Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

tempik

Users
  • Content Count

    1268
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by tempik

  1. no to jestem na poziomie śluzowca jedząc słone ciągle podnosi się u mnie próg słonosci i musze solić więcej, z kawą niestety mam to samo. ale zjawisko ma też plusy, mieszkałem kiedyś na ulicy koscielnej i walenia w dzwony zupełnie nie rejestrowałem i nie pamietałem, zupełnie podświadomie ignorowałem te dzwięki. obecnie te same dzwięki po długiej przerwie prawie dobijają u mnie do granicy bólu.
  2. podpisuję się pod tym wszystkimi kruczymi pazurkami też uważam że głównymi barierami dla inteligencji są bariery w manipulowaniu(brak zwinnych kończyn którymi można skomplikowane narzędzia zrobić) oraz bariery w porozumiewaniu się między przedstawicielami gatunku. dopiero na trzecim miejscu postawiłbym ograniczenia wielkości mózgu/pojemności czaszki. co z tego że urodzi się kruk geniusz jeśli niezgrabnymi pazurami nie przeleje tego na jakieś materialne wytwory, i co z tego że wymyśli coś genialnego jak prymitywnym systemem komunikacji nie będzie potrafił tego przekazać następnym pokoleniom. tak więc zwinny język i zwinne palce są równie istotne jak zawartość czaszki
  3. no kiedyś i tak trzeba bedzie tam wyladować i zaryzykować. poza tym wątpie czy organizm nagle wyrwany ze swojego srodowiska potrafiłby przetrwać w zupełnie innych warunkach a tym bardziej walczyć i konkurować z rodzimą,przystosowaną fauną i florą
  4. z tą inteligencją to śliska sprawa. może jest mechanizm/automat rozwiazywania np. takich łamigłówek i nic pozatym. zresztą ludzie mają podobnie. mozna być mistrzem szachów a nie potrafić kupić sobie pasujących na tyłek spodni albo być doktorem nauk ścisłych a wyłożyć się na zadaniu z matmy pomagając odrobić lekcje dzieciakowi
  5. jak ciągłe bombardowanie odłamkami ,promieniowaniem i wysokoenergetycznymi cząsteczkami z kosmosu nie zabiło potencjalnego życia to jak taka spadajaca pralka ma zniszczyć zycie? ziemskie mikroorganizmy też pewnie przez te lata zostały wysterylizowane z sondy...
  6. hahaha i to jest miś znaczy wynalazek na miarę naszych czasów już teraz chodniki są zalane smartfonowymi zombie, ścieżki rowerowe gdzie każdy pędząc nie czerpie przyjemności z jazdy tylko gapi sie na statystyki w smartwatch. a jak się upowszechni VR(myślę że kwestia 2 lat) to będzie ciekawie....
  7. korozja nie jedno ma imię, wysokoenergetyczne cząsteczki z kosmosu tez metalową płytkę w sito zamienią. to też chyba forma korozji. a w moim komentarzu chodziło mi o korozje bardziej ludzką, znaną na codzień. i własciwie niewiel to ma wspólnego z meritum artykułu
  8. heheh masz małą wyobraźnię wyjaśnię Ci: 1.będzie ostro: otwór nie zakończony zwieraczem sączący płyny ustrojowe + brak grawitacji, tony elektroniki itd. masakra..... chociaż są korki.... 2. podminowana kobieta z okresem zamknięta w małej metalowej puszce daleko od ziemi z resztą załogi,bez opcji szalupy ratunkowej gdzie znajdą chętnych do pracy w takich warunkach szkodliwych?
  9. nie ma co się unosić... po prostu się mylisz. 1.to że jest woda nie implikuje tego że na planecie był kiedyś tlen atmosferyczny który spalił się i powstała woda. chyba wszystkie teorie zakładają że woda już gotowa przybyła z zewnątrz tak na ziemię jak na inne planety. 2. jak już jest ta woda na planecie to raczej nie zamieni się ona z powrotem w tlen bo to by wymagało dostarczenie dużej ilości energii. to tak jakby oczekiwać że ruda żelaza sama zamieni się w sztabki metalu. a nawet jak dostarczy się energii i zmieni w sztaby to i tak szybko(w skali geologicznej) sztaby wrócą do pierwotnej formy rudy. 3. artykuł wnosi dużo nowego bo stwierdza że pierwotnie był wolny tlen który zgodnie z procesami natury został uwięziony w minerałach,rudach. nasz tlen jest stale produkowany przez życie. jeśliby życie z ziemi zniknęło to pewnie cały tlen znowu trafiłby do ziemi w postaci minerałów. jeśli na marsie był tlen to bardzo interesujący i tajemniczy jest mechanizm jego powstania. 4. żebyś "dał na zgodę" to przyznam Ci rację z korozją , woda i sole wystarczą żeby te wszystkie łaziki stały się kupą rdzy, właściwie to nawet tej wody i jonów nie trzeba chyba....
  10. obecność wody nie ma nic do obecności tlenu w atmosferze. tak samo woda nie byłaby straszna dla karoserii gdyby nie było tlenu w powietrzu... równie dobrze można np. odkryć że ziemniaki z cebulą są smaczne i nie ma sensu dalej zgłębiać świata smaków i kulinariów.
  11. tez myslę że to właściwy kierunek. na starcie najwięcej nafty czy tam innego paliwa spalają silniki. dlatego mamy skrzynie biegów czy katapulty na lotniskowcach. a sama "armata" to mogło by być jakieś działo elektromagnetyczne. albo inny zwariowany pomysł: dodać duży człon ze skrzydłami.... startować płasko, wykorzystać siłę nośną skrzydeł, na kilkunastu km odrzucić moduł i dalej już klasycznie. tylko ekonomicznie byłoby ciężko, skrzydła to raczej dużo roboty i drogie materiały żeby je jednorazowo wodować w oceanie
  12. no Amerykanów w szczególnosci nie podejrzewam , że kupowali by coś drożej niż maja u siebie... no chyba że to część jakiegoś chytrego planu
  13. swoją drogą ciekawe, że Iran zacofany technologicznie potrafi wyprodukować HDO taniej od Amerykanów....
  14. i po co było budować LIGO? jak optyka kalibrująca tą rura takie subtelne drgania wykrywa......
  15. oczywista oczywistość że motorem dla twórców jest na 1 miejscu biznes. ale dla osoby z boku(dla mnie) nie mój biznes nie ma znaczenia. jak by ktoś chciał budować w moim mieście elektrownie to raczej bym obstawał przy farmie słonecznej mimo że to bez sensu i drozsze od kopciucha na węgiel brunatny
  16. w końcu ekologiczne podejście. już zaczyna robić się śmietnik na orbicie. a jak do tego można zarobić,dać pracę innym,zaoszczędzić na kosztach to chyba dobry kierunek.
  17. za dużo logicznych argumentów tutaj.... człowiek to nadal nielogiczny zew natury i instynkt. nielogiczne było schodzić z drzewa i być obiadem tygrysa, opuszczać cieplutką afrykę? znowu nielogiczne zachowanie, pchanie się za ocean w drewnianej łajbie to też samobójstwo. po prostu pcha nas w nieznane, ale dzięki temu wbrew logice działaniu nie siedzimy dalej na drzewie w Afryce. a co do ambicji maszyna czy człowiek to dla mnie nie ma znaczenia, zobaczyłem fotki z cassiniego,hubblea,new horizons itd itp i było WOW, jakbym sam tam przelatywał, uczestniczący w projektach pewnie jeszcze bardziej byli podnieceni i wniebowzięci i o to chodzi, a że czasami przy okazji pchnie się przyziemną technologię i zarobi mnóstwo kasy to drobny nieistotny szczegół...
  18. ja widzę jeszcze problem w braku hamulca.... z tą prędkością nie da się wejść na żadną orbitę, no chyba że na orbitę czarnej dziury. nawet najlepsze matryce i najlepsza optyka nie da rady pstryknąć dobrych ostrych zdjęć przy takich prędkościach
  19. ja widzę ogólną tendencje techniki w kierunku autonomicznych maszyn a nie sterowanych kończynami ludzkimi. autonomiczne samochody, operatorzy dronów wojskowych też już nie muszą gapić się w ekran tylko ustalają ogólny cel.,nowe samoloty pasazerskie-pilot musi się nagłowić jak przechytrzyć komputer pokładowy zeby z premedytacją rozbić maszynę. transport morski już od dawna powinien być bez obsługi manualnej. loty kosmiczne właściwie od startu do lądowania sterowane są przez komputery, już nawet w centrum lotu ludzie nie mają co robić i tylko biernie przyglądają się razem z pilotami na efekt działania algorytmów.tendencja jest taka żeby człowiek wydawał proste komendy a technika sama decydowała co i jak ma zrobić żeby je spełnić. a do skomplikowanyc h spraw można zrobić claster superkomputerów który by był mózgiem , a roboty byłyby tylko mieśniami sterowanymi zdalnie przez ten komputer
  20. no w ten sposób to już ma to sens,tylko że jak znaleźli układ podwójny pędzący przez galaktykę to teoria musiałaby zakładać stabilne układy potrójne i co najtrudniejsze, utrzymanie stabilności po wyrwaniu jednej z 3ch gwiazd.
  21. chyba sie nie zgodzę bo: żeby wysłać na marsa ludzi nie tylko po to żeby wbili flagę i powiedzieli "pierwszy", ale też przeżyli tam i jeszcze pracowali,budowali to 100 lat brakuje jak nic. a automatyka tak się rozwija że za parę lat będzie mozna wysłać tylko autonomiczne maszyny, bez tego całego balastu "bio"(woda,żarcie,papier do tyłka,tlen,osłony radiacyjne,ogrzewanie,itd,itp). wysłać i zapomnieć, a jak wybudują co trzeba to niech wyślą SMSa.wysyłanie ludzi do nadzorowania maszyn troche jest bez sensu
  22. no można małego krecika wysłać na miarę naszych możliwości generalnie chodziło mi o to, że jak bym miał budować dom na 2 krańcu świata to nie ciągnął bym ze sobą kilka tys. ton cegły tylko bym zabrał betoniarkę,koparkę i parę innych narzędzi i na miejscu postawiłbym dom z lokalnych materiałów, a koparka i betoniarka pewnie wybudowałaby całe osiedle jak nie miasto
  23. brakuje mi w artykule tej konkretnej prędkości . no i sam mechanizm przyspieszania jest moim zdaniem wątpliwy.. żeby czarna dziura kopnęła gwiazdę 500km/s to muszą chyba blisko minąć się. żywą gwiazdę chyba by rozerwało.... raczej zwarta neutronowa tylko przetrwałaby te siły lub inna czarna. no chyba że zakłada się że gwiazda dostała mniejsze kopniaki od kilku czarnych dziur po kolei.
  24. a mnie dziwi po co ten wynalazek. zaoszczędzona powierzchnia/masa niewielka a jak wnioskuje z opisu ścianki słabsze niż klasyczne więc większe dawki promieniowania. jak by zostawili na orbicie to by była awantura kto ma spać w tym słabszym module . co do marsa też bez sensu. już lepszy jest jakiś 1 kret którym możnaby przekopać pod powierzchnią kilometry tuneli. hermetycznych i bez zagrożenia promieniowania
  25. samą komunikacją(antena) mógłby zostać żagiel, będzie wielki więc może wypromieniować duży sygnał, tylko troche dużo prądu trzeba by załatwić, ale tutaj też widzę rolę żagla. jedyny problem moim zdaniem to to że od połowy drogi ciśnienie fotonów z Alfy byłoby większe od ciśnienia słońca... żagiel by się chyba odkształcił i hamował. no chyba że druga strona żagla byłaby z innego materiału...
×
×
  • Create New...