Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'sklep'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 13 results

  1. Kolejne wyciekające wersje rozwojowe systemu Windows 8 przynoszą coraz więcej informacji o kształcie nowego produktu Microsoftu. Najnowszy wyciek, kompilacji 7989, przyniósł kilka niezwykle interesujących wiadomości. Wszystko wskazuje na to, że w klienckiej wersji Windows 8 zostanie wbudowany trzon hyperwizora Hyper-V 3.0. Jego nowa wersja przynosi znaczną poprawę wydajności i znakomicie zwiększa możliwości funkcji tryb Windows XP czy App-V. W Windows 8 zostanie też wbudowany sklep z aplikacjami, działający podobnie jak App Store Apple'a. Główna różnica będzie jednak taka, że sklep w Windows pozwoli na odblokowanie różnych funkcji systemu. To z kolei może wskazywać, że Microsoft zrezygnuje z rozpowszechniania wielu wersji Windows 8, a konkretną wersję uzyskamy łącząc się ze sklepem i odblokowując moduły systemu. Niewykluczone również, że w nowy system zostanie wbudowany mechanizm geolokalizacji, który przyda się posiadaczom laptopów i tabletów. Nie wiadomo, jaki ostateczny kształt uzyska ten mechanizm, jednak Microsoft będzie musiał działać tutaj bardzo ostrożnie, jeśli nie chce narazić się obrońcom prywatności. W ujawnionej kompilacji znajduje się też mechanizm wysyłania SMS-ów, który również przyda się właścicielom urządzeń przenośnych. Oczywiście należy pamiętać, że powyższe informacje uzyskano na podstawie wczesnych wersji rozwojowych i wiele jeszcze może się zmienić, zanim Windows 8 trafi do rąk klientów.
  2. Serwis Cult of Mac potwierdził, że w nowojorskim Grand Central powstanie największy na świecie sklep firmowy Apple'a. Apple Store, Grand Central, bo tak ma brzmieć jego pełna nazwa, zostanie otwarty prawdopodobnie jesienią. W bieżącym roku przypada 10. rocznica otwarcia pierwszego sklepu Apple'a i koncern chce ją uczcić w szczególny sposób. Szczegóły na temat nowego sklepu nie są znane. Jeśli jednak ma to być największy sklep Apple'a na świecie, to musi być większy od Apple Store w londyńskim Covent Garden. Powierzchnia tego sklepu wynosi 3700 metrów kwadratowych, z czego 1500 metrów jest dostępnych dla klientów. Sklep w Londynie liczy sobie cztery piętra. Obecnie na Manhattanie Apple ma cztery sklepy. Najbardziej obleganym z nich jest słynna szklana kostka na Fifth Avenue. Sklep na Grand Central będzie znajdował się w odległości około 1,5 kilometra od sklepu na Piątej Alei., co powinno odciążyć tamtą niezwykle mocno obleganą lokalizację.
  3. Microsoft chce najwyraźniej uchronić swoich klientów przed... wydawaniem zbyt dużych kwot w sklepie z aplikacjami dla systemu Windows Phone 7. Koncern planuje uruchomić w nim mechanizm, dzięki któremu przed kupieniem aplikacji możliwe będzie jej wypróbowanie. Programy dla smartfonów sprzedawane są za drobne kwoty, przez co wielu użytkowników traci rozsądek i niepotrzebnie kupuje dziesiątki nieprzydatnych im aplikacji. Co prawda nie ponoszą przy tym dużych strat finansowych, jednak są to pieniądze niewątpliwie zmarnowane. Microsoft zapowiedział, że w planowanym sklepie z programami dla Windows Phone 7 użytkownicy będą mogli przetestować programy przed ich zakupem. Pozwoli to klientowi zaoszczędzić pieniądze, a firmie da odpowiedź na pytanie, które z programów są naprawdę cenione. Problem z darmowymi aplikacjami udostępnianymi w sklepach polega bowiem na tym, że są one chętnie pobierane, ale równie chętnie odinstalowywane. Nie wiadomo więc naprawdę, na ile są one popularne. Podobnie nie wiadomo, ilu użytkowników rzeczywiście korzysta z płatnych aplikacji, których nie mogli przed kupnem przetestować. Niestety, informacje z Microsoftu są bardzo lakoniczne, nie wiadomo więc, jak ma wyglądać planowany mechanizm, jakie ograniczenia będą miały wersje testowe czy przez jaki czas można będzie ich używać.
  4. Psycholodzy zidentyfikowali wymiary osobowości osób podatnych na kleptomanię i kradzieże. Wg doktora Vincenta Egana z Uniwersytetu w Leicester, człowiek kradnący w sklepach jest najczęściej mężczyzną, jest niemiły i aspołeczny, niezorganizowany i nie można na nim polegać. Ustalono również, że ludziom młodszym i towarzyskim częściej zdarza się wynosić coś bez zapłacenia lub popełniać lżejsze oszustwa. Egan podkreśla, że jest typem psychologa, który myśli o tym, jaki rodzaj ludzi wykazuje lub nie wykazuje skłonności do jakichś zachowań, np. przestępstw. Większość badań kryminologicznych koncentruje się na przestępstwach seksualnych i agresji, dlatego ciekawie było spojrzeć na inne wykroczenie. Badania Egana i jego studenta Davida Taylora objęły 114 "zakupowiczów" w wieku od 16 do 80 lat. Wypełniali oni anonimowo 4 kwestionariusze: osobowościowy, demograficzny, dotyczący etycznych przekonań konsumenckich oraz stosunku do zakupów. Okazało się, że osoby w większym stopniu labilne emocjonalnie (neurotyczne), bardziej ekstrawertywne i mniej ugodowe, sumienne oraz inteligentne częściej akceptowały nieetyczne zachowania konsumenckie i kradzież w sklepach. Moje wyniki sugerują, że nieuczciwe zachowania konsumenckie są ściśle związane z tym, jak bardzo niemiły i nieukierunkowany jesteś; poza tym ludzie popełniający oszustwa związane z bogaceniem się kosztem sprzedawcy mogą być po prostu młodsi oraz bardziej towarzyscy i dają się ponieść chwili. W 114-osobowej próbie 68 ochotników nigdy nie ukradło, 30 dopuściło się kradzieży ponad rok wcześniej, 16 zabrało coś ze sklepu w ciągu minionego roku. Aktywni złodzieje byli znacznie młodsi od złodziei nieaktywnych i tych, którzy nigdy nie wzięli nie swojej rzeczy. Okazało się także, że wszyscy aktywni złodzieje byli mężczyznami. Egan zaznacza, że studium objęło zwykłych klientów dużego sklepu, a nie tych, których skazano za kradzież. Brytyjczycy liczą na to, że poznając okazjonalnych złodziei, będą mogli w przyszłości zapobiec tego typu zachowaniom.
  5. Najnowsze badania wykazały, że ludzie planują nieplanowane z pozoru wydatki. Amerykańscy psycholodzy przeprowadzili eksperyment z udziałem klientów kilku sklepów spożywczych i stwierdzili, że często zakładali oni, że kupią określoną liczbę nieplanowanych towarów i z dużą trafnością przewidywali, jaką kwotę na nie przeznaczą. Karen M. Stilley i Jeffrey Inman z Uniwersytetu w Pittsburghu oraz Kirk L. Wakefield z Baylor University wyjaśniają, że przed udaniem się do sklepu ludzie układają sobie coś, co można nazwać mentalnym budżetem. Przeważnie znajduje się tam miejsce na nieplanowane zakupy, które Amerykanie nazwali "sklepowym luzem" (ang. in-store slack). By przeprowadzić eksperyment w naturalnych warunkach, naukowcy udali się do kilku teksańskich sklepów spożywczych. Pytali klientów, co zamierzają kupić, ile chcą na to wydać i ile ogólnie wydadzą w ramach tej konkretnej wyprawy do marketu. Po zakupach ludzie pokazywali rachunki i odpowiadali na serię pytań (niektóre dotyczyły osobowości, inne przebiegu sytuacji). Okazało się, że u ponad ¾ badanych znalazło się miejsce na nieplanowane towary. Ankietowani wyjaśniali, że w ten sposób uwzględniali produkty, o których zapomnieli, a także niezaplanowane potrzeby, nazywane przez część wprost impulsywnymi zakupami. Podobnie jak w ramach wcześniejszych studiów, wykazano, że kupujący zadziwiająco trafnie przewidują, ile w sumie wydadzą. Gdy od wydanej w sklepie kwoty odejmowano planowaną sumę, średnio różnica wynosiła jedynie 47 centów. Mniej impulsywne jednostki, które odwiedzają większość działów w sklepie, zazwyczaj wydają pieniądze ze sklepowego luzu i nie przekraczają ogólnego budżetu. Jednak u osób wysoce impulsywnych robiących zakupy w większości działów rezerwa sklepowa prowadzi do nadmiernego wydawania. Te ostatnie zdają się po prostu z góry planować dokonanie tak wielu zakupów, jak to tylko możliwe.
  6. Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego (IFPI) szacuje, że w 2009 roku sprzedaż muzyki zmniejszyła się o około 10%. Oznacza to, że w ciągu ostatnich 6 lat spadła ona o 30%. Już ponad 25% dochodów ze sprzedaży generuje muzyka w formie cyfrowej. Jednak spadek sprzedaży na tradycyjnych nośnikach oraz piractwo spowodowały, że przemysł muzyczny notuje coraz mniejsze przychody. IFPI szacuje, że przychody z muzyki cyfrowej zwiększyły się w 2009 roku o około 12% do poziomu 4,2 miliarda USD. W roku 2008 zanotowano 25-, a w 2007 aż 30-procentowy wzrost sprzedaży muzyki cyfrowej. Opierając się na danych z pierwszej połowy 2009, kiedy to ogólna wartość sprzedaży spadła o 12%, IFPI ocenia, że w całym 2009 roku sprzedaż muzyki zmniejszyła się o około 10%. W roku 2008 zanotowano 7-procentowy spadek, a w 2007 - 8%. Najgorsza sytuacja panuje w krajach, w których nie pojawiły się duże serwisy z legalną muzyką cyfrową. Na przykład w Hiszpanii rynek muzyczny skurczył się w 2009 roku aż o 17% i obecnie jest on o około 2/3 mniejszy niż w roku 2001. Także i w Polsce piractwo doprowadziło do zamknięcia licznych sklepów z legalną cyfrową muzyką. Pod koniec 2009 roku zamknięto sklep Melo.pl, a jeszcze wcześniej OnetPlejer. Natomiast iPlay, najstarszy polski sklep z cyfrową muzyką, został sprzedany za... 800 złotych, a jego nowy właściciel ma zamiar zmienić strategię i nie stawia już na muzykę. Dochodowa jest za to ponoć Muzodajnia.pl. Obecnie na świecie istnieje 400 sklepów z legalną cyfrową muzyką. Oferują one w sumie 11 milionów plików.
  7. W Sieci pojawiły się informacje, jakoby Microsoft prowadził rekrutację wśród pracowników sklepów Apple'a. Ponoć koncern skontaktował się z wieloma menedżerami sklepów i obiecuje im znacznie lepsze warunki finansowe, niż oferuje Apple. Podobno później takie osoby kontaktują się z menedżerami zajmującymi w Apple'u jeszcze wyższą pozycję i proponują im przejście do Microsoftu. Informacje te są o tyle prawdopodobne, że koncern z Redmond rozpoczął realizację swoich planów dotyczących otwierania własnych sklepów w USA. Firma już wcześniej wynajęła w roli doradcy George'a Blankenshipa, byłego wiceprezesa Apple'a, ds. zarządu nieruchomościami. W swoim czasie Blankenship pomagał firmie Jobsa w tworzeniu sieci Apple Store.
  8. Klienci są przyciągani przez zatłoczone miejsca w sklepie, ale nie są skłonni kupować znajdujących się tam towarów (Journal of Consumer Research). Sam K. Hui, Eric T. Bradlow i Peter S. Fader – badacze z Uniwersytetów Nowojorskiego i Pensylwańskiego – analizowali informacje zebrane przez system śledzący trasy przemieszczania się klientów. Urządzenie o nazwie Pathtracker przymocowano do spodu wózków na zakupy. Sygnał był wysyłany co 5 sekund. Następnie wzorce ruchów zestawiono z danymi na temat zakupów. Pochodziły one ze skanerów przy kasach. Eksperyment przeprowadzono w jednym z dużych supermarketów na wschodzie USA. Okazało się, że choć osoby załatwiające sprawunki dążyły do miejsc z dużymi skupiskami ludzkimi, ich pojawienie się tam zmniejszało prawdopodobieństwo dokonania zakupu w tej okolicy. Im dłużej ludzie przebywali w sklepie, tym bardziej celowe stawały się ich działania. Autorzy studium przypuszczają, że powód stanowiła narastająca presja czasu. Klienci przystosowywali się, zmieniając strategię robienia zakupów: poświęcali mniej czasu na eksplorację, a zamiast tego koncentrowali się na odwiedzaniu rejonów sklepu, gdzie znajdowały się produkty, które zamierzali kupić. Jeśli ktoś decydował się na nabycie wartościowego z pewnych względów towaru, np. zdrowej żywności, z mniejszym prawdopodobieństwem kupował produkty należące do kategorii przeciwnej, np. fast food. Amerykanie uważają, że zaproponowana przez nich metoda badania zachowania konsumentów pozwoli sprzedawcom testować w warunkach rzeczywistych różne wystroje sklepu czy schematy product placement.
  9. Microsoft postanowił wziąć przykład z Apple'a i otworzyć sieć własnych sklepów. Na stanowisko wiceprezesa ds. sieci sklepów został powołany David Porter. Przez dwa ostatnie lata pracował on jako szef działu dystrybucji DreamWorks Animation SKG, a uprzednio spędził 25 lat jako pracownik Wal-Martu. W Redmond rozpocznie pracę w najbliższy poniedziałek. O ile otwarcie własnych sklepów ze sprzętem i oprogramowaniem produkcji Microsoftu może być dobrym pomysłem, to trzeba się zastanowić, czy właśnie teraz jest dobry moment na tak olbrzymią inwestycję.
  10. WishRoom, japoński internetowy sklep z bielizną, przed dwoma tygodniami rozpoczął sprzedaż staników dla mężczyzn. Towar powstał z myślą o transwestytach i cieszy się naprawdę wielką popularnością. Do tej pory rozprowadzono ponad 300 biustonoszy, a sztuka kosztuje 2800 jenów, czyli ok. 30 dol. Masayuki Tsuchiya, przedstawiciel WishRoom, który demonstrował produkt, twierdzi, że stanik jest praktycznie niewidoczny, bo nie odcina się na tle męskiego ubioru wierzchniego. Dyrektor wykonawcza firmy Masayuki Tsuchiya jest zaskoczona popytem. Ze względu na duży odzew wdzięcznych klientów prorokuje nawet, że zainteresowanie jeszcze wzrośnie. Hit wzbudza jednak wiele kontrowersji. Na różnych forach rozgorzała dyskusja na jego temat.
  11. Napster uruchomił największy w Sieci sklep z plikami MP3. Obecnie znajduje się w nim ponad 6 milionów tytułów. Katalog obejmuje produkty największych światowych studiów nagraniowych oraz tysięcy niewielkich niezależnych wytwórni. Kupione pliki będzie można odtwarzać na wielu urządzeniach w tym na apple'owskich iPhonie oraz iPodzie. Celem Napstera jest przełamanie hegemonii należącego do Apple'a sklepu iTunes. Dlatego też postanowiono oferować klientom pliki niechronione żadną technologią DRM. Wydostaliśmy się z cienia DRM. Klienci Napstera mogą korzystać z dowolnego urządzenia - mówi Chris Gorog, dyrektor zarządzający serwisu. Większość plików kosztuje 99 centów. Cena za cały album to 9,95 dolarów.
  12. Właściciel sklepu alkoholowego w największym japońskim "zagłębiu nabiałowym" postanowił zacząć produkować piwo z... mleka. Wpadliśmy na ten pomysł, gdy usłyszeliśmy o nadwyżkach mleka — tłumaczy Chitoshi Nakahara z wyspy Hokkaido. Konsumpcja mleka w Kraju Kwitnącej Wiśni stale spada. Wskutek nadprodukcji w marcu zeszłego roku musiano, według Japońskiego Stowarzyszenia Mleczarskiego (Japan Dairy Association), wylać blisko 900 ton białego płynu. Nowe piwo Nakahary — Bilk — to w 30% mleko. Zawiera także chmiel, dlatego proces produkcyjny nie różni się aż tak bardzo od wytwarzania zwykłego piwa. Jedyna trudność polega na tym, że, w odróżnieniu od wody, mleko trzeba podgrzać gorącym powietrzem, a nie płomieniem. W ten sposób osiąga się niższą temperaturę. Sprzedaż rozpoczęła się 1 lutego. Premierę poprzedziła półroczna współpraca z lokalnymi warzelnikami. Nie licząc lekko mlecznego zapachu, uzyskano smak i wygląd najprawdziwszego Stronga czy Żywca. Nakahara i inni pomysłodawcy tego alkoholu podkreślają jednak, że ma on lekko owocowy smak i niepowtarzalny posmak. Bilk jest sprzedawany za 380 jenów (ok. 3 dol.) w 0,33-l butelkach w sześciu miejscowych sklepach i za pośrednictwem Internetu. Chwilowo jednak zapasy towaru skończyły się, ponieważ media bardzo interesują się japońskim wynalazkiem i stało się o nim naprawdę głośno. W Japonii nic się chyba nie marnuje. Ponoć krajami ziemniaka są Polska i Niemcy, piwo z kartofli wytwarza się jednak na Hokkaido.
  13. Trzy najczęściej wymieniane przez specjalistów czynniki decydujące o sukcesie sklepu, które można by podsumować krótkim trzy razy L (lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja), znalazły potwierdzenie w modelu matematycznym. Z pewnością przyda się on inwestorom decydującym o wyborze najlepszego miejsca pod ich przedsięwzięcie. Fizyk Pablo Jensen z Ecole Normale Supérieure w Lyonie przeanalizował lokalizację ponad 8,5 tys. sklepów. Odkrył, że tworzą one grupy, np. sklepy mięsne i delikatesy znajdują się w jednej grupie, a księgarnie i pralnie w drugiej. Sklepy z tej samej kategorii wydają się wzajemnie przyciągać, podczas gdy punkty handlowe z innych kategorii "odpychają się" jak jednoimienne ładunki elektryczne. Następnie Jensen wykorzystał teorię magnetyzmu, by wyliczyć liczbę Q dla określonego rodzaju sklepu, opierając się na odległości dzielącej "przyciągające" i "odpychające" sklepy od wybranej lokalizacji. Liczba Q oznacza przydatność danego miejsca do prowadzenia określonej działalności. Im wyższą wartość osiąga, tym lepiej to wróży pomysłowi inwestora. Aby sprawdzić wartość skonstruowanego wzoru, Jensen postanowił go przetestować na zakładanych w 2003 i 2005 roku w Lyonie piekarniach. W okresie tym 19 z nich zamknięto. Jak wyliczył fizyk, ich średnie Q było niższe od średniej dla wszystkich tego typu sklepów. Piekarnie, które splajtowały, otwarto w złych miejscach. Liońska Izba Handlowa wykorzystuje wzór Jensena, by pomagać zrzeszonym w niej przedsiębiorcom.
×
×
  • Create New...