Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Sławko

Users
  • Content Count

    634
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    24

Sławko last won the day on January 13

Sławko had the most liked content!

Community Reputation

75 Outstanding

About Sławko

  • Rank
    Nadsztygar

Informacje szczegółowe

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Fajnie, ale świadomość z czego ten gin powstał jakoś odbiera mi apetyt na jego spróbowanie. Mogę kupić, ale niech stoi na półce jako ozdoba
  2. Brawo Australia! Firmy takie jak Facebook zarabiają miliardy dzięki aktywności użytkowników, a ci nie mają z tego nic, albo bardzo mało. Za treści publikowane na "Fejsie" użytkownicy powinni dostawać kasę zależną od oglądalności takiej strony i zysków z reklam.
  3. Nie oglądałeś Terminatora? Nie wiesz czym to się skończyło? Terminator to bajki. Internet sam w sobie nawet nie przypomina sieci neuronowej (poczytajcie jak działa sieć neuronowa). Owszem, można taką sieć zbudować w oparciu o maszyny podłączone do internetu, ale to nie wystarczy, aby taka sieć mogła działać sama z siebie. Każdy komputer póki co można wyłączyć. Opowiadanie, że Internetu nie da się wyłączyć jest bujdą na resorach.
  4. Wydaje się, że póki co możemy po prostu wyciągnąć wtyczkę. Problem pojawi się, gdy AI będzie mogło zasilać się samo, ale nawet wtedy da się takie coś "zagłodzić", bo skądś tą energię do "życia" musi czerpać.
  5. Tego pana to może jednak pomińmy milczeniem, bo z niego śmieją się nawet płaskoziemcy. Wyzywanie innych w taki sposób świadczy źle jedynie o tobie. Pohamuj emocje. No a czym mają się dzielić, skoro rząd Chin trzyma wszystko w tajemnicy? A jeżeli wirus faktycznie pochodzi bezpośrednio z natury, to dlaczego rząd chiński wkłada tyle wysiłku i pieniędzy, aby wątek rzekomej ścieżki przez WIV utajniać, tuszować, zacierać i zakłamywać? Czy tak postępują ludzie, którzy są niewinni? Owszem, rozumiem, że w WIV mogą być też inne tajemnice, których Chiny nie chciałyby ujawniać, ale to nie tłumaczy do końca ich zachowania. Dlatego możliwość, że wirus przeszedł modyfikację w WIV, także dla mnie jest nadal aktualna, otwarta i bardzo prawdopodobna. Twierdzenie, że tak na pewno nie było, jest mydleniem własnych oczu, co jest zresztą zgodne z życzeniem i polityką samych chińczyków.
  6. No właśnie potrafimy sami myśleć (w każdym razie ja uważam, że jeszcze potrafię), dlatego wyciągamy też wnioski z własnych obserwacji i interpretowania informacji. Nie twierdzę przy tym, że moja interpretacja jest prawdziwa. Twierdzę tylko, że jest dla mnie bardzo prawdopodobna (napisałem: "Ja także uważam", a nie "Jestem tego pewny"). A co do jakiegoś "pana" T z mediów społecznościowych, to nie wiem o kim mówisz. To co napisałem nie jest efektem czytania mediów społecznościowych. Nie używam ich. Jak dotąd nie znalazłem także żadnego wiarygodnego dowodu obalającego teorię, że wirus przeszedł modyfikację w ww. Instytucie.
  7. Ja także uważam, że droga którą koronawirus przeszedł z nietoperzy na ludzi prowadzi przez Instytut Wirusologii w Wuhan. Oczywiście, udowodnienie tego jest trudne, bo Chińczycy zapewne postarali się już, żeby zatrzeć wszelkie ślady. Możliwe, że osoba, która "upuściła niechcący fiolkę" zmarła już "na COVID", jak ten lekarz ze szpitala w Wuhan, który chciał ostrzec świat przed tym patogenem. Sam wirus zapewne wydostał się z laboratorium przez przypadek, nieuwagę pracownika, lub wypadek, bo nie sądzę, aby to był zamierzony atak. Jedyny sposób, aby faktycznie udowodnić Chińczykom winę byłaby międzynarodowa inspekcja w ww. instytucie, ale ta inspekcja musiałaby mieć miejsce zaraz po wykryciu wirusa. Teraz to już jest tam pozamiatane. Natomiast w jakim celu Chińczycy modyfikowali tego wirusa, to już temat na kolejne domysły.
  8. A do mnie jakoś nie przemawia ten "wymyślony problem". W naturze, tj. bez ingerencji człowieka, takich barier powstaje znacznie więcej. Meandry, przewrócone drzewa, łachy piachu, tamy budowane przez bobry itp. Dawniej, gdy rzeki nie były uregulowane, powstawało mnóstwo przeszkód, przez co rzeki też często zmieniały swoje koryto, rozlewały się na dużych terenach tworząc lokalne jeziora, bagna itd. I jakoś ryby sobie z tym radziły. To pewnie łącznie z przepustami w rowach melioracyjnych. Tylko co to ma wspólnego z rzekami to nie wiem, poza tym, że w rowach też czasami jest woda.
  9. Gdy odkryto elektryczność, też nie było wiadomo, do czego może się to przydać. Postęp cywilizacyjny jest skutkiem zastosowania całej naszej wiedzy i doświadczeń, a nie kwestią jednego odkrycia, czy wynalazku.
  10. A nie mogło być tak, że robili te groty z kości, które mieli "pod ręką"? Zapewne zmarłych grzebali w pobliżu osad. Pewnie nie raz kości ludzkie leżały na wierzchu wygrzebane przez jakieś zwierzęta. A kość to kość. Jak się nadawała do zrobienia grota, to ją wykorzystali i już.
  11. Przesadzasz. Owszem, jest w tym sporo prawdy, ale z drugiej strony wiele przedmiotów pewnie nigdy nie zostałoby znalezionych gdyby nie tacy poszukiwacze. Powinni oni jednak zgłaszać swoje znaleziska i nie ruszać ich z miejsca znalezienia. Niestety nie wystarcza im sama satysfakcja odnalezienia przedmiotu. Uważam jednak, że to jest wina władz. Władze płacą zbyt małe nagrody za takie znaleziska, albo nie robią tego wcale. Gdyby takie osoby były odpowiednio nagradzane, nie kusiłoby ich handlowanie zabytkami.
  12. Pomysł ciekawy i godny pochwały, ale ... czy po obu stronach tej drogi jest zbudowany płot, który by te zwierzęta zatrzymał i zmusił do wejścia na kładkę? Obawiam się, że nie, ale może na zdjęciach nie widać. Ponadto płot musiałby być lity, albo o drobnym splocie. Ile więc zwierząt skorzysta z kładki? Moim zdaniem przypadkowe osobniki i ta ilość będzie wprost proporcjonalna do szerokości kładki. Przydałaby się wiec tabliczka dla tych gadów i płazów z napisem: "Tędy przejdziesz przez jezdnię bezpieczniej!". Oczywiście kpię. Takich kładek musiałoby być setki, żeby ilość uratowanych "wędrowców" była mierzalna. Jedna taka kładka nic nie da.
×
×
  • Create New...