Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Rosja: gogle do rzeczywistości wirtualnej poprawiają krowom nastrój

Recommended Posts

W dniu 30.11.2019 o 18:37, gooostaw napisał:

ale owadzie przysmaki bym rozważył

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zupa_z_chrabąszczy_majowych
W starych polskich książkach kucharskich też można znaleźć przepisy. W sieci oczywiście też.

Poza tym można u nas  w sklepach z egzotyką kupić np. koreańskie poczwarki jedwabników. Trafić się też mogą suszone gąsienice motyli z RPA.

Edited by ex nihilo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście pomijając sporne kwestie etyczne (o nich poniżej) to czytałem gdzieś (nie mogę teraz tego znaleźć), że zrobili badania w których porównali dietę mięsną z wołowiną do diety mięsnej gdzie jedynym źródłem mięsa są kurczaki do diety wegańskiej (albo wegetariańskiej, nie pamiętam). Wyszło im, ze po pierwsze, ta na kurczakach była znacznie zdrowsza dla środowiska i co więcej uznali oni że różnica dla środowiska pomiędzy dietą "kurczakową" a wege jest dla środowiska niemal nieistotna, choć ta wege jest faktycznie nieco lepsza. Do tego dodać należy, że raczej dieta wege nie jest dietą najzdrowszą. Może być dietą zdrową, ale bardzo ciężko ją utrzymać na odpowiednim zbilansowanym poziomie a mimo to będzie dietą zawsze dla zdrowia nieco gorsza niż ta oparta w głównej mierze na roślinach z dodatkiem mięsa np. owadów lub kurczaków. Na ten temat dużo mówi Patryk z kanału "Pod Mikroskopem" i np. ten art.: https://www.researchgate.net/publication/6411446_How_does_health_and_well-being_of_young_Australian_vegetarian_and_semi-vegetarian_women_compare_with_non-vegetarians Dieta wegańska ponadto nie będzie też dobra dla każdego, szczególnie dla osób z niektórymi chorobami jelit, ale też np. mózgu. 

Odnośnie kwestii etycznych - nie ma pewności (a przynajmniej ja nigdy nic na ten temat nie znalazłem) czy i jakie zwierzęta mają swiadomość. Nie wiadomo nawet jak to udowodnić u ludzi (tutaj każdy z osobna kto świaodmość ma - a nie ma tez pewnosci że kazdy człowieka ma - to wie i podejrzewa że inni też mają) a co dopiero u zwierząt. Mozna podejrzewać że niektóre mogą mieć np. niektóre naczelne, delfiny etc. ale to sa tylko podejrzenia. Natomiast niemal pewne jest że NIE KAŻDE zwierze ma świadomosć. A zatem nie każde odczuwa ból tak jak człwoiek, tzn. jest świadome swojego położenia. Zabijanie zwierząt bardziej oddziałuje na nas - ludzi niż na niektóre zwierzęta (w sensie świadomego cierpienia). 

Kolejna sprawa to tzw. "szczęścliwe zwierzęta. Np. "szczęśliwe kury". Na jakiej podstawie stwioerdza się czy kura jest szczęśliwa? Gdzieś czytałem, że kura w klatce jest mniej zestresowana niż na wolnym wybiegu - więc jeżeli stres miałby być miarą szczęścia to niestety na wolnym wybiegu raczej są w gorszych warunkach. Dodatkowo - skąd pomysł że kura odczuwa szczęście tak samo jak człowiek ? To byłoby raczej dziwne zresztą. 

Podsumowując jest w tym temacie wiele do zrobienia jeszcze, dużo jest niewiadomych etc. 

I jeszcze jedna kontrowersja - człowiek cierpiał i cierpi na tej planecie najbardziej ze wszystkich zwierząt... (co nie znaczy oczywiscie że nalezy znęcać sie nad innymi zwierzętami!) 

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, ex nihilo napisał:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zupa_z_chrabąszczy_majowych
W starych polskich książkach kucharskich też można znaleźć przepisy. W sieci oczywiście też.

Chrabąszcze majowe pozbawione skrzydeł i odnóży podsmaża się na maśle, a następnie gotuje w rosole cielęcym lub kurzym. W zależności od przepisu można zupę przecedzić i spożywać jako bulion, lub stosuje się roztarte na początku w moździerzu chrabąszcze i zagęszcza zupę zasmażką i żółtkiem. Podawano ją niegdyś na przykład z plastrami wątróbki cielęcej lub piersią z gołębia[1] oraz z grzankami z białego pieczywa. 

No takie jedzenie to ja chętnie! Ba, poświęcę się i zjem bez tych biednych żuczków smażonych w masełku :) Te przepisy przypominają mi słynną zupę z gwoździa.

8 godzin temu, Warai Otoko napisał:

Odnośnie kwestii etycznych - nie ma pewności (a przynajmniej ja nigdy nic na ten temat nie znalazłem) czy i jakie zwierzęta mają swiadomość

Te które jemy z pewnością mają świadomość, charakter, poczucie sprawiedliwości, elementarną inteligencję. Wiele takich doniesień można znaleźć na KW. Nie sądzę bym mógł zrelatywizować ból zwierzaka rzeźnego do impulsów elektrycznych w nerwach biomaszyny.  Mój ból zęba też jest tylko impulsem czy reakcją chemiczną, ale nie jest przez to ani trochę mniej prawdziwy.

Edited by Jajcenty
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Jajcenty napisał:

Te które jemy z pewnością mają świadomość, charakter, poczucie sprawiedliwości, elementarną inteligencję. Wiele takich doniesień można znaleźć na KW. Nie sądzę bym mógł zrelatywizować ból zwierzaka rzeźnego do impulsów elektrycznych w nerwach biomaszyny.  Mój ból zęba też jest tylko impulsem czy reakcją chemiczną, ale nie jest przez to ani trochę mniej prawdziwy.

Obawiam się że niestety (albo stety, o tym tez poniżej :P) to nie jest takie proste do zbadania (charakter czy osobowośc oraz inteligencja można mieć, ale to nie oznacza autmatycznie posiadania świadomości). Jednak byłbym bardzo wdzięczny za ewentualne podesłanie jakiś linków. Co do bólu - zarówno Ty, jak i Ja i każdy + wszystkie inne zwierzęta to biomaszyny (nie chce oczywiście obrażać czyiś uczuć religijnych czy innych, tak po prostu moim zdaniem jest) - te biomaszyny odczuwają ból jako konsekwencję pobudzania odpowiednich receptorów bólowych. Jednak jest jedna istotna różnica - świadomość. Bycie świadomym obecnego bólu oraz konsekwencji tego bólu i swojego obecnego i przyszłego położenia to całkiem inna kwestia niż automatyczne reakcje biologiczne (ból to składnik cierpienia, a samo cierpienie to coś więcej niż sam ból + ból to częściowo zjawisko psychiczne, więc świadomość go potęguje). 

A czy to dobrze że być może niektóre zwierzęta nie mają świadomości czy źle? Moim zdaniem właśnie bardzo dobrze - oszczędza im to wielu cierpień życia w okrutnej przyrodzie ale też cierpień w rzeźni (przynajmniej mam taką nadzieję). 

Zakładam, ostrożnie, że skoro przynajmniej część ludzi najprawdopdobniej ma świadomosć to być może zwierzęta podobne neurologicznie do nas też mają. Dlatego małpy, delfiny traktuje zupełnie inaczej niż chrabąszcza. Gdzie jest granica? Nie wiem, ale co do świni byłbym bardziej ostrożny niż w stosunku do kurczaka. 

Jest jeszcze kwestia naszych reakacji, naszej wrażliwości. Im bliższe nam genetycznie zwierze, większe, bardziej złozone etc. tym jego reakcje fizjologiczne manifestują się na jego pysku/twarzy/ciele w bardziej podobny sposób jak u nas. Oznacza to że nasz układ limbinczy i neurony lustrzane będą wywoływać w nas uczucie współczucia i empatii. Absolutnie nie obniżam wartości tych uczuć, ani ich prawdziwości etc. Chce jedynie wskazać że te reakcje nie są dowodem na świadomość. Nie umniejsza to moim zdaniem w niczym np. miłości człowieka do psa i psa do człowieka. 

Wiem, mocno to kontrowersyjne ale o takich tematach też trzeba umieć rozmawiać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, Warai Otoko napisał:

Chce jedynie wskazać że te reakcje nie są dowodem na świadomość.

Dowodu nie ma. Tak samo jak nie masz dowodu, że istnieje jakaś rzeczywistość poza Tobą albo inni ludzie, to wszystko mogą być tylko wytwory Twojego umysłu ;) (https://pl.wikipedia.org/wiki/Solipsyzm) Pozostaje przyjąć coś "na wiarę" ;)

 

Edited by darekp
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, darekp napisał:

Dowodu nie ma. Tak samo jak nie masz dowodu, że istnieje jakaś rzeczywistość poza Tobą albo inni ludzie, to wszystko mogą być tylko wytwory Twojego umysłu ;)

Owszem :P w takim razie cała fizyka etc. również nie ma sensu bo może być wytworem mojego umysłu. Dlatego robimy założenie że jednak tak nie ma i cała fizyka, chemia, biologia i wszystko działa niezaleznie ode mnie i tak samo dla wszystkich etc. i w ramach tego założenia nie ma dowodów na świadomość zwierząt. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Warai Otoko napisał:

i w ramach tego założenia nie ma dowodów na świadomość zwierząt. 

Tak. W szczególności w ramach tego założenia nie ma (na dzień dzisiejszy) również dowodów na świadomość ludzi (którzy są zresztą tylko pewnym szczególnym rodzajem zwierząt) ;) 

EDIT. OK, odwołuję, uświadomiłem sobie, że chyba miałeś coś innego na myśli, tylko niedokładnie rozumiem, co. :)

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 2.12.2019 o 10:22, Warai Otoko napisał:

Odnośnie kwestii etycznych - nie ma pewności (a przynajmniej ja nigdy nic na ten temat nie znalazłem) czy i jakie zwierzęta mają swiadomość

 

W dniu 2.12.2019 o 10:22, Warai Otoko napisał:

Natomiast niemal pewne jest że NIE KAŻDE zwierze ma świadomosć. A zatem nie każde odczuwa ból tak jak człwoiek, tzn. jest świadome swojego położenia. Zabijanie zwierząt bardziej oddziałuje na nas - ludzi niż na niektóre zwierzęta (w sensie świadomego cierpienia). 

Pocieszasz siebie czy usprawiedliwiasz?

Masz jakąś bardziej zaawansowaną wiedzę neurobiologiczną, behawiorystyczną i etyczną, aby zajmować tak zdecydowane stanowisko ?!

Pewnie nawet nie wiesz, czy chodzi Ci o świadomość percepcyjną czy introspektywną.;)

No więc zamiast tak sobie amatorsko kombinować i zbaczać na etyczne manowce, lepiej oprzeć się na zdaniu zawodowców:

" 7 lipca 2012 roku w czasie „Konferencji o świadomości u ludzi i zwierząt innych niż ludzie” została publicznie ogłoszona „Deklaracja z Cambridge o Świadomości”. Pomimo, że badania nad świadomością zwierząt – z oczywistych powodów – napotykają znacznie więcej ograniczeń, niż badania nad świadomością ludzką, grupie międzynarodowych ekspertów udało się stwierdzić następujące fakty:

Zbieżne dowody wskazują na to, że nieludzkie zwierzęta mają neuroanatomiczne, neurochemiczne i neurofizjologiczne podstawy stanu świadomości oraz zdolność wyrażania przemyślanych zachowań. W konsekwencji waga tych dowodów wskazuje na to, że ludzie nie są unikalnymi stworzeniami posiadającymi neurologiczne właściwości generujących świadomość. Nie-ludzkie zwierzęta, takie jak ssaki i ptaki i wiele innych zwierząt włączając w to ośmiornice również dysponują takimi właściwościami. (PhilipLow, 2012)."

Z naszego podwórka, cytat zoologa i bioetyka z Uniwersytetu Warszawskie, prof. Andrzeja Elżanowskiego:

Mamy twarde dowody naukowe na to, że ssaki i ptaki mają świadomość, emocje i cierpią -  Jak ocenił, w obecnym stanie wiedzy podważać mogą to "jedynie kompletni ignoranci lub cyniczny kłamcy".

 

PS

Warai,  w procesie Twojego wychowywania było jakieś zwierzątko w domu?;)

 

Edited by 3grosze
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, darekp napisał:

Tak. W szczególności w ramach tego założenia nie ma (na dzień dzisiejszy) również dowodów na świadomość ludzi (którzy są zresztą tylko pewnym szczególnym rodzajem zwierząt) ;) 

Dokładnie. Jest taki niemiecki filozof który o ile pamiętam uważa że niektórzy ludzie nie mają świadomości. 

55 minut temu, 3grosze napisał:

Pewnie nawet nie wiesz, czy chodzi Ci o świadomość percepcyjną czy introspektywną.;)

Prosze mi nie imputować co wiem a czgeo nie wiem :) Edelman nazywa świadomość introspektywną swiadomością wyższego rzędu o ile dobrze pamiętam. 

 

56 minut temu, 3grosze napisał:

Zbieżne dowody wskazują na to, że nieludzkie zwierzęta mają neuroanatomiczne, neurochemiczne i neurofizjologiczne podstawy stanu świadomości

Niestety ale muszę to zakwestionować. Po pierwsze, nauka nie uznaje autorytetów - także opinia nawet najwybitniejszych naukowców to wciąż jedynie opinia. Ramon y Cajal, ojciec neurobiologii, mimo iż odkrył synapsy, powiedział kiedyś że w mózgu się nic nie zmienia i zablokował tym samym badania nad neuroplastycznością na 30 lat, a przynajmniej spowolnił ich rozwój a lekarze jeszcze 10 lat temu wątpli w neuroplastyczność. Synapsy - odkrył, to fakt, ale jego OPINIA na inny, nawet podobny temat to nie nauka. 

Po drugie, to że zwierzęta mają neuro- podstawy do zaistnienia świadomosci to NIC nie znaczy. Po trzecie, co to znaczy zwierzęta - gąbki też? Równie dobrze mogę powiezieć że posiadanie ciała zbudowanego z wielu komórek jest podstawą stanu świadomosci, bo bez tego niemożliwy jest ten stan. To nie są dowody naukowe, lecz interpretacje. Aczkolwiek jestem otwarty na publikacje, bardzo bym chciał takowe przeczytać. Byłoby to fascynujące i na pewno wpłynęłoby na mnie. Niestety cięzko jest coś znaleźć w tym temacie. 

Godzinę temu, 3grosze napisał:

Pocieszasz siebie czy usprawiedliwiasz?

Staram się analizować bez emocji. 

Godzinę temu, 3grosze napisał:

prof. Andrzeja Elżanowskiego:

Mamy twarde dowody naukowe na to, że ssaki i ptaki mają świadomość, emocje i cierpią -  Jak ocenił, w obecnym stanie wiedzy podważać mogą to "jedynie kompletni ignoranci lub cyniczny kłamcy".

gołosłowność. Gdzie te dowody? Mają emocje - prawda, cierpią - półprawda, zalezy jak zdefiniować ceirpienie. Na pewno czuja ból. Natomiast świadomość z tego co wiem jest cały czas zagadką więc Pan Prof. chyba się troszkę zagalopował z tą oceną innych. 

Godzinę temu, 3grosze napisał:

Warai,  w procesie Twojego wychowywania było jakieś zwierzątko w domu?;)

I tu cię zaskoczę bo miałem + czuje wrażliwość w stosunku do zwierząt - ale powstrzymuje swoje biologiczne reakcje bo one nie pomagają w zrozumieniu tematu. Zresztą jak pisałem wcześniej - nie ma dla mnie znaczenia czy mój pies ma świadomosć czy nie. Wolałbym nawet żeby nie miał. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciężka sprawa z tą świadomością. Nie wiemy czym jest świadomość. Obecnie chyba najpopularniejsza jest teoria że jest ona wynikiem procesów neurofizjologicznych, ale w sumie bardzo łatwo się z tym nie zgodzić. Prawda jest taka że każdy z nas doświadcza tylko jednej świadomości. Zakładamy raczej że jak coś zachowuje się tak jak świadoma istota to musi być świadome. Tylko co to znaczy? Zakładamy że coś jest świadomo, kiedy zachowuje się podobnie do nas! To chyba trochę bez sensu ;) Co nie? Dlaczego inne świadomości mają być podobne do nas? Dlaczego zakładamy że świadomość to coś skomplikowanego? Samoświadomość i inteligencja wymagają zaawansowanego mózgu. Ale świadomość? Wyobrażam sobie na przykład niecienia, który doświadcza mniej, ale bardziej. Rozumiecie? Jego obraz świata jest prosty, kilka sygnałów, słabo przetworzonych, może coś na kształt kilku migających światełek. Bez wyraźnego poczucia czasu, samoświadomości, a jednak te kilka bodźców wypełniają całą jego... no właśnie... "świadomość". Odczuwane są bardzo silnie. Może wcale tak nie jest, tylko jak mamy się dowiedzieć? Mamy modele inteligencji i pamięci. Nie mamy modelu świadomości. Nie mamy jednostki świadomości. Może świadomość jest czymś bardziej fundamentalnym niż się nam wydaje? No wiecie. Cząsteczka, która jest świadoma jakiegoś jednego parametru. Nie może o nim myśleć, nie może ingerować, ani komunikować się, nie doświadcza czasu. Ale jest świadoma. Świadoma dokładnie jednej rzeczy. Myślę że świadomość może być prosta. W końcu musi istnieć jakaś prostsza jej forma od tej jakiej doświadczamy na co dzień jako ludzie. Tak ją sobie wyobrażam. W taki sposób wszystko może być na swój sposób świadomie.
Jeśli mam rację, oznacza to że kwestia świadomości nie ma żadnego znaczenia w kwestii moralności mięsożercy. Pytanie jest tylko czy istota, którą mamy zamiar skonsumować ;) będzie podczas tego procesu odczuwała ból czy nie. Ból nie jest powodowany przez receptory bólu. Wydaje się że jest raczej interpretacją informacji. Jeśli zwierzęta hodowlane interpretują swój żywot jako coś nieprzyjemnego to mamy problem. Skąd mamy to wiedzieć? Nie możemy. To że jakaś istota reaguje tak jak ja, kiedy odczuwam ból, nie oznacza że cierpi. Jednak mamy tak wiele wspólnego z krowami i świniami że łatwo mi założyć że właśnie tak jest.Te zwierzęta cierpią w podobny sposób do naszego. Jeśli muszę zakładać że cierpią inni ludzie to jestem zobowiązany założyć że cierpią także zwierzęta.
Najgorsze jest to że jeżeli mam rację to być może rzodkiewki cierpią tysiąc razy bardziej i być może nigdy się o tym nie dowiemy ;) 

Edited by gooostaw
literówka
  • Like (+1) 1
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to jest ciężki temat, lecz mówi się w literaturze, że świadomosć, może być jedynie świadomością czegoś. Czyli raczej bez układu nerwowego nie ma szans. Natomiast jeśli coś posiada układ nerowy to żeby móc być czegoś świaodmym to układ nerwowy musi mięć zdolność do zrozumienia tego czegoś - stworzenia mentalnego modelu tego czegoś. Czy np. szymapns posiada mózg zdolny do zrozumienia swojego np. traginczgeo położenia - załóżmy, że jest złapany do klatki. Czy rozumie co się może  znim stać albo co to zmienia w jego zyciu tak aby mógł się tego obawiać i cierpieć z tego powodu? Załóżmy że tak. A teraz weźmy kurczaka - czy skoro ma dużo mniej zaawanasownay OUN to również jest w stanie tak samo rozumieć/modelować świat jak ten szympans? Moim zdaniem absolutnie nie. Oznacząłoby to, że zolności poznawcze i generalnie wynik przetwarzania informacji nie jest w ogóle związany z mózgami. Czyli musi istnieć jakaś hierarchia zwierząt pod kątem tego co sa w stanie sobie potencjalnie uświadomić. Istnieje zatem różncia między szympansem, delfinem, krowom, świnią, kurą i chrabąszczem. Jaka to jest różnica? Na pewno jest skorelowana z możliwościami ich mózgów. Natomiast nawet mimo tego nie znaczy to że mają swiadomość bo inaczej musielibyśmy przyjąć że kazdy np. komputer ją posiada - też przetwarza informacje w końcu. 

31 minut temu, gooostaw napisał:

Wyobrażam sobie na przykład niecienia, który doświadcza mniej, ale bardziej. Rozumiecie? Jego obraz świata jest prosty, kilka sygnałów, słabo przetworzonych, może coś na kształt kilku migających światełek.

Czyli jeszcze nawiązując do tego nicienia. Nicień o ile posiadałby świadomość, to mogłby to być jedynie świadomosć tych procesów jego OUN do których jest zdolny jego OUN. Czyli nie wobrażam sobie aby OUN nicienia był zdolny do zrozumienia swojego położenia w świecie, więc nie może też być świadomy tego położenia. Zjedzenie takiego nicienia nie powinno mieć dla niego znaczenia takie jak ma dla nas, ani nawet zbliżonego. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Warai Otoko napisał:

Czyli nie wobrażam sobie aby OUN nicienia był zdolny do zrozumienia swojego położenia w świecie, więc nie może też być świadomy tego położenia.

Ok. Zgodzę się. Proste formy życia raczej nie będą się obawiać, martwić i żałować. Natomiast co z takim czystym fizycznym bólem? Pomyśl o bólu zęba. Takim ogromnym. To uczucie wydaje się bardzo proste. Normal binarne. Jednak niemal przesłania całą resztę bodźców. Ból fizyczny wydaje się prosty. Nie trzeba go rozumieć żeby go czuć. Obawiam się większość zwierząt hodowlanych dobrze zna to uczucie. Co do nicienia nie jestem przekonany, ale kto wie. Możliwe że nicień potrafi cierpieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, gooostaw napisał:

Obawiam się większość zwierząt hodowlanych dobrze zna to uczucie.

Też tak myślę. Jak najbardziej ból czują, co do tego raczej nie ma wątpliwości. Wątpliwość tylko jest czy są świadome tego bólu (tzn. ja mam takową :P może pan Prof. Elżanowski nie ma) oraz co do skali cierpienia - bo ból jest tylko fizjologicznym elementem cierpienia na które składa się właśnie jeszcze cała reszta. Robota też mogę tak zbudować żeby "czuł ból" czyli rejestrował bodźce będące nośnikiem informacji o np. uszkodzeniu jego elementów i reagował na nie - ale czy będzie to tożsame z tym, że ów robot jest świadomy odczuwanego bólu tak jak ludzie? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Warai Otoko napisał:
2 godziny temu, 3grosze napisał:

prof. Andrzeja Elżanowskiego:

Mamy twarde dowody naukowe na to, że ssaki i ptaki mają świadomość, emocje i cierpią -  Jak ocenił, w obecnym stanie wiedzy podważać mogą to "jedynie kompletni ignoranci lub cyniczny kłamcy".

gołosłowność. Gdzie te dowody?

Tia, uznany autorytet, zoolog i bioetyk prof. Warai Otoko ma dowody obalające wyżej cytowanego zoologa i bioetyka. Więc to niech  Warai udowodni zdanie odmienne tu na forum, bo w publikacjach nie znalazłem.:(

Czy może Warai to tylko bufon , kochający jedynie swoje amatorskie spekulacje i dywagacje.

 

1 godzinę temu, Warai Otoko napisał:

Prosze mi nie imputować co wiem a czgeo nie wiem :) Edelman nazywa świadomość introspektywną swiadomością wyższego rzędu o ile dobrze pamiętam. 

Już lepiej, bo wcześniej pisząc "świadomość", nie wiadomo było jaką świadomość u zwierząt kwestionujesz, a jako ( jak widzę) ekspert w tym temacie, z pewnością wiesz, którą to "świadomość" u zwierząt doświadczalnie stwierdzono.:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Warai Otoko napisał:

Też tak myślę. Jak najbardziej ból czują, co do tego raczej nie ma wątpliwości. Wątpliwość tylko jest czy są świadome tego bólu (tzn. ja mam takową :P może pan Prof. Elżanowski nie ma) oraz co do skali cierpienia - bo ból jest tylko fizjologicznym elementem cierpienia na które składa się właśnie jeszcze cała reszta. Robota też mogę tak zbudować żeby "czuł ból" czyli rejestrował bodźce będące nośnikiem informacji o np. uszkodzeniu jego elementów i reagował na nie - ale czy będzie to tożsame z tym, że ów robot jest świadomy odczuwanego bólu tak jak ludzie? 

Myślę że nie ma bólu bez świadomości. Ból jest negatywnym doświadczeniem. Ból to zjawisko w którym jakaś świadomość doświadcza cierpienia. Ból jest formą świadomości. Ból nie jest informacją tylko jej interpretacją przez świadomość.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, 3grosze napisał:

Tia, uznany autorytet, zoolog i bioetyk prof. Warai Otoko ma dowody obalające wyżej cytowanego zoologa i bioetyka. Więc to niech  Warai udowodni zdanie odmienne tu na forum, bo w publikacjach nie znalazłem.:(

ale spokojnie, nie musisz mnie wyzywać od bufonów od razu bo kwestionuje prywatną, subiektywną opinię jakiegoś Profesora ;P Ja nie mogę kontrargumentować na żadne dowody Pana Prof. bo takich nigdzie nie znalazłem. Masze jakieś linki do jego publikacji w tym temacie? Odniosę się do nich. 

3 minuty temu, gooostaw napisał:

Myślę że nie ma bólu bez świadomości. Ból jest negatywnym doświadczeniem. Ból to zjawisko w którym jakaś świadomość doświadcza cierpienia. Ból jest formą świadomości. Ból nie jest informacją tylko jej interpretacją przez świadomość.

rozumiem tą intuicję, ale tutaj już przypisujesz cechy do świadomości, a my nawet nie wiemy czym ona de facto jest, jak działa, jakie sa jej funkcje. Natomiast mogę się zgodzić ewnetualnie z taka definicją bólu - że musi występować świadomość żeby jakiś proces fizjologiczny nazwać bólem. Tylko wtedy nie będzie raczej można powiedzieć że zwierzęta czują ból - bo jak niby ludzie to udowodnili ? tzn. moze są takie prace, ale ja ich nie znam. Chętnie bym takie przeczytał i przyznał do ignorancji w tym temacie. Co przecież nie jest niczym złym ;P 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Warai Otoko napisał:

Tylko wtedy nie będzie raczej można powiedzieć że zwierzęta czują ból - bo jak niby ludzie to udowodnili ?

Nie jestem nawet pewny czy da się to udowodnić ;) Jedyne co mamy to przesłanka że zwierzęta są tak bardzo do nas podobne. Jeśli my czujemy to być może one też. Jeśli założymy że jest to możliwe, yo już jest dla mnie dobry argument za tym żeby zlikwidować przemysłowe hodowle. Nie będę ryzykował, w nadziei że może jednak nie cierpią tylko po prostu wyglądają jakby cierpiały :mellow:

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, Warai Otoko napisał:

ale spokojnie, nie musisz mnie wyzywać od bufonów od razu bo kwestionuje prywatną, subiektywną opinię jakiegoś Profesora ;P Ja nie mogę kontrargumentować na żadne dowody Pana Prof. bo takich nigdzie nie znalazłem. Masze jakieś linki do jego publikacji w tym temacie? Odniosę się do nich. 

Warai, Ty nie szukasz prawdy, tylko lansujesz swoje kombinacje. Oprócz "jakiegoś Profesora" ( tu zdecydowanie ujawniła się Twoja pyszałkowatość:() jest jeszcze   " Deklaracja z Cambridge ". Tam profesorów jest więcej.:P

Czyli w temacie kilkunastu (co najmniej) profesorów, versus prof.Warai. Słabo.

 

PS

W kelnerstwie ja nie kształcony, obsługa tacy nie opanowana.

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, gooostaw napisał:

Nie jestem nawet pewny czy da się to udowodnić ;) Jedyne co mamy to przesłanka że zwierzęta są tak bardzo do nas podobne. Jeśli my czujemy to być może one też. Jeśli założymy że jest to możliwe, yo już jest dla mnie dobry argument za tym żeby zlikwidować przemysłowe hodowle. Nie będę ryzykował, w nadziei że może jednak nie cierpią tylko po prostu wyglądają jakby cierpiały :mellow:

I ja to podejście oczywiście jak najbardziej rozumiem. Mi chodzi jedynie o to że to sa nasze przypuszczenia żeby nie powiedzieć wierzenia. Natomiast to nie jest takie proste dla każdego - żeby nie ryzykowąc. Bo np. osoby cierpiące na stwardnienie rozsiane podobno lepiej się czują jak jedza wołowinę - i co teraz? W imię przypuszczeń zabronić im spożywania tego mięsa? A jest jeszcze gorzej, bo sa przesłanki żeby sądzić że dieta wegańska (pisałem to wczesniej) jest dietą generalnie gorszą od takiej która pewne ilosci prodktów zwierzęcych jednak zawiera. I teraz znów pytanie - w imię przypuszczeń zabronić/oceniać etycznie ludzi którzy chcą spożywać najzdrowsza możliwą dietę? A co z tym, że być może kury w klatce, w bezspiecznych kontorlowanych warunkach, ze stałą temp. bez hałasów etc. czują się lepiej, sa mniej zestresowane (bo takie badania były) niż te na wolnym wybiegu? Bo jednak mózg kury to nie mózg człowieka więc dlaczgeo miałby tak samo interpretować swoje położenie jak my? I wreszcie czy np. kura faktycznie wygląda jakby cierpiała? Nie mam pewności. Bardziej to my stawiamy się w jej położeniu i dlatego mamy takie wrażenie. Co innego pies - on już jak najbardziej wygląda podobnie do człowieka jak cierpi. Strasznie dużo jest z tym problemów :P 

1 minutę temu, 3grosze napisał:

W kelnerstwie ja nie kształcony, obsługa tacy nie opanowana.

Mi nie chodzi o to żebyś ty za mnie czegoś szukał. Ja podważam OPINIĘ tych profesorów bo żadnych badań potwierdzających swiaodmość nie znam. Napisałeś mi że jacyś profesorowie coś tam uwazają i ja mam od razu to przyjąć do wiadomości? Troszkę to dla mnie jednak za mało. To ty twierdzisz że swiadomość zosyałą udodowniona wieć ciężat dowodu jest po Twojej stronie a nie mojej. 

Skoro ty twierdzisz że takie badania są to niestety ale musisz je zacytować. Jak inaczej mógłbym się do nich odnieść? Poza tym to oświadczenie tamtych profesorów nie dodtyczy tego że udowodnili istnienie świaodmości u zwierząt a tego ze jest taka możliwość z neurobiologicznego punktu widzenia (co jest niemal oczywiste). 

I jeszcze dodatkowo - skoro ty twierdzisz że ta świadomosć u zwuerząt jest, bo tak interpretujesz, interpretację tamtych profesorów to opierasz się tylko na ich opini czy czytałeś jakieś prace? Nie mówię że masz od razu się znać na neuronaukach, ale skoro jestes taki pewny że Ci profesorowie udowodnili coś tak kluczowego jak świadomosć u zwierząt to wypadałoby chociaż przeczytać abtract albo wnioski gdzie to jest napisane wprost. Widziałeś kiedyś coś takiego? Bo ja nie. 

9 minut temu, 3grosze napisał:

Oprócz "jakiegoś Profesora" ( tu zdecydowanie ujawniła się Twoja pyszałkowatość:()

to nie jest pyszałkowatość a wręcz przecinie - reakcja na pyszałkowatośc tamtego Profesora który ocenia i obraża innych nie mają ku temu podstaw. Bo nawet jeśli jakieś prace potwierdzające świaodmosć sa (a ja to właśnie kwetsionuje) - to nie oznacza to od razu że osoba która nie zna tego tematu to kompletny ignorant lub cyniczny kłamca bo temat nie jest prosty. A takie agresywne zachowanie wobec ludzi mnie deerwuje i to jest właśnie pyszałkowatość. Tytuł nie upowazrania do absolutnie niczego, jest tylko świadectewm posiadanej wiedzy w danym waskim temacie. Efekt autorytetu na mnie nie działa :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Warai Otoko napisał:

Ja podważam OPINIĘ tych profesorów bo żadnych badań potwierdzających swiaodmość nie znam.

No to wreszcie poznaj!

 

23 minuty temu, Warai Otoko napisał:

ale skoro jestes taki pewny że Ci profesorowie udowodnili coś tak kluczowego jak świadomosć u zwierząt to wypadałoby chociaż przeczytać abtract albo wnioski gdzie to jest napisane wprost. Widziałeś kiedyś coś takiego? Bo ja nie

Współczuję Tobie, ponieważ w Czarną Dziurę uwierzysz dopiero, jak ją dotkniesz.

27 minut temu, Warai Otoko napisał:

Efekt autorytetu na mnie nie działa :P

Oczywiście, bo przecież znasz się na wszystkim. Z tynkarzem o tynkowaniu też będziesz filozofował?

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minut temu, Warai Otoko napisał:

Mi chodzi jedynie o to że to sa nasze przypuszczenia żeby nie powiedzieć wierzenia.

Idąc dalej możemy zwątpić dosłownie we wszystko. Na przykład możemy podważyć to że ludzie są do siebie podobni. Może tylko podobnie reagują, a ich postrzeganie jest całkowicie inne. Może dla kogoś słowo "przyjemny" oznacza "bolesny" i odwrotnie. Cała jego rzeczywistość wygląda inaczej. Może kiedy robisz dla niego coś dobrego to on cierpi, ale nie potrafimy się porozumieć mimo tego że używamy tych samych gestów i słów, bo znaczą dla nas coś innego. Może inni ludzie wcale nie istnieją tylko sobie ich wymyśliłeś i całe Twoje życie i świat są tylko iluzją, którą wymyśliłeś. Może wolna wola jest złudzeniem i nie odpowiadamy za swoje czyny. Nie wiesz tego i nigdy się nie dowiesz. Dlaczego zakładasz że jest inaczej? Dlaczego wierzysz że jest inaczej? I tak dalej... rozumiesz ;) 
To nie kwestia jedzenia mięsa tylko głębokiej filozofii. Każdy tworzy sobie przedzałożenia. Jeśli chcemy żyć w społeczeństwie, musimy założyć że inni faktycznie istnieją. Kiedy chcemy zająć się fizyką musimy założyć że empiryczny świat jest prawdziwy. Jeśli chcemy zająć się filozofią musimy założyć że logika jest drogą do prawdy. Jeśli chcemy myśleć musimy założyć że prawda istnieje. Na żadną z tych rzeczy nie znajdziesz dowodów.

Takim sposobem możemy podważyć wszystko. Dopuszczam że cała moja wiedza jest błędna, ale zakładam inaczej. Wybieram obraz, który wydaje mi się najbardziej prawdopodobny, a najbardziej prawdopodobne wydaje mi się to że możemy żyć całkowicie zdrowo i przyjemnie nie powodując cierpienia zwierząt i nie dewastują Ziemi.

  • Like (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Idąc konsekwentnie i logicznie OBIEKTYWNIE istnieje tylko jedna świadomość. Nazywa się JA. :)
Wiem, że AI wytwarzają coraz przemyślniejsze AI, ale mnie nie oszukają!
AI nie czuje, ale wolę przezornie założyć, że jednak może czuć jak JEDYNA obiektywna świadomość, czyli JA.

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, 3grosze napisał:

No to wreszcie poznaj!

Bardzo chętnie, ale jak mam to niby zrobić skoro nie chcesz mi ich udostępnić? Mam przeczytać absolutnie wszystkie publikacje o świadomości i podobne i czekać aż być może trafię? 

21 godzin temu, 3grosze napisał:

Współczuję Tobie, ponieważ w Czarną Dziurę uwierzysz dopiero, jak ją dotkniesz.

Nie muszę wierzyć w czarną dziurę bo na jej istnienie sa dowody ;P 

 

21 godzin temu, 3grosze napisał:

Z tynkarzem o tynkowaniu też będziesz filozofował?

Oczywiście, jeżeli będzie mówił coś co jest mocno podejrzane lub przełomowe (np. dowód na świadomość u wszystkich zwierząt). Poza tym "filozofował" to eufemizm: "nie myśl samodzielnie, rób tak jak ci mówią inni". Nie podzielam takiego poglądu. 

W ogóle, zarzucasz mi że jestem sceptyczny wobec opinii tamtego gremium profesorskiego jak gdyby to było coś złego. Tym czasem ja uważam, że to jest właśnie dobre podejście. Dziwi mnie że ty nie (chyba, że jesteś tylko sceptyczny wybiórczo, czyli błąd poznawczy, efekt potwierdzenia bodajże). Jako przykład pozytywnego sceptycyzmu wobec opinii autorytetów podałem już przykład Santiago Ramón y Cajal (neurobiolga) i mogę jeszcze dodać opinię chyba sekcji geofizyki PAN, która chyba do 2010 r. twierdziła że ocieplenie klimatu nie jest antropogeniczne, mimo wielu dowodów. Czy w takim razie Ty wierzyłeś im bo oni tak powiedzieli? 

Dodatkowo, ta deklaracja tych naukowców, poszukałem i brzmi w oryginale: 

"Convergent evidence indicates that non-human animals have the neuroanatomical, neurochemical, and neurophysiological substrates of conscious states along with the capacity to exhibit intentional behaviors. Consequently, the weight of evidence indicates that humans are not unique in possessing the neurological substrates that generate consciousness. Nonhuman animals, including all mammals and birds, and many other creatures, including octopuses, also possess these neurological substrates.”

Mowa w niej o neuro- SUBTRATACH. NIe ma nic o UDOWODNIENIU świadomości. Oni tak to sobie jedynie interpretują (nie wiem tylko na jakiej podstawie, ty wiesz?). Mówią że wiele zwierząt ma neurobiologiczne MOŻLIWOŚCI (fizyczne substraty, klocki) do zaistnienia świadomosci i dalej już interperują - że skoro jest naczynie, jest możliwosci to NA PEWNO JEST  ŚWIADOMOŚĆ (to nie jest nauka, lecz filozofia co najwyżej, albo zwykła propaganda). Nie oznacza to jednak że swiadomośc u zwierząt została udowodniona bo nie znamy nawet jej natury, nie wiemy dokładnie czym jest. Poza tym mózgi ludzi różnią się od zwierżt np. ilością neuronów w korze. Czy w takim razie, nie wiedząc czym jest świadomość nie jest odpowiednim, naukowym podejściem założyć że może do zaistnienia świadomości wymagana jest odpowiednia ilośc neuronów w korze? Skąd wiedzą że nie. Kolejna rzecz - piszą że wiele zwierząt, niemal wszystkie mają te subtraty, i co - niezależnie od ogromnych różnic w budowie ich mózgów każde ma świadomość - ale jaką? Taką samą? Przeciez to oczywista bzdura - w czym ta świadomość się przejawia jeśli nie w mózgu? To niemal jak powiedzenie że udowodnili istnienie duszy niezależnej od mózgów. Zresztą, metodologicznie ich oświadczenie to ŻADNA nauka. Jedynie oświadczenie - ich interpretacja. Dowodów jak na razie brak. 

Odnośnie opinii - łatwo można znaleźć opnie przeciwne -  tutaj sa wypunktowane logiczne i naukowe kontrargumenty dla tej deklaracji (choć dla mnie to i tak bez znaczenia, liczą się tylko dowody) -> https://uncommondescent.com/intelligent-design/craig-and-his-critics-why-the-cambridge-declaration-on-consciousness-is-more-propaganda-than-science/ 

21 godzin temu, gooostaw napisał:

Może wolna wola jest złudzeniem i nie odpowiadamy za swoje czyny. Nie wiesz tego i nigdy się nie dowiesz. Dlaczego zakładasz że jest inaczej? Dlaczego wierzysz że jest inaczej? I tak dalej... rozumiesz ;) 

Nie nie, tutaj już idziemy za daleko. Owszem można to wszystko filozoficznie podważać, ale ja podważam te opinie dot. świadomości na gruncie własnie tych wszystkich założeń, a konkretnie na gruncie metodologii nauk - nie podważam generalnie wszystkiego - mówię że w ramach naszych metod naukowych to co oni napisali to jedynie opinia, nie nauka. 

P.S. co do wolnej woli, to akurat nauka jest raczej jednogłośna w tym temacie i sa dowody (a nie tylko opinie) ;P Choć jest to chyba jeszcze bardziej kontrowersyjne także odpuszczam ten temat. 

Edited by Warai Otoko

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Warai Otoko napisał:

P.S. co do wolnej woli, to akurat nauka jest raczej jednogłośna w tym temacie i sa dowody (a nie tylko opinie) ;P Choć jest to chyba jeszcze bardziej kontrowersyjne także odpuszczam ten temat. 

(Lekka dygresja, nie chciał bym wywoływać dyskusji, a ciekawi mnie temat).

Jakie dowody i na co? Poczytał bym

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Warai Otoko napisał:

Oni tak to sobie jedynie interpretują (nie wiem tylko na jakiej podstawie, ty wiesz?). Mówią że wiele zwierząt ma neurobiologiczne MOŻLIWOŚCI (fizyczne substraty, klocki) do zaistnienia świadomosci i dalej już interperują - że skoro jest naczynie, jest możliwosci to NA PEWNO JEST  ŚWIADOMOŚĆ (to nie jest nauka, lecz filozofia co najwyżej, albo zwykła propaganda).

Zatem są składniki ale nie ma produktu? Sugerujesz, że potrzebna jest jeszcze jakaś iskra, vis vitalis? Nie bez przyczyny @3grosze pytał czy miałeś dluższy kontakt jakimś zwierzęciem domowym. Często wystarczy krótki kontakt by nie mieć wątpliwości. Dla mnie rozstrzygające jest poczucie sprawiedliwości. Jeśli masz poczucie sprawiedliwości to masz głebokie rozumienie pojęć JA/ON. Nie potrafię znaleźć tego (a jestem pewien, że czytałem o tym tu na KW), ale przypadkiem znalazłem coś takiego: https://kopalniawiedzy.pl/psy-samoswiadomosc-wechowy-test-samorozpoznania-STSR-Alexandra-Horowitz-Roberto-Cazzolla-Gatti,27000

 Wiem, to trudne, ale nie jesteśmy aż tak wyjątkowi :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nadchodzący rok zapowiada się niezwykle ekscytująco dla miłośników Apple'a. Po długotrwałym uśpieniu koncern z Cupertino może pokazać kilka interesujących innowacji.
      Najprawdopodobniej doczekamy się pierwszej od 2017 roku poważnej rozbudowy iPhone'a. Smartfony, które zadebiutują w przyszłym roku mają obsługiwać 5G, otrzymać znacznie bardziej wydajny procesor oraz tylną kamerę 3D. Dzięki niej telefon będzie lepiej orientował się w przestrzeni, co z kolei pozwoli na lepszą obsługę aplikacji do rzeczywistości rozszerzonej, które nakładają wirtualne przedmioty na prawdziwe otoczenie. To zaś pozwoli użytkownikom, na przykład, zobaczyć jak ich mieszkanie będzie wyglądało po przemeblowaniu jeszcze zanim zdecydują się na zakup nowych mebli.
      Tego typu aplikacje są niezbędne do obsługi dług oczekiwanych okularów do wirtualnej rzeczywistości. W przyszłym roku powinno bowiem zadebiutować też takie właśnie urządzenie autorstwa Apple'a. Okulary mają synchronizować się z iPhone'em i wyświetlać w polu widzenia użytkownika wiadomości tekstowe, e-maile, mapy czy gry. Podobno w okularach ma zostać zintegrowany też App Store. Apple już od pewnego czasu zatrudnia specjalistów od grafiki i developerów gier, których celem jest rozwijanie produktów dla okularów. Jeśli zostaną one dobrze przyjęte, to niewykluczone, że w przyszłości zastąpią iPhone'a. Użytkownicy nie powinni jednak zbytnio przywiązywać się do przyszłorocznej daty debiutu. Apple nie wyprodukowało jeszcze aplikacji, która uczyni z okularów rynkowy przebój. Jeśli zatem menedżerowie firmy zdecydują, że jest jeszcze za wcześnie, to rynkowy debiut okularów zostanie przełożony. Apple najwyraźniej nie chce powtórzyć błędu Google'a, którego Glass okazały się porażką.
      Okulary do rzeczywistości rozszerzonej mogą jednak w najbliższych latach stać się rynkowym przebojem. Pracują bowiem nad nimi zarówno Facebook jak i Amazon, zatem giganci uznali najwyraźniej, że rynek jest gotowy na tego typu produkt.
      Zapowiadane na przyszły rok innowacje są w dużej mierze związane z technologią 5G. Największy, najbardziej znaczący wzrost rynkowy będzie napędzany częściowo przez pojawienie się 5G. Wraz z 5G pojawił się popytna 5G i ci producenci smartfonów, którzy nie będą korzystali z tej technologii, pozostaną z tyłu, mówi Patrick Moorhead z firmy konsultingowej Moor Insights & Strategy.
      Odżyły też pogłoski, że Apple ma zamiar produkować komputery Mac z własnym procesorem. Prawdopodobnie byłby to układ ARM, bardziej wydajny i energooszczędny od obecnie stosowanych CPU. Nie od dzisiaj wiadomo, że Apple chce mieć pod kontrolą zasadnicze elementy swoich produktów, a procesory do komputerów niewątpliwie do takich elementów należą. Tutaj jednak trzeba brać poprawkę na fakt, że informacje o apple'owskim procesorze dla maszyny Mac pojawiają się od co najmniej 7 lat.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zabiegi przezcewnikowego wszczepienia zastawki aortalnej (TAVI) z wykorzystaniem systemu wirtualnej rzeczywistości wykonali kardiolodzy z Górnośląskiego Centrum Medycznego (GCM) w Katowicach–Ochojcu.
      Okulary Hololens pozwalają na przekształcenie wykonanego wcześniej badania tomografii komputerowej w trójwymiarową sylwetkę pacjenta. Tworzymy coś w rodzaju anatomicznego awatara pacjenta – wyjaśnił podczas wtorkowej konferencji prasowej kardiolog prof. Wojciech Wojakowski, kierujący III Oddziałem Kardiologii w GCM.
      Dzięki odwzorowaniu wyników tomografii na ciele chorego lekarze widzą trójwymiarowy obraz serca, aorty oraz tętnic udowych i szyjnych, które muszą następnie pokonać za pomocą cewnika, aby wszczepić zastawkę aortalną. Mogą też wyświetlić trójwymiarowe serce między sobą i ekranem aparatu rentgenowskiego, by dobrać sposób wszczepienia zastawki i zmniejszyć ilość użytego kontrastu. To ważne w przypadku sporej grupy pacjentów chorujących równocześnie na nerki.
      Technologia ta jest już od kilku lat stosowana do celów edukacyjnych. Do niedawna był to ładny trójwymiarowy podręcznik anatomii. Teraz otwierają się możliwości stosowania jej [...] np. w ortopedii czy chirurgii naczyniowej – powiedział kierownik Zakładu Kardiologii Inwazyjnej prof. Andrzej Ochała.
      Kardiochirurg dr Damian Hudziak zwrócił uwagę, że technologia może być bardzo przydatna w razie potrzeby ponownej operacji chorego, po przebytej wcześniej operacji kardiochirurgicznej. Struktury anatomiczne są wówczas na tyle nieprzewidywalne, że wykorzystanie tej technologii pozwoli uniknąć wielu powikłań – podkreślił.
      Lekarze wskazują też, że technologia umożliwia przesyłanie obrazu widzianego przez operatora, np. w celu pilnej konsultacji z wybitnym specjalistą danej dziedziny.
      Okulary trafiły do Górnośląskiego Centrum Medycznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach dzięki współpracy kardiologów i kardiochirurgów tego szpitala z wydziałem inżynierii biomedycznej Politecnico di Milano.
      To kolejny krok w dynamicznym rozwoju w Polsce metody TAVI, czyli przezcewnikowego leczenia chorób strukturalnych serca (ang. Transcatheter Aortic Valve Implantation).
      Zwężenie zastawki to wada serca utrudniająca wypływ krwi z lewej komory do aorty, która przy znacznym nasileniu prowadzi do niewydolności serca, a nieleczona, w kilkuletniej perspektywie - do zgonu. Występuje głównie u osób starszych, po 75. roku życia. Zastawka ma wówczas tendencję do wapnienia, traci elastyczność i utrudnia wypływ krwi z serca. Chorzy mogą odczuwać niską wydolność fizyczną, duszności lub zawroty głowy podczas wysiłku.
      Podstawową metodą leczenia jest operacja, ale nie u wszystkich pacjentów można ją przeprowadzić z powodu chorób towarzyszących, zwiększających ryzyko klasycznego zabiegu. Metoda TAVI polega na małoinwazyjnym wprowadzeniu stentu z wszytymi płatkami osierdzia, który zastępuje chorą zastawkę i ratuje życie pacjentów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po wirtualnym doświadczeniu posiadania ciała Alberta Einsteina ludzie odblokowują niedostępne wcześniej zasoby mentalne.
      Po wirtualnym wejściu w ciało wybitnego fizyka ochotnicy byli m.in. mniej skłonni, by stereotypowo podchodzić do starszych osób, a osoby z niższą samooceną lepiej wypadały w testach poznawczych.
      Autorzy publikacji z pisma Frontiers in Psychology mają nadzieję, że technika znajdzie zastosowanie w edukacji.
      Wcześniejsze eksperymenty pokazały, że wirtualne ucieleśnienie silnie oddziałuje na postawy i zachowanie. "Zastanawialiśmy się więc, czy będzie też wpływać na funkcjonowanie poznawcze. Czy jeśli damy komuś rozpoznawalne ciało, które reprezentuje nadrzędną inteligencję, np. Alberta Einsteina, czy będzie on sobie radzić z zadaniem lepiej niż ktoś, komu dano zwykłe ciało?".
      By udzielić odpowiedzi na to pytanie, naukowcy z zespołu prof. Mela Slatera Uniwersytetu Barcelońskiego zebrali grupę 30 młodych mężczyzn. Przed eksperymentem panowie wykonali 3 testy. Jeden miał ocenić ich zdolność planowania i rozwiązywania problemów, drugi - samoocenę, a trzeci pozwalał zidentyfikować ukryte uprzedzenia w stosunku do starszych ludzi.
      Później badani wkładali specjalne kombinezony i gogle do rzeczywistości wirtualnej. Połowa doświadczała bycia w ciele Einsteina, reszta miała zwykłe ciała. Po wykonaniu paru ćwiczeń ochotnicy powtarzali testy sprzed eksperymentu.
      Okazało się, że po byciu Albertem Einsteinem osoby z niską samooceną lepiej wypadały w zadaniu poznawczym (porównań dokonywano do mężczyzn "dostających" ciało zwykłej osoby w swoim wieku). Oprócz tego ochotnicy z grupy Einsteina przejawiali słabsze nieświadome uprzedzenia w stosunku do starszych ludzi.
      Psycholodzy wyjaśniają, że uprzedzenia bazują na uznawaniu kogoś za innego od siebie. Przebywanie w starszym ciele mogło delikatnie zmienić postawy badanych, rozmywając rozróżnienie między starszymi osobami i sobą.
      Na podobnej zasadzie bycie w ciele kogoś bardzo inteligentnego spowodowało, że ochotnicy zaczęli inaczej o sobie myśleć i odblokowali zasoby mentalne, do których na co dzień nie mieli dostępu.
      Co ważne, poprawa funkcjonowania poznawczego występowała wyłącznie u osób z niską samooceną. Wg psychologów, tacy ludzie mogą najwięcej zyskać, zmieniając sposób myślenia o sobie.
      Zespół Slatera już teraz planuje rozszerzone badania na większej obupłciowej próbie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Neurolog Robert P. Friedland z University of Louisville kwestionuje bezpieczeństwo jedzenia ryb hodowlanych. Twierdzi on, że jeśli są karmione paszą z produktów krowich, mogą przenosić chorobę Creutzfeldta-Jakoba (Journal of Alzheimer's Disease).
      Mając to na uwadze, zespół apeluje do amerykańskiego rządu, by przed potwierdzeniem bądź wyeliminowaniem takiej możliwości zakazać podawania rybom krowiego mięsa lub kości. Nie wykazaliśmy, że możliwe jest przenoszenie choroby z ryby na ludzi, ale lepiej chuchać na zimne. Ryby mają się świetnie w morzach, bez pokarmów pochodzenia bydlęcego.
      Prawdopodobieństwo transmisji encefalopatii gąbczastej bydła (BSE) na człowieka za pośrednictwem ryb wydaje się mało prawdopodobne ze względu na ogromne różnice dzielące te gatunki. Ekipa Freidlanda uważa jednak, że możliwe jest rozprzestrzenianie choroby przez nosiciela, który sam nie jest zainfekowany. Niewykluczone także, że zjedzenie zarażonych części krowy wywołuje u ryb zmiany patologiczne, które ułatwiają przekazywanie choroby między gatunkami.
      Fakt, że nie odnotowano przypadków choroby Creutzfeldta-Jakoba związanych ze spożyciem ryb hodowlanych, nie oznacza, że podawanie paszy z krów jest bezpieczne. Okres inkubacji choroby może wynosić kilkadziesiąt lat, co utrudnia powiązanie schematu karmienia z zarażeniem.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Krowy z imionami dają więcej mleka niż ich nienazwane koleżanki. Badacze z Newcastle University twierdzą, że mućki traktowane jak indywidualistki mogą rocznie dostarczyć swoim właścicielom o 284 l białego napoju więcej.
      Doktorzy Catherine Douglas i Peter Rowlinson porównywali farmy, gdzie każda krowa miała swoje imię, z hodowlami, gdzie zwierzęta traktowano jak grupę. Tak jak ludzie reagują lepiej na spersonalizowane odnoszenie się do nich, krowy również czują się szczęśliwsze i bardziej zrelaksowane, kiedy zapewnia im się więcej uwagi w kontakcie twarzą w pysk – wyjaśnia Duglas. W grę wchodzi nie tylko dobre samopoczucie łaciatych, ale też ich postrzeganie ludzi. Używanie imienia nie stanowi dla nikogo dodatkowego obciążenia, poza tym stanowi czytelny znak, że dla konkretnego człowieka krowy są inteligentnym bytem, zdolnym do doświadczania całego wachlarza uczuć.
      Brytyjczycy przyznają, że ich eksperyment potwierdza to, o czym dobrzy rolnicy wiedzą już od dawna. Niektórzy przyznają, że krowy nie są dla nich żywym inwentarzem, ale członkami rodziny. Tutaj w Eachwick kochamy nasze krowy i każda ma swoje imię. Zbiorczo wołamy na nie "drogie panie", ale znamy poszczególne sztuki i ich osobowości – przekonuje producent nabiału Dennis Gibb.
      Dwoje naukowców z Newcastle przeprowadziło wywiady z 516 hodowcami krów z Wielkiej Brytanii. Pytano o ich przekonania na temat wpływu ludzi na produktywność, zachowanie oraz samopoczucie zwierząt. Okazało się, że u 46% ankietowanych krowy są wołane po imieniu. "Urobek" mleczny był w ich przypadku o 258 l wyższy niż u pozostałych rolników.
      Sześćdziesiąt sześć procent respondentów przyznało, że zna wszystkie krowy ze swojego stada, a 48% zgodziło się ze stwierdzeniem, iż pozytywny kontakt z człowiekiem prowadzi do wykształcenia u zwierząt "dobrego temperamentu mlecznego". Wg 10%, lęk przed ludźmi wydatnie zmniejsza ilość dawanego mleka.
×
×
  • Create New...