Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Daniel O'Really

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    116
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez Daniel O'Really

  1. Postulaty ufologów to dorabianie teorii do z góry przyjętych założeń, na podstawie nie do końca rozumianych publikacji naukowych. Gdyby UFO było "nie z tego świata", jego twórcy musieliby dysponować technologią do tego stopnia inną niż nasza, że takie teoretyzowanie przypominałoby rozważanie jaskiniowca, z czego musiałoby być ścięgno, które nadaje tak dużą prędkość kuli z karabinu, albo jak mały jest kamyczek wystrzeliwany z pilota, żeby nacisnąć ukryty guzik telewizora.
  2. Podbijam. Czytałem kiedyś coś na temat użycia magnesów, w celu zwiększenia osiągów samolotów, teraz to, ale na jakiej zasadzie miałoby to działać? Jak silne musiałoby być pole magnetyczne, żeby wpłynąć na cząsteczki gazów w wystarczająco znaczący sposób, żeby odepchnąć je od dziobu pojazdu?Może chodzi o coś podobnego do kontroli przepływu plazmy, jak w reaktorach fuzyjnych, ale jakoś nie trafiłem na artykuł, który wyjaśniałby jak by to miało działać w praktyce, czy z wynikami eksperymentów potwierdzających teorię użycia magnesów w ten sposób. Gdyby ktoś mógł podzielić się swoimi znaleziskami na ten temat, byłbym wniebowzięty (mogą być po angielsku). I dosłownie 30 minut po napisaniu tego komentarza natrafiłem na to ciekawe opracowanie: https://apps.dtic.mil/dtic/tr/fulltext/u2/a432574.pdf A tu artykuł tłumaczący całe zagadnienie: https://arc.aiaa.org/doi/10.2514/6.2008-2606 p.s. Wy też tak macie, że zaraz jak tylko się poskarżycie, że czegoś nie możecie znaleźć to znajdujecie tonę materiałów na ten temat?
  3. W całej historii świata, żaden z licznie wymyślonych przez człowieka bogów nikogo przed niczym nie ustrzegł (chyba, że kapłanów tychże bogów przed koniecznością pracy). Mówiąc o raju miałem raczej na myśli raj w sensie ogrodu/habitatu, nie miejsca wiecznej szczęśliwości. Jeśli chodzi o próby stworzenia raju jako miejsca, gdzie każdy jest cały czas szczęśliwy, zgadzam się, że muszą koniecznie prowadzić do porażki. Ja nie widzę realnej szansy wybicia/wyginięcia wszystkich ludzi na ziemi a ty? Jak wyglądałby scenariusz takiej apokalipsy (wziąwszy pod uwagę takie ludy jak Bajau - żyjący na oceanie, których w najmniejszym nawet stopniu nie skrzywdziło ostatnie wielkie tsunami, czy inne spośród tysiąca plemion, które nie mają do tej pory styczności z cywilizacją)?
  4. Skąd ten pesymizm? Przecież gatunek homo nie takie katastrofy przeżywał jak ta, przed którą stoimy, mając zdecydowanie mniej wiedzy i możliwości dostosowania. Nasi przodkowie w przypadku nieurodzaju, suszy czy jakiejś epidemii mieli do wyboru, wyruszyć na poszukiwanie lepszego miejsca, albo umrzeć. My możemy stworzyć dosłownie raj na pustyni. Odsalać wodę z oceanu, wiercić na kilometry wgłąb ziemi, budować niemal niezniszczalne konstrukcje. Nie ma szans, żeby nas coś zabiło (jako gatunek). Czy to będzie wzrost czy spadek temperatur, damy radę. Nawet totalna pandemia ze śmiertelnością 100% nie wszystkich wybije, bo są jeszcze odizolowane grupki ludzi, które nie miałyby szans zarazić się od reszty.
  5. Daje sporo, tak jak każde inne zastanawianie się, jeśli prowadzi do konstruktywnych wniosków, po których następuje działanie, a nie służy tylko pobudzeniu emocji. Gdyby nikt nigdy nie zaczął się nad tym zastanawiać, do tej pory rządziłby nami prawdopodobnie jakiś potomek jednego z królewskich rodów Europy. Ja tymczasem czym prędzej wrzucam garść monet na Park, bo tu trzeba gasić a nie filozofować.
  6. Czepialstwo by to było, gdyby @Marbi nie wypisał wszystkich błędów do poprawienia. W obecnej formie jest to darmowa korekta i nie ma o co się spinać, tylko poprawić.
  7. Nie jestem wprawdzie specjalistą, ale sądzę, że niezłym pomysłem jest po prostu kupowanie produktów ze sprawdzonych źródeł. Stworzenie sobie siatki dostawców żywności (mogą to być też dziadkowie ze wsi, sąsiad z działką, którego znamy z zamiłowania do naturalnego ogrodnictwa itp.). Ostatecznie też jeśli się raz na jakiś czas zje coś trującego, a ma się zdrową wątrobę i nerki to też się nic wielkiego nie stanie. Jeśli chodzi zaś o wybór diety mięsnej lub bezmięsnej, to chyba najlepiej sprawdzić na sobie, która nam bardziej służy (pojeść np. 3 miesiące taką, potem inną i zrobić sobie badania). Niby większość opracowań wskazuje na roślinną jako zdrowszą, ale nie każdy mieści się w średniej i jeśli się akurat jakimś trafem znajduje w jednym z ekstremów wykresu, kierowanie się zaleceniami dla ogółu nie jest najlepszym pomysłem.
  8. Wystraszony pielęgniarz stwierdza że "nie widział nikogo, odpinanego od respiratora" co nie znaczy, że nikogo nie odpięto. Nie siedzi tam przecież 24h na dobę robiąc dokładne notatki, kogo podpinają a kogo odpinają od urządzenia. Z tego samego źródła dowiadujemy się, że CPAP nie zastąpi respiratora i stosuje się go w innych okolicznościach: https://www.cpapblog.pl/2020/03/cpap-respirator-covid-koronawirus.html Niestety, twój wniosek, mimo że wyciągnięty z kiepskich przesłanek, może być prawidłowy. Według tego artykułu: https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(20)30566-3/fulltext#fig1 tylko 1 z 32 intubowanych pacjentów przeżył, czyli skuteczność tej metody w przypadku chorych z COVID-19 nie jest najwidoczniej wysoka, ale gdyby ktoś za kogo byłbym odpowiedzialny przestał samodzielnie oddychać, myślę że wolałbym zaryzykować 1% powodzenia, niż po prostu pozwolić mu się na 100% udusić.
  9. Niekoniecznie. Gdybym ja chciał wykorzystać naiwnych idealistów, do kopania dla mnie kryptowalut, przeznaczyłbym jakąś część mocy na prawdziwe, legalne badania a część na kopanie. Moc obliczeniowa byłaby za free, więc nie szkoda byłoby jej trochę przeznaczyć na "dym i lustra". Przypuszczam też, że grupa ludzi potrafiąca zrealizować taki plan technicznie, nie miałaby problemu z wykorzystaniem algorytmu do wyszukiwania i kasowania nieprzychylnych opinii.
  10. Też się nad tym zastanawiałem. Niestety za chudy jestem między uszami, żeby wiedzieć jak to zweryfikować, więc jeśli jest tu ktoś kto byłby w stanie to zrobić, byłoby super. Muszę się przyznać, że uwierzyłem w uczciwość twórców FAH bez wystarczających dowodów tę uczciwość potwierdzających.
  11. @Astro Otwórz FAHControl. Wejdź w Slots, zaznacz cpu, wejdź w Edit i tam będziesz miał "Configure folding slots". W części opisanej jako CPU masz okienko opisane jako "The number of CPU threads this slot should use. -1 (wartość domyślna) lets the client choose." Czyli jeśli jest -1 klient wybiera ile wątków jest zajętych przez FAH. Wpisz tu liczbę wątków, jaką chcesz przeznaczyć na to zadanie. Jeśli masz procesor z Hyper Threating, na każdy rdzeń przypadają 2 wątki, jeśli nie to 1 wątek na rdzeń. Załączony obrazek jest z UI na Linux, więc jeśli masz inny system, może to wyglądać trochę inaczej, ale pewnie nie aż na tyle, żeby nie znaleźć tego ustawienia.
  12. Też jestem zdania, że nie zaszkodziłoby wykorzystać istniejące superkomputery do rozwiązania tego problemu. Niestety nie mamy możliwości wpłynięcia w jakiś sensowny sposób na właścicieli superkomputerów, żeby uzmysłowili sobie, że "powinni" je wykorzystać w taki czy inny sposób, a mamy możliwość pomóc użyczając mocy obliczeniowej swoich komputerów w projekcie Folding@Home. Mając wybór pomiędzy bezczynnym malkontenctwem a próbą, choćby niewielkiego przechylenia szali na rzecz poprawy stanu rzeczy, wybieram to drugie.
  13. A zainstalowałeś FAHControl? U mnie wszystko hula (Ubuntu 18.04). Zainstalowałem wszystkie 3 apki (client, control i viewer)
  14. Obmyślono. Ta tajna metoda, o której nie wiesz, nazywa się "higiena jamy ustnej". Zachęcam do przetestowania, działa :)
  15. Jako sterownik do smartfonów i komputerów się pewnie nie sprawdzi, nie po to robili coraz cieńsze telefony, żeby teraz dodać 1.5 cm grubości w formie skóropodobnego bloba przyczepionego do tyłu komórki, ale założę się, że szybko znajdzie zastosowanie jako skóra tzw. sex robotów.
  16. Świetny pomysł. Tak samo powinno się robić w realu z ludźmi, którzy chcą prowadzić wojny albo grupami kiboli, które się chcą bić między sobą (częściowo sami to rozwiązali w postaci "ustawek", ale nadal zdarzają się przypadki demolki). Zesłać na wyspę bezprawia i niech się tłuką do woli.
  17. Trochę się państwo naukowcy spóźnili z tymi rozważaniami. Biorąc pod uwagę, że grzyby i niesporczaki (i kto wie co jeszcze) są w stanie przetrwać w przestrzeni kosmicznej, bardzo prawdopodobne jest, że już zaszczepiliśmy ziemskie życie na Marsie, ale jestem całkiem bliski absolutnej pewności, że etyka nie odnosi się do dobra mikroorganizmów.
  18. Czyli muszą walczyć z problemami, z którymi GPS już dawno się uporał. O ileż szybciej ludzkość by szła do przodu gdyby różne podmioty nie trzymały przy d...pie swoich bezcennych patentów tylko cała wiedza byłaby dostępna dla wszystkich?
  19. Tydzień później ci sami nurkowie zapolowali sobie z harpunami na manty i ups Freckles wylądował na talerzach :)
  20. Polecam też obejrzeć sobie ten filmik: Ciekawa perspektywa na próbę odtworzenia zbieracko-łowieckiego stylu życia, przy użyciu współczesnych narzędzi.
  21. @3groszeNie zrozumiałeś pytania a obrzucasz epitetami.Masz rację. Nie warto z tobą dyskutować. To jest ostatni komentarz do ciebie przeze mnie skierowany. Muszę przyznać @ex nihilo, że w swoim komentarzu wrzuciłeś kilka interesujących informacji. Spróbuję się podszkolić w temacie, bo rzeczywiście nie czytałem o badaniach w sposób rzetelny i w oparciu o sprawdzalne informacje mówiących o tak szczegółowych zagadnieniach z owych czasów. Ciekawe jest też to, co napisałeś o mitach, bo jeśli rzeczywiście mam na ten temat przestarzałą lub opartą na przekłamaniach wiedzę, chętnie ją uzupełnię. Mógłbyś polecić jakąś poważną lekturę na ten temat, z której sam czerpałeś informacje? Z góry dzięki.
  22. , brak podstawowej wiedzy na temat pochodzenia chorób i ich zwalczania, przerażająca śmiertelność wśród noworodków, wynikające z zabobonów bolesne niebezpieczne i obleśne rytuały jak okaleczanie narządów płciowych albo picie spermy współplemieńców, przedmiotowe traktowanie kobiet. Generalnie wszystko było super, dopóki ktoś był zdrowy, silny, sprawny i młody. Jak tylko powinęła się noga - trach śmierć, często w męczarniach, teraz nawet jak jesteś śmierdzącym żulem, zawiozą cię do szpitala i zrobią wszystko co w ich mocy, żeby ci pomóc. Na czym bazujesz tę pewność? Brak danych (o które sam tak silnie się upominasz od oponentów). W naszych czasach przynajmniej można wybrać, czy się chce zaznawać tej sprawiedliwości społecznej (zamieszkać sobie gdzieś w hipisowskiej komunie) nie rezygnując wcale ze zdobyczy cywilizacji (albo rezygnując, kto jak woli) czy się chce brać udział w wyścigu szczurów. Wtedy, jak się urodziłeś w niewłaściwym plemieniu to czekało cię nędzne, krótkie i bolesne życie bez żadnego wyboru. Teraz, jak się urodziłeś w złym miejscu, możesz się właściwie swobodnie wybrać do lepszego "hyperloopem". Jesteś Ukraińcem na przykład, masz wojnę w kraju - hyc lecisz do Polski. Jesteś hindusem, który ma dość smrodu kału na ulicach - hyc lecisz do Wielkiej Brytanii itd. A co jeśli faktycznie nasza cywilizacja niechybnie dąży do samozagłady? A no nic wielkiego. Jeden więcej gatunek dołączy do miliardów już wymarłych, ale przynajmniej spróbowaliśmy zrealizować nasz potencjał, a nie zatrzymaliśmy się w przedszkolu.
  23. Afordancja wyraził wszystkie moje zastrzeżenia co do tych "wyliczeń" więc ja się tylko pod jego argumentami podpisuję. Przeczytałem też ten artykuł do końca i według mnie jest w swojej ostatecznej wymowie raczej pozytywny. Kilka cytatów z tegoż: To samo wynika z artykułów (bardzo ciekawych zresztą) przesłanych przez @ex nihilo Przedstawiona tam działalność MST jest przykładem na to, że nawet w sytuacji wyglądającej beznadziejnie da się coś zmienić na lepsze. Trochę niepokojące jest, że Jair Bolsonaro to obrzydliwy typ, wręcz karykaturalne uosobienie czarnego charakteru, ale tacy jak on to tylko mały dołek w ogólnym trendzie. Swoje napsuje, ale obejrzyjcie sobie Panowie to: Nawet lata zaniedbań i dewastacji da się odwrócić i to się już dzieje na całym świecie. Na razie psuje się więcej niż naprawia, ale trend jest pozytywny. To może prawda, że ludzkość stoi po kolana we własnym łajnie, ale moim zdaniem zanim się w nim utopi, znajdzie sposób jak z niego wytworzyć nawóz i biopaliwo, przetworzy je i zazieleni Ziemię
  24. Akurat w tym przypadku to ty @3grosze udowadniasz podobieństwo do rybki akwariowej. Jesteś tak ograniczony ścianami stanu obecnego, że nie jesteś w stanie wyobrazić sobie zakresu zarządzania zasobami wykraczającego poza wydobycie i konsumpcję w obecnej postaci. Recykling w większości krajów raczkuje, np w Europie plastik jest przetwarzany w zaledwie 30% co i tak w obecnych czasach jest sukcesem,bo np. USA robi to w zaledwie 9%. Jest więc spore miejsce na poprawę zarządzania. Przykłady można mnożyć, ale chyba już wiadomo o co chodzi.
  25. Jeśli chodzi o wolny wybór przyznałem ci już rację. Nie ma sensu znów tego podnosić, ale ten brak wyboru nie wynika z sytuacji społeczno-gospodarczej, z ucisku przez paskudne korporacje, tylko z braku wystarczającej inteligencji i siły woli mieszkających tam ludzi, żeby coś zmienić w swoim życiu. Z tego co zauważyłem, ludzie (w tym @ex nihilo) gloryfikują czasem historyczne sposoby życia ( styl zbieracko-łowiecki, uprawę ziemi, generalnie mniejsze zagęszczenie ludności, przy większej samowystarczalności) a zapominają, że od tego się zaczęło, potem ludzie rozwiązali jakiś problem, żeby np. nie umierać z głodu, być mniej zależnym od przypadku po czym rosła populacja, wzrost populacji rodził nowe problemy, które z kolei były rozwiązywane itd. aż do naszych czasów. Rozwiązania te nie są doskonałe, jak cały nasz gatunek, ale trend jest pozytywny. Coraz większy odsetek ludzi, żyje w coraz lepszym komforcie. Każdy kto chce i ma wybór może sobie cisnąć się w wieżowcu, albo karmić kurki na swojej działce z dala od tłumów, a ci którym natura poskąpiła możliwości wyboru (brak inteligencji i/lub siły woli), gdyby nie cywilizacja umarliby z głodu albo zostali zjedzeni przez dzikie zwierzęta/utonęli/ generalnie zakończyli marny żywot w wyniku swoich marnych poczynań. Dostęp do ziemi ornej dla każdego z nich nic by nie dał bo nie chciałoby im się/byliby zbyt tępi, żeby z tego w odpowiedni sposób skorzystać. Można się teraz spierać, czy ci którzy wybór mają, mają też moralny obowiązek zapewnić tym którzy go nie mają jak najwygodniejsze i najpełniejsze życie czy nie, ale zrzucanie winy za wszelkie nieszczęścia tego łez padołu na postęp jest wyrazem dziecinnego buntu przeciw temu jak wygląda rzeczywistość, a nie realną oceną sytuacji. Oczywista nieprawda. Zasobów na ziemi jest wystarczająco dużo, żeby KAŻDY chętny człowiek miał wszystko o czym tylko pomyśli, co jest w zasięgu naszych technologicznych możliwości. Niedostatek wynika z zarządzania tymi zasobami, a sposób zarządzania zasobami wynika z ludzkiej natury.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...