Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów ' dane' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 4 wyniki

  1. KopalniaWiedzy.pl

    Tym razem się nie udało...

    Pięćdziesięciojednoletni Benoît Lecomte musiał zrezygnować z próby pokonania wpław Pacyfiku. Niestety, burza uszkodziła grot łodzi zapewniającej mu wsparcie. Stało się tak po pokonaniu przez Francuza 2700 km; cała trasa do San Francisco ma 9100 km. Pływak, który wcześniej jako pierwszy pokonał wpław Atlantyk, wyruszył 5 czerwca z Chōshi w Japonii. Średnio płynął 8 godzin dziennie. Jego celem było i nadal jest zwiększenie świadomości zmiany klimatu i zanieczyszczenia plastikiem. Po dotarciu do Wielkiej Pacyficznej Plamy Śmieci Benoît musiał się zmierzyć z niespodziewanie dużą ilością odpadów, tajfunami i silnymi burzami. Natrafiliśmy na zdradliwe wiatry, deszcz i martwe fale, które zmusiły nas do zmiany kursu. Ostatecznym ciosem było [jednak] nienaprawialne uszkodzenie żagla. Ponieważ bezpieczeństwo to priorytet, jedynym wyjściem było wycofanie z próby pobicia rekordu. Ben i zespół nadal jednak zamierzają zebrać naukowe dane z niezbadanego korytarza oceanicznego. Warto przypomnieć, że The Swim to jedyna w swoim rodzaju ekspedycja z zakresu nauki obywatelskiej. We współpracy z 27 instytucjami naukowymi, w tym z NASA i Woods Hole Oceanographic Institution, Ben i jego załoga pobrali wzdłuż pokonanej trasy niemal 1100 próbek. Dzięki temu może się powiększyć nasza wiedza z zakresu skażenia plastikiem, migracji ssaków, ekstremalnej wytrzymałości, a nawet długoterminowych lotów kosmicznych. « powrót do artykułu
  2. Z 747-stronicowej dokumentacji przesłanej przez Facebooka do Kongresu USA dowiadujemy się, że dostęp do danych zbieranych przez serwis społecznościowy miały w przeszłości 52 firmy. Facebook udostępniał dane na temat użytkowników na podstawie specjalnych umów, których celem było upewnienie się, że urządzenia i aplikacji zewnętrznych firm będą współpracowały z serwisem. Wśród firm, którym Facebook udostępniał dane są Apple, Blackberry, Amazon czy Microsoft. Są wśród nich też chińskie firmy, jak Huawei i Alibaba. Co do niektórych z nich amerykańscy politycy i służby specjalne wyrażają obawy, związane z ich działaniami przeciwko amerykańskiemu bezpieczeństwu narodowemu. Facebook poinformował, że dotychczas zaprzestał współpracy z 38 z 52 wymienionych w raporcie firm. Do końca lutego zakończy kolejnych siedem kontraktów, a do końca października wygaśnie jeszcze jeden. Już teraz wiadomo, że Facebook nadal będzie współpracował z Amazonem, Apple'em i Alibabą. Koncern Zuckerberga zapewnił, że większość ze wspomnianych umów o partnerstwie zostało zawartych jeszcze przed rozpowszechnieniem się zaawansowanych smartfonów, które znakomicie ułatwiły dostęp do internetu. Gdy je podpisywano większość użytkowników korzystała z urządzeń mobilnych, które w bardzo ograniczony sposób pozwalały na używanie sieci. Wiadomo też, że przynajmniej niektórym partnerom, takim jak AOL, Audi, Panasonic czy aplikacja randkowa Hinge, udostępniono nie tylko dane użytkowników, ale również znajomych z ich listy kontaktów. Producenci aplikacji mieli więc np. dostęp do numerów telefonów ludzi, którzy z ich aplikacji nie korzystali. « powrót do artykułu
  3. Facebook przyznał, że od co najmniej 2010 roku udostępnia dane użytkowników co najmniej 4 chińskim przedsiębiorstwom. Część prywatnych danych użytkowników Facebooka trafia do Lenovo, Oppo i TCL. Dostęp do danych ma też firma Huawei, która według amerykańskich służb wywiadowczych stanowi potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA. Przedstawiciele Facebooka zapowiedzieli, że do końca bieżącego tygodnia wypowiedzą umowę z Huawei. Inne umowy pozostaną w mocy. Koncern Zuckerberga udostępnia prywatne dane użytkowników wielu przedsiębiorstwom, w tym Amazonowi, Apple'owi, BlackBerry i Samsungowi. Umowy, na podstawie których udostępniane są dane to część strategii, której celem jest przekonanie większej liczby użytkowników urządzeń mobilnych do korzystania z Facebooka. Dzięki nim producenci urządzeń mogli zaoferować takie funkcje Facebooka jak książki adresowe, przycisk „Lubię to” czy aktualizacje statusu. Chińskie przedsiębiorstwa uzyskały w ramach umów podobne uprawnienia co kanadyjskie BalckBerry. Mogą pobierać dokładne informacje o samych użytkownikach urządzeń mobilnych jak i o wszystkich ich znajomych. Senator John Thune, który stoi na czele Komitetu Handlu domaga się, by Facebook dostarczył Kongresowi szczegółowych danych na temat podpisanych umów. Kierowany przez Thune'a komitet nadzoruje Federalną Komisję Handlu (FTC), która bada, czy polityka prywatności Facebooka nie naruszyła zasad FTC. Amerykańskich prawodawców martwi przede wszystkim umowa z Huawei. Związki pomiędzy tą firmą a chińską Partią Komunistyczną są znane od lat. Facebook zapewnia jednak, że wszelkie informacje przekazywane Huawei były przechowywane na urządzeniach użytkowników, a nie na serwerach chińskiej firmy. Huawei to firma założona przez byłego inżyniera armii chińskiej. Firma otrzymała od państwowych banków miliardy dolarów kredytów na zagraniczną ekspansję. Amerykańskie władze od lat traktują to przedsiębiorstwo podejrzliwie i radzą swoim firmom telekomunikacyjnym, by unikały kupowania sprzętu Huawei. Facebook, który od 2009 roku jest zakazany w Chinach, od wielu lat próbuje powrócić na rynek Państwa Środka. « powrót do artykułu
  4. Po skandalu wokół firmy Cambridge Analytica, która pozyskała z Facebooka informacje o dziesiątkach milionów użytkowników i wykorzystała je do profilowania wyborców, serwis społecznościowy znacznie ostrożniej podchodzi do projektów związanych z przetwarzaniem danych. Przedstawiciele firmy oświadczyli, że wstrzymuje ona projekt pozyskania danych pacjentów z dużych amerykańskich szpitali. Informacje takie, po połączeniu ich z informacjami tych osób z ich kont na Facebooku, miały być wykorzystane w projekcie badawczym. Prace nigdy nie wyszły poza fazę planowania. Nie otrzymaliśmy ani nie analizowaliśmy żadnych danych, zdradził anonimowy przedstawiciel Facebooka. Środowiska medyczne od dawna wiedzą, że informacje dotyczące rodziny i przyjaciół pacjenta mogą być pomocne. Jednak, aby opracować odpowiednie terapie, konieczne jest głębsze zrozumienie tych zależności. Facebook, w porozumieniu ze szpitalami, chciał połączyć dane o zdrowiu pacjentów z danymi na temat ich rodziny, znajomych, aktywności czy zainteresowań, co w wielu przypadkach pozwoliłoby na stworzenie lepszego planu leczenia. Obecnie jednak, po tym, jak najwyżsi rangą menedżerowie Facebooka przyznali, że popełnili błąd dając Cambridge Analytica dostęp do użytkowników serwisu, opinia publiczna z uwagą przygląda się temu, co Facebook robi z danymi. Prowadzenie tego typu projektów będzie więc przez jakiś czas utrudnione. « powrót do artykułu
×