteczna w zapobieganiu rozwojowi COVID-19 w kierunku ostrej niewydolności oddechowej także poprzez działanie na ośrodkowy układ nerwowy. Warunkiem skuteczności amantadyny w COVID-19 jest jednak stosowanie tego leku we wczesnej fazie procesu chorobowego, t.j. przed rozwinięciem ostrej niewydolności oddechowej (ARDS).  
      Projekt realizuje siedem ogólnopolskich ośrodków: Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie; Uniwersytet Medyczny w Lublinie, Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne; Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie, Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie, Pracownia Medycyny Rodzinnej; Kolegium Nauk Medycznych. Uniwersytet Rzeszowski, Regionalny Szpital Specjalistyczny im. dr. Władysława Biegańskiego, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Grudziądzu oraz Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wyszkowie.
      Wykazanie skuteczności i bezpieczeństwa leczenia amantadyną w poprawie stanu klinicznego u pacjentów z rozpoznanym COVID-19 ma potencjalnie wielkie znaczenie w walce ze skutkami pandemii. W przypadku gdy okaże się, że lek nie wpływa istotnie na przebieg i ciężkość ostrej fazy infekcji to nadal ważny będzie wpływ na nasilenie i przebieg powikłań neurologicznych, które są bardzo częste i utrzymują się długo po przebyciu infekcji.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Badacze z amerykańskich Narodowych Instytutów Zdrowia (NIH) donoszą, że skutkiem ubocznym COVID-19 może być uszkodzenie mózgu. Do takich wniosków doszli naukowcy, którzy zbadali mózgi zmarłych na COVID-19. W tkance 19 osób, które zmarły wkrótce po zarażeniu znaleźli ślady uszkodzeń spowodowanych zmniejszeniem grubości i przeciekaniem naczyń krwionośnych mózgu.
      Z wcześniejszych badań wynika, że wirus SARS-CoV-2 może zarówno uszkadzać barierę krew-mózg jak i przedostawać się do mózgu. Dlatego też naukowcy chcieli sprawdzić, jak COVID-19 wpływa na mózg. Okazało się jednak, że w uszkodzonej tkance nie znaleziono śladów samego wirusa, co wskazuje, że przyczyną uszkodzeń nie był jego bezpośredni atak na mózg.
      Stwierdziliśmy, że mózgi pacjentów zarażonych SARS-CoV-2 mogą być podatne na mikrouszkodzenia naczyń krwionośnych. Wyniki naszych badań sugerują, że mogą być one powodowane przez sam organizm, który na obecność wirusa reaguje stanem zapalnym, mówi jeden z autorów badań doktor Avindra Nath, dyrektor ds. klinicznych w Narodowym Instytucie Zaburzeń Neurologicznych i Udaru (NINDS). Mamy nadzieję, że badania te pomogą lepiej zrozumieć pełne spektrum problemów, z którymi borykają się pacjenci i pozwolą opracować lepsze metody leczenia.
      COVID-19 to przede wszystkim choroba układu oddechowego. Jednak pacjenci często doświadczają objawów neurologicznych, takich jak bóle głowy, utrata węchu, smaku, zmęczenie czy problemy poznawcze. Mogą też pojawiać się udary i inne stany patologiczne.
      Już wcześniejsze badania wykazały, że choroba może powodować stany zapalne i uszkodzenia naczyń krwionośnych. Specjaliści wciąż jednak próbują zrozumieć, jak wpływa ona na mózg.
      Nath i jego koledzy zbadali tkankę mózgową 19 osób, które zmarły pomiędzy marcem a lipcem 2020 roku w ciągu od kilku godzin po dwa miesiące od pojawienia się u nich pierwszych objawów COVID-19.Wiek pacjentów wahał się od 5 do 73 lat. U wielu z nich występował jeden lub więcej czynnik ryzyka, taki jak otyłość, cukrzyca czy choroba układu krążenia. Osiem osób zmarło w domach lub w miejscach publicznych, kolejnych trzech nagle przewróciło się i zmarło.
      Naukowcy rozpoczęli badania od obrazowania tkanki mózgowej za pomocą potężnego skanera do rezonansu magnetycznego (MRI), który jest od 4 do 10 razy bardziej czuły niż standardowe skanery MRI. Specjaliści sprawdzali próbki opuszek węchowych oraz pnia mózgu każdego z pacjentów. Wybrano te obszary, gdyż przypuszcza się, że są one szczególnie wrażliwe na COVID-19. Opuszki węchowe kontrolują zmysł węchu, a pień mózgu odpowiada za kontrolę oddychania i akcji serca.
      Skany ujawniły, że w obu miejscach występują liczne jasne punkty podwyższenia sygnału, wskazujące na stan zapalny, oraz ciemne punkty obniżenia sygnału, wskazujące na krwawienie. Gdy dzięki MRI zidentyfikowano problematyczne miejsca, zostały one poddane szczegółowym padaniom pod mikroskopem.
      Naukowcy stwierdzili, że miejsca podwyższenia sygnału zawierają ściany naczyń, które były cieńsze niż normalnie i czasem wyciekały z nich do mózgu białka krwi, takie jak fibrynogen. Wydaje się, że to powodowało reakcję zapalną. Punkty takie były bowiem otoczone limfocytami T z krwi oraz komórkami mikrogleju, który bierze udział w odpowiedzi immunologicznej mózgu. Z kolei tam, gdzie na MRI występowały ciemne obszary znajdowała się zakrzepła krew, nieszczelne naczynia krwionośne, ale nie było komórek odpornościowych.
      Byliśmy całkowicie zaskoczeni. Spodziewaliśmy się uszkodzeń spowodowanych niedotlenieniem. Tymczasem zobaczyliśmy wieloogniskowe uszkodzenia typowe dla udarów i chorób neurozapalnych.
      Uczeni wykorzystali też liczne metody wykrywania w tkance obecności materiału genetycznego i białek wirusa SARS-CoV-2, jednak okazało się, że wirusa w tkance nie było.
      Jak dotąd wydaje się, że zaobserwowane uszkodzenia nie zostały spowodowane bezpośrednim zainfekowaniem mózgu przez wirusa. W kolejnym etapie badań chcemy sprawdzić, jak COVID-19 uszkadza naczynia krwionośne mózgu i czy powoduje to obserwowane u pacjentów krótko- i długoterminowe objawy neurologiczne, mówi doktor Nath.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...