Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

tempik

Users
  • Content Count

    1268
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by tempik

  1. mówiłem o fabule/scenariuszu czyli tekst, chociaż w tym filmie może nie znają co to jest i cały czas idą na żywioł i improwizację . nie sądze żeby w odcinku wygadali więcej niż 10kB tekstu to daje 10 mega w 1000 odcinków, czyle tyle co nic przy nowoczesnych protokołach transmisji, a czysty tekst pewnie spakuje się z 50x czyli tyle by można pchnąć modemem analogowym w latach 90tych. a człowiek? musi trajkotać te głupie dialogi przez dekadę albo i więcej
  2. ciekawe jakie placebo zastosowali względem prądu. ja raczej bym odróźnił czy ktoś mnie pieści prądem czy tylko sciemnia...
  3. Problem z czasem reakcji można prześledzić na przykładzie korków. Właściwie jedyny powód ich powstania to sumując się czas reakcj kolejnych kierowców ruszajacych np. Z pod świateł. jakby wszyscy ruszali razem na komendę przepustowość ulic wystarczyłaby jeszcze na dekady. Wiem zupełnie nie w temacie dygresja
  4. ja zakładam że automat i człowiek posiada takie same maszyny,takie same uzbrojenie,takie same środki zagłuszania itp. w tych warunkach dobrze rozpisane algorytmy pokonają człowieka taktycznie. a większa szybkość działania i brak emocji dokończy dzieła. na dzien dzisiejszy takich maszyn nie ma, ale przełom i rewolucja w przemyśle zbrojeniowym chyba jest blisko
  5. ja wymyśliłem autorską metodę inwigilacji. w zadany sposób (zgodny z kradzionymi danymi) generować bluescreeny i nasłuchiwać częstotliwość wypowiadania przez operatora słów "f*ck" "shit" bardzo wolna metoda, ale moja
  6. chodziło mi o to, że człowiek musi siedzieć w specjalnych kalesonach, i jego koncentracja i swoboda ruchów maleje proporcjonalnie do wzrostu g. maszyna może tylko pilnować przeciążenia gdy będzie to groziło rozerwaniem skrzydeł i poszycia. w eskadrze to dopiero jest przepaść...... maszyna może być mózgiem sterującym wszystkimi maszynami na raz. a człowiek musi wywołać kogoś przez radio użyć języka, zrozumieć 2 pilota a to dużo czasu.... a maszyna do maszyny w sekunde może przesłać fabułę pierwszych 1000 odcinków "mody na sukces" no i kontrola nad wszystkim instrumenty,sensory,uzbrojenie. człowiek skupia się max na kilku elementach i ma tylko dwie łapki do obsługi...
  7. no "w realu" wynik maszyny byłby jeszcze lepszy moim zdaniem. żadnych emocji,strachu,potu na czole, wpływu przeciążeń,itp...
  8. komp może byc w sieci, ale moze być sytuacja, że tak łatwiej przeskoczyć firewalla. ale jeśli już wydawać dzwieki i nasłuchiwać to nie lepiej użyć do tego głośniczka,słuchawek? i nadawać w wysokim paśmie żeby dzwięk nie był dostrzegalny? do tego przepustowość byłaby rzędy wielkości większa
  9. wydaje mi się, że zakodowała w algorytmie stan swojego umysłu hehehhe. no ale fantazje ma, nie każdy zabrałby się za zrobienie tak funkcjonalnych narzędzi
  10. o surowcach strategicznych mozna zerknąć chocby tutaj, ich ograniczone zasoby to chyba jedyna bariera przy wprowadzaniu i upowszechnianiu wszystkich nowoczesnych technologii : http://www.isppan.waw.pl/subpage/zaklady/zbm/files/surowce_krytyczne.pdf
  11. jak przeanalizujesz mózg na niskim poziomie to też zobaczysz tylko IFy i then na neuronach.... wystarczy pierwsza z brzegu dzisiejsza fabryka, a w niej? pusto, same roboty malujace,spawające każdy zakamarek i perfekcyjnie, wkładające ciastko do pudełka z taka gracja że ręka ludzka zostaje w tyle, itd. i to zwykła cywilna automatyka za kilka K$.... wystarczy że robot doleci i złapie swój cel a wtedy znając topologię np. satelity wykona każdy ruch który mu sie zaprogramuje. takie rzeczy robią roboty na zwykłych taśmach produkcyjnych, a nawet więcej bo taśma jedzie i automatyka musi jeszcze określać położenie produktu i dostosowywać się do tego. jesli robot pakuje kruche ciastka bo za dużo było było strat jak palce je kruszyły i robi to 200x szybciej, to sory... ja bym bał się wysłać człowieka do naprawy drogiego sprzętu. tak samo lepiej się czuję jak wiem i widzę jak są zrobione spawy w moim samochodzie przez robota, a wiem niestety jak człowiek potrafi spartolić spaw(miałem kiedyś zalanie tak dyplomowany fachowiec pospawał CO). robot nie bedzie spieszył się z robotą bo chce mu się już piwa, i złego dnia też nie będzie miał bo żona go zdenerwowała. na dzień dzisiejszy bardziej ufam wytworom automatów niż humanoidów
  12. tak jak telefonów komórkowych, baterii litowych, paneli słonecznych, stopów do zadań specjalnych (np.lotnictwo), wyświetlaczy LCD, i kilku innych drobiazgów
  13. Do tej pory pewnie autonomiczne roboty będą tym się zajmować żeby drżącą ludzka ręka coś nie spaprała
  14. dokładnie, turystyka to biznes więc to tylko z pozoru "pieniadze wyrzucone w błoto"
  15. też posiadam dokumentację, nawet z tego roku z czerwca a co do badań to obstawiam że nakręcili filmik 360 st. i wrzucą na google street albo laserowy skan. dzięki czemu bedziesz mógł wejść na stronkę gminy i myszką poobracać jedną,płaską ścianą dookoła. a wtedy powiesz WOW muszę tam pojechać specjalnie dla tej ściany, wtedy zapłacisz opłatę klimatyczną i gmina zapłaci wykonawcy "badania" i wszyscy będą zadowoleni bo: 1. Ty zobaczysz ścianę 2. badacze dostaną zapłatę 3. gmina bedzie miała fajny bajer na stronce www 4. pensjonaty,bary itp. też będą zadowolone
  16. bystrzachy z tych psychologów, nie ma co.... ciekawe tylko czy ktos płaci za takie badania? czy w czasie wolnym tak sobie tworzą?
  17. tu jest chyba jakaś nieścisłość.... każdy silnik cieplny Carnota na większą wydajność jak jest większa róźnica temperatur. więc pewnie chodzi tylko o czas rozruchu silnika do pełnego nagrzania jego,oleju,katalizatorów. a to żadna Ameryka, wiadomo od zawsze że zimny kopci,więcej pali diesel jak i benzyna. ale po nagrzaniu to raczej same plusy że kolektorem płynie zimne powietrze
  18. pozostaje tylko się cieszyć że mądrze starają się skonsumować swoją siłę, zamiast np. budować 2go lotniskowca
  19. racja. za długo przebywałem na ziemi i dlatego to skrzywienie, i z marszu przyjmuję ze powierzchnia to tylko "powierzchnia ziemi-skorupa".
  20. ja tutaj nie widzę żadnego problemu ani z siłą i efektem, ani z szumem. jesli LIGO potrafi zarejestrować przesunięcia poniżej długości atomu i wyłowić je z szumu to w czym problem? tym bardzej że to my decydujemy kiedy silnik działa a kiedy go wyłączamy, więc problemy z szumem całkowicie odpadają. a co do skali efektu to po co kosmos, wystarczy garnek z wodą i pływająca komora, najlepiej w skali nanotechnologii zrobiona i niech sobie pływa, albo zamiast wody jeszcze lepiej coś rzadszego jakiś spiryt,eter,etc. jeśli do tej pory nikt definitywnie nie zamknął tematu to ja tu wyczuwam klimaty jak z zimną fuzją w szklance ciężkiej wody mieszanej(o ile dobrze pamiętam) palladową łyżeczką
  21. Też mnie to dziwiło, ale być może dla poważnych fizyków ta idea jest tak absurdalna jak projekty zbadania czy słońce aby nie jest z miodu zrobione. I nawet nie podchodzą do tematu. Co nie znaczy że mają rację
  22. Powierzchnia to też sprawa dyskusyjna dla gwiazdy jak i dla planety gazowej. Tak czy siak scenariusz że planeta jest cieplejsza od "powierzchni"swojej gwiazdy nie jest niczym niezwykłym
  23. dlatego mówiłem o energii mechanicznej(kinetyczna+potencjalna) i tutaj zgoda, ale ciągle nie wiem kto ukradł i w jakiej formie 0,9 masy słońca . z analizą sygnałów aż tak łatwo chyba nie jest/nie będzie.... jak do kałuży wrzucisz 1 kamyk to sprawa jest prosta żeby na podstawie fali zlokalizować miejsce upadku i wielkość kamyka. jak rzucisz garścią kamyków to trzeba już jakiś superkomputer(a i to chyba nie da rady) bo fale wejdą w interakcje ze sobą zaczną się tłumić,wzmacniać itd.
  24. ok, czyli najzwyklejsza energia mechaniczna, tylko , że tu jest jakaś magia ze znikającą masą/energią dlatego mnie to zaciekawiło... jeśli CD schudła to ta masa/energia musiała by z niej uciec jakoś. no i jeszcze dziwi brak namacalnych śladów przejścia takiej fali.taka fala to jakby fala stojąca typu tsunami, z tą różnicą że przyspieszająca materię do prędkości światła? i bez żadnej siły bezwładności z jej strony? o ile na ziemi(mld lat dalej) szarpnięcie nami o grubość protonu nie zwala z nóg, to w promieniu kilkudziesięciu lat od CD efekt powinien być bardzo widowiskowy, nawet dla ślepego
  25. nie kupuje tego. wd tej teori wystarczy poszarpać protonem(przyspieszać i zwalniać) w akceleratorze i wyparuje(jego masa)? będzie coraz lżejszy bo bedzie przyspieszał? i coraz łatwiej będzie go popychać coraz szybciej?, gdzie prawo zachowania energii? energię powinien przenieść jakiś foton, ale jak on miałby wymknąć się z CD? a jak już przyjmujecie, że sama fala przenosi tą energię bez pośrednictwa fotonów(telepatycznie) to jak widać fala ta jest tłumiona przez przestrzeń i do nas dolatuje malutka, zatem co sie dzieje z jej(na początku niebagatelną 0,9masy słońca) energią? tez chyba jest rozproszona? chyba powinno być to widać i to dużo wyraźniej niż wybuch supernowej...
×
×
  • Create New...