Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Ksen

Users
  • Content Count

    144
  • Joined

  • Days Won

    2

Ksen last won the day on April 4

Ksen had the most liked content!

Community Reputation

4 Neutral

About Ksen

  • Rank
    Gwarek

Recent Profile Visitors

1106 profile views
  1. Problem w tym, że ciemne coścoś to nie próba rozwiązania równań, tylko wprowadzenie krasnoludka. Ciemna matera = krasnoludek Ciemna energia = krasnoludek miesza pałą.
  2. Mnie chodzi o to, że rozwiązanie paradoksu Zenona zostało dokonane dzięki rachunkowi różniczkowemu, ale rachunek różniczkowy nie powstał po to, aby owe paradoksy wytłumaczyć. To się stało przy okazji. I tak, teoria flogistonu była całkiem dobra, ale nie pożegnaliśmy się z nią bez żalu. P. Lavoisier był publicznie ośmieszany. Obecnie jesteśmy w podobnej sytuacji. Ciemna materia i ciemna energia sprawia, że, jak to zostało ładnie ujęte, „cała nasza materia powinna zostać uznana za nieistotną statystycznie”. Jakoś nikogo to nie szokuje, a takie hipotezy jak TeVeS czy MiHsC są odrzucane niemal a priori, co jako żywo przypomina okres porzucania teorii flogistonu. Może by tak zająć się czymś innym, a rozjaśnienie wszechświatowej ciemnoty pojawi się kiedyś, przy okazji.
  3. Gorzej, gdy takie "robocze" hipotezy zczynają być uważane za jedyne rozwiązania. Skąd wiemy, że w ogóle istnieje coś takiego jak ciemne coścoś? Bo równania się nie zgadzają?! Doprawdy, mamy szczęście, że w ubiegłych wiekach nie stosowano takich kruczków! Inaczej ciągle byśmy uczyli się o jedynie słusznych teoriach flogistonu i eteru...
  4. Wybacz, ale sam zacząłeś: "Ciemna materia i ciemna energia to obecnie bardzo szerokie terminy - w które w szerokim sensie możemy władować wszystko - więc coś pewnie jest prawdą." To jest dowodzenie bylejakie! Choroba współczesnych naukowców. Paradoksy Zenona czekały tysiące lat na rozwiązanie, twierdzenie Fermata - kilkaset, a dzisiejszym naukowcom wydaje się, że każdy postawiony przez nich problem musi być natychmiast rozwiązany. Więc oferują rozwiązania bylejakie, wypuszczają z siebie pierdoły, kreując się na wielkich magów nauki. Każdy chce, by go uważano za conajmniej Einsteina! Nauka polega przede wszystkim na zadawaniu i kolekcjonowaniu pytań. Jeżeli będziemy usiłowali gmach nauki budować z odpowiedzi, rychło się przekonamy, że jest to tylko partackie rusztowanie, obejmujące śmieszny wycinek rzeczywistości i do tego, sypiące się przy byle wstrząsie. Ciemne - różne takie - są przykładem zastępowania trudnych pytań przez pseudo-definicje dowodzące jedynie ciemnoty!
  5. Zastanów się spokojnie i odpowiedz, co jest bardziej prawdopodobne: Osobowy Stwórca, który stworzył z niczego jeden Wszechświat (nawet niezbyt duży) a wszystko, co obserwujemy i odkrywamy to po prostu dostarczane nam nowe zabawki edukacyjne. Nieskończony Wszechświat, w którym w każdym kwancie czasu i punkcie przestrzeni wciąż powstają, z niczego (!), nowe nieskończone Wszechświaty, a w każdy z nich, w każdym ich punkcie i kwancie czasu pączkuje itd. A może to Krasnoludek, który swoją pałą miesza w wynikach doświadczeń? Która z tych możliwości wprowadza najmniejszą ilość założeń i pojęć?
  6. Obserwacje mogą tworzyć różne interpretacje, ale rzeczywistość musi być ta sama i obiektywna. Jest to podstawą powtarzalności dowodu naukowego i jeżeli temu zaprzeczymy, to możemy od razu wyrzucić do śmietnika nie tylko przyszłe, ale i przeszłe odkrycia. Możemy od razu zacząć traktować równoprawnie samarództwo, akupunkturę, płaską Ziemię i inne czary-mary! Choć z drugiej strony, gdy wielu naukowców w swej bezradności, wybiera drogę na skróty i zaczyna bredzić o wieloświecie, teorii strun, czarnej materii i czarnej energii, "odkrycie" nieobiektywnej rzeczywistości jest tylko kropką nad "i". Ostatni wychodzący z gmachu nauki, jest proszony o zgaszenie wszelkiego światła.
  7. To jest, proszę państwa skutek braku nauczania logiki w szkołach. Rozumowanie uczonych z tego artykułu można sprowadzić do następującego wnioskowania: Istnieje obiektywna rzeczywistość ⇒ w tej rzeczywistości zachodzą obiektywne zdarzenia ⇒ tych obiektywnych zdarzeń nie potrafię zinterpretować ⇒ obiektywna rzeczywistość nie istnieje.
  8. Chociaż resorpcja glukozaminy z jelit może wynosić nawet 90%, to nie wykrywa się jej we krwi obwodowej, co najprawdopodobniej jest spowodowanie traktowaniem jej w wątrobie jako wielocukier i doszczętne zmetabolizowanie. Całkiem przystępnie zostało to wyłożone w Aptekarzu, którego numer załączam, jako że, dziwnym trafem, nie sposób już znaleźć go w sieci. Strona 22-29. Można natomiast w niej znaleźć kolejne doniesienia o rzekomym dobroczynnym wpływie tego środka na organizm. Nic dziwnego, coś trzeba zrobić z naprodukowanymi zapasami. Aptekarz-2004-01-02.pdf
  9. Czy wpadli też na pomysł, jak produkować energię elektryczną bez elektrowni obciążających środowisko?
  10. Ten sam influencer będzie podawał wiadomości o bardzo różnej wiarygodności: …a wynika to najczęściej z tego, że jedni zrzynają od drugich, publikując to, co jest aktualnie chodliwe, bez specjalnego zastanawiania się nad prawdziwością swoich doniesień
  11. Zacny pomysł. Ale… można sobie wyobrazić, że te stworzonka nauczą się dobierać do makroplastikowych opakowań. A wtedy nieoczekiwane rozsypanie się w rękach butli wypełnionej keczupem stanie się najmniejszym problemem. Lepiej nie ożywiać koszmarów.
×
×
  • Create New...