Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

tempik

Users
  • Content Count

    1301
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by tempik

  1. ja widzę jeszcze problem w braku hamulca.... z tą prędkością nie da się wejść na żadną orbitę, no chyba że na orbitę czarnej dziury. nawet najlepsze matryce i najlepsza optyka nie da rady pstryknąć dobrych ostrych zdjęć przy takich prędkościach
  2. ja widzę ogólną tendencje techniki w kierunku autonomicznych maszyn a nie sterowanych kończynami ludzkimi. autonomiczne samochody, operatorzy dronów wojskowych też już nie muszą gapić się w ekran tylko ustalają ogólny cel.,nowe samoloty pasazerskie-pilot musi się nagłowić jak przechytrzyć komputer pokładowy zeby z premedytacją rozbić maszynę. transport morski już od dawna powinien być bez obsługi manualnej. loty kosmiczne właściwie od startu do lądowania sterowane są przez komputery, już nawet w centrum lotu ludzie nie mają co robić i tylko biernie przyglądają się razem z pilotami na efekt działania algorytmów.tendencja jest taka żeby człowiek wydawał proste komendy a technika sama decydowała co i jak ma zrobić żeby je spełnić. a do skomplikowanyc h spraw można zrobić claster superkomputerów który by był mózgiem , a roboty byłyby tylko mieśniami sterowanymi zdalnie przez ten komputer
  3. no w ten sposób to już ma to sens,tylko że jak znaleźli układ podwójny pędzący przez galaktykę to teoria musiałaby zakładać stabilne układy potrójne i co najtrudniejsze, utrzymanie stabilności po wyrwaniu jednej z 3ch gwiazd.
  4. chyba sie nie zgodzę bo: żeby wysłać na marsa ludzi nie tylko po to żeby wbili flagę i powiedzieli "pierwszy", ale też przeżyli tam i jeszcze pracowali,budowali to 100 lat brakuje jak nic. a automatyka tak się rozwija że za parę lat będzie mozna wysłać tylko autonomiczne maszyny, bez tego całego balastu "bio"(woda,żarcie,papier do tyłka,tlen,osłony radiacyjne,ogrzewanie,itd,itp). wysłać i zapomnieć, a jak wybudują co trzeba to niech wyślą SMSa.wysyłanie ludzi do nadzorowania maszyn troche jest bez sensu
  5. no można małego krecika wysłać na miarę naszych możliwości generalnie chodziło mi o to, że jak bym miał budować dom na 2 krańcu świata to nie ciągnął bym ze sobą kilka tys. ton cegły tylko bym zabrał betoniarkę,koparkę i parę innych narzędzi i na miejscu postawiłbym dom z lokalnych materiałów, a koparka i betoniarka pewnie wybudowałaby całe osiedle jak nie miasto
  6. brakuje mi w artykule tej konkretnej prędkości . no i sam mechanizm przyspieszania jest moim zdaniem wątpliwy.. żeby czarna dziura kopnęła gwiazdę 500km/s to muszą chyba blisko minąć się. żywą gwiazdę chyba by rozerwało.... raczej zwarta neutronowa tylko przetrwałaby te siły lub inna czarna. no chyba że zakłada się że gwiazda dostała mniejsze kopniaki od kilku czarnych dziur po kolei.
  7. a mnie dziwi po co ten wynalazek. zaoszczędzona powierzchnia/masa niewielka a jak wnioskuje z opisu ścianki słabsze niż klasyczne więc większe dawki promieniowania. jak by zostawili na orbicie to by była awantura kto ma spać w tym słabszym module . co do marsa też bez sensu. już lepszy jest jakiś 1 kret którym możnaby przekopać pod powierzchnią kilometry tuneli. hermetycznych i bez zagrożenia promieniowania
  8. samą komunikacją(antena) mógłby zostać żagiel, będzie wielki więc może wypromieniować duży sygnał, tylko troche dużo prądu trzeba by załatwić, ale tutaj też widzę rolę żagla. jedyny problem moim zdaniem to to że od połowy drogi ciśnienie fotonów z Alfy byłoby większe od ciśnienia słońca... żagiel by się chyba odkształcił i hamował. no chyba że druga strona żagla byłaby z innego materiału...
  9. kto wie, może czarna otchłań jest zawalona samotnymi zamarzniętymi planetami, a te związane z układami słonecznymi to jakiś mały promil ogółu....
  10. to oczywiste że gatunek ludzki jest inwazyjny i zawsze był odkąd zaczął używać muzgu. przeprowadzenie badań w Europie,Azji czy północnej da pewnie takie same rezultaty.
  11. 1. wynik nie imponuje, człowiek (kilka tys. lat temu) dociągał jak miał szczęście do 40tki, obecnie prawie o 100% przedłuża swój żywot. 2. coś co da się zrobić w prymitywnym organizmie raczej nie wyjdzie w czymś bardziej skomplikowanym albo straci sens. pewnie człowieka da sie wprowadzić w jakiś stan letargu/ograniczonego metabolizmu i tak go trzymać kilkaset lat ale co to za życie... 3. jedyny pomysł który widzę dla człowieka na "prawie nieśmiertelność" to zmuszenie kolejnych pokoleń naszych komórek do brania wzorca z jakiejś matrycy dna pobieranej tuż po urodzeniu, no chyba że da się pozbyć całkowicie naszej białkowej powłoki. 4. jeśli gwiazdy i czarne dziury umierają, a cząstki elementarne też podobno nie są stabilne nieskończenie długo, to wszystkie te tytuły powinny mówić o przedłużeniu agonii raczej a nie życia:D
  12. no taka skala to nie problem, nie o to mi chodziło. chodziło mi o to że doświadczyłem poparzenia jęzora gorącą herbatą, poparzenie przegrzaną parą też zaliczyłem, wytworzyłem i poczułem moc łuku elektrycznego w spawarce, wszystko powyżej to dla mnie czysta abstrakcja.... tak samo wyobrażam sobie miliard dolców na ciężarówce, ale niestety to też dla mnie abstrakcja, nigdy tyle nie miałem do wydania
  13. kilka milionów stopni jeszcze wyobrażam sobie i skaluje do temperatur ziemskich, ale 10 bilionów?! to już dla mnie abstrakcja
  14. aż dziwne że dopiero teraz na to wpadli... do tego promieniowanie czerwonych karłów jest mniej energetyczne i przyjaźniejsze życiu. być może nawet planety turlające się wkoło takiego karła nie muszą mieć własnego pola magnetycznego żeby obronić własną atmosferę przez wywianiem przez wiatr gwiazdy.
  15. absolutnie tego nie kwestionuję jedynie co troche czepiam się rozdzielczości(30 min) to dużo jak na tak gwałtowne zjawisko, przynajmniej w początkowej fazie. no i zakres widmowy obserwacji też ma ograniczenia. najciekawsze dzieje się we wnętrzu gwiazdy długo przed tym jak gwiazda "pozwoli" wyrwać się promieniowaniu widzialnemu. zobaczyć zjawisko w rentgenie to by było to....
  16. a kto mówi że paprykarz szczeciński jest puszkowany w szczecinie? ale fakt, tytuł jest sensacyjny jak na onecie . afrykańska mumia to od razu ma sie na myśli jakiegoś faraona
  17. jeśli rejestrowali co 30 min. to raczej nie utrafili w punkt 0. no i ta odległość >700K lat. kepler jest potężny ale iskierki(czyli początku ) raczej nie zarejestruje z takiej odległości. i tej fali wędrującej po powierzchni też nie rozumiem, była za ciężka i nie mogła oderwać się klasycznie jak to przy wybuchach prostopadle do obiektu? chyba że uchwycili fazę zapadania gwiazdy, no ale w zakresie widzialnym raczej nie da sie zaobserwować początku... trzeba by w x ray albo chociaż w podczerwieni patrzeć, a najlepiej w neutrino
  18. 1) nie zgodzę się. system gospodarczo walutowy jest od zawsze. człowiek od początku jest stadny i wymienia się towarami(jeden robił lepsze groty,inny lepiej szukał korzonków, a jeszcze inny lepiej rozniecał ogień). bez tej wymiany jeden żarł by cały czas surowe korzonki, inny miałby groty ale nie umiałby polować. jednym słowem wszystkie 3 typki do dzisiaj siedzieliby na drzewie. 2. no ta utopia to tak jak mówiłem raczej czysta teoria. a jak już wspomniałeś o entropii, to musi być entropia w rozkładzie bogactwa, musi być ktoś kto ma więcej, coś czego się jeszcze niema, coś co się pożąda, coś co ma ktoś a nie ja. inaczej społeczeństwo,państwa rozpadłyby się, bo poco się męczyć z kimś jak jest sie samowystarczalnym. 3. jeśli "z urzędu" każdy miałby zaspokojone wszystkie potrzeby egzystencjalne, to jedyne pieniądze/kapitał miałby promil społeczeństwa kreatywnego które tworzyłoby coś nowego(nowe wynalazki,technologie) i mogliby wymieniać się międzi sobą. a pozostałe 99,999% społeczeństwa(która nie ma ciekawości skąd jest człowiek,jak działa smartfon który trzyma w ręku itp.itd) byłoby całkowicie oderwane od tej elity.
  19. a dlaczego nie wykorzystać darmowego UV generowanego przez słońce? najdrozsza folia na moim inspekcie wytrzymuje max 3 sezony. najbardziej markowe ciuchy pozostawione na całe lato na słońcu wypłowieją i rozpadną się w rękach, rury PP,PE w ziemi wytrzymają 100 lat, a na słońcu po roku są kruche jak szkło i rozsypuja się. PET jest dużo odporniejszy na UV, ale chyba nie niezniszczalny i pewnie znacząco można by skrócić jego istnienie.
  20. widzę, że nie widzicie problemu tam gdzie ja widzę ja widze problem w tym, że jak wszystko będzie za darmo/bardzo tanie/każdy sam zdoła sam sobie wytworzyć to załamie się system walutowy i gospodarczy. załamie się również postęp technologiczny. nie będzie motywacji, nie będzie się opłacało za darmo wymyślać czegokolwiek. i nie będzie np. za co wymienić nasz pomysł bo przecież sami możemy wytworzyć wszystko inne, ale oczywiście to tylko teoria. a praktyka będzie taka że rzady państw nie dopuszczą do tego problemu. nawet jak coś będzie za darmo to trzeba bedzie płacić od tego ciężkie podatki. w ten sposób urzędnicy ochronią nas przed tą katastrofą
  21. no oczywiście że koszty surowców podstawowych nigdy nie znikną. wszystko pochodzi z ziemi i jej zasobów i te wszystkie zasoby mają swojego właściciela i są ograniczone. no chyba ze zakładamy że wydobywamy co chcemy i ile chcemy z asteroid i innych obiektór kosmocznych. ale ciekawe jest to że: więcej robotów to mniej pracy dla ludzi. roboty bedą robić coraz więcej towarów dla ludzi którzy nie będą mieli za co je wymienić/kupić. firmy żeby się utrzymać i wygrać wytwarzają coraz więcej jednocześnie zatrudniając coraz mniej. obecnie np. jeden rolnik z pomocą technologii może wyżywić kilkutysięczne miasto, sam własnymi rękoma, kiedyś dojdzie do załamania i cały system posypie się.
  22. niewątpliwie prędzej czy później dojdzie do jakiejś rewolucji/przemiany fazowej. wszystko od wielu lat tanieje bo koszty spadają i rynek każdego dobra w końcu zostanie nasycony. rozbuchany konsumpcjonizm też przeminie, już coroczna zmiana wyglądu "glila" w aucie nie wystarczy żeby zmusić klienta do kupna auta. pewnie dojdzie do takiej sytuacji że dobra będą kosztować prawie 0 a i tak ludzie nie będą w stanie tego kupić. wtedy system walutowy jaki znamy pewnie przestanie istnieć
  23. no też skojarzyłem temat z tym filmem tak samo w liczbach pierwszych jak i kolejnych cyferkach pi można doszukiwać się mistycyzmu. a dla nauki taka wiedza chyba nie ma żadnej wartości. Jeszcze wczoraj myślałem że te fluktuacje prawdopodobieństw w pewnych przedziałach mają znaczenie dla łowców tych liczb bo mogą przerobić algorytm aby dzielił w kolejności najwyższych prawdopodobieństw. no ale przecież nikt chyba nie zaczyna zabawy od początku? tylko zaczyna od największej już poznanej liczby? a jeśli niema tu żadnej stałości to przyszłości(nowych liczb) nie pomoże to znaleźć. równie dobre są wszystkie algorytmy analizy technicznej na giełdzie - wspaniale tłumaczą(i nigdy się nie mylą) to co zaszło od początku notowań do teraz. ale żaden z nich nie przewidzi kursu jutrzejszego. jutro słupki analizy znowu wspaniale będą się prezentować ale dopiero jak algorytm dostanie kurs jutrzejszy... a co do konkursu to z chęcią bym przepisał wasze pomysły na asemblera i zoptymalizował pod konkretny procesor i zapuścił na linuxie bo windows to nieporozumienie dla takich obliczeń, ale ostatnio cokolwiek robiłem na x86 486DX nie mam czasu ani już chyba głowy żeby zgłębiać architekturę nowoczesnego procka i samego assemblera...
  24. fajny macie tu konkurs. w programowaniu jestem na takim poziomie że raczej nie mamy o czym gadać ale wytłumaczcie mi podstawę tego artykułu i waszego konkursu, a mianowicie gdzie Wy widzicie nielosowość? ja bym zobaczył nielosowość jakby było powiedziane np. że jeśli liczba kończy się 9 to następna na 100% zakończy się na 3, i to nie w jakimś tam przedziale jak w artykule tylko od 0 do ever. a w tym przypadku równie dobrze można zająć się badaniem losowości wygranych numerów totka i też pewnie były by ciekawe wyniki analizy. i można by zrobić krzywe losowości, ale co z tego jak po paru kolejnych losowaniach nasz model będzie coraz bardziej odstawał od faktycznych danych. mozna zrobić korektę ale po następnych losowaniach będzie to samo. moim zdaniem opisywany problem(a raczej jego brak) to idealny szum biały w zakresie 0-ever. a jeśli bierze się tylko mały fragment tego nieskończonego zbioru to zawsze się znajdzie jakąś pozorną regularność, im ten zakres będziemy zawężać tym bardziej cudowne własności znajdziemy. aż zobaczymy boga i będziemy bić pokłony przed wydrukiem liczby pierwszej przypomina mi to algorytm postępowania grupy społecznej, która w usyfionej(za przeproszeniem) szybie widzi obraz Maryji. ja tam widzę losową plamę brudu.....
  25. to chyba ta sama ekipa co zeskanowała złoty pociąg....
×
×
  • Create New...