Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Daniel O'Really

Users
  • Content Count

    107
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Daniel O'Really last won the day on May 24

Daniel O'Really had the most liked content!

Community Reputation

17 Pretty Good

About Daniel O'Really

  • Rank
    Gwarek

Recent Profile Visitors

1293 profile views
  1. Ups. Tak się kończy wpadanie na forum w czasie pracy. Ten komentarz nadaje się do kasacji.
  2. Nie wątpię, że to robicie. Czy jest to wystarczający powód, żeby robić to nadal? Żyjemy w czasach, w których każdy ma dostęp do nieprzebranej ilości wiedzy i narzędzi do jej selekcji i przyswajania. Nawet przeciętnie inteligentny przedstawiciel homo sapiens (do tej grupy sam siebie również zaliczam), może nauczyć się zasad logiki (w znaczeniu definicyjnym, nie kolokwialnym) i stosować ją w praktyce. Stosując tę zasadę, doszedłem do wniosku, że nie ma żadnych logicznych podstaw, do opartego na obiektywnych (niezależnych od obserwatora) kryteriach podzielenia ludzi na lepszych i gorszych (jeśli jako odpowiedzi przychodzą ci do głowy takie rzeczy jak przydatność dla społeczeństwa czy możliwość wykonywania jakichś czynności, zastanów się w którym miejscu jest to kryterium niezależne od oceny obserwatora). Na poziomie emocjonalnym zaś choć zdarza mi się odczuwać w stosunku do innych ludzi negatywne uczucia, nie są na tyle silne, żeby porwać mnie w wir impulsywnych zachowań i chłodna ocena zawsze przeważa (z wyjątkiem nielicznych przypadków, kiedy wymagana jest szybka reakcja, które nie stanowią jednak napędu moich długofalowych działań).
  3. Nie mam zielonego pojęcia. Tak samo jak nie wiem jak można dzielić ludzi na lepszych i gorszych.
  4. Niesamowite!!! Jak owady mogły "wynaleźć" takie zachowanie? W jaki sposób przekazują sobie tę wiedzę z pokolenia na pokolenie? Co powoduje, że nakłuwanie przez trzmiele jest tak bardzo skuteczne, w porównaniu z nakłuwaniem przez ludzi? Czacha dymi Można by hodować trzmiele w szklarni z pomidorami, z ograniczonym dostępem do innych kwiatów, żeby przyspieszyć zbiory
  5. A jeśli przyjąć, że postawy te są w dużym stopniu warunkowane genetycznie, to wychodzi, że to wybór ojca dla swoich dzieci dokonywany przez kobiety ma większy wpływ na liczbę przejawiających te cechy mężczyzn niż cokolwiek innego. Czyli cytowane przeze mnie zdanie mogłoby raczej brzmieć: Im wyższy poziom życia i łatwość zaspokajania podstawowych potrzeb, tym częściej kobiety wybierają "łobuzów" niż "tatuśków" jako partnerów seksualnych, czego skutkiem jest większe rozpowszechnienie genów "łobuzów" niż "tatuśków".
  6. Tak się składa, że przeczytałem całą pracę. Inaczej bym nie krytykował ciebie za brak jej zrozumienia. Sposób, w jaki odnosisz się do moich komentarzy sugeruje, że przydałoby ci się przypomnienie znaczenia słów dowód, etyka i moralność. Upierasz się również przy wartościowaniu ludzi i dzieleniu ich na lepszych i gorszych, więc kończę tę dyskusję, gdyż jest bezproduktywna.
  7. Czyli wierzysz w wolną wolę? To powiedz mi szanowny kolego, czy miałeś przedstawione dwie równie przekonujące i ugruntowane teorie - teizm i ateizm i używając wolnej woli wybrałeś jedną z nich, czy też chłonąc argumenty za jedną i drugą w pewnym momencie poczułeś się przekonany przez ateizm? W tej pracy nic z rzucanych przez ciebie tez nie jest udowodnione. Autorka proponuje tezę, iż ateizm jest wypadkową cech indywidualnych, na które nie ma się wpływu i przez to też należy go rozpatrywać jako właśnie cechę indywidualną. Zwróć też uwagę, że według cytowanych przez nią badań ateiści są delikatnie mniej społeczni. Jeśli już się trzymamy "zbierania się w kupę" to społeczeństwo jest zebraną w kupę grupą ludzi. Jeśli natomiast przybliżymy punkt widzenia i zaczniemy się zagłębiać w kolejne podziały, to w grupie ateistów też znajdą się ludzie z mniejszą lub większą predyspozycją do gromadzenia się, więc zbieranie się wkupy nie jest wskaźnikiem niczego, jest jedynie lekko (slightly) skorelowane. Zaczynam wątpić w twoją znajomość języka angielskiego. Przytoczone zdanie w żaden sposób nawet nie sugerowało, że ateiści są "bardziej moralni", a jedynie że gdzie indziej leży punkt skupienia w ich rozważaniach na temat moralności. Dodatkowo co masz na myśli przez bardziej moralni? Według jakiej moralności? Znasz jakąś obiektywną? To twoje zdanie utwierdziło mnie w przekonaniu, że wypowiadasz się z poziomu czysto emocjonalnego. Z wyszukanej naprędce pracy naukowej (a właściwie jej skrótu - nic nie świadczy o tym, żebyś ją całą przeczytał), która sama w sobie niczego nie udowadnia i nawet nie twierdzi, że tak jest, wyłuskałeś fragmenty potwierdzające twoje przekonania i nazwałeś to "naukowym dowodem". Myślę, że podczas swoich poszukiwań powinieneś zwrócić większą uwagę na wyizolowanie efektu potwierdzenia (confirmation bias) i sprawdzeniu, w jakim zakresie ma on wpływ na twoje wnioski. Oprócz środowisk naukowych, ateiści są też liczniej reprezentowani w środowisku LGBT, w krajach o wysokim poziomie życia itd. W momencie kiedy człowiek staje się ateistą nie przyrasta mu poziom IQ. Większość z nas w którymś momencie życia była teistami a kiedy zaczynasz ludzi dzielić na lepszych i gorszych, zmierzasz w niebezpieczną stronę. Azjaci mają średnio wyższe IQ niż biali - czy jesteś z tego powodu gorszy od nich?
  8. W humanistycznym znaczeniu moralności, mam podobne obserwacje, więc nie będę polemizował. Wszystko się tylko właśnie o to rozbija, że ludzkość nie ma wypracowanej obiektywnej teorii moralności, więc każda próba poważnej dyskusji na ten temat musi skończyć się wnioskiem, że to kwestia punktu widzenia i dalej ani rusz.
  9. Tak, ponieważ moim zdaniem właśnie z II wojny światowej i jej okrucieństw ludzie wyciągnęli najdalej idące wnioski. Większość demokracji prawidłowe. USA stwierdziły chyba, że jednak Hitler miał rację i wdrożyły wszystkie zdobyczne III Rzeszy.
  10. Nauki ścisłe to inna para kaloszy. Większość z normalnych teistów bez problemu wykorzystuje metodę naukową na tym polu, nikt o zdrowych zmysłach nie uwzględnia siły modlitwy w eksperymentach fizycznych czy chemicznych. Nie wiem, czy podzielasz moje zdanie, ale zauważ, że argumenty z wiary, są wysuwane jedynie w sprawach społecznych, dotyczących moralności itp. Dlatego chciałbym mieć twarde dane z nauk społecznych, żeby również je podciągnąć do poziomu nauk ścisłych.
  11. Jeśli tak uważasz, podaj przykład innego państwa z grona tzw wolnych demokracji, który po II wojnie światowej wygubił w różny sposób (eksperymenty, wprost podczas napaści wojskowej, pośrednio przez finansowanie przewrotów wojskowych) choć trochę zbliżoną liczbę ludzi.
  12. Zgadzam się, że nie musi, ale fajnie byłoby gdyby mógł. Zwróć uwagę, że normalni (czyli bez ubytków w zakresie zdolności poznawczych) teiści też sobie zwyczajnie obserwują i dochodzą do odmiennych wniosków. Możliwość przedstawienia twardych faktów, może przekonać przynajmniej tych, dla których ważne jest posiadanie jak najmniejszej liczby fałszywych przekonań (są ludzie, dla których nie ma to żadnego znaczenia i wolą się po prostu czuć dobrze - ich fakty nie przekonają).
  13. A zauważyłeś różnicę w czasie? Kiedy pisałem tamten komentarz nie było dostępnych danych, ale dzięki za linka. Zaoszczędziłeś mi 1 minutę szukania, jeśli będą mi te dane do czegoś potrzebne. Każde społeczeństwo lubi zbierać się w kupy (co zresztą jest częścią definicji społeczeństwa). Jesteśmy gatunkiem stadnym. Generalnie jednak, tak jak wspomniałem i ja i kolega pod moim wcześniejszym komentarzem, samo porównanie liczby zakażeń z liczbą ludzi deklarujących religijność, czy nawet uczestniczących w obrzędach jest bez znaczenia, jeśli nie weźmie się pod uwagę innych czynników (zamożność, wykształcenie itd.). Też bym chciał móc w prosty i niepodważalny sposób udowodnić wyższość ateizmu w porównaniu z teizmem we wszystkich dziedzinach życia, ale się nie da. Przynajmniej na razie, bez odpowiednich danych.
  14. Nie udało mi się znaleźć żadnych danych na temat liczby wykonywanych testów, więc nie brałem tego pod uwagę i zastrzegłem, że brakuje danych, żeby brać to moje porównanie na poważnie.
×
×
  • Create New...