Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Długie drzemki i ponad 9-godz. sen mogą zwiększać ryzyko udaru

Recommended Posts

Ludzie, którzy ucinają sobie długie drzemki w ciągu dnia albo przesypiają więcej godzin nocą, mogą być bardziej narażeni na udar.

Naukowcy zauważyli, że w przypadku osób, które regularnie ucinały sobie w ciągu dnia drzemki trwające ponad 90 min, prawdopodobieństwo wystąpienia udaru było o 25% wyższe niż u ludzi, którzy regularnie odbywali drzemki trwające 1-30 min. Badani, którzy nie drzemali lub w przypadku których drzemki trwały 31 min-1 godz., nie byli bardziej zagrożeni udarem niż osoby drzemiące 1-30 min.

Potrzeba więcej badań, by zrozumieć, w jaki sposób odbywanie dłuższych drzemek i przesypianie nocą większej liczby godzin może być powiązane z podwyższonym ryzykiem udaru. Wcześniejsze badania wykazały jednak, że u dłużej śpiących/drzemiących występują niekorzystne zmiany w poziomie cholesterolu i zwiększony obwód w talii, a to dwa czynniki ryzyka udaru - podkreśla dr Xiaomin Zhang z Huazhong University of Science and Technology. Poza tym długie drzemki i nocny sen mogą sugerować ogólnie nieaktywny tryb życia, co także wiąże się z podwyższonym ryzykiem udaru - dodaje.

Badanie objęło 31.750 Chińczyków w średnim wieku 62 lat. Dotąd żaden z ochotników nie miał udaru ani poważnych problemów z sercem. Losy badanych śledzono średnio przez 6 lat. W tym czasie odnotowano 1557 udarów.

Uczestników studium pytano o nawyki dot. snu i drzemek, które jak wyjaśnia Zhang, są w Chinach czymś powszechnym; okazało się, że 8% ludzi ucinało sobie drzemki trwające ponad 90 min, a 24% ujawniło, że śpi 9 lub więcej godzin.

Autorzy raportu z pisma Neurology zauważyli, że ochotnicy śpiący nocą 9 lub więcej godzin o 23% częściej miewali w trakcie trwania studium udar niż osoby przesypiające nocą od 7 do mniej niż 8 godzin. Ludzie śpiący mniej niż 7 godzin lub między 8 a mniej niż 9 godzin nie byli bardziej zagrożeni udarem niż ochotnicy śpiący o 7 do mniej niż 8 godzin/noc.

Badani będący miłośnikami zarówno długich drzemek, jak i długiego snu nocą byli aż o 85% bardziej zagrożeni udarem niż osoby drzemiące i śpiące przez umiarkowanie długi czas.

Akademicy pytali też ludzi o jakość snu. Stwierdzili, że badani, którzy mówili, że śpią źle, o 29% częściej mieli udar w trakcie studium, w porównaniu do osób uznających jakość swego snu za dobrą.

Podczas analiz wzięto poprawkę na różne potencjalnie istotne czynniki, np. nadciśnienie, cukrzycę i palenie.

Uzyskane wyniki podkreślają znaczenie umiarkowania w zakresie długości drzemek i nocnego snu oraz podtrzymywania dobrej jakości snu, zwłaszcza u osób w średnim wieku i seniorów.

Zhang dodaje, że badanie jego zespołu na charakter korelacyjny i nie wskazuje na związki przyczynowo-skutkowe między długim spaniem/drzemaniem i udarem.

Ograniczeniem badania jest fakt, że dane na temat drzemek i snu pochodziły z kwestionariusza, a nie z pomiarów. Nie zbierano też informacji dot. zaburzeń snu, np. chrapania i bezdechu. Istnieje też możliwość, że skoro studium objęło wyłączenie starszych, zdrowych Chińczyków, uzyskane wyniki nie odnoszą się do innych grup.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Nowi" naukowcy wyciągają czasami absurdalne wnioski na poziomi bystrych inaczej, żeby nie powiedzieć "idiotów".

Może być całkiem inaczej.

Ci co robią długie drzemki, są po prostu bardziej zmęczeni, co w konsekwencji wprowadzi po latach do problemów kardiologicznych.
Większe zmęczenie może być wynikiem dłuższej lub cięższej pracy, co wiąże się z większym wysiłkiem, wypijaniem większej ilości kawy, krótszym snem i tysiącem innych zdarzeń powiązanych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, w_i napisał:

"Nowi" naukowcy wyciągają czasami absurdalne wnioski na poziomi bystrych inaczej, żeby nie powiedzieć "idiotów".

Może być całkiem inaczej.

Dopóki nie udowodnisz, że jest całkiem inaczej, wcale nie różnisz się od "nowych" naukowców wyciągających czasami absurdalne wnioski na poziomie bystrych inaczej, żeby nie powiedzieć "idiotów".

Na marginesie, to gdzie Ty widzi te absurdalne wnioski?  Ci zrównani przez Ciebie z błotem naukowcy, wykazują się większą roztropnością od Ciebie:

1 godzinę temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Zhang dodaje, że badanie jego zespołu na charakter korelacyjny i nie wskazuje na związki przyczynowo-skutkowe między długim spaniem/drzemaniem i udarem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

3grosze, musisz czytać ze zrozumieniem tekst jak i komentarze do niego, w przeciwnym wypadku nie będzie dyskusji.

Prowadzę badania naukowe, przebywam wśród takich ludzi, czytam ich prace naukowe jak i wnioski, więc wiem co mówię/pisze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, w_i napisał:

Prowadzę badania naukowe, przebywam wśród takich ludzi, czytam ich prace naukowe jak i wnioski, więc wiem co mówię/pisze

Taka deklaracja zobowiązuje;), aby rozróżniać zauważoną przez naukowców z artykułu korelację, z imputowaniem im przez Ciebie odkrycia związku przyczynowo-skutkowego i przy okazji ich obszczekać.

No więc, jaka jest u Ciebie samoświadomość czytanie ze zrozumieniem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko dlatego, że mam już dość czytania o badaniach naukowych robionych przez nieodpowiednich do tego ludzi; tylko po to, żeby wykorzystać jakiś grant lub dofinansowanie.
Wnioski takich "naukowców" coraz częściej są błędne lub na zbyt niskim poziomie, żeby mogły trafić do opinii publicznej, a jednak coraz częściej trafiają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, w_i napisał:

Wszystko dlatego, że mam już dość czytania o badaniach naukowych robionych przez nieodpowiednich do tego ludzi

Nie rozczulaj się nad sobą, tylko uzasadnij swój pierwszy post !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacznijmy od tego dzieciaku, że nie jesteśmy na ty.

To co chciałem napisać, już napisałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, w_i napisał:

Ci co robią długie drzemki, są po prostu bardziej zmęczeni, co w konsekwencji wprowadzi po latach do problemów kardiologicznych.

Dokładnie, to samo pomyślałem. Standardowo, to co drugi artykuł z "odkryciami", czyli mylenie przyczyny ze skutkiem. Prawdziwy naukowiec powinien nie tylko wskazywać związki statystyczne, ale też wyjaśniać ich logikę, bez tego badanie jest nic niewarte.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, w_i napisał:

 Zacznijmy od tego dzieciaku, że nie jesteśmy na ty. T o co chciałem napisać, już napisałem.

Czyli nic sensownego pierniku.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, w_i napisał:

"Nowi" naukowcy wyciągają czasami absurdalne wnioski na poziomi bystrych inaczej, żeby nie powiedzieć "idiotów".

Może być całkiem inaczej.

Ci co robią długie drzemki, są po prostu bardziej zmęczeni, co w konsekwencji wprowadzi po latach do problemów kardiologicznych.
Większe zmęczenie może być wynikiem dłuższej lub cięższej pracy, co wiąże się z większym wysiłkiem, wypijaniem większej ilości kawy, krótszym snem i tysiącem innych zdarzeń powiązanych.

Pozostaje mieć nadzieję, że to dopiero początek badań i że inne alternatywy zostaną po kolei przeanalizowane. Dla mnie ważne jest też to, że pismo, w którym ukazała się publikacja, jest związane z poważaną instytucją (American Academy of Neurology), badania były więc zapewne opiniowane przez innych naukowców. Tak czy siak, czekam na badania z prawdziwego zdarzenia (niekorelacyjne).

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Antylogik napisał:

Dokładnie, to samo pomyślałem.

Ha, oprócz przemęczenia może być jeszcze np. hipotonia i anhedonia + masa innych czynników znanych polisomnologom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, 3grosze napisał:

Ha, oprócz przemęczenia może być jeszcze np. hipotonia i anhedonia + masa innych czynników znanych polisomnologom.

Przecież nie chodzi o przemęczenie - to był tylko przykład, jaki podał w_i. Chodzi o to, że prawdopodobnie ci słabsi fizycznie mają ochotę więcej spać (bo organizm musi się częściej regenerować), a słabszy organizm też dostanie innych chorób, jak udar. Za chwilę będzie kolejne "odkrycie", że chorzy na nowotwory wiecej śpią albo "dojdą do wniosku", że długie spanie prowadzi do problemów z tarczycą itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Antylogik napisał:

Dokładnie, to samo pomyślałem. Standardowo, to co drugi artykuł z "odkryciami", czyli mylenie przyczyny ze skutkiem. Prawdziwy naukowiec powinien nie tylko wskazywać związki statystyczne, ale też wyjaśniać ich logikę, bez tego badanie jest nic niewarte.

A moim zdaniem właśnie nie do końca :P Naukowiec powinien  rzetelnie wykonac badanie, natomiast swoje wnioski wyraźnie oznaczyć w pracy (co jest zresztą robione). Naukowiec powinien przede wszystkim produkować rzetelne wyniki.  Oczywiście powinien dodać swoje wnioski ponieważ pozwalają one lepiej zrozumieć całośc oraz zazwyczaj naukowcy sa ekspertami w swoich dziedzinach więc ich wnioski mogą miec sens (co nie znacyz że są ostateczne), ale może być taka sytuacja że wyniki ma dobre a wnioski złe i to mim zdaniem nie umniejsza jego pracy eksperymentalnej. 

Edited by Warai Otoko

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Antylogik napisał:

Przecież nie chodzi o przemęczenie - to był tylko przykład, jaki podał w_i.

Nie denerwuj mnie. W-i zbluzgał naukowców za to, że odkryli tylko i wyłącznie korelację. Sam zaproponował jedyną:D  znaną mu ewentualną przyczynę.

2 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Zhang dodaje, że badanie jego zespołu na charakter korelacyjny i nie wskazuje na związki przyczynowo-skutkowe między długim spaniem/drzemaniem i udarem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Warai Otoko napisał:

Naukowiec powinien przede wszystkim produkować rzetelne wyniki.

Mylisz się. To robi statystyk, np. GUS. Ale to nie znaczy, że GUS to sami naukowcy, bo wykonują statystyki. Wyjaśnianie jest ważne, bo tworzy się teorię, co z czego wynika. To ma znaczenie dla Nauki, bo pozwala przewidywać przyszłość, dostarcza racjonalnych przesłanek, że korelacja nadal będzie się utrzymywać w przyszłości, a także daje podstawę do naprawy patologicznego składnika. Nie ma sensu szukać leków na chybił trafił, trzeba mieć podstawy do zastosowania terapii.

6 minut temu, 3grosze napisał:

Nie denerwuj mnie. W-i zbluzgał naukowców za to, że odkryli tylko i wyłącznie korelację. Sam zaproponował jedyną:D  znaną mu ewentualną przyczynę.

 

Cóż zarówno tytuł jak i zdania o "miłośnikach snu" stawiają wyraxnie wnioski, więc krytyka w tym przypadku jest uzasadniona. Ja nie widzę przyczyny, dla której dłuższa drzemka ma miec zwiększać ryzyko udaru.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Antylogik napisał:

Cóż zarówno tytuł jak i zdania o "miłośnikach snu" stawiają wyraxnie wnioski, więc krytyka w tym przypadku jest uzasadniona

Tia, logiczne:D jest wyciąganie wniosków na podstawie tytułu i retoryki popularnonaukowego artykułu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Antylogik napisał:

Mylisz się.

ale nie tak szybko, dopiero zaczynamy ;P 

 

2 minuty temu, Antylogik napisał:

To robi statystyk, np. GUS. Ale to nie znaczy, że GUS to sami naukowcy, bo wykonują statystyki.

Naukowiec, przynajmniej w naukach przyrodniczych, eksperymentalnych (na razie mówmy tylko o takich) - stawia hipotezę, następnie projektuje eksperyment, przeprowadza go i faktycznie opracowanie wyników może zlecić statystykowi lubn samemu to wykonać. Natomiast statystyka to ostatni etap. 

 

4 minuty temu, Antylogik napisał:

Wyjaśnianie jest ważne, bo tworzy się teorię, co z czego wynika.

Najpierw jest teoria, a przynajmniej hipoteza a później badanie. Badacz testuje pewną hipotezę która już jest osadzona w jakiejś teorii lub w opozycji do niej (ale i tak używa języka tej teorii). Nowe teorie czy też modyfikacje obecnych teorii tworzą się dzięki wynikom róznych badań a nie dzięki wnioskom naukowców-autorów tych badań, ponieważ może być inny naukowiec który wyciągnie inne (np. lepsze) wnioski z oryginalnego badania. Dopiero przetworzenie wielu badań, daje zbiór wniosków który tworzy nową teorię. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę geniuszom pomóc - długi sen jest konsekwencją nieefektywnego wysypiania się, którego przyczyną jest brak wystarczającej energii dostępnej dla mózgu. Identyczny brak energii prowadzi do uszkodzeń naczyń krwionośnych. Klasa zaburzeń metabolicznych prowadzących do niewydolności energetycznej jest dosyć szeroka, od niewydolnych mitochondriów do niedoczynności tarczycy. Osłabione naczynia błyskawicznie zaczynają łapać uszkodzenia i zaczyna się miażdżyca. Cholesterol to tylko pogotowie ratunkowe.
Pamiętam siebie gdy miałem niedobór chromu (czyli brak czynnika tolerancji glukozy) - 4 tabletki spowodowały, że mój 10 godzinny nieregenerujący sen zamienił się w 6 godzinne cudo.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.12.2019 o 15:23, Antylogik napisał:

Cóż zarówno tytuł jak i zdania o "miłośnikach snu" stawiają wyraxnie wnioski, więc krytyka w tym przypadku jest uzasadniona. Ja nie widzę przyczyny, dla której dłuższa drzemka ma miec zwiększać ryzyko udaru.

W tytule jest wyraz "mogą" właśnie ze względu na to, że mamy do czynienia z  korelacją, nie z udowodnionym związkiem przyczynowo-skutkowym. A "miłośnik" to ktoś, kto lubi coś robić.  Chociaż można tego wyrazu użyć też w formie przenośnej, np. pisząc o kimś, kto w pracy siedzi po 12 godzin, że jest miłośnikiem pracy. Choćby w rzeczywistości jej nienawidził.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.12.2019 o 12:44, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Badanie objęło 31.750 Chińczyków w średnim wieku 62 lat.

Zwrócił ktoś na to uwagę? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tytuł to clickbait, do tego przebadali małą ilość chińczyków, etc. Ciekawi mnie to co wyszło z tej rozmowy wcześniejszej;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.12.2019 o 15:01, 3grosze napisał:

Czyli nic sensownego pierniku.

Cel był inny. Też to przerabiałem ostatnio na tym forum, co prawda nieświadomie, ale jednak. I obecnie nie uważam już, że Astro jest demonem zła :D

W dniu 12.12.2019 o 15:23, Antylogik napisał:

Mylisz się. To robi statystyk, np. GUS.

Czyli jak robię np. walidację metody pomiarowej, która de facto jest potwierdzeniem słuszności hipotezy o tym, że coś można zmierzyć tak a nie inaczej, to wyniki badań wysłam do GUS, żeby mi wyliczyli? Tak lekko to nie jest. Badacz musi znać zasady statystyki. I sam sobie policzyć, potem ewentualnie potwierdzić. 

W dniu 15.12.2019 o 19:17, Astro napisał:

Zwrócił ktoś na to uwagę? :D

Drobny szczegół :)

W dniu 13.12.2019 o 17:50, peceed napisał:

Mogę geniuszom pomóc - długi sen jest konsekwencją (...) 

Ten mechanizm jest wielce prawdopodobny :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, M61 napisał:

Ten mechanizm jest wielce prawdopodobny :)

Przetestowany na próbce znajomych z zaburzeniami metabolicznymi i bez. Kawa wypłukuje chrom równie sprawnie jak magnez, ale nikt nie bawi się w jego suplementacje. Niedobór chromu i magnezu to proszenie się o cukrzycę typu II.
Naczynia krwionośne to organ jak każdy inny i też mogą zwyczajnie chorować - a podstawą wszystkich zaburzeń zdrowotnych jest zwiększenie się z wiekiem stresu oksydacyjnego i spadek dostępnej energii. Pięknie widać to w statystykach - ludzie generalnie są do pewnego momentu zdrowi o ile nie mają trywialnych defektów genetycznych lub pechowych infekcji, a jak zaczynają chorować to na wszystko na raz w krótkim czasie. Magicznym przedziałem transformacji jest 30-40 lat, dokładnie skorelowany z czasem kiedy zaczynają wysiadać mitochondria. 

Kluczową kwestią dla zdrowia układu krwionośnego jest jego wytrzymałość mechaniczna, dlatego warto dodatkowo podbijać syntezę kolagenu przez większe dawki witaminy C (ok 3g na dobę to "sweet spot").

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie tylko czy słuchać "eksperta", który twierdzi, .że psychiatria to samo zło, bo dziedzina ta polega na lobotomii i elektrowstrząsach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Każdego roku zawał zabija niemal 10 mln, a udar ponad 6 mln ludzi na całym świecie. Wiadomo, że niedokrwienie wywołuje martwicę. Dopiero teraz okazało się jednak, czemu do tej martwicy dochodzi. Przyczyną jest nagromadzenie pewnego lipidu, który blokuje funkcje komórkowe.
      Szwajcarsko-francuski zespół naukowców stwierdził, że pod nieobecność tlenu dochodzi do akumulacji sfingolipidu: 1-deoksydihydroceramidu. Blokując jego syntezę u myszy z zawałem, naukowcy byli w stanie zmniejszyć uszkodzenia tkanki aż o 30%. Wyniki, które opisano na łamach Nature Metabolism, sugerują nowy model leczenia pacjentów z zawałem bądź udarem.
      Prof. Howard Riezman podkreśla, że nie wszystkie zwierzęta są tak wrażliwe na brak tlenu. Żółwie słodkowodne, a szczególnie żółw malowany (Chrysemys picta), są najlepiej tolerującymi anoksję, czyli warunki beztlenowe, kręgowcami oddychającymi powietrzem. Te zwierzęta mogą przeżyć eksperymentalne beztlenowe zanurzenia w temperaturze 3 stopni Celsjusza, które trwają nawet do 5 miesięcy. To dlatego szukaliśmy związku między brakiem tlenu i martwicą tkanek u ssaków.
      U nicieni Caenorhabditis elegans stwierdzono, że w warunkach beztlenowych gromadził się pewien lipid - wspomniany wcześniej 1-deoksydihydroksyceramid. Co istotne, przy zawale synteza deoksydihydroceramidu także wzrasta. [...] Zaobserwowaliśmy, że ten ceramid blokuje pewne kompleksy białkowe, a także wywołuje defekty cytoszkieletu i zaburza funkcję mitochondriów, powodując martwicę - dodaje Reizman.
      By potwierdzić, że to rzeczywiście deoksydihydroceramid odpowiada za martwicę, naukowcy z Genewy badali C. elegans z mutacją wywołującą rzadką chorobę - HSAN typu I. W ten sposób zwiększono poziom sfingolipidu. Skutkiem tego zabiegu była nadwrażliwość na brak tlenu.
      Zespół Michela Ovize'a z Uniwersytetu w Lyonie tuż przed zawałem wstrzykiwał myszom inhibitor syntezy ceramidów. Okazało się, że u gryzoni, którym podano zastrzyk z inhibitorem, martwica tkanki była o 30% mniejsza niż u zwierząt z grupy kontrolnej (po iniekcji bez inhibitora). Ten spadek jest imponujący - cieszy się Riezman.
      Wg akademików, szczególnie zachęcające są wyniki uzyskane podczas eksperymentów na myszach. Inhibitor syntezy ceramidów to dobrze znana substancja, którą testowano na modelach zwierzęcych. Niestety, hamuje syntezę wszystkich ceramidów - wyjaśnia Thomas Hannich. Z tego powodu naukowcy pracują teraz nad inhibitorem, który obiera na cel specyficznie deoksydihydroceramid. Powinien on mieć mniej skutków ubocznych i zachowywać normalne funkcje ceramidów w organizmie. To ogromnie ważne, gdyż jak wyjaśnia Hannich, ceramidy są absolutnie koniecznymi dla organizmu lipidami. Bez nich nie dałoby się realizować paru ważnych funkcji, np. nasza skóra mogłaby całkowicie wyschnąć.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W kwietniu do Szpitala Uniwersyteckiego w Brnie lotnicze pogotowie ratunkowe przetransportowało kobietę w 15. tygodniu ciąży z rozległym udarem. Szanse na przeżycie matki i dziecka były niewielkie. Wbrew wszystkiemu 15 sierpnia, 117 dni od śmierci mózgowej matki, przez cesarskie cięcie urodziła się jednak zdrowa dziewczynka. W ten sposób czeskim lekarzom udało się ustanowić rekord najdłuższej sztucznie podtrzymywanej ciąży u kobiety ze śmiercią mózgu.
      Jak poinformowano w poniedziałek (2 września), dziewczynka ważyła 2,13 kg i mierzyła 42 cm.
      Śmierć mózgu matki stwierdzono krótko po przetransportowaniu do szpitala. Od razu rozpoczęła się walka o życie i zdrowie dziecka.
      Dwudziestosiedmiolatkę podłączono do aparatury sztucznie podtrzymującej funkcje życiowe. By wspomóc rozwój płodu, symulując chodzenie, od czasu do czasu poruszano nawet nogami kobiety.
      W 34. tygodniu przeprowadzono cesarskie cięcia. Później w obecności męża i pozostałych członków rodziny kobietę odłączono od aparatury.
      To naprawdę niesamowity przypadek. Cała rodzina trzymała się razem. Bez ich wsparcia [...] ta historia nie skończyłaby się w ten sposób - podkreśla Pavel Ventruba, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z Uniwersytetu Kolorado w Boulder odkryli, w jaki sposób zbyt krótki sen szkodzi zdrowiu sercowo-naczyniowemu.
      Okazuje się, że sen krótszy niż 7 godzin obniża poziom 3 miRNA we krwi (miRNA to jednoniciowa cząsteczka RNA, która reguluje ekspresję genów). Wcześniej wykazano, że hamują one białka zapalne.
      Nasze badanie wskazuje na nowy mechanizm, za pośrednictwem którego sen wpływa na stan serca i ogólną fizjologię - podkreśla prof. Christopher DeSouza.
      W jednym z wcześniejszych badań DeSouza ustalił, że mężczyźni, którzy śpią 6 godzin, mają dysfunkcyjne komórki śródbłonka i ich naczynia nie kurczą się i nie rozkurczają tak dobrze, jak naczynia osób przesypiających wystarczającą liczbę godzin.
      Czynniki leżące u podłoża tej dysfunkcji nie są jednak dobrze poznane.
      Amerykanie zaznaczają, że dokładna rola krążących miRNA i ich wpływ na układ sercowo-naczyniowy cieszą się ostatnio dużym zainteresowaniem badaczy. Rozwijane są leki na różne choroby, w tym na nowotwory, które mają korygować niewłaściwe sygnatury miRNA.
      One są jak hamulce komórkowe, dlatego jeśli brakuje właściwych miRNA, może to mieć ogromny wpływ na zdrowie komórki.
      W ramach pierwszego badania dot. wpływu niedoboru snu na sygnatury krążącego miRNA zespół DeSouzy pobrał próbki krwi od 24 zdrowych kobiet i mężczyzn w wieku 44-62 lat. Wypełniali oni kwestionariusze opisujące ich zwyczaje senne, dlatego wiadomo było, że połowa przesypia 7-8,5 godziny, a druga połowa 5-6,8 godziny.
      Naukowcy mierzyli poziom 9 miRNA, które wcześniej powiązano ze stanem zapalnym, funkcjonowaniem immunologicznym czy zdrowiem naczyniowym.
      Okazało się, że osoby z niedoborem snu miały o 40-60% niższy poziom 3 krążących miRNA: miR-125A, miR-126 i miR-146a (wcześniej wykazano, że hamują one białka zapalne).
      Nie jest jasne, czemu 7 lub 8 wydają się "cyframi magicznymi". Jest jednak możliwe, że ludzie potrzebują 7 godzin snu, by podtrzymać poziom ważnych regulatorów fizjologicznych, takich jak miRNA.
      Obecnie trwają badania, które mają pokazać, czy wprowadzenie zdrowych nawyków sennych może odtworzyć zdrowe stężenia miRNA.
      DeSouza dodaje, że niewykluczone, że w przyszłości krążące miRNA będą markerami chorób sercowo-naczyniowych u osób z niewystarczającą ilością snu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Regularne zażywanie suplementów glukozaminy może się wiązać z obniżonym ryzykiem zdarzeń sercowo-naczyniowych, np. udarów. By przetestować tę teorię, potrzebne są jednak testy kliniczne.
      Glukozamina to popularny suplement diety, wykorzystywany przy wspomaganiu leczenia choroby zwyrodnieniowej stawów. Choć skuteczność w przypadku bólu stawów jest dyskusyjna, nowe dowody sugerują, że glukozamina może pomóc w zapobieganiu chorobom sercowo-naczyniowym (ChSN) i obniżaniu śmiertelności.
      Prof. Lu Qi z Tulane University przeanalizował dane z UK Biobank - dużego badania populacyjnego z Wielkiej Brytanii.
      Zespół Qi przeanalizował przypadki 466.039 ochotników bez choroby sercowo-naczyniowej, którzy wypełnili kwestionariusz dot. zażywania suplementów, w tym glukozaminy.
      Do monitorowania zdarzeń sercowo-naczyniowych, w tym udaru, śmierci czy choroby niedokrwiennej serca, w średnio 7-letnim okresie wykorzystano akty zgonu oraz dokumentację szpitalną.
      Okazało się, że na początku studium do zażywania glukozaminy przyznało się 19,3% badanych. Naukowcy stwierdzili, że jej przyjmowanie wiązało się z 15% niższym ryzykiem zdarzeń sercowo-naczyniowych ogółem, a także z 9-22% niższym ryzykiem choroby niedokrwiennej serca, udaru i zgonu (porównań dokonywano do osób niezażywających tego suplementu).
      Korelacja utrzymywała się nawet po wzięciu poprawki na tradycyjne czynniki ryzyka, np. wiek, płeć, wskaźnik masy ciała, pochodzenie etniczne, styl życia, dietę oraz przyjmowanie leki i suplementy.
      Autorzy publikacji z British Medical Journal uważają, że zaobserwowane zjawisko da się wyjaśnić na kilka sposobów. Regularne zażywanie glukozaminy powiązano bowiem np. z obniżeniem poziomu białka C-reaktywnego (CRP), które jest markerem stanu zapalnego. To może wyjaśniać silniejszy wpływ glukozaminy na ryzyko sercowo-naczyniowe u palaczy, u których występuje zarówno silniejszy stan zapalny, jak i większe zagrożenie chorobami serca.
      Poza tym glukozamina może naśladować dietę niskowęglowodanową, która ujemnie koreluje z rozwojem ChSN.
      Naukowcy podkreślają, że choć próba była duża, badanie miało charakter obserwacyjny. Nie może więc wskazać na związek przyczynowo-skutkowy, a jedynie na korelację. Do innych ograniczeń należą brak danych na temat dawki, okresu suplementacji oraz skutków ubocznych zażywania glukozaminy.
      Akademicy dodają, że zażywanie glukozaminy może też być oznaką zdrowego stylu życia, ale to mało prawdopodobne, by to właśnie jemu należało przypisywać zaobserwowane korzyści.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...