Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Facebook ostrzega, że może zostać zmuszony do wycofania się z Europy

Recommended Posts

Facebook ostrzega, że może wycofać się z Europy, jeśli irlandzki komisarz ds. ochrony danych osobowych wymusi na portalu zakaz przesyłania danych do USA. Obawy Facebooka związane są z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w lipcu orzekł, że firmy takie jak Facebook robią zbyt mało, by uniemożliwić amerykańskim służbom specjalnym uzyskanie dostępu do danych użytkowników

Co prawda wyrok nie oznacza, że przedsiębiorstwa mają natychmiast zaprzestać przekazywania danych do USA, jednak wymaga, by odpowiednie władze w krajach członkowskich UE upewniły się, iż dane takie podlegają ochronie zgodnie z RODO.

Sprawa sięga swoim początkiem października 2014 roku. Wtedy to austriacki prawnik i aktywista Max Schrems zwrócił się do sądu. Argumentował, że rewelacje ujawnione przez Wikileaks pokazują, iż prywatność Europejczyków nie jest odpowiednio chroniona, jeśli ich dane trafią na serwery do USA, gdyż amerykańska Narodowa Agencja Bezpieczeństwa prowadzi inwigilację na szeroką skalę, a amerykański system prawny chroni tylko prawa obywateli USA.

Po wyroku sądu Schrems stwierdził, że teraz odpowiednie instytucje unijnych krajów nie mogą już odwracać wzroku i muszą podjąć działania. Jasnym jest teraz, że USA będą musiały zmienić swoje przepisy dotyczące inwigilacji, jeśli amerykańskie firmy mają odgrywać rolę na rynku UE, stwierdził.

Teraz w złożonych przed sądem w Dublinie dokumentach Facebook ostrzega, że jeśli irlandzkie władze wymuszą obowiązywanie wyroku sądu, to Facebook nie będzie mógł działać. Jeśli nie będziemy mogli w ogóle transferować danych do USA, nie wiemy, w jaki sposób będziemy mogli w UE świadczyć usługi serwisów Facebook i Instagram, mówi główna prawnik koncernu, Yvonne Cunnane.

Złożone przez nas dokumenty to prosty opis rzeczywistości. Działalność Facebooka, podobnie jak wielu przedsiębiorstw, organizacji i usług, zależy od możliwości transferu danych pomiędzy USA a Unią Europejską. Brak bezpiecznej i legalnej możliwości wymiany danych zaszkodzi gospodarce i spowolni odbudowę firm wychodzących z pandemii COVID-19.

Schrams już w 2011 roku zaczął wysyłać skargi do irlandzkiego komisarza ds. ochrony danych osobowych. Gdy dwa lata później serwis Wikileaks ujawnił, że NSA na wielką skalę inwigiluje użytkowników różnych serwisów internetowych, skargi Schramsa nabrały dodatkowej wagi. Już w 2015 roku odpowiednie sądy orzekły, że w obliczu działań NSA umowy pomiędzy USA a UE pozwalające na transfer danych są wadliwe. Unia Europejska podpisała z USA kolejną umowę, jednak ta w lipcu bieżącego roku również została uznana za wadliwą.

Niedawno irlandzki komisarz ds. ochrony danych osobowych wszczął odpowiednie działania. Przygotował wstępny wniosek zakazujący Facebookowi transferu danych za granicę. Teraz Facebook ostrzega, że może to poważnie zakłócić działania wielu firm. Nick Clegg, były wicepremier Wielkiej Brytanii, który obecnie jest wiceprezesem Facebooka ds. globalnej komunikacji stwierdził, że wymuszenie postulowanych rozwiązań, w najgorszym scenariuszu będzie oznaczało, że mały startup z Niemiec nie będzie mógł korzystać z amerykańskiego dostawcy chmury obliczeniowej, hiszpańska firma programistyczna nie będzie w stanie zatrudniać ludzi w różnych strefach czasowych, a francuski sprzedawca nie będzie mógł zbudować call center w Maroku.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dość wymowne 119 tys. upvotes:

pefv1csq1qo51.png

 

Powiązane np. https://www.dailymail.co.uk/news/article-8714907/Mark-Zuckerberg-says-hopes-Facebook-doesnt-destroy-society.html

Mark Zuckerberg says he 'hopes' Facebook doesn't destroy society, insists the platform isn't a conservative echo chamber and he WON'T remove anti-vaxxer content

Edited by Jarek Duda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też nie będę płakał po facebooku, jest to bardzo szkodliwy informacyjny narkotyk, lepiej sobie blanta zapalić od czasu do czasu :P Było by fajnie gdyby się wycofali z europy, pewnie by powstało coś nowego, może lepszego. Martwi mnie tylko to, żeby te regulacje umów międzynarodowym nie zaszkodziły innym biznesom. 

Co do niszczenia społeczeństwa - to miło, że Zuckerberg o tym zaczyna myśleć, może powoli przestaje racjonalizować to co facebook robi z ludzkimi umysłami. Zgadzam się, że nie powinien usówać nic z facebooka poza treściami niezgodnymi z prawem. Nie mamy formalnej możliwości weryfikacji co jest prawdą a co nie więc arbitralne decydowanie przez korporacje co jest dobre a co złe wydaje się nie być dobrym pomysłem. Antyszczepionkowcy są tutaj chyba złem koniecznym. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Facebook to tylko czubek góry lodowej. Przez NSA Europa jest traktowana jako miejsce gdzie rodzi się antyamerykański spisek, bo według nich jesteśmy pod wpływem Rosji, a oni zupełnie jak Rosja mają paranoję na temat bezpieczeństwa i szpiegostwa. Dlatego sądzę że to dobry pomysł, by Europa rządziła się sama, chociaż teraz te rządy bez wspólnej armii, to tekturowe rządy. UE nie jest postrzegana przez świat jako unia krajów, ale jako unia konsumentów i producentów.

Edited by Rowerowiec

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponieważ Facebook jest de facto rozszerzeniem naturalnych mechanizmów społecznych na sieć, ta usługa powinna być całkowicie darmowa i publiczna. Pozbyliśmy się prywatnych dróg i mostów ściągających myto na każdym kroku i tak samo powinno być z sieciami społecznościowymi: podstawowa funkcjonalność jest banalna zarówno od strony ilości przetwarzanych danych jak i potrzeb obliczeniowych. Do tego format usługi może zostać zoptymalizowany pod kątem potrzeb ludzi a nie reklamodawców. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sieci społeczne są nieuniknione, ale najgorszy jest ten zindywidualizowany przekaz dla optymalizacji zysku - wykorzystanie słabości poszczególnych osób dla wyciśnięcia z nich najwięcej. Poza po prostu ogłupianiem społeczeństwa, przyśpiesza to polaryzację, bardzo ułatwia szerzenie teorii spiskowych, np. 20 lat temu chyba nikt sobie nie wyobrażał ruchów jak anty-szczepionkowcy czy płaskoziemcy.

https://www.businessinsider.com/former-facebook-exec-addictive-as-cigarettes-tim-kendall-2020-9?IR=T

Quote

Facebook's former director of monetization says Facebook intentionally made its product as addictive as cigarettes — and now he fears it could cause 'civil war'

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, Jarek Duda napisał:

Sieci społeczne są nieuniknione, ale najgorszy jest ten zindywidualizowany przekaz dla optymalizacji zysku

Dokładnie, dlatego pisałem Facebook a nie sieci społecznosciowe. Facebook to nie tylko sieć, to coś bardziej złozonego i niebezpiecznego. Przykłądowo Discord wydaje się być dobrym zamiennikiem. 

Co do szerzenia się teorii sposkowych, to oczywiście FB miał tutaj swoją role, ale chodzi po prostu o internet, czy to za pośrednictwem FB czy innych sieci, moim zdaniem nie ma większego znaczenia. Po prostu konsekwencja możliwości internetu; kazdy kij ma dwa końce :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Jarek Duda napisał:

Sieci społeczne są nieuniknione, ale najgorszy jest ten zindywidualizowany przekaz dla optymalizacji zysku - wykorzystanie słabości poszczególnych osób dla wyciśnięcia z nich najwięcej. Poza po prostu ogłupianiem społeczeństwa, przyśpiesza to polaryzację, bardzo ułatwia szerzenie teorii spiskowych

Nie mam doświadczenia bo nie korzystam z żadnych sieci społecznych, jednak uważam że każdy ma rozum żeby go używać i dokonywać wyborów. Chcesz zabronić dorosłym ludziom jeść chipsy, pić napoje słodzone i klikanie na facebooku? a w zamian dasz nakaz jedzenia szpinaku i oglądania tych właściwych mediów? to jest śmieszne, a właściwie to nie, bo już zahacza o totalitaryzm.

 

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@tempik, podstawowym narzędziem wspomnianego totalitaryzmu jest indoktrynacja - wykorzystanie tego że człowieka jednak można skutecznie kształtować niezależnie od obiektywnej rzeczywistości, wykorzystując jego słabości etc.

Tutaj mówimy o jeszcze wzmocnionej - optymalizowanej indywidualnie pod słabości każdej osoby.

Nie powstrzymamy tego globalnego zjawiska, ale jest zbyt potężne żeby było kierowane tylko maksymalizacją zysków przez kilku CEO - nawet jeśli oni "hope not to destroy society".

  • Upvote (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Jarek Duda napisał:

podstawowym narzędziem wspomnianego totalitaryzmu jest indoktrynacja

Nie, podstawową cechą totalitaryzmu jest systemowe narzucanie woli naczelnika , króla czy partii, wszystkim podwładnym.

jak już mówiłem nie jestem  w temacie, ale chyba obecność na "fejsbuku" nie jest puki co obowiązkowa, logując się trzeba zaakceptować ichnie regulaminy i w każdej chwili można się rozmyśleć i zrezygnować.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patologie i problem "bilionowych (10^12$) jednorożców" naprawiłaby jedna ustawa zakazująca spersonalizowanej reklamy.
Jeszcze lepiej byłoby zabronić większości form reklamy w ogóle.
Wtedy ludzi dowiedzieliby się, ile co naprawdę kosztuje. Zniknęłyby śmieciowe treści.

1 godzinę temu, tempik napisał:

to jest śmieszne, a właściwie to nie, bo już zahacza o totalitaryzm

Totalitaryzmem jest fakt że jedna korporacja steruje poglądami i zachowaniami ludzi.

Edited by peceed
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
55 minut temu, tempik napisał:

ale chyba obecność na "fejsbuku" nie jest puki co obowiązkowa, logując się trzeba zaakceptować ichnie regulaminy i w każdej chwili można się rozmyśleć i zrezygnować.

No "chyba' jednak się mylisz, no, albo zbytnio upraszczasz.

Mając dzieci w odpowiednim wieku okazuje się, że musisz, bo "w szkole informacje dla rodziców na grupie FB", ewentualnie na grupie google albo Whatsupie. W szkole, na przeróżnych zajęciach dodatkowych, etc. Konkurs w radiu? "Napisz do nas na naszym profilu". Reklamacje/kontakt w przedsiębiorcą? "Napisz na messengerze". Otwierasz stronę przedsiębiorstwa, a ona... na FB (+ pyszne ciasteczka). Więc generalnie tak, "obowiązkowe" nie jest, tak samo jak nie jest obowiązkowe kupowanie jakiegokolwiek jedzenia z polepszaczami albo jak nie jest obowiązkowe posiadanie komórki albo nie jest konieczne korzystanie z prądu. No nie jest... serio.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, peceed napisał:

Patologie i problem "bilionowych (10^12$) jednorożców" naprawiłaby jedna ustawa zakazująca spersonalizowanej reklamy.

Spersonalizowana reklama nie jest zła. Jeżeli chcę kupić buty do biegania, to dlaczego firmy je sprzedające nie mają mi wyświetlić swojej oferty? Reklama ma ułatwić przepływ dóbr i usług. Każdemu pracującemu ułatwia spieniężenie jego pracy. Treści reklamowej jest za dużo, aby odbiorcy dostarczyć wszystko. Coś trzeba wybrać. Jeżeli już muszę widzieć jakieś reklamy, to niech mają związek ze mną. Nie chcę widzieć środków na nietrzymanie moczu, tabletek przeciwbólowych, leków na nadciśnienie, czy innych produktów/usług, które aktualnie kompletnie mnie nie interesują.

Oczywiście to daje pole do nadużyć, do nieetycznego wywierania wpływu na ludzi, ale czy to nie jest cena wolności, prawa do samodzielnego podejmowania decyzji? Oczywiście ktoś powie, że to nie jest samodzielne, ponieważ dokonuje się w oparciu o spreparowane informacje. Nie ma możliwości zapewnienia społeczeństwu dostępu tylko do obiektywnych informacji. Każdy musi indywidualnie oceniać, co jest w jego mniemaniu prawdą, a co nie. Na tym polega wolność

11 minut temu, radar napisał:

No "chyba' jednak się mylisz, no, albo zbytnio upraszczasz.

Masz rację, ale na ile jesteś tam obecny zależy tylko od Ciebie. Założyłem konto na fb, bo zostałem do tego niejako zmuszony przez sytuację podobną do opisanej przez Ciebie. Możesz z tego korzystać dość biernie, nie dostarczając portalowi zbyt wielu możliwości do indoktrynacji

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

12 minut temu, raweck napisał:

Spersonalizowana reklama nie jest zła.

To może dostanę jakiś pro tip jak pozbyć się Hero Warsów? :P

3 minuty temu, raweck napisał:

ale na ile jesteś tam obecny zależy tylko od Ciebie

Nie do końca jeśli ktoś chce prowadzić życie towarzyskie, a cała rodzina i przyjaciele zostali już "uprowadzeni".
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, tempik napisał:

jak już mówiłem nie jestem  w temacie, ale chyba obecność na "fejsbuku" nie jest puki co obowiązkowa, logując się trzeba zaakceptować ichnie regulaminy i w każdej chwili można się rozmyśleć i zrezygnować.

 

27 minut temu, raweck napisał:

Masz rację, ale na ile jesteś tam obecny zależy tylko od Ciebie. Założyłem konto na fb, bo zostałem do tego niejako zmuszony przez sytuację podobną do opisanej przez Ciebie. Możesz z tego korzystać dość biernie, nie dostarczając portalowi zbyt wielu możliwości do indoktrynacji

argumentujecie będąc pod wpływem iluzji wolnej woli. Korporacja (zresztą nie tylko, każdy generator komunikatów) steruje ludźmi. Kwestia dotyczy tylko tego jak steruje, czyli jakie sa funkcje takiego systemu jak np. Facebook. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, tempik napisał:
2 godziny temu, Jarek Duda napisał:

podstawowym narzędziem wspomnianego totalitaryzmu jest indoktrynacja

Nie, podstawową cechą totalitaryzmu jest systemowe narzucanie woli naczelnika , króla czy partii, wszystkim podwładnym.

Taki totalitaryzm, to już historia. Teraz technologia wespół zespól z psychologią i Janusz robi co każe naczelnik, i jeszcze jest zadowolony, że to jego inicjatywa,, a naczelnik się z nim zgadza.:D

Ed

"Janusz". Sorki, niekulturalne to jest. Czytajcie "suweren".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Warai Otoko napisał:

argumentujecie będąc pod wpływem iluzji wolnej woli. Korporacja (zresztą nie tylko, każdy generator komunikatów) steruje ludźmi.

bez przesady, to już są teorie spiskowe z górnej półki. Czujesz się osobiście sterowany? masz jakieś podejrzenia przez którą korporacje najbardziej? poddajesz się temu? Jeśli nie to dlaczego uważasz że inni tak.

Już bardziej jesteś sterowany przez lokalnego piekarza uchylającego okna w piekarni żebyś poczuł zapach. czy kobietę w mini paradująca deptakiem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, tempik napisał:

Czujesz się osobiście sterowany?

Każda reklama jest formą sterowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, tempik napisał:

bez przesady, to już są teorie spiskowe z górnej półki. Czujesz się osobiście sterowany? masz jakieś podejrzenia przez którą korporacje najbardziej? poddajesz się temu? Jeśli nie to dlaczego uważasz że inni tak.

To nie jest teoria spiskowa tylko Twoja ignorancja. Brak wiedzy z cybernetyki. Nie muszę się "czuć sterowany" żebym był ;P Jestem sterowany (oczywiscie w różnym stopniu i z róznym skutkiem bo chaos) przez absolutnie każdą informację która do mnie dociera. Jesli nie chcesz być sterowany przez system FB jednym wyjściem jest odcięcie się od niego. 

oczywiscie istnieją różne programy neuronalne i mechanizmy obronne które nie pozwalają na pełną organizację przez zew. systemy ale to jest tylko kwestia ilosciowa, mi chodzi o zasadę oraz o efekt statystyczny. Ty również do penwego stopnia sterujesz FB przez sprzężenie zwrotne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Warai Otoko napisał:

Jesli nie chcesz być sterowany przez system FB jednym wyjściem jest odcięcie się od niego. 

I to jest chyba morał.

Nie lubisz śliwek to nie kupuj i odejdź od stoiska, nie przeszkadzaj innym kupować. A tym bardziej nie zabraniaj innym ich lubić. Pewnie jest masa świadomych userów, akceptujących to  że są inwiligowani i sterowani. Ale wiadomo, znajdzie się masa osób, zbawicielów świata, którzy na siłę będą uszczęśliwiać innych :)

 

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 24.09.2020 o 00:55, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Facebook ostrzega, że może wycofać się z Europy

giphy.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, tempik napisał:

Nie lubisz śliwek to nie kupuj i odejdź od stoiska, nie przeszkadzaj innym kupować. A tym bardziej nie zabraniaj innym ich lubić. Pewnie jest masa świadomych userów, akceptujących to  że są inwiligowani i sterowani. Ale wiadomo, znajdzie się masa osób, zbawicielów świata, którzy na siłę będą uszczęśliwiać innych

Sprawa skali i wpływu jaki to może mieć na tych, którzy śliwek nie lubią, a są coraz bardziej zmuszani do ich zjadania (np. "zaloguj się przez FB albo spadaj" itd.).
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu nie chodzi o konsumowanie śliwek. Problem z fejsbukiem polega na jego wpływie na zachowanie dużych grup, a przez to na każdego - czy masz konto na fejsbuku, czy konta nie masz. Gdy w supermarkecie wykryta zostaje żywność skażona salmonellą, to wycofywana jest cała partia towaru i nikt nie bawi się w "jak nie lubisz mieć sraczki, to nie kupuj" :P

Edited by nantaniel

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, tempik napisał:

Nie lubisz śliwek to nie kupuj i odejdź od stoiska, nie przeszkadzaj innym kupować.

Ale to jest właśnie złudzenie wolnej woli!

W dobie netu.

Wielki Brat przecież już wie, że to IP odwiedza strony dla dorosłych, więc dostanie info ( w formie jakiejś reklamy), że śliwki zwiększają potencję (fakt), tamto IP szuka sposobu na trądzik młodzieńczy, więc będzie info o zbawiennym na problem wpływie soku śliwkowego (fakt). Inne IP szuka sposobu na odejście:(, więc dostanie info o śmiercionośnych glikozydach cyjanogennych w pestkach śliwek (też fakt). No i osóbka przypisana do tego IP kupi śliwki!

Bardzo prosto jest skorelować indywidualną potrzebę (czy jakąś słabość, którą ma każdy człowiek ), z narzuceniem  produktu, opinii, przekazu.

Każdy człowiek ma jakąś słabość, którą sztuczna inteligencja sprytnie to wykorzysta, a im bardziej ktoś buńczucznie pewny siebie, tym celem jest łatwiejszym, poprzez brak ostrożności.

Edited by 3grosze
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wuhan Hongxin Semiconductor Manufacturing Company (HSMC), która miała konkurować z takimi gigantami jak TSMC czy Samsung, padła ofiarą wojny handlowej Chiny-USA. Jej były szef poinformował, że firma jest niewypłacalna. Inwestorom skończyły się pieniądze. Zaskoczyło mnie to. To koniec, wracam do domu do Kaliforni", mówi Chiang Shang-yi, były dyrektor ds. badawczo-rozwojowych w TSMC.
      South China Morning Post poinformował, że firma została przejęta przez lokalne władze w Wuhan i jest pod kontrolą rządowej administracji. Wybudowana kosztem 20 miliardów dolarów fabryka HSMC padła ofiarą koronawirusa i braku funduszy.
      HSMC została założona w listopadzie 2017 roku i miała produkować zaawansowane układy scalone w technologiach od 14 do 7 nanometrów. Wraz z Semiconductor Manufacturing International Corp. (SMIC) z Szanghaju miała być rzucić wyzwanie takim gigantom jak TSMC czy Samsung, produkującym układy scalone na zamówienie innych firm. Miała też być chińską odpowiedzią na technologiczną dominację Zachodu.
      Biały Dom postanowił jednak przyhamować rozwój chińskiego przemysłu półprzewodnikowego w obawie, że – hojnie wspierany rządowymi pieniędzmi – stanie się on w przyszłości konkurencją na takich polach jak 5G czy sztuczna inteligencja. Przed kilkoma miesiącami USA nałożyły ograniczenia na eksport do Chin narzędzi do rozwoju automatyki przemysłowej oraz budowy układów scalonych w obawie, że mogą one zostać wykorzystane do celów militarnych. Decyzja taka ograniczyła ekspansję SMIC i HSMC.
      Chiny to największy na świecie rynek półprzewodników, jednak Państwo Środka jest w stanie zaspokoić mniej niż 20% własnego zapotrzebowania. Szacuje się, że do końca bieżącego roku wartość chińskiego importu półprzewodników sięgnie ponad 300 miliardów USD. To więcej niż kraj ten wydaje na ropę naftową.
      Informacja o kłopotach finansowych HSMC ujrzała światło dzienne w tym samym czasie, gdy Reuters poinformował, iż Tsinghua Unigroup, wspierany rządowymi pieniędzmi inwestor na chińskim rynku półprzewodników, nie wywiązał się ze zobowiązania wykupu obligacji o wartości niemal 198 milionów dolarów. To wywołało obawy o sytuację finansową przedsiębiorstwa i spowodowało obniżenie jego ratingów kredytowych.
      Chiang Shang-yi to jeden z wielu wysokich rangą byłych menedżerów TSMC, którzy w ostatnich latach przyjęli propozycje pracy dla chińskich firm półprzewodnikowych. W grupie tej jest również Liang Mong-song, były wyższy rangą dyrektor działu R&D TSMC, który przechodząc do Samsunga zdradził nowemu pracodawcy tajemnice TSMC. Od 2017 roku jest on współdyrektorem w SMIC.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Firma Pfizer wydała dzisiaj oświadczenie, w którym informuje, że jeszcze tego samego dnia złoży do amerykańskiej Administracji ds. Żywności i Leków wniosek o wydanie w trybie przyspieszonym zgody na rozpoczęcie dystrybucji swojej szczepionki przeciwko SARS-CoV-2. Firma poinformowała, że jest gotowa udostępnić szczepionkę BNT162b2 w ciągu kilku godzin po otrzymaniu takiej zgody. Jej przedstawiciele mają nadzieję, że szczepienia rozpoczną się w USA jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia.
      Jeśli FDA wyrazi zgodę, to pierwszymi, którzy zostaną zaszczepieni, będą prawdopodobnie lekarze, pielęgniarki i inne osoby pracujące przy opanowaniu epidemii.
      Dyrektor wykonawczy farmaceutycznego koncernu, Albert Bourla, poinformował, że prace nad szczepionką trwały „248 długich dni i nocy”, a przetestowano ją na 43 661 ochotnikach w 150 lokalizacjach w USA, Turcji i RPA. Efektywność szczepionki wynosi 95%. Oznacza to, że w danej grupie osób zaszczepionych zachoruje o 95% osób mniej, niż w grupie osób niezaszczepionych.
      Pfizer i jego parter, niemiecka firma BioNtech, twierdzą, że do stycznia są w stanie wyprodukować około 50 milionów dawek, a do końca roku 2021 – 1,3 miliarda dawek. Do skutecznego zaszczepienia konieczne będzie podanie 2 dawek w przeciągu kilku tygodni.
      Pfizer może być pierwszą firmą, która uzyska zgodę na stosowanie szczepionki w USA. Nie będzie jednak jedyną. Testy swoich szczepionek kończą właśnie Moderna Pharmaceuticals oraz AstraZeneca i współpracujący z nią Oxford University. Szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 są też od jakiegoś czasu dopuszczone do użycia w Rosji i Chinach.
      Początkowo podaż szczepionek będzie ograniczona. Większość chętnych do jej przyjęcia – czy to szczepionki Pfizera czy jakiejś innej firmy – będzie musiała czekać do 2. połowy przyszłego roku. To zaś oznacza, że jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy najskuteczniejszym sposobem na uniknięcie zakażenia będzie unikanie kontaktów z innymi ludźmi.
      Po złożeniu przez Pfizera wniosku piłka jest po stronie FDA. W grudniu zbierze się panel ekspertów, który oceni dostarczone przez firmę dane. Część ekspertów wciąż uważa, że proces zatwierdzania nowej szczepionki powinien być dłuższy, co, między innymi, zwiększy do niej zaufanie wśród opinii publicznej.
      Od marca bieżącego roku FDA kilkukrotnie wykorzystywała szybką ścieżkę, dopuszczając do stosowania cztery metody leczenia COVID-19 (hydkroksychlorochinę, plazmę ozdrowieńców, remdesivir i przeciwciała). Za każdym razem decyzję podejmowano w oparciu o ograniczoną liczbę dowodów i w każdym przypadku nie ma wśród specjalistów pełnej zgody co do tego, że metody te rzeczywiście zmniejszają liczbę zgonów z powodu COVID-19.
      Pfizer informuje, że szczepionkę może wytwarzać i dystrybuować z kilku różnych lokalizacji w USA i Europie. Firma będzie używała specjalnie chłodzonych kontenerów, gdyż szczepionka musi być przechowywana do 15 dni w temperaturze -70 stopni Celsjusza.
      BNT162b2 to szczepionka zawierająca materiał genetyczny (mRNA) białka S zamknięty w nanocząstkach lipidowych. Po podaniu szczepionki organizm osoby zaszczepionej odczytuje informację genetyczną i sam wytwarza białko S. Jest to białko, za pomocą którego koronawirus wnika do wnętrza komórek i je infekuje. Dzięki szczepionce układ odpornościowy rozpozna białko S jako obce i wytworzy przeciwciała oraz limfocyty T przeciwko temu białku. Jeśli w przyszłości taka osoba zetknie się z wirusem SARS-CoV-2 organizm szybko go rozpozna i będzie gotowy do ataku na niego.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jedna z najpopularniejszych obecnie aplikacji, Tik Tok, może paść ofiarą wielkiej polityki, a konkretnie wojny handlowej i sporów o bezpieczeństwo pomiędzy USA a Chinami. Najpierw administracja prezydenta USA zapowiedziała blokadę Tik Toka jeśli firma pozostanie w rękach chińskich, a gdy rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania nabywcy, okazało się, że nie wiadomo, czy na sprzedaż firmy pozwalają chińskie przepisy.
      Problemy Tik Toka zaczęły się w chwili, gdy Biały Dom zaczął wysyłać sygnały, że z obawy o bezpieczeństwo narodowe może zakazać używania aplikacji. Tik Toka pobrano w USA dziesiątki milionów razy i administracja prezydencka zaczęła obawiać się, iż dane jej użytkowników trafiają do rządu w Pekinie, a sama aplikacja wykorzystywana jest do szpiegowania użytkowników. Po groźbach przyszedł czas na czyny i 6 sierpnia prezydent Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, w którym nakazał zablokowanie Tik Toka w dniu 20 września. Tydzień później okres ten przedłużono do początku października. Zatem za około 3 tygodnie Tik Tok albo zostanie sprzedany przedsiębiorstwu, które nie budzi zastrzeżeń Białego Domu, albo zostanie zablokowany w USA.
      Jako, że wartość Tik Toka jest szacowana nawet na 30 miliardów USD, wiadomym było, że zainteresowane mogą być tylko wielkie koncerny. Swoje oferty złożyły podobno Microsoft z Walmartem oraz Oracle z jeszcze jedną, nieujawnioną z nazwy, firmą z USA. Podobno pod koniec sierpnia niemal osiągnięto porozumienie o sprzedaży, gdy nagle na przeszkodzie stanęły nowe chińskie przepisy.
      Rząd w Pekinie przyjął otóż rozwiązania, zgodnie z którymi na sprzedaż technologii wykorzystujących sztuczną inteligencję, a z takich technologii korzysta Tik Tok, zgodę musi wyrazić chiński rząd. To stanowi olbrzymią przeszkodę, gdyż obecnie nie wiadomo, ani czy technologie Tik Toka są objęte tymi przepisami, ani czy rząd w Pekinie wyrazi zgodę na sprzedaż. A jeśli nawet tak, to jak szybko taką zgodę można zdobyć. Tymczasem prezydent Trump zapowiedział właśnie, że nie przewiduje kolejnego wydłużenia terminu, w którym Tik Tok zostanie zablokowany. Obecnie nie wiadomo, jak cała sytuacja wpłynie na wycenę rynkową aplikacji i na chęci ewentualnych kupujących.
      Jednocześnie w sprawie tej złożono dwa pozwy sądowe. Jeden przeciwko rządowi USA złożył właściciel Tik Toka, firma ByteDance. Twierdzi ona, że rząd Chin nie ma dostępu do danych użytkowników, zatem całe postępowanie Białego Domu jest nieuzasadnione. Drugi pozew to pozew jednego z pracowników Tik Toka, w którym oskarża on prezydenta Trumpa oraz sekretarza ds. handlu Wilbura Rossa, że swoimi działania odbierają mu źródło utrzymania.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Tajwańscy giganci tacy jak Foxconn i Pegatron to jedne z wielu firm, które rozważają budowę kolejnych fabryk w Meksyku. Plany takie mają związek z niepewnością związaną zarówno z wojną handlową pomiędzy USA a Chinami oraz z pandemią koronawirusa. Oba te wydarzenia wymuszają przebudowę łańcucha dostaw.
      Obie firmy to znani producenci podzespołów dla wielu marek smartfonów. Foxconn ściśle współpracuje z Apple'em. Jak doniosły dwa niezależne źródła, to właśnie iPhone'y miałyby być produkowane w nowej fabryce w Meksyku. Decyzja o jej ewentualnej budowie ma zapaść do końca bieżącego roku. Z kolei Pegatron, który posiada już pięć zakładów w Meksyku – produkujących przede wszystkim telewizory i serwery – prowadzi rozmowy na temat dzierżawy terenu pod kolejny zakład. Mają w nim powstawać głównie układy scalone.
      Działania administracji prezydenta Trumpa mogą więc być bardzo korzystne dla bliższych i dalszych sąsiadów USA. Tym bardziej, że Biały Dom rozważa wprowadzenie zachęt finansowych, których celem ma być skłonienie przedsiębiorstw do przenoszenia produkcji z Azji do USA, Ameryki Łacińskiej i na Karaiby.
      Wielkim beneficjentem może być tutaj Meksyk, który ma granicę lądową, niskie płace i umowę o wolnym handlu z najważniejszym rynkiem konsumenckim na świecie.
      Wiele wskazuje na to, że amerykańsko-chińska wojna handlowa coraz bardziej zmienia obraz światowej gospodarki. Przewodniczący Foxconna, Liu Young-way powiedział przed dwoma tygodniami na konferencji dla inwestorów, że świat został podzielony na dwie grupy obsługujące dwa rynki. Firmy muszą posiadać dwa łańcuchy dostaw, osoby dla każdego z rynku. Fabryka świata już nie istnieje, stwierdził, dodając, że 30% produkcji Foxconna odbywa się poza Chinami, a w przeszłości odsetek ten będzie się zwiększał.
      Już w lipcu pojawiły się doniesienia, że Foxconn planuje zainwestować miliard dolarów w rozbudowę fabryki w Indiach. Należący do Foxconna Sharp zwiększa produkcję w Meksyku i podobno ma plany budowy fabryki w Wietnamie, dokąd zostanie przeniesiona część produkcji z Chin.
      Na spór USA-Chiny nałożyła się też pandemia koronawirusa, która poważnie zakłóciła dostawy z Azji i kazała producentom zastanowić się nad wytwarzaniem dóbr bliżej USA. Tym bardziej, że nowa meksykańsko-kanadyjsko-amerykańska umowa o wolnym handlu przewiduje, że eksport do USA jest możliwy, jeśli w sprowadzanym produkcie jest większy niż dotychczas udział elementów wyprodukowanych lokalnie.
      Pojawiły się też informacje, że wybudowanie fabryki w Meksyku rozważa chińska Luxshare Precision Industry, produkująca na potrzeby Apple'a. Ponadto przedstawiciel jednej z firm zajmujących się nieruchomościami poinformował, że jego przedsiębiorstwo pomaga dwóm chińskim firmom – jednej z sektora motoryzacyjnego i jednej wytwórczego – przenieść się do Meksyku. Podobnego ruchu firma spodziewa się ze strony przedsiębiorstw z sektora elektronicznego i medycznego.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dzisiaj o godzinie 22:33 czasu polskiego wystartuje misja Demo-2 pojazdu załogowego Crew Dragon firmy SpaceX. Pojazd zostanie wyniesiony w przestrzeń kosmiczną przez rakietę Falcon 9 i będzie to pierwszy od 8 lipca 2011 roku start załogowej misji kosmicznej z terenu USA. Od 9 lat Amerykanie płacą Roskosmosowi za wynoszenie swoich astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Jeśli misja Demo-2 się powiedzie, Stany Zjednoczone odzyskają możliwość samodzielnego wysyłania ludzi poza Ziemię. Zdolność taką utraciły wraz z zakończeniem programu wahadłowców kosmicznych.
      W misji Demo-2 udział wezmą Robert Behnken i Douglas Hurley. Start nastąpi z historycznego Launch Complex 39A. Powstał on na potrzeby misji Apollo, w ramach którego człowiek postawił stopę na Księżycu, korzystano z niego też w ramach programu wahadłowców kosmicznych. Dotychczas przeprowadzono zeń 166 startów. W 2014 firma SpaceX podpisała obowiązującą przed 20 lat umowę leasingową stanowiska startowego 39A. Umowa przewiduje, że to właśnie z niego, w ramach partnerstwa prywatno-publicznego SpaceX i NASA będą wynoszone załogowe kapsuły Dragon Crew.
      U.S. Air Force 45th Weather Squadron, który obsługuje Centrum Kennedy'ego od strony meteorologicznej wydał komunikat, z którego dowiadujemy się, że prawdopodobieństwo odpowiedniej do startu pogody wynosi 60%. Głównymi problemami, na jakie może napotkać misja są opady, pojawienie się chmur typu cumulonimbus incus oraz pojawienie się cumulusów. NASA opracowała bardzo restrykcyjne zasady dotyczące warunków startu i dla opisanych tutaj zjawisk pogodowych określiła warunki, w jakich start może się odbyć, a w jakich należy go odwołać. Dlatego też do ostatnich chwil przed startem nie będzie wiadomo, czy Crew Dragon rzeczywiście wzbije się w powietrze. Do opóźnienia lub odwołania startu wystarczy bowiem np. by na 30 minut przed planowanym startem w odległości kilkunastu kilometrów od stanowiska startowego pojawiła się błyskawica.
      Jeśli jednak start przebiegnie zgodnie z planem Crew Dragon zadokuje do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a Behnken i Hurley dołączą do Ekspedycji 63. Na razie planuje się, że Crew Dragon pozostanie zadokowany do ISS przez około 100 dni, ale to może się zmienić. Wszystko będzie zależało od dalszych planów NASA. Wiemy, że w umowie pomiędzy NASA a SpaceX znalazł się zapis mówiący o tym, że na żądanie NASA Crew Dragon ma pozostać na orbicie co najmniej 210 dni.
      Jeśli Demo-2 pójdzie zgodnie z planem SpaceX otrzyma od NASA certyfikat zezwalający na prowadzenie długoterminowych misji na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
      Obecnie na stronach NASA trwa odliczanie do startu i prowadzona jest transmisja na żywo z przygotowań.
      Niedawno SpaceX udostępniła symulator dokowania Crew Dragona do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Teraz każdy może spróbować swoich sił.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...