Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

pogo

Moderators
  • Content Count

    3153
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

pogo last won the day on May 19

pogo had the most liked content!

Community Reputation

100 Outstanding

4 Followers

About pogo

  • Rank
    1010011010

Informacje szczegółowe

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Nie wiem jakie to ma przełożenie na owoce i warzywa, ale miód miejski okazuj się czystszy od wiejskiego (była mowa o Polsce, chyba wręcz o Warszawie)
  2. Ja tam uważam, że wszelkie dotknięcia ekranów to byłą kwestia diagnostyki. A konkretniej potwierdzenia, że Astronauci widzą na swoich przyrządach to samo, co ludzie w centrum. Może to mieć znaczenie czy problemach z komunikacją, na przykład podczas ponownego wchodzenia w atmosferę. Poza tym założę się, że astronauci mieli możliwość odpalenia "katapulty" niezależnie od ludzi na Ziemi i też musieli potwierdzić, że wiedzą co i jak. No i oczywiście podgląda na to, co się dzieje z rakietą. Zdejmowanie paneli by przejąć kontrolę wydaje mi się mało realne, ale ja się nie znam. Podejrzewam, że możliwości ręcznego sterowania są tak ograniczone, że gdy padną ekrany, to wszystko co da się zrobić jest w tych fizycznych przełącznikach na dole. Myślę, że poziom skomplikowania tego jest zbyt duży by człowiek był w stanie tym sterować w pełni manualnie... szczególnie w jakichś krytycznych, dynamicznych momentach jak wejście w atmosferę. Jak by coś ważnego im padło w elektronice, to mieliby możliwości podjęcia jakichkolwiek działań, jak kierowca samochodu na autostradzie, gdy odpadło mu koło... Tylko to właśnie u nich jest mniejsza szansa, że to koło odpadnie, a nawet jak odpadnie, to mają zapasowe, które samo założy się w locie... Edit: Obstawiałbym też, że zarówno astronauci jak i kontrola lotów (szczególnie kontrola) mają znacznie większe możliwości ingerencji, niż nam się wydaje... ale tylko siedzą i modlą się, by nie trzeba było niczego dotykać, bo w ten sposób mieliby większe szanse coś zepsuć jeszcze bardziej niż naprawić.
  3. Nauka opiera się na bardzo wielu wiarach: - wiara, że matematyka rzeczywiście działa - wiara, że przyrządy pomiarowe są zadowalająco dokładne by, dawać sensowne wyniki - wiara, że jesteśmy prawdziwymi ludzkimi bytami a nie urojeniem mózgu Botlzmanna
  4. TAK. Ograniczę się do samego CO2. Dołożyliśmy swoją cegiełkę do światowej produkcji tego gazu i to większą niż wielu uważa, ale nadal to pewnie jakieś 5% (brak źródeł, zupełnie strzelam, gdzieś widziałem taką liczbę, ale może chodziło o pyły, w jakimś konkretnym miejscu). Do tego pozbawiliśmy biosferę znaczącej ilości organizmów, które do tej pory równoważyły produkcję CO2 przez inne organizmy i procesy naturalne. Nawet stosunkowo niewielki wkład do zrównoważonego układu może go wybić ze stanu stabilnego, a ekosystem nie jest jakoś szczególnie stabilny sam z siebie. Czuję się jakbym opisywał sytuację gdy w dołku od dawna leży piłka i nawet trzęsienia ziemi jej nie są w stanie jej stamtąd wyrzucić, ale przychodzi dziecko, kopie piłkę i ona już wypada. A teraz dziecko się tłumaczy, że to kopnięcie było bez znaczenia, bo przecież ma dużo mniej siły niż trzęsienie ziemi... BTW: Odnośnie tych wzrostów nagrzewania Ziemi przy spadku aktywności Słońca: Trafiłem przypadkiem na wykresy emisji ciała doskonale czarnego i jakoś nie zauważyłem tam by spadek temperatury podnosił emisję w niższych częstotliwościach fal elektromagnetycznych. Raczej niskie częstotliwości cały czas rosną wraz ze wzrostem temperatury, ale przybywa i pojawiają się coraz bardziej energetyczne fale oprócz tego. Do tego zmiany w aktywności Słońca nie powodują aż tak znaczących zmian w temperaturze jego korony, to nie są zmiany kilkukrotne, a ledwo o kilka procent. Nie chcę tu się wypowiadać za naukowców, ale moim osobistym zdaniem to jednak spadek aktywności Słońca => spadek temperatury na Ziemi. Nie wykluczam, że się mylę, a model ciała doskonale czarnego nie jest właściwy przy badaniu gwiazd.
  5. Jak piszesz o energii, to zwykle porównuje się to do rocznej produkcji energii elektrycznej. Jednak nagle wychodzi na to, że chodziło Ci o moc. No więc... różnica potencjałów podczas wyładowania atmosferycznego to ok 100 mld Voltów, prąd, który płynie to średnio 50 kA. Z prostego wyliczenia, wychodzi, że średnia moc pioruna to "marne" 5000 GW. Dla porównania z Wikipedii: Więc rzeczywiście piorun ma sporo mocy, ale wciąż mało energii. Średnio w każdej sekundzie, na całym świecie uderza około 100 piorunów. Średnio jakieś 2 w każdy 1km2 rocznie. (źródło: http://www.robertdee.pl/energia-piorunow/). Czyli za powyższym źródłem: Gdyby ograniczyć się z przechwytywaniem piorunów na terenie Polski dałoby to 6% zapotrzebowania w naszym kraju. Jednak tylko ok 1% energii pioruna dociera do powierzchni Ziemi, reszta idzie w hałasowanie i grzanie. I jeszcze jeden drobny błąd, który widzę w powyższym źródle: Europa należy do dużo bardziej aktywnych burzowo regionów niż średnia światowa, więc pomnożyłbym wynik, tak na wyczucie, 2 razy. czyli mamy 0,12% potrzebnej energii, jeśli liczymy na to, co samo dopłynie do gleby. PS. średnią światową zagęszczenia piorunów mocno zaniżają oceany, burze zdecydowanie częściej formują się nad lądem.
  6. @Jarosław Bakalarz, ale Ty bzdury piszesz. Co ma zapylenie do gazów cieplarnianych? Przecież powszechnie wiadomo, że wyższe zapylenie OBNIŻA temperaturę. Za Najważniejszy gaz cieplarniany wciąż uważany jest CO2, który zdecydowanie nie wygląda jak smog. A większość planktonu to jednak fitoplankton, który akurat bardziej produkuje O2 niż CO2. Nie wiem jak jest z pyłami, ale gazy cieplarniane wypuszczane przez największe wulkany podczas erupcji są porównywalne z tym, co produkuje ludzkość w ciągu kilku dni (źródło: https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-wulkany-emituja-wiecej-dwutlenku-wegla-niz-czlowiek-58). A pyły z nich emitowane wciąż OBNIŻAJĄ temperaturę na Ziemi (był nawet rok bez lata w Europie przez wybuch jednego wulkanu w 1816) Aktywność Słońca spada, ale czytałem kiedyś na KW, że niektórzy naukowcy podejrzewają, iż właśnie niższa aktywność może prowadzić do większego nagrzewania się atmosfery, bo wtedy emisja Słońca przesuwa się bardziej w kierunku podczerwieni, a mniej ultrafioletu.
  7. Chyba wiesz, że prędkość dźwięku zależy od gęstości, a nie od sztywności. A przestrzeń nie ma żadnej gęstości, dopiero to, co w niej jest może ją mieć...
  8. @Ergo Sum Tu nie tworzy się żadna energia. Tu chodzi tylko o jej koncentrację w wystarczająco małej przestrzeni. Nie ważne jak małą masz masę (lub energię, bo to w sumie to samo), jeśli wystarczająco ją ściśniesz zawsze uzyskasz czarną dziurę i to przekazywanie energii z jednej fali do drugiej właśnie temu służy. Lepiej tego nie opiszę, bo za słabo to mimo wszystko rozumiem.
  9. I tak mnie ciekawi jak to smakuje/smakowało i jak było robione, zarówno technologia jak i przepis.
  10. Jak ja nie lubiłem tego mleka prosto od krowy... właśnie dlatego, że było ciepłe. Jak moja pamięć sięga to tolerowałem tylko mleko gorące albo zimne, a teraz to już tylko zimne.
  11. Odnośnie średniowiecza, chyba znalazłem tamtą dyskusję, a przynajmniej artykuł: https://kopalniawiedzy.pl/warunki-zycia-sredniowiecze-Wieki-Ciemne-dzuma-Justyniana,29275 ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Jeśli nie twierdzisz, że przynajmniej większość dekalogu ma swój odpowiednik w skodyfikowanym współcześnie prawie, to nie wiem o co Ci konkretnie chodziło wcześniej: Wytłumacz to jak krowie na miedzy, bo inaczej chyba nie ogarnę Twojego toku rozumowania...
  12. Na liście znalazłem Alberta Einsteina, który pod koniec życia wciąż powtarzał, że cały czas jest zadeklarowanym ateistą, a wszystkie jego cytaty dotyczące Boga, są wyssane z palca. Na tym zakończę jakiekolwiek dalsze czytanie tej strony, bo nie jest wiarygodna, a nie mam cierpliwości by sprawdzać kogokolwiek więcej. Widziałem też coś podobnego z wypowiedziami naszych piłkarzy z reprezentacji, gdzie człowiek, który zazwyczaj używa w wywiadach prostego i dosadnego języka nagle wspina się na szczyty poezji i tylko brakuje by zaczął rymować.
  13. Tym razem zgodzę się z @peceed W neutralności chodzi sieci miało chodzić o to, byś u tego samego operatora miał taką samą cenę i parametry łącza niezależnie od tego czy oglądasz film w streamingu, ściągasz nową dystrybucję Linuxa, czy też grasz. A to, że różni dostawcy dają różne parametry opisując je tymi samymi liczbami, to jest jeszcze inna kwestia.
  14. Człowiek nie jest jedynym drapieżnikiem, z którym kot ma kontakt. Wręcz prędzej jakiś sokół czy inny orzeł by zapolował, bo dla człowieka, to trochę mały łup. Mimo wszystko nie jest zbyt wiele drapieżników, które chętnie polują na koty. One częściej padają na różne choroby lub w wypadkach.
  15. Kiedy możesz samodzielnie testować, czy Twój fejk jest dostatecznie dobrze zrobiony by oszukać algorytm... Nawet jeśli algorytm byłby nieznany, ale efekt działania znany i można by do oporu powtarzać próby, to prędzej czy później zostanie rozkodowany. A tak to Robisz swój fejk i nie masz jak zweryfikować, zrobią to ludzie, którzy od razu będą krzyczeć, że kłamiesz. Tak w dużym uproszczeniu.
×
×
  • Create New...