Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' ustawa'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 3 results

  1. Ustawa, która miała chronić obywateli USA przed zanieczyszczonym powietrzem ocaliła też olbrzymią liczbę ptaków. Naukowcy z Cornell University i University of Oregon informują, że w ciągu ostatnich 40 lat Clean Air Act zmniejszyła spadek populacji ptaków w USA o 1,5 miliarda. To 20% obecnej populacji. Nasze badania dowodzą, że korzyści z ustaw regulujących środowisko naturalne są prawdopodobnie niedoszacowane, mówi profesor Ivan Rudik z Cornell. Badając związek pomiędzy jakością powietrza a występowaniem ptaków naukowcy przyjrzeli się miesięcznym zmianom liczebności ptaków i jakości powietrza w 3214 amerykańskich hrabstwach na przestrzeni 15 lat. Naukowcy skupiali się na praktycznym wdrażaniu przepisów NOx Budget Trading Program. To regulacje opracowane przez US Environmental Protection Agency. Ich zadaniem jest ograniczenie w miesiącach letnich emisji prekursorów ozonu z dużych źródeł przemysłowych. Ozon, który w górnych partiach atmosfery chroni życie na Ziemi przed szkodliwym promieniowaniem, w partiach dolnych jest niebezpieczny dla zdrowia i stanowi jeden z głównych składników smogu. Z badań wynika, że zanieczyszczenie ozonem jest najbardziej szkodliwe dla małych ptaków migrujących należących do rzędu wróblowych. Stanowią one 86% wszystkich ptaków lądowych Ameryki Północnej. Ozon nie tylko bezpośrednio uszkadza układ oddechowy tych ptaków, ale również negatywnie wpływa na kondycję roślin oraz zmniejsza liczbę owadów, którymi ptaki się żywią, wyjaśnia współautorka badań, profesor Amanda Rodewald dyrektor Center for Avian Population Studies w Cornell Lab of Ornithology. Ptaki, które nie mają dostępu do wysokiej jakości habitatu czy pożywienia z mniejszym prawdopodobieństwem są w stanie przeżyć i mieć zdrowe potomstwo. Dobrą wiadomością jest fakt, że działania, które miały chronić ludzi, chronią też ptaki. W ubiegłym roku w ramach innych badań specjaliści z Cornell Lab of Ornithology stwierdizli, że od 1970 roku populacja ptaków Ameryki Północnej zmniejszyła się o około 3 miliardy. Teraz dowiadujemy się, że gdyby nie regulacje wprowadzone w ramach Clean Air Act ekosystem byłby uboższy o kolejnych 1,5 miliarda ptaków. To pierwsze dowody na tak dużą skalę wskazujące, że ozon jest związany ze spadkiem liczebności ptaków w USA i że regulacje, których celem jest ratowanie ludzkiego życia mają też olbrzymi pozytywny wpływ na życie ptaków, dodaje profesor Catherine King. To kolejne badania pokazujące, że istnieje wyraźny związek pomiędzy stanem środowiska naturalnego, a stanem ludzkiego zdrowia. « powrót do artykułu
  2. Duński parlament Folketinget przyjął w piątek (4 czerwca) ustawę umożliwiającą budowę sztucznej wyspy Lynetteholm, na której powstanie dzielnica dla 35 tys. osób i która, dzięki systemowi rozmieszczonych wokół niej zapór, będzie chronić port w Kopenhadze przed wzrostem poziomu wód i sztormami. Zgoda parlamentu oznacza, że prace nad projektem nazywanym największym przedsięwzięciem budowlanym Danii mogą się rozpocząć już jesienią br. Wyspa o powierzchni 2,8 km2 będzie połączona ze stałym lądem obwodnicą, tunelem i linią metra. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, większość fundamentów pod wyspę znajdzie się na miejscu do 2035 r. Zakończenie projektu planowane jest na 2070 r. Koszt powstania Lynetteholm jest szacowany na 80 mld koron. Sprawa projektu może trafić do Trybunału Sprawiedliwości. Wg jego przeciwników, przygotowano bowiem raport dot. oddziaływania na środowisko samej wyspy i nie wzięto pod uwagę budowy osiedli oraz infrastruktury - dróg, metra itp. Podnoszone są różne zastrzeżenia. Jedna z analiz środowiskowych sugerowała, że gdy budowa się zacznie, dostarczenie surowych materiałów wymagać będzie do 350 kursów ciężarówek przez Kopenhagę dziennie. Lokalne media doniosły, że w celu utworzenia półwyspu trzeba będzie nawieźć ok. 80 mln ton ziemi. Oprócz tego ekolodzy wspominają o ruchu osadów morskich, a także możliwym wpływie na ekosystemy i jakość wód. Rasmus Vestergaard, przeciwny uchwaleniu specustawy L220 deputowany Sojuszu Czerwono-Zieloni, uważa, że rząd powinien być przygotowany na protesty państw regionu Morza Bałtyckiego. W związku z nagromadzeniem ziemi, w której mogą być metale ciężkie, władze szwedzkiej Skanii obawiają się np. negatywnego wpływu na środowisko cieśniny Sund. Przed głosowaniem przed siedzibą parlamentu zgromadzili się protestujący. Carina Christensen, szefowa stowarzyszenia transportowego IDT, wyjaśniła, że bardziej przyjazny klimatowi transport materiałów do budowy sztucznej wyspy jest możliwy, ale wymaga zgody rządu. Gdyby wybrać opcję, w której ziemia dostarczana jest za pomocą ciężarówek elektrycznych, oznaczałoby to o 57% wyższą liczbę pojazdów, gdyż przy obecnej technologii pojedyncze ciężarówki mogą przewieźć mniejszy ładunek w przeliczeniu na kurs. Istnieją więc plusy i minusy takiego rozwiązania - stwierdziła Christensen. Budowa Lynetteholm ma potencjał, by stać się katalizatorem "zielonej" transformacji ciężkiego transportu. [Należy bowiem pamiętać, że] projekt będzie prowadzony na dużą skalę i potrwa wiele lat - dodała. Warto przypomnieć, że plan stworzenia Lynetteholm zaanonsowali jesienią 2018 r. premier Lars Løkke Rasmussen i burmistrz Kopenhagi Frank Jensen. « powrót do artykułu
  3. Dwóch amerykańskich senatorów, demokrata Josh Hawley i republikanin Mark Warner, przygotowało projekt ustawy, której celem jest lepszy nadzór nad danymi osobowymi przechowywanymi przez wielkie koncerny. Ustawa ma zmusić Facebooka, Google'a, czy Amazona do ujawnienia ile danych osobowych przechowują oraz w jaki sposób – pośredni i bezpośredni – na nich zarabiają. DASHBOARD (Designing Accounting Safeguards to Help Broaden Oversight And Regulations on Data Act) dotyczyłaby przedsiębiorstw, które mają miesięcznie ponad 100 milionów unikatowych użytkowników i zobowiązybałaby je do ujawnienia szczegółów dotyczących zarabiania na danych użytkowników. Projekt ustawy zakłada, że raz na 90 dni wspomniane firmy miałyby obowiązek poinformowania każdego z użytkowników o szacowanej wartości danych tego użytkownika przechowywanych przez operatora. Gdy wielkie koncerny twierdzą, że ich produkt jest darmowy, tak naprawdę sprzedają konsumentów. Co więcej, firmy IT robią wszystko, by ukryć informacje o tym, ile warte są dane użytkownika i komu zostały sprzedane, oświadczył senator Hawley. Przez lata serwisy społecznościowe twierdziły, że ich usługi są darmowe. Jednak to nie jest prawda, użytkownik płaci za te usługi swoimi danymi, dodał senator Warner. Zdaniem twórców ustawy, nowe przepisy pozwolą konsumentom zrozumieć, jaka jest prawdziwa wartość ich danych, dadzą im nad nimi kontrolę i pokażą, że to co rzekomo darmowe, tak naprawdę słono kosztuje. Warto w tym miejscu przypomnieć, że od wielu lat pojawiają się próby powołania do życia czegoś, co można by nazwać „ekonomią danych osobowych”. To próby przekazania użytkownikom zarówno kontroli nad własnymi danymi oraz możliwości pobierania opłat za korzystanie z nich. Nad tego typu pomysłem, projektem o nazwie „Bali”, pracuje m.in. Microsoft. Gdyby ustawa DASHBOARD została przyjęta przez Kongres, z pewnością ułatwiłoby to powstanie „ekonomii danych osobowych”. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...