Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Daniel O'Really

Users
  • Content Count

    51
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Daniel O'Really last won the day on June 3

Daniel O'Really had the most liked content!

Community Reputation

4 Neutral

About Daniel O'Really

  • Rank
    Górnik
  1. Świetny pomysł. Tak samo powinno się robić w realu z ludźmi, którzy chcą prowadzić wojny albo grupami kiboli, które się chcą bić między sobą (częściowo sami to rozwiązali w postaci "ustawek", ale nadal zdarzają się przypadki demolki). Zesłać na wyspę bezprawia i niech się tłuką do woli.
  2. Trochę się państwo naukowcy spóźnili z tymi rozważaniami. Biorąc pod uwagę, że grzyby i niesporczaki (i kto wie co jeszcze) są w stanie przetrwać w przestrzeni kosmicznej, bardzo prawdopodobne jest, że już zaszczepiliśmy ziemskie życie na Marsie, ale jestem całkiem bliski absolutnej pewności, że etyka nie odnosi się do dobra mikroorganizmów.
  3. Czyli muszą walczyć z problemami, z którymi GPS już dawno się uporał. O ileż szybciej ludzkość by szła do przodu gdyby różne podmioty nie trzymały przy d...pie swoich bezcennych patentów tylko cała wiedza byłaby dostępna dla wszystkich?
  4. Tydzień później ci sami nurkowie zapolowali sobie z harpunami na manty i ups Freckles wylądował na talerzach :)
  5. Polecam też obejrzeć sobie ten filmik: Ciekawa perspektywa na próbę odtworzenia zbieracko-łowieckiego stylu życia, przy użyciu współczesnych narzędzi.
  6. @3groszeNie zrozumiałeś pytania a obrzucasz epitetami.Masz rację. Nie warto z tobą dyskutować. To jest ostatni komentarz do ciebie przeze mnie skierowany. Muszę przyznać @ex nihilo, że w swoim komentarzu wrzuciłeś kilka interesujących informacji. Spróbuję się podszkolić w temacie, bo rzeczywiście nie czytałem o badaniach w sposób rzetelny i w oparciu o sprawdzalne informacje mówiących o tak szczegółowych zagadnieniach z owych czasów. Ciekawe jest też to, co napisałeś o mitach, bo jeśli rzeczywiście mam na ten temat przestarzałą lub opartą na przekłamaniach wiedzę, chętnie ją uzupełnię. Mógłbyś polecić jakąś poważną lekturę na ten temat, z której sam czerpałeś informacje? Z góry dzięki.
  7. , brak podstawowej wiedzy na temat pochodzenia chorób i ich zwalczania, przerażająca śmiertelność wśród noworodków, wynikające z zabobonów bolesne niebezpieczne i obleśne rytuały jak okaleczanie narządów płciowych albo picie spermy współplemieńców, przedmiotowe traktowanie kobiet. Generalnie wszystko było super, dopóki ktoś był zdrowy, silny, sprawny i młody. Jak tylko powinęła się noga - trach śmierć, często w męczarniach, teraz nawet jak jesteś śmierdzącym żulem, zawiozą cię do szpitala i zrobią wszystko co w ich mocy, żeby ci pomóc. Na czym bazujesz tę pewność? Brak danych (o które sam tak silnie się upominasz od oponentów). W naszych czasach przynajmniej można wybrać, czy się chce zaznawać tej sprawiedliwości społecznej (zamieszkać sobie gdzieś w hipisowskiej komunie) nie rezygnując wcale ze zdobyczy cywilizacji (albo rezygnując, kto jak woli) czy się chce brać udział w wyścigu szczurów. Wtedy, jak się urodziłeś w niewłaściwym plemieniu to czekało cię nędzne, krótkie i bolesne życie bez żadnego wyboru. Teraz, jak się urodziłeś w złym miejscu, możesz się właściwie swobodnie wybrać do lepszego "hyperloopem". Jesteś Ukraińcem na przykład, masz wojnę w kraju - hyc lecisz do Polski. Jesteś hindusem, który ma dość smrodu kału na ulicach - hyc lecisz do Wielkiej Brytanii itd. A co jeśli faktycznie nasza cywilizacja niechybnie dąży do samozagłady? A no nic wielkiego. Jeden więcej gatunek dołączy do miliardów już wymarłych, ale przynajmniej spróbowaliśmy zrealizować nasz potencjał, a nie zatrzymaliśmy się w przedszkolu.
  8. Afordancja wyraził wszystkie moje zastrzeżenia co do tych "wyliczeń" więc ja się tylko pod jego argumentami podpisuję. Przeczytałem też ten artykuł do końca i według mnie jest w swojej ostatecznej wymowie raczej pozytywny. Kilka cytatów z tegoż: To samo wynika z artykułów (bardzo ciekawych zresztą) przesłanych przez @ex nihilo Przedstawiona tam działalność MST jest przykładem na to, że nawet w sytuacji wyglądającej beznadziejnie da się coś zmienić na lepsze. Trochę niepokojące jest, że Jair Bolsonaro to obrzydliwy typ, wręcz karykaturalne uosobienie czarnego charakteru, ale tacy jak on to tylko mały dołek w ogólnym trendzie. Swoje napsuje, ale obejrzyjcie sobie Panowie to: Nawet lata zaniedbań i dewastacji da się odwrócić i to się już dzieje na całym świecie. Na razie psuje się więcej niż naprawia, ale trend jest pozytywny. To może prawda, że ludzkość stoi po kolana we własnym łajnie, ale moim zdaniem zanim się w nim utopi, znajdzie sposób jak z niego wytworzyć nawóz i biopaliwo, przetworzy je i zazieleni Ziemię
  9. Akurat w tym przypadku to ty @3grosze udowadniasz podobieństwo do rybki akwariowej. Jesteś tak ograniczony ścianami stanu obecnego, że nie jesteś w stanie wyobrazić sobie zakresu zarządzania zasobami wykraczającego poza wydobycie i konsumpcję w obecnej postaci. Recykling w większości krajów raczkuje, np w Europie plastik jest przetwarzany w zaledwie 30% co i tak w obecnych czasach jest sukcesem,bo np. USA robi to w zaledwie 9%. Jest więc spore miejsce na poprawę zarządzania. Przykłady można mnożyć, ale chyba już wiadomo o co chodzi.
  10. Jeśli chodzi o wolny wybór przyznałem ci już rację. Nie ma sensu znów tego podnosić, ale ten brak wyboru nie wynika z sytuacji społeczno-gospodarczej, z ucisku przez paskudne korporacje, tylko z braku wystarczającej inteligencji i siły woli mieszkających tam ludzi, żeby coś zmienić w swoim życiu. Z tego co zauważyłem, ludzie (w tym @ex nihilo) gloryfikują czasem historyczne sposoby życia ( styl zbieracko-łowiecki, uprawę ziemi, generalnie mniejsze zagęszczenie ludności, przy większej samowystarczalności) a zapominają, że od tego się zaczęło, potem ludzie rozwiązali jakiś problem, żeby np. nie umierać z głodu, być mniej zależnym od przypadku po czym rosła populacja, wzrost populacji rodził nowe problemy, które z kolei były rozwiązywane itd. aż do naszych czasów. Rozwiązania te nie są doskonałe, jak cały nasz gatunek, ale trend jest pozytywny. Coraz większy odsetek ludzi, żyje w coraz lepszym komforcie. Każdy kto chce i ma wybór może sobie cisnąć się w wieżowcu, albo karmić kurki na swojej działce z dala od tłumów, a ci którym natura poskąpiła możliwości wyboru (brak inteligencji i/lub siły woli), gdyby nie cywilizacja umarliby z głodu albo zostali zjedzeni przez dzikie zwierzęta/utonęli/ generalnie zakończyli marny żywot w wyniku swoich marnych poczynań. Dostęp do ziemi ornej dla każdego z nich nic by nie dał bo nie chciałoby im się/byliby zbyt tępi, żeby z tego w odpowiedni sposób skorzystać. Można się teraz spierać, czy ci którzy wybór mają, mają też moralny obowiązek zapewnić tym którzy go nie mają jak najwygodniejsze i najpełniejsze życie czy nie, ale zrzucanie winy za wszelkie nieszczęścia tego łez padołu na postęp jest wyrazem dziecinnego buntu przeciw temu jak wygląda rzeczywistość, a nie realną oceną sytuacji. Oczywista nieprawda. Zasobów na ziemi jest wystarczająco dużo, żeby KAŻDY chętny człowiek miał wszystko o czym tylko pomyśli, co jest w zasięgu naszych technologicznych możliwości. Niedostatek wynika z zarządzania tymi zasobami, a sposób zarządzania zasobami wynika z ludzkiej natury.
  11. Porównanie tutaj Zenka z Cześkiem do tubylca z kokosem uważam za nietrafione. Różnica polega na tym, że tubylec nie dostaje zasiłku, na który wszyscy płacący podatki muszą się zrzucać wbrew swojej woli. Tu muszę się zgodzić. Takie nazewnictwo byłoby bardziej adekwatne. Nie zwróciłem po prostu uwagi na warstwę propagandową, gdyż nie mam wdrukowanej ścisłej wizji klasy średniej, więc przedefiniowanie jej w jakikolwiek racjonalny ekonomicznie sposób, który wyraźnie odróżniałby ją od biedoty mi osobiście nie przeszkadza. Po namyśle muszę się i tutaj zgodzić. W końcu nie mamy żadnego wpływu na poziom inteligencji i tzw. silnej woli. Stąd brak wpływu = brak wyboru (albo wybór zawężony do poziomu nieodróżniającego się od realnego braku). Nie każdy jest w stanie stać się poszukiwanym specjalistą albo artystą freelancerem. Ten problem pewnie zniknie dopiero wtedy kiedy modyfikacje genetyczne wkroczą pod strzechy. Co nie zmienia faktu, że większa mobilność nadal zwiększa możliwości, dla tych, których zakres wyborów jest większy z natury, czyli np. dla Afordancji. Brak powszechności nie niweluje przydatności. Na pewno o ten artykuł ci chodziło? Tam jest o przemysłowej hodowli zwierząt a nie "hyperloopach" i świadomym wyborze. Skąd to założenie? W większości krajów na Ziemi panuje względny pokój. Działania zbrojne prowadzone są obecnie jedynie na niewielkim odsetku powierzchni planety. W przeciągu najbliższego 30-lecia niemal pewne jest rozpoczęcie komercyjnego wykorzystywania fuzji jądrowej do produkcji energii, co zniweluje potrzebę korzystania z ograniczonych miejscowo zasobów naturalnych, a te zasoby, których nie da się zastąpić, będą łatwiej dostępne dzięki górnictwu kosmicznemu. Trwa debata nad wprowadzeniem dochodu gwarantowanego, czyli już wiemy, że najbardziej pesymistyczne założenia, w których bogacze pławią się w luksusie a reszta ludzkości walczy o resztki nie jest najbardziej prawdopodobna. Ja osobiście przewiduję dożycie późnej starości we względnym zdrowiu i pokoju i utrzymanie trendu poprawy warunków życia wszystkich ludzi w kolejnych pokoleniach oraz stopniowe rozwiązywanie wszystkich problemów z jakimi się ludzkości przyjdzie zmierzyć, tak jak robiliśmy to od zarania dziejów. Nigdy nie będzie ani raju ani piekła na Ziemi, zawsze będzie chaotyczna krzątanina pełna z jednej strony okrucieństwa, cierpienia i śmierci a z drugiej współczucia, życzliwości i nadziei.
  12. Byłem ciekaw cóż tam ciekawego mogę w owym linku zobaczyć i niestety srodze się zawiodłem. Jedno źródło, same opinie poparte niepełnymi danymi (czyli niczym nie poparte), błędne założenia, błędne wnioski. Ale czego można się spodziewać po kimś kto uważa, że Niech sobie kolega poczyta lepiej tutaj: https://www.climate.gov/news-features/understanding-climate/climate-change-atmospheric-carbon-dioxide i tutaj: https://earthobservatory.nasa.gov/features/CarbonCycle żeby poznać trochę faktów zamiast opinii.
  13. Nieźle. Zaczęło się od eksperymentu fizycznego, przeszło przez związek/brak tegoż między zawodem wykonywanym a tatuażami i doszło do polityki. To chyba dowodzi, że rzeczywistość obiektywna nie istnieje. Mamy niby wszyscy dostęp do tych samych danych a wnioski są diametralnie różne.
  14. Tak się składa, że autorzy podlinkowanego przeze mnie artykułu i użytych w nim statystyk mają inną definicję klasy średniej niż ta w Wikipedii. Dopiero sobie zdałem sprawę, że nie każdy może mieć czas i ochotę zagłębiać się w linki z komentarzy, żeby znaleźć w nich oprócz tych treści do których się komentator odnosi również np. wyjaśnienia definicji. Naprawiam swój błąd (moje niezgrabne tłumaczenie tekstu z linka): Do klasy średniej należą osoby które: Mają do dyspozycji środki pozwalające im na zakup trwałych dóbr (takich jak motocykl, pralka, zmywarka itp.) Stać ich na to by pójść do kina, czy skorzystać z innych płatnych form rozrywki. Mogą pozwolić sobie na wakacje. Są w rozsądnym zakresie pewni, że oni i ich rodzina są w stanie przetrwać niespodziewaną tragedię, szok ekonomiczny jak choroba czy czasowe bezrobocie, bez popadnięcia w ekstremalną biedę. Stać ich na wydawanie między 11$ a 110$ na osobę dziennie licząc według parytetu siły nabywczej dolara na rok 2007. Takich właśnie osób jest ponad połowa na świecie Cały czas nie rozumiem was, którzy twierdzicie, że mimo posiadania pracy i względnego dobrobytu można nie mieć wyboru. Wybór jest zawsze a w takich krajach jak Polska żaden wybór nie prowadzi do braku dachu nad głową i wyżywienia, póki się nie popadnie w alkoholizm albo narkomanię (wtedy faktycznie wybory się kończą). Do @Tomasz Winter i innych uważających, że mobilność to samo zło: Ona daje możliwość a nie konieczność. Jeśli przy waszej wiosce powstanie przystanek szybkiej kolei, to nie znaczy, że wielkie robotyczne ramię weźmie każdego za łeb, wsadzi na 2 godziny do pociągu i wypchnie w fabryce, gdzie trzeba za..lać przez 10 godzin (bez nadgodzin) i z powrotem 2 godziny do domu. Ale Zenek z Cześkiem, zamiast stać pod sklepem i przepijać zasiłek, mogą kupić bilet i pojechać posiedzieć w budce zamkniętego osiedla jako ochroniarze, zarobić i wrócić do wioski przepijać pensję.
  15. Ups. Metan pozostaje w atmosferze przez około 12 lat, to znaczy, że jeśli stężenie rośnie od 2007 a w ostatnich latach jeszcze przyspieszyło, to znaczy, że mamy do czynienia z jakimś źródłem metanu, które wyrzuca tego gazu do atmosfery znacznie więcej niż naturalne procesy są w stanie wychwycić/przetworzyć/zniwelować. Ciekawe po ile stoją działĸi na kole podbiegunowym
×
×
  • Create New...