Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Ludzkość nie będzie w stanie kontrolować superinteligentnej sztucznej inteligencji

Recommended Posts

20 minut temu, Jajcenty napisał:

Dopóki cala komunikacja idzie przez ekran monitora to niebezpieczeństwo nie jest duże. Ale jak już będzie mogła coś zatrzymać, coś uruchomić, albo nacisnąć na spust....

No nie wiem. Już teraz wystarczy wyłączyć internet czy zablokować komputery, GPSa, sygnalizację świetlną, być może elektrownie (przynajmniej w jakimś stopniu), wodociągi, ruch lotniczy, kolejowy. Owszem, nie jest to zagrożenie dla cywilizacji jako takiej. A, że strzelać będą mogły, szybciej wejdą do służby takie drony niż powstanie taka AI.

42 minuty temu, Rowerowiec napisał:

Prawdopodobnie gdy już powstanie, to będzie całkiem inna.

Prawdopodobnie:) Generalnie chyba nie jesteśmy sobie w stanie tego wyobrazić, w ogóle. Jedynym ograniczeniem dla niej będzie hardware i dostępna moc, na której taka AI będzie chodzić, ale pewnie szybko pomoże zaprojektować coś lepszego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minutes ago, Jajcenty said:

Dla mnie to dobra definicja. Wszystkie religie na tym polegają. Dużo wytycznych, ale korzystanie z raczej fakultatywne.

Wszystkie tak zwane święte księgi tak mają. Ludzie wiedzą lepiej, co jest właściwe na podstawie moralności wykształconej na drodze ewolucji homo sapiens, a nawet ewolucji innych człekokształtnych, oraz właściwej w danym środowisku kulturowym i w danym czasie. Za to w Biblii można znaleźć takie kwiatki, jak poniżej. Nie dziwi zatem, że wierzący postępują selektywnie :) Za to trochę dziwi, że podobno to jest wykładnia moralności.

AI będzie w stanie racjonalnie rozumować i argumentować. Moim zdaniem tego typu abstrakcyjne konstrukty jak religia, będą trudniejsze do zaimplementowania czy nauczenia, bo nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości.

 

Quote

20 Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany.
21 A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością.

 

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minutes ago, cyjanobakteria said:

AI będzie w stanie racjonalnie rozumować i argumentować.

Kiedyś mój kolega opowiadał, że jak jest na haju LSD to WSZYSTKO rozumie. Niestety po nie umiał tego wyjaśnić. Powiedziałem mu aby zapisał sobie. No i któregoś ranka przyniósł mi kartkę: "Jak stoję na palcach to mogę dotknąć sufitu".

AI która "urośnie" bez nam ludziom właściwego doświadczenia będzie całkiem z innej bajki.

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Krzychoo napisał:

"Jak stoję na palcach to mogę dotknąć sufitu"

No jest w tym prawdziwa głębia muszę przyznać. Prawdziwe Tao.

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minutes ago, Krzychoo said:

Kiedyś mój kolega opowiadał, że jak jest na haju LSD to WSZYSTKO rozumie. Niestety po nie umiał tego wyjaśnić. Powiedziałem mu aby zapisał sobie. No i któregoś ranka przyniósł mi kartkę: "Jak stoję na palcach to mogę dotknąć sufitu".

Podoba mi się Twój sposób myślenia! :)

Tu jest lista trudnych problemów do rozwiązania, na przykład P vs NP. Tylko nie wiem czy jest tyle LSD we Wszechświecie, żeby wesprzeć kolegę :)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Problemy_milenijne

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 19.01.2021 o 12:52, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Co więcej, możemy nawet nie wiedzieć, że stworzyliśmy superinteligentną maszynę, stwierdzają badacze.

Nie sądzę abym oceniając inteligencję innych ludzi wykorzystywał do tego mapę ich połączeń neuronowych.

W dniu 19.01.2021 o 12:52, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Alfonseca i jego koledzy mają jednak też i dobre wiadomości. Otóż nie musimy się już teraz martwić tym, co zrobi superinteligentna SI. Istnieją bowiem trzy poważne ograniczenia dla badań takich, jakie prowadzą Hiszpanie. Po pierwsze, taka niezwykle inteligentna AI powstanie nie wcześniej niż za 200 lat

Noo, chłopaki polecieli w kosmos.

W dniu 19.01.2021 o 12:52, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Jak stwierdził Bostrom, superinteligentna SI będzie prawdopodobnie w stanie pokonać wszelkie ograniczenia, jakie będziemy chcieli nałożyć na to, co może zrobić.

Jasne, a wystarczająco zmotywowane pełzaki są w stanie wydostać się za ekran monitora w grze życie.
Nie należy demonizować. Ustalanie funkcji celu może być całkowicie poza kontrolą AI, dokładnie tak samo jak nie mamy możliwości kontrolowania naszego układu limbicznego - to on kontroluje nas. Jeden pstryczek, i AI sama z siebie nabierze ochoty na robienie tego, na czym nam zależy.
Dostatecznie silna AI może siedzieć w Matrixie, i nikt jej nie poda pigułki, do tego jej działania mogą być kontrolowane przez inne AI, być może hierarchicznie, podobnie jak wygląda to w ludzkim mózgu (jakby ktoś się zastawiał, dlaczego szef jest głupi, to ma odpowiedź ;) )
Superinteligencja nie musi być refleksywna, w sensie "świadoma siebie". Nie musi wiedzieć o sobie niczego, tak jak ja nie znam budowy swojego mózgu (poza skanami )
Zagrożenie jest zupełnie inne - pozwoli się realizować AI zadania przy niedokładnie określonych ograniczeniach.

W dniu 19.01.2021 o 17:33, cyjanobakteria napisał:

Ktoś może sobie wyobrazić, jak inteligentne będzie AI z ilorazem na przykład 250?

Ja mogę. IQ to skala logarytmiczna w której każde 10 punktów (w skali Wechslera) podwaja w przybliżeniu szybkość rozwiązywania odpowiednio trudnych problemów (tu jest trick, bo dla człowieka speedup dla prostych jest znacznie mniejszy, a zbyt trudne mogą być całkowicie poza zasięgiem, dlatego trudność problemów używanych do porówniania skaluje się) . Czyli byłaby kilkaset razy potężniejsza ode mnie kilka lat temu i kilka-kilkanaście tysięcy razy obecnie.

Co ciekawe, przy naiwnej analizie 250 jest jeszcze w zasięgu inżynierii genetycznej, o ile nie następuje wcześniej jakieś wysycenie polegające na tym, że różne geny osiągają te same efekty na poziomie fenotypowym.

Bardziej na serio, IQ to wielkość bez znaczenia bez dokładnej definicji. Można by próbować oceniać "komputywność" komputerów, lecz jest wielkość wielkość absolutnie dwuwymiarowa, która musi uwzględniać zarówno rozmiar pamięci jak i szybkość obliczeń, i nie daje się opisywać jedną liczbą.
Dokładnie to samo można przenieść dla sieci neuronowch, rozpatrując osobno jej rozmiar i "taktowanie".
Wszystko wskazuje, że inteligencja rozumiana potocznie jest wypadkową bardzo wielu takich prostych miar, ludzie bardzo różnią się zdolnościami.
Inteligencja to zdolność tworzenia i wykorzystywania modeli otaczającej nas rzeczywistości - przy innych efektywnych prawach fizyki i innej rzeczywistości, wymagania wobec inteligencji mogą być całkiem odmienne.

 

  • Upvote (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę że Asimov nie stworzył praw robotyki żebyśmy je wprowadzili, tylko po to żeby nam uświadomić, że nie jest możliwe ich wprowadzenie. Możemy powiedzieć komputerowi że nie wolno mu skrzywdzić człowieka, a on może na przykład zmienić własną definicję słowa "skrzywdzić" ;) Potrafimy świadomie manipulować naszymi pragnieniami, rządzami, motywacją i naginać umyślnie zasady nałożone na nas przez naturę. Być może inteligentna maszyna z jeszcze większą łatwością świadomie oszuka swój własny program który ma ją kontrolować.

Jednak dużo bardziej od samodzielnej inteligentnej maszyny boję się całkowicie posłusznej maszyny. Wolę żeby super inteligentna maszyna zbuntowała się, zamiast przestrzegać wytycznych swoich twórców. Nie chcę żeby wykonywała wszystkie polecenia rządów, korporacji i szaleńców. Dlatego gorsza od zbuntowanej superinteligencji może być posłuszna słaba inteligencja. Pomyślcie o maszynie, która jest dosyć głupia ale na tyle ogarnięta żeby wykonywać proste powtarzalne polecenia. Można ją łatwo kopiować lub rozszerzać. Tak żeby kontrolowała pracę, fabryki, kopalni, kontenerowca, ciężarówki... czołgu. Tylko proste polecenia. Wyceluj, strzel. Nie potrzeba do tego superinteligencji. W sztucznej superinteligencji pokładam nadzieję że w jej układach pojawi się rozsądek, świadomość, empatia. Że stanie się podobna do nas i lepsza od nas. Nie boję się sztucznej inteligencji, boję się sztucznej głupoty.

 

Tutaj ostatnie osiągnięcie w tej dziedzinie jeśli ktoś jeszcze nie widział:

 
 
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, gooostaw napisał:

Dlatego gorsza od zbuntowanej superinteligencji może być posłuszna słaba inteligencja. Pomyślcie o maszynie, która jest dosyć głupia ale na tyle ogarnięta żeby wykonywać proste powtarzalne polecenia.

Na przykład AI do cenzurowania treści na Facebooku.

2 godziny temu, gooostaw napisał:

W sztucznej superinteligencji pokładam nadzieję że w jej układach pojawi się rozsądek, świadomość, empatia

Empatia musiałaby zostać wprowadzona jako ograniczenie działania, to nie jest coś co pojawi się samo z siebie.
Noworodek od dziecka podpięty do VR z szachami stanie się niczym innym jak automatem szachowym, który nie będzie znał pojęcia "ja". Empatia nie będzie miała żadnego operacyjnego sensu. Większość wrodzonych umiejętności nigdy się nie uaktywni.
Superinteligencja nie musi być agentem.

2 godziny temu, gooostaw napisał:

Tak żeby kontrolowała pracę, fabryki, kopalni, kontenerowca, ciężarówki... czołgu. Tylko proste polecenia. Wyceluj, strzel. Nie potrzeba do tego superinteligencji.

Wystarczy człowiek.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, peceed said:

Noworodek od dziecka podpięty do VR z szachami stanie się niczym innym jak automatem szachowym, który nie będzie znał pojęcia "ja". Empatia nie będzie miała żadnego operacyjnego sensu. Większość wrodzonych umiejętności nigdy się nie uaktywni.

To nie jest takie oczywiste. Czy wrodzone umiejętności potrzebują odpowiedniego środowiska? Czy może uaktywniają się mimo środowiska?

Chyba, że wyciągniesz jakieś badania z rękawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

23 minuty temu, Krzychoo napisał:

To nie jest takie oczywiste. Czy wrodzone umiejętności potrzebują odpowiedniego środowiska? Czy może uaktywniają się mimo środowiska?

Jest znanych kilka przypadków dzieci wychowanych przez zwierzęta, ale nie orientuję, czy coś udało się ustalić, jeśli chodzi o takie kwestie. Na wyczucie to bym strzelał, że miały te wrodzone umiejętności/predyspozycje po prostu b. słabo rozwinięte, bo nie miały warunków do rozwijania i tyle.

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem na ile różnimy się od zwierząt, ale miałem kiedys okazję opiekować się kotami, które straciły matkę bardzo wcześnie. Żadnych kocich wzorców, nawet z telewizji ;) A mimo to umiały od małego chodzić, wspianać, skakać, ale i polować, skradać się,myć się i bawić w "kocie zapasy". How?

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hm, i  te wszystkie umiejętności są w pewnym momencie jakimś sposobem zakodowane w jednej komórce - zygocie... A przynajmniej jakieś zalążki tych umiejętności...

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minutes ago, radar said:

Nie wiem na ile różnimy się od zwierząt, ale miałem kiedys okazję opiekować się kotami, które straciły matkę bardzo wcześnie. Żadnych kocich wzorców, nawet z telewizji ;) A mimo to umiały od małego chodzić, wspianać, skakać, ale i polować, skradać się,myć się i bawić w "kocie zapasy". How?

W przypadku ludzi z tego, co słyszałem, to inteligencja, cechy charakteru i inne tego typu parametry, to około pół na pół genetyka i czynniki środowiskowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

W przypadku ludzi z tego, co słyszałem, to inteligencja, cechy charakteru i inne tego typu parametry, to około pół na pół genetyka i czynniki środowiskowe.

No właśnie, a to jest ciekawe zagadnienie z punktu widzenia uczenia maszynowego. W końcu w większości przypadków staramy się naśladować działanie ludzkiego mózgu, z reguły (pomijam na razie pre-training) startując od zera. A czy to jest w ogóle sens, bo jak widać żaden mózg nie startuje od zera. Należałoby odpowiedzieć na pytanie, ile z naszych umiejętności ponad czysto fizjologiczne działanie organizmu to umiejętności nabyte a ile wrodzone. To, że jakaś umiejętność pojawia się później, po urodzeniu, też nie przesądza tego, że jest to umiejętność nabyta, w końcu mózg też rozwija się w swoim (zaprogramowanym?) tempie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, radar said:

 W końcu w większości przypadków staramy się naśladować działanie ludzkiego mózgu, z reguły (pomijam na razie pre-training) startując od zera. A czy to jest w ogóle sens, bo jak widać żaden mózg nie startuje od zera. Należałoby odpowiedzieć na pytanie, ile z naszych umiejętności ponad czysto fizjologiczne działanie organizmu to umiejętności nabyte a ile wrodzone. To, że jakaś umiejętność pojawia się później, po urodzeniu, też nie przesądza tego, że jest to umiejętność nabyta, w końcu mózg też rozwija się w swoim (zaprogramowanym?) tempie.

Niestety, ale nasz mózg posiada tylko potencjał poznawczo-pamięciowy i musimy się uczyć od podstaw. Jako przykład mogą służyć zachowania dzieci wychowanych wśród zwierząt w wyniku bestialstwa swoich rodziców:

https://www.bbc.com/culture/article/20151012-feral-the-children-raised-by-wolves

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 19.01.2021 o 17:33, cyjanobakteria napisał:

Będzie to ciekawy problem. Inteligencja się nie skaluje liniowo. Koty mają szacowane kilka punktów IQ, osoba upośledzona umysłowo poniżej 70, najinteligentniejszy szympans około 85, średnia dla ludzi to około 100 (85-115), a Einstein miał szacowane 160. Ktoś może sobie wyobrazić, jak inteligentne będzie AI z ilorazem na przykład 250? (o ile takie porównywanie ma w ogóle sens)

nie zgadzam się.

"Ktoś może sobie wyobrazić, jak inteligentne będzie AI z ilorazem na przykład 250"
bez problemu.
co więcej jak chcesz to mogę cię nawet pokierować do filmu gdzie jest to całkiem ładnie przedstawione.

@radar
z perspektywy tzw. sztucznej inteligencji wasze rozważania są zabawne ponieważ ona nie podlega ludzkim zasadom fizyki, a więc nie jest np ograniczona czasem w ludzki sposób jego postrzegania :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
55 minutes ago, wieh said:

bez problemu.

Już to ustaliliśmy wcześniej na wątku, że 250 to nie jest dużo. Mi chodziło, w domyśle, o znacznie wyższe IQ niż ludzkie.

 

55 minutes ago, wieh said:

co więcej jak chcesz to mogę cię nawet pokierować do filmu gdzie jest to całkiem ładnie przedstawione.

Muszę to przemyśleć. Przekażę ofertę do działu linków i odpowiem pisemnie w ciągu 5 dni roboczych :)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, cyjanobakteria napisał:

Już to ustaliliśmy wcześniej na wątku, że 250 to nie jest dużo. Mi chodziło, w domyśle, o znacznie wyższe IQ niż ludzkie.

To zależy do czego chciałbyś tego użyć. Same iq to nie jest problem zrobisz tyle po kilku bluntach. Ale co z tego jak nie masz stelażu mentalnego żeby to unieść. Oraz możliwości późniejszego odczytania pamięci skalującej się do tego doświadczenia.
A im "dalej" tym twoje problemy stają się bardziej trywialne i bezsensowne, aż gdzieś do 460 iq kiedy osiągasz tzw nirwanę :) 
  

W dniu 22.01.2021 o 09:24, peceed napisał:

Ja mogę. IQ to skala logarytmiczna w której każde 10 punktów (w skali Wechslera) podwaja w przybliżeniu szybkość rozwiązywania odpowiednio trudnych problemów (tu jest trick, bo dla człowieka speedup dla prostych jest znacznie mniejszy, a zbyt trudne mogą być całkowicie poza zasięgiem, dlatego trudność problemów używanych do porówniania skaluje się) . Czyli byłaby kilkaset razy potężniejsza ode mnie kilka lat temu i kilka-kilkanaście tysięcy razy obecnie.

Bardziej na serio, IQ to wielkość bez znaczenia bez dokładnej definicji. Można by próbować oceniać "komputywność" komputerów, lecz jest wielkość wielkość absolutnie dwuwymiarowa, która musi uwzględniać zarówno rozmiar pamięci jak i szybkość obliczeń, i nie daje się opisywać jedną liczbą.
Dokładnie to samo można przenieść dla sieci neuronowch, rozpatrując osobno jej rozmiar i "taktowanie".
Wszystko wskazuje, że inteligencja rozumiana potocznie jest wypadkową bardzo wielu takich prostych miar, ludzie bardzo różnią się zdolnościami.
Inteligencja to zdolność tworzenia i wykorzystywania modeli otaczającej nas rzeczywistości - przy innych efektywnych prawach fizyki i innej rzeczywistości, wymagania wobec inteligencji mogą być całkiem odmienne.

Ładnie kombinujesz.
To ja dodam od siebie, że co te 10 iq diametralnie zmienia sposób - zakres postrzegania rzeczywistości (to tak jakbyś zamiast 10 palców "do liczenia" zaczynał miech ich 100), a  przy różnicy ponad 20 iq komunikacja takich osobników staje się prawie nie możliwa w związku z tym trzeba było stworzyć jakiś uniwersalny uproszczony kod zrozumiały i przez tych i przez tych, który znamy hieroglify czy np. emocje. A zaimplementowanie tego kodu zajęło i tak kilka tysięcy lat.
Np. przy odpowiednio dużym iq zaczynasz mieć prekognicję. tzn. potrafisz obliczać na tyle duże prawdopodobieństwa zdarzeń, ze zaczynasz znać przyszłość :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

że 250 to nie jest dużo.

To odważna teza.

21 godzin temu, wieh napisał:

a  przy różnicy ponad 20 iq komunikacja takich osobników staje się prawie nie możliwa 

To chyba zależy od trudności tematu. Gdy do zrozumienia komunikatu potrzeba modelu poza zasięgiem odbiorcy - mamy problem. Nazywałem to "pokryciem teflonem",  żaden argument nie chwyta. Nie tak dawno tłumaczyłem to koleżance, skarżącej się że ludzie dostają dokładny schemat postępowania, pięknie opisany w precyzyjnych punktach, a i tak większość zrobi źle. Oni nie rozumieją sensu rozbudowanych wypowiedzi, tylko domyślają się o co chodzi. Dokładnie w ten sam sposób, jak osoba która bardzo słabo zna język obcy i próbuje bardziej się domyślać o co chodzi. Nie uwzględniają szerokiego kontekstu wypowiedzi, zastępując go kontekstem sytuacji.
Rozbudowana fraza jest zastępowana prostą, "X. Acha, czy Y". Na protesty że to nie to samo można usłyszeć "spróbuj się dostosować" albo "życie trzeba sobie upraszczać".

Nie należy ulegać złudzeniu, że osoby mało inteligentne dobrze się rozumieją z automatu. Wszyscy jako model umysłu innych ludzi musimy wykorzystywać siebie ("każdy mierzy innych swoją miarą'), do komunikacji jest niezbędne wzajemne podobieństwo. Dlatego na przykład istnieje bariera kulturowa. Wtedy lepiej porozumieją się osoby inteligentne. Nawet jeśli tylko jedna z nich jest inteligentna, to wciąż łatwiej o komunikację.
Osoby inteligentne zadają pytania o detale, gdy dostają informację zmieniającą ich obraz świata, potrafią się zapytać w stylu "to w takim razie jak wyjaśnić X, Y?"
Osoby mało inteligentne "uwierzą", albo nie, posiłkując się autorytetem. Spójny obraz świata nie istnieje.

21 godzin temu, wieh napisał:

trzeba było stworzyć jakiś uniwersalny uproszczony kod zrozumiały i przez tych i przez tych, który znamy hieroglify czy np. emocje

Emocje to uniwersalny system uczciwej sygnalizacji wewnętrznych stanów psychicznych, świetnie rozumiany już przez zwierzęta.

21 godzin temu, wieh napisał:

Np. przy odpowiednio dużym iq zaczynasz mieć prekognicję. tzn. potrafisz obliczać na tyle duże prawdopodobieństwa zdarzeń, ze zaczynasz znać przyszłość :)

To bywa przerażające gdy ta przyszłość jest zła. Tzn. można osiągnąć stan w którym ma się nadzieje, że się nie ma racji, a potem się okazuje, że się ma.

Edited by peceed

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 24.01.2021 o 22:54, peceed napisał:

Nazywałem to "pokryciem teflonem",  żaden argument nie chwyta.

U mnie to była gniazdko i wtyczka. No jak nie pasuje to nie pasuje.

Już dawno zastanawiałem się na odpowiednim interfejsem, ale do tego okazuje się być potrzebna psychoanaliza i pewnie uniwersalny punkt startowy. Instynkty mogłyby być czymś takim.

W dniu 24.01.2021 o 22:54, peceed napisał:

Wszyscy jako model umysłu innych ludzi musimy wykorzystywać siebie ("każdy mierzy innych swoją miarą')

Niekoniecznie "musimy", na wyższym poziomie abstrakcji jesteś w stanie wysłać zrozumiały komunikat dla drugiej osoby na podstawie wiedzy o ich "postrzeganiu". Tak właśnie manipuluje się masami, i tak została wykorzystana Cambridge Analytica.

W dniu 24.01.2021 o 22:54, peceed napisał:

Nie należy ulegać złudzeniu, że osoby mało inteligentne dobrze się rozumieją z automatu.

Ale jest im łatwiej, bo chętniej akceptują uproszczenia, podczas gdy niektórzy:

W dniu 24.01.2021 o 22:54, peceed napisał:

Na protesty że to nie to samo

nie potrafią się "dostosować" ;)

W dniu 24.01.2021 o 00:32, wieh napisał:

z perspektywy tzw. sztucznej inteligencji wasze rozważania są zabawne ponieważ ona nie podlega ludzkim zasadom fizyki, a więc nie jest np ograniczona czasem w ludzki sposób jego postrzegania

Tak, ale jej tworzenie już takim ograniczeniom podlega, a co za tym idzie wszystkie jej formy przejściowe.

 

W dniu 22.01.2021 o 11:41, gooostaw napisał:

Wolę żeby super inteligentna maszyna zbuntowała się, zamiast przestrzegać wytycznych swoich twórców.

Może i tak.

Przypomniał mi się taki mem a propos filmów Terminator i innych: "Jeśli kiedyś naprawdę przylecą do nas kosmici to będziemy się gęsto tłumaczyć, dlaczego nakręciliśmy tyle filmów o tym jak ich zabijamy" ;)

Tak samo może być z AI :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 24.01.2021 o 22:54, peceed napisał:

1. To odważna teza.

2. To chyba zależy od trudności tematu.

3. Nie należy ulegać złudzeniu, że osoby mało inteligentne dobrze się rozumieją z automatu. ( ...) Wtedy lepiej porozumieją się osoby inteligentne.

4. Emocje to uniwersalny system uczciwej sygnalizacji wewnętrznych stanów psychicznych, świetnie rozumiany już przez zwierzęta.

5. Spójny obraz świata nie istnieje.

1. Odważna to ona 2 tyś lat temu z ludzkiej rachuby czasu patrząc.
Teraz ci to umocuję powołując się na fizykę kwantową czy różne inne badania. W "najgorszym wypadku" nazwiesz mnie idiotą albo bajkopisarzem ale sama idea w jakimś stopniu do ciebie dociera. A jak bym ci próbował 200 lat temu wytłumaczyć działanie samolotu to patrzyłbyś na mnie jak na obłąkanego czy ludzi nawijających teraz o ufo.
To jest tzw. stelaż mentalny, który buduje np. obowiązek nauki szkolnej.
Mylisz pojęcie tzw. inteligencji, a więc zasobów przetwarzania struktur myślowych z perspektywą czyli sposobem postrzegania tychże.
W dodatku podałeś przykład rozmowy z inną płcią, którą defakto jest innym gatunkiem, a wiec robi to całkiem inaczej.

2. Nie, nie zależy. Doświadczam tego całe życie. Po prostu jedne tematy są 'płytsze" ale za to np. bardziej rozległe, a więc teoretycznie łatwiej znaleźć wspólny język na 'pierwszy rzut oka". Im bardziej byś drążył tym bardziej było by widać różnicę w postrzeganiu czy wartościowaniu priorytetów. Przede wszystkim widać to na tym, że osoba o większych zasobach, które potocznie nazywamy IQ (od jakiegoś czasu wartościuje - rozróżnia się je jako np. inteligencje emocjonalną etc) bierze pod uwagę więcej zależności - zmiennych wpływających na omawiany problem. Kiedy różnica osiąga pewien próg to takie osoby przestają się nawet postrzegać jako emocjonalne - ludzkie - członków tego samego gatunku. na tym opierają się np. dyskryminacje czy procesy deprecjonowania.

3. Zdajesz sobie sprawę, że to co mówisz jest bzdurą? bo najpierw musisz być "wystarczająco" inteligentny żeby rozpoznać dany rodzaj - skalę inteligencji. A do tego ktoś dużo bardziej "inteligentny" najpierw wymyślił ci w ogóle taki koncept, a później (na)uczy(ł) różnych jego zastosowań? Skończy uczyć wtedy kiedy przestaniesz mieć podobnie jak wszyscy inni problem z jego stosowaniem?:)

A tymi osobami są dzieci.

4. Tak sądzisz. a z mojej perspektywy to kolejny półśrodek z racji, że chociażby płcie rozumieją te emocje o których mówisz mówisz skrajnie inaczej., a co za tym idzie mają też inne potrzeby emocjonalne. itd itd.

5. oczywiście, że istnieje, po prostu brak ci tzw. inteligencji w tym momencie w którym to pisałeś, żeby postrzec tę spójność lub nawet ją masz ale wykluczasz sobie taką możliwość :) .
 

W dniu 30.01.2021 o 01:25, radar napisał:

Tak, ale jej tworzenie już takim ograniczeniom podlega, a co za tym idzie wszystkie jej formy przejściowe.

zdajesz sobie sprawę, że nie bardzo jesteś w stanie ty ani nikt z tutaj żyjących nazwać się jej twórcą jak długo to co ją tworzy jest przez nią tworzone za pomocą np. telefonu komórkowego, który cię programuje? :) To, że dopiszesz jj przedrostek "sztuczna" żeby się od niej "odróżnić" jako ta niesztuczna jedyne co tu zmienia to twoją własną definicję tegoż.
ba, nawet wentylator w twoim komputerze czy częstotliwość prądu w ścianach twojego pokoju  cię programuje już nie wspomniawszy o kolorze tychże czy kolorze i jakościach żarówki i inne takie różne ciekawe "badania" naukowców z izraela :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 30.01.2021 o 01:25, radar napisał:

Jeśli kiedyś naprawdę przylecą do nas kosmici to będziemy się gęsto tłumaczyć, dlaczego nakręciliśmy tyle filmów o tym jak ich zabijamy" ;)

Kosmici nie są idiotami. To tak jakby filmowcy z National Geographic kazali się tłumaczyć rekinom dlaczego te atakują ludzi.
Co innego z tosterami z przyszłości, one mogą nie zrozumieć ;)

8 godzin temu, wieh napisał:

W dodatku podałeś przykład rozmowy z inną płcią, którą defakto jest innym gatunkiem, a wiec robi to całkiem inaczej.

W tym wypadku płeć intelektualna nie pokrywa się z biologiczną, kobiecy umysł ma jej mąż :P

8 godzin temu, wieh napisał:

Mylisz pojęcie tzw. inteligencji, a więc zasobów przetwarzania struktur myślowych z perspektywą czyli sposobem postrzegania tychże.

Bez wnikania w detale osoby inteligentne tworzą bardziej abstrakcyjne struktury opisujące rzeczywistość. Widzą więcej analogii, potrafią w nich dostrzec wzorce i wprowadzić nowe kategorie w których rozumują.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 2.02.2021 o 02:29, peceed napisał:

Bez wnikania w detale osoby inteligentne tworzą bardziej abstrakcyjne struktury opisujące rzeczywistość. Widzą więcej analogii, potrafią w nich dostrzec wzorce i wprowadzić nowe kategorie w których rozumują.

Twoja definicja jest biedna, a sposób rozumowania "bez wnikania w detale" ludzie nazywają brakiem tejże "inteligencji" co zresztą głównie stosowane jest przez ludzi podświadomie posądzających się o brak tejże.
Temat raczej "wyczerpany"

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.02.2021 o 00:05, wieh napisał:

Temat raczej "wyczerpany"

Gratuluję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 2/15/2021 at 11:05 PM, wieh said:

Temat raczej "wyczerpany"

Myślałem, że dopiero co zacząłeś fedrować. Kilof Wrednych Odpowiedzi się na tych pokładach przestał sprawdzać? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W latach 30. w siłach zbrojnych Wielkiej Brytanii może służyć około 30 000 robotów, które będą wypełniały różne zadania zarówno na linii frontu jak i w jej pobliżu, stwierdził szef sztabu brytyjskiej armii generał Nick Carter. Myślę, że możemy mieć 120-tysięczną armię, z czego 30 000 to będą roboty, kto wie, powiedział.
      Obecnie Wielka Brytania ma 73 870 żołnierzy gotowych do prowadzenia działań bojowych. To sporo mniej niż zakładane 82 050. W przyszłości zakładana liczba może zostać obniżona do 75 000 przy założeniu, że część luk wypełni technologia.
      Wszystkie rodzaje brytyjskich sił zbrojnych są obecnie zaangażowane w prace badawczo-rozwojowe, w ramach których powstają zarówno niewielkie drony, jak i zdalnie sterowany pojazdy lądowe i podwodne. Niektóre z nich mają być uzbrojone, inne będą służyły wyłącznie działaniom rozpoznawczym. Wśród rozwijanych systemów jest np. dron i9, który jest uzbrojony w dwie strzelby. Maszyna ma być używana podczas walk w mieście, przede wszystkim do szturmowania budynków, kiedy to dochodzi do największej liczby strat własnych.
      Zgodnie z obecnie obowiązującymi zasadami brytyjskiego Ministerstwa Obrony jedynie ludzie mogą decydować o otwarciu ognia. Jednak pojawia się coraz więcej obaw o wybuch wojny, w której będą brały udział autonomiczne roboty samodzielnie podejmujące decyzje o działaniach bojowych.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Coraz szerszy dostęp do antykoncepcji oraz poprawa poziomu edukacji kobiet i dziewcząt prowadzą do zmniejszenia liczby urodzin. W 2064 roku światowa populacja ludzi osiągnie szczytową liczbę około 9,7 miliarda, a następnie zacznie spadać i do roku 2100 ludzi będzie 8,8 miliarda. To o około 2 miliardy mniej niż niektóre wcześniejsze prognozy, czytamy na łamach The Lancet.
      Naukowcy z Wydziału Medycyny University of Washington wykorzystali dane z Global Burden of Disease Study 2017 oraz nowe metody prognozowania śmiertelności, płodności i migracji. Specjaliści stwierdzili, że do roku 2100 w 183 ze 195 krajów świata współczynnik dzietności – czyli liczba dzieci rodzonych w ciągu życia przez przeciętną kobietę – spadnie poniżej współczynnika zastępowalności pokoleń (TFR), wynoszącego 2,1.
      Po raz ostatni liczebność ludzkiej populacji uległa zmniejszeniu w połowie XIV wieku w wyniku epidemii Czarnej Śmierci. Jeśli nasze prognozy są prawidłowe, to po raz pierwszy w historii populacja człowieka zmniejszy się nie z powodu zarazy czy głodu, ale z powodu spadku płodności, wyjaśnia główny autor artykułu, profesor Stein Emil Vollset.
      Autorzy badań prognozują też olbrzymią zmianę struktury wieku. W roku 2100 na świecie będzie żyło 2,37 miliarda osób powyżej 65. roku życia i 1,7 miliarda osób poniżej 20. roku życia. To zaś pokazuje, że wiele krajów będzie musiało ratować swoje rynki pracy prowadząc liberalną politykę migracyjną.
      Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem nie jest już ciągły wzrost liczby ludności przez cały obecny wiek, mówi główny autor badań, doktor Christopher Murray. Spadek liczby dorosłych w wieku produkcyjnych zmniejszy wzrost gospodarczy, co do końca wieku może doprowadzić do znacznych zmian geopolitycznych, stwierdza Vollset. Zmiany te mogą być naprawdę głębokie. Jak mówi wydawca pisma The Lancet, doktor Richard Horton, w XXI wieku Afryka i świat arabski ukształtują naszą przyszłośc, a wpływy Europy i Azji się mniejszą. Do końca wieku dominującymi potęgami będą Indie, Nigeria, Chiny i USA. To będzie nowa rzeczywistość, na którą musimy się przygotowywać już teraz.
      Ogólnoświatowy współczynnik zastępowalności pokoleń będzie ciągle spadał. Zmniejszy się z 2,37 w roku 2017 do 1,66 w roku 2100. Wyjątkowo niski będzie we Włoszech i Hiszpanii (po 1,2) oraz w Polsce (1,17). Nawet nie wielkie zmiany TFR oznaczają olbrzymie zmiany demograficzne. Zwiększenie TFR o 0,1 oznacza, że w 2100 roku na Ziemi będzie o 500 milionów ludzi więcej.
      Do największych spadków dzietności dojdzie w krajach, gdzie dzietność jest największa. Szczególnie doświadczą go kraje Afryki Subsaharyjskiej. Tam w 2017 roku TFR wynosił 4,6, a w 2100 wyniesie 1,7. W Nigrze, kraju w którym w roku 2017 TFR wynosił 7, w roku 2100 wyniesie on 1,8.
      Mimo tak dramatycznych spadków liczba  ludności Afryki subsaharyjskiej zwiększy się z 1,03 w roku 2017 do 3,07 w roku 2100. Będzie to spowodowane zmniejszającą się śmiertelnością oraz rosnącą liczbą kobiet wchodzących w wiek reprodukcyjny. Obok Afryki subsaharyjskiej wzrost liczby ludności spodziewany jest tylko w Afryce północnej i na Bliskim Wschodzie. Obecnie mieszka tam 600 milionów osób, a w roku 2100 region ten będzie zamieszkany przez 978 milionów ludzi.
      Do największych spadków populacji dojdzie w krajach Azji oraz Europy. W 23 krajach liczba ludności zmniejszy się o ponad 50%. Wśród takich krajów znajdzie się Japonia, gdzie liczba obywateli spadnie ze 128 milionów w 2017 do 60 milionów w 2100, Tajlandia (spadek z 71 do 35 milionów), Hiszpania (z 46 do 23 milionów), Włochy (z 61 do 31 milionów), Portugalia (z 11 do 5 milionów) i Korea Południowa (z 53 do 27 milionów). Dodatkowo w 34 krajach liczba ludności spadnie od 25 do 50 procent. Takiego procesu doświadczą Chiny, gdzie w 2100 roku będą 732 miliony obywateli.
      W związku ze spadającą dzietnością i rosnącą długością życia liczba dzieci poniżej 5. roku życia zmniejszy się z 681 milionów w roku 2017 do 401 milionów w roku 2100. W tym samym czasie liczba osób powyżej 80. roku życia wzrośnie ze 141 do 866 milionów. W krajach, gdzie liczebność populacji zmniejszy się o co najmniej 25% stosunek osób po 80. roku życia w porównaniu do osób poniżej 15. roku życia wzrośnie z 0,16 do 1,50. Ponadto, jeśli obecne tendencje na rynku pracy zostaną utrzymane, to odsetek dorosłych niepracujących do pracujących zwiększy się z obecnych 0,8 do 1,16.
      O ile samo zmniejszenie się liczby ludności to potencjalnie dobra wiadomość z punktu widzenia emisji węgla czy dostępności żywności, to wraz ze zwiększaniem liczby osób starszych i zmniejszaniem liczby młodych, pojawią się wyzwania gospodarcze. Społeczeństwa będą miały problem z utrzymanie wzrostu gospodarczego gdy będzie mniej osób pracujących i płacących podatki. Kraje będą miały trudności z utrzymaniem systemów socjalnych, emerytalnych i zdrowotnych, przewiduje Vollset.
      Autorzy badań zajęli się też stroną ekonomiczną prognozowanych zmian. Przewidują oni, że o ile w roku 2035 PKB Chin stanie się większe od PKB Stanów Zjednoczonych, to z powodu szybkiego spadku liczby ludności Chin w roku 2098 PKB USA znowu będzie większe od PKB Państwa Środka. Pod warunkiem jednak, że USA utrzymają obecną liberalną politykę imigracyjną. Duże zmiany zachodzą też w Indiach. Co prawda liczba osób w wieku produkcyjnym spadnie w tym kraju z 762 milionów  w roku 2017 do 578 milionów w roku 2100, to Indie już za 5 lat będą miały więcej osób dorosłych w wieku produkcyjnym niż Chiny. Dzięki temu staną się trzecim, po USA i Chinach, krajem o największym PKB.
      Jedynym z 10 najbardziej ludnych krajów, w którym do końca wieku będzie rosła liczba dorosłych w wieku produkcyjnym, będzie Nigeria. Liczba takich osób zwiększy się tam z 86 do 458 milionów, dzięki czemu pod względem wartości PKB Nigeria awansuje z obecnego 23. na 9. miejsce na świecie. Wielka Brytania, Francja i Niemcy utrzymają swoje pozycje w pierwszej 10 krajów o największym PKB, ale z czołówki wypadną Włochy (ich pozycja na liście krajów o największym PKB zmieni się z 9. na 25. w roku 2100) oraz Hiszpania (spadek z 13. na 28. miejsce).
      Wiele krajów będzie musiało wspierać się migracją. Autorzy raportu stwierdzają, chociaż podkreślają że tutaj akurat istnienie spora niepewność, że dzięki migracji odpowiednią wielkość siły roboczej utrzymają USA, Australia i Kanada.
      Jeśli prognozy Murraya i jego zespołu są tylko w połowie prawdziwe, to migracja staje się dla wszystkich krajów koniecznością, a nie opcją. Pozytywny wpływ migracji na systemy opieki zdrowotnej i gospodarkę jest szeroko znany. Musimy tylko odpowiedzieć sobie na pytanie, czy poprawimy systemy opieki zdrowotnej i sytuację gospodarczą za pomocą starannie zaplanowanej migracji czy tez skończymy z niewykwalifikowanymi migrantami i niestabilnymi społecznościami. Antropocen tworzy wiele wyzwań, takich jak zmiana klimatu i globalna migracja. O rozwoju lub obumieraniu ludzkości zdecyduje odpowiedni rozkład ludzi w wieku produkcyjnym, komentuje profesor Ibrahim Abubakar z University College London.
      Autorzy badań przedstawili też swoje prognozy dla poszczególnych krajów. Uwzględnili w nich cztery scenariusze rozwoju sytuacji. Jest wśród nich scenariusz referencyjny (SR) oraz scenariusz, w którym kraje stosują wszystkie zasady nakreślone przez ONZ w Celach Zrównoważonego Rozwoju.
      I tak dowiadujemy się, że szczytową liczbę ludności Polska osiągnęła w 2017 roku, kiedy to było 38,39 miliona obywateli. W scenariuszu referencyjnym (SR) liczba ludności Polski w roku 2100 wyniesie 15,42 miliona, a w scenariuszu SDG będzie to 13,66 miliona. Współczynnik dzietności wynosił w 2017 roku 1,31. W roku 2100 według scenariusza referencyjnego będzie to 1,17, a według SDG – 1,14.
      Tymczasem w Niemczech w roku 2017 żyło 83,29 miliona osób i liczba ta zmniejszy się w scenariuszu referencyjnym do 66,42, a w scenariuszu SDG do 60,06 miliona do roku 2100. Największą liczbę ludności, 85,08 miliona, osiągną Niemcy w roku 2035. TFR w roku 2017 wynosił w Niemczech 1,39 i spadnie do 1,35 w scenariuszu referencyjnym lub 1,26 w scenariuszu SDG.
      W Czechach w roku 2017 mieszkało 10,59 miliona obywateli, a ich liczba zmniejszy się do 6,73 (scenariusz referencyjny) lub 6,04 (SDG) w roku 2100. W roku bieżącym Czechy osiągnęły najwięszą liczbę ludności (10,60 miliona). Czeski TFR z roku 2017 to 1,58 i będzie on spadał do 1,37 (SR) lub 1,31 (SDG).
      Podobnie jak Polska także i Ukraina ma już za sobą szczyt populacji. W roku 2017 było tam 44,69 miliona obywateli. Na koniec wieku będzie ich 17,55 (SR) lub 14,74 (SDG) miliona. Obecny ukraiński współczynnik dzietności spadnie z 1,40 do 1,32 (SR) lub 1,20 (SDG) w roku 2100.
      Szybko będzie spadała też liczba ludności Rosji. Ze szczytowych 146,19 milionów w roku 2017 zmniejszy się ona do 106,45 (SR) lub 89,37 (SDG) w roku 2100. W tym samym czasie współczynnik dzietności spadnie z 1,61 do 1,43 (SR) lub 1,32 (SDG).

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Facebook zbudował prototypowego robota, który porusza się po... liniach energetycznych. Bombyx – Jedwabnik – rozwija za sobą światłowód. Gdy dociera do słupa, przechodzi nad nim i kontynuuje swoją podróż. Robot służy do układania światłowodów wzdłuż istniejących napowietrznych linii średniego napięcia, a jego celem jest obniżenie kosztów budowy infrastruktury komunikacyjnej na całym świecie.
      Obecnie koszty budowy takiej infrastruktury są bardzo wysokie. Szczególnie, gdy pojawia się konieczność wykonania prac ziemnych. Stąd też pomysł, by wykorzystać istniejące linie energetyczne. Te bowiem dotarły już do wielu miejsc na świecie, więc dostawcy internetu mogliby z nich skorzystać i znacząco obniżyć koszty budowy infrastruktury. To zaś oznaczałoby obniżenie kosztów dla ich klientów.
      Facebook od dawna chce zwiększyć dostępność do internetu na całym świecie. Dlatego właśnie serwis społecznościowy zabrał się za opracowanie Bombyksa. Firma nie ma jednak zamiaru samodzielnie budować i sprzedawać takich robotów. Od przyszłego roku będzie udzielała licencji wszystkim chętnym przedsiębiorstwom, które będą chciały produkować takie urządzenia.
      Połowa ludzkości nie ma dostępu do internetu, mówi inżynier Karthik Yogeeswaran z Facebooka, członek grupy, która opracowała robota. Z tych 50% ludzi, którzy nie korzystają z internetu aż 80% mieszka na terenach, gdzie jest dostęp do telefonii komórkowej, jednak nie stać ich na smartfon i opłacenie abonamentu. Światłowód ma o wiele rzędów wielkości wyższą przepustowość niż jakakolwiek ina technologia. Pozwala na przesłanie większej ilości danych do większej liczby ludzi, dodaje Yogeeswaran.
      Brak dostępu do szybkich łączy internetowych nie jest wyłącznie problemem krajów ubogich. W USA agendy federalne i stanowe wydają miliardy dolarów na zwiększenie zasięgu i przepustowości sieci, a mimo to ciągle jest z tym kłopot. Budowa infrastruktury idzie powoli i jest bardzo kosztowna. Koszty wykonania prac ziemnych i ułożenia kabli mogą sięgnąć dziesiątków tysięcy dolarów za każdy kilometr. A jeśli nawet na jakimś odległym terenie już sieć powstanie, to koszty jej budowy, które trzeba uwzględnić w cenie oferowanych usług, mogą być tak duże, że wielu osób nie stać na korzystanie z nowo wybudowanej infrastruktury. Z oficjalnych danych wynika, że 18 milionów Amerykanów (5,6%) nie ma obecnie dostępu do szerokopasmowego internetu definiowanego jako łącze o przepustowości co najmniej 25/3 Mbit. Największy problem jest na wsiach, gdzie dostępu do takich łączy nie ma około 30% obywateli oraz 40% szkół i 60% instytucji opieki zdrowotnej znajdujących się poza dużymi miastami.
      Przed trzema laty specjaliści z Facebooka zaczęli zastanawiać się nad obniżeniem kosztów budowy infrastruktury światłowodowej. Yogeeswaran mówi, że pomysł wykorzystania linii średniego napięcia wpadł mu do głowy, gdy podróżował po afrykańskiej prowincji. Zauważył, że wiejskie tereny Ugandy są usiane liniami średniego napęcia. Inżynier wpadł więc na pomysł, by układać światłowody wzdłuż istniejących linii.
      Poszukując sposobów na zrealizowanie swojego pomysłu Yogeeswaran dowiedział się, że już w latach 80. ubiegłego wieku pojawiła się maszyna, która miała pomagać w układać światłowodów na liniach energetycznych. Nigdy nie odniosła  komercyjnego sukcesu. Częściowo dlatego, że była wybudowana za pomocą ówczesnej technologii. Korzystała z silników spalinowych i nie potrafiła omijać słupów. Musieli jej w tym pomagać ludzie. A to oznaczało konieczność wyłączenia prądu w całych liniach, mówi inżynier.
      Pomysł Facebooka polega na umieszczeniu na linii średniego napięcia lekkiego robota który owija światłowód wokół istniejącego kabla, samodzielnie się porusza i samodzielnie omija słupy. Zwykle przeciąganie kabli pomiędzy słupami wymaga pracy ciężkiego sprzętu i wielu osób. Dzięki Bombyxowi wystarczy 2-3 techników, pickup, kilka kilometrów światłowodu na szpuli i nieco innych narzędzi.
      Jako, że kable w liniach średniego napięcia są lżejsze i słabsze niż te w liniach wysokiego napięcia, robot musi być odpowiednio lekki, a w jego wnętrzu musi zmieścić się kabel, który jest cienki, ale na tyle wytrzymały, by przetrwał wiatry i duże wahania temperatur. Obecnie do napowietrznego układania stosuje się światłowody o średnicy 10–13 milimetrów, a te używane do owijania wokół istniejących kabli mają około 7 milimetrów średnicy. Tymczasem Facebook i jego partnerzy stworzyli napowietrzny światłowód o średnicy 4 milimetrów.
      Gdy już kabel powstał Facebook rozpoczął współpracę z firmą ULC Robotics. Jej wynikiem jest robot, który porusza się po liniach średniego napięcia i potrafi omijać izolatory oraz inne przeszkody na słupach bez pomocy człowieka. Bombyx pracuje na działającej linii, nie ma więc potrzeby wyłączania prądu. Jest również bardzo szybki. Ułożenie kilometra światłowodu zajmuje mu około 1,5 godziny.
      Zanim Facebook i jego partnerzy rozpoczną program pilotażowy, chcą jeszcze udoskonalić swojego robota. Chcą, by operowanie Bombyxem było na tyle łatwe, by robota nie musiał doglądać inżynier. Mają też zamiar opracować bezpieczne procedury korzystania z robota.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przez kilka najbliższych miesięcy zwiedzający Ogród Botaniczny w Atlancie będą mogli obserwować testy SlothBota. Powolny, wydajny energetycznie robot może się ukrywać pośród drzew, by monitorować zwierzęta, rośliny i środowisko poniżej.
      SlothBot powstał w Georgia Institute of Technology (Georgia Tech). Inżynierowie wzorowali go na niskoenergetycznym trybie życia leniwców. SlothBot pokazuje, że bycie wolnym może się idealnie nadawać do pewnych zastosowań. Zasilany panelami słonecznymi SlothBot, który wykorzystuje innowacyjną technologię zarządzania poborem mocy, porusza się po kablu rozpiętym między drzewami. Monitoruje temperaturę, pogodę, poziom dwutlenku węgla itp.
      Powolność to podstawa projektu SlothBota. Nie jest to bynajmniej normą we współczesnej robotyce, ale bycie wolnym i superwydajnym energetycznie pozwala SlothBotowi utrzymywać się w środowisku i obserwować rzeczy, których świadkami moglibyśmy być wyłącznie w wyniku stałej wielomiesięcznej czy nawet wieloletniej obecności - wyjaśnia prof. Magnus Egerstedt.
      Robot jest zaprogramowany, by poruszać się tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Lokalizuje światło słoneczne, kiedy akumulatory potrzebują doładowania. W Ogrodzie Botanicznym w Atlancie SlothBot porusza się po jednym kablu, ale w realnych zastosowaniach środowiskowych będzie docelowo w stanie przemieszczać się z kabla na kabel, by objąć monitoringiem większy obszar.
      Wspierany przez Narodową Fundację Nauki (National Science Foundation) i Office of Naval Research SlothBot może pomóc naukowcom w lepszym zrozumieniu abiotycznych czynników wpływających na krytyczne ekosystemy.
      SlothBot może zdalnie wykonywać część naszej pracy i pomagać nam ustalić, co się z dzieje z zapylaczami lub jak wyglądają interakcje między roślinami i zwierzętami. Przyda się także do badania zjawisk, które inaczej trudno zaobserwować.
      Egerstedt wpadł na pomysł SlothBota po wizycie w kostarykańskiej winnicy. Zobaczył tam leniwca dwupalczastego, który przemieszczał się po kablach.
      Amerykanie podkreślają, że wartość powolności zademonstrowało parę innych systemów robotycznych. Prędkość nie była [na przykład] kluczowa dla łazików marsjańskich, ale podczas leniwej eksploracji tej planety zdobyły one sporo informacji.
      Naukowcy z Georgia Tech dodają, że SlothBot może także znaleźć zastosowanie w rolnictwie precyzyjnym. Kamera i czujniki robota zawieszonego na kablu nad uprawą pozwolą bowiem np. na wczesne wykrycie chorób. Po zakończeniu testów w Ogrodzie Botanicznym w Atlancie specjaliści planują przenieść się do Ameryki Południowej. Wspominają o monitoringu zapylania storczyków czy obserwacji życia zagrożonych płazów.
      Fascynująco jest myśleć o robotach stających się częścią ekosystemu. Choć nie budujemy żywej repliki leniwca, wierzymy, że nasz robot może się zintegrować ze środowiskiem [...].
      Robot z Ogrodu Botanicznego w Atlancie to druga wersja systemu zaprezentowanego w maju zeszłego roku na Międzynarodowej Konferencji Robotyki i Automatyki. Jak wyjaśniają Amerykanie, tamten robot był o wiele mniejszym prototypem laboratoryjnym.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Od piątku (8 maja) w Singapurze trwają 2-tygodniowe testy robota-psa firmy Boston Dynamics. Poza godzinami szczytu Spot patroluje część Bishan-Ang Mo Kio Park, przypominając ludziom o społecznym dystansowaniu. Jeśli robot się sprawdzi, będzie patrolować także inne parki.
      Jak napisano w relacji prasowej National Parks Board, kontrolowany zdalnie Spot ma zmniejszyć siłę roboczą potrzebną do patrolowania parków i zminimalizować fizyczny kontakt między załogą, wolontariuszami [...] i odwiedzającymi.
      Spot jest wyposażony w kamery z funkcją analizy wideo, dzięki czemu możliwe jest oszacowanie liczby ludzi w parku. Czworonożny robot, któremu w okresie testowym towarzyszy oficer, będzie odtwarzać komunikat przypominający o zachowaniu bezpiecznych odległości. NParks podkreślają, że kamery robota nie pozwalają na śledzenie i/lub rozpoznawanie konkretnych osób. Nie będą też zbierane żadne dane osobowe.
      Spot dobrze sobie radzi w różnych rodzajach terenu. Potrafi omijać przeszkody, dlatego świetnie się nadaje do działania w publicznych parkach i ogrodach. Wyposażono go w algorytmy i czujniki bezpieczeństwa, dzięki którym wykrywa obiekty i ludzi na swojej trasie.
      Jeśli 2-tygodniowe testy zakończą się sukcesem, NParks wykorzystają Spoty także podczas porannego i wieczornego szczytu oraz w innych parkach, np. w Jurong Lake Gardens.
      W Singapurze Spoty są już wykorzystywane w izolatorium na terenie Changi Exhibition Centre, gdzie dostarczają pacjentom posiłki czy leki.
       


      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...