Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Długie drzemki i ponad 9-godz. sen mogą zwiększać ryzyko udaru

Recommended Posts

Ludzie, którzy ucinają sobie długie drzemki w ciągu dnia albo przesypiają więcej godzin nocą, mogą być bardziej narażeni na udar.

Naukowcy zauważyli, że w przypadku osób, które regularnie ucinały sobie w ciągu dnia drzemki trwające ponad 90 min, prawdopodobieństwo wystąpienia udaru było o 25% wyższe niż u ludzi, którzy regularnie odbywali drzemki trwające 1-30 min. Badani, którzy nie drzemali lub w przypadku których drzemki trwały 31 min-1 godz., nie byli bardziej zagrożeni udarem niż osoby drzemiące 1-30 min.

Potrzeba więcej badań, by zrozumieć, w jaki sposób odbywanie dłuższych drzemek i przesypianie nocą większej liczby godzin może być powiązane z podwyższonym ryzykiem udaru. Wcześniejsze badania wykazały jednak, że u dłużej śpiących/drzemiących występują niekorzystne zmiany w poziomie cholesterolu i zwiększony obwód w talii, a to dwa czynniki ryzyka udaru - podkreśla dr Xiaomin Zhang z Huazhong University of Science and Technology. Poza tym długie drzemki i nocny sen mogą sugerować ogólnie nieaktywny tryb życia, co także wiąże się z podwyższonym ryzykiem udaru - dodaje.

Badanie objęło 31.750 Chińczyków w średnim wieku 62 lat. Dotąd żaden z ochotników nie miał udaru ani poważnych problemów z sercem. Losy badanych śledzono średnio przez 6 lat. W tym czasie odnotowano 1557 udarów.

Uczestników studium pytano o nawyki dot. snu i drzemek, które jak wyjaśnia Zhang, są w Chinach czymś powszechnym; okazało się, że 8% ludzi ucinało sobie drzemki trwające ponad 90 min, a 24% ujawniło, że śpi 9 lub więcej godzin.

Autorzy raportu z pisma Neurology zauważyli, że ochotnicy śpiący nocą 9 lub więcej godzin o 23% częściej miewali w trakcie trwania studium udar niż osoby przesypiające nocą od 7 do mniej niż 8 godzin. Ludzie śpiący mniej niż 7 godzin lub między 8 a mniej niż 9 godzin nie byli bardziej zagrożeni udarem niż ochotnicy śpiący o 7 do mniej niż 8 godzin/noc.

Badani będący miłośnikami zarówno długich drzemek, jak i długiego snu nocą byli aż o 85% bardziej zagrożeni udarem niż osoby drzemiące i śpiące przez umiarkowanie długi czas.

Akademicy pytali też ludzi o jakość snu. Stwierdzili, że badani, którzy mówili, że śpią źle, o 29% częściej mieli udar w trakcie studium, w porównaniu do osób uznających jakość swego snu za dobrą.

Podczas analiz wzięto poprawkę na różne potencjalnie istotne czynniki, np. nadciśnienie, cukrzycę i palenie.

Uzyskane wyniki podkreślają znaczenie umiarkowania w zakresie długości drzemek i nocnego snu oraz podtrzymywania dobrej jakości snu, zwłaszcza u osób w średnim wieku i seniorów.

Zhang dodaje, że badanie jego zespołu na charakter korelacyjny i nie wskazuje na związki przyczynowo-skutkowe między długim spaniem/drzemaniem i udarem.

Ograniczeniem badania jest fakt, że dane na temat drzemek i snu pochodziły z kwestionariusza, a nie z pomiarów. Nie zbierano też informacji dot. zaburzeń snu, np. chrapania i bezdechu. Istnieje też możliwość, że skoro studium objęło wyłączenie starszych, zdrowych Chińczyków, uzyskane wyniki nie odnoszą się do innych grup.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Nowi" naukowcy wyciągają czasami absurdalne wnioski na poziomi bystrych inaczej, żeby nie powiedzieć "idiotów".

Może być całkiem inaczej.

Ci co robią długie drzemki, są po prostu bardziej zmęczeni, co w konsekwencji wprowadzi po latach do problemów kardiologicznych.
Większe zmęczenie może być wynikiem dłuższej lub cięższej pracy, co wiąże się z większym wysiłkiem, wypijaniem większej ilości kawy, krótszym snem i tysiącem innych zdarzeń powiązanych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, w_i napisał:

"Nowi" naukowcy wyciągają czasami absurdalne wnioski na poziomi bystrych inaczej, żeby nie powiedzieć "idiotów".

Może być całkiem inaczej.

Dopóki nie udowodnisz, że jest całkiem inaczej, wcale nie różnisz się od "nowych" naukowców wyciągających czasami absurdalne wnioski na poziomie bystrych inaczej, żeby nie powiedzieć "idiotów".

Na marginesie, to gdzie Ty widzi te absurdalne wnioski?  Ci zrównani przez Ciebie z błotem naukowcy, wykazują się większą roztropnością od Ciebie:

1 godzinę temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Zhang dodaje, że badanie jego zespołu na charakter korelacyjny i nie wskazuje na związki przyczynowo-skutkowe między długim spaniem/drzemaniem i udarem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

3grosze, musisz czytać ze zrozumieniem tekst jak i komentarze do niego, w przeciwnym wypadku nie będzie dyskusji.

Prowadzę badania naukowe, przebywam wśród takich ludzi, czytam ich prace naukowe jak i wnioski, więc wiem co mówię/pisze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, w_i napisał:

Prowadzę badania naukowe, przebywam wśród takich ludzi, czytam ich prace naukowe jak i wnioski, więc wiem co mówię/pisze

Taka deklaracja zobowiązuje;), aby rozróżniać zauważoną przez naukowców z artykułu korelację, z imputowaniem im przez Ciebie odkrycia związku przyczynowo-skutkowego i przy okazji ich obszczekać.

No więc, jaka jest u Ciebie samoświadomość czytanie ze zrozumieniem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko dlatego, że mam już dość czytania o badaniach naukowych robionych przez nieodpowiednich do tego ludzi; tylko po to, żeby wykorzystać jakiś grant lub dofinansowanie.
Wnioski takich "naukowców" coraz częściej są błędne lub na zbyt niskim poziomie, żeby mogły trafić do opinii publicznej, a jednak coraz częściej trafiają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, w_i napisał:

Wszystko dlatego, że mam już dość czytania o badaniach naukowych robionych przez nieodpowiednich do tego ludzi

Nie rozczulaj się nad sobą, tylko uzasadnij swój pierwszy post !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacznijmy od tego dzieciaku, że nie jesteśmy na ty.

To co chciałem napisać, już napisałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, w_i napisał:

Ci co robią długie drzemki, są po prostu bardziej zmęczeni, co w konsekwencji wprowadzi po latach do problemów kardiologicznych.

Dokładnie, to samo pomyślałem. Standardowo, to co drugi artykuł z "odkryciami", czyli mylenie przyczyny ze skutkiem. Prawdziwy naukowiec powinien nie tylko wskazywać związki statystyczne, ale też wyjaśniać ich logikę, bez tego badanie jest nic niewarte.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, w_i napisał:

 Zacznijmy od tego dzieciaku, że nie jesteśmy na ty. T o co chciałem napisać, już napisałem.

Czyli nic sensownego pierniku.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, w_i napisał:

"Nowi" naukowcy wyciągają czasami absurdalne wnioski na poziomi bystrych inaczej, żeby nie powiedzieć "idiotów".

Może być całkiem inaczej.

Ci co robią długie drzemki, są po prostu bardziej zmęczeni, co w konsekwencji wprowadzi po latach do problemów kardiologicznych.
Większe zmęczenie może być wynikiem dłuższej lub cięższej pracy, co wiąże się z większym wysiłkiem, wypijaniem większej ilości kawy, krótszym snem i tysiącem innych zdarzeń powiązanych.

Pozostaje mieć nadzieję, że to dopiero początek badań i że inne alternatywy zostaną po kolei przeanalizowane. Dla mnie ważne jest też to, że pismo, w którym ukazała się publikacja, jest związane z poważaną instytucją (American Academy of Neurology), badania były więc zapewne opiniowane przez innych naukowców. Tak czy siak, czekam na badania z prawdziwego zdarzenia (niekorelacyjne).

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Antylogik napisał:

Dokładnie, to samo pomyślałem.

Ha, oprócz przemęczenia może być jeszcze np. hipotonia i anhedonia + masa innych czynników znanych polisomnologom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, 3grosze napisał:

Ha, oprócz przemęczenia może być jeszcze np. hipotonia i anhedonia + masa innych czynników znanych polisomnologom.

Przecież nie chodzi o przemęczenie - to był tylko przykład, jaki podał w_i. Chodzi o to, że prawdopodobnie ci słabsi fizycznie mają ochotę więcej spać (bo organizm musi się częściej regenerować), a słabszy organizm też dostanie innych chorób, jak udar. Za chwilę będzie kolejne "odkrycie", że chorzy na nowotwory wiecej śpią albo "dojdą do wniosku", że długie spanie prowadzi do problemów z tarczycą itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Antylogik napisał:

Dokładnie, to samo pomyślałem. Standardowo, to co drugi artykuł z "odkryciami", czyli mylenie przyczyny ze skutkiem. Prawdziwy naukowiec powinien nie tylko wskazywać związki statystyczne, ale też wyjaśniać ich logikę, bez tego badanie jest nic niewarte.

A moim zdaniem właśnie nie do końca :P Naukowiec powinien  rzetelnie wykonac badanie, natomiast swoje wnioski wyraźnie oznaczyć w pracy (co jest zresztą robione). Naukowiec powinien przede wszystkim produkować rzetelne wyniki.  Oczywiście powinien dodać swoje wnioski ponieważ pozwalają one lepiej zrozumieć całośc oraz zazwyczaj naukowcy sa ekspertami w swoich dziedzinach więc ich wnioski mogą miec sens (co nie znacyz że są ostateczne), ale może być taka sytuacja że wyniki ma dobre a wnioski złe i to mim zdaniem nie umniejsza jego pracy eksperymentalnej. 

Edited by Warai Otoko

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Antylogik napisał:

Przecież nie chodzi o przemęczenie - to był tylko przykład, jaki podał w_i.

Nie denerwuj mnie. W-i zbluzgał naukowców za to, że odkryli tylko i wyłącznie korelację. Sam zaproponował jedyną:D  znaną mu ewentualną przyczynę.

2 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Zhang dodaje, że badanie jego zespołu na charakter korelacyjny i nie wskazuje na związki przyczynowo-skutkowe między długim spaniem/drzemaniem i udarem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Warai Otoko napisał:

Naukowiec powinien przede wszystkim produkować rzetelne wyniki.

Mylisz się. To robi statystyk, np. GUS. Ale to nie znaczy, że GUS to sami naukowcy, bo wykonują statystyki. Wyjaśnianie jest ważne, bo tworzy się teorię, co z czego wynika. To ma znaczenie dla Nauki, bo pozwala przewidywać przyszłość, dostarcza racjonalnych przesłanek, że korelacja nadal będzie się utrzymywać w przyszłości, a także daje podstawę do naprawy patologicznego składnika. Nie ma sensu szukać leków na chybił trafił, trzeba mieć podstawy do zastosowania terapii.

6 minut temu, 3grosze napisał:

Nie denerwuj mnie. W-i zbluzgał naukowców za to, że odkryli tylko i wyłącznie korelację. Sam zaproponował jedyną:D  znaną mu ewentualną przyczynę.

 

Cóż zarówno tytuł jak i zdania o "miłośnikach snu" stawiają wyraxnie wnioski, więc krytyka w tym przypadku jest uzasadniona. Ja nie widzę przyczyny, dla której dłuższa drzemka ma miec zwiększać ryzyko udaru.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Antylogik napisał:

Cóż zarówno tytuł jak i zdania o "miłośnikach snu" stawiają wyraxnie wnioski, więc krytyka w tym przypadku jest uzasadniona

Tia, logiczne:D jest wyciąganie wniosków na podstawie tytułu i retoryki popularnonaukowego artykułu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Antylogik napisał:

Mylisz się.

ale nie tak szybko, dopiero zaczynamy ;P 

 

2 minuty temu, Antylogik napisał:

To robi statystyk, np. GUS. Ale to nie znaczy, że GUS to sami naukowcy, bo wykonują statystyki.

Naukowiec, przynajmniej w naukach przyrodniczych, eksperymentalnych (na razie mówmy tylko o takich) - stawia hipotezę, następnie projektuje eksperyment, przeprowadza go i faktycznie opracowanie wyników może zlecić statystykowi lubn samemu to wykonać. Natomiast statystyka to ostatni etap. 

 

4 minuty temu, Antylogik napisał:

Wyjaśnianie jest ważne, bo tworzy się teorię, co z czego wynika.

Najpierw jest teoria, a przynajmniej hipoteza a później badanie. Badacz testuje pewną hipotezę która już jest osadzona w jakiejś teorii lub w opozycji do niej (ale i tak używa języka tej teorii). Nowe teorie czy też modyfikacje obecnych teorii tworzą się dzięki wynikom róznych badań a nie dzięki wnioskom naukowców-autorów tych badań, ponieważ może być inny naukowiec który wyciągnie inne (np. lepsze) wnioski z oryginalnego badania. Dopiero przetworzenie wielu badań, daje zbiór wniosków który tworzy nową teorię. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę geniuszom pomóc - długi sen jest konsekwencją nieefektywnego wysypiania się, którego przyczyną jest brak wystarczającej energii dostępnej dla mózgu. Identyczny brak energii prowadzi do uszkodzeń naczyń krwionośnych. Klasa zaburzeń metabolicznych prowadzących do niewydolności energetycznej jest dosyć szeroka, od niewydolnych mitochondriów do niedoczynności tarczycy. Osłabione naczynia błyskawicznie zaczynają łapać uszkodzenia i zaczyna się miażdżyca. Cholesterol to tylko pogotowie ratunkowe.
Pamiętam siebie gdy miałem niedobór chromu (czyli brak czynnika tolerancji glukozy) - 4 tabletki spowodowały, że mój 10 godzinny nieregenerujący sen zamienił się w 6 godzinne cudo.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.12.2019 o 15:23, Antylogik napisał:

Cóż zarówno tytuł jak i zdania o "miłośnikach snu" stawiają wyraxnie wnioski, więc krytyka w tym przypadku jest uzasadniona. Ja nie widzę przyczyny, dla której dłuższa drzemka ma miec zwiększać ryzyko udaru.

W tytule jest wyraz "mogą" właśnie ze względu na to, że mamy do czynienia z  korelacją, nie z udowodnionym związkiem przyczynowo-skutkowym. A "miłośnik" to ktoś, kto lubi coś robić.  Chociaż można tego wyrazu użyć też w formie przenośnej, np. pisząc o kimś, kto w pracy siedzi po 12 godzin, że jest miłośnikiem pracy. Choćby w rzeczywistości jej nienawidził.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.12.2019 o 12:44, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Badanie objęło 31.750 Chińczyków w średnim wieku 62 lat.

Zwrócił ktoś na to uwagę? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tytuł to clickbait, do tego przebadali małą ilość chińczyków, etc. Ciekawi mnie to co wyszło z tej rozmowy wcześniejszej;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.12.2019 o 15:01, 3grosze napisał:

Czyli nic sensownego pierniku.

Cel był inny. Też to przerabiałem ostatnio na tym forum, co prawda nieświadomie, ale jednak. I obecnie nie uważam już, że Astro jest demonem zła :D

W dniu 12.12.2019 o 15:23, Antylogik napisał:

Mylisz się. To robi statystyk, np. GUS.

Czyli jak robię np. walidację metody pomiarowej, która de facto jest potwierdzeniem słuszności hipotezy o tym, że coś można zmierzyć tak a nie inaczej, to wyniki badań wysłam do GUS, żeby mi wyliczyli? Tak lekko to nie jest. Badacz musi znać zasady statystyki. I sam sobie policzyć, potem ewentualnie potwierdzić. 

W dniu 15.12.2019 o 19:17, Astro napisał:

Zwrócił ktoś na to uwagę? :D

Drobny szczegół :)

W dniu 13.12.2019 o 17:50, peceed napisał:

Mogę geniuszom pomóc - długi sen jest konsekwencją (...) 

Ten mechanizm jest wielce prawdopodobny :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, M61 napisał:

Ten mechanizm jest wielce prawdopodobny :)

Przetestowany na próbce znajomych z zaburzeniami metabolicznymi i bez. Kawa wypłukuje chrom równie sprawnie jak magnez, ale nikt nie bawi się w jego suplementacje. Niedobór chromu i magnezu to proszenie się o cukrzycę typu II.
Naczynia krwionośne to organ jak każdy inny i też mogą zwyczajnie chorować - a podstawą wszystkich zaburzeń zdrowotnych jest zwiększenie się z wiekiem stresu oksydacyjnego i spadek dostępnej energii. Pięknie widać to w statystykach - ludzie generalnie są do pewnego momentu zdrowi o ile nie mają trywialnych defektów genetycznych lub pechowych infekcji, a jak zaczynają chorować to na wszystko na raz w krótkim czasie. Magicznym przedziałem transformacji jest 30-40 lat, dokładnie skorelowany z czasem kiedy zaczynają wysiadać mitochondria. 

Kluczową kwestią dla zdrowia układu krwionośnego jest jego wytrzymałość mechaniczna, dlatego warto dodatkowo podbijać syntezę kolagenu przez większe dawki witaminy C (ok 3g na dobę to "sweet spot").

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie tylko czy słuchać "eksperta", który twierdzi, .że psychiatria to samo zło, bo dziedzina ta polega na lobotomii i elektrowstrząsach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcom udało się lepiej określić rolę snu w naszym życiu. Okazuje się, że w wieku około 30 miesięcy dochodzi do gwałtownego przemodelowania roli snu. Zmienia się ona z budowania mózgu na utrzymanie i naprawę.
      Naukowcy przeprowadzili analizę statystyczną ponad 60 studiów dotyczących snu. Analizowali czas snu, czas fazy REM, rozmiar mózgu i ciała. Na tej podstawie opracowali matematyczny model zmian snu w czasie rozwoju.
      Generalnie rzecz ujmując, istnieją dwie fazy snu. REM, charakteryzująca się szybkimi ruchami oczu, to głęboki sen podczas których śnimy. Oraz faza NREM, podczas której ruchy gałek ocznych są wolne. W tej fazie sny pojawiają się rzadko.
      Podczas fazy REM mózg tworzy nowe połączenia, budując i wzmacniając synapsy. W czasie snu móg jest też naprawiany i oczyszczany z produktów ubocznych, które nagromadziły się w czasie dnia.
      Analiza wykazała, że w wieku około 30 miesięcy dochodzi do fundamentalnej zmiany. Zamiast tworzyć i przecinać połączenia w czasie fazy REM, mózg skupia się głównie na naprawie. Zarówno w czasie fazy REM jak i NREM.
      Odkrycie, że ta zmiana jest tak radykalna i zachodzi jak za naciśnięciem przełącznika, było dla nas szokujące, przyznaje profesor biologii ewolucyjnej i medycyny obliczeniowej Van Savage z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA).
      Długość fazy REM zmniejsza się z wiekiem. U niemowląt, które śpią po 16 godzin na dobę, faza REM trwa przez około 50% czasu. Jednak w wieku około 30 miesięcy dochodzi do znacznego spadku długości fazy REM. Do wieku 10 lat REM zajmuje tylko 25% czasu snu, a do wieku 50 lat jest to 10–15 procent.
      Sen jest czymś powszechnym u zwierząt. Niemal tak oczywistym jak oddychanie i jedzenie. Powiedziałbym, że to jeden z filarów ludzkiego zdrowia, stwierdza Van Savage.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas gdy dorośli przetwarzają różne zadania w wyspecjalizowanych obszarach mózgu w jednej z półkul, niemowlęta i dzieci używają do tego celu obu półkul. To może być przyczyną, dla której dzieci znacznie łatwiej regenerują się po urazach mózgu niż dorośli. Autorzy najnowszych badań skupili się na języku i odkryli, że dzieci podczas przetwarzania języka mówionego używają obu półkul mózgu.
      To bardzo dobra wiadomość dla dzieci, które odniosły urazy mózgu. Użycie obu półkul zapewnia mechanizm kompensujący po urazie. Na przykład, jeśli w wyniku udaru zaraz po urodzeniu dojdzie do uszkodzenia lewej półkuli mózgu, dziecko nauczy się języka korzystając z prawej półkuli. Dziecko z mózgowym porażeniem dziecięcym, które uszkodzi tylko jedną półkulę, może rozwinąć wszystkie potrzebne zdolności poznawcze w drugiej półkuli. Nasze badania pokazują, jak to jest możliwe, mówi profesor Elissa L. Newport, dyrektor Center for Brain Plasticity and Recovery, które jest wspólnym przedsięwzięciem Georgetown University i MedStar National Rehabilitation Network.
      Niemal wszyscy dorośli przetwarzają mowę tylko w lewej półkuli. Potwierdzają to zarówno badania obrazowe jak i fakt, że po udarze, który dotknął lewą półkulę, ludzie często tracą zdolność do przetwarzania mowy.
      Jednak u bardzo małych dzieci uraz jednej tylko półkuli rzadko prowadzi do utraty zdolności językowych. Nawet, jeśli dochodzi do poważnego zniszczenia lewej półkuli, dzieci nadal potrafią korzystać z języka. To zaś sugeruje – jak zauważa Newport – że dzieci przetwarzają język w obu półkulach. Jednak tradycyjne metody obrazowania nie pozwalały na obserwowanie tego zjawiska. Nie było jasne, czy dominacja lewej półkuli w zakresie zdolności językowych jest widoczna już od urodzenia, czy rozwija się z wiekiem, stwierdza uczona.
      Teraz, dzięki funkcjonalnemu rezonansowi magnetycznemu udało się wykazać, że u małych dzieci żadna z półkul nie ma w tym zakresie przewagi. Lateralizacja pojawia się z wiekiem. Ustala się ona w wieku 10-11 lat.
      W najnowszych badaniach udział wzięło 39 zdrowych dzieci w wieku 4–13 lat, których wyniki porównano z 14 dorosłymi w wieku 18–29 lat. Obie grupy zmierzyły się z zadaniem polegającym na rozumieniu zdań. W czasie rozwiązywania zadania każdy z uczestników poddany był skanowaniu za pomocą fMRI, a wyniki potraktowano indywidualnie. Później stworzono mapę aktywności mózgu dla grup wiekowych 4–6 lat, 7–9 lat, 10–13 lat i 18–29 lat.
      Badacze stwierdzili, że wyniki uśrednione dla każdej z grup pokazują, iż nawet u małych dzieci występuje preferencja (lateralizacja) lewej półkuli mózgu w czasie przetwarzania mowy. Jednak znaczny odsetek najmłodszych dzieci wykazuje silną aktywację prawej półkuli mózgu. U osób dorosłych prawa półkula aktywuje się podczas rozpoznawania ładunku emocjonalnego niesionego z głosem. Natomiast u dzieci bierze ona udział i w rozpoznawaniu mowy i w rozpoznawaniu ładunku emocjonalnego.
      Naukowcy sądzą, że jeśli udałoby im się przeprowadzić podobne badania u jeszcze młodszych dzieci, to obserwowaliby jeszcze większe zaangażowanie prawej półkuli mózgu w przetwarzanie języka.
      Obecnie Newport i jej grupa skupiają się na badaniach przetwarzania mowy w prawej półkuli mózgu u nastolatków i młodych dorosłych, u których lewa półkula mózgu została poważnie uszkodzona podczas udaru zaraz po urodzeniu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kawa wypita tuż przed krótka drzemką może pomóc w zachowaniu czujności podczas nocnej zmiany. Wyniki badań australijskiego zespołu ukazały się w piśmie Chronobiology International.
      Osoby pracujące na zmiany są chronicznie pozbawione snu, ponieważ mają zaburzone i nieregularne wzorce snu. Wskutek tego powszechnie stosują różne strategie podwyższania czujności na nocnej zmianie. Należą do nich bardzo krótkie regeneracyjne drzemki [tzw. power nap] i picie kawy. Ważne jest jednak, by zdawać sobie sprawę z ich minusów.
      Przez ogromne zmęczenie wiele osób śpi na swojej zmianie. Problem w tym, że mogą u nich wystąpić trudności z wybudzaniem [inercja senna], a to prowadzi do upośledzenia osiągów i nastroju nawet przez godzinę od drzemki - opowiada dr Stephanie Centofanti z Uniwersytetu Australii Południowej.
      Centofanti dodaje, że sporo osób sięga po kofeinę. Jeśli jednak wypijemy za dużo kawy, może to negatywnie wpływać zarówno na sen, jak i zdrowie. Poza tym, gdy pijemy kawę, by ożywić się po drzemce, na efekt trzeba poczekać dobre 20-30 min.
      Użyteczną alternatywą może być "kofeinowa drzemka". Pijąc kawę przed drzemką, osoby pracujące na zmiany skorzystają z 20-30-min drzemki i po przebudzeniu poczują pobudzające działanie kofeiny. To sytuacja typu win-win.
      Do udziału w pilotażowym badaniu zwerbowano 6 osób w wieku 21-36 lat (większość stanowiły kobiety). Tuż przed półgodzinną drzemką o 3.30 ochotnicy spożywali 200 mg kofeiny lub kawę bezkofeinową (placebo). Autorzy zdecydowali się na symulujące pracę zmianową badanie laboratoryjne w układzie naprzemiennym, bo choć wcześniej ustalono, że caffeine nap poprawia czujność w ciągu dnia, nie sprawdzano, czy kofeinowa drzemka jest skuteczna także w zakresie zmniejszania inercji sennej w nocy.
      W porównaniu do placebo, kofeinowa drzemka skutkowała lepszą uwagą ciągłą i mniejszym subiektywnym zmęczeniem.
      Dr Centofanti podkreśla, że kolejnym krokiem będzie przetestowanie ustaleń na większej próbie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Światowa Organizacja Meteorologiczna poinformowała o 2 nowych światowych rekordach: długości i czasu trwania tzw. megabłyskawic (ang. lightning megaflash events). Błyskawica, która rozświetliła niebo nad Argentyną 4 marca 2019 r., trwała aż 16,73 s, a więc ponad 2-krotnie dłużej niż poprzednia rekordzistka. Odległość pozioma wyznaczona dla drugiej, odnotowanej 31 października 2018 r. nad południową Brazylią, wynosiła, bagatela, 709±8 km - to odpowiednik odległości np. od Londynu do granic Szwajcarii w pobliżu Bazylei. Ustalenia opublikowano w Geophysical Research Letters.
      To niesamowite rekordy [...]. Ekstrema środowiskowe to żywy przykład tego, do czego zdolna jest natura, a także pokaz postępów naukowych umożliwiających takie pomiary. Niewykluczone, że istnieją jeszcze większe ekstrema i że będziemy w stanie je obserwować w miarę postępów technologii detekcji - podkreśla prof. Randall Cerveny.
      Do tej pory rekordy należały do błyskawicy z Oklahomy, która 20 czerwca 2007 r. rozciągała się w poziomie na odległość ponad 321 km i do błyskawicy, która utrzymywała się bez przerwy 7,74 s (miało to miejsce 30 sierpnia 2012 r. nad regionem francuskim Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże).
      Wcześniej posługiwano się systemem LMA (od ang. Lightning Mapping Array), a obecnie wykorzystano dane z Geostationary Lightning Mappers (GLM) z satelitów. Megabłyskawicami nazywa się błyskawice ponad 100-km (są one zjawiskami mezoskalowymi).

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Każdego roku zawał zabija niemal 10 mln, a udar ponad 6 mln ludzi na całym świecie. Wiadomo, że niedokrwienie wywołuje martwicę. Dopiero teraz okazało się jednak, czemu do tej martwicy dochodzi. Przyczyną jest nagromadzenie pewnego lipidu, który blokuje funkcje komórkowe.
      Szwajcarsko-francuski zespół naukowców stwierdził, że pod nieobecność tlenu dochodzi do akumulacji sfingolipidu: 1-deoksydihydroceramidu. Blokując jego syntezę u myszy z zawałem, naukowcy byli w stanie zmniejszyć uszkodzenia tkanki aż o 30%. Wyniki, które opisano na łamach Nature Metabolism, sugerują nowy model leczenia pacjentów z zawałem bądź udarem.
      Prof. Howard Riezman podkreśla, że nie wszystkie zwierzęta są tak wrażliwe na brak tlenu. Żółwie słodkowodne, a szczególnie żółw malowany (Chrysemys picta), są najlepiej tolerującymi anoksję, czyli warunki beztlenowe, kręgowcami oddychającymi powietrzem. Te zwierzęta mogą przeżyć eksperymentalne beztlenowe zanurzenia w temperaturze 3 stopni Celsjusza, które trwają nawet do 5 miesięcy. To dlatego szukaliśmy związku między brakiem tlenu i martwicą tkanek u ssaków.
      U nicieni Caenorhabditis elegans stwierdzono, że w warunkach beztlenowych gromadził się pewien lipid - wspomniany wcześniej 1-deoksydihydroksyceramid. Co istotne, przy zawale synteza deoksydihydroceramidu także wzrasta. [...] Zaobserwowaliśmy, że ten ceramid blokuje pewne kompleksy białkowe, a także wywołuje defekty cytoszkieletu i zaburza funkcję mitochondriów, powodując martwicę - dodaje Reizman.
      By potwierdzić, że to rzeczywiście deoksydihydroceramid odpowiada za martwicę, naukowcy z Genewy badali C. elegans z mutacją wywołującą rzadką chorobę - HSAN typu I. W ten sposób zwiększono poziom sfingolipidu. Skutkiem tego zabiegu była nadwrażliwość na brak tlenu.
      Zespół Michela Ovize'a z Uniwersytetu w Lyonie tuż przed zawałem wstrzykiwał myszom inhibitor syntezy ceramidów. Okazało się, że u gryzoni, którym podano zastrzyk z inhibitorem, martwica tkanki była o 30% mniejsza niż u zwierząt z grupy kontrolnej (po iniekcji bez inhibitora). Ten spadek jest imponujący - cieszy się Riezman.
      Wg akademików, szczególnie zachęcające są wyniki uzyskane podczas eksperymentów na myszach. Inhibitor syntezy ceramidów to dobrze znana substancja, którą testowano na modelach zwierzęcych. Niestety, hamuje syntezę wszystkich ceramidów - wyjaśnia Thomas Hannich. Z tego powodu naukowcy pracują teraz nad inhibitorem, który obiera na cel specyficznie deoksydihydroceramid. Powinien on mieć mniej skutków ubocznych i zachowywać normalne funkcje ceramidów w organizmie. To ogromnie ważne, gdyż jak wyjaśnia Hannich, ceramidy są absolutnie koniecznymi dla organizmu lipidami. Bez nich nie dałoby się realizować paru ważnych funkcji, np. nasza skóra mogłaby całkowicie wyschnąć.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...