Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Domowa fuzja jądrowa. 12-latek najmłodszą osobą, która przeprowadziła reakcję termojądrową

Recommended Posts

Jackson Oswalt jest oficjalnie – czego dowodzi wpis do Księgi rekordów Guinnessa 2021 – najmłodszą osobą w historii, która przeprowadziła fuzję jądrową. Mieszkaniec Memphis w stanie Tennessee dokonał tego na kilka godzin przed swoimi... 13. urodzinami.

Osiągnięcie nastolatka zostało zweryfikowane przez Fusor.net, The Open Source Fusor Research Consortium oraz Richarda Hulla, który zajmuje się fuzją jądrową i prowadzi listę naukowców-amatorów, którzy przeprowadzili fuzję jądrową w domu.

Jackson zainteresował się fuzją w wieku 12 lat, gdy przeczytał o niej w internecie. Zainteresowała go też postać Taylora Wilsona, samouka w dziedzinie fizyki jądrowej, który przeprowadził fuzję w wieku 14 lat. W końcu nastolatek postanowił samodzielnie zbudować fuzor. Samodzielnie zaprojektował i zbudował odpowiednie urządzenie, fuzor, i połączył w nim dwa atomy deuteru.

Młody człowiek przyznaje, że czasami ogarniało go zwątpienie, a rodzina i przyjaciele nie do końca rozumieli, co robi i jak planuje przeprowadzić syntezę jądrowa w domu. W końcu jednak się udało i wydane na fuzor 10 000 dolarów nie poszło na marne. Dnia 19 stycznia 2018 roku na kilka godzin przed swoimi 13 urodzinami Oswalt wykorzystał napięcie 50 000 woltów i połączył dwa atomy deuteru. Kolejne miesiące zajęło mu sprawdzanie wszystkiego i potwierdzanie swojego osiągnięcia. Musiał czekać kolejne miesiące, zanim wyniki jego pracy zostały niezależnie zweryfikowane.

Obecnie Jackson ma 15 lat i – jak sam przyznaje – nie ma już tyle czasu co kiedyś. Rozgląda się jednak za kolejnym ambitnym celem naukowym do osiągnięcia.

 


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze w takiej sytuacji myślę: Polska to jest wielki kraj. 50 lat budowy elektrowni atomowej - bez sukcesu i dalej istnieje.

Potrzebujemy takich młodych osób w Ira... znaczy w Izraelu :D

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Młody człowiek przyznaje, że czasami ogarniało go zwątpienie, a rodzina i przyjaciele nie do końca rozumieli, co robi

-Jackson! złaź natychmiast na dół! naleśniki stygną!

-ale mamo! fuzje właśnie robię!

-złaź!, pobawisz się po obiedzie!

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, cyjanobakteria napisał:

Kupiłam pączki (ang. donuts) ;)

Fuzor to jednak coś innego niż tokomak. Chyba że nie zrozumiałem żartu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może zaoszczędzili na prądzie? Na pewno nie zaoszczędzili na stabilnej fuzji, ale może domownicy i sąsiedzi świecą w nocy od promieniowania neutronowego ;)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej nie muszą oszczędzać. Zdaje się, że inwestują w syna - posyłają go na tenisa, a teraz robią z niego celebrytę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakie to jest osiągnięcie 12 latka, skoro zrobił to za pomocą kupionego fuzora? To teraz taki fuzor kupi 10 latek (znaczy się rodzice mu kupią) i za chwilę ten "rekord" zostanie pobity.

- Tato kup mi fuzor...
- A co to jest?
- Takie coś do łączenia wodoru w hel.
- OK, masz tu 50tys.$ i sobie kup, tylko nie wydaj od razu wszystkiego na głupoty.
- Dobrze tato.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Sławko napisał:

Jakie to jest osiągnięcie 12 latka, skoro zrobił to za pomocą kupionego fuzora?

to mi się kłóci z:

W dniu 13.10.2020 o 20:22, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Samodzielnie zaprojektował i zbudował odpowiednie urządzenie, fuzor, i połączył w nim dwa atomy deuteru.

Powstaje pytanie czy można kupić fuzor, na Amazonie nie znalazłem, a z własnym startupem może być problem, bo sporo patentów jest do obejścia : https://en.wikipedia.org/wiki/Fusor

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znalazł instrukcję w internecie na stronie poświęconej fuzji (poważnie) z listą potrzebnych części, rodzice mu kupili cały ten złom na amazonie i ebayu, poskładał to do kupy, dokonał fuzji, zebrał dane, które później zweryfikował facet prowadzący stronę z tą instrukcją. Tada.

A i jeszcze musieli się śpieszyć, żeby rekord pobić, bo to jakoś niedługo przed urodzinami sobie rodzinka wykombinowała, że zrobią z syna rekordzistę :E

Edited by nantaniel

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, nantaniel napisał:

Znalazł instrukcję w internecie na stronie poświęconej fuzji (poważnie) z listą potrzebnych części, rodzice mu kupili cały ten złom na amazonie i ebayu, poskładał to do kupy, dokonał fuzji, zebrał dane, które później zweryfikował facet prowadzący stronę z tą instrukcją. Tada.

niemniej dobrze rokuje jak dzieciak ma ciekawe zainteresowania. 99% innych Jankesów czy też Polaków mających na zbyciu te 50k po prostu kupi dzieciakowi quada i komputer gamingowy za kilka k$.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno stare fuzory na e-baju latają za bezcen. Pilot Pryx sprzedawał. Ale ostatnio jeden wybuchł, bo fuzja nie była na zimno tylko na gorąco i NASA zakazała tego typy eksperymentów. Od niedawna mogą się odbywać tylko po niewidocznej stronie Księżyca, żeby promieniowanie szło w kosmos, a nie szkodziło na Ziemi. Wiecie, ekologia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 14.10.2020 o 22:25, nantaniel napisał:

poskładał to do kupy

Z całym szacunkiem, ale wątpię aby zrobił to sam. Miał do pomocy kogoś, kto dobrze wiedział co robi i kogoś kto go intensywnie szkolił. Przy takiej pomocy, można z niejednego dzieciaka zrobić "naukowca".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Sławko napisał:

Z całym szacunkiem, ale wątpię aby zrobił to sam

A trudne to jest? Mam 5 latka, jak zacznę teraz to może pobiję tego 12 latka (i tak to się pewnie kula ;) )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Sławko napisał:

Z całym szacunkiem, ale wątpię aby zrobił to sam. Miał do pomocy kogoś, kto dobrze wiedział co robi i kogoś kto go intensywnie szkolił. Przy takiej pomocy, można z niejednego dzieciaka zrobić "naukowca".

Nie no, jasne, że nie zrobił tego sam. Cała ta historyjka jest dęta :D

6 minut temu, Afordancja napisał:

A trudne to jest? Mam 5 latka, jak zacznę teraz to może pobiję tego 12 latka (i tak to się pewnie kula ;) ) 

Bardziej drogie niż trudne.

Edited by nantaniel
  • Thanks (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Afordancja napisał:

jak zacznę teraz to może pobiję tego 12 latka

Jak Ty zaczniesz teraz, to może tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Sławko napisał:

Jak Ty zaczniesz teraz, to może tak.

No siebie miałem na myśli, bo jak wytłumaczę (i "pomogę" złożyć), ale myślę, że w miarę ogarnięty jestem więc bym raczej zdążył. (Oczywiście tego nie zrobię, bo nie jestem zwolennikiem używania dzieci do bicia rekordów)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Rozpoczęcie fuzji jądrowej jest bardzo trudne. Wymaga ono zastosowania wielkich sił, które wymuszą na jądrach lekkich pierwiastków, jak np. wodór i hel, by się połączyły. Na Ziemi potrzebujemy do tego olbrzymich i kosztownych urządzeń. Badacze z NASA zaprezentowali właśnie metodę rozpoczęcia fuzji bez potrzeby budowy tokamaka czy stellaratora. Opracowana przez nich technika może stać się potencjalnym źródłem energii dla przyszłych misji w głębokim kosmosie.
      Metoda, nazwana fuzją w sieci krystalicznej, została opisana na łamach Physical Review C. Eksperci wykorzystali erb i tytan. Pod dużym ciśnieniem wprowadzili doń deuter. Metal zatrzymuje go do czasu, aż pierwiastek będzie potrzebny do przeprowadzenia fuzji.
      Podczas ładowania deuterem, sieć krystaliczna metalu pęka, by zrobić miejsce na deuter, wyjaśnia Theresa Benyo, fizyk analityczna, która stoi na czele zespołu badawczego. Otrzymujemy rodzaj proszku. Tak przygotowany metal jest gotowy do przeprowadzenia następnego kroku – pokonania bariery kulombowskiej, czyli sił elektrostatycznych uniemożliwiających jądrom deuteru, deuteronom, zbliżenie się do siebie.
      Aby do tego doszło konieczna jest specyficzna sekwencja zderzeń cząstek. W akceleratorze elektrony uderzają w barierę z wolframu. Powstają wysokoenergetyczne fotony które są kierowane w stronę próbki naładowanej deuterem. Gdy foton trafia w deuteron, ten zostaje podzielony na proton i neutron. Neutron uderza zaś w kolejny deuteron, przyspieszając go. W wyniku tego procesu mamy więc deuteron, który porusza się na tyle szybko, by pokonać barierę kulombowską i połączyć z innym deuteronem.
      Kluczem do sukcesu jest tutaj zjawisko ekranowania elektronów. Nawet bardzo energetyczne deuterony mogą nie być w stanie pokonać bariery kulombowskiej i do fuzji nie dojdzie. Tutaj z pomocą przychodzi sieć krystaliczna metalu. Elektrony w sieci krystalicznej tworzą rodzaj ekranu wokół stacjonarnego deuteronu, mówi Benyo. Ujemny ładunek elektronów powoduje, że otoczony przez nie deuteron (o ładunku dodatnim) jest chroniony przez odpychaniem przez drugi deuteron (również o ładunku dodatnim), dopóki oba jądra nie znajdą się bardzo blisko. Dzięki temu do fuzji może dojść.
      Naukowcy z NASA dowiedli nie tylko możliwości przeprowadzenia w ten sposób fuzji atomów deuteru, ale zaobserwowali też proces Oppenheimera-Philipsa. To rodzaj reakcji jądrowej indukowanej deuteronem. Czasem, zamiast połączyć się z innym deuteronem, jądro deuteru zderza się z atomem w sieci krystalicznej albo tworząc izotop, ale zmieniając atom w inny pierwiastek. Okazało się, że w wyniku tej reakcji również powstaje energia, którą można wykorzystać.
      Nie uzyskaliśmy zimnej fuzji, podkreśla fizyk Lawrence Forsley. To, co udało się uzyskać, jest gorącą fuzją, ale przeprowadzoną w inny niż dotychczas sposób.
      Fuzja w sieci krystalicznej zachodzi początkowo w niższej temperaturze i przy niższym ciśnieniu niż w tokamaku, stwierdza Benyo. Uczona mówi, że gdy po przeprowadzeniu eksperymentu próbka była bardzo gorąca. Jej temperatura częściowo pochodzi z samej fuzji, a częściowo od wysokoenergetycznych fotonów.
      Przed ekspertami z NASA jeszcze wiele pracy. Po tym, jak dowiedli, że można w ten sposób przeprowadzać fuzję, muszą udoskonalić cały proces tak, by był on bardziej wydajny i by zachodziło więcej reakcji. Gdy łączą się dwa deuterony powstaje albo proton i tryt albo hel-3 i neutron. W tym drugim przypadku neutron może uderzyć w inny deuteron, rozpędzić go i podtrzymać reakcję. Naukowcy pracują na tym, by uzyskać bardziej przewidywalną i podtrzymującą się reakcję.
      Benyo mówi, że ostatecznym celem jej zespołu jest stworzenie systemu do zasilania pojazdów kosmicznych za pomocą fuzji w strukturze krystalicznej. Taki system przydałby się tam, gdzie np. nie można korzystać z energii słonecznej. A to, co można wykorzystać w kosmosie może też być wykorzystane na Ziemi.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przed dwoma dniami odbyła się oficjalna uroczystość, podczas której zainaugurowano montaż reaktora termojądrowego, tokamaka ITER. Dziesięć lat po rozpoczęciu budowy projekt ITER wszedł w decydującą fazę. W miesiącach poprzedzających niedawną uroczystość do Francji dostarczono główne elementy tokamaka, w tym cewki toroidalne – jedna Europy i dwie z Japonii. Kilka dni przed uroczystością z Korei dotarła pierwsza część komory próżniowej.
      Rozpoczynamy montaż ITER. To historyczny moment. Mija sto lat od chwili, gdy naukowcy zrozumieli, że Słońce i gwiazdy są zasilane przez fuzję jądrową, i sześć dekad od czasu, gdy w Związku Radzieckim zbudowano pierwszy tokamak. [...] Musimy jak najszybciej zastąpić paliwa kopalne [...] Posuwamy się do przodu tak szybko, jak to możliwe, mówił dyrektor generalny ITER, Bernard Bigot.
      ITER ma być urządzeniem badawczym. Największym dotychczas zbudowanym tokamakiem i pierwszym, w którym uzyskany zostanie dodatni bilans energetyczny. Naukowcy od kilkudziesięciu lat pracują nad fuzją termojądrową, ale dopiero niedawno udało się uzyskać z takiej reakcji więcej energii niż w nią włożono. Dokonali tego w 2013 roku specjaliści z amerykańskiego National Ignition Facility.
      Z fuzją termojądrową wiązane są olbrzymie nadzieje na uzyskanie źródła naprawdę czystej bezpiecznej energii. Różnica pomiędzy reaktorem fuzyjnym, a standardowym reaktorem atomowym polega na tym, że w reaktorze atomowym energię uzyskuje się z rozpadu ciężkich izotopów radioaktywnych. Zaś w elektrowni termojądrowej ma ona powstawać w wyniku łączenia się lekkich izotopów wodoru. Proces ten, podobny do procesów zachodzących w gwiazdach, niesie ze sobą dwie olbrzymie korzyści.
      Po pierwsze w reaktorze termojądrowym nie może zajść niekontrolowana reakcja łańcuchowa, podobna do tej, jaka zaszła w Czarnobylu. Po drugie, nie powstają tam odpady radioaktywne, które trzeba by przez tysiące lat przechowywać w specjalnych bezpiecznych warunkach.
      Fuzja jądrowa ma olbrzymi potencjał. Z 1 grama wodoru i trytu można teoretycznie uzyskać tyle energii, co ze spalenia 80 000 ton ropy naftowej. Deuter i tryt są łatwo dostępnymi, powszechnie występującymi na Ziemi pierwiastkami. ITAR zaś posłuży to badań i stworzenia technologii, które pozwolą na zbudowanie komercyjnych elektrowni fuzyjnych. Obecnie przewiduje się, że pierwszy zapłon ITER nastąpi w 2025 roku, a 10 lat później rozpoczną się regularne prace z kontrolowaną syntezą termojądrową.
      Obecnie przewiduje się, że pierwsze komercyjne elektrownie termojądrowe powstaną w latach 50. obecnego wieku.
      Uczestnikami projektu ITER są Unia Europejska, Chiny, Indie, Japonia, Korea Południowa, Rosja i Stany Zjednoczone. UE pokrywa 45,4% kosztów projektu, a pozostałe koszty są po równo (po 9,1%) podzielone pomiędzy resztę członków.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      DELO, firma z Bawarii produkująca kleje przemysłowe, ustanowiła nowy rekord Guinnessa. Za pomocą 12 g kleju stworzonego specjalnie na tę okazję na godzinę zawieszono metr nad ziemią ważącą 17,5 t ciężarówkę.
      Podczas widowiskowej akcji Niemcy wykorzystali dźwig przemysłowy i 4 aluminiowe cylindry o średnicy puszki na napoje, które do każdego z czterech kół pojazdu przyklejono za pomocą 3 g odpornego na bardzo wysokie temperatury DELO MONOPOX.
      DELO zdecydowało się na próbę bicia rekordu, by udowodnić, że oferowane przez firmę kleje cechują się nie tylko dużą szybkością wiązania i wszechstronnością, a i imponującą wytrzymałością.
      Wydarzeniu kibicowało ok. 600 pracowników DELO i 2 lokalnych polityków. Zgodnie z wymogami Księgi, klej nie mógł być dostępny w handlu, a obszar klejenia nie powinien przekraczać 40 cm2. Ciężar miał wisieć metr nad ziemią przez godzinę (czas mierzono za pomocą stoperów działających z dokładnością do 1/100 s).
      Poprzedni rekord ciężaru utrzymanego nad ziemią dzięki klejowi wynosił 16,3 t, co oznacza, że zespół z Niemiec poprawił go aż o 7%. Uzyskany obszar klejenia wynosił 39,8 cm2, a siła działająca na przednie połączenia - 43,1 N/mm2.
      Na stronie internetowej DELO można też przeczytać, że w 2013 r. do podniesienia 16,3 t nie wykorzystano de facto kleju strukturalnego, ale stopiony polieteroeteroketon (ang. polyether ether ketone, PEEK).
      Pierwszy rekord w tej kategorii ustanowiono w 2007 r. Niewiele brakowało, a nic by z tego nie wyszło, gdyż przy pierwszym podejściu przytwierdzony klejem uniwersalnym 3,9-t pikap spadł po minucie na ziemię. Powiodła się dopiero 2. próba.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy, a wśród nich Polacy, opracowali nowy, bardzo odporny na promieniowanie materiał. Może on zrewolucjonizować projektowanie elementów konstrukcyjnych w reaktorach syntezy termojądrowej.
      W pracach międzynarodowego zespołu, których wyniki przedstawiono w prestiżowym czasopiśmie Science Advances, uczestniczyła grupa ekspertów pod kierunkiem dra inż. Jana Wróbla z Politechniki Warszawskiej. Prace polskich badaczy sfinansowane zostały z programu HOMING Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (FNP).
      Naukowcy mierzyli się z jednym z głównych problemów technologicznych związanych z energetyką jądrową. Polega on na tym, że materiały konstrukcyjne pod wpływem napromieniowania ulegają niszczeniu. Rozwiązaniem problemu może być zastosowanie tzw. stopów o wysokiej entropii, czyli o dużym stopniu nieuporządkowania atomów. Jest to nowa klasa materiałów, składających się z czterech lub więcej składników o podobnym stężeniu. Stopione ze sobą składniki mają wyjątkową mikrostrukturę i unikalne właściwości – czytamy w informacji przesłanej PAP przez FNP.
      Jak wynika z najnowszych badań opublikowanych w czasopiśmie Science Advances, stop o wysokiej entropii W-Ta-Cr-V (wolfram, tantal, chrom, wanad) jest niezwykle odporny na promieniowanie i zachowuje znakomite właściwości mechaniczne. Z tego względu materiał ten jest atrakcyjnym kandydatem do zastosowań w elementach konstrukcyjnych przyszłych reaktorów jądrowych lub syntezy termojądrowej.
      Publikacja jest efektem międzynarodowej współpracy naukowców z Wydziału Inżynierii Materiałowej Politechniki Warszawskiej z naukowcami z Los Alamos National Laboratory, Argonne National Laboratory i Pacific Northwest National Laboratory w USA oraz z Culham Centre for Fusion Energy w Anglii.
      Badacze próbowali zrozumieć, w jaki sposób uporządkowanie atomowe oraz podstawowe właściwości stopów zależą od stężeń poszczególnych pierwiastków oraz od temperatury. Grupa dr. inż. Jana Wróbla wyjaśniła, dlaczego w stopie wydzielają się fazy o zwiększonej zawartości atomów wanadu i chromu.
      Ze względu na olbrzymią liczbę możliwych kombinacji, zarówno doboru pierwiastków jak i ich stężeń, eksperymentalne przebadanie wszystkich kombinacji stopów nie było możliwe. Dlatego polscy naukowcy stworzyli model teoretyczny. Połączył on metody obliczeniowe oparte na mechanice kwantowej z metodami statystycznymi.
      Stworzony przez mój zespół model (...) wykazał, że w stopie W-Ta-Cr-V występuje silna tendencja do przyciągania pomiędzy atomami V i Cr, które jest przyczyną wydzielania faz V-Cr obserwowanych eksperymentalnie przez naszych współpracowników z USA. Co więcej, symulacje komputerowe przeprowadzane systematycznie w szerokim zakresie stężeń i temperatur mogą się przyczynić do znalezienia optymalnego składu stopu, który potencjalnie może mieć jeszcze lepsze właściwości niż ten opisany w naszej publikacji – mówi dr Wróbel.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      National Ignition Facility, najpotężniejszy na świecie zespół laserów, pobił swój kolejny rekord. Tym razem lasery dostarczyły do celu 2,15 megadżula energii. To o 15% więcej niż przewiduje specyfikacja NIF oraz ponad 10% więcej niż dotychczasowy rekord wynoszący 1,9 MJ, który ustanowiono w marcu 2012 roku.
      Użytkownicy NIF zawsze proszą nas o więcej energii do ich eksperymentów, gdyż im więcej energii, tym lepsze wyniki badań. Ostatnie osiągnięcie to ważny krok w kierunku zwiększania możliwości NIF. To pokazuje, że możemy pracować z wyższymi energiami niż przewidywano podczas projektowania NIF, mówi dyrektor Mark Herrmann.
      Celem ostatnich prac było przekonanie się, jak dużą ilość energii można uzyskać za pomocą obecnie zinstalowanego sprzętu i optyki. Maksymalizacja mocy NIF ma zasadnicze znaczenie dla głównego celu, dla którego ośrodek ten został powołany – badań nad fuzją jądrową.
      Ośrodek wykorzystuje 192 lasery i dziesiątki tysięcy komponentów optycznych, takich jak soczewki, lustra i kryształy. To jedne z najdoskonalszych elementów tego typu, jakie kiedykolwiek powstały. Prowadzone badania mają posłużyć też m.in. dalszemu udoskonalaniu elementów optycznych.
      NIF już zapisał się w historii nauki, jako pierwszy system, który dostarczył więcej niż megadżul energii. Teraz przekroczono barierę dwóch megadżuli.
      NIF ma jednak nie tylko rozpocząć epokę kontrolowanej reakcji termonuklearnej. Zakład posłuży do badań nad bronią jądrową. Stany Zjednoczone od ponad 20 lat nie wyprodukowały żadnej nowej głowicy jądrowej, a od 1992 roku nie przeprowadziły żadnej podziemnej próby z bronią jądrową. NIF pozwoli zachować starzejący się arsenał w dobrym stanie. W końcu trzecim z zadań National Ignition Facility będzie umożliwienie naukowcom badania tego, co dzieje się wewnątrz gwiazd.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...