Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

mikroos

Moderators
  • Content Count

    9800
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by mikroos

  1. Ale system ma duży wpływ na stabilność. Skoro na tym samym komputerze dwa różne systemy operacyjne wykazują różną stabilność, to chyba oczywistym jest, że to właśnie system jest powodem tej różnicy. Więc w pewnym sensie kupujesz stabilność razem z systemem, choć system nie jest tu jedynym czynnikiem. Uwierz mi, działam na obu systemach (z przewagą Linuksa) i wiem, o czym mówię
  2. Panowie, z całym szacunkiem, ustalmy jedno: od dwóch lat studiuję intensywnie kierunek bardzo, bardzo zbliżony do onkologii. Więc wybaczcie, ale troszkę się na ten temat znam I w przeciwieństwie do Was mam pojęcie o rzeczywistej praktyce klinicznej Zapewniam, że w przypadku nowotworów płuca wtedy, gdy tylko jest to możliwe, wykonuje się resekcję płuca i uważa ją za absolutnie skuteczną metodę, a do tego tanią, w związku z tym używaną na całym świecie. Po pierwsze, odpowiedź do Sebaci: widzę, że gdzies przeczytałeś, gdzieś Ci dzwoni, a nie wiesz gdzie. Po pierwsze, leki przeciwnowotworowe nie są lekami przeciwzapalnymi, tylko tzw. inhibitorami kinaz - owszem, one dają pewną kontrolę nad guzem, ale mylisz się bardzo myśląc, że nowotwór to twór statyczny. Otóz on cały czas zmienia swoją strukturę, mutuje i dlatego w pewnym momencie może się stać niewrażliwy na działanie inhibitorów. Obecnie tylko jeden nowotwór (przewlekłą białaczkę szpikową) leczy się wyłącznie inhibitorami (w pozostałych jest to wyłącznie terapia wspomagająca), a i w tej sytuacji problem jest kolosalny, bo nie wie się, jak długo trzeba leczyć i kiedy można bezpiecznie przerwać terapię. Co gorsze, przerwanie terapii imanitibem choćby na dwa tygodnie powoduje, że jej wznowienie jest bez sensu, bo nowotwór nabywa oporność na leczenie. Nikt nie chciałby żyć na takiej bombie zegarowej. Po drugie, imatinib kosztuje około 7500 zł na miesiąc, czyli mniej więcej tyle, ile kosztuje cała operacja (czyli kompletny proces leczenia) - jeśli stać Cię na ciągnięcie takiej terapii przez lata, to śmiało. Bo ja Cię zapewniam, że żaden system opieki zdrowotnej na świecie nie zafunduje nikomu droższego leczenia, gdy można kogoś wyleczyć równie skutecznie niższym kosztem. Poza tym chyba raczysz zapominać, że każda terapia ma efekty uboczne i ciągnięcie jej przez lata jest - deikatnie mówiąc - uciążliwe dla pacjenta. Żeby nie być gołosłownym: http://www.chemocare.com/bio/tarceva.asp - masz tu wymienione efekty uboczne stosowanai inhibitora kinaz stosowanego w raku płuc. Jeśli myślisz, że to fajnie, gdy 30% leczonych ma tego typu objawy, to oczywiście masz do tego prawo. Tylko zapewniam, że w przypadku niedużego, zlokalizowanego nowotworu, chirurgia jest absolutnie wystarczająca i absolutnie nikt na świecie nie stosuje farmakoterapii tam, gdzie stosunkowo łatwo mozna kogoś wyleczyć jednym zabiegiem chirurgicznym. Widzę tu raczej wpływ nadmiaru Sci-Fi, niż realnej wiedzy klinicznej. dirtymesucker: tu również popełniasz spory błąd. Ryzyko genetyczne absolutnie nie oznacza zachorowania. Tobie się wydaje, że jeśli ktoś ma predyspozycję, to na pewno zachoruje i jeszcze najchętniej byś chciał przewidzieć, w jakim dokładnie wieku. Tymczasem to wcale nie jest takie proste: owszem, można zrobić test i z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć ryzyko choroby (wybitne osiągnięcia na tym polu ma np. zespól prof. Jana Lubińskiego ze Szczecina), lecz trzeba jeszcze znaleźć bardzo konkretny test na to, czy to ryzyko znalazło już potwierdzenie w rzeczywistości, czyli krótko mówiąc: czy nowotwór już powstał. Medycyna niestety nie jest tak prosta, jak chciałbyś to widzieć, tu nie ma sytuacji zerojedynkowych. Poza tym znów pokazuje się elementarna niewiedza: Ty chciałbyś sprawdzać na podstawie cebulki włosa, co dzieje się w płucu. A tymczasem każdy nowotwór zaczyna się od mutacji - czyli mutacja musi zajść w płucu, a więc komórki w płucu będą inne, niż w cebulce włosa!!! Z cebulki możesz odczytać jedynie pewne statystyczne dane na temat ryzyka, na temat intensywności naprawy DNA itp., ale nigdy nie przewidzisz na podstawie cebulki włosa, co rzeczywiście dzieje się w danym momencie płucu. Wniosek z tego jest taki, że możesz na podstawie testu genetycznego jedynie wyznaczyć pewne predyspozycje, ale nigdy nie wykryjesz choroby ani nie dasz komuś gwarancji, że zachoruje bądź nie. Aha, i jeszcze na temat linii papilarnych: jeśli znajdziesz mi jakąkolwiek wiarygodną publikację na ten temat, to daj znać. Bo akurat tak się głupio składa, że nikt jeszcze nie zna dokładnego mechanizmu genetycznego powstawania linii papilarnych, więc raczej niemożliwe, żeby na podstawie linii papilarnych osiągać wiarygodne dane na temat przyszłych zachorowań.
  3. powiedziałem "jeśli już". przeczytaj dalszą część to może skapujesz. Ależ ja skapowałem sens Twojej wypowiedzi. Kwestionuję po prostu to, że źle powiązałeś przyczyny ze skutkami. Przeczytaj jeszcze raz uważnie: to samotność powoduje zmiany w układzie odpornościowym, a nie słaba odporność powoduje samotność! A poza tym gdybyś jeszcze trochę doczytał, zwróciłbyś uwagę, że autor nie udowodnił, że osoby samotne mają "gorsze" geny, tylko mniej aktywne, ale tak samo korzystne. Czyli sytuacja wygląda tak: identyczne geny + samotność w życiu -> zmiany w ekspresji genów -> pogorszenie odporności. A Ty próbujesz przedstawić sytuację jako: gorsze geny -> słabsza odporność -> mniejsze szansy na partnera. To zasadnicza róznica. Pozdrawiam!
  4. 10 centów za kilowatogodzinę? To jest przecież cena porównywalna z ceną sprzedaży 1 kWh w sieci energetycznej w Polsce! Nie byle jakie osiągnięcie, biorąc pod uwagę dotychczasowe ceny energii ze słońca. Pozostaje tylko standardowy problem: jak przechowywać tę energię, żeby na bieżąco zasilać urządzenia w domu, i jednocześnie nie truć środowiska akumulatorami? Swoją drogą ciekawe, jaki jest koszt produkcji takiego ogniwa, bo tak naprawdę to właśnie czas zwrotu inwestycji jest najbardziej istotny w przypadku takich zakupów. Obecnie średni czas zwrotu kosztów zakupu panelu słonecznego to około 4 lat w warunkach Polski - gdyby się okazało, że te panele zwrócą się jeszcze szybciej, to właśnie to byłoby najistotniejsze w tym odkryciu, a nie koszt jednostki energii.
  5. Ale przy tej samej konfiguracji sprzętowej Linux zwykle jest stabilniejszy od dowolnego Windowsa i ZNACZNIE odporniejszy na błędy użytkownika.
  6. Ale wczesne wykrycie przeważnie jest wstępem do skutecznej terapii, nie zapominaj o tym! Szczególnie w przypadku nowotworów "operacyjnych" jest to bardzo istotne, żeby wykryć zmianę przed pojawieniem się pierwszych przerzutów/naciekania. OGROMNY!!! błąd. Do przeżycia człowiekowi swobodnie wystarcza jedno płuco (a mówiąc precyzyjniej: do przeżycia przy ograniczonej aktywności fizycznej wystarcza nawet połowa jednego płuca), więc hipotetycznie wycięcie nawet całego płuca nie jest problemem. Resekcja płuca jest doskonałym pomysłem ze względu na to, że wycięcie tkanki chorobowo zmienionej wraz z tzw. marginesem daje niemal 100% pewności powodzenia terapii. W ostateczności dochodzi do tego adjuwantowa chemioterapia i leczenie jest zakończone niemal bez szkody dla pacjenta. Sam odpowiedz: po co płacić za bardzo drogie i obciążające terapie, gdy alternatywą jest wycięcie płuca, które i tak "jest nadmiarowe", tzn. można bez niego swobodnie przeżyć? I co jest większą inwazją na organizm: kilkumiesięczna farmako-, a czasem radioterapia, czy szybki zabieg chirugiczny? Resekcja narządu absolutnie NIE jest metodą archaiczną!!
  7. Badania z dziedziny psychologii coraz częściej wywierają na mnie wrażenie ssania pieniędzy z budżetu na granty, a potem odkrywania rzeczy kompletnie oczywistych jako wielkich rewelacji. Ręcę opadają :/
  8. "Pokusiłem się i znalazłem", czy "jestem nim i zapraszam do mojego gabinetu na płatną wizytę"?
  9. Niekoniecznie Osoba leworęczna może przez niektórych purystów uznać za niekulturalną, gdy np. miesza herbatę lewą ręką. To idiotyczne, ale naprawdę niektórzy tak pojmują świat. Słyszałem o parze, która rozstała się, gdy on w kawiarni oblizał łyżeczkę... A poza tym być może sam fakt używania lewej ręki jakoś wpływa na charakter, na zachowania? Ludzka psychika to niesamowicie złożony mechanizm, więc może "gdzieś tam" jest ukryte jakieś powiązanie... Natomiast co do mnie, jestem przypadkiem "przestawiania" na praworęczność. Od dzieciństwa miałem tendencję do leworęczności, ale niemal na siłę uczono mnie pisać prawą - dopiero około wieku 16 lat zacząłem mieć jako-tako czytelne pismo, na dodatek niektórych czynności do dziś nie umiem wykonać prawą ręką - np. kompletnie nie idzie mi jedzenie kanapek ;P
  10. Ulala, z tym się w ogóle nie zgodzę. Pan chyba nie słuchał nigdy dobrego post-rocka...
  11. Sebaci - myślę, że w takiej małej butelce ketchupu (takiej bardzo niskiej i szerokiej) 20% to całkiem realna liczba. A co do wynalazku, bez wątpienia jest ciekawy, tylko pozostaje pytanie: który producent coś takiego zastosuje? Przecież to nieopłacalne: nie dość, że trzeba będzie wydać pieniądze na powłokę, to jeszcze konsument będzie kupował produkt o 20% rzadziej. Z punktu widzenia bardzo kiepska inwestycja
  12. Ależ oczywiście, to żadna nowość. Z kolei paproć może mieć do 1000 chromosomów!
  13. Kilka faktów: 1. Owszem, wzrost jest sterowany częściwo przez geny, ale też przez czynniki środowiskowe. Geny to tak jakby pula możliwości rozwoju organizmu, a nie dokładny program dojrzewania!! 2. Pamiętajmy, że w czasie, gdy spora część użytkowników forum dorastała, był przełom ustrojowy i nagle na rynku pojawiło się więcej towarów uznawanych wówczas za luksusowe jak np. mięso, będące bardzo bogatym źródłem białek. To w oczywisty sposób mogło napędzić wzrost i sprawić, że osoby młodsze są wyższe - po prostu ich dojrzewanie zachodziło przy lepszych warunkach. To w pewien sposób odnosi się do pkt 1. mojej wypowiedzi - dzięki wyższej podaży białek i bardziej wartościowemu pożywieniu uruchomiła się ekspresja genów umożliwiających szybszy wzrost. Także akurat Polacy nie są raczej zbyt odpowiednim materiałem do takich badań, tzn. troszkę niemerytoryczne jest przenoszenie tych wyników na siebie akurat w przypadku Polaków Pozdrawiam
  14. Niekoniecznie. 70 dni to czas nieprzerwanej pracy. Pozostaje pytanie, czy np. cykliczne używanie przez 50 dni i wyłączanie do schłodzenia uszkadza chip, czy nie - jeśli potrafiłby on przetrwać taki cykl, to znacznie taniej byłoby zainstalować dwa chipy i naprzemiennie je uruchamiać, niż instalować system chłodzenia
  15. A ja coś słyszałem, że i tak pracują nad nowym modelem Podobno ma być najdoskonalszą kulą świata, wykonaną ze ściśle określonej ilości atomów krzemu, na dodatek wyłącznie jednego jego izotopu. Strasznie ciekawe zadanie, zbudować coś takiego :
  16. Nie, zwykły przytomny użytkownik, którego śmieszy system operacyjny, który do własnego działania wymaga 512 MB RAM i który przy takiej konfiguracji (512 MB RAM, Intel Core 2 Duo 1700 MHz, FSB 533 MHz) zużywa "stojąc" 40-60 % pamięci i procesora!. A przecież w systemie wypadałoby jeszcze odpalić czasem jakiś program...
  17. Pozwolę sobie na sprecyzowanie: nie lepsza, tylko bardziej popularna. Idąc podobnym tropem można by stwierdzić, że Doda jest lepsza od Mozarta no ale mniejsza o to. Niestety problem z Vistą polega na tym, że ogromna część sprzedanych kopii to te wciskane na siłę przy zakupie komputera ludziom, którzy potem nie potrafią sobie przeinstalować systemu. Przecież ten system jest gromiony przez każdy poważny serwis o IT :/ Koszmar po prostu, tyle, że z błyskającymi okienkami.
  18. "Rozpiętość skrzydeł Zefira wynosi 18 metrów, a jego waga to 31 kilogramów. " Heh, fajnie
  19. Widzicie, co byśmy zrobili bez kartofli :> a ludzie paskudni chcą pozbawić kartofli wpływu na naród :>
  20. A Apache uruchamiany na Windowsach jak był liczony? Jako Windows? To chyba niepoważne. Poza tym jest tu co nieco napisane o Viście, więc wnioskuję z artykułu, że część może używać Visty jako systemu serwerowego - jeśli tak, to mogę tylko współczuć i jednocześnie pocieszyć środowisko Open Source, że nie ilość się liczy, a jakość Chyba niektórzy nie pojęli, jakie zadania ma mieć serwer - ale kto by się przejmował
×
×
  • Create New...