Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Naukowcy określili prawdopodobne zmiany, dzięki którym koronawirus przeszedł z nietoperzy na ludzi

Recommended Posts

Doktorzy Dagmara Biały i Adrian Zagrajek wraz z kolegami z Pirbright Institute oraz University of Cambridge zidentyfikowali kluczowe zmiany genetyczne, dzięki którym wirus SARS-CoV-2 mógł przejść z nietoperzy na ludzi. Naukowcy określili też, które gatunki zwierząt mogą być podatne na infekcję wspomnianym koronawirusem.

Z przeprowadzonych badań wynika, że kluczowe adaptacje jakim uległ SARS-CoV-2 są podobne do tych zaobserwowanych w przypadku wirusa SARS-CoV. To sugeruje istnienie wspólnego mechanizmu, dzięki któremu koronawirus przenoszony przez nietoperze ulega zminom umożliwiającym infekowanie ludzi. Zrozumienie tego mechanizmu pomoże w przyszłych badaniach wirusów krążących u zwierząt oraz w określeniu, które z nich mogą potencjalnie zaadaptować się, by wywołać zoonozy.

Wykorzystaliśmy nieinfekcyjną bezpieczną platformę, by sprawdzić, jak zmiany białka kolca (białka S) zmieniają sposób wnikania wirusa do komórek różnych gatunków zwierząt dzikich, hodowlanych oraz zwierząt domowych. Musimy to monitorować, gdyż można spodziewać się pojawiania kolejnych wariantów wirusa SARS-CoV-2, mówi doktor Stephen Graham z Wydziału Patologii University of Cambridge.

W latach 2002–2003 mieliśmy do czynienia z epidemią SARS. Wówczas naukowcy zidentyfikowali blisko spokrewnione ze sobą odmiany SARS-CoV u nietoperzy i cywet. To pozwoliło stwierdził, że najprawdopodobniej wirus najpierw przeszedł na cywety, a później na ludzi.

Jednak dotychczas nie udało się znaleźć takiego zwierzęcego pośrednika pomiędzy nietoperzami a ludźmi w przypadku SARS-CoV-2. Już w lutym 2020 roku informowaliśmy o podobieństwie SARS-CoV-2 do obecnego u nietoperzy koronawirusa RaTG13. Oba patogeny są podobne pod względem genetycznym w 96%. Wtedy też wspominaliśmy o wyjątkowym układzie odpornościowym nietoperzy, który powoduje, że są one dobrymi gospodarzami dla licznych wirusów.

Autorzy najnowszych badań porównali białko S obu wirusów i określili ich główne różnice.

SARS-CoV-2 i inne koronawirusy wykorzystują biało szczytowe (białko S) do przyłączania się do receptorów na powierzchni komórek. To pierwszy etap prowadzący do infekcji. Receptorem takim jest np. ACE2. Jednak białko S musi pasować do receptora jak klucz do zamka. Musi mieć odpowiedni kształt. U każdego gatunku zwierząt receptory mają nieco inny kształt, zatem białko wirusa będzie się z jednymi łączyło lepiej, z innymi gorzej.

Naukowcy, chcąc sprawdzić, czy różnice pomiędzy SARS-CoV-2 a RaTG13 wynikają z zaadaptowania się pierwszego z nich do ludzi, zamienili białka S obu wirusów i sprawdzili, jak dobrze lączą się one z ludzkim receptorem ACE2.

Okazało się, że gdy do białka S wirusa SARS-CoV-2 dodano regiony RaTG13 to tak zmienione białko nie było w stanie połaczyć się efektywnie z ludzkim ACE2. Tymczasem gdy do białka S wirusa RaTG13 dodano regiony typowe dla SARS-CoV-2, łączenie z ludzkim ACE2 przebiegało znacznie bardziej efektywnie, choć nie było tak dobre, jak łączenie się niezmienionego SARS-CoV-2. Zdaniem naukowców, wskazuje to, że już wcześniej w wirusie SARS-CoV-2 dochodziło do zmian, które w końcu pozwoliły mu na pokonanie bariery międzygatunkowej.

Uczeni sprawdzili też, na ile efektywnie białko S wirusa SARS-CoV-2 łączy się z receptorem ACe2 u 22 różnych gatunków zwierząt. Pod uwagę wzięto psy, koty, króliki, świnki morsie, chomiki, konie, szczury, fretki, szynszyle, kurczaki, krowy, owce, kozy, świnie, indyki i bawoły, 4 gatunki nietoperzy oraz 2 gatunki, które mogą być powiązane z epidemiami koronawirusów – cywety i łuskowce. W ten sposób chcieli sprawdzić, czy któryś z nich jest potencjalnie podatny na infekcję. Wykazali, że receptory ACE2 nietoperzy i ptaków najsłabiej łączą się z SARS-CoV-2. To potwierdza, że białko S tego wirusa dostosowało się do ludzkich receptorów ACE2 już po przejściu na ludzi, najprawdopodobniej za pośrednictwem jakiegoś innego gatunku.

Z kolei najsilniej białko S łączyło się z ACE2 u psów, kotów i krów. Nie oznacza to jednak, że mogą one chorować czy przenosić wirusa, gdyż przyłączenie się wirusa do receptora to dopiero pierwszy etap. Zdolność do zainfekowania organizmu i dalszego roznoszenia patogenu zależy bowiem od zdolności wirusa do namnażania się w komórkach danego gatunku i zdolności układu odpornościowego gospodarza do zwalczenia infekcji. Dotychczas zaś brak doniesień, by domowi pupile chorowali czy przenosili wirusa na ludzi.

Ze szczegółami badań można zapoznać się w artykule The SARS-CoV-2 Spike protein has a broad tropism for mammalian ACE2 proteins opublikowanym na łamach PLOS Biology.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mało kto pamięta, że wirus wydostał się z Instytutu Wirusologii w Wuhan.  Istotne, jest że wszystko wskazuje, że wirus został zmodyfikowany przez człowieka. Wymyślają koło na nowo. Mogliby zadzwonić do Wuhan to by im powiedzieli jak by ładnie poprosili :)  

Edited by l_smolinski

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, l_smolinski napisał:

Mało kto pamięta, że wirus wydostał się z Instytutu Wirusologii w Wuhan.

Można prosić o listę publikacji* potwierdzających tę "tezę"?

5 minut temu, l_smolinski napisał:

Istotne, jest że wszystko wskazuje, że wirus został zmodyfikowany przez człowieka.

Oczywiście, bo "pan" T tak powiedział?

5 minut temu, l_smolinski napisał:

Mogliby zadzwonić do Wuhan to by im powiedzieli jak by ładnie poprosili :)  

Trzeba zapłacić, ale pan widać tego nie ogarnia... :P

* Tylko nie w "fikcjach i faktach", "rycerzu niepokalanej" itp...

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Astro napisał:

Można prosić o listę publikacji* potwierdzających tę "tezę"?

Oczywiście, bo "pan" T tak powiedział?

Trzeba zapłacić, ale pan widać tego nie ogarnia... :P

* Tylko nie w "fikcjach i faktach", "rycerzu niepokalanej" itp...


Ja to biorę na logikę. 

W Wuhan znajduje się czołowy ośrodek badań nad koronawirusami, a jednocześnie jest to miasto, w którym po raz pierwszy wykryto SARS-CoV-2.

Publikacje mówią, że tylko 3% prawdopodobieństwa, że to była naturalna mutacja:

https://link.springer.com/content/pdf/10.1007/s00239-020-09947-z.pdf

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, l_smolinski napisał:

Ja to biorę na logikę. 

Też bym chciał aby tak było, ale niestety...

7 minut temu, l_smolinski napisał:

"Konstantinos Voskarides, Medical School, University of Cyprus, Nicosia, Cyprus" No jasne, AUTORYTET! :D A to zaplecze BIOMEDYCZNE kurna poraża... Znasz jakąś pracę gościa z kosmologii? Bardziej by mnie zaciekawiła. :P

P.S. Między nami, to mówiąc o LIŚCIE miałem na myśli LISTĘ, która mnie wbije w ziemię, a nie jakieś "pierdnięcie". :(

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Astro napisał:

"Konstantinos Voskarides, Medical School, University of Cyprus, Nicosia, Cyprus" No jasne, AUTORYTET! :D A to zaplecze MEDYCZNE kurna poraża... Znasz jakąś pracę gościa z kosmologii? Bardziej by mnie zaciekawiła. :P

Coś tam pan ogarnia według h-ideks.

https://scholar.google.com/citations?user=zeJvdCQAAAAJ&hl=pl&oi=sra

Wróż Maciej to już kosmologia czy jeszcze nie? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, l_smolinski napisał:

Wróż Maciej to już kosmologia czy jeszcze nie? 

Zdecydowanie, ale wróż Maciej może terminować u wróża Smolińskiego. Kto wie, może terminuje?

P.S. Ponieważ całkiem fajnie się nam "gaworzy", to mam prośbę. Jak rozkminiać tę literkę przed podkreśleniem? Uprości to nieco relacje. Pozdrawiam serdecznie, Astro.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja także uważam, że droga którą koronawirus przeszedł z nietoperzy na ludzi prowadzi przez Instytut Wirusologii w Wuhan. Oczywiście, udowodnienie tego jest trudne, bo Chińczycy zapewne postarali się już, żeby zatrzeć wszelkie ślady. Możliwe, że osoba, która "upuściła niechcący fiolkę" zmarła już "na COVID", jak ten lekarz ze szpitala w Wuhan, który chciał ostrzec świat przed tym patogenem. Sam wirus zapewne wydostał się z laboratorium przez przypadek, nieuwagę pracownika, lub wypadek, bo nie sądzę, aby to był zamierzony atak.

Jedyny sposób, aby faktycznie udowodnić Chińczykom winę byłaby międzynarodowa inspekcja w ww. instytucie, ale ta inspekcja musiałaby mieć miejsce zaraz po wykryciu wirusa. Teraz to już jest tam pozamiatane.

Natomiast w jakim celu Chińczycy modyfikowali tego wirusa, to już temat na kolejne domysły.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Sławko napisał:

a także uważam, że droga którą koronawirus przeszedł z nietoperzy na ludzi prowadzi przez Instytut Wirusologii w Wuhan.

Jasne, a grypa wymknęła się z ruskiego/ jankeskiego projektu... https://pl.wikipedia.org/wiki/Koronawirusy
Ludzie! Czy naprawdę bez profilu "pana" T na mediach społecznościowych musi się Wam tak na mózg rzucać? Sami myśleć już nie potraficie?

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Astro napisał:

Sami myśleć już nie potraficie?

No właśnie potrafimy sami myśleć (w każdym razie ja uważam, że jeszcze potrafię), dlatego wyciągamy też wnioski z własnych obserwacji i interpretowania informacji. Nie twierdzę przy tym, że moja interpretacja jest prawdziwa. Twierdzę tylko, że jest dla mnie bardzo prawdopodobna (napisałem: "Ja także uważam", a nie "Jestem tego pewny").

A co do jakiegoś "pana" T z mediów społecznościowych, to nie wiem o kim mówisz. To co napisałem nie jest efektem czytania mediów społecznościowych. Nie używam ich.

Jak dotąd nie znalazłem także żadnego wiarygodnego dowodu obalającego teorię, że wirus przeszedł modyfikację w ww. Instytucie.

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
57 minut temu, Sławko napisał:

To co napisałem nie jest efektem czytania mediów społecznościowych. Nie używam ich.

I tak, i nie. W jednym jesteśmy zgodni - też nie używam mediów społecznościowych, bo z pornusów wolę te prawdziwe. B-)

59 minut temu, Sławko napisał:

Jak dotąd nie znalazłem także żadnego wiarygodnego dowodu obalającego teorię, że wirus przeszedł modyfikację w ww. Instytucie.

Znalazłeś jakiś potwierdzający? Poproszę bardzo, ale nie z "rycerza" i portali płaskoziemców.

Bo ja naprawdę chciałbym uwierzyć w teorie spiskowe, ale ciągle mam kurna problem... Pomóżcie bracia i siostry!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Astro, nauka nie polega na negowaniu, wyśmiewaniu innych i dogmatycznym trzymaniu się wygodnej jednej opinii/teorii/hipotezy, to nie jest nauka a świecka religia. Prawdziwa nauka nie jest ani wygodna, ani oczywista i polega na ciągłym zadawaniu pytań(gdzie niema pytań śmiesznych, głupich czy niewłaściwych z takiego czy innego powodu). I próbie odpowiedzi na te pytania. Jeżeli stygmatyzuje się rozmówcę kalkami z cyklu "zaplutych karłów reakcji", "wrogów ludu", "płaskoziemców"czy zwolenników "teorii spiskowych", chowając się się za nimi jak za tarczą, aby nie być zmuszonym opuszczać naszego wygodnego, bezpiecznego własnego azylu bezpieczeństwa i nie musieć przedstawiać merytorycznych argumentów, lub co jeszcze trudniejsze, dociekać i próbować wyjaśnić zagadnienie wraz rozmówcą, niezależnie czy stado robi to co my i czujemy się wirtualnie poklepywani po ramionach przez innych takich samych i tak samo myślących. Jeżeli naukę sprowadzamy do takiej ostentacyjnej negacji, lub ustalonych już raz na zawsze dogmatów, to przestaje ona istnieć

  • Upvote (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, l_smolinski napisał:

Mało kto pamięta, że wirus wydostał się z Instytutu Wirusologii w Wuhan.

tak samo jak mało kto pamięta że Ziemia jest płaska, no ale takie osoby mimo małego odsetka populacji są bardzo barwne i rzucają się w oczy.

To jeszcze przypomnij mi w którym tajnym ośrodku zrobiono AH1N1, i ogólnie w którym ośrodku co roku mutują nową grypę? no chyba że pracują w trybie rotacyjnym i dla niepoznaki jednego roku służby USA coś wypuszczają, koledzy z Rosji wypuszczają rok później, następnie może Francja, chiny itd.

5 godzin temu, plinius napisał:

Prawdziwa nauka nie jest ani wygodna, ani oczywista i polega na ciągłym zadawaniu pytań(gdzie niema pytań śmiesznych, głupich czy niewłaściwych z takiego czy innego powodu)

Coś kojarzę ze tymi słowami pan Macierewicz podczas jednej z komisji tak argumentował dziwne metody badawcze swojej zwariowanej ekipy śledczej.

 

Edited by tempik

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 hours ago, l_smolinski said:

Mało kto pamięta, że wirus wydostał się z Instytutu Wirusologii w Wuhan. Istotne, jest że wszystko wskazuje, że wirus został zmodyfikowany przez człowieka.

I pamiętam wszystko:
Że znaczek był z Belwederem,
A jak wrzucałem list do skrzynki,
To przechodził tatuś Halinki.

:)

 

17 hours ago, Sławko said:

Jak dotąd nie znalazłem także żadnego wiarygodnego dowodu obalającego teorię, że wirus przeszedł modyfikację w ww. Instytucie.

Nie ma też wiarygodnych dowodów, że to nie jest robota Wróżki Zębószki. Procedury w laboratoriach BSL-4 są tak szczelne, że jest to skrajnie mało prawdopodobne. Prawdopodobieństwo jest niezerowe, ale skrajnie małe w porównaniu ze środowiskiem naturalnym, w którym panoszą się miliardy wirusów. Ale przyznaję, że upuszczanie fiolek, które znamy z Hollywood działa na wyobraźnię :)

https://en.wikipedia.org/wiki/Biosafety_level#Biosafety_level_4

Większość ludzi nie przyjmuje do wiadomości, że każdy Chińczyk szwendający się po dżungli i jaskiniach i polujący na zwierzynę albo potem kupujący mięso na brudnym targu to takie laboratorium Wuhan w klapkach z wyłączeniem procedur bezpieczeństwa.

 

20 hours ago, l_smolinski said:

Publikacje mówią, że tylko 3% prawdopodobieństwa, że to była naturalna mutacja

Nie czytałem pracy, ale pomijając zupełnie fakt, że Nikozję znam głównie z branży finansowej, te 3% to dość skromnie. 97% działa na wyobraźnię, ale nawet błędne wyniki 3 sigma (99.7%) to nic nadzwyczajnego.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

W samym roku 2020 powstało kilka naukowych opracowań kwestionujących naturalność SARS-COV-2. Przykładowo:

1) K. Sirotkin, D. Sirotkin "Might SARS‐CoV‐2 Have Arisen via Serial Passage through an Animal Host or Cell Culture? A potential explanation for much of the novel coronavirus’ distinctive genome" (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7435492/)

Cytat

Although based on sequence analysis many prominent virologists and other eminent scientists have concluded that the novel coronavirus causing the current pandemic was not designed or manipulated in a laboratory and was the result of a natural zoonotic jump,[ 2 ] this assertion fails to fully account for all possible origins of two unique genomic characteristics found in SARS‐CoV‐2, and ignores the long history of serial passage as a method to manipulate viral genomes.

Cytat

The dual‐use gain‐of‐function research tool of serial passage was first applied to a strain of H1N1 Swine Flu, a variant of the pandemic influenza virus that was genetically modified before it either leaked out of a Soviet lab or was introduced as part of an attenuated vaccine trial in 1977. Although no one has ever taken responsibility for the introduction of this virus, it would become the first known example of a virus created by serial passage leaving a lab, which was later determined due to its inexplicable genetic distance from any known sister strain.

 

2) Li-Meng Yan (MD, PhD), Shu Kang (PhD), Jie Guan (PhD), Shanchang Hu (PhD), "Unusual Features of the SARS-CoV-2 Genome Suggesting Sophisticated Laboratory Modification Rather Than Natural Evolution and Delineation of Its Probable Synthetic Route"

 

Cytat

The COVID-19 pandemic caused by the novel coronavirus SARS-CoV-2 has led to over 910,000 deaths worldwide and unprecedented decimation of the global economy. Despite its tremendous impact, the origin of SARS-CoV-2 has remained mysterious and controversial. The natural origin theory, although widely accepted, lacks substantial support. The alternative theory that the virus may have come from a research laboratory is, however, strictly censored on peer-reviewed scientific journals. Nonetheless, SARS-CoV-2 shows biological characteristics that are inconsistent with a naturally occurring, zoonotic virus. In this report, we describe the genomic, structural, medical, and literature evidence, which, when considered together, strongly contradicts the natural origin theory. The evidence shows that SARS-CoV-2 should be a laboratory product created by using bat coronaviruses ZC45 and/or ZXC21 as a template and/or backbone.

Cytat

Evidence presented in this part reveals that certain aspects of the SARS-CoV-2 genome are extremely difficult to reconcile to beinga result of natural evolution.

 

3) Rossana Segreto, Yuri Deigin, "The genetic structure of SARS‐CoV‐2 does not rule out a laboratory origin. SARS‐COV‐2 chimeric structure and furin cleavage site might be the result of genetic manipulation" (https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/bies.202000240)

Cytat

HOW COULD THE VIRUS HAVE ESCAPED FROM A LAB?

The leak of highly dangerous pathogens from laboratories is not a rare event and occurrences have been documented in several countries. The most notable lab leak known is the 1977 H1N1 lab escape from China that caused a worldwide pandemic.[61] The most recent one is the November 2019 outbreak of brucellosis that occurred in two research centers in Lanzhou, China, infecting over 100 students and staff members.[62] Several lab escapes of the first SARS virus have been reported as well: in the summer of 2003 in Singapore,[63] then in December 2003 in Taiwan,xviii and in the spring of 2004 twice in China

Wiem, wiem, onetowska wierchuszka niezadowolona, że ujawniam takie informacje.

  • Upvote (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Antylogik napisał:

Wiem, wiem, onetowska wierchuszka niezadowolona, że ujawniam takie informacje.


No to Astro odleci w ten swój kosmos z wrażenia ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 13.01.2021 o 02:06, plinius napisał:

Astro, nauka nie polega na negowaniu, wyśmiewaniu innych i dogmatycznym trzymaniu się wygodnej jednej opinii/teorii/hipotezy, to nie jest nauka a świecka religia.

Tu się zdecydowanie mylisz, bo falsyfikacja to jedno z podstawowych "narzędzi" NAUKI. :)
Zabrzmi nieskromnie, ale wydaje mi się, że całkiem nieźle ogarniam metodologię NAUKI i "zabawki" jakimi się posługuje, również jej blaski i cienie (tak, są i takie). Do sedna jednak: jeśli sądzisz, że usiądę z płaskoziemcem przy stole i będę rozmawiał o "teorii/ hipotezie płaskiej Ziemi", to jesteś w błędzie, bowiem powinieneś wiedzieć co oznacza pojęcie teorii/ hipotezy, bo owszem, to może być "opinia", ale nie jestem na KW po to, by dyskutować na temat opinii właśnie religijnych.

18 godzin temu, l_smolinski napisał:

No to Astro odleci w ten swój kosmos z wrażenia ;) 

Niestety, nie odleciałem, bo podoba mi się jeszcze tu, na Ziemi, a jak patrzę jak niektórzy "orbitują", nawet tu, na Ziemi, to jestem pod wrażeniem osiągnięć współczesnej "chemii", choć to kompletnie nie moje klimaty, bo ja starej daty jestem i do szczęścia wystarcza mi stara dobra fermentacja. :P
P.S. Pieluszkę i śliniaczek już zmieniłeś
? :)

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam pewne informacje jak ten wirus przedostał się na ludzi:

W sumie nie wiem po co nadal szukają...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dopóki onet nie napisze, że wirus nie powstał naturalnie, to tutejsi "fachofcy" nie uwierzą. Bo onet wie lepiej niż niezależni naukowcy, których cytowałem, a nawet niż rząd USA. Oto oficjalna wiadomość ze strony rządowej, jaka się pojawiła 3 dni temu (i oczywiście nie została przez nikogo u nas nagłośniona): https://www.state.gov/fact-sheet-activity-at-the-wuhan-institute-of-virology/

Może dla wygody, użyję deppL jako tłumacza:

Od ponad roku Komunistyczna Partia Chin (KPCh) systematycznie uniemożliwia przeprowadzenie przejrzystego i szczegółowego dochodzenia w sprawie pochodzenia pandemii COVID-19, decydując się zamiast tego na przeznaczenie ogromnych środków na oszustwa i dezinformację. Zginęły prawie dwa miliony ludzi. Ich rodziny zasługują na to, by poznać prawdę. Tylko dzięki przejrzystości możemy dowiedzieć się, co spowodowało tę pandemię i jak zapobiec następnej.

Rząd USA nie wie dokładnie gdzie, kiedy i jak wirus COVID-19 znany jako SARS-CoV-2 został początkowo przeniesiony na ludzi. Nie ustalono, czy epidemia rozpoczęła się w wyniku kontaktu z zakażonymi zwierzętami, czy też była wynikiem wypadku w laboratorium w Wuhan w Chinach.

Wirus mógł pojawić się w sposób naturalny w wyniku kontaktu człowieka z zakażonymi zwierzętami, rozprzestrzeniając się w sposób zgodny z naturalną epidemią. Alternatywnie, wypadek w laboratorium mógł przypominać naturalny wybuch epidemii, jeżeli początkowe narażenie obejmowało tylko kilka osób i było spotęgowane zakażeniem bezobjawowym. Naukowcy w Chinach badali koronawirusy pochodzące od zwierząt w warunkach zwiększających ryzyko przypadkowego i potencjalnie nieświadomego narażenia.

Śmiertelna obsesja CCP na punkcie tajności i kontroli odbywa się kosztem zdrowia publicznego w Chinach i na całym świecie. Nieujawnione wcześniej informacje zawarte w tym arkuszu informacyjnym, w połączeniu ze sprawozdawczością typu open-source, podkreślają trzy elementy dotyczące pochodzenia COVID-19, które zasługują na większą kontrolę:

1. Choroby wewnątrz Wuhan Institute of Virology (WIV):

- Rząd USA ma powody, by sądzić, że kilku badaczy z WIV zachorowało jesienią 2019 r., przed pierwszym zidentyfikowanym przypadkiem epidemii, z objawami zgodnymi zarówno z COVID-19, jak i powszechnymi chorobami sezonowymi. Budzi to wątpliwości co do wiarygodności publicznego twierdzenia starszego badacza WIV Shi Zhengli, że wśród pracowników WIV i studentów wirusów SARS-CoV-2 lub związanych z SARS było "zero infekcji".
- Przypadkowe infekcje w laboratoriach spowodowały kilka wcześniejszych wybuchów wirusów w Chinach i innych krajach, w tym wybuch SARS w 2004 r. w Pekinie, który zainfekował dziewięć osób, zabijając jedną.
- KPCz uniemożliwiła niezależnym dziennikarzom, badaczom i światowym organom ds. zdrowia przeprowadzenie wywiadów z badaczami na WIV, w tym z osobami, które zachorowały jesienią 2019 roku. Każde wiarygodne dochodzenie w sprawie pochodzenia wirusa musi obejmować wywiady z tymi badaczami i pełne rozliczenie ich wcześniej niezgłoszonej choroby.

2. Badania na WIV:

- Począwszy co najmniej od 2016 r. - i bez wskazania zatrzymania przed wybuchem epidemii COVID-19 - badacze WIV przeprowadzili eksperymenty z użyciem RaTG13, koronawirusa pałeczkowego zidentyfikowanego przez WIV w styczniu 2020 r. jako próba najbliższa SARS-CoV-2 (podobna do 96,2%). Po wybuchu epidemii SARS w 2003 r. WIV stał się centralnym punktem międzynarodowych badań nad koronawirusem i od tego czasu badał zwierzęta, w tym myszy, nietoperze i pangoliny.
- WIV ma opublikowany rekord w prowadzeniu badań nad "osiągnięciem funkcji" w zakresie inżynierii wirusów chimerycznych. WIV nie jest jednak ani przejrzysta, ani spójna, jeśli chodzi o wyniki badań nad wirusami najbardziej podobnymi do wirusa COVID-19, w tym "RaTG13", z którego pobrano próbki z jaskini w prowincji Yunnan w 2013 r., po tym jak kilku górników zmarło na chorobę podobną do SARS.
- Badacze WHO muszą mieć dostęp do zapisów prac WIV nad nietoperzami i innymi koronawirusami przed wybuchem epidemii COVID-19. W ramach dokładnego dochodzenia muszą oni mieć pełne informacje na temat przyczyn, dla których WIV zmieniła, a następnie usunęła w Internecie dokumentację swojej pracy z RaTG13 i innymi wirusami.


3. Tajna działalność wojskowa na WIV:

- Tajemnica i nieujawnianie są standardową praktyką w Pekinie. Przez wiele lat Stany Zjednoczone publicznie wyrażały zaniepokojenie przeszłą pracą Chin w zakresie broni biologicznej, której Pekin ani nie udokumentował, ani nie wyeliminował w sposób oczywisty, pomimo wyraźnych zobowiązań wynikających z Konwencji o zakazie broni biologicznej.
- Mimo że WIV prezentuje się jako instytucja cywilna, Stany Zjednoczone ustaliły, że WIV współpracowała z chińskim wojskiem nad publikacjami i tajnymi projektami. WIV angażuje się w tajne badania, w tym badania na zwierzętach laboratoryjnych, w imieniu chińskiego wojska co najmniej od 2017 roku.
- Stany Zjednoczone i inni darczyńcy, którzy finansowali lub współpracowali w zakresie badań cywilnych w ramach WIV, mają prawo i obowiązek ustalić, czy którekolwiek z naszych środków finansowych na badania zostały skierowane na tajne chińskie projekty wojskowe w ramach WIV.


Dzisiejsze rewelacje tylko zarysowują powierzchnię tego, co wciąż jest ukryte w kwestii pochodzenia COVID-19 z Chin. Każde wiarygodne dochodzenie w sprawie pochodzenia COVID-19 wymaga pełnego, przejrzystego dostępu do laboratoriów badawczych w Wuhan, w tym do ich obiektów, próbek, personelu i dokumentacji.

W miarę jak świat nadal walczy z tą pandemią - a śledczy WHO rozpoczynają pracę, po ponad roku opóźnień - pochodzenie wirusa pozostaje niepewne. Stany Zjednoczone będą nadal robić wszystko, co w ich mocy, aby wesprzeć wiarygodne i dokładne dochodzenie, w tym poprzez dalsze domaganie się przejrzystości ze strony władz chińskich.

Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Antylogik said:

Dopóki onet nie napisze, że wirus nie powstał naturalnie, to tutejsi "fachofcy" nie uwierzą. Bo onet wie lepiej niż niezależni naukowcy, których cytowałem, a nawet niż rząd USA. Oto oficjalna wiadomość ze strony rządowej, jaka się pojawiła 3 dni temu (i oczywiście nie została przez nikogo u nas nagłośniona)

No, a co takiego rząd USA napisał czopku czepku aluminiowy?

 

Quote

The U.S. government does not know exactly where, when, or how the COVID-19 virus—known as SARS-CoV-2—was transmitted initially to humans. We have not determined whether the outbreak began through contact with infected animals or was the result of an accident at a laboratory in Wuhan, China.

Napisali, że nie wiedzą, ale chętnie dzielą się spekulacjami. Doniesienia rodem jak z twittera pewnego stabilnego geniusza.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, cyjanobakteria napisał:

No, a co takiego rząd USA napisał czopku czepku aluminiowy?

 

W dniu 13.01.2021 o 14:51, cyjanobakteria napisał:

Nie ma też wiarygodnych dowodów, że to nie jest robota Wróżki Zębószki. Procedury w laboratoriach BSL-4 są tak szczelne, że jest to skrajnie mało prawdopodobne. Prawdopodobieństwo jest niezerowe, ale skrajnie małe w porównaniu ze środowiskiem naturalnym, w którym panoszą się miliardy wirusów.

Ty już się wypowiedziałeś i wystarczy. Kompromitujesz się raz za razem, nie widzisz tego i dalej się produkujesz bez sensu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minutes ago, Antylogik said:

Ty już się wypowiedziałeś i wystarczy. Kompromitujesz się raz za razem, nie widzisz tego i dalej się produkujesz bez sensu.

No patrz, najwyraźniej coś nas jednak łączy. Jakie jest prawdopodobieństwo takiego zdarzenia? Słyszałem, że lubisz powoływać się na liczby. Ostatnia epidemia/pandemia wywołana przez wirusa, która została spowodowana przez laboratorium była w 1955 roku. A ile było pandemii i epidemii nie wywołanych przez laboratoria w tym czasie?

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_epidemics

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, cyjanobakteria napisał:

No patrz, najwyraźniej coś nas jednak łączy. Jakie jest prawdopodobieństwo takiego zdarzenia? Słyszałem, że lubisz powoływać się na liczby. Ostatnia epidemia/pandemia wywołana przez wirusa, która została spowodowana przez laboratorium była w 1955 roku. A ile było pandemii i epidemii nie wywołanych przez laboratoria w tym czasie?

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_epidemics

Twoja wiedza na temat określania prawdopodobieństwa jest bliska zeru, więc radzę ci zostawić ten temat specjalistom. Ponieważ znam się lepiej na tym, pomogę ci nieco, ale tylko nieco, bo nie mam na to czasu. Bierzesz przypadkowego kierowcę i określasz jakie jest prawdopodobieństwo (p), że będzie miał wypadek. Jeżeli nie masz żadnych informacji o tym kierowcy, to faktycznie bierzesz wszystkich kierowców, wszystkie wypadki w danym czasie i dzielisz drugie przez pierwsze. Wiadomo jednak że rzeczywiste p może być zupełnie inne, bo tamto jest teoretyczne, gdy zakładamy , że to przeciętny kierowca. Jeżeli wiemy coś więcej o tym kierowcy, to oczywiście, że szansa może się znacznie zmienić. Np. jeśli to alkoholik, to trzeba to uwzględnić, tak samo jeśli już wcześniej miał wypadek itd. Są do tego specjalne modele, nie będę ci tłumaczył.

I w tym przypadku mamy do czynienia z wieloma informacjami, które należy wykorzystać. I ten art. podaje ich wiele, np.

Cytat

- Rząd USA ma powody, by sądzić, że kilku badaczy z WIV zachorowało jesienią 2019 r., przed pierwszym zidentyfikowanym przypadkiem epidemii, z objawami zgodnymi zarówno z COVID-19, jak i powszechnymi chorobami sezonowymi. Budzi to wątpliwości co do wiarygodności publicznego twierdzenia starszego badacza WIV Shi Zhengli, że wśród pracowników WIV i studentów wirusów SARS-CoV-2 lub związanych z SARS było "zero infekcji".
- Przypadkowe infekcje w laboratoriach spowodowały kilka wcześniejszych wybuchów wirusów w Chinach i innych krajach, w tym wybuch SARS w 2004 r. w Pekinie, który zainfekował dziewięć osób, zabijając jedną.

Widać, że po prostu nie masz pojęcia o temacie, masz tylko podstawy z przedszkola, nie łączysz informacji, np. o prawdopodobieństwie warunkowym itd., a tu się wymądrasz, choć tylko ujawniasz niekompetencję.

23 minuty temu, cyjanobakteria napisał:

Co mnie obchodzi jakieś skompromitowane źródło (nie wiele więcej warte od WHO). Wejdź sobie np. tutaj i zobaczysz, że są dowody, że już w 1977 nastąpił wyciek wirusa z laboratorium.

P. S. Oprócz kompromitacji to też dowiodłeś ignorancji, bo w ogóle nie przeczytałeś nawet cytatu z publikacji, gdzie było napisane, że ów wyciek już nastąpił - dotyczyło to H1N1 Swine Flu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minutes ago, Antylogik said:

Twoja wiedza na temat określania prawdopodobieństwa jest bliska zeru, więc radzę ci zostawić ten temat specjalistom.

Zapomniałeś dodać, że kierowca który miał wypadek śmiertelny, zmarł z powodu chorób towarzyszących, bo są badania, które wskazują, że miał początki cukrzycy i to jest rzeczywista przyczyna zgonu, niezafałszowana przez lewaków głównego ścieku.

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 13.01.2021 o 08:04, tempik napisał:

pan Macierewicz

Tego pana to może jednak pomińmy milczeniem, bo z niego śmieją się nawet płaskoziemcy.

6 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

No, a co takiego rząd USA napisał czopku czepku aluminiowy?

Wyzywanie innych w taki sposób świadczy źle jedynie o tobie. Pohamuj emocje.

7 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

Napisali, że nie wiedzą, ale chętnie dzielą się spekulacjami.

No a czym mają się dzielić, skoro rząd Chin trzyma wszystko w tajemnicy? A jeżeli wirus faktycznie pochodzi bezpośrednio z natury, to dlaczego rząd chiński wkłada tyle wysiłku i pieniędzy, aby wątek rzekomej ścieżki przez WIV utajniać, tuszować, zacierać i zakłamywać? Czy tak postępują ludzie, którzy są niewinni? Owszem, rozumiem, że w WIV mogą być też inne tajemnice, których Chiny nie chciałyby ujawniać, ale to nie tłumaczy do końca ich zachowania. Dlatego możliwość, że wirus przeszedł modyfikację w WIV, także dla mnie jest nadal aktualna, otwarta i bardzo prawdopodobna. Twierdzenie, że tak na pewno nie było, jest mydleniem własnych oczu, co jest zresztą zgodne z życzeniem i polityką samych chińczyków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Mimo że psy należą do pierwszych udomowionych zwierząt i zajmują szczególne miejsce w historii oraz kulturze Homo sapiens, dotychczas przeprowadzono niewiele badań antropologicznych dotyczących rozwoju relacji psów i ludzi. Lukę tę postanowili uzupełnić naukowcy z Washington State University (WSU). Podczas badań zauważyli, że na rozwój obopólnie korzystnych stosunków pomiędzy Canis canis a Homo sapiens wpływały liczne czynniki, jak np. temperatura, polowania i – co było największym zaskoczeniem – płeć.
      Odkryliśmy, że związki psów z kobietami mogły mieć znacznie większy wpływ na kształtowanie więzi między naszymi gatunkami, niż ich związki z mężczyznami, mówi doktorantka Jaime Chambers, główna autorka artykułu opublikowanego w Journal of Ethnobiology. Ludzie z większym prawdopodobieństwem nadawali psom osobowość, z większym prawdopodobieństwem włączali je do rodziny, bardziej doceniali jeśli psy miały szczególną więź z kobietami, dodaje uczona.
      Naukowcy z WSU przeanalizowali bazę Human Relations Area Files i znaleźli w niej tysiące wzmianek o psach. Wyodrębnili z tego zbioru informacje zebrane przez 844 etnografów, którzy wspominali o relacjach łączących psy i ludzi w 144 tradycyjnych społecznościach na całym świecie. Współczesne społeczeństwo to mgnienie oka z historii człowieka. Przez większość historii relacje ludzi z psami nie wyglądały tak, jak w obecnych zindustrializowanych społeczeństwach Zachodu. Przyjrzenie się tradycyjnym społecznościom pozwala na spojrzenie w szerszym kontekście, stwierdza Chambers.
      Na podstawie analizy stworzyli trzy skale relacji psy-ludzie: skala użyteczności psów dla ludzi (DUH, dogs' utility for humans), użyteczności ludzi dla psów (HUD, humans' utylity for dogs ) oraz nadawanie psom osobowości (PD, personhood of dogs), czyli nadawanie im imion, pozwalanie, by spały we wspólnym łóżku czy na opłakiwanie psów po ich śmierci.
      Analizy wykazały, że im bardziej w danej społeczności kobiety były związane z psami, tym większa była użyteczność psów dla społeczności, jak i silniejsza ich personifikacja.
      Inny silnie zaznaczony trend związany był z temperaturą. Im cieplejszy klimat, tym mniejsza użyteczność psów dla ludzi. Psy, w porównaniu z ludźmi, są mniej wydajne energetycznie. Mają wyższą temperaturę ciała, więc podczas gorącego dnia nieco wysiłku powoduje, że szybko się przegrzewają. Są więc mniej użyteczne dla ludzi w cieplejszym klimacie, dodaje współautor badań, profesor antropologii Robert Quinlan. Uczony przyznaje, że istnieją wyjątki w postaci kilku kultur w tropikach, gdzie psy są bardzo lubiane, jednak nie zmienia to zaobserwowanego trendu.
      Na związki psów i ludzi wpływało też polowanie. W kulturach, gdzie psy były wykorzystywane podczas polowań, zwierzęta te były bardziej cenione oraz bardziej personifikowane. Jednak gdy dana społeczność była w stanie zwiększyć produkcję żywności, czy to poprzez rolnictwo czy hodowlę zwierząt, wartość psów spadała. Spostrzeżenie takie wydaje się stać w sprzeczności z tym, co sądzimy o związkach ludzi z psami pasterskimi, jednak Quinlan zauważa, że w wielu kulturach psy pasterskie pracują same, natomiast polowanie wymaga intensywnej współpracy psa i człowieka.
      Chambers mówi, że jej badania wzmacniają nowszą teorię ewolucyjną mówiącą, że psy i ludzie wybrali siebie wzajemnie, która zastępuje starszą teorię, zgodnie z którą to ludzie celowo wybierali wilcze szczenięta, by je hodować na własne potrzeby. Widać bowiem, że oba gatunki odnoszą korzyści ze współpracy. Psy są wszędzie tam, gdzie są ludzie. Jako gatunek odniosły sukces. Podążają za nami po całym świecie. To bardzo korzystny związek.
      Szczegóły badań zostały opisane w artykule Dog-Human Coevolution: Cross-Cultural Analysis of Multiple Hypotheses.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Co najmniej od początku bieżącego roku media ekscytują się doniesieniami o pojawieniu się nowych wariantów wirusa SAR-CoV-2. Nie od dzisiaj wiemy, że wirusy mutują, więc nowych wariantów należało się spodziewać. Jednak zmiany mogą niepokoić, szczególnie jeśli wpływają na naszą pamięć immunologiczną lub skuteczność szczepionek. Naukowcy postanowili zbadać jakiego rodzaju zmiany zachodzą wśród koronawirusów atakujących ludzi od dziesiątków lat i dowiedzieć się, w jaki sposób mutacje SARS-CoV-2 mogą wpłynąć na przyszłe interakcje wirusa z człowiekiem.
      Znamy setki koronawirusów krążących wśród nietoperzy, świń, wielbłądów czy kotów. Wiemy też, że 7 z nich atakuje ludzi. Cztery powodują objawy podobne do łagodnego przeziębienia i zarażają w sezonie grypowym kilkadziesiąt procent chorych. To sezonowe wirusy 229E, NL63, OC43 oraz HKU1. Trzy kolejne wirusy mogą powodować poważne zachorowania i prowadzić do zgonu: MERS-CoV, SARS-CoV oraz SARS-CoV-2.
      Wiemy, że niektóre koronawirusy ponownie zarażają ludzi. Nie jest jednak jasne, czy jest to spowodowane dryfem genetycznym [czyli powolnymi mutacjami wirusa – red.] czy też utratą pamięci immunologicznej przez ludzki organizm. Chcieliśmy sprawdzić, czy istnieją jakieś dowody na to, że koronawirusy podobne do SARS-CoV-2 zmieniają się, by uniknąć ludzkiego układu odpornościowego, mówi doktor Kathryn Kistler z Wydziału Szczepionek i Chorób Zakaźnych we Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle.
      Naukowcy przyjrzeli się czterem koronawirusom wywołującym sezonowe przeziębienia. Wiemy, że wirusy te zidentyfikowano u ludzi 20–60 lat temu, wiemy, że ponownie infekują ludzi, nie wiemy jednak, czy przyczyną ponownych infekcji jest dryf genetyczny czy utrata przeciwciał.
      Uczeni użyli wielu różnych technik obliczeniowych, by przyjrzeć się ewolucji tych wirusów w czasie. Szczególnie interesowały ich zmiany, jakie mogły zajść w proteinach mogących zawierać antygeny, czyli np. w białku S, które znajduje się na powierzchni wirusa i jest tym samym wystawione na działanie układu odpornościowego.
      Okazało się, że u dwóch koronawirusów – OC43 i 229E – mamy do czynienia z szybkim tempem ewolucji białka S. Niemal wszystkie mutacje, które są korzystne dla tych wirusów, zaszły w regionie S1 tego białka. To właśnie ten region pomaga w infekowaniu komórek ludzkiego organizmu.
      Wyniki badań wskazują, że wirusy te ulegają szybkiemu dryfowi genetycznemu, by uniknąć układu odpornościowego. Co więcej, z przeprowadzonych szacunków wynika, że przydatne wirusowi mutacje białka S (białka kolca) OC43 i 229E pojawiają się raz na 2-3 lata. To mniej więcej dwu- a nawet trzykrotnie szybciej niż mutacje obserwowane w wirusie grypy H3N2.
      W związku z dużą złożonością i zróżnicowaniem sezonowych koronawirusów, nie jest do końca jasne, czy koronawirusy takie jak SARS-CoV-2 również ewoluują w ten sam sposób. Może się okazać, że co jakiś czas trzeba będzie zmieniać obecnie stosowane szczepionki przeciwko COVID-19 tak, by zwalczały nowe szczepy SARS-CoV-2. Kluczowym elementem walki z tą chorobą będzie więc ciągłe monitorowanie ewolucji antygenów wirusa, dodaje Trevor Bedford, główny autor badań.
      Ze szczegółami pracy uczonych z Seattle można zapoznać się na łamach eLife.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Badacze z amerykańskich Narodowych Instytutów Zdrowia (NIH) donoszą, że skutkiem ubocznym COVID-19 może być uszkodzenie mózgu. Do takich wniosków doszli naukowcy, którzy zbadali mózgi zmarłych na COVID-19. W tkance 19 osób, które zmarły wkrótce po zarażeniu znaleźli ślady uszkodzeń spowodowanych zmniejszeniem grubości i przeciekaniem naczyń krwionośnych mózgu.
      Z wcześniejszych badań wynika, że wirus SARS-CoV-2 może zarówno uszkadzać barierę krew-mózg jak i przedostawać się do mózgu. Dlatego też naukowcy chcieli sprawdzić, jak COVID-19 wpływa na mózg. Okazało się jednak, że w uszkodzonej tkance nie znaleziono śladów samego wirusa, co wskazuje, że przyczyną uszkodzeń nie był jego bezpośredni atak na mózg.
      Stwierdziliśmy, że mózgi pacjentów zarażonych SARS-CoV-2 mogą być podatne na mikrouszkodzenia naczyń krwionośnych. Wyniki naszych badań sugerują, że mogą być one powodowane przez sam organizm, który na obecność wirusa reaguje stanem zapalnym, mówi jeden z autorów badań doktor Avindra Nath, dyrektor ds. klinicznych w Narodowym Instytucie Zaburzeń Neurologicznych i Udaru (NINDS). Mamy nadzieję, że badania te pomogą lepiej zrozumieć pełne spektrum problemów, z którymi borykają się pacjenci i pozwolą opracować lepsze metody leczenia.
      COVID-19 to przede wszystkim choroba układu oddechowego. Jednak pacjenci często doświadczają objawów neurologicznych, takich jak bóle głowy, utrata węchu, smaku, zmęczenie czy problemy poznawcze. Mogą też pojawiać się udary i inne stany patologiczne.
      Już wcześniejsze badania wykazały, że choroba może powodować stany zapalne i uszkodzenia naczyń krwionośnych. Specjaliści wciąż jednak próbują zrozumieć, jak wpływa ona na mózg.
      Nath i jego koledzy zbadali tkankę mózgową 19 osób, które zmarły pomiędzy marcem a lipcem 2020 roku w ciągu od kilku godzin po dwa miesiące od pojawienia się u nich pierwszych objawów COVID-19.Wiek pacjentów wahał się od 5 do 73 lat. U wielu z nich występował jeden lub więcej czynnik ryzyka, taki jak otyłość, cukrzyca czy choroba układu krążenia. Osiem osób zmarło w domach lub w miejscach publicznych, kolejnych trzech nagle przewróciło się i zmarło.
      Naukowcy rozpoczęli badania od obrazowania tkanki mózgowej za pomocą potężnego skanera do rezonansu magnetycznego (MRI), który jest od 4 do 10 razy bardziej czuły niż standardowe skanery MRI. Specjaliści sprawdzali próbki opuszek węchowych oraz pnia mózgu każdego z pacjentów. Wybrano te obszary, gdyż przypuszcza się, że są one szczególnie wrażliwe na COVID-19. Opuszki węchowe kontrolują zmysł węchu, a pień mózgu odpowiada za kontrolę oddychania i akcji serca.
      Skany ujawniły, że w obu miejscach występują liczne jasne punkty podwyższenia sygnału, wskazujące na stan zapalny, oraz ciemne punkty obniżenia sygnału, wskazujące na krwawienie. Gdy dzięki MRI zidentyfikowano problematyczne miejsca, zostały one poddane szczegółowym padaniom pod mikroskopem.
      Naukowcy stwierdzili, że miejsca podwyższenia sygnału zawierają ściany naczyń, które były cieńsze niż normalnie i czasem wyciekały z nich do mózgu białka krwi, takie jak fibrynogen. Wydaje się, że to powodowało reakcję zapalną. Punkty takie były bowiem otoczone limfocytami T z krwi oraz komórkami mikrogleju, który bierze udział w odpowiedzi immunologicznej mózgu. Z kolei tam, gdzie na MRI występowały ciemne obszary znajdowała się zakrzepła krew, nieszczelne naczynia krwionośne, ale nie było komórek odpornościowych.
      Byliśmy całkowicie zaskoczeni. Spodziewaliśmy się uszkodzeń spowodowanych niedotlenieniem. Tymczasem zobaczyliśmy wieloogniskowe uszkodzenia typowe dla udarów i chorób neurozapalnych.
      Uczeni wykorzystali też liczne metody wykrywania w tkance obecności materiału genetycznego i białek wirusa SARS-CoV-2, jednak okazało się, że wirusa w tkance nie było.
      Jak dotąd wydaje się, że zaobserwowane uszkodzenia nie zostały spowodowane bezpośrednim zainfekowaniem mózgu przez wirusa. W kolejnym etapie badań chcemy sprawdzić, jak COVID-19 uszkadza naczynia krwionośne mózgu i czy powoduje to obserwowane u pacjentów krótko- i długoterminowe objawy neurologiczne, mówi doktor Nath.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Gdy kończyło się ostatnie zlodowacenie, podnoszące się wody zalewały Doggerland, obszar lądowy, który łączył Wielką Brytanię z wybrzeżami Danii, Holandii i Niemiec. To przez Doggerland pierwsi ludzie dotarli na Wyspy Brytyjskie. Przez ostatnie tysiące lat ślady po ludziach przemierzających i zamieszkujących Doggerland spoczywały na dnie Morza Północnego. Jednak w XX wieku zaczęto używać pogłębiarek, do pozyskiwania materiału z morskiego dna i umacniania brzegów Holandii.
      Wraz z wydobywanymi osadami wydobyto też wiele artefaktów z przeszłości. Poszukiwacze skamieniałości znaleźli wiele takich artefaktów, w tym niemal 1000 mezolitycznych grotów z zadziorami. Groty takie były używane w strzałach, włóczniach i harpunach na terenie całej Europy, od Irlandii po Rosję. Są to więc zabytki dobrze poznane. Dlatego też badacze dotychczas ignorowali groty znalezione w Holandii w materiale wydobytym z dna morskiego. Nie pochodziły one bowiem z regularnych wykopalisk, zatem utracono kontekst ich występowania.
      Niedawno grotom tym przyjrzeli się naukowcy z Uniwersytetu w Lejdzie i czekała ich spora niespodzianka. Uczeni analizowali groty chcą się dowiedzieć, z kości jakiego zwierzęcia zostały wykonane. Chcieli sprawdzić, czy współcześnie używane techniki pozwolą na tego typu identyfikację na podstawie obiektów, które tysiące lat przeleżały pod wodą. Okazało się, że wykorzystywane metody działają. Co więcej, dostarczyły zaskakujących wyników. O ile bowiem zdecydowana większość grotów sprzed ok. 10 000 lat została wykonana z kości jelenia szlachetnego, to dwa z nich zrobiono z... ludzkich kości.
      Jako ekspert w tej dziedzinie, nigdy bym się tego nie spodziewał. To niesamowite odkrycie, mówi Benjamin Elliott, archeolog z Newcastle University, który nie brał udziału w badaniach. Nigdy wcześniej nie znaleziono na terenie Europy dowodów na produkcję broni z ludzkich kości.
      Naukowców zastanawia, dlaczego prehistoryczni myśliwi lub wojownicy mieliby używać ludzkich kości do wyrobu broni. Kości zwierząt, jak np. jelenia, były łatwiej dostępne i bardziej wytrzymałe. Dlatego też specjaliści sądzą, że wytwarzanie broni z ludzkich szczątków ma raczej znaczenie symboliczne i duchowe.
      To nie była decyzja ekonomiczna, mówi główny autor badań, Joannes Dekker. Najbardziej ekonomiczną decyzją byłoby wytwarzanie grotów z kości upolowanych i zjedzonych zwierząt. Szczególnie przydatne byłyby kości i rogi tura, innych gatunków jelenia i łosi. Współczesne eksperymenty pokazały, że są one bardzo wytrzymałe.
      Fakt, że znaleziono groty wykonane głównie z kości jelenia szlachetnego oraz z kości ludzkich wskazuje, że musiał istnieć jakiś inny powód, kulturowy, dla którego ważnym było użycie kości właśnie tych gatunków, mówi Dekker.
      Elliott przypomina hipotezę z przeszłości mówiącą, że niektóre bardzo długie groty z zadziorami znalezione na terenie Irlandii zostały wykonane z ludzkich kości. Podstawą do stworzenia takiej hipotezy stał się fakt, iż w czasie, gdy groty powstały na wyspie nie mieszkało zbyt wiele dużych ssaków. Z wyjątkiem ludzi. Hipoteza ta nie została jednak przetestowana, gdyż wcześniej nie istniała technologia pozwalająca określić pochodzenie grotów. Teraz stało się to możliwe, a odkrycie z Holandii dodaje jej wiarygodności.
      Technika identyfikacji kości zwana ZooMS (Zooarcheology by Mass Spectrometry) polega na badaniu molekuł kolagenu. Jako, że ich budowa różni się nieznacznie pomiędzy gatunkami, można określić pochodzenie kości nawet wówczas gdy na podstawie oględzin nie można tego stwierdzić.
      Badania z Holandii nie dają odpowiedzi na wszystkie pytania. Jako, że przebadano jedynie 10 mezolitycznych grotów z zadziorami, nie wiadomo, jak często wykorzystywane były ludzkie kości. To niezwykle interesujące, że aż dwa z dziesięciu grotów były wykonane z kości człowieka. Z drugiej jednak strony mogli trafić na igłę w stogu siana, mówi Theis Zetner Trolle Jensen z Uniwersytetu w Kopenhadze. Przed kilkoma miesiącami Jensen opublikował wyniki swoich badań, w ramach których wykorzystał technikę ZooMS do sprawdzenia 120 mezolitycznych grotów z zadziorami znalezionymi w bagnach Danii i Szwecji. Były one wykonane z kości jelenia szlachetnego, łosia, niedźwiedzia brunatnego i bawoła. Uczeni doszli wówczas do wniosku, że o wyborze materiału do produkcji grotów decydowała jego wytrzymałość.
      Nie można więc wykluczyć, że jedynie mieszkańcy Doggerland wykorzystywali ludzkie kości. Być może żyli tam dziwni ludzie... którzy robili dziwne rzeczy, stwierdza Jensen.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Australijscy naukowcy donoszą, że osoby, które przeszły COVID-19 pozostają odporne na wirusa SARS-CoV-2 przez co najmniej 8 miesięcy. Badania zespołu naukowego kierowanego przez profesora Menno van Zelma z Wydziału Immunologii i Patologii Monash University dostarczają najsilniejszych jak dotąd danych, które wskazują, że szczepionki przeciwko koronawirusowi zapewnią długotrwałą odporność.
      Wyniki australijskich badań zostały opublikowane na łamach Science Immunology. Z artykułu dowiadujemy się, że komórki pamięci, będące jednym z rodzajów limfocytów B, zapamiętują wcześniejszy kontakt z wirusem i gdy znowu się z nim spotkają, błyskawicznie produkują przeciwciała.
      W badaniach zaangażowanych było 25 ochotników chorujących na COVID-19. Pobrano od nich 36 próbek krwi poczynając od 4. a kończąc na 242. dniu po infekcji. Podobnie jak podczas wcześniejszych badań okazało się, że poziom przeciwciał zaczyna spadać po 20 dniach od zarażenia. Jednak – co najważniejsze – u wszystkich pacjentów występowały komórki pamięci, które rozpoznawały jeden z dwóch elementów SARS-CoV-2 – jego proteinę S lub proteinę kapsydy. Limfocyty te pozostawały na stabilnym poziomie przez osiem miesięcy od zarażenia.
      Profesor van Zelm mówi, że badania dają nadzieję, iż szczepionki przeciwko wirusowi dadzą długoterminową odporność. Wyjaśniają tak, dlaczego dotychczas znamy tak niewiele przypadków ponownych zachorowań. To ważne badania, gdyż jednoznacznie dowodzą, że osoby, które przeszły zarażenie COVID-19 są przez dłuższy czas odporne na działanie wirusa, stwierdza uczony. Daje to nadzieję, że wszystkie opracowane szczepionki będą chroniły przez długi czas, dodaje.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...