Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Antyszczepionkowcy – nieliczni, ale skuteczni. Mogą znakomicie utrudnić zakończenie pandemii

Recommended Posts

Specjaliści obawiają się, że ruchy antyszczepionkowe mogą znacząco utrudnić zakończenie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Badania sieci społecznościowych wykazały, że antyszczepionkowców jest niewielu, jednak ich propaganda ma bardzo szeroki zasięg, a liczba ich zwolenników rośnie.

Obecnie nie wiadomo, jak wiele osób może odmówić zaszczepieniu się przeciwko COVID-19. Na całym świecie poparcie dla szczepionek jest wysokie. Jednak specjaliści badający ruchy antyszczepionkowe obawiają się, że w wyniku ich propagandy szczepionki odmówi na tyle dużo osób, iż uniemożliwi to osiągnięcie odporności stadnej. Jak zauważył Neil Johnson, fizyk z George Washington University, który bada taktykę antyszczepionkowców, wiele tych grup skupia się obecnie wyłącznie na COVID-19.

W ubiegłym tygodniu na YouTube pojawił się film wyprodukowany przez antyszczepionkowców, w którym padają tak absurdalne stwierdzenia, jak hasła o maseczkach aktywujących wirusa, o szczepionce, która zabije miliony czy też tezy, że we Włoszech liczba zgonów była tak duża, gdyż ludzie zostali zarażeni koronawirusem przez podawanie szczepionek przeciwgrypowych wyprodukowanych za pomocą linii komórkowej pochodzącej od psów. Materiał został już usunięty, jednak film miał ponad 8 milionów odsłon.

Z badań zespołu Johnsona wynika, że grupy antyszczepionkowców są niewielkie, ale wykorzystują efektywną strategię, a ich propaganda szeroko się rozpowszechnia. Jeszcze przed pojawieniem się SARS-CoV-2 Johnson i jego zespół stworzyli mapę profili antyszczepionkowców na Facebooku. Przeanalizowali ponad 1300 fanpage'ów obserwowanych przez około 85 milionów osób. Z analizy wynika, że takie profile prowadzone przez antyszczepionkowców mają zwykle mniej obserwujących, ale są bardziej liczne, niż profile zwolenników szczepionek. Ponadto antyszczepionkowe fanpage są częściej linkowane w dyskusjach na innych profilach na Facebooku, takich jak np. grupy rodziców, w których to grupach wiele osób nie ma ustalonych poglądów dotyczących szczepień. Z drugiej zaś strony profile zwolenników szczepień i profile naukowe dotyczące szczepionek są głównie linkowane na fanpage'ach, które znajdują się poza głównym polem bitwy o serca i umysły opinii publicznej.

Jak zaobserwował Johson, w 2019 roku podczas zwiększonej zachorowalności na odrę, facebookowe profile antyszczepionkowców były częściej linkowane niż profile ich przeciwników. Przeprowadzone przez zespół Johnsona ekstrapolacja obecnych trendów wykazała, że sprzeciw wobec szczepionek może w ciągu 10 lat dominować w sieciach społecznościowych.

Praca Johnsona wykazała, że zwolennicy szczepionek mówią do samych siebie, nie sięgają na zewnątrz i jedynie reagują na narrację wśród grup niezdecydowanych, mówi Heidi Larson, dyrektor Vaccine Confidence Project w London School of Hygiene and Tropical Medicine, która monitoruje społeczną postawę wobec szczepień.

Problem nie ogranicza się tylko do Facebooka. Na początku kwietnia grupa Johnsona opublikowała też wstępny artykuł z osobnych badań, dotyczących tym razem online'owych opinii na temat COVID-19. Wynika z nich, że w obliczu obecnej pandemii dochodzi do wzmocnienia międzyplatformowych więzi pomiędzy antyszczepionkowcami, a innymi zainteresowanymi tym tematem grupami, jak np. prawicowymi ekstremistami.

Bruce Gellin z Sabin Vaccine Institute mówi, że postawienie tamy antyszczepionkowej propagandzie będzie wymagało nie tylko zrozumienia więzi społecznościowych pomiędzy różnymi grupami, ale również sposobów, w jaki przekaz ten zyskuje popularność. Musimy zrozumieć co takiego jest w treści przekazu antyszczepionkowców, że ludzie chcą tego słuchać i dzielić się z innymi, stwierdza.

Już teraz można dać pewne odpowiedzi. Przekaz proszczepionkowców jest prosty – szczepionki działają i ratują życie. Natomiast antyszczepionkowcy mają znacznie bardziej zróżnicowane metody działania: od wzbudzania niepokoju o zdrowie dzieci, poprzez zalecanie alternatywnych terapii po łączenie szczepionek z teoriami spiskowymi. Dzięki temu ich narracja rozprzestrzenia się w większej liczbie miejsc niż narracja zwolenników szczepionek, mimo że grupy zwolenników są większe. Johnson mówi, że zjawisko takie jest podobne do tego, co wcześniej zauważył badając oddziaływanie grup rebeliantów w strefach konfliktów. Grupy takie bardzo często są w stanie głęboko penetrować istniejące sieci społecznościowe.

Heidi Larson zauważa też, że organizacje zwolenników szczepień nie słuchają obaw i pytań. Antyszczepionkowcy posługują się nie tylko strachem, ale apelują też do uczuć, np. pytając rodziców czy kochają swoje dzieci. Tymczasem grupy proszczepionkowe próbują po prostu zwiększyć wyszczepialność, co wywołuje wrażenie, że zależy im tylko na statystykach.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinniśmy wszyscy cieszyć się wolnością słowa, ale chyba powinno się uchwalić jeszcze przepisy, które wprowadzałyby jakąś odpowiedzialność za słowa, gdy te mogą poważnie szkodzić całemu społeczeństwu. Nie jestem przekonany o tym, aby od razu karać ludzi za głoszenie bredni, ale wydaje mi się, że przydałby się jakiś system ostrzeżeń, a kary nakładać dopiero, gdy ostrzeżenia nie pomagają. Problem w tym, kto ma uznawać, co jest brednią, a co prawdą? Mógłby to rozstrzygać sąd. Ale czy władze państwowe nie wykorzystywałyby tego do karania swoich przeciwników, zwłaszcza w krajach, w których sądy są podpowrządkowane władzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, Sławko napisał:

Powinniśmy wszyscy cieszyć się wolnością słowa, ale chyba powinno się uchwalić jeszcze przepisy, które wprowadzałyby jakąś odpowiedzialność za słowa, gdy te mogą poważnie szkodzić całemu społeczeństwu. Nie jestem przekonany o tym, aby od razu karać ludzi za głoszenie bredni, ale wydaje mi się, że przydałby się jakiś system ostrzeżeń, a kary nakładać dopiero, gdy ostrzeżenia nie pomagają. Problem w tym, kto ma uznawać, co jest brednią, a co prawdą? Mógłby to rozstrzygać sąd. Ale czy władze państwowe nie wykorzystywałyby tego do karania swoich przeciwników, zwłaszcza w krajach, w których sądy są podpowrządkowane władzy.

Chyba jednak wolę radzić sobie z negatywnymi skutkami wolności słowa, niż żyć w kraju, w którym władza może ukarać za gadanie głupot. Głupota jest szkodliwa. To prawda. Jednak jedyny sposób na głupotę to mądrość. Społeczeństwo musi zmądrzeć. Karanie za głupotę nie sprawi że będziemy mądrzejsi. Potrzebna jest długa i systematyczna praca u podstaw. Nie widzę tutaj żadnego łatwego i szybkiego rozwiązania. Jednak antyszczepionkowcy mi także podnoszą ciśnienie <_<

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Każda orientacja społeczna prędzej czy później infekowana jest przez ekstremistów i ludzi niepoczytalnych. W przytoczonym artykule mamy ewidentny przykład grupy schizo-paranoików.  Ale takie sekciarskie grupy są wszędzie: od religii, przez politykę, po naukę. Ten ostatni przypadek doskonale dokumentuje zachowanie niemieckich, japońskich (a potem też amerykańskich) lekarzy z okresu II ww. albo zachowanie naukowców rozmarzonych nad zastosowaniem bomb termojądrowych, broni B i C.  Broń B i C nie została wymyślona przez antyszczepionkowców lecz przez uznane autorytety naukowe. Ludzie to widzą i zastanawiają się czy w takiej sytuacji nauce można ufać.

To nie są gołosłowia, bo z nazwiska mógłbym wymienić np amerykańskich wirusologów/naukowców  (będących równocześnie właścicielami firm farmaceutycznych), którzy równolegle pracowali nad szczepionkami i nad bronią biologiczną masowego rażenia. Nie zrobię tego z ostrożności procesowej, ale ich życiorysy są nawet na wikipedi. To świadczy o tym, że pokładanie zaufania w działalność firmy farmakologicznej jest nierozsądne.

Ci bardziej oczytani wiedza też co robił np irlandzki i np kanadyjski  kościół z dziećmi z sierocińców - sprzedawano je setkami do eksperymentów medycznych. Tak jak dziś sprzedaje sie małpy. To są historie raptem sprzed stu lat.  Sprawa stała się tak śmierdząca, że w ostatnim dziesięcioleciu irlandzki kościół złożył oficjalne przeprosiny. Tylko co z tego - te dzieci były torturowane/mordowane  przez LEKARZY i zgodnie z wolą polityków. Ostatni przyklad torturowania dzieci (który mi się tu chce wspomnieć) to lata 50te i "doświadczenia aszkenazyjskie".

Ale co bystrzejsi może pamiętają, że m.in.  USA eksperymentowało na więźniach i psychicznie chorych aż do lat 70tych.

A takie Chiny są na bieżąco oskarżane, że wykonują transplantacje w ciągu 2ch tygodni, podczas gdy na świecie czeka się na nie kilka lat.  Drukują te organy?

...i tego ludzie się boją. Bo władza jak mówi, że weźmie, to weźmie, a jak mówi, że da to mówi.

 

 

 

 

Edited by Jarosław Bakalarz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 hours ago, gooostaw said:

Chyba jednak wolę radzić sobie z negatywnymi skutkami wolności słowa, niż żyć w kraju, w którym władza może ukarać za gadanie głupot

Popieram w 100%

3 hours ago, Sławko said:

chyba powinno się uchwalić jeszcze przepisy, które wprowadzałyby jakąś odpowiedzialność za słowa, gdy te mogą poważnie szkodzić całemu społeczeństwu

Na pewno nie powinno się uchwalić takich przepisów. Wolność słowa jest najważniejsza. Do tego należałoby dodać powszechny dostęp do przejrzystej i niezależnej informacji na temat wszystkiego co istnieje na szeroko rozumianym rynku.

 

2 hours ago, gooostaw said:

Jednak antyszczepionkowcy mi także podnoszą ciśnienie 

A ja część z nich rozumiem. Gdyby mojemu dziecku przypadł w udziale wyjątkowo paskudny NOP a korporacje farmaceutyczne migałyby się od odpowiedzialności, zrobiłbym co w mojej mocy, żeby nie spotkało to innych.

Edited by Daniel O'Really
Poziom wilgotności powietrza w Sudanie Południowym

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wrzucę to tu, bo tytuł artykułu brzmi "Antyszczepionkowcy – nieliczni, ale skuteczni. Mogą znakomicie utrudnić zakończenie pandemii".

Wydaje się, że jest dokładnie odwrotnie:  to rządy (w tym wypadku nasz ukochany) "Mogą znakomicie utrudnić zakończenie pandemii". Wyjaśnienie poniżej w linku:

https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-polsce,mz--nie-mozemy-dopuscic--by-badania-komercyjne-zdominowaly-rynek--helsinska-fundacja-praw-czlowieka--to-reczna-kontrola-nad-liczba-testowanych-osob,artykul,56309218.html?utm_source=www.medonet.pl_viasg_medonet&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2

Leniwym lub nie mającym czasu wyjaśnię za artem:

HFPC zwróciła uwagę, że projekt rozporządzenia znacząco ogranicza laboratoriom diagnostycznym możliwość wykonywania testów diagnostycznych finansowanych ze środków innych niż te należące do Narodowego Funduszu Zdrowia, Funduszu Przeciwdziałania COVID‑19, czy środków pochodzących z budżetu państwa.

Zgodnie z jego proponowanym brzmieniem badania tego rodzaju będą mogły stanowić jedynie 30 proc. wszystkich badań wykonywanych w danym laboratorium.

W rezultacie laboratoria, które nie będą miały wykonanej dostatecznej ilości testów niekomercyjnych, nie będą mogły wykonywać testów zleconych przez osoby prywatne i instytucje, nawet gdyby dysponowały mocami przerobowymi. Te, które złamią taki nakaz, na okres 3 miesięcy pozbawione zostaną możliwości wykonywania testów w ogóle.

„Bezpośrednio uderzy to w instytucje prewencyjnie badające swoich pracowników. Szpitale czy gminy prowadzące żłobki będą miały utrudnioną możliwość zlecenia testów w kierunku nosicielstwa wirusa SARS-CoV-2. Trudno w takich warunkach odmrażać gospodarkę” – tłumaczy Marcin Wolny, prawnik HFPC.

HFPC wyraziła wątpliwość, czy takie ograniczenie działalności gospodarczej, pozostaje w zgodzie z regulacją art. 22 i 31 ust. 3 Konstytucji. Zgodnie z ich treścią wolność działalności gospodarczej może być ograniczona jedynie z powodu ważnego interesu publicznego, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie prawnym. Dodatkowo przepisy te wymagają, aby do ograniczenia wolności gospodarczej dochodziło w formie ustawy.

 

Tak więc - co jasno widać - rząd stara sie jak może, by epidemia nie została opanowana. Laboratorium (prywatne) nie będzie miało prawa testować "osoby z ulicy" - a tym samym rząd doprowadza poprzez zaniechanie - do rozprzestrzeniania się wirusa.   

Porównajmy teraz moc sprawczą antyszczepionkowców (to ok 1% społeczeństwa) ze skutkami zakazu testowania ludności.

...kowal zabił, cygana powiesili?

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minutes ago, Jarosław Bakalarz said:

Wydaje się, że jest dokładnie odwrotnie

Nie jest dokładnie odwrotnie. Jedno drugiemu nie przeczy, zarówno antyszczepionkowcy jak i niezdarne działania rządu, mogą utrudnić walkę z pandemią. Szczegół, że list z wątpliwościami wobec PROJEKTU rozporządzenia został wysłany przez HSPC 13 maja (czyli dokładnie dzień po dacie, do której należało wysyłać wątpliwości  i propozycje do projektu):https://www.gov.pl/web/zdrowie/rozporzadzenie-ministra-zdrowia-w-sprawie-standardu-organizacyjnego-laboratorium-covid, a "GW" pisała o tym liście już następnego dnia po wysłaniu.

Żeby było jasne, mi też nie podoba się pomysł ograniczania swobody działalności gospodarczej w tak znacznym stopniu, spokojnie można by było wykreślić § 3 punkt 2.  ( Badania finansowane ze środków innych niż środki, o których mowa w ust. 1, nie mogą
stanowić więcej niż 30% ogółu badań wykonywanych w ramach diagnostyki zakażenia
wirusem SARS-CoV-2 w danym laboratorium COVID. Naruszenie tego postanowienia
skutkuje wykreśleniem z urzędu z wykazu, o którym mowa w § 1. Do ponownego wpisu do
tego wykazu stosuje się przepisy § 2 ust. 2.)

bez szkody dla celu rozporządzenia. I tak narzuca ono już dużo nieodpłatnych obowiązków na prywatne placówki.

A jeśli chodzi o szczepienia przeciw COVID-19, ja też nie będę pierwszy w kolejce. Poczekam, aż wystarczająco dużo ludzi się zaszczepi, żeby sprawdzić, czy ta szczepionka nie jest gorsza od choroby, przed którą ma chronić (pośpiech w przygotowaniu nie wróży najlepiej).

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Daniel O'Really said:

Nie jest dokładnie odwrotnie. Jedno drugiemu nie przeczy, zarówno antyszczepionkowcy jak i niezdarne działania rządu, mogą utrudnić walkę z pandemią. Szczegół, że list z wątpliwościami wobec PROJEKTU rozporządzenia został wysłany przez HSPC 13 maja (czyli dokładnie dzień po dacie, do której należało wysyłać wątpliwości  i propozycje do projektu):https://www.gov.pl/web/zdrowie/rozporzadzenie-ministra-zdrowia-w-sprawie-standardu-organizacyjnego-laboratorium-covid, a "GW" pisała o tym liście już następnego dnia po wysłaniu.

Pozwolę sobie na zdanie odrębne. Antyszczepionkowcy to ok 1% populacji. Aby ten ruch mógł czemukolwiek zagrozić, to musiałoby ich być 15-20x tyle. Widzimy więc (po skali ataków na tą grupę w mediach), że ktoś zwyczajnie pismakom płaci za wystawianie "kozła ofarnego" na cel opinii publicznej, gdyż ani naukowo/wakcynologicznie, ani politycznie ta grupa nie stanowi problemu. Przytoczony w ww. artykule naukowiec (?) Johnson wyraźnie poluje na czarownice - twierdzi np, że ten ruch używa metod, które wymykają sie obserwacji naukowej i kontroli. To manipulacja 'in minus'. Równocześnie twierdzi, że proszczepionkowcy nie używaja "takich metod" (czyli są "uczciwi") - to znów manipulacja 'in plus', bo portale typu onet roją się od ataków na tą grupę. Czasami te ataki są żenujące.

Odnośnie meritum Twojego wpisu: rząd ma suto opłacanych ekspertów i nie musi czekać na HSPC, by wiedzieć co robi. Jeśli więc 'daje d.py' to ma w tym cel. I tym celem wydaje sie ograniczanie danych o zachorowaniach (fałszowanie obrazu sytuacji). Oczywiście HSPC+GW mogą mieć cel polityczny, ale to i tak nie zmienia faktu, że rząd - tak piszac rozporządzenie - z premedytacją chce ukrywać dane. Bo nie sposób dać wiary w tłumaczenia, którymi to tłumaczy.

Podsumowując: jasno widać, że ktoś usiłuje utwierdzić masy w mniemaniu, że 1% społeczeństwa ma wpływ na odporność stadną, podczas gdy wiadomo, że ten próg to 10-20%. 

I mówienie o odrze też tu nic nie zmieni, bo jej wyszczepialność w Niemczech zawsze była niska, a epidemii nie było. Problem zaistniał dopiero, gdy do nas zjechali Ukraińcy, a do nich kolorowi. Nie wiem, czy pamiętasz, ale rzad starannie ukrywał, że ogniska odry są zawleczone z Ukrainy; równocześnie media szczuły na lokalnych antyszczepionkowych.

O podwójnych fuchach konsultantów ds szczepień (w rządzie i w koncernach) też można sporo napisać.

Dlatego uważam, że mamy tu do czynienia z nagonką, a nie nauką.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli szczepionka okaże się groźna dla kogoś, to znaczy że sama choroba to wyrok ciężkiego przebiegu lub śmierci. Bo choroba to tak jak test. Jeśli np. jesteś w stanie przebiec maraton, to pewnie z trudem ale przebiegniesz ultramaraton. Jeśli natomiast masz problemy z wejściem po schodach, to ultramaraton Cię zabije. Szczepionka ma zrobić tak, byś przebiegł maraton podczas gdy masz problemy z wejściem po schodach. A kto nie ma problemów, ten z łatwością przebiegnie ultramaraton. Wyobraź sobie teraz że nie wiesz co to schody i nie wiesz co to maraton. Co wybierasz? Wolisz myśleć że masz kondycję na maraton, czy podejrzewać że tylko schody? Analogicznie jest z odpornością. Nie wiesz dopóki nie zachorujesz. Dlatego szczepionka ma podnieść stan do chociaż tego maratonu, bo może masz możliwość pokonania tylko schodów...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Większych bredni nie da się już wymyślić jak argumenty proszczepionkowych oszołomów, że nieszczepieni zagrażają szczepionym w jakikolwiek sposób, powinniście się zastanowić nad skutecznością waszych szczepionek, skoro obawiacie się że zarazicie się od nieszczepionych, totalny brak logiki. Szczepionka jeżeli jest skuteczna powinna wam dać odporność ,a jeżeli nie daje znaczy że ktoś was oszukuje. Życzę zdrowego rozsądku oraz logiki i radzę dobrze zapoznać się ze składem substancji którą z radością pozwolicie sobie wstrzyknąć by rozwaliła wasz naturalny układ odpornościowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minutes ago, Rowerowiec said:

Jeśli szczepionka okaże się groźna dla kogoś, to znaczy że sama choroba to wyrok ciężkiego przebiegu lub śmierci. [...]

Bardzo upraszczasz i trywializujesz, gdyż jest wiele typów szczepionek, a ich mechanizmy działania są krańcowo odmienne.

Szczepionka nie jest po to, by słaby stał się mocny. To nie jest tonik wzmacniający rozwój Twojej odporności - to jest mechanizm pompowania odporności ponad granice rozsądku. W naturze masz nikłe szanse na załapanie dowolnego z tych patogenów i Twoja odporność naturalna ma szanse pracować w homeostazie. Po wstrzyknięciu kilkudziesięciu szczepionek jesteś przeodporniony w stosunku do stanu naturalnego. Posiadasz zbyt dużo zbędnych antyciał (a wstrzykniętych Ci adjuwantów to już nie liczę) - to tak, jakby kazdy z nas miał być kulturystą i musiał zjadać 30 jaj dziennie, bo minister kazał.  Nadmiar antyciał to jak lanie hydrazyny do baku fiacika.

Mówimy o wzmocnieniu odporności, ale to jest "umowa" o charakterze statystycznym, bo szczepienie służy 'odporności populacyjnej', a nie jednostkowej.

Kolejny problem, którego nie dotykasz to adjuwanty i składniki technologii. Np niektóre szczepionki są hodowane na kurzych embrionach lub białku. Zastanowiłeś się kiedyś skąd taki olbrzymi przyrost uczuleń np na kurze białko w ostatnim półwieczu?    

Zostawmy to, gdyż to temat rzeka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 hour ago, Jarosław Bakalarz said:

Pozwolę sobie na zdanie odrębne. Antyszczepionkowcy to ok 1% populacji. Aby ten ruch mógł czemukolwiek zagrozić, to musiałoby ich być 15-20x tyle

Oczywiście możesz mieć odmienne zdanie, jednak nie jest ono spójne z danymi. Mimo, że ruch antyszczepionkowy jest nieliczny to przyczynił się do 13-krotnego spadku zaszczepień wśród dzieci i nastolatków w przeciągu dekady (https://fakty.interia.pl/polska/news-przeglad-antyszczepionkowcy-wciaz-w-natarciu,nId,4305885), czyli ich wpływ na społeczeństwo jest spory.

 

1 hour ago, Jarosław Bakalarz said:

Podsumowując: jasno widać, że ktoś usiłuje utwierdzić masy w mniemaniu, że 1% społeczeństwa ma wpływ na odporność stadną, podczas gdy wiadomo, że ten próg to 10-20%

Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że to zdanie to czysta manipulacja i nikt nie twierdzi, że ruch antyszczepionkowy przez samą swoją liczbę, bezpośrednio ma wpływ na odporność stadną.

 

1 hour ago, Jarosław Bakalarz said:

Widzimy więc (po skali ataków na tą grupę w mediach), że ktoś zwyczajnie pismakom płaci za wystawianie "kozła ofiarnego"

Ja bym tu raczej upatrywał próbę stworzenia nowego hasła, którym można "zgasić" oponenta, bez konieczności podawania samemu solidnych kontrargumentów, podobnego jak "rasista", "homofob", "teoria spiskowa", "pseudonauka", czy z drugiej strony "lewak".

36 minutes ago, Jarosław Bakalarz said:

Zastanowiłeś się kiedyś skąd taki olbrzymi przyrost uczuleń np na kurze białko w ostatnim półwieczu? 

Dane? Linki? Cokolwiek? Powodów może być wiele, zanieczyszczenie powietrza, sterylizacja życia (w znaczeniu braku styczności z patogenami), środki chemiczne stosowane w rolnictwie, środki chemiczne stosowane w branży spożywczej, plastik, wzrost liczby urodzin przez cesarskie cięcie, wymieniać można bez końca. Bez danych każda teoria jest równie prawdopodobna.

Edited by Daniel O'Really
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
57 minutes ago, Daniel O'Really said:

1. Mimo, że ruch antyszczepionkowy jest nieliczny to przyczynił się do 13-krotnego spadku zaszczepień wśród dzieci i nastolatków w przeciągu dekady (https://fakty.interia.pl/polska/news-przeglad-antyszczepionkowcy-wciaz-w-natarciu,nId,4305885), czyli ich wpływ na społeczeństwo jest spory.

2. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że to zdanie to czysta manipulacja i nikt nie twierdzi, że ruch antyszczepionkowy przez samą swoją liczbę, bezpośrednio ma wpływ na odporność stadną.

3. Powodów może być wiele, zanieczyszczenie powietrza, sterylizacja życia (w znaczeniu braku styczności z patogenami), środki chemiczne stosowane w rolnictwie, środki chemiczne stosowane w branży spożywczej, plastik, wzrost liczby urodzin przez cesarskie cięcie, wymieniać można bez końca. Bez danych każda teoria jest równie prawdopodobna.

1. w PL rocznie wyszczepia się 97% dzieci (piszę to z pamięci). To oznacza 3% nieszczepionych (też z przyczyn medycznych). Jeśli np. z 10ciu zrobimy 130tu, to mamy 13 krotny wzrost. Robi wrażenie, ale to manipulacja.   

2. to przez co ma wpływ?

3. coś mi się zdaje, że o mechanizmach immunologicznych  nie pogadamy :-)  Nieszkodzi, ja dla przykładu nie mam pojęcia o pilotowaniu jumbo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 godzinę temu, Daniel O'Really napisał:

13-krotnego spadku zaszczepień wśród dzieci i nastolatków w przeciągu dekady

Manipulacja. 13 krotny wzrost ilości niezaszczepionych to coś innego niż 13 krotny spadek zaszczepionych.

1 godzinę temu, Daniel O'Really napisał:

Bez danych każda teoria jest równie prawdopodobna.

Bulshit. Istnieje coś takiego jak dotychczasowy stan wiedzy który pozwala wartościować prawdopodobieństwo każdej nowej teorii. Teoria musi się zgadzać z tym co już wiadomo, a wiadomo bardzo wiele. Byłoby skrajnie dziwne gdyby wzrost uczuleń nie był związany ze szczepionkami. Bo jajka w każdej formie ludzie spożywają od bardzo dawna, również na surowo.

4 godziny temu, Daniel O'Really napisał:

A jeśli chodzi o szczepienia przeciw COVID-19, ja też nie będę pierwszy w kolejce. Poczekam, aż wystarczająco dużo ludzi się zaszczepi, żeby sprawdzić, czy ta szczepionka nie jest gorsza od choroby, przed którą ma chronić (pośpiech w przygotowaniu nie wróży najlepiej).

Bardzo niepokoją mnie szczepionki oparte na DNA. Każda tkanka która je wchłonie i dokona ekspresji zostanie zaatakowana.

Edited by peceed

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Daniel O'Really napisał:

Na pewno nie powinno się uchwalić takich przepisów. Wolność słowa jest najważniejsza. Do tego należałoby dodać powszechny dostęp do przejrzystej i niezależnej informacji na temat wszystkiego co istnieje na szeroko rozumianym rynku.

Tyle że ja nie bez powodów mam wątpliwości. Karanie za głupotę jako taką oczywiście nie wchodzi w grę, ale gdy ta głupota zaczyna szkodzić innym, albo wręcz doprowadza do czyjeś śmierci, to niestety, ale byłbym za jakimś rozwiązaniem, które by temu przeciwdziałało. Sam dostęp do przejrzystej i niezależnej informacji oczywiście jest bardzo ważny, ale nie wystarczy. Potrzebna jest szeroko zakrojona rzetelna edukacja, a ta u nas coraz bardziej kuleje. Zastanawiam się nawet, czy nie jest to celowe działanie rządu, bo głupim społeczeństwem łatwiej jest sterować i manipulować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Sławko napisał:

Karanie za głupotę jako taką oczywiście nie wchodzi w grę, ale gdy ta głupota zaczyna szkodzić innym, albo wręcz doprowadza do czyjeś śmierci, to niestety, ale byłbym za jakimś rozwiązaniem, które by temu przeciwdziałało.

A jaki jest poziom referencyjny, tzn. co uważamy za 0? 
Bo ja tu widzę co najwyżej brak pomocy innym. Stanem naturalnym jest brak szczepień, tutaj ktoś wymaga od ludzi czegoś, na co nie mają ochoty aby skorzystał ktoś inny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, peceed napisał:

Stanem naturalnym jest brak szczepień, tutaj ktoś wymaga od ludzi czegoś, na co nie mają ochoty aby skorzystał ktoś inny.

I stanem naturalnym jest gruźlica, polio czy ospa. Szczepienia okazały się skuteczne, w wielu regionach świata te i niektóre inne choroby zostały praktycznie wyeliminowane.- pdp zarażenia jest niewielkie nawet dla nieszczepionych. Ale jeśli szczepień nie będzie, powróci stan naturalny. Czyli antyszczepionkowcy próbują pasożytować na szczepionkowcach... No i tyle.

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, ex nihilo napisał:

Czyli antyszczepionkowcy próbują pasożytować na szczepionkowcach...

Bez jaj. Żaden szczepiony nie poczuje się gorzej z tego powodu :)
Problem ze szczepionkami jest taki, że nie są neutralne dla zdrowia, wbrew propagandzie.
Trzeba balansować ryzyko do korzyści. COVID-19 jest na granicy.
Według mnie korzystając z okazji postanowiono dowalić antyszczepionkowcom i tyle, korzystając z korzystnego klimatu.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy pomoże mi ktoś zrozumieć na przykładzie jak jedna osoba nieszczepiona może zagrażać milionowi osób zaszczepionych? Teraz przypuśćmy ze ta jedna nieszczepiona osoba choruje... co z tego wynika skoro reszta jest szczepiona?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, Felipesku napisał:

Czy pomoże mi ktoś zrozumieć na przykładzie jak jedna osoba nieszczepiona może zagrażać milionowi osób zaszczepionych? Teraz przypuśćmy ze ta jedna nieszczepiona osoba choruje... co z tego wynika skoro reszta jest szczepiona?

To chyba nie jest trudne do wyobrażenia? Jedna osoba nieszczepiona wśród zaszczepionych raczej nie stanowi zagrożenia. Zagrożenie polega na tym, że ta nieszczepiona osoba zachęca innych do nieszczepienia np. swoich dzieci (nowo narodzonych). Efekt jest taki, że za chwilę masz setki i tysiące młodych osób niezaszczepionych, którzy po zachorowaniu (zarażeniu przez tego jednego antyszczepionkowca) będą zarażać innych niezaszczepionych i biegać po szpitalach szukając pomocy. Tyle, że ta pomoc nie zawsze jest możliwa. Zobacz sobie np. wściekliznę. Gdy wystąpią objawy, jest już za późno - 100% śmiertelności!

Z drugiej strony ta jedna niezaszczepiona osoba może być potencjalnie nosicielem wirusa, co sprawia, że wszystkie nowo narodzone osoby trzeba szczepić (to są ogromne koszty), aby je chronić przed tym jednym antyszczepionkowcem. Tymczasem gdyby i ta osoba była zaszczepiona, można byłoby z czasem wyeliminować wirusa i zakończyć szczepienia, tak jak stało się to w przypadku wirusa ospy prawdziwej. Paradoksalnie, gdyby nie antyszczepionkowcy, możliwe, że dałoby się wyeliminować więcej szczepień.

Edited by Sławko
  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 hours ago, Jarosław Bakalarz said:

1. w PL rocznie wyszczepia się 97% dzieci (piszę to z pamięci). To oznacza 3% nieszczepionych (też z przyczyn medycznych). Jeśli np. z 10ciu zrobimy 130tu, to mamy 13 krotny wzrost. Robi wrażenie, ale to manipulacja.   

Pamięć cię niestety zawodzi, ale jeśli chodzi o manipulację - jesteśmy kwita :) Dane jednak, mimo że jeszcze nie zatrważające, są co najmniej niepokojące. Tutaj masz statystyki zaszczepień i zachorowalności oraz liczba uchyleń szczepień w kolejnych latach:

https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/zdrowie/zdrowie/szczepienia-ochronne-dzieci-i-mlodziezy,19,1.html

https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/zdrowie/zdrowie/zachorowania-na-niektore-choroby-zakazne,20,1.html

https://szczepienia.pzh.gov.pl/faq/jaka-jest-liczba-uchylen-szczepien-obowiazkowych/

Wzrost liczby zachorowań na odrę jest wyraźny, liczba uchyleń rośnie. W odniesieniu do niektórych chorób już jesteśmy poniżej bezpiecznej granicy a sytuacja się nie poprawia.

11 hours ago, Jarosław Bakalarz said:

2. to przez co ma wpływ?

@Sławko ładnie to wyjaśnił, więc już nie będę powtarzał.

 

11 hours ago, Jarosław Bakalarz said:

3. coś mi się zdaje, że o mechanizmach immunologicznych  nie pogadamy :-)  Nie szkodzi, ja dla przykładu nie mam pojęcia o pilotowaniu jumbo.

Łatwo jest ustawić się na piedestale zza bezpiecznej ściany monitora. Weź pod uwagę, że nie mam pojęcia jakie i czy masz kwalifikacje do autorytarnego wypowiadania się na dowolny tu poruszany temat, więc wybacz jeśli nie traktuję twoich słów jak prawdę objawioną i grzecznie proszę o poparcie ich jakimiś danymi, linkami do badań itd. Być może jesteś profesorem nauk medycznych, specjalizujesz się w immunologii i poziom dyskusji tutaj prowadzonej przypomina ci odległe początki raczkowania twoich zainteresowań, ale bądź tak miły, zejdź z cokołu i uchyl rąbka swojej głębokiej wiedzy, przez nakierowanie mnie niegodnego na źródła potwierdzające twoje tezy.

 

10 hours ago, peceed said:

Bulshit. Istnieje coś takiego jak dotychczasowy stan wiedzy który pozwala wartościować prawdopodobieństwo każdej nowej teorii.

A dotychczasowy stan wiedzy, to zbiór danych, więc zdanie "Bez danych każda teoria jest równie prawdopodobna" nadal jest prawdziwe.

9 hours ago, Sławko said:

Potrzebna jest szeroko zakrojona rzetelna edukacja,

Sam sobie odpowiedziałeś na swoje wątpliwości i ja ten wniosek całkowicie popieram. Wprowadzanie przepisów ograniczających w jakikolwiek sposób wolność słowa, zamiast odpowiedniej edukacji to leczenie kataru przy pomocy gilotyny (głowa obcięta = kataru nie ma). I nie, nie przesadzam. Tylko możliwość swobodnego dyskutowania idei (nawet wydających się głupimi czy niebezpiecznymi) pozwala na postęp, nie tylko technologiczny, ale też a może przede wszystkim etyczny. I tak daleko nam do ideału (obraza głowy państwa, obraza uczuć religijnych), więc jeśli już, to trzeba znosić obecne ograniczenia, zamiast dodawać nowych.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Daniel O'Really napisał:

A dotychczasowy stan wiedzy, to zbiór danych, więc zdanie "Bez danych każda teoria jest równie prawdopodobna" nadal jest prawdziwe.

Prawdziwość zdań zależy od modelu semantycznego w ramach którego są ewaluowane, każdy ma inny :P (w matematyce mamy systemy formalne i jak długo matematycy nie odbiegają od ścisłych formalnych wypowiedzi zgrzytów nie ma. Ale przy nowoczesnej matematyce formalizacja jest totalnie niepraktyczne i zaczynają się nieporozumienia, ostatnio głośno jest o abc).
W rzeczywistości nie mamy takiego komfortu jak bezwzględna prawdziwość i możemy jedynie mówić o prawdopodobieństwach, które czasami mogą świetnie aproksymować prawdę lub fałsz.

2 godziny temu, Daniel O'Really napisał:

więc wybacz jeśli nie traktuję twoich słów jak prawdę objawioną

To kolega jeszcze traktuje jakiekolwiek słowa jako prawdę objawioną?

2 godziny temu, Daniel O'Really napisał:

ale bądź tak miły, zejdź z cokołu i uchyl rąbka swojej głębokiej wiedzy, przez nakierowanie mnie niegodnego na źródła potwierdzające twoje tezy

To tak nie działa, ludzie wyrabiają sobie poglądy przez całe życie na podstawie ogromnej ilości źródeł na podstawie których zbudowany jest model rzeczywistości.
Takie prośby są bardzo naiwne: nie działają wobec bardzo sprawnych umysłów.  Chodzi o to, że jeśli mózg działa sprawnie to 500 niezależnych przesłanek 51:49 jest znacznie lepsze niż 3 5-sigma wyrażane w postaci zdań o które kolega prosi (i 5-sigma to akt wiary wynikający z publikacji w renomowanym czasopiśmie lub pochodzenia od autorytetu, a zależność jest mocno gramatyczna). 
Tymczasem owe 51:49 wynikają z wewnętrznej ewaluacji, narzucenia warunku konsysteności na dane, inaczej - posiadania spójnej bayesowskiej wizji świata. (Powyżej pewnego poziomu nie ma znaczenia KTO coś powiedział, czy mędrzec czy dziecko, liczy się CO ktoś powiedział, ważność jest oceniana na podstawie konsystencji z dotychczasową wiedzą a zdania traktuje się nie jako nowe okruchy wiedzy a jako lepsze teoria do uporządkowania już znanych faktów.)

Te różne zakresy możliwości mózgu nazywane są inaczej, intuicja a wiedza, ale są fundamentalnie tym samym. Im ktoś ma większy horyzont asocyjacyjny  i większą precyzję neuronalną tym bardziej jego myślenie  przypomina intuicję niż wnioskowanie formalne. Ludzie z różnymi deficytami mogą skłaniać się do preferowania określonych podejść (klasyczni ścisłowcy/humaniści) ale są ludzie u których wszystko funkcjonuje dobrze i zawsze wykorzystują najlepsze podejście do rozwiązywania problemów, pomiędzy tymi poziomami nie ma sprzeczności.

Mózg też w miarę rozwoju i uczenia tworzy coraz lepsze abstrakcje (niejako warstwami) przez co wyróżnia się dosyć sztucznie  (gdy granica jest płynna) etapy rozwoju umysłu, najwyższy poziom to alegoryczny. Nie wyklucza to braku precyzji w myśleniu, Banach w klasyfikacji matematyków nazywał to widzeniem analogii pomiędzy analogiami (jednostki o sprawniejszych mózgach osiągają ten kolejne etapy rozwoju wcześniej).

3 godziny temu, Daniel O'Really napisał:

zamiast odpowiedniej edukacji

Przede wszystkim nie ma rzeczowej dyskusji również ze stron środowisk lekarskich, jest tylko nachalna propaganda.
A trzeba sprawiać sprawę uczciwie - szczepionki mogą mieć efekty uboczne, ale są one statystycznie mniejsze niż efekty uboczne.
To takie kasyno w którym to klienci więcej wygrywają. Jakiekolwiek próby rozgrywania i urabiania ludzi kończą się w dłuższej perspektywie czasu źle.
Wystarczy podać dane - ile osób chorowało dawniej na określone choroby, jaka była śmiertelność i powikłania.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytania na temat negatywnych skutków szczepień trzeba zadawać  ale głupota jest bezpośrednie powiązanie ilości szczepień z jakąkolwiek chorobą. Stawianie tezy, że przez szczepienia rośnie ilość osób uczulonych na kurze białko bez szeroko zakrojonych badań jest głupie i niedopowiedziane.

Dzięki szczepieniom i poprawie sytuacji ekonomicznej śmiertelność szczególnie dzieci z roku na rok spada:

under5-mortality-rate-1960-2005.png

Jeszcze pól wieku temu wstrząs anafilaktyczny zabijał pewnie sporo dzieci w pierwszych latach życia, a bardzo duzo ludzi nawet nie wiedziało co to alergia. Obecnie sama świadomość tego że coś takiego jak alergia istnieje oraz tanie testy zawyżają statystki. 

Bardzo często osoby z tak zwanego ruchu antyszepionkowego porażają niekonsekwencją i wybiórczym traktowaniem tematów. Na przekład jedna z znajomych która nie szczepi swojej dwójki dzieci dla ich dobra, a jednocześnie nie karmiła ich piersią "bo od tego cycki brzydko wyglądają". 

Dla obu dużych tematów które się pojawiły w tym wątku czyli wolności słowa jak i sczepień jest to samo lekarstwo - dobra, powszechna edukacja która uczy wyszukiwania i weryfikacji informacji. Ważne jest żeby uczyć co to jest metoda naukowa i że jeden artykuł lub jedna opinia to nie prawda objawiona. 

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Daniel O'Really napisał:

zejdź z cokołu i uchyl rąbka swojej głębokiej wiedzy, przez nakierowanie mnie niegodnego na źródła potwierdzające twoje tezy

Google scholar search i dobre słowa kluczowe, zwłaszcza filtrujące. Przeczytanie i analiza strony abstraktów to kilka - kilkanaście sekund. Ale niech komuś zajmie to minutę, wciąż można w ciągu godziny mieć 60 wartościowych cykli.
Wikipedia - źródła.

 

6 minut temu, dexx napisał:

Stawianie tezy, że (...) jest (...) niedopowiedziane.

Albo uprawiamy naukę albo politykę. Z punktu widzenia nauki tezy są prawdziwe lub nie.

8 minut temu, dexx napisał:

nie szczepi swojej dwójki dzieci dla ich dobra, a jednocześnie nie karmiła ich piersią "bo od tego cycki brzydko wyglądają"

Każdy ma prawo do swoich priorytetów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minutes ago, peceed said:

To tak nie działa, ludzie wyrabiają sobie poglądy przez całe życie na podstawie ogromnej ilości źródeł

@peceed Wprawdzie  moje słowa "bądź tak miły, zejdź z cokołu..." nie były skierowane do ciebie, tylko do @Jarosław Bakalarz, co wydaje mi się jasno wynikało z poprzedzającego je cytatu, ale skoro waść się ująłeś za kolegą: Zgadzam się z tobą co do stopnia złożoności powstawania światopoglądu, gromadzenia i przetwarzania informacji,  natomiast mi chodziło o źródła potwierdzające konkretne tezy kolegi Jarosława. Nie musi mi więc wyłuszczać całej swojej skomplikowanej sieci skojarzeń a podać link do choćby jednego badania potwierdzającego związek przyczynowo-skutkowy szczepień z wzrostem liczby alergii na białko kurzego jaja. Nie zgadzam się z tobą za to jeśli chodzi o intuicję. Intuicja jest równie pewnym źródłem poznania jak wiara. Być może istnieją geniusze, których intuicja nigdy nie zawodzi, gdyż ich mózgi działają z taką szybkością, że do świadomości docierają jedynie wnioski a nie ciąg połączeń faktów, ale nawet ich intuicje trzeba potwierdzić doświadczalnie, jednym słowem sprawdzić czy nie są np. objawem schizofrenii.

42 minutes ago, peceed said:

Powyżej pewnego poziomu nie ma znaczenia KTO coś powiedział, czy mędrzec czy dziecko, liczy się CO ktoś powiedział

Ja uważam, że bez względu na poziom liczy się co zostało powiedziane, a nie kto to powiedział.

50 minutes ago, peceed said:

Przede wszystkim nie ma rzeczowej dyskusji również ze stron środowisk lekarskich, jest tylko nachalna propaganda.

Z tym zdaniem mogę się po części zgodzić. Większość artykułów na ten temat nie podaje nawet źródeł statystyk, z których korzysta. Samemu trzeba się naszukać, a nie każdy ma czas.

Uważam też, że w środowisku lekarskim i farmaceutycznym dosyć powszechna jest pycha i przeświadczenie o własnej nadinteligencji ( nie obce również chyba tobie). Z tego przeświadczenia z kolei wynika niechęć do dzielenia się wiedzą z resztą społeczeństwa, na zasadzie " i tak nie pojmą", "za długo by tłumaczyć".

1 hour ago, peceed said:

To kolega jeszcze traktuje jakiekolwiek słowa jako prawdę objawioną?

Ok, należało mi się. Też zdarza mi się czepiać słówek nie przyznając autorowi prawa do licentia poetica. Teraz wiem, jak to drażni i postaram się już tak nie robić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Facebook zbudował prototypowego robota, który porusza się po... liniach energetycznych. Bombyx – Jedwabnik – rozwija za sobą światłowód. Gdy dociera do słupa, przechodzi nad nim i kontynuuje swoją podróż. Robot służy do układania światłowodów wzdłuż istniejących napowietrznych linii średniego napięcia, a jego celem jest obniżenie kosztów budowy infrastruktury komunikacyjnej na całym świecie.
      Obecnie koszty budowy takiej infrastruktury są bardzo wysokie. Szczególnie, gdy pojawia się konieczność wykonania prac ziemnych. Stąd też pomysł, by wykorzystać istniejące linie energetyczne. Te bowiem dotarły już do wielu miejsc na świecie, więc dostawcy internetu mogliby z nich skorzystać i znacząco obniżyć koszty budowy infrastruktury. To zaś oznaczałoby obniżenie kosztów dla ich klientów.
      Facebook od dawna chce zwiększyć dostępność do internetu na całym świecie. Dlatego właśnie serwis społecznościowy zabrał się za opracowanie Bombyksa. Firma nie ma jednak zamiaru samodzielnie budować i sprzedawać takich robotów. Od przyszłego roku będzie udzielała licencji wszystkim chętnym przedsiębiorstwom, które będą chciały produkować takie urządzenia.
      Połowa ludzkości nie ma dostępu do internetu, mówi inżynier Karthik Yogeeswaran z Facebooka, członek grupy, która opracowała robota. Z tych 50% ludzi, którzy nie korzystają z internetu aż 80% mieszka na terenach, gdzie jest dostęp do telefonii komórkowej, jednak nie stać ich na smartfon i opłacenie abonamentu. Światłowód ma o wiele rzędów wielkości wyższą przepustowość niż jakakolwiek ina technologia. Pozwala na przesłanie większej ilości danych do większej liczby ludzi, dodaje Yogeeswaran.
      Brak dostępu do szybkich łączy internetowych nie jest wyłącznie problemem krajów ubogich. W USA agendy federalne i stanowe wydają miliardy dolarów na zwiększenie zasięgu i przepustowości sieci, a mimo to ciągle jest z tym kłopot. Budowa infrastruktury idzie powoli i jest bardzo kosztowna. Koszty wykonania prac ziemnych i ułożenia kabli mogą sięgnąć dziesiątków tysięcy dolarów za każdy kilometr. A jeśli nawet na jakimś odległym terenie już sieć powstanie, to koszty jej budowy, które trzeba uwzględnić w cenie oferowanych usług, mogą być tak duże, że wielu osób nie stać na korzystanie z nowo wybudowanej infrastruktury. Z oficjalnych danych wynika, że 18 milionów Amerykanów (5,6%) nie ma obecnie dostępu do szerokopasmowego internetu definiowanego jako łącze o przepustowości co najmniej 25/3 Mbit. Największy problem jest na wsiach, gdzie dostępu do takich łączy nie ma około 30% obywateli oraz 40% szkół i 60% instytucji opieki zdrowotnej znajdujących się poza dużymi miastami.
      Przed trzema laty specjaliści z Facebooka zaczęli zastanawiać się nad obniżeniem kosztów budowy infrastruktury światłowodowej. Yogeeswaran mówi, że pomysł wykorzystania linii średniego napięcia wpadł mu do głowy, gdy podróżował po afrykańskiej prowincji. Zauważył, że wiejskie tereny Ugandy są usiane liniami średniego napęcia. Inżynier wpadł więc na pomysł, by układać światłowody wzdłuż istniejących linii.
      Poszukując sposobów na zrealizowanie swojego pomysłu Yogeeswaran dowiedział się, że już w latach 80. ubiegłego wieku pojawiła się maszyna, która miała pomagać w układać światłowodów na liniach energetycznych. Nigdy nie odniosła  komercyjnego sukcesu. Częściowo dlatego, że była wybudowana za pomocą ówczesnej technologii. Korzystała z silników spalinowych i nie potrafiła omijać słupów. Musieli jej w tym pomagać ludzie. A to oznaczało konieczność wyłączenia prądu w całych liniach, mówi inżynier.
      Pomysł Facebooka polega na umieszczeniu na linii średniego napięcia lekkiego robota który owija światłowód wokół istniejącego kabla, samodzielnie się porusza i samodzielnie omija słupy. Zwykle przeciąganie kabli pomiędzy słupami wymaga pracy ciężkiego sprzętu i wielu osób. Dzięki Bombyxowi wystarczy 2-3 techników, pickup, kilka kilometrów światłowodu na szpuli i nieco innych narzędzi.
      Jako, że kable w liniach średniego napięcia są lżejsze i słabsze niż te w liniach wysokiego napięcia, robot musi być odpowiednio lekki, a w jego wnętrzu musi zmieścić się kabel, który jest cienki, ale na tyle wytrzymały, by przetrwał wiatry i duże wahania temperatur. Obecnie do napowietrznego układania stosuje się światłowody o średnicy 10–13 milimetrów, a te używane do owijania wokół istniejących kabli mają około 7 milimetrów średnicy. Tymczasem Facebook i jego partnerzy stworzyli napowietrzny światłowód o średnicy 4 milimetrów.
      Gdy już kabel powstał Facebook rozpoczął współpracę z firmą ULC Robotics. Jej wynikiem jest robot, który porusza się po liniach średniego napięcia i potrafi omijać izolatory oraz inne przeszkody na słupach bez pomocy człowieka. Bombyx pracuje na działającej linii, nie ma więc potrzeby wyłączania prądu. Jest również bardzo szybki. Ułożenie kilometra światłowodu zajmuje mu około 1,5 godziny.
      Zanim Facebook i jego partnerzy rozpoczną program pilotażowy, chcą jeszcze udoskonalić swojego robota. Chcą, by operowanie Bombyxem było na tyle łatwe, by robota nie musiał doglądać inżynier. Mają też zamiar opracować bezpieczne procedury korzystania z robota.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Badania na 30 000 świń wykonane w Chinach na przestrzeni ostatnich 7 lat pokazują, że zwierzęta te są coraz częściej nosicielami pewnej odmiany grypy, która ma potencjał zarażania ludzi. Robert Webster, który specjalizuje się w badaniu wirusów grypy mówi, że nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy ten nowy szczep może zmutować tak, by łatwo przenosić się pomiędzy ludźmi. Nie będziemy wiedzieli, czy szczep ten może wywołać pandemię do czasu, aż do pandemii dojdzie, stwierdza Webster.
      Gdy wiele szczepów wirusa zarazi to samo zwierzę, bardzo łatwo może dojść do rekombinacji genetycznej pomiędzy nimi. Tymczasem świnie są, jak informowaliśmy niedawno w tekście Odwrotne zoonozy coraz bardziej martwią epidemiologów, idealnymi naczyniami do mieszania różnych wirusów.
      Chińscy naukowcy poinformowali na łamach PNAS o coraz większym rozprzestrzenianiu się nowego szczepu wirusa, któremu nadano nazwę G4. Jest on unikatowym połączeniem trzech innych wirusów: jednego podobnego do szczepów grypy znajdowanych u ptaków w Europie i Azji, szczepu H1N1, który już w 2009 roku wywołał pandemię oraz północnoamerykańskiego H1N1, który zawiera geny wirusów grypy ludzkiej, świńskiej i ptasiej.
      G4 szczególnie martwi naukowców, gdyż jego główną część stanowi wirus grypy ptasiej, przeciwko której ludzie są bezbronni, a do tego dołączone są fragmenty z wirusa infekującego ssaki.
      Liu Jinhua i jego zespół z Chińskiego Uniwersytetu Rolniczego przeanalizował w latach 2011–2018 wymazy z nosów 30 000 świń z chińskich rzeźni oraz wymazy od świń, które na uniwersytecie były badane z powodu problemów z układem oddechowym.
      Specjaliści znaleźli w sumie 179 szczepów wirusa grypy. Większość z nich to szczep G4 lub jeden z 5 innych eurazjatyckich linii ptasiej grypy typu G. Od 2016 roku gwałtownie rośnie liczba świń zarażonych szczepem G4. To dominujący szczep, którym zarażone są świnie w co najmniej 10 prowincjach, mówi Liu Jinhua.
      Z kolei, jak zauważają eksperci, fakt, że do G4 dołączone są geny szczepu, który wywołał pandemię z 2009 roku, oznacza, iż szczep ten ma potencjał takiego zmutowania, że będzie przenosił się pomiędzy ludźmi.
      Wirusy grypy często przechodzą ze świń na ludzi, ale zdecydowana większość z nich nie przenosi się pomiędzy ludźmi. Dotychczas zanotowano dwa przypadki zarażenia się szczepem G4. W obu przypadkach człowiek zaraził się od świni, a do transmisji pomiędzy ludźmi nie doszło. Prawdopodobieństwo, że ta konkretna odmiana szczepu wywoła pandemię, jest niewielkie", mówi Martha Nelson, biolog ewolucyjna z Narodowych Instytutów Zdrowia, która specjalizuje się w badaniu wirusów świńskiej grypy i ich transmisji wśród ludzi. Uczona przypomina jednak, że nikt nie wiedział, że szczep H1N1 przeskoczył na ludzi, dopóki nie pojawiły się pierwsze przypadki wśród ludzi. Grypa może nas zaskoczyć. Istnieje ryzyko, że przegapimy to niebezpieczeństwo, dodaje.
      W Chinach hodowanych jest 500 milionów świń. Tak naprawdę nie wiemy, jakie wirusy wśród nich krążą. Przebadanych 30 000 zwierząt to bardzo mała próbka. Wiemy natomiast, że szczep G4 infekuje i namnaża się w laboratoryjnych hodowlach komórek wyściółki ludzkich dróg oddechowych oraz że łatwo przenosi się pomiędzy fretkami, które są modelem zwierzęcym używanym do badań ludzkiej grypy.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Microsoft ponownie będzie dostarczał użytkownikom Windows 10 poprawki niezwiązane z bezpieczeństwem. Jak wcześniej informowaliśmy, w związku z pandemią koronawirusa koncern zmienił sposób pracy i od maja dostarczał wyłącznie poprawki związane z bezpieczeństwem.
      Chris Morrissey z Microsoftu ogłosił na firmowym blogu, że od lipca dostarczane będą wszystkie poprawki dla Windows 10 oraz Windows Server dla wersji 1809 i nowszych. Kalendarz ich publikacji będzie taki, jak wcześniej, zatem dostęp do nich zyskamy w Update Tuesday. Koncern zapowiada też pewne zmiany, które mają na celu uproszczenie procesu aktualizacji.
      Zmiany takie obejmą nazewnictwo poprawek oraz sposób dostarczania poprawek do testów dla firm i organizacji. Zmian mogą się też spodziewać osoby i organizacja biorące udział w Windows Insider Program oraz Windows Insider Program for Business.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Osoby, które przechodzą COVID-19 bezobjawowo mogą być znacznie słabiej uodpornione na kolejne infekcje wirusem, wynika z badań przeprowadzonych przez Chińczyków. Obecnie bardzo mało wiemy o osobach, które zaraziły się koronawirusem SARS-CoV-2, ale nie wykazują objawów infekcji. W związku z tym trudno do nich dotrzeć i je przebadać.
      Sztuka ta udała się w Chinach, gdzie badaniom poddano dwie grupy osób zarażonych nowym wirusem. Każda z nich składała się z 37 osób. W jednak były osoby wykazujące objawy choroby, w drugiej osoby przechodzące infekcję bezobjawowo.
      Kilka tygodni po wyzdrowieniu naukowcy zbadali krew osób z obu grup i okazało się, że w grupie bezobjawowej 62,2% osób miało krótkoterminowe przeciwciała przeciwko wirusowi. W grupie objawowej odsetek ten wynosił 78,4%. Ponadto 8 tygodni po wyzdrowieniu poziom przeciwciał spadł u 81,1% osób z grupy bezobjawowej i u 62,2% z grupy objawowej. Co więcej, okazało się, że osoby z grupy bezobjawowej mają mniejszy poziom protein przeciwzapalnych.
      Autorzy najnowszych badań, które opublikowano na łamach Nature Medicine, zauważają, że uzyskane przez nich wyniki stawiają pod znakiem zapytania hipotezę, że wszyscy, którzy przeszli zarażenie COVID-19 są odporni na przyszłe infekcje. Nasze dane mogą wskazywać, że z wydawaniem 'paszportów odporności' na COVID-19 wieże się ryzyko. Wskazują one również, że należy dłużej stosować obostrzenia, takie jak zachowanie dystansu społecznego, higieny, izolowania grup narażonych na wysokie ryzyko oraz należy prowadzić szeroko zakrojony program testowania, czytamy w artykule.
      Profesor immunologii Danny Altman z Imperial College London i rzecznik British Society form Immunology, komentując wyniki Chińczyków stwierdził, że stawiają one pod znakiem zapytania to, co dotychczas wiemy. Większość danych immunologicznych, jakimi dotychczas dysponujemy, pochodzi od najbardziej chorych ludzi, hospitalizowanych pacjentów. Jednak większość osób przechodzi chorobę łagodnie lub bezobjawowo i powinniśmy wiedzieć, czy są oni odporni na kolejne zachorowania.
      Uczonego najbardziej martwi fakt, że u wielu pacjentów zaobserwowano znaczący spadek ilości przeciwciał już w ciągu dwóch miesięcy od wyzdrowienia. Co prawda Chińczycy przeprowadzili badania na małej grupie osób, jednak ich wyniki sugerują, że niektórzy specjaliści mogli mieć rację mówiąc o krótkoterminowej odporności na koronawirusa, stwierdza Altmann.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Za miesiąc, 20 lipca, wystartuje kolejna misja na Marsa. Tym razem NASA chce umieścić na powierzchni Czerwonej Planety łazik Perseverance. Zadaniem pojazdu będzie poszukiwanie śladów życia w Kraterze Jezero oraz przetestowanie kluczowych technologii, które zostaną wykorzystane podczas przyszłych robotycznych oraz załogowych misji marsjańskich. Jednocześnie Perseverance pobierze próbki gruntu i skał, które zostaną przywiezione na Ziemię w ramach kolejnych misji.
      Pięćdziesiąt jeden lat temu NASA kończyła przygotowania do pierwszej załogowej misji na Księżyc. Obecnie stoimy w przededniu kolejnego ważnego momentu eksploracji kosmosu: zebrania próbek na Marsie, stwierdził szef NASA, Jim Bridenstine.
      Misja Mars 2020 została zaplanowana w grudniu 2012 roku. Od początku zakładano, że wystartuje ona latem 2020 roku. Na razie wszystko wskazuje na to, że misja odbędzie się zgodnie z planem. Biorąc pod uwagę pozycje Ziemi i Marsa, okienko startowe do misji na Czerwoną Planetę otwiera się co 26 miesięcy. Jeśli Perseverance nie wystartuje w planowanym terminie, trzeba będzie czekać do września 2022 roku. Takie opóźnienie poważnie zaburzyłoby realizację długoterminowych planów realizowanych przez NASA w ramach Mars Exploration Program.
      Każda z marsjańskich misji obarczona jest sporym ryzykiem. W przypadku Mars 2020 największym problemem jest posadowienie łazika Perseverance na powierzchni. Jest to bowiem najcięższy ładunek, jaki kiedykolwiek próbowano umieścić na Marsie. Inżynierowie NASA musieli opracować nowe procedury testowe, by sprawdzić, czy zaprojektowane przez nich spadochrony spełnią stawiane przed nimi zadanie. Innym poważnym wyzwaniem technicznym było stworzenie i przetestowanie Sample Caching System, najbardziej złożonego i czystego mechanizmu zbierania próbek kiedykolwiek wysłanego w kosmos.
      Jako, że ostateczne przygotowanie do misji Mars 2020 przypadły na szczególny moment, pandemię koronawirusa, zespół  postanowił uhonorować walczących z nią medyków medyków. Do obudowy łazika przymocowano specjalną plakietkę. Na aluminiowej płytce o wymiarach 8x13 centymetrów widzimy Ziemię wspartą na eskulapie, symbolu medycyny. Zaznaczono też trajektorię lotu misji Mars 2020 na Marsa. Chcieliśmy uhonorować tych, którzy postawili dobro innych nad swoim dobrem osobistym. Mamy nadzieję, że gdy przyszłe generacje polecą na Marsa i napotkają na nasz łazik, plakietka przypomni im, że w 2020 roku na Ziemi byli tacy ludzie, mówi Matt Wallace, zastepca dyrektora projektu Perseverance.
      Nowy marsjański łazik poszuka śladów życia, będzie badał klimat i geologię Marsa, przygotuje grunt pod przyszłe misje i zbierze oraz przechowa próbki gruntu. Już teraz NASA i Europejska Agencja Kosmiczna zastanawiają się nad przyszłymi misjami, które odbiorą te próbki od Perseverance i przywiozą je na Ziemię do dalszej analizy.
      Okienko startowe dla misji Mars 2020 będzie otwarte od 20 lipca do 11 sierpnia. Niezależnie od tego, kiedy misja wystartuje, lądowanie przewidziane jest na 18 lutego 2021 roku. Wyznaczenie ścisłej daty lądowania pozwoli lepiej zrozumieć warunki panujące w miejscu lądowania oraz odpowiednio dostosować pracę satelitów krążących na orbicie Marsa, których zadaniem będzie pomoc w komunikacji pomiędzy lądującą misją Mars 2020 a Ziemią.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...