Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' bioróżnorodność'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 5 results

  1. W brytyjskich mediach społecznościowych karierę robią zdjęcia niemal 13-kilometrowej „rzeki dzikich kwiatów” posianej na zlecenie rady miejskiej wzdłuż jeden z głównych ulic miasta Rotherham. Podobne widoki cieszą też oczy mieszkańców Nottinghamshire, Derbyshire, Sheffield, Birmingham czy Newcastle. A wszystko to zasługa niestrudzonej pracy organizacji Plantlife. Ekolodzy z Plantlife od 2013 roku prowadzą kampanię zachęcającą władze lokalne do zachowania bioróżnorodności i zaoszczędzenia pieniędzy. Chcą, by pozwolono rosnąć dzikim roślinom, by nie wykaszano wszędzie trawników, by dbano o różnorodność. Plantlife szczególną uwagę zwraca na pobocza dróg. Organizacja alarmuje, że w czasie krótszym niż 100 lat Wielka Brytania straciła 97% naturalnych łąk, a szczególnie ucierpiała roślinność wzdłuż dróg. Ekolodzy zachęcają władze lokalne oraz władze odpowiedzialne za utrzymanie dróg i autostrad, by kosiły mniej i rzadziej. Chcemy, by kwiaty mogły zakwitnąć, by zapylacze miały szansę je zapylić, by pojawiły się nasiona, które opadną na ziemię. Dzięki temu z roku na rok będzie coraz więcej kwiatów i będziemy cieszyli się coraz piękniejszymi widokami, apeluje Plantlife. Władze lokalne w niektórych miejscach dały się namówić i rozpoczęły programy pilotażowe. Nottinghamshire Conty Council poinformował, że na swoim bardzo ograniczonym programie pilotażowym, który z czasem jeszcze bardziej ograniczono, zaoszczędził 150 funtów na kosztach koszenia. Znacznie lepsze wyniki uzyskał Rotherham Borough Council, który wdrożył projekt na szerszą skalę, dzięki czemu podatnicy zaoszczędzili 23 000 funtów. Władze w wielu lokalizacjach przyznają, że wystarczy po prostu pozwolić roślinom rosnąć, a większość mieszkańców szybko zaczyna chwalić te decyzje. Oczywiście wzrost nie może być nieograniczony. Koszenie prowadzi się tam, gdzie jest to konieczne ze względów bezpieczeństwa, szczególnie na skrzyżowaniach. Projekt Plantlife i decyzje władz lokalnych chwali Pam Hunter, szefowa wydziału badawczego Brytyjskiego Towarzystwa Pszczelarskiego. Pani Hunter również jednak zwraca uwagę na kwestie bezpieczeństwa. Nie można po prostu zostawić roślin samopas. Jednak tam, gdzie to możliwe, należy pozwolić roślinom rosnąć. Przez wiele lat łąki były koszone bardzo często, co negatywnie odbiło się na różnorodności i populacji owadów. Teraz, wraz ze wzrastającą świadomością społeczeństwa, które coraz częściej popiera projekty dotyczące zachowania bioróżnorodności, jest nadzieja na odrodzenie się populacji owadów. Zarówno przedstawiciele Stowarzyszenia Samorządów oraz Highway England obiecali, że tam, gdzie nie wpłynie to negatywnie na widoczność, a zatem i na bezpieczeństwo, będą pozwalali roślinom rosnąć dłużej. Niektórzy ludzie uważają niewykoszone pobocza dróg za zaniedbane. Jednak większość kierowców uważa taki widok za przyjemny, a badania wykazały, że łąki w pobliżu dróg znacząco zmniejszają stres u kierowców. Władze lokalne reagują na zamianę opinii publicznej, biorą pod uwagę możliwe do osiągnięcia oszczędności oraz bezpieczeństwo na drogach, mówi Franziska Schrodt z University of Nottingham. My naukowcy wiemy obecnie więcej niż jeszcze pięć lat temu o znaczeniu przydrożnej roślinności zarówno dla bioróżnorodności jak i jej wpływie na zmniejszenie zanieczyszczenia, utrzymaniu prawidłowej struktury i zdrowia gleby czy zmniejszenie ryzyka powodzi, dodaje uczona. Organizacja Plantlife ma bardzo ambitne plany. Ekolodzy chcą, by wzdłuż wszystkich dróg poza obszarami zabudowanymi pozwalano łąkom rosnąć. Już obliczyli, że łączna długość miejsc, w których mogłyby istnieć dzikie łąki wynosi 500 000 kilometrów. To połowa obecnej powierzchni zajmowanej przez dzikie łąki w Wielkiej Brytanii. Pobocza dróg mają olbrzymi potencjał, stwierdzają przedstawiciele Plantlife. « powrót do artykułu
  2. Ćwiczenia mogą korzystnie wpływać na zdrowie, zwiększając bioróżnorodność mikrobiomu jelitowego. Wyniki opisane na łamach Experimental Physiology sugerują, że ćwiczenia o poziomie intensywności pozwalającym zwiększyć wydolność krążeniowo-oddechową (ang. cardiorespiratory fitness) mogą korzystnie wpływać na zdrowie, wywołując pożądane zmiany w składzie, aktywności i skupiskach mikroorganizmów jelitowych. Poprawa wydolności krążeniowo-oddechowej przejawia się wzrostem objętości krwi przepompowywanej przez serce przy każdym uderzeniu oraz wzrostem liczby naczyń włosowatych dostarczających tlen do mięśni. Wcześniej wiadomo było, że większa wydolność sercowo-naczyniowa współwystępuje z wyższą bioróżnorodnością mikrobiomu. Nie było jednak jasne, czy należy to przypisać zawartości tkanki tłuszczowej (%F) czy ogólnemu poziomowi aktywności. Ponieważ terapia nowotworów wyzwala zmiany fizjologiczne szkodliwe dla zdrowia sercowo-metabolicznego, w tym wzrost zawartości tkanki tłuszczowej i spadek wydolności krążeniowo-oddechowej, zespół Stephena Cartera z Uniwersytetu Indiany prowadził badania na 37 kobietach, które przeżyły raka sutka bez przerzutów (ich leczenie skończyło się co najmniej rok przed rozpoczęciem studium). Panie wzięły udział w stopniowanym teście wysiłkowym (ang. graded exercise test, GXT). Na tej podstawie szacowano ich szczytową wydolność krążeniowo-oddechową oraz określano całkowite wydatkowanie energii. Badano też mikrobiom. Okazało się, że ochotniczki z lepszą wydolnością krążeniowo-oddechową cechowała wyższa bioróżnorodność mikrobiomu niż badane o gorszej kondycji. Pogłębiona analiza wykazała, że niezależnie od %F, wydolność krążeniowo-oddechowa odpowiadała za ok. 1/4 zmienności bogactwa gatunkowego i równomierności rozmieszczenia gatunków. Choć uzyskane wyniki są interesujące, naukowcy podkreślają, że z uwagi na przekrojowy charakter badania, wskazują jedynie na korelację, a nie na związki przyczynowo-skutkowe. Dodatkowo próba składała się wyłącznie z kobiet z historią raka piersi i raczej niskim poziomem wydolności krążeniowo-oddechowej, co sprawia, że przy generalizacji wyników na inne grupy należy zachować ostrożność. Carter podkreśla, że jego zespół pracuje nad badaniem interwencyjnym, podczas którego sprawdzano by, jak ćwiczenia o różnej intensywności wpływają na bioróżnorodność mikrobiomu w warunkach kontrolowanego żywienia. « powrót do artykułu
  3. Autorzy pierwszego wysokiej jakości raportu na temat stanu wszystkich rodzajów najbardziej różnorodnych ekosystemów tropików – lasów, sawann, jezior i rzek oraz raf koralowych – ostrzegają, że bez podjęcia szybkich zdecydowanych działań czeka nas w najbliższym czasie gwałtowna utrata gatunków w najbardziej bioróżnorodnych regionach planety. Z artykułu opublikowanego na łamach Nature dowiadujemy się, że co prawda tropiki obejmują 40% planety, ale są one domem dla ponad 75% wszystkich gatunków, w tym dla niemal wszystkich płytkowodnych korali i ponad 90% gatunków ptaków. Większość z tych gatunków nie występuje poza tropikami, a miliony z nich nie zostały jeszcze poznane. Przy obecnym tempie opisywania gatunków, wynoszącym około 20 000 rocznie, potrzeba szacunkowo co najmniej 300 lat, by opisać całą bioróżnorodność planety, mówi doktor Denoit Guenard z Uniwersytetu w Hongkongu, główny autor badań. Wiele gatunków z tropików musi mierzyć się z podwójnym zagrożeniem. Jedno z nich to bezpośrednia presja ze strony człowieka, na przykład wycinka lasów, działalność wydobywcza czy rybołówstwo, a drugie to susze i fale upałów powodowane globalnym ociepleniem. Doktor Alexander Lees z Manchester Metropolitan University zwraca uwagę, że wiele zagrożeń jest znanych tylko wąskiemu gronu specjalistów. O tym, że kłusownicy masowo wyłapują pancerniki i nimi handlują powszechnie wiadomo. Jednak o innych zagrożeniach niewiele osób słyszało. Wielu małym ptakom śpiewającym grozi natychmiastowa zagłada, a przyczyną takiego stanu rzeczy jest wyłapywanie ich w Azji Południowo-Wschodniej i sprzedaż jako zwierzęta domowe. Lasy deszczowe stają się coraz bardziej ciche. Załamanie tropikalnych ekosystemów będzie też tragedią dla milionów ludzi. Rafy koralowe występują na około 0,1% oceanów, ale zapewniają one pożywienie i ochronę wybrzeży dla 200 milionów ludzi. Z kolei lasy tropikalne i sawanny przechowują aż 40% węgla uwięzionego na lądzie i zapewniają opady w jednych z najważniejszych regionów rolniczych świata, mówi profesor Jos Barlow z Lancaster University. Losy tropików decydują się w innych częściach świata. Większość z nas słyszała o negatywnym wpływie globalnego ocieplenia na regiony polarne, jednak dewastuje ono również obszary tropikalne. Bez szybkich działań na skalę globalną działania lokalne się nie powiodą, dodaje Barlow. Jak zauważyła doktor Christina Hicks z Lancaster University, poważny problem stanowi fakt, że kraje rozwijające się, a to głównie one leżą w tropikach, chcą się rozwijać i bogacić. Co prawda bogate państwa wysoko uprzemysłowione wspomagają je finansowo m.in. w zamian za zachowanie środowiska przyrodniczego, jednak przekazywane kwoty są minimalne w porównaniu z wpływami generowanymi wskutek eksploatacji zasobów naturalnych. Jak pesymistycznie zauważył profesor Barlow pięćdziesiąt lat temu biolodzy byli tymi, którzy jako pierwsi spodziewali się odkryć jakiś gatunek, teraz mają nadzieję, że nie będą ostatnimi. « powrót do artykułu
  4. Przedstawiciele Wildlife Conservation Society (WCS) ukończyli trwającą 2,5 roku ekspedycję badawczą w najbardziej bioróżnorodnym regionie świata, boliwijskim Parku Narodowym Madidi. Wynikiem ich pracy jest powiększenie spisu znanych gatunków zamieszkujących Park Madidi oraz potencjalne odkrycie ponad 120 nowych gatunków roślin, motyli i kręgowców. Osiągnęliśmy wszystkie zakładane cele ekspedycji. Wykonaliśmy olbrzymią liczbę zdjęć, zebraliśmy wielką liczbę danych, co pozwoli nam lepiej chronić ten wyjątkowy obszar i zachować go dla przyszłych pokoleń, mówi doktor Robert Wallace, któy stał na czele ekspedycji Identidad Madidi. W ciągu ostatnich 30 miesięcy naukowcy odwiedzili wszystkie ekosystemy Madidi, od wysokogórskich obszarów Andów, poprzez sawanny po lasy równikowe. WCS we współpracy z National Herbarium i Missouri Botanical Garden już wcześniej prowadziło szeroko zakrojone badania Parku Madidi. Podczas Identidad Madidi postanowiono zweryfikować wyniki dotychczasowych badań polowych prowadzonych wcześniej w 15 miejscach. Okazało się, że w Madidi żyje więcej gatunków, niż sądzono. Do już istniejącego spisu dodano 100 gatunków ssaków, 41 gatunków ptaków, 27 gatunków gadów, 25 gatunków płazów, 138 gatunków ryb, 611 gatunków i podgatunków motyli oraz 440 gatunków roślin. Wśród nich jest 200 gatunków, o których nie wiedziano, że występują w Boliwii i 124 gatunki, które mogły być dotychczas nieznane nauce. Są wśród nich 84 gatunki roślin, 5 gatunków i 8 podgatunków motyli, 19 gatunków ryb, 8 gatunków płazów, 4 ssaków i 4 gadów. Okazuje się zatem, że w Parku Narodowym Madidi żyje 265 gatunków ssaków, 1028 gatunków ptaków, 105 gatunków gadów, 109 gatunków płazów, co najmniej 314 gatunków ryb, 5515 gatunków roślin i 1544 gatunki i podgatunki motyli. Mowa tu tylko o gatunkach potwierdzonych. Tym samym Madidi jest obszarem chronionym, na którym żyje najwięcej na świecie gatunków roślin, motyli, ptaków i ssaków oraz drugim pod względem liczby gadów i płazów. Park Narodowy Madidi został ustanowiony w 1995 roku. Obejmuje on niemal 19 000 kilometrów kwadratowych powierzchni, a w jego granicach znajdziemy zarówno pokryte lodowcami szczyty Andów, jak i tropikalne lasy deszczowe. Park powstał głównie dzięki wysiłkom jednej kobiety. Rosa Maria Ruiz przez ponad 20 lat walczyła o powołanie Parku Madidi. Założyła organizację Eco-Bolivia, która stała się główną siłą napędową tej walki. Po osiągnięciu celu Eco-Bolivia zakończyła swoją działalność w 2002 roku. « powrót do artykułu
  5. Wybiórcze karczowanie lasów deszczowych szkodzi bioróżnorodności ryb słodkowodnych tak samo jak całkowite wylesienie. Naukowcy sądzili, że natężenie szkód będzie zależało od stopnia wycinki, dlatego bardzo ich zaskoczył wpływ wyeliminowania relatywnie niewielu drzew. Autorzy publikacji z pisma Biological Conservation wyjaśniają, że istnieje wiele typów wycinki lasów deszczowych: od wybiórczego karczowania tylko wybranych gatunków po całkowite wykarczowanie pod uprawy palmy olejowej (olejowca gwinejskiego). Najnowsze badania pokazują, że dla ryb słodkowodnych każda liczba wyciętych drzew jest za duża. Zespół, którego pracami kierowali specjaliści z Imperial College London (ICL), odkrył, że spadek ich bioróżnorodności występuje przy wszystkich rodzajach wycinki. Fakt, że tak mała zmiana może wpłynąć na bioróżnorodność ryb, jest szokujący i zatrważający. Spodziewaliśmy się zobaczyć gradient wpływu: od najmniejszego w wybiórczo przecinanych regionach po duży w silnie zmienionych strumieniach z plantacji palm. Zamiast tego zaobserwowaliśmy niemal ten sam poziom utraty bioróżnorodności we wszystkich zmienionych środowiskach - opowiada Clare Wilkinson. Biolodzy analizowali 23 strumienie z Borneo. Badania prowadzono w ramach projektu SAFE (Stability of Altered Forest Ecosystems). Okazało się, że w porównaniu do dziewiczego lasu, bioróżnorodność ryb była obniżona we wszystkich regionach poddawanych karczowaniu. Nie miało przy tym znaczenia, ile czasu minęło od wycinki. Jednym słowem: wszystkie karczowane rejony ucierpiały tak samo, bez względu na to, czy wycięto tylko wybrane drzewa, czy wszystko i czy karczowanie miało miejsce ostatnio, czy jakiś czas temu. Akademicy sądzą, że przyczyn dramatycznych zmian należy upatrywać w różnych czynnikach wpływających na habitaty strumieni. Drzewa zapewniają np. cień i tworzą chłodniejsze obszary wody, których wiele ryb potrzebuje do składania ikry. Starsze, wyższe drzewa dają więcej cienia, a to one są z reguły wybierane do wybiórczego wycinania. Opadające z nich liście także chłodzą strumienie i pomagają "koncentrować" źródła składników odżywczych. Biolodzy dodają, że utrata drzew nasila erozję. Fragmenty gleby wpadają do wody, przez co cieki stają się szersze, ale płytsze i nadają się dla mniejszej liczby gatunków ryb. By plantacja palmy olejowej mogła zostać uznana za przyjazną środowisku, w strefie przybrzeżnej cieku musi zostać pozostawiona co najmniej 30-m opaska lasu. Opisywane badania pokazały jednak, że w żadnym z próbkowanych strumieni z okolic upraw olejowca obecność takiego pasa nie zmniejszyła spadku bioróżnorodności ryb słodkowodnych. Ryby z tych strumieni są źródłem pokarmu dla miejscowej ludności, dlatego podtrzymanie bioróżnorodności jest bardzo istotne. Nasze badania pokazują, że podejmowane obecnie środki nie są wystarczająco dobre, bo nie nadają priorytetu ochronie nietkniętego lasu. Nie wystarczają też do ochrony ryb w bardziej zmienionych środowiskach - podsumowuje Wilkinson. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...