Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

9 godzin temu, mankomaniak napisał:

Ty pisałeś tu coś o jakimś jednym drzewie. A rozumiesz w ogóle, że ten eksperyment dotyczy właśnie rozkładów prawdopodobieństwa?

Argh! Wyciągnąłeś z wody obiekt i stwierdzasz: to ryba. W wodzie żyją ryby, ten obiekt jest z wody, zatem, to ryba,  mimo że obiekt w ręce trzyma doktorat z kwantów. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.05.2019 o 10:07, Ksen napisał:

Bo równania się nie zgadzają?!

Tak, praktycznie cała współczesna fizyka wzięła się stąd, że "równania się nie zgadzały". I Twój komputer też.
 

W dniu 17.05.2019 o 21:32, Ksen napisał:

Która z tych możliwości wprowadza najmniejszą ilość założeń i pojęć?

Wynalazek braciszka Ockhama to przydatny sprzęt, ale umiejętnie trzeba nim machać, bo nie tylko palec, ale i łeb można sobie nim odciąć.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 17.05.2019 o 21:32, Ksen napisał:

Zastanów się spokojnie i odpowiedz, co jest bardziej prawdopodobne:

  • Osobowy Stwórca, który stworzył z niczego jeden Wszechświat (nawet niezbyt duży) a wszystko, co obserwujemy i odkrywamy to po prostu dostarczane nam nowe zabawki edukacyjne.
  • Nieskończony Wszechświat, w którym w każdym kwancie czasu i punkcie przestrzeni wciąż powstają, z niczego (!), nowe nieskończone Wszechświaty, a w każdy z nich, w każdym ich punkcie i kwancie czasu pączkuje itd.
  • A może to Krasnoludek, który swoją pałą miesza w wynikach doświadczeń?

Rozumiem, że któraś z odpowiedzi jest oczywista, ale przyznam się, że nie wiem która.
Krasnoludka i Stwórcę umieszczam na podobnym poziomie.

a wersja z Bogiem/Krasnoludkiem jest podobnie trudna, ale z Bogiem wydaje mi się trudniejsza jak się głębiej zastanowię, bo mam prawie to samo co w drugim punkcie plus dochodzi mi wiele założeń religijnych.

No i piiszesz o Brzytwie, ale coś co ma mniej założeń nie determinuje tego, że coś ma większe szanse, bo do każdej dowolnej teorii mogę dołożyć wersję "bo Krasnoludek tak chciał" i wydaje się to dość prostsze.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, ex nihilo napisał:

Tak, praktycznie cała współczesna fizyka wzięła się stąd, że "równania się nie zgadzały". I Twój komputer też.

Problem w tym, że ciemne coścoś to nie próba rozwiązania równań, tylko wprowadzenie krasnoludka.

Ciemna matera = krasnoludek

Ciemna energia = krasnoludek miesza pałą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.05.2019 o 21:42, Jajcenty napisał:

Moje pokolenie tak ma. Tatuaże robi się w więzieniu

Ale Jajcenty co to ma do rzeczy? Rozmawiamy o więzieniu czy o fizyce?
To nie ma nic do rzeczy.
Ja osobiście też uważam tatuaże za element braku równowagi psychicznej. Ale co to ma do fizyki? Nic.

W dniu 18.05.2019 o 21:42, Jajcenty napisał:

Miałem na myśli, że pokolenie Dragana jest wolne od tych skojarzeń

To też nie ma nic do rzeczy.

Albo ktoś się na fizyce zna albo nie.  Ten człowiek ma referencje do tego żeby oceniać że zna się na fizyce.
I wtręty w rodzaju: ma tatuaże = nie warto go słuchać, nie zna się - są bez sensu.
 

22 godziny temu, ex nihilo napisał:

Tak, praktycznie cała współczesna fizyka wzięła się stąd, że "równania się nie zgadzały". I Twój komputer też.

Zgadza się. Ale jak pisałem:

ciemna materia - przy obecnym podejściu to może być wszystko łącznie z czarami

ciemna energia - przy obecnym podejściu to są czary.

Coś się nie zgadza w równaniach - tu się zgodzimy. I to coś kiedy to zrozumiemy pchnie nas naprzód.
Za praktycznie niemożliwe uważam żeby to były supersymetryczne cząstki. Nawet inne egzotyczne uważam za mało prawdopodobne.
Może chodzi o energię potencjalną? Może chodzi o zakrzywienie czasoprzestrzeni? Może o jeszcze coś innego.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, thikim napisał:

Ale Jajcenty co to ma do rzeczy? Rozmawiamy o więzieniu czy o fizyce?
To nie ma nic do rzeczy.

Argh,  mnie nie obchodzą tatuaże. Nigdzie też nie napisałem że nie należy go słuchać. Wręcz przeciwnie wydawało mi się że bronię podstawowego prawa ozdabiania się. 

 Zwracałem uwagę mankomaniakowi, że skrypt który otrzymał w młodości (i który  ja też dostałem) nie przystaje do aktualności. Ja o tym wiem, a on jeszcze nie. Tylko tyle. Czytaj wolniej i ze zrozumieniem. Próbujesz po mnie jeździć,  a powinieneś po mankomaniaku. Nie ten dyskutant.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Jajcenty napisał:

Wręcz przeciwnie wydawało mi się że bronię podstawowego prawa ozdabiania się. 

Hahahah, rozśmieszyłeś mnie tym. T

Godzinę temu, Jajcenty napisał:

Zwracałem uwagę mankomaniakowi, że skrypt który otrzymał w młodości (i który  ja też dostałem) nie przystaje do aktualności.

Chyba już dowiodłem, że jak najbardziej przystaje i nie będę powtarzał wniosków badań. 

 

11 godzin temu, thikim napisał:

Albo ktoś się na fizyce zna albo nie.  Ten człowiek ma referencje do tego żeby oceniać że zna się na fizyce.

Czy profesor Pawłowicz, słynna pisowska posłanka, to dla ciebie autorytet w dziedzinie prawa, bo ma tytuł, "REFERENCJE"? Czy może prezydent A. Duda - doktor prawa, który codziennie łamie Konstytucję, jest autorytetem? Przykładów patologii wśród "naukowców" jest mnóstwo. To że ktoś ma "referencje", nie znaczy, że musi stanowić autorytet. PIS jest idealną aluzją do tatuaży - szpetna plama w historii kraju.

Dla każdego powinno być jasne, że jeśli ktoś jest z PIS, to dyskwalifikuje go jako autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie naukowej Tak samo jest z tymi odkrytymi tatuażami.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.05.2019 o 21:48, Jajcenty napisał:

Czy drzewo padające w lesie wydaje dźwięk mimo, że nie ma tam nikogo kto mógłby to słyszeć? Oczywiście tak. 

 

CO? Z tego że mój kumpel nie podał mi wyniku pomiaru, wynika że nie doszło do dekoherencji? Trzeba natychmiast poinformować ludków od komputerów kwantowych, że jest sposób na dowolnie długie splątanie. Wystarczy o nim nie mówić koledze.  

Czyli tak: Alicja losuje  króla lub damę i nie podglądając wysyła Bobowi. Następnie patrzy jaka karta jej została i tada! Nie dość, że przesłała informację z prędkością ponad świetlną to jeszcze skutek - karta Boba - pojawił się przed przyczyną. 

Istnieje jeszcze przypuszczenie graniczące z pewnością, że  panowie naukowcy polegli przy próbie tłumaczenia zjawiska kwantowego w kategoriach świata klasycznego.

Sory. Niewiem czy warto i czy można, jestem nowy tu na forum. 

Widać że masz dobry punkt widzenia, Pewnie jak i każdy ma swój- lecz  istniej jedno.. . Moim skromnym zdaniem to naukowcy zaczynają juz szukać w dziury w calu!!!  Może już nie mają pojęcia na co patrzeć. Szukają czegoś co wytworzylo się później... W trakcie wielkiego wybuchu przy ekspansji wszechświata. 

W dniu 17.05.2019 o 10:53, Afordancja napisał:

ehhh... a Ty znów mnie nie czytasz, tylko wrzucasz swoje myśli na temat tego co ja niby myślę.

Nigdzie nie twierdziłem, czy statystycznie jest coś bardziej  lub mniej. Gdzie Ty to wyczytałeś?  

Co do statystyk, to statystycznie kobiety są niższe od mężczyzn, jednak to nie oznacza, że każda kobieta jest niższa od ciebie.(zakładam, że jesteś mężczyzna) 

 

Teraz, Korzeniowski napisał:

Sory. Niewiem czy warto i czy można, jestem nowy tu na forum. 

Widać że masz dobry punkt widzenia, Pewnie jak i każdy ma swój- lecz  istniej jedno.. . Moim skromnym zdaniem to naukowcy zaczynają juz szukać w dziury w calu!!!  Może już nie mają pojęcia na co patrzeć. Szukają czegoś co wytworzylo się później... W trakcie wielkiego wybuchu przy ekspansji wszechświata. 

 

Sory cytat, kliko się 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.05.2019 o 12:29, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Eksperyment przeprowadzony na Heriot-Watt University w Edynburgu dowodzi, że obiektywna rzeczywistość nie istnieje. Zespół naukowy prowadzony przez Massimiliano Poiettiego jako pierwszy w historii przeprowadził eksperyment zwany Przyjacielem Wignera.

Ten eksperyment myślowy został zaproponowany w 1961 roku przez Eugene'a Wignera. Naukowcy przez kilkadziesiąt lat nie byli w stanie go przeprowadzić, jednak w ubiegłym roku uczeni z Edynburga stwierdzili, że ostatnie postępy w technologiach kwantowych są tak duże, że można pokusić się o próbę eksperymentalnego zweryfikowania Przyjaciela Wignera.

Eksperyment Wignera jest bardzo prosty w założeniach. Rozpoczynamy od pojedynczego fotonu, który, po dokonaniu pomiaru, będzie miał polaryzację poziomą lub pionową. Jednak przed pomiarem, zgodnie z zasadami mechaniki kwantowej, foton istnieje w superpozycji, czyli ma jednocześnie oba rodzaje polaryzacji. Wigner zaproponował istnienie przyjaciela, który w laboratorium dokonuje pomiaru fotonu i zachowuje informację o jego polaryzacji. Wigner obserwuje wszystko z daleka. Jako, że nie ma informacji o wynikach pomiaru, musi założyć, że wynik pomiaru to superpozycja wszystkich możliwych wyników. Z punktu widzenia Wignera, superpozycja istnieje. A jeśli tak, to pomiar nie miał miejsca. Jednak dla jego przyjaciela foton ma jedną konkretną polaryzację. Może on nawet poinformować Wignera, że dokonał pomiaru. O ile jednak nie poinformuje o jego wyniku, dla Wignera foton będzie w superpozycji.

Mamy więc tutaj do czynienia z dwiema różnymi rzeczywistościami. To zaś poddaje w wątpliwość obiektywizm faktów z punktu widzenia różnych obserwatorów, mówi Proietti.

W ubiegłym roku Caslav Brukner z Uniwersytetu w Wiedniu wpadł na pomysł, w jaki sposób można by przeprowadzić eksperyment Przyjaciela Wignera, używając wtym celu wielu splątanych cząstek. Przełomowy eksperyment został wykonany przez Proiettiego i jego zespół. Podczas wysoce zaawansowanego eksperymentu, w którym wykorzystaliśmy 6 fotonów, zrealizowaliśmy scenariusz Przyjaciela Wignera, mówi Proietti.

Naukowcy wykorzystali 6 splątanych fotonów do stworzenia dwóch odmiennych rzeczywistości. Jedna reprezentowała Wingera, druga jego przyjaciela. Przyjaciel mierzy polaryzację fotonu i zapisuje wynik. Później Wigner dokonuje pomiaru, by stwierdzić, czy wcześniejszy pomiar i foton są w superpozycji.

Eksperyment nie dał jednoznacznych wyników. Okazało się, że obie rzeczywistości, ta przyjaciela i ta Wignera mogą istnieć jednocześnie, mimo że dają sprzeczne wyniki.

Przeprowadzony w Edynburgu eksperyment każe zadać pytania o naturę rzeczywistości. Pomysł, że obserwatorzy mogą pogodzić uzyskane przez siebie wyniki opiera się na kilku założeniach. Przede wszystkim na tym, że rzeczywistość obiektywna istnieje i obserwatorzy mogą się co do niej zgodzić. Jednak istnieją też inne założenia. Na przykład takiego, że obserwatorzy mogą dokonywać dowolnych obserwacji, czy też, że wybory jednego obserwatora nie wpływają na wybory drugiego. Jeśli istnieje obiektywna rzeczywistość, to wszystkie te założenia można utrzymać.

Jednak eksperyment Proiettiego poddaje w wątpliwość istnienie obiektywnej rzeczywistości. Oznacza to, że przynajmniej jedno z założeń – że istnieje rzeczywistość, co do której możemy się umówić, że mamy wolny wybór lub też, że wybory jednego obserwatora nie wpływają na wybory drugiego – jest nieprawdziwe.

Oczywiście możemy też założyć, że w samym eksperymencie istnieje jakaś dziura, coś czego naukowcy nie zauważyli, a co wpływa na jego wynik. Fizycy od lat próbują odnaleźć i zamknąć takie dziury w podobnych eksperymentach, ale przyznają, że być może nigdy nie będzie możliwe, by je wszystkie usunąć.

Tak czy inaczej badania Proiettiego mają duże znaczenie dla nauki. Metoda naukowa bazuje na faktach ustalanych przez powtarzalne eksperymenty, których wyniki zostały szeroko zaakceptowane, niezależnie od obserwatora, mówi Proietti. Jednak jego własny eksperyment wykazał, że różni obserwatorzy mogą doświadczać różnej rzeczywistości.

Kolejnym logicznym etapem badań wydaje się projektowanie takich eksperymentów, które będą dawały coraz bardziej dziwne i coraz bardziej rozłączne wyniki dla różnych obserwatorów.


« powrót do artykułu

Obiektywna rzeczywistość?

Jak to ująć: nie pewność, nie  wiarygodność istnienie swojego ciała , w naszą materię, w teraźniejszość czy  czasoprzeszczeń- ogólnie nie pewność. 

Ale i tak jak narazie to tylko udowodnili że rzeczywistość jest  jedna. 

Również też. Gdyby ktoś? Czy coś? Mogło? przemieszczać się w czasie to można było by wytworzyć nowy wszechświata w naszej  teraźniejszości  o innej rzeczywistości( równoległy). Nie wierzę w istnienie wielo światów.....

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...