Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

pogo

Moderators
  • Content Count

    3091
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    56

pogo last won the day on May 13

pogo had the most liked content!

Community Reputation

93 Outstanding

4 Followers

About pogo

  • Rank
    1010011010

Informacje szczegółowe

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Zajrzałem na Wikipedię (polską) aby sprawdzić o co chodzi z symetrią CPT. Wiem, że to kiepskie źródło wiedzy, ale zawsze coś. Z tego, co zrozumiałem to ani ładunek (C), ani przestrzeń (P), ani czas (T) nie są symetryczne. W każdym z tych symetria jest złamana, czas jest asymetryczny i reszta też. Jednak złożenie wszystkich tych 3 czynników razem sprawia (CPT) jest już symetryczna. Złamanie symetrii T wymaga zmian w symetrii CP, co wraz prowadzi do zachowania symetrii CPT. I na odwrót, i pewnie w każdej innej kombinacji też. Nie pamiętam kompletnie Lagrange'a, ale jeśli wynika z tego zachowanie symetrii CPT, to wciąż nie wymaga to symetrii samego T. Nie mam pojęcia czy cokolwiek dobrze zrozumiałem...
  2. @Ergo Sum, i tu się mylisz. Znaczy nie mylisz się, ale trzeba też zużyć energię na podniesienie przedramion i utrzymanie ich w górze i tu podobno się naukowcom zrównoważyły wyniki i nie było żadnych korzyści ze zgiętych. Powodów dlaczego nasze odruchy tak wyewoluowały można wymyślić całkiem sporo: 1. ze zgiętymi jest się węższym i łatwiej przeciskać się przez zarośla. 2. mniejszy opór powietrza podczas szybkiego biegu (na bieżni nie było tego elementu) 3. proste ręce mogą utrudniać utrzymanie równowagi podczas szybkiego biegu. 4. podczas sprintu nóg też za bardzo nie prostujemy (więcej czasu są zgięte niż wyprostowane) i ręce podążają tym samym schematem - takie ewolucyjne wspomnienie z czasów gdy poruszaliśmy się na 4 Oczywiście to moje prywatne wymysły. A biegacze stwierdzili, że trudniej się biega z prostymi, bo trzeba przezwyciężyć odruchy, a to wymaga skupienia. To nie musiało się przekładać na zużycie energii.
  3. Jaka jest sprawność sprężania i późniejszego rozprężania powietrza? Wydaje mi się, że bardzo dużo energii marnuje się na grzanie przy sprężaniu, a potem przy rozprężaniu się schładza zmniejszając swoje zdolności do napędzania pojazdu. Ktoś chyba gdzieś mówił o końcowej sprawności takiego przechowywania energii na poziomie kilkunastu procent. Oczywiście można też sprężać powoli aby się nie nagrzewało, ale to zaczyna długo trwać... Baterie litowe mają sprawność całego cyklu chyba jakieś 70%. Tyle samo mają elektrownie szczytowo-pompowe, więc może lepiej jeździć ze zbiornikiem wody na dachu i spuszczać ją do bagażnika by napędzić auto? Zbiorniki na wodór to już od dawna nie są butle pod ciśnieniem. Są chyba jakieś porowate materiały, które przechowują dużo więcej wodoru, niż by się zmieściło w tej samej wielkości zbiorniku pod ciśnieniem 30MPa. Szczegółów nie pamiętam, ale Toyota już komercyjnie sprzedaje samochód z takim napędem (ciekawe, gdzie to można tankować?)
  4. Nie sądzę. Raczej chodziło o udowodnienie, że w przestrzeni kosmicznej w ogóle występuje taka molekuła.
  5. Móżdżek, pień mózgu (chyba) i rdzeń kręgowy, to główne elementy odpowiedzialne za pamięć motoryczną. Pytanie w których miejscach będą umieszczane te nanoroboty? Pewnie iniekcja w poszczególne jego partie będzie osobno płatna. Ciekawe jaka będzie żywotność tych urządzeń i jak z możliwościami usunięcia niesprawnych/przestarzałych sztuk i zastępowaniem przez nowe. Mam nadzieję, że uda mi się to sprawdzić
  6. Widzę jeden drobny problem. Osiągnięcie liczb na poziomie 1015 zajmie 9 razy tyle czasu co przeszukanie wszystkich 1014... Więc mówicie miesiąc na 23 rdzeniach... Zakładam, że jesteśmy lepsi od oryginalnego programisty (co już kilka razy pokazaliśmy), więc pewnie szukanie TYLKO dla 42 w zakresie do 1014 zrobilibyśmy w max 2 dni (też łatwiej się liczy dla jednego celu, niż dla wszystkich w przedziale 1-100, bo odpada zapisywanie "zbędnych" wyników). I nie... nie zacząłem nawet pisać i myśleć o wydajności. I patrząc na mój plan zajęć pozapracowych nie widzę szans by się za to zabrać...
  7. Mam pewien pomysł na optymalizację. Za x podstawiamy 1014 i zaczynamy dodawać 1 w każdym kółku - może i tu da się coś z góry wyeliminować? Za y zawsze podstawiamy liczbę ujemną z zakresu od -1 do -x/2 (drugą połowę sprawdzimy szukając z) Szukamy liczby z, która da wynik możliwie najbliższy 42 lub -42 (tu jest jeszcze pole do popisu, jak to zrobić optymalnie). Jak nie uzyskamy równo 42 ani -42 to do x dodajemy 1 i zaczynamy od nowa. Jak trafimy -42, to zmieniamy znaki i jest już wynik +42. Jeśli dobrze liczę daje to możliwość przeszukania absolutnie wszystkich możliwości... aż do limitu naszej cierpliwości lub pamięci komputera. x zawsze będzie największą liczbą w zestawie i to jest ok, bo dodawanie i tak jest przemienne. Jest szansa zmieścić się w typie long, który prawie sięga 1019. Ale sześciany tych liczb i tak się nie załapią, więc to chyba nic nie zmieni... I tak stawiam, że po godzinie wciąż będziemy daleko od 1015...
  8. @Wheelmill To oczywiście najlepsze rozwiązanie ale tylko pod jednym warunkiem: Z dnia na dzień przebudowujemy wszystkie istniejące drogi i wymieniamy samochody na nowe. To się nie uda. Sensownym rozwiązaniem jest, moim zdaniem, stworzenie znormalizowanych wytycznych jak przygotować drogi dla takich pojazdów, a pojazdy budować tak jak teraz, ale wyposażyć w dodatkowe systemy komunikacji czy czujniki. Oczywiście każda budowana/przebudowywana droga musiałaby spełniać te parametry. Wtedy tam gdzie są znaczniki w jezdni, to pojazd z nich korzysta, a gdzie nie ma - jeździ tak, jak obecnie. Ale to też się nie uda... Niech to idzie tak, jak teraz idzie. Standardy są dla leszczy. A tak serio, to pojawią się jak już technologia będzie bardziej rozwinięta i bez tego nie będzie chciała się dalej rozwijać.
  9. Program Apollo 50 lat temu. Koszty startu jednej rakiety były takie, że dziś za tę kwotę pewnie można wysłać ze 3 analogiczne misje SLS. Prędkość lotu raczej się znacząco nie zmieni na tym dystansie. Natomiast pierwszy lot na Marsa pewnie będzie droższy niż pierwszy lot na Księżyc. I mimo wszystko uważam, że uda się wrócić! No ale... start rakiety Saturn V w przeliczeniu na współczesną wartość dolara to ok 1 000 000 000 dolarów. Dziś Space X lata za chyba jakieś 80 000 000, ale nosi dużo mniej i dużo niżej, więc trudno porównywać. No ale tu porównujemy raczkująca technologię z w miarę rozwiniętą. Na początku zawsze rozwój jest szybszy, bo więcej "oczywistych" rzeczy jest do odkrycia. Samochody przez ostatnie 50 lat nie zmieniły się już tak bardzo, jak przez poprzednie 50 lat. UWAGA: Liczby niepoparte żadnymi danymi, wszystko napisałem na wyczucie i na swoją pamięć No i trzeba pamiętać, że nowe technologię nie biorą się z czekania. Są skutkiem tego, nad czym pracujemy dzisiaj i co dziś wysyłamy w górę. Jak przestaniemy latać, to przestaniemy też doskonalić silniki i za 50 lat będziemy w niewiele lepszym miejscu niż teraz.
  10. Japończycy... i wszystko jasne. Kiedyś testowali broń biologiczna na chińskich wioskach, teraz już nie mogą, to chociaż zatopią żywcem owada...
  11. Moim zdaniem jedną z najgorszych rzeczy w wegańskiej diecie jest moment, gdy matka weganka postanawia, że nie będzie karmić swojego dziecka własnym mlekiem, tylko przygotuje mu jakąś roślinną papkę. Jeszcze gorzej, gdy przygotuje ją bez poważnej konsultacji ze specjalistą. Dla mnie brzmi to jak cofanie się w ewolucji do czasów gadów.
  12. @thikim Widzę 2 problemy w tym: 1. jest to jednak bardzo niewielka masa w porównaniu z tym, czym chcielibyśmy uderzyć w zagrażającą asteroidę (masa śmieci orbitalnych jest szacowana na 5500 ton, a masa skały o średnicy 5km, to tak na szybko oszacowane 80 miliardów ton - dla obiektu kulistego o gęstości 4t/m3) 2. wyobrażasz sobie skuteczne rozpędzenie nawet tej masy wiszącej na orbicie by osiągnęła II kosmiczną? (tak wiem, na orbicie jest ona dużo mniejsza, ale wciąż spora i trzeba dużo energii dla takiego skupiska gruzu i złomu) Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie chciał uderzać w asteroidę gdy jest mniej niż milion kilometrów od nas! Takie manewry lepiej wykonywać gdy mamy jeszcze zapas co najmniej 100 000 km.
  13. To potrzebna jest "farba" o większej lepkości/granulacji by nie wsiąkała tak łatwo. Ciekawy jestem czy taki luźny kawałek lodu i skał jest równie niebezpieczny. Wydaje mi się, że rozsypie się w górnych warstwach atmosfery i będzie miał większą powierzchnię nagrzewania się, straci więc więcej energii i tym samym masy nim dotrze do powierzchni. Z drugiej strony trafienie czegoś takiego z odpowiednią siłą od boku powinno znacząco zmienić jego trajektorię prawie nie zmieniając znacząco integralności obiektu. To się wydaje bardziej sensowne.
  14. pogo

    Splątanie kwantowe

    Ustawmy go w miejscu katapulty. Pierwsze trafienie zobaczy po 6ms, drugie po 1ms od pierwszego, choć to wciąż będzie 6ms od wystrzelenia.
  15. pogo

    Splątanie kwantowe

    Żadna z tych opcji nie przekazuje informacji miedzy puntem A i B, a zawsze między czymś po środku a tymi puntami. Punkty wciąż nie mają ze sobą szybkiego kontaktu i nie wiedzą, czy ten drugi właśnie się nie zepsuł. Natomiast opcja ze zwiniętymi wymiarami sugeruje istnienie kolejnego wymiaru czasoprzestrzeni, którego my nie widzimy, a według którego oba splątane obiekty pozostają jednak tuż obok siebie. Ma to jakiś sens, ale ja się nie znam. Przypomina to opisy tuneli czasoprzestrzennych w raczej starych już filmach sci-fi.
×
×
  • Create New...