Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Monsanto przegrało w sądzie z umierającym mężczyzną

Recommended Posts

Sprawa jest oczywista. Tylko uczestnicy zaczynają zabawiac się erystyką. Bądź próbują wyprowadzić z równowagi psychicznej. To nie jest szermierka na argumenty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, jankop napisał:

To nie jest szermierka na argumenty.

Tak, nie moja wina, że ich nie miałeś.:D

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

O ile dobrze pamiętam to grupa 2A oznacza bardzo duże prawdopodobieństwo, że powoduje nowotwory, ale wciąż wymaga badań i jest jakaś szansa na zmianę kwalifikacji.

Innymi słowy: zdecydowanie lepiej dmuchać na zimne, ale, moim zdaniem, to wciąż za mało aby wydawać takie wyroki, szczególnie na takie kwoty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

12 minut temu, jankop napisał:

Ja nie miałem argumentów

No wreszcie sam to stwierdziłeś! :D Patrzę obiektywnie i jest mi Ciebie żal z tego powodu.:(

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, pogo napisał:

Innymi słowy: zdecydowanie lepiej dmuchać na zimne, ale, moim zdaniem, to wciąż za mało aby wydawać takie wyroki, szczególnie na takie kwoty.

Wyroki tak. Ale wyroki takie są także niesprawiedliwe z moralnego punktu widzenia.
Bo jeśli jednemu choremu dajemy z jakiegoś powodu miliony to dlaczego milionom chorych z takich samych powodów albo też innych nie dajemy nic?

To w takim razie jak chcemy leczyć ludzi w szpitalach z ciężkich chorób to losujmy że jednych będziemy leczyć za 10 milionów a drugich nie będziemy leczyć, a trzecich wyleczymy za 100 zł.
Kara, nagroda - to nie mogą być rzeczy brane z kosmosu ale muszą pasować tutaj do nas, ludzi.

A sędziowanie to nie jest wręczanie wygranej nagrody w lotka ale proces dochodzenia do prawdy :D , eliminowania złych zachowań ze społeczeństwa i proces sprawiedliwego zadośćuczynienia.
I jak napisałem na początku tego tematu czego nikt chyba nie zrozumiał:

Cytat

Teza o niewymiernej wartości ludzkiego życia prowadzi do wniosku że życie człowieka A jest warte 1 dolar a życie człowieka B - 1 mld dolarów

 

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites

Użytkownik 3grosze na straży Jak się otrzymuje zlecenie od Monsanto należy sterować biegiem opublikowanych informacji.  Czy 3grosze straci premie czy zachowa. Co przywroci życie tym osobom ktowych na ziemi. Na Ceylonie roundup dostał się do wód. Bardzo dużo osób umarło tak ze rząd zakazał stosowania. Za chwilę 3grosze napisze ze nie ma dowodów

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, jankop napisał:

Użytkownik 3grosze na straży

obiektywizmu.

 

2 godziny temu, jankop napisał:

Czy 3grosze straci premie czy zachowa.

Przez Ciebie stracę, uparciuchu jeden.:angry:

 

2 godziny temu, jankop napisał:

. Na Ceylonie roundup dostał się do wód. Bardzo dużo osób umarło tak ze rząd zakazał stosowania. Za chwilę 3grosze napisze ze nie ma dowodów 

Ja nie mam. Ty "masz", ale pokazać nie chcesz... dziwne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 24.08.2018 o 20:02, 3grosze napisał:

Ja nie mam. Ty "masz", ale pokazać nie chcesz... dziwne.

Podaje dowody jakich twoim zdaniem nie dodał jankop :excl:

Jeśli chcesz więcej dowodów chętnie dodam inne linki...

Film: Roundup przed sądem - Roundup Facing The Judges (2017)
https://www.cda.pl/video/21123545c?wersja=720p
https://vimeo.com/274370729

W dniu 24.08.2018 o 17:32, jankop napisał:

Na Ceylonie roundup dostał się do wód.

Potwierdzam :)

W dniu 13.08.2018 o 21:27, 3grosze napisał:

człowiek musiałby wypić

UWAGA! Jutro 3grosze zaprasza na pokazy picia glifosatu (Roundup-u) od Monsanto.

Pokazy będą organizowane cyklicznie aż do uzyskania efektu nieśmiertelności :)

Cel pokazu: dowiedzenie hipotezy, że 3grosze jest bardziej żywotny od każdego szczura :excl:

Z ostatniej chwili: czekamy na podanie godziny i miejsca przeprowadzenia premierowej prezentacji przez 3grosze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

(Nie)chętnie w tym temacie z Tobą pogadam, ale musisz spokojnie i ze zrozumieniem (wiem,tu będą trudności :(, współczuję) przeczytać cały ten wątek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, 3grosze napisał:

cały ten wątek

Znam i dziwię się Twojej odporności na argumenty, rozumiem, że Ty też zdążyłeś zobaczyć 1h 29 min i 38 sekundowy film w 21 minut :)

Cały czas czekam na podanie godziny i daty pokazu picia glifosatu :excl:

Edited by BOXIN

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby ze mną pić, to trzeba być kimś!

LD 50 glifosatu jest w tym wątku, gdybyś go przeczytał miałbyś wiedzę .:D 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To, na ile glifosat jest szkodliwy bezpośrednio (trujący, rakotwórczy itd.), okaże się za 20 lat.

Na teraz głównym problemem jest to, że jest bardzo tani i bardzo skuteczny. Leje się go bez opamiętania. Zostaje po nim pustynia z niemającymi praktycznie żadnej wartości jako środowisko roślinami uprawnymi. Dodatkowo zresztą zlewanymi innym syfem...

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, ex nihilo napisał:

To, na ile glifosat jest szkodliwy bezpośrednio (trujący, rakotwórczy itd.), okaże się za 20 lat.

Hmm...stosowany jest od 1974r. To już prawie pół wieku, a średnia wieku umierania ludzi rośnie.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, 3grosze napisał:

Żeby ze mną pić, to trzeba być kimś!

Kolejny brak zrozumienia, tylko Ty masz pić, ja będę patrzył. Ja jestem przekonany o jego szkodliwości, więc nie będę pił. :)

2 minuty temu, 3grosze napisał:

średnia wieku umierania ludzi rośnie

Potwierdzam, rośnie co widać na linku http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C30741%2Cspadek-przecietnej-dlugosci-zycia-w-krajach-najbogatszych.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, BOXIN napisał:

Ty przeczytałeś tytuł:D, a ja artykuł, i: 

"Z raportu wynika, że w wielu krajach głównym tego powodem było wzrost zachorowalności na grypę w sezonie 2014/2015, szczególnie wśród osób po 65. roku życia.(…)   W większości badanych państw spadek ten przynajmniej częściowo został zrekompensowany wzrostem oczekiwanej długości życia w 2016 r" 

No nie szczepili się.:( Więcej takich argumentów BOXIN.:D

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, 3grosze napisał:

średnia wieku umierania ludzi rośnie

Zaskakujące dane. Spadła statystyczna długość życia Polaka. Co się stało? http://wyborcza.biz/biznes/1,147880,19940539,zaskakujace-dane-spadla-statystyczna-dlugosc-zycia-polaka.html?disableRedirects=true

Spada średnia długość życia Brytyjczyków – ostrzegają eksperci https://www.cooltura24.co.uk/wiadomosci/38594,spada-srednia-dlugosc-zycia-brytyjczykow-ostrzegaj

USA: przeciętna długość życia części białych zaczęła spadać http://prosperity.memes.pl/dok2581,usa-przecietna-dlugosc-zycia-czesci-bialych-zaczela-spadac.htm

Przyczyny raczej wyssane są z palca, co się tak ekscytujesz. Kiedy pokaz picia glifosatu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minutes ago, 3grosze said:

Hmm...stosowany jest od 1974r. To już prawie pół wieku, a średnia wieku umierania ludzi rośnie.

Sprawa skali + ew. powiązania skutków z przyczynami, co w przypadku skutków odległych bywa trudne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, BOXIN napisał:

Przyczyny raczej wyssane są z palca,

Bo ci nie pasują! Jałowa polemika z Tobą jest.:(

23 minuty temu, BOXIN napisał:

Kiedy pokaz picia glifosatu?

Już napisałem, że nie kwalifikujesz się do towarzystwa do picia ze mną czegokolwiek. Ale marzyć sobie możesz.

31 minut temu, ex nihilo napisał:

Sprawa skali + ew. powiązania skutków z przyczynami, co w przypadku skutków odległych bywa trudne.

Tak, ale w statystyce:  https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Causes_of_death_statistics/pl , są np. takie kwiatki: 

"W latach 2004-2014 odnotowano spadek o 12,3 % standaryzowanych współczynników umieralności w odniesieniu do zgonów z powodu nowotworów w UE-28 w przypadku mężczyzn oraz o 6,9 % w przypadku kobiet"

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, ex nihilo napisał:

trudne

Wystarczy zobaczyć filmy aby było łatwiejsze :)

Roundup Facing The Judges (2017) - Roundup przed sądem https://vimeo.com/274370729

Le Monde selon Monsanto (2008) - Swiat wedlug Monsanto https://www.youtube.com/watch?v=69NlCIYaN-g

Patent For A Pig (2006) - Patent na świnie Monsanto https://www.cda.pl/video/1010152e4?wersja=720p

Bitter Seeds (2011) The Globalization Trilogy - Gorzkie Nasiona Koncernu Monsanto https://www.youtube.com/watch?v=yqUmoPc07RY

Transgenic Wars (2014) - Wojny transgeniczne https://www.youtube.com/watch?v=dcLrnwm0RF0

Nos enfants nous accuseront (2008) - Zanim przeklną nas dzieci https://www.youtube.com/watch?v=Ih1LZwi1sJE

Teraz Bayer kupił Monsanto, poczekajmy na kolejne pozytywne efekty współpracy. :)

Bayer to też nie świętoszek https://wolna-polska.pl/wiadomosci/nbc-news-wirus-hiv-leku-firmy-bayer-wideo-2017-04

Edited by BOXIN

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, BOXIN napisał:

Spadła statystyczna długość

Ludzie chętnie trują się sami. Nie tylko przez używki. Wysoko przetworzone jedzenie, masa słodyczy, cukier we wszystkim. Przykłady na 100 g produktu: keczap - 23 g cukru, ogórki konserwowe - 10 g, Do tego palenie w piecach śmieciami. Żadne apele nie pomagają, Jeden z drugim musi zaliczyć po kilka stówek mandatu, dopiero się taki nauczy. Taki glifosat to przy tym małe miki.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, BOXIN napisał:

Wystarczy zobaczyć filmy aby było łatwiejsze

"Yntelygencja" obrazkowa.:D Dzieci do 8 roku życia tak mają.

1 minutę temu, Jarkus napisał:

Taki glifosat to przy tym małe miki.

Tak, jeden z kamyczków w całej masie czynników od nas niezależnych i też stawiam na:

 

4 minuty temu, Jarkus napisał:

Ludzie chętnie trują się sami. Nie tylko przez używki. Wysoko przetworzone jedzenie, masa słodyczy, cukier we wszystkim

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, 3grosze napisał:

obrazkowa

Damy zatem tabelaryczną dla zniechęconych do filmów dokumentalnych.

Tabela 1. Zachorowalność na nowotwory złośliwe ogółem w Polsce w latach 1980-2013 http://onkologia.org.pl/nowotwory-zlosliwe-ogolem-2/#q

Tabela 1. Umieralność na nowotwory złośliwe ogółem w Polsce w latach 1965-2013 http://onkologia.org.pl/nowotwory-zlosliwe-ogolem-2/#r

Jest podobno w postęp w zastosowaniu nieszkodliwych chemikaliów do rolnictwa, super szczepionek, opieki zdrowotnej a zapadalność na nowotwory rośnie. Ciekawe dlaczego? Więcej palimy, a może więcej pijemy alkoholi?  Glifosat wprowadziła na rynek firma Monsanto w 1974 roku, od wynalezienia bomby atomowej w 1945 miało miejsce około 2000 próbnych wybuchów jądrowych, w 1954 powstała pierwsza elektrownia jądrowa.

Proszę zatem znaleźć korelację pomiędzy tymi wypadkami (ciekawe tylko dlaczego jest taki brak danych w temacie nowotworów w PL za poprzednie lata i obecne).

 

2013_C00-D09_Tab1_zach.jpg

b2013_C00-D09_Tab1_zg.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Terapia przeciwnowotworowa, której celem było usunięcie guza bez potrzeby odwoływania się do radio- i chemioterapii czy chirurgii, pomyślnie przeszła kolejny etap badań klinicznych. Rok po leczeniu u 13 z 15 pacjentów cierpiących wcześniej na nowotwór prostaty, nie wykryto śladów choroby.
      Terapia, opracowana na Rice University, jest prawdopodobnie pierwszą fototermalną terapią przeciwnowotworową, której pozytywne wyniki zostały opublikowane w piśmie recenzowanym. Jej opis ukazał się na łamach PNAS.
      W badaniach wzięło udział 16 mężczyzn w wieku 58–79 lat ze zlokalizowanym rakiem prostaty stwarzającym niskie i średnie ryzyko wzrostu i przerzutowania. Terapia polegała na zlokalizowanej ablacji za pomocą nanocząstek złota. Piętnastu pacjentom pierwszego dnia dożylnie podano nanocząstki złota, a drugiego dnia przeprowadzono zabieg ablacji. Wszyscy tego samego dnia wrócili do domu. Po 3, 6 i 12 miesiącach po zabiegu przeprowadzono badania pod kątem występowania u nich nowotworu. Jedynie u 2 z 15 mężczyzn wykryto guza.
      Wstrzyknięcie nanosfer ze złota i krzemu pozwoliło na precyzyjne usunięcie guza i oszczędzenie reszty prostaty. W ten sposób uniknęliśmy niekorzystnych skutków ubocznych i poprawiliśmy komfort życia pacjentów, którzy po tradycyjnych zabiegach mogliby mieć m.in. problemy z erekcją czy utrzymaniem moczu, powiedział główny autor badań, profesor Ardeshir Rastinehad.
      Badania kliniczne wciąż trwają i dotychczas wzięło w nich udział 44 pacjentów leczonych Nowym Jorku, Teksasie i Michigan.
      Autorkami nowej terapii są inżynier Naomi Halas i bionżynier Jennifer West. Przed około 20 laty postanowiły one skupić się na terapii bazującej na nanocząstkach i od około roku 2000 nad takim rozwiązaniem pracowały.
      Same nanocząstki, krzemowe sfery pokryte złotem, zostały stworzone przez Halas w 1997 roku. Uczona wykazała, że zmieniając grubość warstwy złota można spowodować, że nanocząstki będą reagowały na światło o różnej długości fali. Około 2000 roku wraz z West opracowała sposób niszczenia komórek nowotworowych poprzez podgrzanie nanocząstek za pomocą lasera o niskiej mocy pracującego w bliskiej podczerwieni. Ten zakres fali światła penetruje tkanki nie czyniąc im krzywdy. Panie zyskały rozgłos i założyły firmę Nanospectra Biosciences, której celem było przystosowanie nowej terapii do zastosowań klinicznych. W tym samym czasie ojciec pani Halas zachorował na nowotwór prostaty i widząc, jak cierpi w wyniku skutków ubocznych leczenia, uczona zdecydowała, że będzie prowadziła badania nanocząstek pod kątem opracowania terapii bez skutków ubocznych.
      Prace trwały tak długo m.in. z tego powodu, że West i Halas stworzyły zupełnie nową technologię i Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) nie wiedziała, jak się do niej odnieść. To były pierwsze nanocząstki, które rzeczywiście nadawały się do wprowadzenia do ludzkiego organizmu. Miałyśmy coś, co wyglądało jak kroplówka. FDA nie wiedziała, czy traktować je jak lek czy jako urządzenie. W pewnym momencie w FDA zastanawiano się nawet nad stworzeniem osobnego wydziału zajmującego się nanoterapiami, wspomina West.
      W końcu agencja zdecydowała się na regulowanie nowej terapii i uznanie jej za leczenie urządzeniem. Przed około 10 lat rozpoczęły się pierwsze testy kliniczne, których celem była ocena bezpieczeństwa terapii. Testy prowadzono na pacjentach z najbardziej zaawansowanymi stadiami rozwoju nowotworów głowy i szyi. W 2015 roku do obu pań dołączył doktor Rastinehad, który był jednym z autorów nowej techniki precyzyjnego obrazowania nowotworów prostaty. To on zaproponował wykorzystanie tej techniki – łączącej rezonans magnetyczny i ultradźwięki – jako platformy do minimalnie inwazyjnego precyzyjnego leczenia guzów prostaty za pomocą nanocząstek Halas i West.
      Ta praca pokazuje, jakie możliwości stoją za połączonymi siłami inżynierii i medycyny. Pozwalają one na praktyczne zastosowanie nowych technologii w medycynie klinicznej i poprawienie komfortu życia pacjentów, mówi West.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W ubiegłym tygodniu odbyła się 3-dniowa burza mózgów, w czasie której około 200 naukowców i przedstawicieli pacjentów chorujących na nowotwory dyskutowało o propozycji prezydenta Trumpa, który podczas styczniowego State of the Union zapowiedział przeznaczenie w ciągu 10 lat 500 milionów dolarów na badania nad nowotworami u dzieci. Jednym z głównych elementów planu jest utworzenie olbrzymiej bazy danych.
      Każdego roku nowotwory są diagnozowane u około 16 000 dzieci w USA. Nie wszystkie z nich przeżyją, a te, którym się to uda, często zmagają się ze skutkami ubocznymi leczenia. A gdyby wszystkie dane dotyczące takich dzieci, włącznie z datami ich urodzenia, wynikami testów genetycznych, informacjami o zażywanych lekach i wszelkimi danymi zdrowotnymi trafiły do jednej bazy danych, do której mieliby dostęp naukowcy zajmujący się badaniami nad nowotworami?
      Childhood Cancer Data Initiative (CCDI), jak taki projekt jest nazywany w National Cancer Institute (NCI), to ważna część planu zarysowanego przez prezydenta Trumpa. Mogłaby ona przynieść olbrzymie korzyści. Naukowcy mogliby dzięki niej opracować mniej szkodliwe metody leczenia czy w końcu dowiedzieć się, dlaczego u około 10% małych pacjentów chorujących na białaczkę choroba albo nie reaguje na leczenie, albo nawraca. Taka baza pomogłaby też w zwalczaniu rzadkich nowotworów, na które obecnie nie ma lekarstwa, gdyż naukowcy mogąc przeanalizować większą liczbę przypadków mogliby wyciągnąć jakieś wnioski.
      Jednak, jak zauważa szef NCI, Doug Lowy, gdyby stworzenie takiej bazy było prosto, to już byśmy ją stworzyli.
      Problem w tym, że dane medyczne dzieci i młodych dorosłych cierpiących na nowotwory są porozrzucane po wielu niekompatybilnych bazach danych. Znajdują się one m.in. w stanowych rejestrach osób cierpiących na nowotwory, bazach zawierających zsekwencjonowane genomy guzów nowotworowych, które są tworzone na potrzeby konkretnych projektów badawczych, znajdziemy je w bazie bazie Children's Oncology Group NCI, która prowadzi testy kliniczne. Wiele innych użytecznych danych pacjentów znajduje się w prywatnych praktykach lekarskich, różnych szpitalach, klinikach. Bardzo często nie są one zdigitalizowane, więc trzeba by te informacje ręcznie wprowadzić do systemów komputerowych. Osobny problem to dane z badań obrazowych, które trzeba by umieścić w takiej bazie wraz z odpowiednimi opisami i oznaczeniami. Żeby stworzyć taką jednolitą bazę trzeba  podjąć wiele decyzji dotyczących tego, jak głęboko sięgać w przeszłość. Czy na przykład, NCI powinna tworzyć profile genetyczne posiadanych przez siebie próbek guzów nowotworowych itp. itd.
      Eksperci, którzy uczestniczyli we wspomnianej burzy mózgów, zgodzili się co do tego, że w pierwszym etapie prac NCI musi stworzyć spis wszystkich istniejących baz danych i magazynów próbek. Pojawiła się też sugestia, że Instytut powinien w ciągu roku opracować sposób na połączenie pięciu największych istniejących pediatrycznych onkologicznych baz danych w jedną. Inny pomysł to wprowadzenie przez NCI numerów identyfikacyjnych pacjentów tak, by możliwe było ich śledzenie w różnych bazach. Jeszcze inny pomysł to stworzenie federalnej bazy danych badań przedklinicznych na zwierzętach, na wzór już istniejącej bazy danych badań klinicznych.
      Najbardziej jednak śmiałą propozycją było wpisanie każdego pacjenta nowotworowego do długoterminowego projektu danych populacyjnych. Niektórzy uczestnicy spotkania ostrzegali jednak przed „wynajdywaniem prochu na nowo”. Zauważyli, że istnieją już rozbudowane projekty badań populacyjnych, które obejmują wiele tysięcy ludzi. Nie ma sensu uwzględnianie w nich każdego człowieka, gdyż spowoduje to znaczące zwiększenie kosztów.
      National Cancer Institute zapowiada zebranie wszystkich pomysłów i przygotowanie podsumowania spotkania. Na razie wielką niewiadomą jest, jakie decyzje zapadną w Kongresie. Administracja prezydenta domaga się, by w budżecie na rok 2020 uwzględniono 50 milionów USD na rozpoczęcie prac nad CCDI. Kwota ta została uwzględniona w propozycji budżetowej Izby Reprezentantów, jednak Senat nie zaprezentował jeszcze projektu swojego budżetu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na Uniwersytecie Stanforda powstały syntetyczne proteiny, które rozpoznają komórki nowotworowe i uruchamiają w nich mechanizm apoptozy (zaprogramowanej śmierci komórkowej), oszczędzając przy tym zdrowe komórki.
      Nowa technika nazwana przez jej twórców RASER (rewiring of aberrant signaling to effector release) wykorzystuje dwie proteiny. Pierwsza z nich jest aktywowana w obecności sygnału permanentnego wzrostu komórkowego, który jest obecny w wielu rodzajach nowotworów, a druga z protein jest nośnikiem zaprogramowanej przez naukowców reakcji, którą może być np. zapoczątkowywanie apoptozy komórki nowotworowej.
      Co prawda eksperymenty z techniką RASER były prowadzone w kontrolowanym środowisku laboratoryjnym, jednak naukowcy uważają, że może to doprowadzić do pojawienia się nowego typu celowanej terapii antynowotworowej, podczas której odpowiednio spreparowane proteiny będą precyzyjnie niszczyły komórki nowotworowe, co pozwoli uniknąć efektów ubocznych pojawiających się w innych metodach leczenia.
      Udało się nam przeprogramować komórkę nowotworową, by zachowywała się tak, jak sobie życzymy, mówi profesor neurobiologii i bioinżynierii Michael Lin. Zawsze poszukiwaliśmy sposobu, by zabić komórki nowotworowe, ale oszczędzić zdrowe komórki. Komórki nowotworowe pojawiają się jako skutek nieodpowiednich sygnałów, przez które się rozrastają w sposób niekontrolowany, zatem włamaliśmy się do komórek nowotworowych, by wykorzystać ten sygnał w pożytecznym celu.
      Wiele nowotworów polega na sygnałach pochodzących z receptorów obecnych na ich powierzchni. Te ścieżki sygnałowe są używane przez zdrowe komórki do wzrostu w odpowiedzi na czynniki zewnętrzne, np. na zranienie. Jednak w komórkach nowotworowych proteiny receptorów są często zmutowane lub dochodzi do ich nadmiernej ekspresji, przez co receptor „ciągle włączony” i bez przerwy wysyła do komórki sygnał prowadzący do jej wzrostu.
      Badacze ze Stanforda skupili się na dwóch receptorach z rodziny ErbB – EGFR i HER2. Często napędzają one nowotwory mózgu, piersi i płuc. Wiele leków działa poprzez blokowanie kaskady sygnałowej rozpoczynanej przez receptory. Jednak leki nie nie odróżniają komórek nowotworowych od komórek zdrowych i również w nich blokują szlaki sygnałowe.
      Nie mamy leku, który potrafiłby odróżnić prawidłowo działający szlak sygnałowy od nadmiernie aktywnego. Wiedzieliśmy, że potrzebujemy odpowiedniej strategii, ale do niedawna nią nie dysponowaliśmy, mówi Lin.
      Naukowcy najpierw zaprojektowali sztuczną proteinę złożoną z dwóch naturalnych protein. Jedna z nich łączy się z aktywnym receptorem ErbB, a druga wycina odpowiednią sekwencję aminokwasów. Następnie stworzyli drugą proteinę, która łączy się z wewnętrzną stroną błony komórkowej i niesie ze sobą odpowiedni „ładunek”, który w docelowej komórce wywołuje zaprogramowaną reakcję. Gdy pierwsza z protein połączy się z aktywnym receptorem ErbB, wycina z drugiej proteiny sekwencję „ładunku”, ten trafia do wnętrza komórki i rozpoczyna się zaprojektowany przez naukowców proces.
      Gdy receptor jest ciągle aktywny, a tak się dzieje w komórkach nowotworowych, uwolniony ładunek akumuluje się z czasem w komórce. W końcu jest go tak dużo, że rozpoczyna się pożądany proces. W ten sposób jest on uruchamiany wyłącznie w komórkach nowotworowych, wyjaśniają uczeni.
      Po licznych próbach i dostrajaniu nowej techniki, naukowcy byli w stanie precyzyjnie atakować konkretne komórki nowotworowe zależne od aktywności receptora ErbB. Rozpoczęto więc testy z proteiną uruchamiającą apoptozę.
      Uczeni porównali skuteczność techniki RASER z dwoma powszechnie stosowanymi technikami walki z dającymi przerzuty rakiem piersi – chemioterapią oraz leczeniem środkami blokującymi receptory ErbB. Badania prowadzono na różnych laboratoryjnych kulturach. Część stanowiły kultury komórek raka piersi i płuc, w których szlak sygnałowy ErbB był nadaktywny, część kultury komórek raka piersi z normalną aktywnością ErbB, a część prawidłowe komórki piersi i płuc.
      Badania wykazały, że chemioterapia z użyciem karboplatyny i paklitakselu zabijała wszystkie komórki bez wyjątku. Terapia inhibitorem ErbB dawała niejednoznaczne wyniki i nie były one wiarygodnie skorelowane z poziomem aktywności receptora ErbB. Tylko technika RASER zabiła te komórki, które wykazywały nadmierną aktywność ErbB, a oszczędziła te o normalnej aktywności receptora.
      Uczonych czeka jeszcze sporo pracy zanim sprawdzą, czy RASER działa na komórkach ludzkiego guza. Wśród wyzwań przed jakimi stoją będzie znalezienie sposobu na dostarczenie sztucznych protein do guza czy zrozumienie, jak na ich obecność w organizmie zareaguje układ odpornościowy.
      Jednak profesor Lin jest optymistą. Mamy sporą wiedzę na temat genomu nowotworu, szlaków sygnałowych i interakcji komórek nowotworowych z układem odpornościowym. W końcu powinniśmy połączyć tę wiedzę, by opracować sposób na poradzenie sobie z jednymi z najpoważniejszych problemów zdrowotnych, przed jakimi stają ludzie. RASER to technika zarówno indywidualna jak i ogólna, po raz pierwszy możemy zaatakować chore komórki oszczędzając te zdrowe.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jak dowiadujemy się z pisma Breast Cancer Research and Treatment, badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii, Austrii i Hiszpanii wykazały, że test genetyczny EndoPredict pozwala przewidzieć, czy chemioterapia będzie skuteczna w przypadku konkretnej pacjentki cierpiącej na najbardziej rozpowszechniony nowotwór piersi, estrogenozależny HER2-ujemny. Test pozwoli określić, które pacjentki należy poddać chemioterpii, a dla których, ze względu na skutki uboczne, leczenie przyniesie więcej szkody niż pożytku.
      W około 85% przypadków rak piersi jest estrogenozależny. Lekarze coraz częściej korzystają z różnych testów genetycznych, by określić prognozę pacjentek, ryzyko przerzutów oraz dobrać odpowiednie leczenie.
      Badacze z Queen Mary University oraz z instytutów badawczych w Hiszpanii i Austrii przeanalizowali wyniki 3 dużych badań klinicznych, w których udział wzięło 3746 kobiet cierpiących bna raka piersi. Kobiety te były leczone w różny sposób, w tym hormono- i chemioterapią.
      Analiza dowiodła, że pacjentki, u których wykonano test EndoPredict, a jego wyniki wskazywały na duże ryzyko przerzutów, w związku z czym obok terapii hormonalnej były leczone też chemioterapią, miały statystycznie większe szanse na przeżycie, niż pacjentki leczone wyłącznie terapią hormonalną. Test EndoPredict okazał się zatem nie tylko dobrym narzędziem prognostycznym, ale jest też przydatny do oceny celowości stosowania chemioterapii.
      Tradycyjnie do prognozy i doboru leczenia wykorzystuje się wielkość guza, stopień jego złośliwości czy stan węzłów chłonnych. Tam, gdzie nie otrzymujemy jasnego obrazu z takich badań, EndoPredict może pomóc w określeniu szans kobiety na przeżycie i celowości leczenia chemią.
      Główna autorka badań, doktor Ivana Sestak Queen Mary Univeristy mówi: Wyniki naszych badań dostarczają lekarzom dobrej jakości danych na temat rekomendowania konkretnego rodzaju leczenia. Pokazują one, że wykorzystanie testu EndoPredict do oceny ryzyka przerzutów może oszczędzić kobietom niepotrzebnej chemioterapii tam, gdzie test wykazał niskie ryzyko przerzutów. Z kolei profesor Miguel Martin, przewodniczący hiszpańskiej grupy GEICAM, organizacji specjalizującej się w badaniu raka piersi dodał, że w czasach spersonalizowanej medycyny uniknięcie chemioterapii tam, gdzie nie przyniesie ona żadnej korzyści lub przyniesie małą korzyść, jest dla pacjentek niezwykle istotne.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wyniki małego badania klinicznego sugerują, że uzupełnianie chemioterapii wysokimi dawkami witaminy D może przynosić korzyści pacjentom z przerzutuąącym rakiem jelita grubego.
      O pierwszych zachęcających wynikach badań poinformowano w 2017 roku podczas spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej. Wówczas to specjaliści dowiedzieli się, że w grupie pacjentów Dana-Farber Cancer Center , której podawano wysokie dawki witaminy D, mediana odsunięcia w czasie momentu pogorszenia się choroby wynosiła 13 miesięcy. W grupe zażywającej niskie dawki witaminy D było to 11 miesięcy. Ponadto u pacjentów, którzy zażywali duże dawki witaminy D ryzyko postępu choroby lub zgonu było o 36% mniejsze w ciągu całych trwających 22,9 miesiąca badań. Autorzy eksperymentów zauważają jednak, że brało w nich udział zbyt mało pacjentów, by jednoznacznie stwierdzić, czy wysokie dawki witaminy D poprawiają odsetek przeżycia wśród pacjentów z przerzutującym rakiem jelita grubego.
      Wyniki naszych badań sugerują poprawę rokowań u pacjentów, którzy są suplementowani witaminą D. Przygotowujemy się do szerzej zakrojonych badań, by potwierdzić to niezwykłe, dające do myślenia odkrycie, mówił wówczas główny autor badań, doktor Charles Fuchs.
      W badaniach SUNSHINE wzięło udział 139 losowo wybranych pacjentów, cierpiących na nieleczonego wcześniej przerzutującego raka jelita grubego. Jedna z grup otrzymywała dziennie 4000 jednostek witaminy D i standardową chemioterapię, druga grupa zażywała dziennie 400 jednostek witaminy D i otrzymywała standardową chemioterapię.
      Witamina D, niezbędna do utrzymania zdrowych kości, jest wytwarzana w organizmie pod wpływem promieni słonecznych, jest też obecna w pożywieniu. Podczas badań laboratoryjnych wykazano, że ma ona właściwości przeciwnowotworowe, takie jak rozpoczynanie zaprogramowanej śmierci komórkowej, powstrzymywanie wzrostu komórek nowotworowych czy zmniejszanie ich zdolności do przerzutowania. Badania obserwacyjne wykazały istnienie korelacji pomiędzy wysokim poziomem witaminy D we krwi, a niższym ryzykiem zachorowania na raka jelita grubego czy lepszymi rokowaniami dla już chorujących, jednak dotychczas nie udowodniono, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest witamina D.
      W niedawno zakończonej drugiej fazie badań klinicznych wzięli udział pacjenci z 11 ośrodków akademickich w USA. Wszyscy otrzymywali standardową chemioterapię zgodną z zasadami określonymi jako mFOLFOX6 plus bewacyzumab. Pacjenci w jednej grupie otrzymywali przez 14 dni witaminę D w dawce 8000 jednostek, przeplataną co drugi dzień z dawką 4000 jednostek. Pacjenci w drugiej grupie dziennie otrzymywali 400 jednostek. Wszystkich poproszono, by w czasie eksperymentów nie przyjmowali dodatkowo ani witaminy D, ani wapnia. Wyniki tych badań potwierdziły, że osoby z grupy suplementacji wysokimi dawkami żyją dłużej.
      Warto dodać, że na początku testu u wszystkich pacjentów zmierzono poziom witaminy D we krwi i okazało się, że tylko u 9% był on prawidłowy. W grupie otrzymującej niskie dawki witaminy D nie doszło do znaczącego zmiany poziomu tej witaminy we krwi. U pacjentów, którzy przyjmowali wysokie dawki, stężenie witaminy D we krwi szybko osiągnęło prawidłowy poziom i się na nim utrzymało.
      Szczegółowe analizy wykazały, że suplementacja wysokimi dawkami witaminy D mniej pomaga osobom otyłym oraz osobom, w których guzie nowotworowym występuje zmutowany gen KRAS. Zdaniem badaczy sugeruje to, że niektóre grupy pacjentów mogą potrzebować jeszcze wyższych dawek witaminy D, by odnieść z niej korzyści. Jednocześnie uczeni ostrzegają, że nie powinno się samodzielnie przyjmować dużej ilości witaminy D.
      Jako, że witamina D jest tania i łatwo dostępna suplementacja nią pacjentów z rakiem jelita grubego może być prostą i tanią metodą wspomagania leczenia tej choroby.
      Zachęceni rezultatami badania SUNSHINE naukowcy planują kontynuować studium w kilkuset ośrodkach na terenie USA. Zgodnie z naszą wiedzą, to pierwsze ukończone randomizowane badanie kliniczne suplementacji witaminą D w terapii zaawansowanego/przerzutującego raka jelita grubego – podkreśla Kimmie Ng z Dana-Farber Cancer Institute.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...