Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Odkrycie pod Jerozolimą zaprzecza biblijnej relacji

Recommended Posts

W 2012 roku w Tel Motza w pobliżu Jerozolimy odkryto wielki kompleks z X/IX przed Chrystusem. Miejsce to, identyfikowane z biblijną Hammosą należało do potomków rodu Beniamina (Joz 18:26). Gdy wiosną ubiegłego roku rozpoczęto tam pierwsze badania archeologiczne okazało się, że mamy tu do czynienia z kompleksem świątynnym, pod którym widać wcześniejszy budynek świątynny z X wieku.

Jak mówią kierujący pracami Shua Kisilevitz i profesor Oded Lipschits z Uniwersytetu w Tel Awiwie, to jedyna monumentalna świątynia z epoki żelaza odkryta w centrum Judy. Pod podłogą znaleziono struktury świadczące o uprawianiu kultu oraz liczne figurki antropo- i zoomorficzne.

Jednak już samo istnienie funkcjonującej świątyni jest sporym zaskoczeniem. Czy monumentalna świątynia mogła istnieć w sercu Judy poza Jerozolimą. Czy w Jerozolimie wiedziano o niej? Jeśli tak, to czy była ona częścią systemu administracyjnego? Musimy pamiętać, że Biblia opisuje reformy religijne królów Ezechiasza i Jozajasza, którzy skonsolidowali wszelką działalność religijną w Świątyni Salomona w Jerozolimie i wyeliminowali taką aktywność poza granicami Jerozolimy, przypomina Kisilevitz.

Nasze analizy znalezisk archeologicznych i tekstów biblijnych wskazują, że w świątyni w Hammosa praktykowano starożytne tradycje religijne Bliskiego Wschodu. Odpowiada ona biblijnym opisom takich świątyń. Staje się więc jasne, że świątynie takie jak w Hammosa musiały istnieć przez większość II okresu epoki żelaza i stanowił część oficjalnej, usankcjonowanej przez władzę struktury, mówi Kisilevitz.

Profesor Lipschits dodaje, że wbrew biblijnej narracji opisującej reformy Ezechiasza i Jozajasza, poza oficjalną świątynią w Jerozolimie istniały w Judzie usankcjonowane przez władze świątynie. Nasze odkrycie fundamentalnie zmienia więc wiedzę o praktykach religijnych Judejczyków.

Na podstawie przeprowadzonych badań naukowcy stwierdzili, że pojawienie się scentralizowanego miejsca kultu w postaci świątyni, było następstwem postępu rozrastającej się społeczności. Najpierw stał w tym miejscu spichlerz, a gdy zaczęto wykorzystywać go coraz bardziej intensywnie, zbudowano świątynię, która z jednej strony miała zapewnić pomyślność gospodarczą, a z drugiej umacniała kontrolę lokalnych przywódców nad społecznością, tworząc tutaj jej centrum ekonomiczne i religijne.

Badacze uważają również, że istnienie świątyni mogło z czasem doprowadzić do powstania silnej judejskiej społeczności. Uważamy, że świątynia była lokalnym przedsięwzięciem, które zostało powzięte przez rozbudowane rody lub wsie, które połączyły swoje zasoby, by zmaksymalizować zbiory, napisali.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie widzę w którym miejscu miałoby to podważać historię biblijną. To wręcz potwierdza niektóre słowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 14.02.2020 o 17:50, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Profesor Lipschits dodaje, że wbrew biblijnej narracji opisującej reformy Ezechiasza i Jozajasza, poza oficjalną świątynią w Jerozolimie istniały w Judzie usankcjonowane przez władze świątynie. Nasze odkrycie fundamentalnie zmienia więc wiedzę o praktykach religijnych Judejczyków.

 

 

Partycypując nieco w "biegu wydarzeń" chciałbym wyrazić prośbę do szanownych Modów. Czy nie można by tropem Luźnych wydzielić oprócz "Nauki, Filozofii i Polityki" jakiegoś "Kącika Biblijnego"?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.02.2020 o 17:59, Astro napisał:

Partycypując nieco w "biegu wydarzeń" chciałbym wyrazić prośbę do szanownych Modów. Czy nie można by tropem Luźnych wydzielić oprócz "Nauki, Filozofii i Polityki" jakiegoś "Kącika Biblijnego"?

Mówisz i masz. A właściwie miałbyś. Bo założyłem. No prawie. Znaczy w panelu administratora widzę, że jest. Ale na forum nie ma. :( Chyba trzeba poczekać, aż zajrzy tu ktoś mądrzejszy (Wilk) i zrobi to, czego ja nie potrafię. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Mariusz Błoński napisał:

Mówisz i masz. A właściwie miałbyś. Bo założyłem. No prawie. Znaczy w panelu administratora widzę, że jest. Ale na forum nie ma. :( Chyba trzeba poczekać, aż zajrzy tu ktoś mądrzejszy (Wilk) i zrobi to, czego ja nie potrafię. :)

lol, serio?

Może lepiej założyć osobną kopalniewiary? ten pomysl brzmi troche tak, jakby na forum wegetarian załozyć dział o obróbce mięsa.

 

  • Haha 1
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, krzysiek said:

Może lepiej założyć osobną kopalniewiary? ten pomysl brzmi troche tak, jakby na forum wegetarian załozyć dział o obróbce mięsa.

Domena jest do wzięcia! @krzysiek wyczerpał temat :lol:B-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to może wyjaśnię, bo sądziłem, że mój żart był "self-explaining", choć widać coś nie tak poszło po światłowodach... :)
ABSOLUTNIE nie potrzebuję "Kącika Biblijnego" na KW, ale niektórym może by dało to szczęście, a zawsze miło mi, gdy ludzie są szczęśliwi.

P.S. Wydzielenie i przeniesienie do "Kącika Biblijnego" może dla niektórych byłoby odpowiednią karą, a dla niektórych nobilitacją... Może warto zrobić jednak ten eksperyment? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No mogę, ale szczerze mówiąc bliżej mi leży Baranek Shaun i Harry Potter.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znacznie lepszy byłby "kącik religijny". Nauka działa na podobych zasadach, jak religie świata. Można by np. pogadać o Bogu jak i jego braku, wszak na jedno jak i drugie istnieją niezbite dowody :). Ale gdzieś tu był już podobny temat (o Bogu). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak na marginesie - biblistyka, archeologia biblijna, a nawet w pewnym zakresie teologia, to całkiem porządne nauki, i nie tylko wierzący się nimi zajmują (teologią też!). Przedmiot badań jest dobrze zdefiniowany, znacznie lepiej niż wiele bytów, którymi zajmuje się fizyka :D

Edited by ex nihilo
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz możemy przyjąć, że diabły/anioły to kwantowe wzbudzenia pola DA i zabawa może być równie dobra, a może i lepsza :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, ex nihilo napisał:

Tak na marginesie - biblistyka, archeologia biblijna, a nawet w pewnym zakresie teologia, to całkiem porządne nauki, (...) 

Jest jeszcze mistyka, ale to już są zabawy umysłem (nie do końca bezpieczne) na poziomie mentalnym. Na razie nie dostępne dla nauki, bo chyba nie ma sposobów na rejestrację tego. 

 

W dniu 18.02.2020 o 14:37, cyjanobakteria napisał:

Kolega żarty sobie chyba robi ;)

Taki żarcik o poranku, chociaż pewnie można się uprzeć i szukać podobieństw. :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 17.02.2020 o 10:40, Astro napisał:

No to może wyjaśnię, bo sądziłem, że mój żart był "self-explaining", choć widać coś nie tak poszło po światłowodach... :)

Dalem się strolowac ;-) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Elura to niezwykłe stanowisko archeologiczne w Indiach. Znajduje się tam zespół 34 świątyń wykutych w bazaltowej skale. W latach 600–900 n.e. zbudowano tam 17 świątyń hinduskich, w latach 400–800 n.e. powstało 12 świątyń buddyjskich, a w latach 800–1000 wykuto 5 świątyń dżinijskich. Teraz naukowcy odkryli, że w zachowaniu niezwykłych zabytków ważną rolę odegrały konopie indyjskie.
      Najnowsze badania wykazały, że do zaprawy murarskiej buddyjscy mnisi dodawali konopie indyjskie. Taką mieszaniną pokrywali ściany i sufity, które następnie zdobiono pięknymi malunkami. Okazało się, że to właśnie konopie spowodowały, że zaprawa nie uległa degradacji przez 1500 lat, jakie upłynęły od wybudowania świątyń.
      Elura to zachwycający przykład architektury wykutej w skale. To dowód na wyobraźnię i artyzm twórców, stwierdzili badacze. Na potrzeby najnowszych eksperymentów wykorzystali najnowsze techniki, jak spektroskopię podczerwoną czy stereomikroskopię do zbadania zaprawy pokrywającej ściany. Udało im się zidentyfikować gatunek konopi wykorzystanych przez budowniczych i stwierdzili, że to Cannabis sativa zapobiegła zniszczeniu Elury przez insekty.
      Specjaliści stwierdzili, że włókna konopi mają lepszą jakość i wytrzymałość niż włókna innych roślin. Ponadto powodują, że zaprawa lepiej przylega do ścian. Taka mieszanina magazynuje ciepło, jest ognioodporna i absorbuje około 90% dźwięków z powietrza, zapewniając mnichom spokojne, przyjemne środowiska do życia w Elurze, czytamy na łamach Current Science.
      Już z wcześniejszych badań wiemy, że mieszanina zaprawy i konopi może wytrzymać 600–800 lat, co wyjaśnia, dlaczego świątynie przetrwały w dobrym stanie tak długo, mimo zmieniających się niekorzystnych warunków atmosferycznych. Elura pokazuje, że 10% takiej zaprawy może przetrwać nawet ponad 1500 lat, mówi Rajdeo Singh, chemik-archeolog.
      Już w VI wieku artyści zorientowali się, że cannabis pomaga regulować wilgotność, odstrasza insekty, nadaje ścianom ognioodporności, a jednocześnie pozwala im oddychać. Dodatek tej rośliny jest kluczowy, co pokazuje przykład nieodległej Ajanty. Tam do zaprawy nie dodawano konopi i insekty zniszczyły co najmniej 25% malunków naściennych.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W Kom Ishqaw na zachodnim brzegu Nilu podczas prowadzonych na początku września prac związanych z budową sieci kanalizacyjnej odkryto pozostałości świątyni z okresu panowania Ptolemeusza IV Filopatora. Archeolodzy natrafili na 2 ściany (biegnące wzdłuż osi wschód-zachód i północ-południe) oraz na południowo-zachodni narożnik budowli. Ich uwagę przyciągnęły płaskorzeźby związane z bóstwem nilowym Hapi.
      Hapi był przedstawiony z darami, w otoczeniu zwierząt, m.in. ptaków. W inskrypcjach wspominano o Ptolemeuszu IV Filopatorze.
      Sekretarz generalny Służby Starożytności Mostafa al-Waziri dodał, że podczas wykopalisk odkryto także posadzkę z wapiennych płyt.
      Kom Ishqaw, kiedyś Per-Wadjet, znajduje się w muhafazie Sauhadż. W komunikacie Ministerstwa Starożytności na Facebooku podkreślono, że prace kanalizacyjne będą wstrzymane aż do zakończenia wykopalisk. Ponoć w międzyczasie archeolodzy dotarli do północnego narożnika świątyni.
      Wg Mohameda Abdela Badie, szefa Centralnego Departamentu Starożytności, prace archeologiczne rozpoczęto na terenie zlokalizowanym na południe od fragmentu muru odsłoniętego przez robotników. Południowo-zachodni narożnik i pozostałą część ściany biegnącej wzdłuż osi północ-południe odkryto w jednej z bocznych uliczek. Ściana biegnąca wzdłuż osi wschód-zachód była pokryta wapiennymi płytami.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Tysiące pielgrzymów przybywają do centralnej Tajlandii, by odwiedzić świątynię odsłoniętą przez wodę i pomodlić się do posągu Buddy. W wyniku długotrwałej suszy w sztucznym zbiorniku wodnym pozostało tylko 3% wody i na powierzchnię wynurzyła się świątynia Wat Nong Bua Yai. Świątynia była w przeszłości centrum życia lokalnej społeczności. Odbywały się tam modlitwy, festiwale, prowadzono działalność edukacyjną, służyła jako centrum spotkań i rozrywki. Została ona zalana. Z wody wyłoniły się też pozostałości setek domów okolicznych wsi, które zostały przeniesione.
      Teraz do świątyni udały się setki osób, które oddają cześć bezgłowemu posągowi Buddy o wysokości 4 metrów.
      Zwykle świątyni nie widać. Żadna jej część nie wystaje znad wody. Została odsłonięta przez suszę. Zbiornik, w którym się znajduje,ma pojemność 960 milionów metrów sześciennych i służy nawadnianiu 526 000 hektarów upraw w czterech prowincjach. Susza spowodowała, że zasila on jedynie 1214 hektarów w jednej prowincji.
      Tajlandia przeżywa obecnie największą suszę od dziesięcioleci, a poziom wód w zbiornikach jest znacznie poniżej średnich miesięcznych, a poziom Mekongu jest najniższy od ponad 100 lat. Wszystko to w czasie sezonu monsunów, najbardziej wilgotnej pory roku w Azji Południowo-Wschodniej.
      Susza dotknęła przede wszystkim rolników uprawiających ryż. W maju, gdy nadeszła pora jego sadzenia, rząd Tajlandii zaapelował do rolników, by wstrzymali się z sadzeniem w oczekiwaniu na opady. Nadeszły one późno i było ich bardzo mało. Od tamtej pory rząd zasiewa chmury by wywołać opady i chociaż trochę pomóc rolnikom.
      Zdaniem ONZ obszar suszy będzie się zmieniał i powiększał. Należy się spodziewać, że w przyszłości będzie coraz gorzej.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Około 800 roku naszej ery trzęsienia ziemi i powodzie zatopiły greckie miasto Heraklejon (egipskie Thonis), położone u wybrzeży Egiptu. Miasto zostało odkryte w 1999 roku, a teraz badający je archeolodzy znaleźli ruiny świątyni oraz łodzie wypełnione monetami i biżuterią.
      Dzięki zaawansowanym urządzeniom skanującym nurkowie zbadali nową część głównej świątyni miasta i orkdyli w pobliżu mniejszą świątynię, w której znaleziono kolumny oraz ceramikę z IV i III wieku przed naszą erą. Wyrysowano też nowe obszary miejscowości Canopus, która zatonęła wraz z Heraklejonem. Naukowcy trafili też na ruiny budynków, oraz złote i brązowe monety, a także biżuterię. Monety z brązu pochodzą z okresu panowania Ptolemeusza II (283–246 p.Ch.). Specjaliści uważają, że pozostałe artefakty również pochodzą z okresu rządów Ptolemeuszów (305–30 przed Chrystusem).
      Przed kilku laty w Heraklejonie znaleziono baris odpowiadające opisowi pozostawionemu przez Herodota.
      Heraklejon było jednym z najważniejszych ośrodków handlowych na Morzu Śródziemnym. To w tym mieście Kleopatra otrzymała królewską koronę. Po wiekach miasto zniknęło pod wodą i znajduje się w Zatoce Aboukir.
      Zostało odkryte przypadkiem w 1999 roku przez doktora Francka Goddio, który przeszukiwał wody przybrzeżne Egiptu mając nadzieję natrafić na francuskie okręty wojenne, które zatonęły tutaj podczas bitwy w XVIII wieku. Zamiast na okręty trafił na pozostałości po starożytnym mieście. Prowadzone przez kolejne lata prace archeologiczne ujawniają kolejne skarby, pokazując, jak bogatym i potężnym miastem było Heraklejon. Doktor Goddio, który kieruje pracami archeologicznymi w Heraklejonie stwierdził przed kilku laty, że archeolodzy mają tutaj pracy na kolejnych 200 lat.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W 725 roku pewien pobożny pielgrzym wędrując wokół Jeziora Galilejskiego zobaczył i opisał Kościół Apostołów. Teraz archeolodzy twierdzą, że odnaleźli legendarną budowlę.
      Według tradycji, Kościół Apostołów został wybudowany nad domem apostołów Piotra i Andrzeja. Miejsce opisane w VIII wieku przez podróżnika imieniem Willibald znajduje się obecnie w Rezerwacie Bteikha (Bteikha Nature Reserve) i to właśnie w tym miejscu odnaleziono ruiny.
      Archeolodzy poinformowali jednocześnie, że biblijne miasto Betsaida, na którym zbudowano rzymskie miasto Julias, było znacznie większe niż dotychczas przypuszczano.
      To, co można powiedzieć na pewno, że w dzisiejszej miejscowości Beit Habek (el-Araj) znaleziono ślady po wielkim kościele z epoki bizantyjskiej. Najbardziej charakterystyczną cechą budowli są pozostałości mozaiki. To resztki mozaiki ściennej, a takie występowały tylko w kościołach, mówi profesor R. Steven Notley.
      Dotychczas odkopano południowe pomieszczenia. Zdjęcia wykonane z lotu ptaka również potwierdzają tezę, że mamy do czynienia z kościołem, gdyż budowla jest usytuowana na osi wschód-zachód, widoczna jest centralna nawa i dwie nawy boczne, wyjaśnia profesor Mordechai Aviam z Kinnert Academic College.
      Odnaleziono też fragmenty marmuru pochodzącego z lektorium, przegrody oddzielającej część z ołtarzem przeznaczoną dla duchownych od części kościoła przeznaczonej dla świeckich. Marmur ozdobiono kwiatowymi dekoracjami. Archeolodzy wydobyli również fragmenty mozaiki podłogowej, dachówki charakterystyczne dla dużych budowli oraz fragment kredy z wyrzeźbionym krzyżem.
      Oczywiście znalezienie bizantyjskiego kościoła to jedno, jednak powstaje pytanie, skąd wiadomo, że to kościół postawiony nad domem apostołów Piotra i Andrzeja. Takie informacje przekazuje nam historyczna tradycja, a my nie mamy żadnych podstaw, by je kwestionować, mówi profesor Notley. W 725 roku Willibald z Wessex, późniejszy biskup Eichstatt, odwiedzał Ziemię Świętą. Opisał nam swoją podróż z Capernaum do Kursi i zanotował, że odwiedził kościół Piotra i Andrzeja. Pomiędzy tymi dwiema miejscowościami nie odnaleziono żadnego innego kościoła, wyjaśnia profesor Aviam.
      Na razie nie wykonano jeszcze precyzyjnego datowania ruin. Jednak na podstawie znalezionych tam ponad 100 monet archeolodzy uważają, że kościół powstał w V wieku i został opuszczony pod koniec VII lub w VIII wieku.
      Profesor Notely mówi, że identyfikacja kościoła będzie zapewne budziła kontrowersje, chyba, że zostanie odnaleziony jakiś dowód, na przykład inskrypcja. W kościołach bizantyjskich inskrypcje, opisujące na przykład w czyjej intencji kościół został wzniesiony, są czymś normalnym, dodaje uczony.
      Prace wykopaliskowe prowadzone są nie tylko na terenie kościoła. W odległości 100 metrów na północ od niego badane są ruiny domu z okresu rzymskiego. Odkryto tam typowe żydowskie kamienne naczynia i lampy, ciężarki do połowu ryb i ponad 20 monet.
      Warto tutaj zauważyć, że to już czwarty sezon wykopalisk w tym miejscu i pokazuje on, jak bardzo bogatą historię ono miało. W bieżącym sezonie znaleziono bowiem lampę należącą do krzyżowców, a w 2017 roku odkryto bazaltową rzeźbę przedstawiającą lwicę, która we wczesnym okresie bizantyjskim zdobiła znajdującą się tutaj synagogę.
      Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra (J 1,44), Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej (J 12,21). Betsaida jest też miejscem, w drodze do którego Chrystus chodził po jeziorze i gdzie uzdrowił niewidomego.
      Za czasów gubernatora Filipa Heroda (syna Heroda Wielkiego) miasto przemianowano na Julias. Notley i Aviam od dawna uważają, że el-Araj to zaginiona biblijna Betsaida. Istnieje też spór dotyczący położenia Kościoła Apostołów. Jako, że na obszarze odpowiadającym zapiskom historycznym nie odnaleziono – aż do teraz – żadnego innego kościoła, niektórzy badacze identyfikowali kościół w Capernaum jako Kościół Apostołów. Argumentowali, że 8-boczna struktura kościoła z Capernaum musi być kościołem, który zbudowano nad domem Piotra i Andrzeja. Teraz znaleźliśmy kościół tam, gdzie pielgrzymi pisali, iż się znajduje. Pierwsze zapiski dotyczące kościoła nad domem Piotra wspominają o bazylice. Czy w czasach bizantyjskich ośmioboczną strukturę opisywano by jako bazylikę? To pytanie, na które trzeba szczegółowo odpowiedzieć, mówi Notley.
      Z kolei profesor Ram Arav z Hebrew Union College twierdzi, że Betsaida to współczesne pobliskie stanowisko e-Tell. Jednak Notley odrzuca tę hipotezę. Zwraca uwagę, że e-Tell powstało z VIII wieku i jest niemożliwym, by budowniczowie tego miejsca wiedzieli, że kilka metrów pod ich stopami znajduje się dom Piotra sprzed kilkuset lat.
      Tymczasem osadnictwo w el-Araj datuje się co najmniej na okres Drugiej Świątyni, kiedy znajdowała się tutaj wioska rybacka. Jednak część archeologów, wskazując na odkryte w 2017 roku rzymskie łaźnie twierdzi, że el-Araj było jedynie rzymskim obozem wojskowym. Ten argument Notley również odpiera. W czasach Drugiej Świątyni (516 p.n.e – 70 n.e.), żydowskie wioski, które z czasem stały się rzymskimi miastami, były bardzo rozległe. Większość ich budynków wciąż pozostaje ukryta pod ziemią. Uczony uważa, że wioska przetrwała do rzymskich czasów, rozrastała się, zyskiwała na znaczeniu i awansowała do rangi miasta, gdyż stanowiła ważną element ekspansji dynastii Machabeuszy w kierunku Galilei. W 37 roku przed Chrystusem państwo Machabeuszy zostało podbite przez klienta Rzymu, króla Judei Heroda Wielkiego. Z czasem jego następca, Filip Herod, zamienił Betsaidę w typowo rzymskie miasto Julias.
      O Julias wspomina Józef Flawiusz opisując miasto jako miejsce postoju rzymskich oddziałów najemnych tłumiących powstanie żydowskie. Profesor Notley przypomina, że wiemy jeszcze tylko o dwóch żydowskich wsiach, które stały się rzymskimi miastami: Sepphoris i Antipatris. O Julias wspomina też w I wieku Pliniusz.
      Później dzieje się coś dziwnego. Pod koniec III wieku Betsaida/Julias znika z zapisków historycznych. Biskup Euzebiusz z Cezarei, który w IV wieku napisał m.in. Onomasticon („O nazwach miejsc z Pisma Świętego”), nie wspomina ani o Betsaidzie, ani o kościele, co wskazuje, że nic o nich osobiście nie wiedział. Również żydowscy rabini po III wieku naszej ery nie wspominają o Betsaidzie. Nadchodzi wiek V w miejscu Betsaidy powstaje bizantyjska osada z kościołem oraz klasztorem i miejscowość nagle znowu pojawia się w zapiskach.
      Profesor Aviam ma hipotezę, która być może stanowi wyjaśnienie tej zagadki. Uczony zwraca uwagę, że poziom Jeziora Galilejskiego ulega znacznym wahaniom. Być może na 150–200 lat jego wody na tyle się podniosły, że podtopiły Betsaidę/Julias i ludzie opuścili miejscowość. W VIII wieku miasto ponownie zostało opuszczone, później przez pewien czas zamieszkiwali je krzyżowcy, a następnie całkowicie o nim zapomniano.
      Co interesujące, archeolodzy pracujący na terenie Kościoła Apostołów, nie zauważyli dotychczas śladów zniszczeń, jakie mogłyby zostać dokonane przed duże trzęsienie ziemi, które w 749 roku zniszczyło Dolinę Jordanu. Nie wiemy nawet, czy kościół opuszczono przed czy po trzęsieniu. Profesor Aviam nie wyklucza, że okoliczne tereny mogły być stopniowo opuszczane, gdyż osady niesione przez Jordan zrujnowały lokalne rybołówstwo. Do porzucenia samego kościoła mogło dojść wskutek podbojów Umajjadów i pojawienia się na tym terenie islamu na przełomie VII i VIII wieku. To mniej więcej w tym czasie Willibald odbywał swoją pielgrzymkę i opisał Kościół Apostołów. Niestety, późniejszy biskup nie nie wspomniał, czy w tym czasie kościół był używany czy nie.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...