Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  

Recommended Posts

Osłabienie mięśni w większym stopniu wiąże się ze zmniejszeniem aktywności fizycznej, niż stanowi naturalną część procesu starzenia się (Medicine & Science in Sports & Exercise).

Dain LaRoche z University of New Hampshire porównał początkową siłę 25 kobiet w wieku od 18 do 33 lat i 24, które miały od 65 do 84 wiosen. Wszystkie uczestniczyły w 8-tygodniowym treningu wytrzymałościowym. Na celownik wzięto mięsień zlokalizowany w udzie, a mianowicie prostownik stawu kolanowego. Fizjolodzy podkreślają, że jest on kluczowy dla prawidłowego chodzenia czy wstawania z krzesła lub fotela.

Po 2 miesiącach ćwiczeń okazało się, że siła mięśniowa starszych kobiet wzrosła w identycznym zakresie, co u młodszych koleżanek. Co więcej, osiągnęły one możliwości nieaktywnych fizycznie młodych osób z grupy kontrolnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wniosek jest prosty: trzeba będzie wziąć się za trening krzyżowy... trochę za duża jest u mnie dysproporcja pomiędzy rowerem i czymkolwiek innym :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i o to chodzi, to jest największy problem :/ Ja osobiście rozważam basen, ale towarzystwa raczej brak, a jesienią to też średnio bezpieczne dla zdrowia

Share this post


Link to post
Share on other sites

...trochę za duża jest u mnie dysproporcja pomiędzy rowerem i czymkolwiek innym :/

 

Dokladnie wiem o czym mowisz :D

Wykupilem sobie wejsciowke na wiele obiektow sportowych. Niestety sama wejsciowka nie wystarczyla w zwiekszeniu ilosci ruchu :) Dzisiaj jednak obiecuje sobie pojsc na badmintona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

basen zimą niezdrowy??ja tam uwielbiam wyjść na mróz po basenie. a co do osoby towarzyszącej to super jest mieć kogoś, bo samemu to często takie nudne młócenie(nie wspominając o sportach zespołowych)

Share this post


Link to post
Share on other sites

basen zimą niezdrowy??ja tam uwielbiam wyjść na mróz po basenie. a co do osoby towarzyszącej to super jest mieć kogoś, bo samemu to często takie nudne młócenie(nie wspominając o sportach zespołowych)

Z osobą towarzyszącą to chyba do jacuzzi ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

to zależy czy jest na basenie, no i poza tym głupio tak potem śmigać z "namiotem" wśród ludzi(i często dzieci; )dlatego muszę wygrać w lotka i zainstalować sobie jacuzzi w domu :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

to zależy czy jest na basenie, no i poza tym głupio tak potem śmigać z "namiotem" wśród ludzi(i często dzieci; )dlatego muszę wygrać w lotka i zainstalować sobie jacuzzi w domu :)

Dlatego dla sportu jednak lepiej w pojedynkę :D Na basenie ktoś prędzej będzie Ci przeszkadzał, niż pomagał (jak np. na rowerku).

Z namiotem :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można by zapytać, po co przedłużać życie ćwiczeniami, jeżeli traci się na nie dodatkowy czas? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

głupio tak potem śmigać z "namiotem"

W moim wypadku, ulega hibernacji na basenie wiec nie mam tego problemu :D

 

Swoja droga przestalem wlasnie chodzic na basen bo nudno tam jak nie wiem... a nie mam z kim. ehhh

Osoba towarzyszaca albo kompan do treningow to jednak swietna sprawa, zawsze jeden drugiego jakos napedza. Pamietam nie bylo dnia zebym nie uprawial jakiegos sportu, no ale mialem kumpla wiec bylo razniej, potem pojechal do wojska a ja zaroslem brzuchem ehhh, chyba nigdy sie go nie pozbede.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Tomekx2

Jest sporo ćwiczeń, które można wykonać w domu bez dodatkowego sprzętu. Bieganie też nie wymaga wielkich nakładów. Aby utrzymać kondycję maratończyka nie trzeba wydawać co miesiąc pieniędzy na "fitness cluby". Wystarczy tylko chcieć i mieć trochę wyobraźni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cały problem leży w umiejętności zmotywowania siebie do ćwiczeń które nie sprawiają przyjemności - może macie jakiś sposób na to ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacząć od lekkiej, ogólnorozwojowej rozgrzewki. jak się człowiek rozgrzeje, to każdy wysiłek przychodzi jakoś łatwiej :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacząć od

 

najlepiej zacznij od metaamfetaminy albo kokainy... 3 miesiące i 30 kg mniej  :D

 

(przed użyciem poczytaj wikipedię lub skonsultuj się z lekarzem lub psychologiem)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piłka nożna :D sprawia przyjemnośc wielu ludziom.

Z zalet - ten rodzaj wysiłku ma najlepszy wpływ na mięśnie jednocześnie łatwo o motywację.

Z wad - znaczne obciążenia stawów i częste kontuzje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nienawidziłem biegać, ale pewnego wieczoru się zaparłem, wrzuciłem na mp3 dobrą szybką muzykę, i gdy nie słyszałem swojego sapania, to biegło mi się o wiele lepiej (zazwyczaj biegałem w szkole na wfach, gdzie muzyczki nie miałem). Teraz nawet sprawia mi to przyjemność, tylko, że biegam po mieście i stopy trochę bolą. Ale do biegania trzeba wyobraźni, bieganie ciągle tą samą trasą strasznie zniechęca, ja biegnę tam gdzie mi się akurat podoba, dopóki nie chwyci mnie bolesna kolka :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacząć od lekkiej, ogólnorozwojowej rozgrzewki. jak się człowiek rozgrzeje, to każdy wysiłek przychodzi jakoś łatwiej :D

Fakt, tylko najpierw trzeba się zmotywować by wogóle zabrać się za rozgrzewkę  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fakt, tylko najpierw trzeba się zmotywować by wogóle zabrać się za rozgrzewkę  :D

A co do motywacji, ja np. mogę zmotywować się wieczorem do biegania, ale rano? Czytałem, że naczczo organizm znacznie szybciej zaczyna przerabiać tkankę tłuszczową, ale za każdym razem, gdy chciałem rano pobiegać, wychodziło z tego fiasko :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
znacznie szybciej zaczyna przerabiać tkankę tłuszczową

 

W tkance tłuszczowej znajdują się komórki macierzyste, po co ja przerabiać , mogą się przydać w przyszłości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
ćwiczenia na siłowni są takie nudne

Chodziłem jakieś 5 lat temu na siłkę, i muszę przyznać że rzadko kiedy było nudno. Miałem z 15 lat, ogrom ludzi tam poznałem, a przyszedłem samotnie. Fajnie jest, nawet bardzo jak masz jakiś cel. Ja prawdę mówiąc jechałem na treningu siłowym i coraz większe kilogramy wkładałem. To był mój zasadniczy cel. Dosyć często też biegałem i chodziłem na saunę. Bardzo dobrze wspominam ten okres. Miałem nawet niezłe osiągi :D

Wykupilem sobie wejsciowke na wiele obiektow sportowych.

Benefit System? :) Też ją będę miał jeszcze w tym tygodniu (przynajmniej mam taką nadzieje). Mam zamiar ruszyć z pełną parą i wrócić do formy, bo ostatnio ostro się zapuściłem :-\

Niestety sama wejsciowka nie wystarczyla w zwiekszeniu ilosci ruchu

Silna wola najważniejsza. Zaprzyj się. Przygotuj psychicznie, a dasz radę :D

basen zimą niezdrowy??ja tam uwielbiam wyjść na mróz po basenie.

Zdrowy pewnie i jest, ale ja zawsze po w zimie lądowałem w łóżku z temperaturą powyżej 38 stopni na dwa tygodnie.

Można by zapytać, po co przedłużać życie ćwiczeniami, jeżeli traci się na nie dodatkowy czas?

Stracisz rok w całym życiu, zyskasz 15 - 20 + zdrowie do starości (dobrą kondycję.

Zacząć od lekkiej, ogólnorozwojowej rozgrzewki. jak się człowiek rozgrzeje, to każdy wysiłek przychodzi jakoś łatwiej

Ale zacznij, zmotywuj się... cholernie ciężka sprawa :D

najlepiej zacznij od metaamfetaminy albo kokainy... 3 miesiące i 30 kg mniej

Faktycznie zajebiście skuteczne... gorzej jak się uzależnisz, albo nie ograniczysz podczas ćwiczeń.

Ja nienawidziłem biegać, ale pewnego wieczoru się zaparłem, wrzuciłem na mp3 dobrą szybką muzykę, i gdy nie słyszałem swojego sapania, to biegło mi się o wiele lepiej (zazwyczaj biegałem w szkole na wfach, gdzie muzyczki nie miałem).

Na WFach w liceum też biegałem zamiast grać w piłkę. Wyobraź sobie że byłem uważany za outsidera i dziwaka. Może nawet świra.

Biegam czasami, jednak zbyt rzadko, bo nie mam z kim, do tej pory męczylem dwie bliskie mi osoby, ale są tak leniwe, że nie chcą. Samemu nie chce mi się biegać, jak biegam to wieczorem, a samemu wieczorem jest zbyt ponuro.

A co do motywacji, ja np. mogę zmotywować się wieczorem do biegania, ale rano? Czytałem, że naczczo organizm znacznie szybciej zaczyna przerabiać tkankę tłuszczową, ale za każdym razem, gdy chciałem rano pobiegać, wychodziło z tego fiasko

Jakoś łatwiej się zebrać wieczorem.

W czym biegacie? Ja w butach wojskowych, o wiele lepiej się noga wyrabia :P A tak prawdę mówiąc tylko ciężkie buty się nadają do czegokolwiek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W czym biegacie? Ja w butach wojskowych, o wiele lepiej się noga wyrabia :D

Szczególnie ścięgno Achillesa - aż kwiczy z radości :/ to Twój wybór, ale miej świadomość, że niszczysz sobie nogi w ten sposób.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...