Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  

Recommended Posts

Osłabienie mięśni w większym stopniu wiąże się ze zmniejszeniem aktywności fizycznej, niż stanowi naturalną część procesu starzenia się (Medicine & Science in Sports & Exercise).

Dain LaRoche z University of New Hampshire porównał początkową siłę 25 kobiet w wieku od 18 do 33 lat i 24, które miały od 65 do 84 wiosen. Wszystkie uczestniczyły w 8-tygodniowym treningu wytrzymałościowym. Na celownik wzięto mięsień zlokalizowany w udzie, a mianowicie prostownik stawu kolanowego. Fizjolodzy podkreślają, że jest on kluczowy dla prawidłowego chodzenia czy wstawania z krzesła lub fotela.

Po 2 miesiącach ćwiczeń okazało się, że siła mięśniowa starszych kobiet wzrosła w identycznym zakresie, co u młodszych koleżanek. Co więcej, osiągnęły one możliwości nieaktywnych fizycznie młodych osób z grupy kontrolnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wniosek jest prosty: trzeba będzie wziąć się za trening krzyżowy... trochę za duża jest u mnie dysproporcja pomiędzy rowerem i czymkolwiek innym :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i o to chodzi, to jest największy problem :/ Ja osobiście rozważam basen, ale towarzystwa raczej brak, a jesienią to też średnio bezpieczne dla zdrowia

Share this post


Link to post
Share on other sites

...trochę za duża jest u mnie dysproporcja pomiędzy rowerem i czymkolwiek innym :/

 

Dokladnie wiem o czym mowisz :D

Wykupilem sobie wejsciowke na wiele obiektow sportowych. Niestety sama wejsciowka nie wystarczyla w zwiekszeniu ilosci ruchu :) Dzisiaj jednak obiecuje sobie pojsc na badmintona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mnie ciekawi dlaczego badania zostały przeprowadzone tylko na kobietach ??? Ma to jakieś głębsze znaczenie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

basen zimą niezdrowy??ja tam uwielbiam wyjść na mróz po basenie. a co do osoby towarzyszącej to super jest mieć kogoś, bo samemu to często takie nudne młócenie(nie wspominając o sportach zespołowych)

Share this post


Link to post
Share on other sites

basen zimą niezdrowy??ja tam uwielbiam wyjść na mróz po basenie. a co do osoby towarzyszącej to super jest mieć kogoś, bo samemu to często takie nudne młócenie(nie wspominając o sportach zespołowych)

Z osobą towarzyszącą to chyba do jacuzzi ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

to zależy czy jest na basenie, no i poza tym głupio tak potem śmigać z "namiotem" wśród ludzi(i często dzieci; )dlatego muszę wygrać w lotka i zainstalować sobie jacuzzi w domu :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

to zależy czy jest na basenie, no i poza tym głupio tak potem śmigać z "namiotem" wśród ludzi(i często dzieci; )dlatego muszę wygrać w lotka i zainstalować sobie jacuzzi w domu :)

Dlatego dla sportu jednak lepiej w pojedynkę :D Na basenie ktoś prędzej będzie Ci przeszkadzał, niż pomagał (jak np. na rowerku).

Z namiotem :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można by zapytać, po co przedłużać życie ćwiczeniami, jeżeli traci się na nie dodatkowy czas? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

głupio tak potem śmigać z "namiotem"

W moim wypadku, ulega hibernacji na basenie wiec nie mam tego problemu :D

 

Swoja droga przestalem wlasnie chodzic na basen bo nudno tam jak nie wiem... a nie mam z kim. ehhh

Osoba towarzyszaca albo kompan do treningow to jednak swietna sprawa, zawsze jeden drugiego jakos napedza. Pamietam nie bylo dnia zebym nie uprawial jakiegos sportu, no ale mialem kumpla wiec bylo razniej, potem pojechal do wojska a ja zaroslem brzuchem ehhh, chyba nigdy sie go nie pozbede.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Tomekx2

Jest sporo ćwiczeń, które można wykonać w domu bez dodatkowego sprzętu. Bieganie też nie wymaga wielkich nakładów. Aby utrzymać kondycję maratończyka nie trzeba wydawać co miesiąc pieniędzy na "fitness cluby". Wystarczy tylko chcieć i mieć trochę wyobraźni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cały problem leży w umiejętności zmotywowania siebie do ćwiczeń które nie sprawiają przyjemności - może macie jakiś sposób na to ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacząć od lekkiej, ogólnorozwojowej rozgrzewki. jak się człowiek rozgrzeje, to każdy wysiłek przychodzi jakoś łatwiej :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacząć od

 

najlepiej zacznij od metaamfetaminy albo kokainy... 3 miesiące i 30 kg mniej  :D

 

(przed użyciem poczytaj wikipedię lub skonsultuj się z lekarzem lub psychologiem)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piłka nożna :D sprawia przyjemnośc wielu ludziom.

Z zalet - ten rodzaj wysiłku ma najlepszy wpływ na mięśnie jednocześnie łatwo o motywację.

Z wad - znaczne obciążenia stawów i częste kontuzje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nienawidziłem biegać, ale pewnego wieczoru się zaparłem, wrzuciłem na mp3 dobrą szybką muzykę, i gdy nie słyszałem swojego sapania, to biegło mi się o wiele lepiej (zazwyczaj biegałem w szkole na wfach, gdzie muzyczki nie miałem). Teraz nawet sprawia mi to przyjemność, tylko, że biegam po mieście i stopy trochę bolą. Ale do biegania trzeba wyobraźni, bieganie ciągle tą samą trasą strasznie zniechęca, ja biegnę tam gdzie mi się akurat podoba, dopóki nie chwyci mnie bolesna kolka :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacząć od lekkiej, ogólnorozwojowej rozgrzewki. jak się człowiek rozgrzeje, to każdy wysiłek przychodzi jakoś łatwiej :D

Fakt, tylko najpierw trzeba się zmotywować by wogóle zabrać się za rozgrzewkę  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fakt, tylko najpierw trzeba się zmotywować by wogóle zabrać się za rozgrzewkę  :D

A co do motywacji, ja np. mogę zmotywować się wieczorem do biegania, ale rano? Czytałem, że naczczo organizm znacznie szybciej zaczyna przerabiać tkankę tłuszczową, ale za każdym razem, gdy chciałem rano pobiegać, wychodziło z tego fiasko :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
znacznie szybciej zaczyna przerabiać tkankę tłuszczową

 

W tkance tłuszczowej znajdują się komórki macierzyste, po co ja przerabiać , mogą się przydać w przyszłości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
ćwiczenia na siłowni są takie nudne

Chodziłem jakieś 5 lat temu na siłkę, i muszę przyznać że rzadko kiedy było nudno. Miałem z 15 lat, ogrom ludzi tam poznałem, a przyszedłem samotnie. Fajnie jest, nawet bardzo jak masz jakiś cel. Ja prawdę mówiąc jechałem na treningu siłowym i coraz większe kilogramy wkładałem. To był mój zasadniczy cel. Dosyć często też biegałem i chodziłem na saunę. Bardzo dobrze wspominam ten okres. Miałem nawet niezłe osiągi :D

Wykupilem sobie wejsciowke na wiele obiektow sportowych.

Benefit System? :) Też ją będę miał jeszcze w tym tygodniu (przynajmniej mam taką nadzieje). Mam zamiar ruszyć z pełną parą i wrócić do formy, bo ostatnio ostro się zapuściłem :-\

Niestety sama wejsciowka nie wystarczyla w zwiekszeniu ilosci ruchu

Silna wola najważniejsza. Zaprzyj się. Przygotuj psychicznie, a dasz radę :D

basen zimą niezdrowy??ja tam uwielbiam wyjść na mróz po basenie.

Zdrowy pewnie i jest, ale ja zawsze po w zimie lądowałem w łóżku z temperaturą powyżej 38 stopni na dwa tygodnie.

Można by zapytać, po co przedłużać życie ćwiczeniami, jeżeli traci się na nie dodatkowy czas?

Stracisz rok w całym życiu, zyskasz 15 - 20 + zdrowie do starości (dobrą kondycję.

Zacząć od lekkiej, ogólnorozwojowej rozgrzewki. jak się człowiek rozgrzeje, to każdy wysiłek przychodzi jakoś łatwiej

Ale zacznij, zmotywuj się... cholernie ciężka sprawa :D

najlepiej zacznij od metaamfetaminy albo kokainy... 3 miesiące i 30 kg mniej

Faktycznie zajebiście skuteczne... gorzej jak się uzależnisz, albo nie ograniczysz podczas ćwiczeń.

Ja nienawidziłem biegać, ale pewnego wieczoru się zaparłem, wrzuciłem na mp3 dobrą szybką muzykę, i gdy nie słyszałem swojego sapania, to biegło mi się o wiele lepiej (zazwyczaj biegałem w szkole na wfach, gdzie muzyczki nie miałem).

Na WFach w liceum też biegałem zamiast grać w piłkę. Wyobraź sobie że byłem uważany za outsidera i dziwaka. Może nawet świra.

Biegam czasami, jednak zbyt rzadko, bo nie mam z kim, do tej pory męczylem dwie bliskie mi osoby, ale są tak leniwe, że nie chcą. Samemu nie chce mi się biegać, jak biegam to wieczorem, a samemu wieczorem jest zbyt ponuro.

A co do motywacji, ja np. mogę zmotywować się wieczorem do biegania, ale rano? Czytałem, że naczczo organizm znacznie szybciej zaczyna przerabiać tkankę tłuszczową, ale za każdym razem, gdy chciałem rano pobiegać, wychodziło z tego fiasko

Jakoś łatwiej się zebrać wieczorem.

W czym biegacie? Ja w butach wojskowych, o wiele lepiej się noga wyrabia :P A tak prawdę mówiąc tylko ciężkie buty się nadają do czegokolwiek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W czym biegacie? Ja w butach wojskowych, o wiele lepiej się noga wyrabia :D

Szczególnie ścięgno Achillesa - aż kwiczy z radości :/ to Twój wybór, ale miej świadomość, że niszczysz sobie nogi w ten sposób.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ostatnie badania pokazały, że istnieją 4 podstawowe typy starzenia: metaboliczny, immunologiczny, hepatologiczny (wątrobowy) i nefrytyczny (nerkowy).
      Wiemy, że istnieje trochę markerów klinicznych, np. wysoki cholesterol, które są powszechniejsze w starszej populacji. Chcieliśmy jednak wiedzieć o starzeniu więcej, niż można wyciągnąć z populacyjnych średnich. Co dzieje się z daną osobą podczas starzenia? Nikt nie przyglądał się szczegółowo tej samej osobie w dłuższym czasie - mówi dr Michael Snyder ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Stanforda.
      W ramach najnowszego studium Amerykanie profilowali grupę 43 zdrowych kobiet i mężczyzn w wieku 34-68 lat. Przynajmniej 5-krotnie na przestrzeni 2 lat wykonywano u nich pomiary różnych wskaźników z zakresu biologii molekularnej.
      To właśnie wtedy akademicy stwierdzili, że generalnie ludzie starzeją się wg 4 typów. Starzejący się metabolicznie są, na przykład, bardziej zagrożeni cukrzycą albo wykazują objawy podwyższonego poziomu hemoglobiny glikowanej HbA1C (która powstaje wskutek nieenzymatycznego przyłączenia glukozy do cząsteczki hemoglobiny). Ludzi z typu immunologicznego cechuje z kolei wyższy poziom markerów immunologicznych lub z wiekiem stają się oni bardziej podatni na choroby powiązane z układem odpornościowym. Amerykanie podkreślają, że mogą się też zdarzać typy mieszane.
      Analizując próbki krwi, kału itp., w ciągu 2 lat śledzono poziomy różnych mikroorganizmów i związków, np. białek, metabolitów czy lipidów. Oceniano, jak zmieniały się one z czasem.
      Nasze badanie pozwoliło uchwycić znacznie bardziej złożony obraz starzenia [...]. Byliśmy w stanie stwierdzić, jak konkretni ludzie doświadczają starzenia na poziomie molekularnym. Różnice są dość spore.
      Różnice dotyczą nie tylko przebiegu, ale i tempa starzenia. Snyder dodaje, że czas trwania badań pozwalał na podjęcie ewentualnych działań, tak by zapobiec danym markerom starzenia za pomocą zmiany zachowania.
      Typ starzenia (ang. ageotype) jest nie tylko etykietką; może pomóc konkretnym osobom skupić się na czynnikach ryzyka i znaleźć obszary, w których najprawdopodobniej z biegiem lat pojawią się problemy - dodaje Snyder i wyjaśnia, że by lepiej zrozumieć zachodzące zjawiska, trzeba przeprowadzić kolejne badania na większej liczbie osób i z większą liczbą pomiarów.
      To, że ktoś podpada pod jeden z czterech bądź kilka z 4 wyodrębnionych typów, nie oznacza, że nie starzeje się on także wzdłuż innych szlaków biologicznych. Typ wskazuje na szlaki, w przypadku których markery starzenia są najsilniej zaznaczone.
      Autorzy artykułu z pisma Nature Medicine porównywali także starzenie osób zdrowych i wykazujących insulinooporność. Dotąd nikt tego nie badał. Ogółem stwierdziliśmy znaczące różnice dotyczące ok. 10 cząsteczek. Wiele z nich miało związek z działaniem układu odpornościowego i stanem zapalnym.
      Co ważne, nie u wszystkich z czasem obserwowano wzrost markerów ageotypu. U niektórych występowały spadki markerów, przynajmniej przez krótki okres, gdy zmieniali swoje zachowanie. Ochotnicy nadal się starzeli, ale ogólne tempo, w jakim się to działo, zmniejszało się i w niektórych przypadkach markery starzenia spadały. Naukowcy zauważyli ten fenomen w niewielkiej grupie pacjentów w przypadku garstki ważnych z klinicznego widzenia cząsteczek, np. hemoglobiny glikowanej i kreatyniny.
      W podgrupie tej znaleźli się ludzie, którzy by spowolnić tempo starzenia, wprowadzili zmiany w trybie życia. Wśród tych, u których stwierdzono spadki HbA1C, sporo osób schudło, a jedna zmieniła dietę. Pewni ochotnicy ze spadkami kreatyniny, która wskazuje na funkcję nerek, zażywali statyny. W pozostałych przypadkach nie wiadomo, czemu doszło do spadków markerów. U części badanych nie było oczywistych zmian zachowań, a ekipa nadal dostrzegała spowolnione tempo starzenia w obrębie ich ageotypu. Niektórzy utrzymali wolniejsze od średniej tempo starzenia przez cały okres badania. Jak lub czemu się to udało, nadal pozostaje tajemnicą.
      Snyder nie unika udziału we własnych badaniach. Ostatnio było podobnie. Naukowiec było nieco zawiedziony, że starzeje się w przeciętnym tempie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Związanym z wiekiem spadkom dopływu krwi do mózgu i pogorszeniu pamięci można zapobiegać za pomocą sirolimusa (rapamycyny), leku immunosupresyjnego stosowanego w transplantologii.
      Zespół z Centrum Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Teksańskiego w San Antonio zaczął aplikować szczurom sirolimus, gdy miały 19 miesięcy. Niewielką dawkę leku dodawano do jedzenia do momentu, aż gryzonie skończyły 34 miesiące i były w naprawdę podeszłym wieku.
      [...] Osobniki te osiągnęły sędziwy wiek, ale ich krążenie w mózgu było dokładnie takie samo, jak wtedy, gdy zaczynały terapię - opowiada prof. Veronica Galvan.
      Niepoddawane terapii szczury przechodziły zmiany obserwowane u starszych dorosłych: widoczne były spadki dopływu krwi do mózgu i pogorszenie pamięci. [...] Stare szczury leczone rapamycyną przypominały zaś szczury w średnim wieku z naszego studium - dodaje dr Candice Van Skike.
      Starzenie to najsilniejszy czynnik ryzyka demencji, ekscytująco jest więc stwierdzić, że rapamycyna, substancja znana z wydłużania życia, może też pomóc w zachowaniu integralności krążenia mózgowego i osiągów pamięciowych starszych dorosłych. Obecnie badamy bezpieczeństwo leku u osób z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi (MCI) - wyjaśnia prof. Sudha Seshadri.
      Trzeba podkreślić, że przyglądano się zwykłemu starzeniu. Szczury doświadczały naturalnego spadku możliwości poznawczych, który nie był wymuszony żadnym procesem chorobowym - zaznacza Van Skike.
      Sirolimus należy do inhibitorów mTOR. Szlak mTOR odgrywa istotną rolę w kontroli cyklu komórkowego. Jego aktywacja bierze udział w patogenezie niektórych chorób, a także jak sądzą Amerykanie, napędza utratę synaps i przepływu krwi do mózgu w czasie starzenia. Z tego powodu długotrwałe podawanie rapamycyny szczurom skutkowało ograniczeniem deficytów uczenia i pamięci, zapobiegało zanikowi sprzężenia naczyniowo-nerwowego, a także korzystnie wpływało na perfuzję mózgową.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pamięć pogarsza się z wiekiem, bo mózg przejmuje na siebie większe obciążenie związane z biciem serca. Z upływem czasu duże tętnice sztywnieją, co ostatecznie prowadzi do uszkodzenia naczyń kapilarnych w mózgu. Jak można się domyślić, nie służy to tkankom i sprawnemu przebiegowi procesów poznawczych.
      Proponujemy ciąg wydarzeń, który tłumaczy, w jaki sposób starzenie mózgu i naczyń są ze sobą powiązane - podkreśla prof. Lars Nyberg z Uniwersytetu w Umeå.
      Nyberg i Anders Wåhlin stworzyli model, który rozpoczyna się od bicia serca. Bazuje on na licznych badaniach z ostatnich 5 lat i wyjaśnia, czemu niektóre procesy poznawcze mogą być szczególnie zagrożone.
      Gdy ludzkie ciało się starzeje, duże tętnice, np. aorta, sztywnieją i tracą sporą część zdolności do absorbowania wzrostów ciśnienia generowanych w momencie wyrzutu krwi do tętnic. Pulsacyjne zmiany ciśnienia są więc przenoszone na mniejsze naczynia, między innymi w mózgu. Najdrobniejsze naczynia w mózgu, kapilary, są poddawane zwiększonemu stresowi powodującemu uszkodzenia komórek znajdujących w ścianach naczyń i w ich otoczeniu, a należy pamiętać, że są one ważne dla regulacji mikrokrążenia mózgowego. Jeśli najmniejsze naczynia są uszkodzone, ma to negatywny wpływ na zdolność zwiększania dostaw krwi do mózgu w sytuacji, kiedy mamy sobie poradzić z wymagającymi procesami poznawczymi.
      Wg Szwedów, szczególnie podatną strukturą jest hipokamp, czyli część mózgu odpowiedzialna m.in. z pamięć epizodyczną. Dzieje się tak, bo znajduje się on w pobliżu dużych naczyń i jest stosunkowo wcześnie wystawiany na wpływ zwiększonego obciążenia.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Deterioracja mięśni w starszym wieku nie eliminuje korzystnego wpływu ruchu. Choć mięśnie są mniejsze i w niekoniecznie dobrej kondycji, nadal aktywują szlaki metaboliczne, dzięki którym w mózgu mogą powstawać związki poprawiające nastrój. Wniosek? Warto być aktywnym całe życie.
      Wcześniejsze badania demonstrowały te mechanizmy u młodych zdrowych dorosłych, nie było jednak wiadomo, czy deterioracja mięśni, która towarzyszy starzeniu, nie wyklucza seniorów z grupy osiągającej podobne wywołane ćwiczeniami korzyści - opowiada David Allison z Wydziału Kinezjologii McMaster University.
      Ćwiczenia korzystnie wpływają na nastrój i objawy depresji. Mechanizmy leżące u podłoża tego zjawiska nie są jednak dobrze poznane. Ostatnie dowody wskazują na potencjalny wpływ czynników transkrypcyjnych związanych z mięśniami szkieletowymi na metabolizm tryptofanu, a także na szlak kynureninowy, który jest jednym z torów przemiany tryptofanu w organizmie.
      Szlak kynureninowy prowadzi do powstania w ośrodkowym układzie nerwowym (OUN) neuroaktywnych metabolitów: 3-hydroksykynureniny, kwasu chinolinowego i kwasu kynureninowego (KYNA). W ludzkim organizmie KYNA może ulegać 3 reakcjom: 1) dekarboksylacji do tryptaminy, 2) hydroksylacji do 5-hydroksytryptofanu i 3) rozerwaniu pierścienia indolowego (w ten sposób powstaje kynurenina). Co ważne, tryptamina i 5-hydroksytryptofan przekształcają się w poprawiającą nastrój serotoninę.
      Naukowcy obawiali się, że związana z wiekiem deterioracja mięśni może wpływać na szlak kynureninowy, zwiększając ryzyko depresji. By sprawdzić, czy tak rzeczywiście jest, Kanadyjczycy sprawdzali, czy zwiększenie masy mięśni szkieletowych przekłada się wzrost poziomu czynników transkrypcyjnych i metabolitów związanych ze szlakiem kynureninowym.
      Zebrano grupę zdrowych mężczyzn w wieku 65+. Przeszli oni 12-tygodniowy protokół ćwiczeń; raz w tygodniu odbywali trening przedziałowy o wysokiej intensywności (ang. high intensity interval training, HIIT) na rowerze stacjonarnym, a dwa razy w tygodniu sesje treningu siłowego.
      Akademicy oceniali ekspresję genów czynników transkrypcyjnych w mięśniach szkieletowych, ekspresję aminotransferazy kynureninowej KAT (katalizuje ona reakcję powstawania KYNA w mózgu), a także poziom kynureniny w osoczu.
      Okazało się, że program treningowy znacząco podwyższył ekspresję genów zarówno czynników transkrypcyjnych (PGC1-α, PPARα, PPARᵹ), jak i 4 izoenzymów KAT. Nie wpłynął za to na krążącą kynureninę.
      W świetle uzyskanych wyników bardziej niż sensowne wydaje się wykorzystanie ćwiczeń jako strategii zapobiegania bądź leczenia depresji u seniorów.
      W przyszłości Kanadyjczycy chcieliby sprawdzić, czy za pomocą ćwiczeń można wywołać podobne zmiany biochemiczne u osób z kliniczną depresją.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wielokrotnie mogliśmy się przekonać, że jeśli nie używamy jakichś mięśni, to one zanikają. Jeszcze do niedawna naukowcy sądzili, że wraz z zanikaniem mięśni zanikają też jądra komórek, które je tworzyły. Jednak z najnowszego artykułu opublikowanego we Frontiers in Physiology dowiadujemy się, że jądra komórkowe, które zyskaliśmy podczas treningu, zostają zachowane, nawet jeśli włókna mięśniowe zanikają.
      Te pozostałe jądra działają jak „pamięć” mięśni, dzięki której, gdy wrócimy do treningu, szybciej jesteśmy w stanie mięśnie odzyskać. Naukowcy sądzą, że mechanizm ten ma zapobiegać zbytniej utracie masy mięśniowej w późniejszym wieku, gdy nie jesteśmy już tak aktywni, co w wieku nastoletnim. Wskazuje to również, że łatwo jest przeoczyć sportowca, który oszukuje i wspomaga rozwój mięśni środkami dopingującymi.
      Największe komórki w ciele człowieka, to właśnie komórki mięśniowe. W mięśniach poprzecznie prążkowanych tworzą one syncytia, czyli więlojądrowe komórki powstające poprzez połączeni luźnych komórek jednojądrowych. Syncytia zachowują się jak jedna wielka komórka. Syncytia występują w sercu, kościach czy łożysku. Jednak największe komórki i największe syncytia znajdziemy w naszych mięśniach, mówi profesor Lawrence Schwartz z University of Massachusetts.
      Wzrostowi mięśni towarzyszy dodawanie nowych jąder komórkowych z komórek macierzystych. Pozwala to na zaspokojenie zapotrzebowania rosnących komórek. To doprowadziło do pojawienia się hipotezy, każde jądro kontroluje ściśle zdefiniowaną objętość cytoplazmy, więc gdy masa mięśniowa się zmniejsza, czy to wskutek choroby czy ich nieużywania, zmniejsza się też liczba jąder komórek mięśni, dodaje uczony. Przypuszczenia takie miały o tyle mocne podstawy, że naukowcy badający tkankę mięśniową ulegającą atrofii donosili i obecnych w nich rozpadających się jądrach komórkowych. Dopiero jednak najnowsze techniki badawcze pozwoliły stwierdzić, że te rozpadające się jądra komórkowe nie pochodzą z komórek mięśni, ale z innych komórek, które pojawiły się w przeżywającej problemy tkance mięśniowej.
      Dwa niezależne badania, jedno przeprowadzone na gryzoniach, a drugie na owadach, wykazały, że podczas atrofii włókien mięśniowych nie dochodzi do utraty jąder komórkowych, stwierdza Schwartz w swoim artykule. Niewykluczone, że jądro komórkowe, które pojawiło się w mięśniach, pozostaje w nich na zawsze. Profesor Schwartz nie jest zaskoczony takimi wynikami. Mięśnie ulegają uszkodzeniu podczas intensywnych ćwiczeń, często zachodzą w nich zmiany związane z dostępnością pożywienia i innymi czynnikami środowiskowymi prowadzącymi do atrofii. Nie przetrwałyby długo, gdyby przy każdym takim zdarzeniu traciły jądra komórkowe, stwierdza.
      Skoro więc jądra komórkowe pozostają, to wiemy już, dlaczego łatwo jest odzyskać raz utraconą tkankę mięśniową. Dobrze udokumentowany jest fakt, że jest znacznie łatwiej odzyskać pewien poziom utraconej masy mięśniowej niż ją zbudować od podstaw, nawet jeśli przez długi czas nie ćwiczyliśmy. Innymi słowy, zamiast stwierdzać, że nieużywane mięśnie zanikają, powinniśmy powiedzieć, że nieużywane mięśnie zanikają, dopóki nie zaczniemy ich znowu używać.
      Odkrycie to pokazuje, jak ważne jest zbudowanie masy mięśniowej w młodości. Wówczas jesteśmy bardziej aktywni fizycznie, a wzrost masy mięśniowej jest wspomagany poprzez hormony, większy apetyt i duże zapasy komórek macierzystych. To idealny moment, by zbudować sobie zapas jąder komórkowych w mięśniach. Mogą się one przydać po wielu latach, gdy będziemy potrzebowali szybko nadrobić utraconą masę mięśniową, co pomoże nam w zachowaniu dobrego stanu zdrowia i niezależności w sędziwym wieku.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...