Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Monsanto przegrało w sądzie z umierającym mężczyzną

Recommended Posts

Proces w hadze tez był pod wpływem strony społecznej. Nie prawda ze strona społeczna

w tych wszystkich krajach miała wpływ na zakazy. Były apele naukowców. Czemu Unia bada 

 ciagle ten roundup a wyniki bedą w marcu 2019.

JESLI ISTNIEJA POWAZNE WATPLIWOSCI CO DO TOKSYCZNOSCI.

NALEZY CHYBA PODJAC WSZELKIE SRODKI OSTROZNOCI. NIE ZYCZE NIKOMU

ABY UMIERAŁ NA RAKA MOZGU.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marzec 2019 już niedługo. Do tego czasy spożywaj produkty z własnego ogródka. Jeśli wejdzie zakaz, plony z upraw spadną o ok.12%, a ceny produktów rolnych wzrosną ok.15%. My trochę schudniemy ale  trochę więcej dzieci umrze na świecie  z głodu.

17 minut temu, jankop napisał:

. NIE ZYCZE NIKOMU

ABY UMIERAŁ NA RAKA MOZGU.

Glifosat podejrzewa się o wywoływanie chłoniaka nieziarniczego, to nie rak mózgu.

Pozdrawiam, EOT

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, 3grosze napisał:

Gdyby byli chorzy na raka po Raundapie, glifosat byłby na liście 1IARC

G... prawda.

A teraz czytamy i się dokształcamy:

http://archiwum.ciop.pl/10726

https://monographs.iarc.fr/wp-content/uploads/2018/06/CurrentPreamble.pdf

Lista 2IARC obejmuje także środki po których ludzie chorują na raka. Umieszczenie na liście 2IARC to naprawdę nie jest nobilitacja że można to pić jak colę ani dowód że nie ma chorych na raka po nim. Całkowicie przeciwnie.

Teraz kwestia: czerwone mięso kontra glifosat.

Gdyby ktoś pił glifosat jak colę - co przekładałoby się na podobne spożycie jak dla czerwonego mięsa to mielibyśmy inną sytuację. Ale nikt tego nie pija może poza 3grosze. Kontakt z glifosatem jest pośredni. Stąd tak delikatna klasyfikacja dla glifosatu. Gdybyś go pił jak colę to byłby na liście 1IARC.

Cytat

Podczas procesu wyszło m.in. na jaw, że Monsanto próbowało fałszować badania naukowe. Maile wymieniane pomiędzy firmą a urzędami odpowiedzialnymi za nadzorowanie jej działań sugerowały, że Monsanto opublikowało badania, które zostały przedstawione jako przeprowadzone przez niezależnych ekspertów

próba fałszowania badań wynika z wiary w "zdrowotność" środka? :D
 

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powtrzajmy jak mantre ze roundup jest bezpieczny. Wtedy wszyscy uwierza. Znam ten argument ze

 wycofanie roundup moze byc katastrofa dla przemysłowego rolnictwa. Nie wiem czy sytuacja jest 

 bez wyjscia. Czyli korporacje doprowadza do zagłady naszej planety (ocieplenie,niszczenie srodowiska,niewolnicze traktowanie pracownikow)

  Bo najwazniejszy jest zysk. Taka postawa tylko ułatwia kontynuacje tego procederu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, thikim napisał:

Lista 2IARC obejmuje także środki po których ludzie chorują na raka.

Dowody!

8 minut temu, jankop napisał:

Powtrzajmy jak mantre ze roundup jest bezpieczny.

Nie pisz bzdur, skoro nikt tak nie twierdzi.

9 minut temu, thikim napisał:

Monsanto opublikowało badania, które zostały przedstawione jako przeprowadzone przez niezależnych ekspertów

To były te fałszerstwa, naganne oczywiście, ale nie mające wpływu na jego kancerogenność. Noo...musieli kupić za własną kase biedne króliki , zasponsorować paszę i zapłacili naukowcom za ich dręczenie.:(

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lista 2IARC obejmuje także środki po których ludzie chorują na raka. Oczywiscie ze istnieje prawdopodobienstwo lub moga chorowac.

Domaganie sie dowodow to nie własciwie postawione pytanie. To jest delikatnie mowiac robienie zametu. Prosze wrocic do szkoły

  i przypomniec sobie co to oznacza prawdopodobienstwo w matematyce.

moze przedstawic dowody na istnienia boga

 

Chyba zaczyna sie ekwilibrystyka erystyki a nie merytoryczna wymiana zdań

Share this post


Link to post
Share on other sites

A, merytorycznie ma być. Proszę bardzo:

2 godziny temu, jankop napisał:

POPLECZNIKU MONSANTO I BAYERN. (…) PAN JEST TYM PROROKIEM

 KTORY ZNA PRAWDY OBJAWIONE

 

9 godzin temu, jankop napisał:

Czyli mam wrazenie ze po drugiej stronie jest chyba program komputerowy z inteligencja 5 latka.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie jest to kręcenie się tylko wokoło tego ze iarc nie zaliczył roundup do grupy 1. To jest tylko jedyny sztandarowy argument i podobno nie ma dowodów. A że nikt nie prowadzi statystyk rztelnych co jest przyczyną zgonu to chyba norma. Uważam że strona przeciwna  jest  psem łańcuchowy Monsanto i Bayern. Nie jest w stanie nic dodać konkretnego. Jeśli roundup uważa się ze to to samo co pencylina dla medycyny. Te korporacje reprezentowane to syndykaty zbrodnicze

Share this post


Link to post
Share on other sites

klasyfikacja 2A IARC dostarczyła dowodow istnieje prawdopodobieństwo i możliwość. Pozyskaj z IARC bądź od twoich mocodawcow korporacyjnych którym się wysługujesz jako wazeliniarz i slugus

 

Jesli reprezentuje sie sektor chemiczny. To teraz rozumiem kto tak nieudolnie broni roundup.

Czyli liczy sie dzisiaj jutro to nie moja sprawa. 

1. Roundup jest już zakazany w kilkunastu krajach Świata. 2. Monsanto wypłaciło kilkadziesiąt milionów dolarów odszkodowania w Wietnamie (Defolianty - "Agent Orange"). Roundup pochodzi z tej samej rodziny herbicydów : http://hoga.pl/dobry-temat/agent-orange-czyli-wojna-zbiera-zniwo-po-40-latach-od-jej-konca/ 3. Stosowany jest pokątnie w miastach, zamiast pielenia trawników - dozorcy. Ciężko chorują psy i koty. Tzw. krwawe biegunki. W mojej okolicy ( Natolin - W-wa) za ostatnie 5 lat, zeszło ok 12 psów i 20 kotów (dane od weterynarza). Przełom wiosny lata. Było kiilka ciężkich zatruć pokarmowych u dzieci o podobnym przebiegu, też w tym okresie. Sanepid ma to w d........ bo Randoup w Polsce jest dozwolony..... wszędzie. Reaguje jedynie Wydział Ochrony Środowiska ale oni nie mają sankcji. 4. W Niemczech i we Francji, po opryskach, wymagane jest oznaczenie terenu oprysku przez 14 dni. W USA jest zakazany w ok 33 stanach. 5. Światowe badania naukowe JEDNOZNACZNIE wykazują, że Roundup jest wysoce szkodliwy. https://www.monitor-polski.pl/glisofat-z-roundupu-nas-wszystkich-zabija/

uzytkowniku 3grosze zostales zdemaskowany Jestes zwykłym trolem reprezentujesz przemysł chemiczny zakłady Puławy. Przestań pisac 

 bo to jest bełkot szkoda czasu. Szkoda ze nie przysłano bardziej zorientowanego i błyskotliwego trola

powinienes zostac zbanowany zwiazku z zakłócaniem dyskusji jako troll

http://www.imp.lodz.pl/upload/oficyna/artykuly/pdf/full/MP_5-2013_M_Kwiatkowska.pdf

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
45 minut temu, jankop napisał:

powinienes zostac zbanowany zwiazku z zakłócaniem dyskusji jako troll

rotfl

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, jankop napisał:

uzytkowniku 3grosze zostales zdemaskowany Jestes zwykłym trolem reprezentujesz przemysł chemiczny zakłady Puławy. Przestań pisac 

 bo to jest bełkot szkoda czasu. Szkoda ze nie przysłano bardziej zorientowanego i błyskotliwego trola

powinienes zostac zbanowany zwiazku z zakłócaniem dyskusji jako troll

Widzę, że pisać z Tobą muszę! Trochę przestałem i Ci się pogorszyło. A więc kto, na co i od czego choruje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie widzę sensu kontynuowania tej wymiany zdań. Bo cel jest jasny i wyraźny zdyskredyktowac wrecz obśmiać wszystko co napisałem. Wszystkie argumenty przeze mnie prztytoczone sa bezwartościowe zdaniem strony przeciwnej. Takie zadanie otrzymałeś by kontynuować to dyskusje siać niepokój i zamęt. Jeśli nie udała sie kwestia przytaczania dowodów. Próbuje się wmówić ze nikt na nic nie choruje. Czy takie zadania twoi chlebodawcy ci zlecili. Ja gdybym nim był to oceniłbym dotyczasowe wyniki jako kompromiracja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, jankop napisał:

Ja gdybym nim był to oceniłbym dotyczasowe wyniki jako kompromiracja.

Kompromiracji ciąg dalszy.

Standardowe badania wykazujące niekancerogenność  glifosatu:

Kancerogenność Mysz, toksyczność doustna, 24 miesiące : NOEL guz: > 30,000 mg/kg diety NOAEL toksyczność: około 5,000 mg/kg diety Guzy: brak Uszkodzone organy/systemy: wątroba Inne objawy: zmniejszenie przyrostu wagi ciała, objawy histopatologiczne. Szczur, toksyczność doustna, 24 miesiące: NOEL guz: > 20,000 mg/kg diety NOAEL toksyczność: około 8,000 mg/kg diety Guzy: brak Uszkodzone organy/systemy: oczy Inne objawy: zmniejszenie przyrostu wagi ciała, objawy histopatologiczne.

Mądry jesteś więc nie muszę Ci tłumaczyć tej procedury, ale zwróć uwagę jaką dawkę i jak długo ją przyjmowały. Wątroby im wysiadły, ale kancera nie złapały.

Ty się nie podniecaj, tylko przedstaw jakiś choć 1 (jeden) przypadek  zachorowania na raka przez glifosat.

 

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kto powinien taki przypadek pokażąć. Udowodnij mi ze jeśli ktoś umrze na raka. Miał kontakt z roundup tak jak ten ogrodnik i przyczyną nie jest roundup. Jeśli kwalifikacja 2A wskazuje że istnieje prawdopodobieństwo.

Po co ten potok liczb których nikt nie jest pewny. Nawet Unia Europejska.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, jankop napisał:

Kto powinien taki przypadek pokażąć.

Uważam, że Ty powinieneś poczuwać się do pokażącia takiego przypadku. Czyżbyś wierzył w plotki nieudowodnione? Dałeś się mediom omamić? Pokaż charakter i znajdż przypadek JEDEN.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój charakter nic nie ma do tego. Pokaż ty czyli naukowcy z wielu krajow. Ci co go stosowali w praktyce nie w laboratorium. Kilkanaście krajów wszyscy ulegli plotką media tylko Ty jako teoretyk nie mylisz się. Gratuluję takiego tupetu. Proszę bardzo wystąpić z tymi rewelacjami bo są na prawdę odkrywcze na skalę swiatowa

Może zaistniejesz wreszcie

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, jankop napisał:

Mój charakter nic nie ma do tego

Ma, łatwo ulegasz manipulacji, a słabo szukasz przypadku JEDNEGO.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spekulujesz i próbujesz manipulowac. Szukanie Twojego jednego Przypadku to nie moje zadanie. Najpierw odnies się do tego ze wszyscy stosujący ten srodek się mylą tylko nie TY.  REWELACJA. Czy czasami nie posiadasz jakieś moce nadprzyrodzone

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, jankop napisał:

Szukanie Twojego jednego Przypadku to nie moje zadanie.

Brak przypadku = brak kancerogenności glifosatu = jankop dał się omamić = jankop jest naiwny.

27 minut temu, jankop napisał:

Czy czasami nie posiadasz jakieś moce nadprzyrodzone

Skąd Wiesz? Ale nie rozgłaszaj tego. To będzie nasza tajemnica.:)

31 minut temu, jankop napisał:

Najpierw odnies się do tego ze wszyscy stosujący ten srodek się mylą

Jak się mylą, jak stosują?:blink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stosowali i zakazali stosowania. Chyba duża różnica. 3grosze wysługuje się korporacji Monsanto. Jako ten szczur korporacyjny. Jest pracownikiem zakładów chemicznych otrzymał zadanie dyskredytowac użytkowników. Wszelkimi środkami nawet podstempem. 

Tutaj nie chodzi o prawdę.

3grosze to sprzedawczyk MONSANTO

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

4 minuty temu, jankop napisał:

Jest pracownikiem zakładów chemicznych otrzymał zadanie dyskredytowac użytkowników. Wszelkimi środkami nawet podstempem

Z Tobą mam kłopot, bo mnie błyskotliwie rozszyfrowałeś i  nie dajesz się zdyskredytować nawet podstempem. Ale poudawałbyś trochę,... bo mi premię obetną...buuuu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bingo, :D najprawdziwszy Sherlocku Holmesie,  jankopie.

 

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W 2017 roku Gregory Poore przeczytał w Science artykuł, którego autorzy opisywali mikroorganizmy obecne u pacjentów z nowotworami trzustki i informowali, że mikroorganizmy te rozkładają lek powszechnie stosowany przy leczeniu tego rodzaju nowotworu. Młodego naukowca zaintrygował wówczas pomysł, że wirusy i bakterie mogą mieć większy niż się sądzi udział w rozwoju nowotworów.
      Teraz Poore jako doktorant w University of California San Diego School of Medicine, pisze doktorat pod kierunkiem profesora Roba Knighta, dyrektora Center for Microbiome Innovation. Poore i Knight wraz z interdyscyplinarnym zespołem współpracowników stworzyli nowatorką metodę identyfikacji chorych na nowotwory. Ich metoda pozwala też często stwierdzić, jaki rodzaj nowotworu ma konkretna osoba. Diagnoza jest stawiana na podstawie analizy wzorców wirusowego i bakteryjnego DNA obecnych w krwi pacjenta.
      Dotychczas niemal zawsze uznawano, że guzy nowotworowe to środowisko sterylne i nie brano pod uwagę złożonych wzajemnych wpływów pomiędzy komórkami nowotworowymi, bakteriami, wirusami i innymi mikroorganizmami zamieszkującymi nasze ciała, mówi Knight. W naszych ciałach mamy więcej genów różnych mikroorganizmów niż naszych własnych genów, więc nic dziwnego, że na ich podstawie możemy zdobyć istotne informacje dotyczące naszego zdrowia, dodaje uczony.
      Naukowcy najpierw skorzystali z The Cancer Genome Atlas. To baza danych prowadzona przez amerykański Narodowy Instytut Raka i prawdopodobnie największa na świecie gaza zawierająca informacje na temat genów mikroorganizmów znalezionych z ludzkich guzach nowotworowych.
      Naukowcy mieli tam dostęp do 18 116 próbek guzów pobranych od 10 481 pacjentów z 33 rodzajami nowotworów. Zespół Knighta i Poore'a przeanalizował te dane w poszukiwaniu wzorców. Obok wzorców znanych, takich jak np. związek wirusa brodawczaka ludzkiego z rakiem szyjki macicy czy związek między Fusobacterium, a nowotworami układu pokarmowego, zauważono inne sygnatury mikroorganizmów, które były specyficzne dla różnych nowotworów. Stwierdzono np. że obecność Faecaliabacterium jest tym, co odróżnia raka jelita grubego od innych nowotworów.
      Na podstawie tych danych naukowcy wytrenowali setki modeli do maszynowego uczenia się i sprawdzali, czy są one w stanie powiązać wzorce genomu mikroorganizmów z konkretnymi nowotworami. Okazało się, że komputery są w stanie postawić diagnozę na podstawie samych tylko danych z genomu mikroorganizmów znalezionego we krwi pacjenta.
      W kolejnym etapie badań naukowcy usunęli z bazy dane dotyczące III i IV stopnia rozwoju nowotworów. Mimo to modele komputerowe nadal stawiały prawidłową diagnozę, co oznacza, że były w stanie odróżnić nowotwory na wcześniejszych etapach rozwoju. Jakby tego było mało, modele działały nawet wówczas, gdy z wykorzystywanej przez nie bazy usunięto ponad 90% danych.
      Uczeni postanowili pójść o krok dalej i sprawdzić, czy modele te przydadzą się do rzeczywistego diagnozowania chorych. W testach wzięło udział 59 pacjentów z nowotworem prostaty, 25 z nowotworem płuc i 16 z czerniakiem. Plazmę z krwi każdego z tych pacjentów porównano z innymi oraz z 69 zdrowymi osobami z grupy kontrolnej. Okazało się, że w większości przypadków modele były w stanie odróżnić osobę z nowotworem od osoby zdrowej. Komputery prawidłowo zidentyfikowało 86% osób z nowotworami płuc i 100% osób, których płuca były zdrowe. Często też były w stanie odróżnić typy nowotworów. Na przykład nowotwory płuc były w 81% przypadków prawidłowo odróżniane od nowotworu prostaty.
      Możliwość uzyskanie z jednej fiolki krwi profilu DNA guza i profilu DNA mikrobiomu pacjenta to ważny krok w kierunku lepszego zrozumienia interakcji pomiędzy gospodarzem a nowotworem, mówi onkolog Sandip Pravin. Takie narzędzie może w przyszłości pozwolić nie tylko na prostszą i szybszą diagnostykę nowotworów, ale również na śledzenie postępów choroby.
      Zanim jednak tego typu metoda wejdzie do użytku, konieczne będzie pokonanie wielu przeszkód. Przede wszystkim trzeba by ją przetestować na dużej grupie pacjentów. Ponadto konieczne będzie stworzenie definicji tego, jak wygląda skład genomu mikroorganizmów u zdrowych ludzi. Ponadto trzeba stworzyć metodę odróżniania, które z sygnatur genetycznych pochodzą od aktywnych mikroorganizmów, a które od nieaktywnych.
      Sami naukowcy już mówią, że sama diagnostyka to dopiero początek możliwości. Lepsze zrozumienie tego, w jaki sposób  wraz z rozwojem różnych nowotworów zmienia się populacja mikroorganizmów zamieszkujących nasze ciała, może otworzyć nowe możliwości terapeutyczne. Moglibyśmy dowiedzieć się, co te mikroorganizmy naprawdę robią, a może nawet zaprząc je do pracy przy zwalczaniu nowotworów.
      Ze szczegółowymi informacjami można zapoznać się na łamach Nature.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kwasy tłuszczowe omega-3 nie chronią przed nowotworami, wynika z metaanalizy przeprowadzonej przez naukowców w University of East Anglia. Tymczasem spożycie tych tłuszczów jest szeroko promowane, gdyż mają chronić przed nowotworami, chorobami serca i udarami.
      Tomczasem analiza dwóch dużych studiów wykazała, że suplementacja kwasami omega 3 może nieco zmniejszyć ryzyko choroby niedokrwiennej serca i zgonu z nią związanego, ale nieco zwiększyć ryzyko nowotworu prostaty.
      Z badań wynika, że jeśli 1000 osób będzie przez 4 lata wzbogacało swoją dietę o kwasy omega-3, to w tym czasie 3 osoby mniej umrą na chorobę serca, sześć osób mniej doświadczy ataku serca lub podobnego wydarzenia, ale u 3 dodatkowych osób rozwinie się nowotwór prostaty. Wyniki badań opublikowano na łamach British Journal of Cancer oraz Cochrane Database of Systematic Reviews.
      W ramach analizy naukowcy przyjrzeli się wynikom 47 badań, w których brali udział dorośli, którzy nigdy nie mieli nowotworów, byli narażeni na zwiększone ryzyko nowotworu oraz już wcześniej zdiagnozowano u nich nowotwór, a także 86 badań mających na celu określenie związku spożycia omega-3 z ryzykiem chorób i zgonów na choroby układu krążenia.
      W badaniach tych brało udział w sumie około 110 000 osób, które losowo zostały przypisane do grup spożywających przez co najmniej rok więcej kwasów omega-3 lub nie zmieniających dotychczasowej diety. Główny autor, doktor Lee Hooper, stwierdził: Nasze wcześniejsze badania wykazały, że suplementy długołańcuchowych kwasów tłuszczowych omega-3, w tym tłuszcze rybie, nie chronią przed depresją, udarem, cukrzycą i nie zmniejszają ryzyka zgonu.
      Obecna duża systematyczna analiza zawierała dane pochodzące od wielu tysięcy ludzi badanych w długim okresie. Dane te jasno pokazują, że spożywanie przez wiele lat suplementów omega-3 może nieco zmniejszyć ryzyko rozwoju choroby serca, ale zostanie to zrównoważone niewielkim zwiększeniem ryzyka rozwoju niektórych nowotworów. Całościowy wpływ na zdrowie jest niewielki. Tym samym oddziaływanie tłuszczów rybich, bogatego źródła długołańcuchowych kwasów omega-3, nie jest jasne. Tłuszcze rybie to bardzo odżywczy składnik pożywienia, część zbilansowanej diety. Dostarczają one białka i energii oraz ważnych mikroelementów, takich jak selen, jod, witamina D czy wapń. Ich znaczenie daleko wybiega poza kwasy omega-3. Stwierdziliśmy jednak, że jeśli chodzi o zapobieganie nowotworom, to spożywanie omega-3 nie ma znaczenia. W rzeczywistości mogą one w minimalnym stopniu zwiększać ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory, w szczególności na raka prostaty. Jednak ten niekorzystny wpływ jest równoważony przez niewielki dobroczynny wpływ na serce, stwierdzili naukowcy.
      Na koniec uczeni dodają, że biorąc pod uwagę zanieczyszczenie oceanów plastikiem oraz obawy związane z przemysłowym połowem ryb, jego wpływ na środowisko naturalne oraz zasoby ryb, wydaje się rozsądnym, by zaprzestać zalecania suplementów z tłuszczów rybich, gdyż nie przynosi to praktycznie żadnych skutków prozdrowotnych.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Międzynarodowy zespół naukowy miał wyjątkową okazję zbadania wczesnej fazy zainfekowania tkanek koronawirusem u pacjentów, u których jeszcze nie pojawiły się objawy COVID-19. Uczeni z University of Chicago oraz Zhongnan Hospital w Wuhan, badali tkankę płuc, którą usunięto pacjentom z powodu gruczolakoraka. Później okazało się, że już w czasie zabiegu osoby te były zarażone SARS-CoV-2. Pojawiła się więc unikatowa okazja przyjrzenia się bardzo wczesnemu stadium rozwoju COVID-19.
      To pierwsze badania opisujące patologię choroby spowodowanej przez SARS-CoV-2 czyli COVID-19. Dotychczas nie przeprowadzono bowiem biopsji ani autopsji. Jako, że obaj pacjenci w chwili operacji nie wykazywali objawów choroby, obserwowane przez nas zmiany to prawdopodobnie wczesne fazy patologii płuc wywołanej COVID-19, mówi jeden z głównych autorów badań Shu-Yuan Xiao z Chicago. Dzięki takiemu zbiegowi okoliczności może to być jedyna okazja, by zbadać wczesną fazę rozwoju choroby. Taka okazja może po raz drugi się nie powtórzyć. Autopsje czy biopsje pokażą nam bowiem późne lub końcowe stadia rozwoju, dodaje uczony.
      Dotychczas naukowcy wykonali opisy kliniczne choroby, znamy też opisy badań obrazowych. Jednak badań patologicznych jeszcze nie prowadzono. Przyczynami braku badań patologicznych z autopsji lub biopsji są m.in. gwałtowne pojawienie się epidemii, bardzo duża liczba pacjentów w szpitalach, niedostateczna liczba personelu medycznego oraz duża liczba zakażeń. To wszystko powoduje, że inwazyjne techniki diagnostyczne nie są obecnie priorytetem, zauważają autorzy badań.
      Szczęśliwie dla nauki zdarzyło się tak, że w czasie, gdy wybuchła epidemia, operowano dwie osoby, u których konieczne okazało się wycięcie tkanki płuc, a później okazało się, że w chwili operacji obie osoby były zarażone koronawirusem.
      Pierwsza z tych osób to 84-letnia kobieta. Przyjęto ją do szpitala po wykryciu guza w prawym płucu. Kobieta od 30 lat cierpiała na nadciśnienie, miała też cukrzycę. Mimo operacji i intensywnej opieki medycznej pacjentki nie udało się uratować. Później okazało się, że osoba, z którą leżała na jednej sali w szpitalu, była zainfekowana SARS-CoV-2.
      Drugim pacjentem był 73-letni mężczyzna u którego, również w prawym płucu, zauważono niewielkiego guza. Mężczyzna ten od 20 lat cierpiał na nadciśnienie. Dziewięć dni po operacji pojawiła się u niego gorączka, suchy kaszel, bóle w mięśniach i klatce piersiowej. Testy potwierdziły zarażenie SARS-CoV-2. Po 20 dniach leczenia na oddziale zakaźnym mężczyzna został wypisany do domu.
      Badania patologiczne tkanki płucnej pobranej od obu pacjentów wykazały, że oprócz guza widoczne są też w niej obrzęk, wysięk białkowy, ogniskowa reaktywna hiperplazja pneumocytów z niejednolitym zapalnym naciekiem komórkowym oraz komórczaki. Obecność zmian chorobowych na długo przed wystąpieniem objawów zgodne jest z długim okresem inkubacji COVID-19, który zwykle wynosi od 3 do 14dni.
      Mimo, że u badanej kobiety nigdy nie rozwinęła się gorączka, to jednak pełna morfologia krwi – szczególnie z 1. dnia po operacji – wykazała wysoki poziom białych krwinek i limfocytopenię, co jest zgodne z obrazem klinicznym COVID-19. Autorzy badań zauważają, że może być to pomocne spostrzeżenie na przyszłość. Naukowcy stwierdzili również, że czas, jaki upływa przed pojawieniem się pierwszych zmian chorobowych w płucach a pojawieniem się pierwszych objawów COVID-19 może być dość długi. Nawet u osób, które mają gorączkę, próbka pobrana z gardła do dalszych badań może dać wynik ujemny, gdyż wirus może nie być jeszcze obecny w górnych drogach oddechowych, pomimo wywołania stanu zapalnego w płucach.
      Odkrycia te wyjaśniają również, dlaczego na wczesnym etapie epidemii doszło do tak wielu zarażeń wśród pracowników służby zdrowia. Wiele osób zgromadziło się w szpitalach, nie wykazywali oni objawów, a przyjmujący ich lekarze i pielęgniarki nie byli odpowiednio chronieni.
      Autorzy powyższych badań mają nadzieję, że gdy zostaną też wykonane badania tkanek osób zmarłych i wykazujących objawy COVID-19, zyskamy pełniejszą wiedzę na temat choroby i jej rozwoju od samych początków do jej ostrej fazy. Pobrane próbki mogą też posłużyć do udoskonalenia testów diagnostycznych.
      Opis badań został udostępniony w sieci [PDF].

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Osoby starsze, które w ciągu dnia doświadczają senności, mogą być bardziej narażone na wystąpienie nowych problemów zdrowotnych, w tym cukrzycy, nowotworów czy nadciśnienia, informuje American Academy of Neurology. Takie wnioski płyną ze wstępnych badań, które zostaną opublikowane w czasie dorocznego spotkania Akademii na przełomie kwietnia i maja.
      Mowa tutaj o hipersomni, czyli występowania senności mimo przespania nocy, przedłużaniu się snu czy spaniu w czasie przeznaczonym na aktywność. Zwracanie uwagi na nadmierną senność u osób starszych może pomóc lekarzom we wcześniejszym wykryciu i zapobieżeniu przyszłym problemom zdrowotnym, mówi główny autor badań, Maurice M. Ohayon z Uniwersytetu Stanforda. Osoby starsze i członkowie ich rodzin powinni bliżej przyjrzeć się ich zwyczajom dotyczącym snu, by zrozumieć ryzyko związane z rozwojem poważnej choroby.
      W przeprowadzonych badaniach wzięło udział 10 930 osób, z czego 34% miało 65 lat i więcej. Z każdą z tych osób w odstępie trzech lat dwukrotnie przeprowadzono wywiad telefoniczny. Podczas  pierwszego wywiadu nadmierna senność była problemem u 23% osób powyżej 65. roku życia, a podczas drugiego – dla 24%. Wśród nich dla 41% hipersomnia była problemem chronicznym.
      Okazało się, że u osób, które w pierwszym wywiadzie poinformowały o nadmiernej senności, ryzyko wystąpienia cukrzycy i nadciśnienia było o 230% wyższe, niż u tych, którzy tego typu problemów nie mieli. W przypadku nowotworów wzrost ryzyka był o 200% wyższy, a ryzyko pojawienia się chorób serca rosło o 250%. Pomiędzy pierwszym a drugim wywiadem na cukrzycę zachorowało 6,2% osób, które były senne w ciągu dnia i 2,9% tych, którzy nie byli senni za dnia. Odsetek nowotworów wyniósł 2,4% u osób sennych i 0,8% u osób nie mających tego problemu. Wyniki były takie same, gdy zostały skorygowane o inne czynniki wpływające na sen, takie jak płeć czy bezdech senny.
      Z kolei u osób, które poinformowały o senności tylko w drugim wywiadzie, z większym o 50% prawdopodobieństwem pojawiały się choroby układu mięśniowo-szkieletowego i tkanek łącznych, takich jak artretyzm czy toczeń.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Biologicznie istotne zmiany w DNA, obserwowane u osób palących tytoń, występują też u ludzi korzystających z e-papierosów, czytamy w piśmie Epigenetics. Naukowcy z Keck Schoold of Medicine University of Southern California, zauważyli zmiany epigenetyczne w całym genomie i w jego poszczególnych częściach.
      Tego typu zmiany mogą doprowadzić do nieprawidłowego działania genów i są obecne u niemal wszystkich osób cierpiących na nowotwory, a także u zmagających się z innymi poważnymi problemami zdrowotnymi.
      Badania prowadził zespół naukowy pracujący pod kierunkiem profesora Ahmada Besaratinii. Wzięły w nich udział trzy grupy osób, które dopasowano pod względem wieku, płci i rasy. Do jednej grupy trafiły osoby, które używają wyłącznie e-papierosów, do drugiej ludzie, którzy palą wyłącznie papierosy, a w grupie kontrolne byli ludzi, którzy ani nie palili papierosów, ani e-papierosów.
      Od wszystkich uczestników badania pobrano krew i poszukiwano w niej dwóch czynników, o których wiadomo, że wpływają na aktywność i funkcjonowanie genów: 1) grup metylowych w specyficznej sekwencji DNA zwanej retrotranspozonem LINE1 oraz 2) grup hydroksymetylowych w całym genomie. Okazało się, że w obu grupach palaczy – zarówno używającej e-papierosów jak i tradycyjnych papierosów – doszło do znaczącego zmniejszenia poziomów obu czynników w porównaniu z grupą kontrolną.
      To pierwsze badania, które wykazały, że u osób używających e-papierosów występują, podobnie jak u palaczy, tego typu zmiany w ilości takiej, że można je wykryć w badaniach krwi.
      To nie oznacza, że u tych ludzi rozwinie się nowotwór, zastrzega Besaratinia. Jednak widzimy tutaj, że te same wykrywalne znaczniki, które widzimy w guzach nowotworowych są obecne też u ludzi palących papierosy i e-papierosy. Przyczyną takiego stanu rzeczy są prawdopodobnie substancje rakotwórcze obecne w dymie papierosowym oraz, w znacznie mniejszej ilości, w dymie z e-papierosów.
      W ubiegłym roku ten sam zespół naukowy badał zmiany w ekspresji genów w komórkach nabłonkowych pobranych z ust takich osób i porównywano je z grupą kontrolną. Wówczas okazało się, że u osób palących papierosy i e-papierosy występuje nieprawidłowa ekspresja wielu genów powiązanych z rozwojem nowotworów.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...