Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

9 godzin temu, mankomaniak napisał:

Ty pisałeś tu coś o jakimś jednym drzewie. A rozumiesz w ogóle, że ten eksperyment dotyczy właśnie rozkładów prawdopodobieństwa?

Argh! Wyciągnąłeś z wody obiekt i stwierdzasz: to ryba. W wodzie żyją ryby, ten obiekt jest z wody, zatem, to ryba,  mimo że obiekt w ręce trzyma doktorat z kwantów. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.05.2019 o 10:07, Ksen napisał:

Bo równania się nie zgadzają?!

Tak, praktycznie cała współczesna fizyka wzięła się stąd, że "równania się nie zgadzały". I Twój komputer też.
 

W dniu 17.05.2019 o 21:32, Ksen napisał:

Która z tych możliwości wprowadza najmniejszą ilość założeń i pojęć?

Wynalazek braciszka Ockhama to przydatny sprzęt, ale umiejętnie trzeba nim machać, bo nie tylko palec, ale i łeb można sobie nim odciąć.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 17.05.2019 o 21:32, Ksen napisał:

Zastanów się spokojnie i odpowiedz, co jest bardziej prawdopodobne:

  • Osobowy Stwórca, który stworzył z niczego jeden Wszechświat (nawet niezbyt duży) a wszystko, co obserwujemy i odkrywamy to po prostu dostarczane nam nowe zabawki edukacyjne.
  • Nieskończony Wszechświat, w którym w każdym kwancie czasu i punkcie przestrzeni wciąż powstają, z niczego (!), nowe nieskończone Wszechświaty, a w każdy z nich, w każdym ich punkcie i kwancie czasu pączkuje itd.
  • A może to Krasnoludek, który swoją pałą miesza w wynikach doświadczeń?

Rozumiem, że któraś z odpowiedzi jest oczywista, ale przyznam się, że nie wiem która.
Krasnoludka i Stwórcę umieszczam na podobnym poziomie.

a wersja z Bogiem/Krasnoludkiem jest podobnie trudna, ale z Bogiem wydaje mi się trudniejsza jak się głębiej zastanowię, bo mam prawie to samo co w drugim punkcie plus dochodzi mi wiele założeń religijnych.

No i piiszesz o Brzytwie, ale coś co ma mniej założeń nie determinuje tego, że coś ma większe szanse, bo do każdej dowolnej teorii mogę dołożyć wersję "bo Krasnoludek tak chciał" i wydaje się to dość prostsze.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, ex nihilo napisał:

Tak, praktycznie cała współczesna fizyka wzięła się stąd, że "równania się nie zgadzały". I Twój komputer też.

Problem w tym, że ciemne coścoś to nie próba rozwiązania równań, tylko wprowadzenie krasnoludka.

Ciemna matera = krasnoludek

Ciemna energia = krasnoludek miesza pałą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.05.2019 o 21:42, Jajcenty napisał:

Moje pokolenie tak ma. Tatuaże robi się w więzieniu

Ale Jajcenty co to ma do rzeczy? Rozmawiamy o więzieniu czy o fizyce?
To nie ma nic do rzeczy.
Ja osobiście też uważam tatuaże za element braku równowagi psychicznej. Ale co to ma do fizyki? Nic.

W dniu 18.05.2019 o 21:42, Jajcenty napisał:

Miałem na myśli, że pokolenie Dragana jest wolne od tych skojarzeń

To też nie ma nic do rzeczy.

Albo ktoś się na fizyce zna albo nie.  Ten człowiek ma referencje do tego żeby oceniać że zna się na fizyce.
I wtręty w rodzaju: ma tatuaże = nie warto go słuchać, nie zna się - są bez sensu.
 

22 godziny temu, ex nihilo napisał:

Tak, praktycznie cała współczesna fizyka wzięła się stąd, że "równania się nie zgadzały". I Twój komputer też.

Zgadza się. Ale jak pisałem:

ciemna materia - przy obecnym podejściu to może być wszystko łącznie z czarami

ciemna energia - przy obecnym podejściu to są czary.

Coś się nie zgadza w równaniach - tu się zgodzimy. I to coś kiedy to zrozumiemy pchnie nas naprzód.
Za praktycznie niemożliwe uważam żeby to były supersymetryczne cząstki. Nawet inne egzotyczne uważam za mało prawdopodobne.
Może chodzi o energię potencjalną? Może chodzi o zakrzywienie czasoprzestrzeni? Może o jeszcze coś innego.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, thikim napisał:

Ale Jajcenty co to ma do rzeczy? Rozmawiamy o więzieniu czy o fizyce?
To nie ma nic do rzeczy.

Argh,  mnie nie obchodzą tatuaże. Nigdzie też nie napisałem że nie należy go słuchać. Wręcz przeciwnie wydawało mi się że bronię podstawowego prawa ozdabiania się. 

 Zwracałem uwagę mankomaniakowi, że skrypt który otrzymał w młodości (i który  ja też dostałem) nie przystaje do aktualności. Ja o tym wiem, a on jeszcze nie. Tylko tyle. Czytaj wolniej i ze zrozumieniem. Próbujesz po mnie jeździć,  a powinieneś po mankomaniaku. Nie ten dyskutant.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Jajcenty napisał:

Wręcz przeciwnie wydawało mi się że bronię podstawowego prawa ozdabiania się. 

Hahahah, rozśmieszyłeś mnie tym. T

Godzinę temu, Jajcenty napisał:

Zwracałem uwagę mankomaniakowi, że skrypt który otrzymał w młodości (i który  ja też dostałem) nie przystaje do aktualności.

Chyba już dowiodłem, że jak najbardziej przystaje i nie będę powtarzał wniosków badań. 

 

11 godzin temu, thikim napisał:

Albo ktoś się na fizyce zna albo nie.  Ten człowiek ma referencje do tego żeby oceniać że zna się na fizyce.

Czy profesor Pawłowicz, słynna pisowska posłanka, to dla ciebie autorytet w dziedzinie prawa, bo ma tytuł, "REFERENCJE"? Czy może prezydent A. Duda - doktor prawa, który codziennie łamie Konstytucję, jest autorytetem? Przykładów patologii wśród "naukowców" jest mnóstwo. To że ktoś ma "referencje", nie znaczy, że musi stanowić autorytet. PIS jest idealną aluzją do tatuaży - szpetna plama w historii kraju.

Dla każdego powinno być jasne, że jeśli ktoś jest z PIS, to dyskwalifikuje go jako autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie naukowej Tak samo jest z tymi odkrytymi tatuażami.  

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.05.2019 o 21:48, Jajcenty napisał:

Czy drzewo padające w lesie wydaje dźwięk mimo, że nie ma tam nikogo kto mógłby to słyszeć? Oczywiście tak. 

 

CO? Z tego że mój kumpel nie podał mi wyniku pomiaru, wynika że nie doszło do dekoherencji? Trzeba natychmiast poinformować ludków od komputerów kwantowych, że jest sposób na dowolnie długie splątanie. Wystarczy o nim nie mówić koledze.  

Czyli tak: Alicja losuje  króla lub damę i nie podglądając wysyła Bobowi. Następnie patrzy jaka karta jej została i tada! Nie dość, że przesłała informację z prędkością ponad świetlną to jeszcze skutek - karta Boba - pojawił się przed przyczyną. 

Istnieje jeszcze przypuszczenie graniczące z pewnością, że  panowie naukowcy polegli przy próbie tłumaczenia zjawiska kwantowego w kategoriach świata klasycznego.

Sory. Niewiem czy warto i czy można, jestem nowy tu na forum. 

Widać że masz dobry punkt widzenia, Pewnie jak i każdy ma swój- lecz  istniej jedno.. . Moim skromnym zdaniem to naukowcy zaczynają juz szukać w dziury w calu!!!  Może już nie mają pojęcia na co patrzeć. Szukają czegoś co wytworzylo się później... W trakcie wielkiego wybuchu przy ekspansji wszechświata. 

W dniu 17.05.2019 o 10:53, Afordancja napisał:

ehhh... a Ty znów mnie nie czytasz, tylko wrzucasz swoje myśli na temat tego co ja niby myślę.

Nigdzie nie twierdziłem, czy statystycznie jest coś bardziej  lub mniej. Gdzie Ty to wyczytałeś?  

Co do statystyk, to statystycznie kobiety są niższe od mężczyzn, jednak to nie oznacza, że każda kobieta jest niższa od ciebie.(zakładam, że jesteś mężczyzna) 

 

Teraz, Korzeniowski napisał:

Sory. Niewiem czy warto i czy można, jestem nowy tu na forum. 

Widać że masz dobry punkt widzenia, Pewnie jak i każdy ma swój- lecz  istniej jedno.. . Moim skromnym zdaniem to naukowcy zaczynają juz szukać w dziury w calu!!!  Może już nie mają pojęcia na co patrzeć. Szukają czegoś co wytworzylo się później... W trakcie wielkiego wybuchu przy ekspansji wszechświata. 

 

Sory cytat, kliko się 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 15.05.2019 o 12:29, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Eksperyment przeprowadzony na Heriot-Watt University w Edynburgu dowodzi, że obiektywna rzeczywistość nie istnieje. Zespół naukowy prowadzony przez Massimiliano Poiettiego jako pierwszy w historii przeprowadził eksperyment zwany Przyjacielem Wignera.

[...]

Obiektywna rzeczywistość?

Jak to ująć: nie pewność, nie  wiarygodność istnienie swojego ciała , w naszą materię, w teraźniejszość czy  czasoprzeszczeń- ogólnie nie pewność. 

Ale i tak jak narazie to tylko udowodnili że rzeczywistość jest  jedna. 

Również też. Gdyby ktoś? Czy coś? Mogło? przemieszczać się w czasie to można było by wytworzyć nowy wszechświata w naszej  teraźniejszości  o innej rzeczywistości( równoległy). Nie wierzę w istnienie wielo światów.....

 

Edited by wilk
Nie cytujemy całych artykułów/wypowiedzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 21.05.2019 o 08:03, Jajcenty napisał:

Czytaj wolniej i ze zrozumieniem. Próbujesz po mnie jeździć,  a powinieneś po mankomaniaku. Nie ten dyskutant.

Ogólnie to po Tobie nie jeżdżę.
Najwyraźniej nie doczytałeś tego co napisałem:

Cytat

Hmm. Jakkolwiek zgadzam się z większością tego co napisałeś Jajcenty to ostatnie zdanie mnie dziwi.

Tak więc w większości z Tobą się zgodziłem.
Nie zgodziłem się nie z tym co myślałeś o tym że: tatuaż ->skazaniec.

Nie zgodziłem się z tym że się na to powołałeś. To nie ma żadnego związku z fizyką.
Czy masz to wdrukowane czy nie? Czy ja mam to wdrukowane czy nie? Czy mam coś innego wdrukowanego?
Czy np. taki mankomaniak ma wdrukowaną niezliczoną ilość bzdur. To nie ma znaczenia.
To nie ma związku z fizyką.

Czego np. taki okaz jak mankomaniak nie jest w stanie zrozumieć.
I nie rozumiem czemu powinienem jeździć po mankomaniaku. Ostatnie jego teksty stawiają go na poziomie na którym byłoby to pastwienie się nad zacietrzewionym politycznie ignorantem. Nie powinienem.
Fizyka jest obiektywna. Przynajmniej na naszym poziomie. I dlatego wchodząc do fizyki - trzeba odrzucać swoje wdrukowania.
Źle jest że ktoś ma wdrukowania. Ale każdy ma jakieś. Tragiczne jest nie to że ktoś ma wdrukowania. Tylko to że ich odrzucić nie potrafi rozmawiając o fizyce.
Ja np. uważam że robienie sobie tatuaży świadczy o problemach psychicznych. I co z tego? Czy osoba z problemami psychicznymi nie może znać się na fizyce? Może.
Mankomaniak być może nie ma tatuaży ale to co napisał w ostatnim poście świadczy że ma problemy psychiczne.
Ale jakby coś pisał mądrego o fizyce - przeczytałbym. Tylko co on w ostatnim poście napisał o fizyce? Nic.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, thikim napisał:

Mankomaniak być może nie ma tatuaży ale to co napisał w ostatnim poście świadczy że ma problemy psychiczne.

Gdzie w którym miejscu? Wszystko co napisałem jest sensowne i prawdziwe. Są tacy "naukowcy" od PISu, z tytułami naukowymi, którzy próbowali wmówić ludziom zamach smoleński. Doskonałym przykładem jest prof. nauk technicznych J. Rońda. To profesor! Ma referencje! Wie co mówi! A że potem sam przyznał, że kłamał, to nie ma znaczenia. Gdybym miał iść twoim naiwnym tokiem rozumowania, to powinienem zaufać Rońdzie i słuchać jego wykładu o "zamachu". Ale dzięki wiedzy, że gość został wynajęty przez PIS, nie straciłem czasu i nie zostałem naciągnięty przez kłamcę. Gość mówił naukowym bełkotem o fizyce lotu. W końcu został skompromitowany. Ale ile czasu musiało minąć? Jest ważne, kim jest osoba prowadząca wykład, mówiąca o fizyce czy innej dziedzinie nauki. Zatem, jeśli ktoś ma problemy psychiczne, a jak sam stwierdziłeś tamten ma, to nie można mu ufać i nie warto tracić czasu na kogoś takiego, jeśli są inni bardziej wiarygodni. (Oczywiście, gdyby ten chory psychicznie fizyk miał jakiś autorytet, wysoko oceniany przez otoczenie akademickie, w skrócie, jeśli udowodniłby swoją wartość, to wtedy można byłoby dać mu szanse, ale wtedy trzeba byłoby rzeczywiście lepiej go poznać, a tak normalnie musi płacić za swoje zaburzenia).  

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 5/21/2019 at 9:32 AM, mankomaniak said:

Dla każdego powinno być jasne, że jeśli ktoś jest z PIS, to dyskwalifikuje go jako autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie naukowej Tak samo jest z tymi odkrytymi tatuażami. 

Nieźle. Zaczęło się od eksperymentu fizycznego, przeszło przez związek/brak tegoż między zawodem wykonywanym a tatuażami i doszło do polityki. To chyba dowodzi, że rzeczywistość obiektywna nie istnieje. Mamy niby wszyscy dostęp do tych samych danych a wnioski są diametralnie różne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam nadzieję, że na tych stronach nie będzie już więcej dyskusji na poziomie mankomaniaka.

Myślę, że tego typu komentarze powinno się, po prostu, ignorować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Im więcej pieniędzy jest w zgubionym portfelu, z tym większym prawdopodobieństwem znalazca odda go właścicielowi – takie wnioski płyną z badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetów w Zurichu, Michigan i Utah.
      Klasyczne modele ekonomiczne przewidują, że przeciętny znalazca portfela zachowa go dla siebie, a im większa kwota pieniędzy, a więc im większa nagroda za nieoddanie portfela, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że zguba zostanie zwrócona.
      Jednak najnowsze badania przeczą temu założeniu. Zostały one przeprowadzone w 355 miastach w 40 krajach. Badacze, którzy chcieli sprawdzić, co powoduje, że ludzie zwracają znaleziony portfel, pozostawili ponad 17 000 portfeli w takich miejscach jak recepcje banków, hoteli, muzeów, urządów pocztowych itp.
      Gdy znajdujemy zgubiony portfel mamy do rozstrzygnięcia pewien dylemat. Z jednej strony kusi nas perspektywa zatrzymania pieniędzy, z drugiej włącza się altruistyczne myślenie o sytuacji człowieka, który portfel zgubił, z trzeciej zaś musimy rozważyć coś, co specjaliści nazywają "psychologicznym kosztem nieuczciwego zachowania się". Ten ostatni czynnik ma związek z faktem, że zatrzymanie zgubionego portfela jest zwykle postrzegane jako kradzież i znalazca, musi sobie z tym faktem poradzić i włączyć go do swojego własnego obrazu.
      Naukowcom udało się wykazać, że troska o swój własny obraz powoduje, że ludzie zwracają portfele. Ludzie chcą postrzegać samych siebie jako uczciwych, nie jak złodziei. Zatrzymanie portfela oznacza, że musimy ponieść koszt psychologiczny związany z własnym wizerunkiem, mówi profesor Michel Marechal z Uniwersytetu w Zurichu. Co interesujące, im więce pieniędzy w portfelu, z tym większym prawdopodobieństwem nieoddanie zguby jest postrzegane jako kradzież, zatem zatrzymanie sobie portfela z dużą kwotą wiąże się z większym obciążeniem psychologicznym.
      Portfele, które wykorzystano podczas eksperymentu, zawierały wizytówkę, listę zakupów, klucz oraz różna suma pieniędzy. Klucz ma wartość jedynie dla właściciela, nie dla znalazcy. Dlatego też, by zbadać wpływ czynnika altruizmu, w części portfeli nie było klucza. Okazało się wówczas, że portfele zawierające pieniądze, ale niezawierające klucza, były rzadziej zwracane, niż portfele zawierające  klucz i taką samą ilość pieniędzy. Na tej podstawie naukowcy stwierdzili, że altruizm jest drugim, chociaż mniej ważnym, czynnikiem, dla którego portfele są zwracane. Pierwszy jest wspomniana już chęć zachowania dobrego mniemania o sobie.
      Profesor Adam Cohn z University of Michigan, wyjaśniając różnice, pomiędzy przypuszczeniami teorii ekonomicznych, a rzeczywistością stwierdził: "fałszywie zakładaliśmy, że ludzie są samolubni. Jednak w rzeczywistości własny obraz siebie jako osoby uczciwej jest dla ludzi ważniejszy niż krótkoterminowa korzyść ze znalezionych pieniędzy".
      Badania wykazały również, że Polacy są jednymi z najuczciwszych narodów na świecie, a ponadto – w przeciwieństwie do niemal wszystkich innych badanych społeczeństw – niemal równie często zwracają portfel zawierający pieniądze, jak portfel bez pieniędzy.
      W pierwszym kwartylu najbardziej uczciwych społeczeństw znaleźli się, w takiej właśnie kolejności, Szwajcarzy, Norwegowie, Holendrzy, Duńczycy, Szwedzi, Polacy, Czesi, Nowozelandczycy, Niemcy i Francuzi. W drugim kwartylu uplasowali się Serbowie, Australijczycy, Chorwaci, Hiszpanie, Rosjanie, Rumuni, Kanadyjczycy, Argentyńczycy, Izraelczycy, Portugalczycy. Trzeci kwartyl to Amerykanie, Brytyjczycy, Grecy, Włosi, Chilijczycy, Brazylijczycy, mieszkańcy RPA, Tajowie, Meksykanie i mieszkańcy Indii. Najgorzej wypadli mieszkańcy Turcji, Ghany, Indonezji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Malezji, Kenii, Kazachstanu, Peru, Maroko i Chin.
      W każdym z badanych państw umieszczono w „zgubionych portfelach” kwotę  odpowiednią do siły nabywczej lokalnej pensji. W Polsce w eksperymencie z pieniędzmi było to 25 złotych, w eksperymencie z dużą kwotą pieniędzy było to 175 pln. W Polsce eksperyment prowadzono w Białymstoku, Bydgoszczy, Bytomiu, Częstochowie, Gdańsku, Gdyni, Gliwicach, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Łodzi, Lublinie, Opolu, Poznaniu, Radomiu, Sosnowcu, Szczecinie, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu. W miastach tych „zgubiono” w sumie 800 portfeli. Więcej (odpowiednio 802, 1132 i 1000) „zgubiono” jedynie we Francji, Wielkiej Brytanii i USA. Polski eksperyment był więc zakrojony na bardzo szeroką skalę.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W ubiegłą środę (12 czerwca) w Wiedniu ogłoszono listę eksperymentów, które w ramach współpracy Chin i ONZ znajdą się na pokładzie chińskiej stacji kosmicznej. Wśród dziewięciu przyjętych do realizacji projektów znalazł się eksperyment POLAR-2: Gamma-Ray Burst Polarimetry on the China Space Station. Projekt przygotowało konsorcjum z udziałem Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ).
      Od ponad 50 lat naukowcy poprzez detektory umieszczone na satelitach, obserwują na niebie silne rozbłyski promieniowania gamma. Ich pochodzenie przez lata było tajemnicą, dziś wiąże się je z dwoma najbardziej energetycznymi typami eksplozji we Wszechświecie – zderzeniami gwiazd neutronowych bądź też gwiazdy neutronowej z czarną dziurą oraz z wybuchami hipernowych, kończącymi życie najmasywniejszych gwiazd. Wiemy, że podczas tych zjawisk uwalniana jest ogromna energia, jednak nadal nie całkiem rozumiemy, jakie procesy prowadzą do emisji najbardziej energetycznej części powstającego w ich trakcie promieniowania – wyjaśnia prof. Agnieszka Pollo, kierownik Zakładu Astrofizyki NCBJ. Sądzimy, że dużą rolę odgrywa pole magnetyczne układu będącego źródłem rozbłysku. Aby zbadać tę hipotezę, należy zebrać jak najwięcej informacji na temat polaryzacji docierającego do nas podczas rozbłysku promieniowania gamma. Kosmiczne promienie gamma są absorbowane przez atmosferę i nie docierają do powierzchni Ziemi, dlatego obserwacje rozbłysków gamma i ich polaryzacji trzeba prowadzić na przykład na stacji kosmicznej. Pierwsza współorganizowana przez nas misja POLAR, zrealizowana w 2016 r. na pokładzie chińskiego laboratorium kosmicznego Tiangong-2, zaobserwowała 55 rozbłysków, z których pięciu udało się zmierzyć polaryzację – uzupełnia prof. Pollo. Liczymy na to, że POLAR-2 dostarczy znacznie więcej znacznie bardziej szczegółowych informacji.
      Naukowcy i inżynierowie z Narodowego Centrum Badań Jądrowych uczestniczyli w pierwszym eksperymencie POLAR m.in. przygotowując elektronikę, prototypując plastikowe detektory scyntylacyjne i analizując zebrane dane. Dla eksperymentu POLAR-2 chcemy zaprojektować i zbudować układy elektroniczne odbierające dane bezpośrednio z detektora – opowiada mgr inż. Dominik Rybka z Zakładu Elektroniki i Systemów detekcyjnych NCBJ, współtwórca elektroniki wykorzystanej w 2016 r. Nasze układy wyposażymy w odpowiednie, stworzone u nas oprogramowanie. Zamierzamy także zaprojektować, zbudować i oprogramować elektronikę, która przygotuje do wysłania na ziemię sygnały odebrane wcześniej z detektorów. Kolejnym naszym zadaniem ma być budowa specjalnego zasilacza niskiego napięcia, zasilającego cały instrument.
      Polscy naukowcy będą również brać udział w analizie danych zebranych przez detektor.
      Poza NCBJ w skład konsorcjum POLAR-2 wchodzą: Uniwersytet Genewski, Max Planck Institute For Extraterrestial Physics oraz Instytut Fizyki Wysokich Energii Chińskiej Akademii Nauk.
      Naukowcy spodziewają się, że nowa aparatura zacznie zbierać dane w 2024 roku.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kurtis Baute zamknął się w mierzącym 3 na 3 m foliowym hermetycznym namiocie, by sprawdzić, czy 200 znajdujących się w środku roślin wystarczy, by przekształcić CO2 w tlen na tyle szybko, by utrzymać go przy życiu przez co najmniej 3 dni.
      Szalony "naukowiec" rozpoczął eksperyment w zeszłym tygodniu w ogródku swojego brata w Kolumbii Brytyjskiej, ale związane z nim plany snuł na YouTube'ie już w sierpniu.
      Test miał trwać 3 dni, został jednak przerwany już po 15 godzinach, gdyż poziom dwutlenku węgla osiągnął krytyczny poziom, grożący uszkodzeniem mózgu czy zapadnięciem w śpiączkę.
      Prawdopodobnie mógłbym przeżyć tam 3 dni, jednak nie chodziło mi o to, by po prostu nie umrzeć. Moim celem było zakończenie projektu bez niebieskiego zabarwienia powłok skórnych, uszkodzenia mózgu, udaru cieplnego czy generalnie trwałego uszkodzenia ciała.
      We wpisie z Twittera z 24 października Kanadyjczyk spekuluje, że z powodu zachmurzenia rośliny nie miały dostępu do wystarczającej ilości światła, co upośledziło ich osiągi fotosyntetyczne.
      Mimo wycofania się z eksperymentu już po 15 godzinach, Baute nadal twierdzi, że to sukces. Zależało mu bowiem głównie na pokazaniu skutków zmiany klimatu.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Grupa naukowców z Uniwersytetu w Oksfordzie donosi o udanym splątaniu bakterii z fotonami. W październikowym numerze Journal of Physics ukazał się artykuł zespołu pracującego pod kierunkiem Chiary Marletto, który przeanalizował eksperyment przeprowadzony w 2016 roku przez Davida Colesa i jego kolegów z University of Sheffield.
      Podczas wspomnianego eksperymentu Coles wraz z zespołem umieścili kilkaset chlorobakterii pomiędzy dwoma lustrami i stopniowo zmniejszali odległość pomiędzy nimi tak, aż dzieliło je zaledwie kilkaset nanometrów. Odbijając białe światło pomiędzy lustrami naukowcy chcieli spowodować, by fotosyntetyczne molekuły w bakteriach weszły w interakcje z dziurą, innymi słowy, bakterie miały ciągle absorbować, emitować i ponownie absorbować odbijające się fotony. Eksperyment okazał się sukcesem. Sześć bakterii zostało w ten sposób splątanych z dziurą.
      Jednak Marletto i jej zespół twierdzą, że podczas eksperymentu zaszło coś więcej, niż jedynie połączenie bakterii z dziurą. Przeprowadzone analizy wykazały, że sygnatura energetyczna pojawiająca się podczas eksperymentu jest właściwa dla splątania molekuł wewnątrz bakterii e światłem. Wydaje się, że niektóre fotony jednocześnie trafiały w molekuły i je omijały, a to właśnie dowód na splątanie.
      Nasze modele dowodzą, że zanotowano sygnaturę splątania pomiędzy światłem a bakterią, mówi pani Marletto. Po raz pierwszy udało się dokonać splątania kwantowego w żywym organizmie.
      Istnieje jednak wiele zastrzeżeń, mogących podważać wnioski grupy Marletto. Po pierwsze i najważniejsze, dowód na splątanie zależy od tego, w jaki sposób zinterpretujemy interakcję światła z bakterią. Marletto i jej grupa zauważają, że zjawisko to można opisać też na gruncie klasycznego modelu, bez potrzeby odwoływania się do efektów kwantowych. Jednak, jak zauważają, nie można tego opisać modelem „półklasycznym”, w którym do bakterii stosujemy zasady fizyki newtonowskiej, a do fotonu fizykę kwantową To zaś wskazuje, że mieliśmy do czynienia z efektami kwantowymi dotyczącymi zarówno bakterii jak i fotonu. To trochę dowód nie wprost, ale sądzę, że wynika to z faktu, iż oni próbowali bardzo rygorystycznie podejść do tematu i nie wysuwali twierdzeń na wyrost, mówi James Wootton z IBM Zurich Research Laboratory, który nie był zaangażowany w badania.
      Z kolei Simon Gröblacher z Uniwersytetu Technologicznego w Delft zwraca uwagę na kolejne zastrzeżenie. Otóż energię bakterii i fotonu zmierzono wspólnie, nie osobno. To pewne ograniczenie, ale wydaje się, że miały tam miejsce zjawiska kwantowe. Zwykle jednak gdy chcemy dowieść splątania, musimy osobno zbadać oba systemy.
      Wiele zespołów naukowych próbuje dokonać splątania z udziałem organizmów żywych. Sam Gröblacher zaprojektował eksperyment, w którym chce umieścić niesporczaki w superpozycji. Chodzi o to, by zrozumieć nature rzeczy i sprawdzić czy efekty kwantowe są wykorzystywane przez życie. W końcu u swoich podstaw wszystko jest kwantem, wyjaśnia współpracownik Marletto, Tristan Farrow.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Fizycy z Chińskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii poinformowali o splątaniu 18 kubitów. To największa jak dotychczas liczba splątanych kubitów z zachowaniem kontroli nad pojedynczym kubitem. Jako, że każdy z kubitów może reprezentować 2 stany, możemy w tym przypadku uzyskać 262 144 kombinacje ich stanów (218).
      Artykuł opisujący osiągnięcie Xi-Lin Wanga i jego kolegów został opublikowany na łamach Physical Review Letters.
      W artykule informujemy o splątaniu 18 kubitów, co rozszerza efektywną przestrzeń Hilberta do 262 144 wymiarów z pełną kontrolą o trzech stopniach swobody dla sześciu fotonów, w tym z kontrolą ich polaryzacji, orbitalnego momentu pędu oraz drogi, stwierdził współautor badań Chao-Yang Lu. To największa jak dotąd liczba splątanych kubitów. Splątywanie coraz większej liczby kubitów interesuje nie tylko specjalistów zajmujących się badaniami podstawowymi. Stanowi to jedno z głównych wyzwań informatyki kwantowej.
      Istnieją dwa sposoby na splątanie większej liczby kubitów. Można albo dodawać kolejne cząstki do już splątanych, albo wykorzystywać dodatkowe stopnie swobody splątanych cząstek. Gdy korzystamy z dodatkowych stopni swobody mówimy o hipersplątaniu. Jak dotychczas największymi osiągnięciami na tym polu było splątanie 14 jonów z jednym stopniem swobody oraz pięciu fotonów z dwoma stopniami swobody, co odpowiada 10 kubitom. Mimo, że przejście od dwóch do trzech stopni swobody stanowi poważne wyzwanie, chińskim naukowcom udało się uzyskać nie tylko trzy stopnie swobody, ale i zwiększyć liczbę fotonów do sześciu, przez co uzyskali 18 splątanych kubitów.
      Użycie dodatkowych stopni swobody niesie ze sobą liczne korzyści. Na przykład zwiększenie z dwóch do trzech stopni swobody oznacza, że każdy foton może znajdować się nie w czterech, a w ośmiu różnych stanach. Ponadto hipersplątany 18-kkubitowy stan z trzema stopniami swobody jest o 13 rzędów wielkości bardziej efektywny niż  18-kubitowy stan składający się z 18 fotonów o pojedynczym stopniu swobody.
      Dzięki naszej pracy uzyskaliśmy nową platformę do optycznego przetwarzania informacji kwantowej. Możliwość kontrolowania 18 kubitów pozwala nam na przeprowadzenie niedostępnych dotychczas badań, takich jak na przykład wykorzystanie kodu Raussendorfa-Harringtona-Goyala do korekcji błędów czy teleportacji trzech stopni swobody pojedynczego fotonu, mówi Lu.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...