Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Zbyt piękne, by było prawdziwe? Eksperymenalny lek odwraca skutki starzenia się oraz urazów mózgu

Recommended Posts

23 minuty temu, cyjanobakteria napisał:

Ziemia nigdy nie stanie się gwiazdą o ile Słońce się nie rozszerzy w fazie czerwonego olbrzyma na tyle, aby ją pochłonąć.

Zawsze jest szansa, że Ziemia opuści Słońce. Skąd wiesz, że będzie przez całe swoje życie okrążać je? Dlaczego w ogóle okrąża Słońce, a nie wpada na nie albo nie wylatuje w kosmos? Wystarczy, że stanie się coś co wytrąci Ziemię z orbity i stajemy się samotną planetą. Jeśli wówczas już Ziemia będzie bardzo duża i bardzo gorąca, czyli przekształci się w Jowisza (bo w końcu Jowisz był trochę kiedyś jak Ziemia, a teraz próbuje zamienić się w Słońce), to wypadając z orbity będzie mogła stać się nowym Słońcem.

 

Wygląda na to, że jest jeszcze jedna możliwość:

https://www.geekweek.pl/news/2019-04-06/ziemia-moze-przetrwac-smierc-slonca-odkrylismy-niezwykly-obiekt-w-kosmosie/

Cytat

Nowe odkrycie zasługuje więc na dużą uwagę i pokazuje nam, że nasza planeta może przetrwać ekspansję i śmierć naszej gwiazdy, jeśli Słońce przemieni się w białego karła. Bogaty w żelazo i nikiel rdzeń planety w przyszłości może zostać rozerwany przez białego karła, ale tego typu obiekty, które znajdują się w dalszej odległości od swoich gwiazd, mogą pozostać.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Samotna planeta to nie gwiazda. Nie ma takiej możliwości, żeby na Ziemi doszło do zapłonu fuzji. Nie ma tyle masy w Układzie Słonecznym ani w najbliższej okolicy. Jowisz ma tylko 1/80 tego, co mają najzimniejsze z czerwonych karłów.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, Antylogik napisał:

Jeśli wówczas już Ziemia będzie bardzo duża i bardzo gorąca, czyli przekształci się w Jowisza (bo w końcu Jowisz był trochę kiedyś jak Ziemia, a teraz próbuje zamienić się w Słońce), to wypadając z orbity będzie mogła stać się nowym Słońcem.

Cofam i***a. Antylogik, to wesoły prowokator.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Antylogik napisał:

precyzyjniej promień Ziemi zwiększa się co roku o ponad 2 cm (wielu badaczy dochodzi do tego typu wniosku, zob. np. Jan Koziar, "Expansion of the World Geodetic Ellipsoid", 2018)

W jaki sposób ów promień się zwiększa? Kosztem spadającej ciągle z "nieba" materii? Policzmy. Powierzchnia Ziemi (w uproszczeniu) to 4πR2, gdzie R to prawie 6400 km. Pomnóżmy to przez twoje 2cm, a da nam to jakieś 1,6*106 m3. Pomnóżmy to dalej przez gęstość (przyjmijmy) 2,5 g/cm3, z czego wyjdzie nam masa 4*109 kg (tyle tego powinno przybywać rocznie). Podzielmy to przez 365 dni (dla prostoty), a okaże się, że dziennie powinno spadać na Ziemię jakieś 11000 ton. Fajnie, ale rzeczywistość, czyli obserwacje mówią, że jest tego jakieś 2-3 rzędy wielkości mniej (mogłem się oczywiście walnąć w szybkich rachunkach, ale wiem, że zostanę ewentualnie skorygowany).
Teraz do sedna: Ziemia "rośnie"? Jakieś fizyczne podstawy owego twierdzenia*?

* W tempie podanym przez ciebie.

3 godziny temu, Antylogik napisał:

W końcu można też wykorzystać Księżyc, który także rośnie podobnie jak Ziemia.

Można prosić o FIZYCZNE uzasadnienie podobnie idiotycznego twierdzenia?

3 godziny temu, Antylogik napisał:

I tak kiedyś ludzie musieliby opuścić Ziemię, bo będzie robić się coraz bardziej gorąca, aż stanie się gwiazdą (to jest jej cel)

Nie wiem, czy mam cel, ale polecam poszukać dobrego psychoanalityka.

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Nie ma takiej możliwości, żeby na Ziemi doszło do zapłonu fuzji. Nie ma tyle masy w Układzie Słonecznym ani w najbliższej okolicy

To nie szkodzi. Ziemia rośnie i nabiera masy samoistnie. Jest samodzielnym organizmem, który pobiera energię i może przekształcać ją w masę.

18 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Jowisz ma tylko 1/80 tego, co mają najzimniejsze z czerwonych karłów.

Musi minąć sporo miliardów lat, żeby zbliżyć się do wielkości Słońca, ale nie jest to niemożliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Antylogik napisał:

Ziemia rośnie i nabiera masy samoistnie. Jest samodzielnym organizmem, który pobiera energię i może przekształcać ją w masę.

Czy jest jakiś lekarz na sali?

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Astro napisał:

W jaki sposób ów promień się zwiększa? Kosztem spadającej ciągle z "nieba" materii?

To są dobre pytania, na które mogą odpowiedzieć tylko specjaliści w tym temacie. Ja proponuję wyjaśnienie w postaci ciemnej materii - taki pomysł podsuwa G. Scalera w "The expanding Earth: a soundidea for the new millennium", 2003. To najbardziej mnie przekonuje. Oczywiście kojarzy się mi się od razu także ciemna energia, ale to zostawiam specjalistom.

 

28 minut temu, Astro napisał:

Teraz do sedna: Ziemia "rośnie"? Jakieś fizyczne podstawy owego twierdzenia*?

Podstawy możesz znaleźć w pracy G. Scalery "The expanding Earth: a soundidea for the new millennium", 2003.

41 minut temu, Astro napisał:

Można prosić o FIZYCZNE uzasadnienie podobnie idiotycznego twierdzenia?

Z tejże pracy:

Cytat

Moons of the external planets

Many of the same characteristics of Mercury, Earth, Moon, Mars, can also be recognized on the satellites of the external plan-ets. Bimodal distributions of terrains ages are present on a number of satellites like Ganymede, Europa, Enceladus, Tethys, Dione, Rhea, Iapeto, Ariel, Miranda, and this bimodality can be interpreted as an asymmetrical expansion that has happened discontinuosly through geological time. The other satellites present situation less clear but symptoms of expansions – like rift, grabens, long and large tectonic valleys, perfectly circular craters without ejecta – are not laking on them.Very impressive is the presence, on many of these moons, of a large dominant crater without ejecta (e.g.in Tethys, Mimas,Phobos, etc...) that could be interpreted as the beginning of the asymmetrical emplacement of the diapirical rising of inner mater-ial, which in the next stages of the planetary body evolution canbecome the large ‘resurfacing’ today observable in most of them.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, 3grosze napisał:

Wybrałeś najmniej użyteczny wariant: turystyczny. Brak innych pomysłów?

Do innych celów wyśle się roboty.

6 godzin temu, 3grosze napisał:

Stułbia regeneruje komórki sama i nigdy nie umiera śmiercią naturalną.

Trzeba jeszcze używać odpowiedniej definicji życia: Nas interesuje zachowanie mózgu i osobowości.
Sytuacja w której co pewien czas odrastałby nowy nie ma dla nas żadnego praktycznego znaczenia.
Do tego dochodzi kwestia nowotworów - stułbie są na tyle małe, że z samego rozmiaru są 200tyś. bardziej odporne na zachorowanie. A bardzo krótki cykl rozrodczy daje znacznie większą ewolucyjną moc obliczeniową która może być zużyta na likwidację genetycznych defektów i wynalezeinie/modyfikację specyficznych szlaków metabolicznych. Dlatego system regeneracji może być nie do utrzymania/zaadaptowania przez wielkie zwierzęta, które dodatkowo, zwłaszcza lądowe podlegające bardzo silnym obciążeniom strukturalnym.

Najważniejszy problem jaki musiała rozwiązać stułbia, to starzenie sie mitochondrialnego dna. Zakładam, że albo stosuje ekstremalnie silne systemy naprawcze (a wtedy i tak nie jest "nieśmiertelna", tylko ekstremalnie długowieczna), albo całe mtDNA przeniosło się do jądra. To są warunki konieczne dla funkcjonowania "wiecznego życia" jakie prezentuje stułbia.
 

6 godzin temu, Antylogik napisał:

Warto też zauważyć, że  Ziemia nie ma stałej objętości, ale ciągle się rozszerza: precyzyjniej promień Ziemi zwiększa się co roku o ponad 2 cm

Wykluczone przez obserwacje, obecnie analizujemy ruchy powierzchni Ziemi z dokładnością poniżej 1 mm.

4 godziny temu, cyjanobakteria napisał:

Projekt Breakthrough Starshot, o którym zrobiło się głośno kilka lat temu zakładał wysłanie sond wielkości znaczka pocztowego

Jest on tak niedorzeczny że to musi być podkładka pod jakieś podejrzane transfery finansowe.

W dniu 2.12.2020 o 17:31, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Po pierwsze, wystarczy zaledwie kilka dawek ISRIB, by zresetować stan chronicznej aktywacji ISR do stanu normalnego, po którym to resecie ISR nadal funkcjonuje prawidłowo, chroniąc komórki przed problemami.

Po drugie, ISRIB nie działa gdy zostaje podany komórkom, w których włączona jest najpotężniejsza z form ISR – chroniąca np. przed bardzo agresywną infekcją wirusową. To brzmi niemal zbyt dobrze, by było prawdą, ale wydaje się, że ISRIB daje nam możliwość idealnego manipulowania ISR, mówi Walter.

Po trzecie, najważniejsze: nie jest to proces endogenny który mógłby się zepsuć lub zostać przejęty przez nowotwory, w tym sensie że to nie indywidualne komórki podejmują decyzje o resecie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, peceed napisał:
13 godzin temu, 3grosze napisał:

Stułbia regeneruje komórki sama i nigdy nie umiera śmiercią naturalną.

Trzeba jeszcze używać odpowiedniej definicji życia: Nas interesuje zachowanie mózgu i osobowości.

Przepraszam, ale mental ludzki to na krzemie, miedzi czy na żywej tkance hula? Więc trwałość tej tkanki determinuje trwałość informacji, czyli naszego Ja.

 

6 godzin temu, peceed napisał:

Sytuacja w której co pewien czas odrastałby nowy nie ma dla nas żadnego praktycznego znaczenia.

Nie chodzi tylko o morfalaksję. Stułbia odnawia komórki mechanizmem, który posiada we wczesnej fazie embrion. Ona posiada jakaś permanentność własnych komórek macierzystych i ten zagadkowy mechanizm trzeba rozpracować. Oczywiście, to nie będzie recepta przekładająca się od razu na ciągłą regenerację tkanek, ale będzie bazą dla kombinacji prowadzących do tego celu.

........................................................

@Antylogik 

W tym przemądrzałym towarzystwie omnibusowych mądrali wszystko wiedzących (sorki dziewczyny (dwie)| i chłopaki (chmara), coś na kształt paradoksu Eubulidesa mi wyszło:D), jesteś cennym powiewem rzadkiego tutaj ale szokującego intelektualnie humoru. W tym wątku dałeś czadu. Szczere  gratulacje.:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, peceed napisał:

Do tego dochodzi kwestia nowotworów - stułbie są na tyle małe, że z samego rozmiaru są 200tyś. bardziej odporne na zachorowanie.

To błędne stwierdzenie świadczy to niewiedzy kolegi. Tak się dzieje, gdy się używa intuicji, która często sprowadza na manowce. Sama wielkość organizmu, czyli liczba komórek, nie ma znaczenia w przypadku nowotworów. Gdyby tak było, to słonie i rekiny częściej chorowałyby na te schorzenia od ludzi. A chorują o wiele rzadziej. Z drugiej strony myszy i szczury chorują o wiele częściej. Douczy się kolega.

Więc całe to wymądrzanie i skomplikowane słownictwo niewiele warte, jak się podstawowej wiedzy nie ma.

8 godzin temu, peceed napisał:

Wykluczone przez obserwacje, obecnie analizujemy ruchy powierzchni Ziemi z dokładnością poniżej 1 mm.

Zatem nie bardzo można brać na poważnie takie zapewnienia (bez źródła rzecz jasna), jeśli co chwilę można wykazać jego błędne rozumowanie i niewiedzę.

Godzinę temu, 3grosze napisał:

W tym przemądrzałym towarzystwie omnibusowych mądrali wszystko wiedzących (sorki dziewczyny (dwie)| i chłopaki (chmara), coś na kształt paradoksu Eubulidesa mi wyszło:D), jesteś cennym powiewem rzadkiego tutaj ale szokującego intelektualnie humoru. W tym wątku dałeś czadu. Szczere  gratulacje.

Zawsze mówię, że dobry humor ma sens tylko wtedy, gdy człowiek może się czegoś wartościowego nauczyć przy okazji. Myślę, że moja teoria kosmologii jest bardzo sensowna i ma podstawy empiryczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 hours ago, peceed said:

Jest on tak niedorzeczny że to musi być podkładka pod jakieś podejrzane transfery finansowe.

Podałem jako przykład ile potrzeba energii, żeby wysłać <10g elektrozłomu do Alfa Centauri na za 50 lat. Sam projekt jest moim zdaniem bardzo ciekawy, chociaż w swoich pierwotnych założeniach nierealistyczny (szczególnie data misji). Jest już za to cała masa mniej lub bardziej dokładnych opracowań na ten temat technologii. Te 100 mln USD zawsze można wydać lepiej, ale z drugiej strony to jest koszt kilku kilometrów muru na granicy z Meksykiem. A w Polsce Radio Maryja potrafi przytulić kilka milionów dotacji rządowej na stronę w wordpressie i kilka gniotów na temat o którym nie mają zielonego pojęcia.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Antylogik napisał:

To są dobre pytania, na które mogą odpowiedzieć tylko specjaliści w tym temacie.

Właśnie ci wyliczyłem, że walisz farmazony (gdybyś nie zauważył).

17 godzin temu, Antylogik napisał:

Ja proponuję wyjaśnienie w postaci ciemnej materii

Ja jestem niemal pewien, że tam w środku Ziemi siedzą tacy, co na gorąco walą nieprzerwanie wódę i pierdzą. Stąd rozdymanie Ziemi, które (choć powinno być spore) maskowane jest przez jasność z góry walącą. Polecam wystawić buźkę na jasną stronę mocy. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Astro napisał:

Właśnie ci wyliczyłem, że walisz farmazony (gdybyś nie zauważył).

Nie że ja walę, tylko Jan Koziar. I chyba jasne jest, że twoje wyliczenia są mniej wiarygodne, a twoje wypociny o pierdzeniu mniej istotne niż twierdzenia polskiego geologa, który w dodatku nie jest w nich osamotniony.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Antylogik napisał:

Nie że ja walę, tylko Jan Koziar.

No to walicie oboje. Polecam pierwszy strzał z brzegu, czy wikipedię :)

Cytat

Nie istnieją żadne dowody obserwacyjne potwierdzające rozszerzanie się Ziemi.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza_ekspandującej_Ziemi

9 minut temu, Antylogik napisał:

I chyba jasne jest, że twoje wyliczenia są mniej wiarygodne

Wskaż błąd, a nie pierdziel bez sensu. Umiesz liczyć? :)

9 minut temu, Antylogik napisał:

a twoje wypociny o pierdzeniu mniej istotne niż twierdzenia polskiego geologa

Sprowadziłem do wspólnego mianownika. :)

10 minut temu, Antylogik napisał:

który w dodatku nie jest w nich osamotniony

Idee, nawet idiotyczne, lubią pływać ławicami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Astro napisał:

Nie istnieją żadne dowody obserwacyjne potwierdzające rozszerzanie się Ziemi.

A wikipedia (i w dodatku polska) to twoja wyrocznia, z niej się nauczyłeś fizyki i geologii rozumiem. Teraz zrozumiałe to twoje nieuctwo skoro uznajesz za pewnik stronę, którą może edytować nawet taki nieuk jak ty.

14 minut temu, Astro napisał:

Wskaż błąd, a nie pierdziel bez sensu. Umiesz liczyć?

Wskaż błąd Koziara, wtedy pogadamy, bo nikt nie będzie tracił czasu na twoje kocopoły.

16 minut temu, Astro napisał:

Idee, nawet idiotyczne, lubią pływać ławicami.

To ma być argument? Przypomnieć ci kolego Galileusza, Kopernika, jak ich traktowano? Po prostu jesteś za stary na nowe idee, idź do piachu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Antylogik napisał:

Przypomnieć ci kolego Galileusza, Kopernika, jak ich traktowano?

Ale oni mieli potwierdzenie z obserwacji. No i to, że Twoja teoria nie jest akceptowana nie czyni Cię automatycznie męczennikiem. Czyli umawiamy się na paradygmat: wszystkie zdania Antylogika oprotestowane przez innych są z definicji prawdziwe. Jeśli nie są oprotestowane, to znaczy że inni ich jeszcze nie zrozumieli. I sprawa jest czysta. Ty piszesz reszta podziwia.

Edited by Jajcenty

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Antylogik napisał:

A wikipedia (i w dodatku polska) to twoja wyrocznia, z niej się nauczyłeś fizyki i geologii rozumiem.

Źle rozumiesz, ale nie poradzę. Kiepsko ci idzie z próbą obrażenia mnie. Skoro się pochylam, to widać bawię się dobrze.

8 minut temu, Antylogik napisał:

Teraz zrozumiałe to twoje nieuctwo

Rozumiem, że zrozumiałeś, ale najwyraźniej nie zrozumiałeś. Nic nowego.

9 minut temu, Antylogik napisał:

skoro uznajesz za pewnik stronę

Nie chłopczyku, nie uznaję. :P

10 minut temu, Antylogik napisał:

Wskaż błąd Koziara, wtedy pogadamy

Zaproś Koziara, albo cuś... Skoro jesteś jego rzecznikiem, to wykaż męskość. :)

10 minut temu, Antylogik napisał:

kocopoły

Hmm... ? Nie wnikam w to, co ci się pod deklem gotuje.

11 minut temu, Antylogik napisał:

Po prostu jesteś za stary na nowe idee, idź do piachu.

Chłopczyku, zejdziesz wcześniej z takim podejściem. Zapowietrzysz się. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Jajcenty napisał:

Ale oni mieli potwierdzenie z obserwacji.

Dinozaurów też nie potwierdzono z ich obserwacji.

9 minut temu, Jajcenty napisał:

Ty piszesz reszta podziwia.

Taki to już tępy styl, żeby wszystko sprowadzać do absurdu przez skrajności. Popłuczyny erystyki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Antylogik napisał:

Dinozaurów też nie potwierdzono z ich obserwacji.

Jeszcze żyję i jestem najlepszym dowodem. :P

5 minut temu, Antylogik napisał:

Popłuczyny erystyki.

To określenie doskonałe! Tego co właśnie robisz. Ech, @Antylogik, jak ty mnie zaimponowałeś w tej chwili...

P.S. Jakoś w rządzie ci nie wychodzi? Odreagować można różnie, ale nie sądzę, by bywalcy KW ci pomogli, choć wspieramy oczywiście. :)

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krytyk teorii ekspandującej Ziemi tak oto pisze w recenzji książki Koziara "Expanding Earth and Space Geodesy": 

Cytat

Na początku XX w. taką rewolucyjną teorią była przecież hipoteza Alfreda Wegenera o wędrówce kontynentów. Dzisiaj jest to hipoteza leżąca u podwalin teorii tektoniki płyt litosfery. Ale czy jest to teoria ostatecznie udowodniona? Czy ktokolwiek zmierzył wielkość (i potwierdził istnienie) prądów konwekcyjnych w płaszczu Ziemi? Pamiętać przy tym należy, że po początkowym, entuzjastycznym przyjęciu hipotezy Wegenera przez wielu światowej sławy geologów nastąpił okres całkowitej jej negacji, trwający kilkadziesiąt lat, w czasie którego na niektórych wyższych uczelniach w złym tonie było nawet wspominanie o tej hipotezie. Był to okres, który cofnął geologię wiele lat wstecz. Dopiero wyniki badań dna oceanicznego, a także osiągnięcia w dziedzinie paleomagnetyzmu spowodowały, że hipoteza została nie tylko przypomniana, ale triumfalnie wróciła do głównych kanonów nauk o Ziemi.

W. Mizerski, Przegląd Geologiczny, vol. 67, nr 2, 2019

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Antylogik napisał:

Dinozaurów też nie potwierdzono z ich obserwacji.

Zupełnie odpłynąłeś i oderwałeś się od tematu. Mam wrażenie, iż z faktu że nie mamy bezpośrednich obserwacji dinozaurów, oraz pewnych teologicznie uwarunkowanych problemów z akceptacją wyników Galileusza i Kopernika wywodzisz prawdziwość, absurdalnych skądinąd, teorii. 

Prawda naukowa bywa ignorowana => absurdy muszą być prawdziwe (bo są ignorowane) Ten rodzaj antylogiki jakoś ostatnio rządzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Jajcenty napisał:

oraz pewnych teologicznie uwarunkowanych problemów z akceptacją wyników Galileusza i Kopernika

Nie jest tak źle. Już w 2003 roku Jan Paweł II zdjął ekskomunikę Galileusza. Eppur si muove. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

29 minut temu, Antylogik napisał:

Krytyk teorii ekspandującej Ziemi tak oto pisze w recenzji książki Koziara "Expanding Earth and Space Geodesy": 

Ten pan dał tylko przykład innej, długo nieuznawanej w geologii  teorii, która okazała się jednak prawdziwa, co świadczy, że ekspandystą brakuje już argumentów, i takiej brzytwy się chwytają.  Teraz jest tam brainstorm, bo 50 letnie pomiary GPS nie potwierdziły ich marzen.

Ja wiem dlaczego!

Równowagę zapewnili zwolennicy teorii kontrakcji (kurczącej się Ziemi) dzięki czemu:) mamy stabilny promien.

Antylogiku, wypada, abyś jeszcze wskazał teoretyków wieszczących zapłon Ziemi i rozpalenie w niej ognia gwiezdnego, ewentualnie jakiś manual pt Jak z Ziemi zrobić gwiazdę, co wcześniej obwieściłeś.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, 3grosze napisał:

Antylogiku, wypada, abyś jeszcze wskazał teoretyków wieszczących zapłon Ziemi i rozpalenie w niej ognia gwiezdnego, ewentualnie jakiś manual pt Jak z Ziemi zrobić gwiazdę, co wcześniej obwieściłeś.

Nie ma sensu, skoro nawet obiektywnie udowodniony fakt jakim jest ekspansja Ziemi (podałem dwa niezależne źródła, a mógłbym dziesiątki, gdyż zwolenników tej teorii jest wśród geologów na całym świecie bardzo wielu), jest negowany i traktowany jak absurd. Dożyliśmy czasów, że jak na wikipedii coś negują, to większość uważa, że to musi być prawda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minutes ago, 3grosze said:

Antylogiku, wypada, abyś jeszcze wskazał teoretyków wieszczących zapłon Ziemi i rozpalenie w niej ognia gwiezdnego, ewentualnie jakiś manual pt Jak z Ziemi zrobić gwiazdę, co wcześniej obwieściłeś.

To jest proste. Nie takie rzeczy się wywijało w Kerbalach i Universe Sandbox! Wystarczy zrzucić na Ziemię od 80 do 100 mas Jowiszów :) Potrzebną masę można ukraść, ekhem, pożyczyć ze Słońca :)

 

18 minutes ago, 3grosze said:

Równowagę zapewnili zwolennicy teorii kontrakcji (kurczącej się Ziemi) dzięki czemu:) mamy stabilny promien.

Była jeszcze hipoteza pustej ziemi. Kiedyś nieumyślnie kliknąłem film o UFO na Youtube, które potem przez kilka miesięcy męczyło mnie reklamami filmów z żółtymi napisami :)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Inżynierowie w University of Texas at Austin stworzyli najmniejsze w dziejach urządzenie do przechowywania danych. Profesor Deji Akiwande i jego zespół opierali się na opisywanych już przez nas badaniach, w czasie których powstał atomistor, najcieńsze urządzenie do składowania danych. Teraz naukowcy poczynili krok naprzód zmniejszając przekrój swojego urządzenie do zaledwie 1 nm2.
      Kluczem do dalszej redukcji rozmiarów urządzenia było dobre poznanie właściwości materiałów w tak małej skali i wykorzystanie roli defektów w materiale. Gdy pojedynczy dodatkowy atom metalu wypełnia dziurę, przekazuje materiałowi nieco ze swojego przewodnictwa, co prowadzi do zmiany czyli pojawienia się efektu pamięciowego, mówi Akinwande. Mniejsze układy pamięci pozwolą na stworzenie mniejszych komputerów i telefonów. Układy takie zużywają też mniej energii, pozwalają przechować więcej danych w mniejszej przestrzeni, działają też szybciej.
      Wyniki tych badań przecierają drogę do opracowania przyszłych generacji interesującego Departament Obrony sprzętu takiego jak ultragęste układy pamięci, neuromorficzne systemy komputerowe, systemy komunikacyjne działające w zakresie fal radiowych i inne, mówi Pani Veranasi, menedżer w US Army Research Office, które finansowało najnowsze badaniach.
      Atomristor, na którym oparto najnowsze badania, był już najcieńszym układem pamięci. Jego grubość wynosiła zaledwie 1 atom. Jednak dla zmniejszenia urządzeń ważny jest również ich przekrój poprzeczny. Tym, czego poszukiwaliśmy było spowodowanie by pojedynczy atom kontrolował funkcje pamięci. Udało się nam to osiągnąć, mówi Akinwande.
      Nowe urządzenie należy do kategorii memrystorów, urządzeń zdolnych do modyfikowania oporności pomiędzy dwoma punktami końcowymi bez potrzeby używania bramki w roli pośrednika. Opracowana właśnie odmiana memrystora, którą stworzono dzięki wykorzystaniu zaawansowanych narzędzi z Oak Ridge National Laboratory, daje szanse na osiągnięcie gęstości zapisu rzędu 25 Tb/cm2. To 100 krotnie więcej niż obecnie dostępne komercyjne układ flash.
      Nowy układ pamięci wykorzystuje dwusiarczek molibdenu (MoS2). Jednak jego twórcy zapewniają, że w tej roli można wykorzystać setki innych materiałów o podobnej budowie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wyniki badań na myszach wskazują, że istnieje możliwość stworzenia pigułki, która przyniesie mózgowi takie korzyści, jakie przynoszą ćwiczenia fizyczne. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco donoszą bowiem, że słabo poznany enzym wątrobowy Gpld1 może być czynnikiem odpowiedzialnym za korzystny wpływ ćwiczeń fizycznych na starzejący się mózg. Badania wykazały, że gdy starzejącej się myszy prowadzącej statyczny tryb życia podamy osocze pozyskane od myszy regularnie ćwiczącej, to jej mózg odniesie takie same korzyści jak mózg myszy aktywnej.
      Odkrycie może doprowadzić do opracowania terapii chroniących układ nerwowy przed związaną z wiekiem degeneracją. Można by je stosować u osób, które nie są w stanie zwiększyć aktywności fizycznej. Gdyby powstała pigułka, zapewniająca mózgowi te same korzyści co ćwiczenia fizyczne, to wszyscy by ją zażywali. Nasze badania sugerują, że co najmniej część z takich korzyści pojawi się pewnego dnia w formie pigułki, mówi profesor Saul Villeda. Jest on jednym z autorów opublikowanego w Science artykułu Blood factors transfer benefician effects of exercie on neurogenesis and cognition to the aged brain.
      Aktywność fizyczna to jeden z najlepszych sposobów ochrony mózgu przed związanymi z wiekiem degeneracją i spadkiem możliwości poznawczych. Aktywność fizyczna jest związana ze zmniejszonym ryzykiem obniżenia się funkji poznawczych w związanych z wiekiem chorobach neurodegeneracyjnych. Poprawia ona funkcjonowanie osób narażonych na rozwój choroby Alzheimera, nawet w przypadkach dziedzicznego występowania tej choroby, stwierdzili naukowcy. Niestety różnego typu ograniczenia fizyczne czy inne schorzenia uniemożliwiają wielu osobom wykonywanie ćwiczeń fizycznych.
      Zespół Villedy już wcześniej przeprowadzał eksperymenty pokazujące, że transfuzja krwi od młodej myszy do starej może tej drugiej przynieść korzyści w postaci lepszego funkcjonowania mózgu. Z kolei transfuzja w odwrotną stronę może zaszkodzić mózgowi młodej myszy. Zachęceni tymi wynikami studentka Alana Horowitz i doktor Xuelai Fan z laboratorium Villedy postanowili poszukać we krwi elementów, które zapewnią mózgowi takie korzyści jak ćwiczenia fizyczne.
      Horowitz i Fan pobrali krew od starzejących się myszy, które przez siedem tygodni regularnie ćwiczyły i przetoczyli ją starzejącym się myszom prowadzącym nieaktywny tryb życia. Okazało się, że po czterech tygodniach takiej terapii w drugiej z grup zwierząt doszło do znacznego poprawienia pamięci i zdolności do uczenia się. Poprawa była podobna do tej, jaka zaszła u myszy aktywnych fizycznie. Badania mózgów zwierząt wykazały, że doszło w nich do zwiększenia tempa powstawania nowych neuronów w hipokampie.
      Chcąc sprawdzić, który konkretnie czynnik odpowiada za tę poprawę, naukowcy porównali ilość różnych protein w krwi myszy aktywnych fizycznie i prowadzących siedzący tryb życia. Zidentyfikowali „podejrzanych” 30 protein, z których – ku ich zdumieniu – aż 19 pochodziło głównie z wątroby i które dotychczas wiązano z kontrolowaniem metabolizmu. Szczególnie ważne w tym kontekście wydały się proteiny Gpld1 i Pon1m. Naukowcy wybrali do badań pierwszą z nich, gdyż dotychczas rzadko się nią zajmowano. Stwierdziliśmy, że gdyby ją ktoś wcześniej porządnie przebadał, to z pewnością zauważyłby ten jej korzystny wpływ, mówi Villeda.
      Okazało się, że Gpld1 zwiększa przepływ krwi po ćwiczeniach fizycznych, a poziom tej proteiny jest ściśle skorelowany z rozwojem funkcji poznawczych u myszy. Gdy naukowcy przeanalizowali dane zbierane w ramach badań Hillblom Aging Network okazało się, że również zdrowi aktywni starsi ludzie mają wyższy poziom tej proteiny we krwi niż ich mniej aktywni rówieśnicy. Dane te wskazują, że Gpld1 jest u ludzi i myszy czynnikiem indukowanym przez ćwiczenia fizyczne i ma on u myszy potencjalny wpływ na funkcje poznawcze, czytamy w pracy opisującej badania.
      Naukowcy nie poprzestali jednak na obserwacjach. Postanowili sprawdzić, czy samo Gpld1 może przynieść takie korzyści jak ćwiczenia fizyczne. W tym celu zmodyfikowali genetycznie myszy tak, by w ich wątrobach dochodziło do nadmiernego wytwarzania tej proteiny i sprawdzali osiągnięcia zwierząt w różnych testach sprawdzających pamięć i funkcje poznawcze. Byli niezwykle zdumieni, gdy okazało się, że już trzy tygodnie nadmiernej ekspresji Gpld1 dawało taki skutek jak sześć tygodni regularnych ćwiczeń. Doszło też do dramatycznego wzrostu liczby neuronów w hipokampie. Dane te pokazują, że selektywne zwiększanie pochodzącego z wątroby Gpld1 wystarczy, by poprawić neurogenezę i funkcje poznawcze w starzejącym się hipokampie, podkreślają autorzy badań.
      Kolejne badania wykazały, że wytwarzana w wątrobie proteina Gpld1 nie przedostaje się przez barierę krew-mózg. Wydaje się, że wywiera ona dobroczynny wpływ poprzez redukcję stanu zapalnego i koagulacji krwi w całym organizmie. Wiadomo, że oba te czynniki intensyfikują się z wiekiem i są powiązane z demencją oraz spadkiem funkcji poznawczych.
      Uzyskane dotychczas dane mają znacznie szersze implikacje, niż tylko związane z Gpld1. Wskazują one bowiem, że być może korzystny dla naszego organizmu wpływ ćwiczeń fizycznych może być przenoszony do wszystkich tkanek za pomocą różnych składników krwi.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Inżynierowie z intelowskiej grupy Strategic Offensive Research & Mitigation (STORM) opublikowali pracę naukową opisującą nowy rodzaj pamięci dla procesorów. Pamięć taka miałaby zapobiegać atakom side-channel wykorzystującym mechanizm wykonywania spekulatywnego, w tym atakom na błędy klasy Spectre.
      Wymienienie w tym kontekście dziury Spectre nie jest przypadkiem. Zespół STORM powstał bowiem po tym, jak Intel został poinformowany przez Google'a i niezależnych badaczy o istnieniu dziur Meltdown i Spectre. Przypomnijmy, że są to błędy w architekturze procesorów. Meltdown występuje niemal wyłącznie w procesorach Intela, Spectre dotyczy wszystkich procesorów wyprodukowanych przed rokiem 2019, które wykorzystują mechanizm przewidywania rozgałęzień. Dziura Spectre ma większy wpływ na procesory Intela niż innych producentów.
      Główny rywal Intela, AMD, w dużej mierze poradził sobie z atakami typu Spectre zmieniając architekturę procesorów Ryzen i Epyc. Intel jak dotąd walczy ze Spectre za pomocą poprawiania oprogramowania. To dlatego – jak wykazały testy przeprowadzone przez witrynę Phoronix – średni spadek wydajności procesorów Intela spowodowany zabezpieczeniami przed Spectre jest aż 5-krotnie większy niż w przypadku procesorów AMD.
      Inżynierowie ze STORM opisali nowy rodzaj pamięci dla procesorów, którą nazwali Speculative-Access Protected Memory (SAPM). Ma być ona odporna na obecne i przyszłe ataki typu Spectre i podobne. Członkowie grupy STORM mówią, że większość ataków typu Spectre przeprowadza w tle te same działania, a SAPM ma domyślnie blokować takie operacje, co zapobiegnie obecnym i ewentualnym przyszłym atakom.
      Jak przyznają badacze Intela, zaimplementowanie pamięci SAPM negatywnie wpłynie na wydajność procesorów tej firmy, jednak wpływ ten będzie mniejszy niż wpływ obecnie stosowanych łatek programowych. Mimo że spadek wydajności dla każdego przypadku dostępu do pamięci SAPM jest dość duży, to operacje tego typu będą stanowiły niewielką część operacji związanych z wykonaniem oprogramowania, zatem całkowity koszt będzie niski i potencjalnie mniejszy niż spadek wydajności spowodowany obecnie stosowanymi rozwiązaniami, czytamy w opublikowanym dokumencie.
      SAPM może zostać zaimplementowany zarówno na poziomie adresu fizycznego jak i wirtualnego. W tym drugim przypadku pamięć byłaby kontrolowana z poziomu systemu operacyjnego. Jeśli zaś ten zostałby skompromitowany, a tak się często dzieje, SAPM nie będzie chroniła przed atakiem.
      W opublikowanej pracy czytamy, że jest to praca teoretyczna, dotycząca możliwych implementacji, co oznacza, że całościowa koncepcja nie jest jeszcze gotowa i jeśli w ogóle SAPM powstanie, będzie wymagała długotrwałych szczegółowych testów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Codzienne wstrzykiwanie przez 5 tygodni myszom z chorobą Alzheimera (ChA) 2 krótkich peptydów znacząco poprawia pamięć zwierząt. Terapia ogranicza także zmiany typowe dla ChA: stan zapalny mózgu oraz akumulację beta-amyloidu.
      U myszy, które przechodziły terapię, zaobserwowaliśmy słabsze nagromadzenie blaszek beta-amyloidu oraz zmniejszenie zapalenia mózgu - podkreśla prof. Jack Jhamandas z Uniwersytetu Alberty.
      Odkrycie bazuje na wcześniejszych ustaleniach odnośnie do związku AC253, który może blokować toksyczne oddziaływania beta-amyloidu. Podczas badań ustalono, że AC253 blokuje przyłączanie beta-amyloidu do pewnych receptorów komórek mózgu.
      Okazało się jednak, że choć AC253 zapobiega akumulacji beta-amyloidu, przez szybki metabolizm w krwiobiegu jest problem z jego docieraniem do mózgu. Wskutek tego, by terapia AC253 była skuteczna, potrzeba dużych ilości tego związku, co jest niepraktyczne i może zwiększyć ryzyko rozwoju odpowiedzi immunologicznej na leczenie. Teoretycznie mogłoby pomóc przekształcenie AC253 z formy wstrzykiwalnej w doustną tabletkę, ale AC253 jest zbyt złożony, by problem dało się rozwiązać w ten sposób.
      Jhamandas wpadł więc na pomysł, by "przeciąć" AC253 na dwa fragmenty i sprawdzić, czy można stworzyć dwie mniejsze nici peptydowe, które blokowałyby beta-amyloid w podobny sposób jak AC253. Podczas serii testów na genetycznie zmodyfikowanych myszach Kanadyjczycy odkryli dwa krótsze fragmenty AC253, które replikowały prewencyjne i regeneracyjne właściwości większego peptydu.
      Następnie naukowcy wykorzystali modelowanie komputerowe i sztuczną inteligencję do prac nad drobnocząsteczkowym lekiem. Zespół koncentruje się na wytworzeniu zoptymalizowanej doustnej wersji, tak by mogły się zacząć testy kliniczne na ludziach. Jhamandas podkreśla, że leki drobnocząsteczkowe są preferowane, bo taniej je wyprodukować, a poza tym mogą one być zażywane doustnie i łatwiej dostają się do mózgu z krwią.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...