Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

tempik

Users
  • Content Count

    1268
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by tempik

  1. A mnie interesuje skąd wyliczono że cały show kosztował 0.9 masy słońca energii? I jaki to nośnik energii pokazał środkowy palec CD, zabrał energię i z lekkością motyla poleciał w kosmos.
  2. nic nie mówiłem że to kaszka z mleczkiem walili jądrami jak z kałacha a tylko kilkadziesiąt atomów powstało na chwilkę.ale efektu WOW nie ma i nobla pewnie też nie będzie. pierwiastki te od dawna są zasymulowane w modelach komputerowych i ich podstawowe własności też. jedynie co pożytecznego z tego wynika, to potwierdzenie okresu życia w tej wyspie stabilności z teorią. a co do kolejnych egzotycznych pierwiastków to pewnie tworzą ich przy okazji wiele, ale są już tak niestabilne że nie ma szans na ich detekcję. ja bym zdegradował takie pierwiastki tak jak Plutona bo nigdzie we wszechświecie nie ma miejsca gdzie będą one istniały i będą stabilne, więc właściwie dalej są tylko na papierze
  3. No ale Ty zakładasz że biorą używkę napełniają paliwem i w górę. A jest tak jak z wahadłowcami, trzeba wszystko sprawdzic i przetestować. Oczywiście Skala jest nieporównywalna dlatego kosztów też nieda się porównać. Poczekajmy,zobaczymy jak będzie z niezawodnością i ekonomią takich modułów.
  4. Przyszłość pokaże czy nie skończy się jak z wahadłowcami.
  5. czyli nieciekawie.... mają 4 z odzysku i nadal boją się wysłać ponownie. zresztą chyba o przedostatniej Musk wypowiedział się że jest tak zmęczona i przypalona przez swobodny lot w atmosferze że już nigdzie nie poleci... więcej problemów niż oszczędności z tego jest
  6. jestem sceptyczny co do umieszczania tak ulotnych i niestabilnych pierwiastków w tablicach, przecież to nawet żadnego związku chemicznego nie może stworzyć, dzieci z tego nie będzie . przecież takie pierwiastki można wymyślać w nieskończoność i mieć radoche że przez ułamek sekundy jądro nie rozpada się. chociaż kto wie, może trochę dalej jest jakaś wyspa stabilności i stabilne pierwiastki czekające na odkrycie...
  7. jak będzie tanio to szybko ludziska się pobudują.... jak u nas na terenach zalewowych
  8. i o to chodzi i tego życzę żeby wszyscy a w szczególności politycy potrafili dostrzegać zbliżający sie wodospad już nie wymagam żeby widzieli dalekie morze
  9. no to dotykasz kwestii filozoficznej i pytania czy swiat jest deterministyczny . płynąc kajakiem i widząc przed sobą wodospad warto na chwilę schować do plecaka "liczy się tu i teraz" i przemyśleć/zaplanować co się za chwilę stanie . Wiele dzieł ludzkich - budowli,misji kosmicznych itd. już na starcie jest określona, że za życia autora/budowniczego/architekta nie zostanie ukończone. troche dołujace ale jednak ludzie to robią mimo że nie zobaczą owocu swojej pracy.
  10. problem w tym że polska władza potrafi przewidywać i planować tylko 4 lata do przodu - do wyborów, a poźniej? jakoś to bedzie..... polski węgiel będzie coraz droższy z coraz głębszych pokładów do tego niedługo zostaniemy ostatnimi węglowymi kopciuchami Europy a wtedy dowalą takie kary za emisje że zostaną nam lampki naftowe na długie ciemne wieczory albo import energii od sąsiadów. a co do wiatraków to Polska jest duża, jest pare dobrych miejsc na duże farmy wiatraków. chociaż same wiatraki nie wystarczą, powinny być skoordynowane z jakimiś dużymi elektrowniami szczytowo-pompowymi żeby magazynować energię i stabilizować całą sieć
  11. a w Polsce dalej tylko węgiel po horyzont.... obudzimy się z łapą w nocniku za dekadę niestety
  12. od asteroid do czarnych gwiazd, nieźle temat skręcił a jak już przy dziurach jesteśmy to myslę że założenie że czarna dziura jest punktem i ma wiele parametrów wyrażanych nieskończonością jest błędne. moim zdaniem to kolejna faza gwiazdy(po neutronowej) w której grawitacja łamie kolejne bariery i siły odpychające. być może zawartość dziury to plazma kwarkowa, ale nie przyjmuje że to jakieś cudo i dziwadło, moim zdaniem ma masę,powierzchnię,gęstość jak każda inna gwiazda. w wracając do hipotetycznej planetki: to jej orbita musiałaby być baaaardzo wielka i wykraczać za pas oorta bo w innym wypadku byłby zgrzyt z Sedną, której orbita jest bardzo eliptyczna i sięga aż do oorta(podobno). przez te miliardy lat w końcu jedna drugą wypchnęła by poza układ albo zepchnęła bliżej słońca.
  13. jeśli sie mylę to poprawcie: z wzoru: liczę wielkość kątową 100 metrowego kamienia w okolicach jowisza.(sporo tego sie znajduje, polscy amatorzy też sporo znaleźli gapiąc się w udostępnione zdjęcia) teraz liczę to samo ale planetki podobnej do plutona na orbicie poza pasem kuipera i wychodzi wielkość kątowa 1000x większa niż liczonego głazu. jeśli masowo odkrywa się takie kamyki dlaczego 1000x większej planety nie można?
  14. no jeśli bliski obiekt przesłania daleką gwiazdę to na chwilę znika ona całkowicie, kamera powinna to zarejestrować i sprawdzić najbliższą okolicę w celu weryfikacji i obliczeniu orbity. no chyba tak szuka się komet i innych głazów w sporej odległosci od Ziemi? a planeta chyba byłaby sporo większa.
  15. ale jasność nie ma większego znaczenia, skanując szeroki kawał nieba kamerą CCD automatyczne algorytmy same powinny wykryć obiekt który przysłonił/przygasił jakąś z miliarda gwiazd będącą za kometą/planetką/większym głazem.
  16. zapewne jeśli istnieje, to od początku obserwacji dużymi teleskopami nieba, nie zrobiła jeszcze 1 obiegu słońca. niemniej jest sporo dobrych teleskopów z kamerami CCD, które powinny ją przez przypadek wyłapać...
  17. no znowu odkrywanie Ameryki i koła......... a jak taki wypachniony men usiądzie za kółkiem swojego sportowego samochodu to dopiero jest męski że hoho! a kobieta jak przedłuzy nogi odpowiednimi butami,zrobi makijaz i ubierze ładny ciuch to jest kobieca że hej! chyba po to się to robi..... i chyba każdy o tym wie...... ale z badań wynika że psycholodzy dopiero teraz to skumali!!!!!!
  18. bardzo dobra taktyka. w dotychczasowych próbach klinicznych pozwalanie wirusowi na niszczenie czegokolwiek, tym bardziej w mózgu to samobójstwo. we krwi jest ciężko trzymać wirusa w ryzach, a w mózgu to już zupełnie niemozliwe. nie dziwi, że takie próby szybko się kończyły po pierwszych zgonach. w tym przypadku jak coś pójdzie nie tak to wystarczy odstawić lek.
  19. chyba troche "z innej beczki" ale takie przemyślenie mnie naszło, że: obecnie kazda jednostka ma szanse na przeżycie, nawet jak np. słabo dodaje i mnoży, jest leniem nie pracuje, nie ma zdolnosci manualnych. a wręcz takie jednostki najbardziej mnożą się i przekazują geny dalej, powoduje to ogólne zidiocenie i regresję populacji(mimo że postęp techniki/wiedzy idzie do przodu) i ewolucja nie ma możliwości "wycofania z taśmy" np. modelów z jakimś defektem mózgu, czy jakimiś chorobami. i po jakimś czasie DNA takiego gatunku jest wielkim śmietniskiem nieudanych eksperymentów ewolucji.....
  20. to jakieś bzdety..... każdy ma inna/swoją moralność i odwoływanie się do jakiejś wspólnej/wyimaginowanej moralności raczej nikogo nie przekona, a wręcz przeciwnie, bo potencjalny pacjent porówna dany pogląd ze swoją moralnością i odrzuci jeśli z nia nie będzie zgodny. już były różne triki socjotechniczne żeby kogoś przekonać: dodawanie przedrostka "inter" ,końcówki "pex", "plus". a obecnie jak widać słowo klucz to "moralność" i hicior! - "PATRIOTYZM". dzisiaj wszystko i wszyscy są patriotami, tak strasznie to modne....... Normalny człowiek nie ocenia faktów na podstawie zbitki kilku sylab.
  21. dla ludzi parających się statystyką nie powinno być najmniejszego problemu. w ostatniej dekadzie liczba "mobilnych podgrzewaczy mózgu" wzrosła z pojedynczych milionów do miliardów!! więc materiał do badań wyśmienity, ochrona zdrowia też ma wymogi zbierać coraz bardziej szczegółowe statystyki.
  22. to jeszcze można puknąć z boku.... jak kto lubi niestety nie ma materiałów doskonałych i idealnie czystych więc tam gdzie jest ruch i przyłożona siła ryzyka awarii nie uniknie się chyba
  23. dziwne jest,że w czasach nanotechnologii, smartfonów, lotów kosmicznych itd. nawalają rzeczy najprostsze znane od średniowiecza czyli mechanika, dzwignie itp. falcon9 przewrócił się bo jedna łapa nie wysunęła się, większość satelit czy łazików są zagrożone przez "zacięcie się" paneli,anteny, czy innych elementów ruchomych, o ilościach "zonków" z niewypuszczonym spadochronie lub nieodłączonym nie wspomnę.....
  24. z tym zdaniem coś jest nie tak...., ale zgadzam się, że "raczej"a właściwie na pewno. przy dzisiejszej kosmicznej technologii mierzy się stan wody wbitym w dno "patykiem" więc dlaczego miałoby być bardziej skomplikowane w przeszłości?
  25. doradzcie co w tej sytuacji wybrać, bóle w klatce piersiowej czy sztywność karku?
×
×
  • Create New...