Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

tempik

Users
  • Content Count

    1268
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by tempik

  1. no to już wiemy, ale najwazniejsze to poznac jak własciwie postawic fundamentalne pytanie
  2. po grzybkach bad trip raczej jest nierealny, przynajmniej nie słyszałem osobiście o takich przypadkach
  3. 1/4 produkcji idzie na baterie bo obecnie do malutkie bateryjki do telefonów i sprzętów typu wkrętarki itp. do jednego samochodu pewnie z pare tysięcy takich bateryjek trzeba by wpakować, pomnóż przez grube miliony samochodów i masz wynik ile potrzeba..... co do recyklingu to zgoda, no ale najpierw trzeba mieć dużo tego złomu do recyklingu a co do ołowiu to złoża są skoncentrowane i łatwe do obróbki. z litem jest jak z deuterem, jest go multum ale co z tego, jak jest strasznie rozproszony i trudny do wydzielenia....
  4. cena? jak najbardziej jest po stronie powietrza........ z litem jest jak ze złotem czyli ograniczone zasoby,pracochłonne wydobycie, jak nagle wszyscy chcieliby przejść na bateryjki to po pierwsze nie dla wszystkich by wystarczyło, po drugie cena litu poszybowałaby w kosmos.... no i jeszcze czas ładowania, bateryjki kilka godzin, butle pewnie mozna nabić w kilka minut.... nie pamiętam w którym mieście w Polsce, ale gdzieś jeździły autobusy MZK na powietrze, aż muszę z ciekawości poszukać co się dzieje z tym projektem
  5. to jakies nieporozumienie..... spalimy w baku ten proszek i co dalej? trzeba napalić koksem w hucie i rozerwać wiązania z tlenem żeby znowu wsypać do baku.... problem ten sam jest z wodorowym napędem... obecnie większość wodoru wytwarza się z węglowodorów kopalnych.... i kolejne pomysły napęd na sprężone powietrze, fajny ale w końcu trzeba włączyć tą sprężarkę elektryczną i nabić butle.... czyli bez kopalin wszystkie rozwiązania leżą i kwiczą....
  6. trzymam kciuki za projekt, już od wielu lat, aż mi zsiniały może zmienić on więcej od hubblea. tylko ten poślizg czasowy i finansowy to prawdziwy kosmos... no i ryzyko wyniesienia w jednym kawałku,orbita na której chyba nie da się podjechać założyć okulary jak bubblowi wrazie awarii. dużo niewiadomych, pozostaje dalej trzymać kciuki....
  7. cytując klasyka, nie idzcie tą drogą..... o ile cięższa jest rakieta tej konstukcji? ile więcej paliwa trzeba zmieścić i zatankować do zbiornika? jaka jest gwarancja że skomplikowany system nie zawiedzie w porównaniu z spadochronem? jaki jest koszt zdiagnozowania czy po lądowaniu nie ma jakiś zmęczeń materiału? totalnie bez sensu pomysł.
  8. pewnie tuż za rogiem,kilka układów planetarnych dalej też biega po planecie jakaś tkanka organiczna i drze jape(jeśli ma) że świat jest stworzony tylko dla nich. hehhehehe
  9. z tymi szansami i obliczeniami to jestem sceptyczny tak jak z modelami pogody które zawsze sie mylą.... a swoją drogą antropocentryzm czyli pogląd, że świat ma szczęście że mógł zaistniać żeby go człowiek zobaczył, zawsze chyba będzie w ludzkich czerepach, niezależnie od stanu dowodów i wiedzy.
  10. misja zapowiada się ciekawie. ale ja bym widział inni scenariusz badań i odkrywania marsa. w pierwsze j kolejności bym szukał wody i sposobu jej wydobycia. następnie jak by była woda do chłodzenia to bym wysłał mały reaktor jądrowy, np z łodzi podwodnej,generatory, i roboty do poszukiwań geologicznych. SLS chyba powinien dać rade wysłać taką kupę złomu. no i wtedy roboty mogły by przeorać w mig całą planetę na prawdziwym zasilaniu, a nie jak teraz że jeden obrót świdra i cały dzień łapania słońca.... wtedy to już kwestia kilku lat żeby okazało się że z marsjańskiego gruntu można wydobywać wszystko to co na ziemi(poza paliwami kopalnymi). a wtedy to już tylko wysyłać sprzęt do wydobycia i gotowe linie produkcyjne, drukarki 3D. i produkować wszystko mniej skomplikowane a duże i ciężkie na miejscu, a nie męczyć się z wyniesieniem tego w przestrzeń, no może czasami trzeba by było wysłać paczkę nowych procesorów i wtedy na gotowe posłać człowieka. myślę, że obecna automatyka jest na takim poziomie że wszystko by zadziałało. ale obecnie jest chyba powtórka z rozrywki(apollo). wpompować wszystkie pieniądze jakie się ma żeby ogarnąć technologie która pozwoli dolecieć żywym(i nie koniecznie powrócić), wbić flagę i powiedzieć "pierwszy" i szybko wrócić do domu. bez sensu. już lepiej zająć się księżycem, którego niska grawitacja zwiększyłaby zasięg rakiet lub zmniejszyła ich masę
  11. niby wielki wybuch jest najrozsądniejszy i najłatwiej trafia do wyobraźni na podstawie codziennych analogii. ale ja nie ogarniam.... według mnie wybuch musi mieć ośrodek w którym zajdzie i czas. zakłada się że przestrzeń i czas dopiero podczas wybuchu powstał, to jakim cudem powstał wybuch bez punktu na osi czasu?! jak mogła nastąpić jakakolwiek zmiana czegokolwiek bez wymiaru czasowego? kolejna moja wątpliwość to datowanie. jak określono wiek/wielkość wszechświata na 14mld skoro nie jesteśmy pępkiem świata i do tego wydarzyła się inflacja szybsza od światła(jak tak świat powinien być większy od naszego horyzontu zdarzeń)
  12. ok tak czy siak jestem sceptykiem... będąc częścią układu nie można poznać "istoty" tegoż układu. rybka w akwarium pewnie też ma ciekawe wyobrażenie świata, ale jeśli nie spojrzy na swój słoik z zewnątrz to nie wiele zrozumie. człowiek ma przypadłość naginania rzeczywistości do swoich wyobrażeń. i tak np. nie możemy wycelować w elektron to wprowadzamy zasade nieoznaczoności i już wszyscy są spokojni bo poprostu sie nie da . jakiś wzór nie zagra wprowadźmy ciemną energię,materię i inne dziwactwa i na papierze wszystko bedzie wspaniale, nobla będzie można przyznać. itd... chociaż tak do końca nie jestem na NIE bo takie kombinowanie przynosi czasami ciekawe efekty
  13. z tymi swoimi wzorami to chyba sie zapędziliście.... próbujecie dopasować rzeczywistość do jakiegoś prostego wzoru? jak już to dopasowujcie wzór do rzeczywistości. poza tym szeroko rozumiany rozwój wędruje od przełomu do kolejnego. przełamanie pewnych barier wymaga więcej czasu innych mniej. więc jak prosty logarytm czy inne ustrojstwo opisze taką krzywą? przypomina mi to analizę techniczną na giełdzie. są wspaniałe wzory które świetnie opisują ale wszystko czo było, do teraźniejszości, ale żaden z tych instrumentów nie opisze co będzie za sekundę, no chyba że ta sekunda bedzie już przeszłością i znowu wszystcy beda mogli cwaniakować, zmodyfikują parametry wzoru żeby opisać nowa rzeczywistość jedne wielkie wróżenie z fusów, a zapomniałem z wzorów
  14. postęp jest ograniczony to jest oczywiste. ale o spowolnieniu aktualnie nie ma mowy..... za małym interwałem czasowym operujecie dlatego jest takie wrażenie. postęp idzie schodkami do góry a nie gładką linią. cały postęp obecnie opiera się na wiedzy teoretycznej z końca 19 wieku i 1 połowy 20 wieku. od tamtej pory nic przełomowego w naukach ścisłych sie nie wydarzyło. mimo to ciągle jest ogromny, a właściwie dopiero się rozpędza potencjał żeby przekuć tą wiedzę na technologię i konkretne rozwiązania. można jeszcze na tym bazować przez wieki.
  15. jakiś przełomowych informacji i rezultatów misji nie spodziewam się, ale cieszy że mimo tak długiego lotu,dużej odległości tak precyzyjnie dolecieli do komety. dobrze to rokuje na przyszłość jakby jakaś kometa była na kursie kolizyjnym z ziemią
  16. tak sobie myślę że ten silnik to taka nowsza wesja siedzenia w łódce i dmuchanie w żagiel.... jeśli chińczycy i nasa potwierdziła że jest ciąg to znaczy że jest to układ otwarty i naukowcy przegapili właściwy układ odniesienia. A co do ospałości i braku zainteresowania badaniami to może nie widzą potencjału do wykorzystania takiego napędu. też mi sie wydaje że napęd plazmowy czy jonowy ma większy potencjał
×
×
  • Create New...