Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów ' nowotwory' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 4 wyniki

  1. Naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego zaprojektowali specjalny ustnik, który znajdzie zastosowanie w diagnostyce chorób górnych i dolnych dróg oddechowych. Dzięki pobraniu fazy oddechowej wraz z materiałem tła lekarze zdiagnozują takie schorzenia, jak nowotwory płuc, krtani czy też choroby oskrzeli. Wynalazek został objęty ochroną patentową. Rosnące znaczenie wczesnej diagnostyki nowotworów sprawia, że naukowcy poszukują nowych metod pozwalających na szybkie wykrycie zmian zwiastujących rozwój tej choroby. Coraz częściej wykonywane są nowoczesne nieinwazyjne testy polegające na analizie składu chemicznego wydychanego powietrza. Dzięki zastosowaniu badań z zakresu chemii analitycznej można zidentyfikować i określić zależność pomiędzy pewnymi rodzajami białek a występowaniem nowotworu płuc czy krtani. Stan zdrowia pacjenta jest określany na podstawie analizy markerów nowotworowych, które są pobierane za pomocą tzw. worków Tedlara. To do nich badana osoba wydmuchuje powietrze wraz z zawartymi w nim białkami. Mimo iż metoda jest prosta do wykonania i tania, ma jednak kilka wad. Przede wszystkim w ten sposób pobierane są niewielkie ilości materiału oddechowego o niskim stężeniu, a transportowanie próbek wrażliwych na uszkodzenia mechaniczne może się wiązać z wypłukiwaniem z nich markerów nowotworowych. W związku z tym naukowcy proponują zastąpienie worków porowatymi materiałami polimerowymi o rozbudowanej strukturze wewnętrznej, przy czym ich użycie wiąże się z koniecznością wykonania specjalnego ustnika dla pacjentów. Taki ustnik dwurożny został zaprojektowany przez naukowców z Uniwersytetu Śląskiego. Objęty ochroną patentową wynalazek może być wykonany za pomocą druku przestrzennego z modyfikowanego poliestru o właściwościach antybakteryjnych. Tak otrzymana część spełnia wszystkie wymagania dotyczące dopuszczenia do użytku w celach medycznych oraz umożliwia wielokrotne wykorzystanie po uprzedniej sterylizacji przy użyciu zestandaryzowanych procedur. Dzięki zastosowaniu ustnika możliwe będzie filtrowanie powietrza wdychanego przez pacjenta oraz kierowanie wydychanego powietrza na materiał porowaty, co pozwoli zmniejszyć zanieczyszczenie pobranego materiału oraz osadzić większą ilość markerów nowotworowych podczas pojedynczego badania. Autorami wynalazku są naukowcy reprezentujący Wydział Informatyki i Nauki o Materiałach oraz Wydział Matematyki, Fizyki i Chemii: dr Andrzej Swinarew, dr Barbara Szpikowska-Sroka, dr Hubert Okła, mgr Jadwiga Gabor, mgr Marta Łężniak, mgr Tomasz Flak, Mateusz Galeja, Grzegorz Nowicki oraz mgr inż. Klaudia Kubik. « powrót do artykułu
  2. Grzyby od dawna wykorzystywane w tradycyjnej medycynie dalekowschodniej zawierają substancje, które mogą wspomóc stworzenie nowych leków przeciwnowotworowych o wysokiej specyficzności i niskiej toksyczności dla zdrowych tkanek. Międzynarodowy zespół naukowców opisał dane, jakimi dysponujemy odnośnie do 4 gatunków grzybów: błyskoporka podkorowego (Inonotus obliquus), pniarka obrzeżonego (Fomitopsis pinicola), soplówki jeżowatej (Hericium erinaceus) i wrośniaka różnobarwnego (Trametes versicolor). Na łamach periodyku Oncotarget ukazała się tabela, w której wskazano typy nowotworów, na które wpływają związki pozyskane z grzybów oraz mechanizm leżący u podłoża tego działania. W gronie obieranych przez nie na cel nowotworów znalazły się m.in. mięsaki, czerniak złośliwy czy rak jelita grubego. Pożądany efekt jest uzyskiwany dzięki polifenolom, polisacharydom, glukanom, terpenoidom, steroidom, cerebrozydom czy białkom. Związki te nie tylko docierają do celów w komórkach nowotworowych, ale i w pewnych przypadkach synergicznie wspierają chemioterapię. Z myślą o studium naukowcy wybrali grzyby szeroko stosowane w medycynie azjatyckiej i dalekowschodniej, których właściwości dość dobrze opisano także w medycynie zachodniej. W niektórych krajach są one nawet wykorzystywane do produkcji leków przeciwnowotworowych. W starożytnych Chinach grzyby uznawano za najskuteczniejszy lek na różne rodzaje guzów. Współczesna fungoterapia (leczenie grzybami) stanowi obiecującą dziedzinę badań. Naturalne związki występujące w grzybach mają duży i nie w pełni dotąd oceniony potencjał terapeutyczny, a szczególnie przeciwnowotworowy - podkreśla prof. Władimir Katanajew z Federalnego Uniwersytetu Dalekowschodniego. Jego kolega z uczelni, Aleksander Kagański, dodaje, że choć zainteresowanie badaniem grzybów gwałtownie wzrosło w ciągu ostatnich 60 lat, ok. 90% gatunków grzybów nigdy nie przeanalizowano pod kątem aktywności przeciwnowotworowej i antybiotykowej. Co więcej, znacząca część badań nad przeciwnowotworowym działaniem grzybów dotyczy toksyczności dla komórek nowotworowych oraz zdolności do zahamowania ich wzrostu i rozwoju. Problem w tym, że takie własności są tak samo szkodliwe również dla zdrowych komórek. Wg Kagańskiego, trzeba więc szukać w grzybach substancji działających wybiórczo na komórki nowotworowe. Katanajew uważa, że warto się przyjrzeć immunomodulacyjnemu wpływowi grzybów wzbogacanych polisacharydami. « powrót do artykułu
  3. Mutacje białka tau, które zwykle kojarzy się z chorobami neurodegeneracyjnymi, wydają się nieznanym dotąd czynnikiem ryzyka nowotworu. Nasze badanie ujawniło, że obecność mutacji tau zwiększa ryzyko rozwoju nowotworu - opowiada dr Fabrizio Tagliavini, dyrektor naukowy Fundacji Instytutu Neurologicznego Carla Besty. Białko tau odgrywa ważną rolę w stabilizacji mikrotubul, składników cytoszkieletu komórek. Wadliwe białko tau jest tradycyjnie wiązane z chorobami neurodegeneracyjnymi, m.in. chorobą Alzheimera czy zwyrodnieniem płatów czołowych i skroniowych (ang. frontotemporal lobar degeneration, FTLD). Zmutowane tau wykazuje mniejszą zdolność do wiązania się z mikrotubulami. Prowadzi to do destabilizacji mikrotubul i zaburzenia cytoszkieletu [...]. Oprócz tego wolne białko tau może tworzyć toksyczne agregaty w neuronach, upośledzając ich funkcje. Wcześniejsze badania zespołu Tagliaviniego pokazały, że mutacje białka tau prowadzą do defektów chromatyny i aberracji chromosomowych. Dobrze zaś wiadomo, że aberracje [mutacje] chromosomowe wiążą się często z nowotworami. Mając to na uwadze, postanowiliśmy sprawdzić, czy istnieje zależność między mutacjami tau i nowotworami. Włosi przyglądali się częstości występowania nowotworów w 15 rodzinach obciążonych 7 różnymi mutacjami tau i FTLD. By wyliczyć ryzyko nowotworu, do każdej z nich dopasowano 3 rodziny referencyjne o podobnym rodowodzie (dopasowano m.in. wiek czy płeć). Autorzy publikacji z pisma Cancer Research podają, że na nowotwór zapadło 15% osób z rodzin z mutacjami tau i tylko 9% osób z rodzin kontrolnych. Mutacje tau nie były związane ze specyficznymi nowotworami. Po wieloczynnikowej analizie naukowcy ustalili, że osoby z rodzin z mutacjami tau chorowały na nowotwory 3,72-krotnie częściej niż przedstawiciele rodzin referencyjnych. Za pomocą analizy bioinformatycznej ekipa Tagliaviniego zademonstrowała, że prawie 1/3 białek wchodzących w interakcje z tau bierze udział w metabolizmie DNA i kontroli cyklu komórkowego. Zaburzenie tych procesów może zaś prowadzić do nowotworów. Zwykle pacjentów z mutacjami tau obserwuje się pod kątem neurodegeneracji. Jeśli nasze wyniki zostaną jednak potwierdzone, osoby te powinny być także monitorowane pod kątem ryzyka wystąpienia nowotworu. « powrót do artykułu
  4. KopalniaWiedzy.pl

    Ludzie to rakotwórczy gatunek

    Pewne nasze działania, np. nadmierne opalanie czy palenie, powodują, że zapadamy na nowotwory. Od jakiegoś czasu naukowcy zastanawiają się, czy my, ludzie, jesteśmy onkogenni także dla innych gatunków. Specjaliści z Uniwersytetu Stanowego Arizony uważają, że tak. Autorzy publikacji z pisma Nature Ecology & Evolution twierdzą, że ludzie zmieniają środowisko w taki sposób, że powoduje to nowotwory w populacjach dzikich zwierząt. Wiemy, że pewne wirusy mogą powodować u ludzi nowotwory, zmieniając środowisko, w którym żyją, w tym przypadku nasze komórki, w taki sposób, by było dla nich bardziej sprzyjające. Zasadniczo my robimy to samo. Zmieniamy środowisko pod siebie, a nasze przekształcenia wywierają wielopoziomowy negatywny wpływ na różne gatunki, zwiększając m.in. prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworu - wyjaśnia dr Tuul Sepp. Sepp, Mathieu Giraudeau i ich współpracownicy z Australii czy Francji wskazują wcześniejsze badania, które zademonstrowały, jak ludzka działalność szkodzi zwierzętom. Chodzi m.in. o chemiczne i fizyczne zanieczyszczenie oceanów i cieków wodnych, katastrofy nuklearne czy gromadzenie się mikroplastiku w różnych środowiskach lądowych i wodnych. Oprócz tego problemy zdrowotne powodują wystawienie na oddziaływanie pestycydów i herbicydów, zanieczyszczenie sztucznym światłem oraz utrata różnorodności genetycznej. Nowotwory w dzikich populacjach to całkowicie ignorowany temat, dlatego chcieliśmy zainspirować badania w tej dziedzinie. Ostatnio opublikowaliśmy parę teoretycznych prac na ten temat, ale tym razem pragnęliśmy naświetlić fakt, że nasz gatunek silnie oddziałuje na częstość występowania nowotworów u wielu innych gatunków - opowiada Giraudeau. Naukowcy podkreślają, że na dzikie zwierzęta negatywnie wpływają zanieczyszczenie sztucznym światłem i pokarm przeznaczony dla ludzi. Z badań na ludziach wiadomo, że otyłość i niedobory różnych substancji mogą powodować nowotwory, ale u dzikich zwierząt przeważnie pomija się to zagadnienie. Jednocześnie coraz więcej dzikich gatunków styka się z antropogenicznymi źródłami pokarmu. Z drugiej strony ustalono, że sztuczne światło może [u nas] wywoływać zmiany hormonalne i prowadzić do nowotworu. [Należy pamiętać, że] zwierzęta żyjące w pobliżu miast i dróg zmagają się z tym samym problemem - nigdzie nie jest już ciemno. Wiadomo np., że u ptaków nocne światło oddziałuje na hormony, te same, które są powiązane z nowotworami u ludzi. Kolejnym krokiem powinno więc być zbadanie, czy zjawisko to wpływa także na prawdopodobieństwo rozwoju guzów. Choć Sepp, Giraudeau, Beata Ujvari, Paul W. Ewald i Frédéric Thomas apelują o pilne studia nt. nowotworów i ich przyczyn w populacjach dzikich zwierząt, akademicy zdają sobie sprawę, że to niełatwa sprawa do badania. Giraudeau podkreśla, że kolejnym krokiem musi być udanie się w teren i zmierzenie wskaźnika zachorowalności na nowotwory u dzikich zwierząt. Obecnie próbujemy opracować biomarkery, które na to pozwolą. Myślę, że interesująco byłoby zmierzyć częstość występowania nowotworów u dzikich zwierząt w środowiskach zmienionych przez ludzi i na bardziej dziewiczych obszarach. Jeśli ludzie wywołują nowotwory u zwierząt, zagrożonych jest więcej gatunków, niż się wydaje. Sepp dodaje, że smutne jest to, że wiemy, co szkodzi innym gatunkom, ale nadal to robimy. Nadzieją jest jednak odpowiednia edukacja. « powrót do artykułu
×