Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'krowy'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 6 results

  1. W gospodarstwie RusMoloko w Rejonie Ramieńskim krowy dostały zmodyfikowane gogle do rzeczywistości wirtualnej. By zmniejszyć odczuwany przez nie lęk, wyświetla im się symulację letniego pola. W komunikacie Ministerstwa Rolnictwa i Żywności Obwodu Moskiewskiego zaznaczono, że w przemyśle mleczarskim coraz większą wagę przywiązuje się nie tylko do nowatorskich rozwiązań technicznych, ale i do stanu emocjonalnego zwierząt. W Rosji, a szczególnie w okolicach podmoskiewskich, w oborach instaluje się ponoć systemy do nadawania muzyki klasycznej. Zabieg ten ma działać relaksująco i sprawiać, że krowy będą dawać więcej mleka. Ostatnio dzięki wspólnemu przedsięwzięciu pracowników jednego z największych gospodarstw mlecznych Obwodu Moskiewskiego, studia VR oraz lekarzy weterynarii powstał prototyp gogli do rzeczywistości wirtualnej dla krów. Zmodyfikowano ludzkie okulary, tak by pasowały do głowy zwierząt. Podczas pierwszych testów odnotowano podobno spadki lęku i poprawę nastroju stada. Wpływ gogli VR na produkcję mleka zostanie oceniony w ramach badań porównawczych. « powrót do artykułu
  2. Neurolog Robert P. Friedland z University of Louisville kwestionuje bezpieczeństwo jedzenia ryb hodowlanych. Twierdzi on, że jeśli są karmione paszą z produktów krowich, mogą przenosić chorobę Creutzfeldta-Jakoba (Journal of Alzheimer's Disease). Mając to na uwadze, zespół apeluje do amerykańskiego rządu, by przed potwierdzeniem bądź wyeliminowaniem takiej możliwości zakazać podawania rybom krowiego mięsa lub kości. Nie wykazaliśmy, że możliwe jest przenoszenie choroby z ryby na ludzi, ale lepiej chuchać na zimne. Ryby mają się świetnie w morzach, bez pokarmów pochodzenia bydlęcego. Prawdopodobieństwo transmisji encefalopatii gąbczastej bydła (BSE) na człowieka za pośrednictwem ryb wydaje się mało prawdopodobne ze względu na ogromne różnice dzielące te gatunki. Ekipa Freidlanda uważa jednak, że możliwe jest rozprzestrzenianie choroby przez nosiciela, który sam nie jest zainfekowany. Niewykluczone także, że zjedzenie zarażonych części krowy wywołuje u ryb zmiany patologiczne, które ułatwiają przekazywanie choroby między gatunkami. Fakt, że nie odnotowano przypadków choroby Creutzfeldta-Jakoba związanych ze spożyciem ryb hodowlanych, nie oznacza, że podawanie paszy z krów jest bezpieczne. Okres inkubacji choroby może wynosić kilkadziesiąt lat, co utrudnia powiązanie schematu karmienia z zarażeniem.
  3. Krowy z imionami dają więcej mleka niż ich nienazwane koleżanki. Badacze z Newcastle University twierdzą, że mućki traktowane jak indywidualistki mogą rocznie dostarczyć swoim właścicielom o 284 l białego napoju więcej. Doktorzy Catherine Douglas i Peter Rowlinson porównywali farmy, gdzie każda krowa miała swoje imię, z hodowlami, gdzie zwierzęta traktowano jak grupę. Tak jak ludzie reagują lepiej na spersonalizowane odnoszenie się do nich, krowy również czują się szczęśliwsze i bardziej zrelaksowane, kiedy zapewnia im się więcej uwagi w kontakcie twarzą w pysk – wyjaśnia Duglas. W grę wchodzi nie tylko dobre samopoczucie łaciatych, ale też ich postrzeganie ludzi. Używanie imienia nie stanowi dla nikogo dodatkowego obciążenia, poza tym stanowi czytelny znak, że dla konkretnego człowieka krowy są inteligentnym bytem, zdolnym do doświadczania całego wachlarza uczuć. Brytyjczycy przyznają, że ich eksperyment potwierdza to, o czym dobrzy rolnicy wiedzą już od dawna. Niektórzy przyznają, że krowy nie są dla nich żywym inwentarzem, ale członkami rodziny. Tutaj w Eachwick kochamy nasze krowy i każda ma swoje imię. Zbiorczo wołamy na nie "drogie panie", ale znamy poszczególne sztuki i ich osobowości – przekonuje producent nabiału Dennis Gibb. Dwoje naukowców z Newcastle przeprowadziło wywiady z 516 hodowcami krów z Wielkiej Brytanii. Pytano o ich przekonania na temat wpływu ludzi na produktywność, zachowanie oraz samopoczucie zwierząt. Okazało się, że u 46% ankietowanych krowy są wołane po imieniu. "Urobek" mleczny był w ich przypadku o 258 l wyższy niż u pozostałych rolników. Sześćdziesiąt sześć procent respondentów przyznało, że zna wszystkie krowy ze swojego stada, a 48% zgodziło się ze stwierdzeniem, iż pozytywny kontakt z człowiekiem prowadzi do wykształcenia u zwierząt "dobrego temperamentu mlecznego". Wg 10%, lęk przed ludźmi wydatnie zmniejsza ilość dawanego mleka.
  4. Kobiety domagają się przeznaczonej tylko dla pań wersji gonitwy byków po ulicach Pampeluny. Nie tylko zawodnicy "zmieniliby" swoją płeć, ponieważ zamiast byków w encierros biegałyby krowy. Akcję rozpoczęto na stronie www.estudiln.net (studenckim odpowiedniku polskiego portalu Nasza Klasa). Wszystko odbywa się pod hasłem "Krowy też chcą biegać". Organizatorzy święta Sanfermin (obchodzonego ku czci św. Fermina) nie odnieśli się w żaden sposób do tej idei. Od kilku lat kobiety mogą brać udział w gonitwie byków, nadal stanowią tam jednak mniejszość. Wśród kilkutysięcznego tłumu przebywającego 800-metrowy odcinek ulic hiszpańskiego miasta zdecydowanie przeważają mężczyźni. Studenci podkreślają, że krowy mają podobnie jak byki cztery nogi i instynkt skłaniający do biegu. Wprowadzając żeńską wersję encierros, Pampeluna stałaby się pierwszym rzecznikiem równouprawnienia w obchodach tradycyjnych świąt. W tym roku Sanfermin obchodzono od 6 do 10 lipca.
  5. Argentyńczycy poinformowali, że udało im się genetycznie zmodyfikować i sklonować 4 jałówki rasy jersey, które, gdy osiągną dojrzałość, będą mogły wytwarzać mleko zawierające ludzką insulinę. Wyhodowanie krów, dla ułatwienia nazwanych Patagonia 1, 2, 3 i 4, było możliwe dzięki projektowi firmy Bio Sidus. Model genetycznie zmodyfikowanych krów jest modelem pozwalającym nam na wytworzenie niewielkim kosztem dużych ilości produktu — potwierdził dyrektor zarządzający Bio Sidusa Marcelo Criscuolo, dodając, że insulina z krowiego mleka będzie przynajmniej o 30% tańsza od insuliny "tradycyjnej". Ratujące życie i zdrowie wielu chorych ludzi mleko to efekt podmiany genu insuliny embrionów jeszcze przed ich zaimplantowaniem w łonie zastępczej matki. Po udoju mleko oczyszcza się i rafinuje. Po zakończeniu takiej obróbki otrzymujemy insulinę. Podobne technologie wykorzystano już wcześniej u kóz i krów, które miały wytworzyć określone ludzkie białka. Pracownicy Bio Sidusa zabierali płody krowie z rzeźni, usuwali wybrane komórki, a następnie uzupełniali puste miejsca komórkami z genem insuliny. Zmienione jądra komórkowe umieszczano w komórkach jajowych krów. Gdy po zapłodnieniu zygota zaczęła się dzielić, uzyskano 4 zarodki, które zaimplantowano 4 matkom zastępczym. Cielaki przyszły na świat w lutym i marcu w wyniku cesarskiego cięcia.
  6. Jak twierdzi grupa rolników, krowy mają regionalne akcenty. Fonetycy twierdzą, że nie jest to tak nieprawdopodobna teoria, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Lloyd Green z południowo-zachodniej Anglii jest jednym z rolników, którzy jako pierwsi zauważyli to zjawisko. Spędzam z moimi krowami [należącymi do brytyjskiej rasy fryzyjskiej] dużo czasu i zdecydowanie muczą one z akcentem z Somerset — stwierdza Green odnośnie do hodowanej przez siebie rasy bydła. Rozmawiałem z innymi rolnikami z grupy West Country i oni zauważyli zbliżone zjawisko u swoich zwierząt. Myślę, że podobnie ma się sprawa z psami. Im silniejsza więź łączy je z właścicielami, tym łatwiej przejmują ich akcent. Dom Lane, rzecznik grupy nazywanej West Country Farmhouse Cheesemakers, do której należy Green, twierdzi, że kontaktowała się ona z Johnem Wellsem, profesorem fonetyki na University College London. Naukowiec zauważył, iż podobny fenomen występuje wśród ptaków. W świergocie osobników tego samego gatunku zamieszkujących różne regiony kraju zauważa się inne akcenty. To może być prawdą także w odniesieniu do krów — napisał Wells na witrynie internetowej grupy. Według Lane'a, akcent u krów kształtuje się tak samo jak u ludzi i jest skutkiem spędzania czasu z mówiącymi w określony sposób hodowcami. Najwyraźniej na akcent najbardziej wpływają towarzysze, np. partnerzy dziecięcych zabaw. Członkowie stada są ze sobą blisko związani, nie opuszczają też pewnego obszaru. Trzeba jednak jeszcze naukowych badań, by potwierdzić to, co na razie jest potoczną teorią.
×
×
  • Create New...