Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Obserwacja jako oddziaływanie ujawniające jakąś cechę ... sory, ale oddziaływania o których mówię ujawniają kluczowe cechy, np. przy kreacji par elektro-pozytron wszystkie naładowane cząstki "widzą" oddziaływaniami który poszedł w lewo, który w prawo ... dla pary elektronów o przeciwnych spinach, one są malutkimi magnesikami (dipolowy moment magnetyczny) o kierunkach zgodnych ze spinem - takie wytworzone pole magnetyczne też oddziałuje z większością cząstek we wszechświecie - zależnie od kierunków spinów.

Co do materiałów, żeby się nauczyć matematyki czy fizyki nie wystarczą filmiki popularno-naukowe, polecam wykształcenie akademickie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja niby o czym piszę?

10 godzin temu, thikim napisał:

Obserwacja  ma na celu ujawnienie jakiejś cechy

A Ty piszesz:

1 godzinę temu, Jarek Duda napisał:

sory, ale oddziaływania o których mówię ujawniają kluczowe cechy

Fakt. Dodałeś do tego co ja napisałem słowo: "kluczowe".

I teraz się zastanawiam czy po prostu tak wyrywkowo czytasz i komentujesz? Czy tak po prostu masz  z tym "sory".

Zabawne że jak ja napiszę że się z Tobą nie zgadzam to pomijasz to milczeniem.

Jak napiszę za to dokładnie to co Ty - to piszesz że się nie zgadzasz :)

Filmiki są w zasadzie dla innych - nie dla Ciebie.
Aczkolwiek ten pierwszy filmik po chińsku to był przecież akademicki więc powinien Cię zadowolić.
Żeby złagodzić - wrócę do Twojego konika czyli punktowego elektronu.
W zasadzie nie wiem komu i dlaczego ten punktowy elektron wypominasz ponieważ jest to jedynie model funkcjonujący na pewnym poziomie akademickim.
Na poziomie QFT elektron to wzbudzenie pola kwantowego Diraca. Nie ma tam mowy o nieskończonej gęstości ładunku gdziekolwiek - ani o punktowym ładunku. Więc naprawdę nie rozumiem skąd ta Twoja krucjata ani przeciwko komu? Jakiejś zmowie fizyków spiskowców?

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podsumowując to co chciałem napisać, jakkolwiek określisz obserwację jako oddziaływanie, takie oddziaływanie już się dzieje natychmiast po wyborze - czyli ta wartość jest natychmiast obiektywnie określona.

W QFT jest kilka poprawek które nie byłyby potrzebne gdyby elektron był idealnym punktem - np. rozbieżność w ultrafiolecie, czy rozbieżność szeregów perturbacyjnych - ograniczenie na ilość zdarzeń które mogą się zmieścić. Ta ślepa wiara w punktowość powoduje że dalej nie znamy np. konfiguracji pól EM w centrum elektronu - pole elektryczne idealnego punktu miałoby nieskończoną energię. Jak się poszuka ewidencji eksperymentalnej w literaturze, okazuje się że ta wiara jest oparta na dopasowaniu paraboli do 2 punktów 30 lat temu: https://physics.stackexchange.com/questions/397022/experimental-boundaries-for-size-of-electron

Ja się głównie uczę z artykułów a nie filmików np. sugerujących że oczy nie widzą fotonów. Ale też mam dość tej konwersacji i zgadzam się że powinniśmy ją skończyć. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 10.06.2019 o 07:03, Jarek Duda napisał:

w 2008 z grzecznego wychowanego ortodoksa zacząłem zadawać kłopotliwe pytania


A już zacząłem myśleć (?, no niekiedy mi się zdarza), że wyznajesz ortodoksję nie tylko wczesno-klasyczno-kwantową (dualizm), ale nawet klasyczno-klasyczną ;)
dBB obserwuję już jakieś 40 lat i ciągle nie mogę załapać, po co wszystkowiedzącej fali ta nicniewiedząca kulka, którą po świecie ciąga jak psiur ślepego? Żart oczywiście, ale...

 

 

W dniu 10.06.2019 o 23:42, thikim napisał:

Po angielsku ale zrozumiale niemal jak po polsku. To polecam. 37 rodzajów pól kwantowych.

Wisisz mi 8 minut życia ;)
No ale przy okazji po paru latach przypomniałem sobie o tym:

no i trochę mi przeszło.

Kurcze, jakaś rozróba tu była, ale nie bardzo wiem, kto miał oberwać... wszyscy? Pewnie tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładunek jest dość zlokalizowany, jednak nie idealnie. Wierzę w teorię pola - budującą zlokalizowane konfiguracje: cząstki, oddziaływające przez to pole, też prowadząc do "kwantowych" efektów:

- kwantyzacja ładunku, spinu jako np. ładunek topologiczny,

- interferencja, kwantyzacja orbit przez wewnętrzny zegar wytwarzający pilot wave,

- lokalizacje typu Andersona z maksymalizacji entropii - co widać w maximal entropy random walk,

- w czasoprzestrzeni: z czasem jako 4 wymiar, symetryczny - co pozwala np. na eksperyment Wheelera, delayed choice quantum erasure, algorytm Shora, łamanie Bella.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypuszczam, że do "cząstek" i pól będzie można się porządnie dobrać dopiero kiedy zrobi się porządek z przestrzenią (x, t, ?). Pewnie tego nie dożyję, czyli musiałem sobie coś tam...
Podejrzewam, że przestrzeń nie jest ani ciągła, ani pociachana na "plancki" czy inne takie, nie ma też żadnej danej boskim (lub innym) wyrokiem wymiarowości - raczej są to powstające i znikające dowolnie wymiarowe gluty, które zusammen do kupki dają nam efektywnie 3D+t (+ ew. zwinięte itp.), czyli coś w rodzaju feymanowskiej całki po tym całym bajzlu.Ta całka (akurat taka) jest pdp wynikiem początkowej ewolucji wszechświata i  zmienić by ją mogła tylko jakaś potężna fluktuacja, możliwa, ale mało prawdopodobna. Podobnie zresztą z ładunkami, które z wymiarowością chyba mają związek. Być może istnieją też inne, które z "naszymi" nie oddziałują (? DM).

A "cząstki"? Używam całkiem nieźle mi się sprawdzającego mixa fal materii i QFT. "Cząstki" są w tej zabawce mniej lub bardziej zlokalizowanymi stanami (konfiguracjami, statystykami) pola (pól). Cząstkami, w takim bardziej standardowym znaczeniu, stają się tylko w momencie tego, co w slangu kopenhaskim jest określane jako kolaps funkcji falowej. Poza tym są stanami pola, których podobieństwo do klasycznie rozumianych cząstek jest uzależnione od ich energii/pędu (np. relatywistyczne) lub (np. chemia kwantowa, ciało stałe) od konfiguracji pól je otaczających. Oddziaływania w tym układzie można podzielić na (tak sobie to nazwałem) miękkie i twarde. Twarde, to te, które powodują kolaps (np. połknięcie lub wyplucie fotonu przez elektron, czyli kwant/kwant). Cząstki, jako ściśle określone kwanty pól, nie są jak przypuszczam czymś danym przez naturę rzeczy, a raczej wynikiem pierwotnej ewolucji wszechświata, podobnie jak jego obserwowalna przestrzeń.

To tak mniej więcej i w maksymalnym skrócie. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...