Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Facebook ostrzega, że może zostać zmuszony do wycofania się z Europy

Recommended Posts

6 godzin temu, thikim napisał:

Bo to nie to samo co jak gdy umiera 20 latek i jak umiera 90latek.

 

15 godzin temu, peceed napisał:

Fakt że umarł 80 latek na miesiac przed  terminem jest prawie 1000 razy mniej istotne od śmierci rocznego dziecka. Śmierć śmierci nierówna.

No to zależy. Pozwolę sobie wyłączyć empatię i moralność a włączyć utylitaryzm (dobre jest to co jest dobre) i tak oto dziwię się Kolegom, że tak łatwo ważą, zupełnie nie biorąc pod uwagę, że np staruszek może być jeszcze czynny zawodowo, obraz namaluje, Nobla dostanie, teorię wypracuje. Na dotarcie do tak słusznego wieku społeczeństwo poniosło nie małe nakłady. Ja bym tego tak nie przekreślał i pozwolił się staruszkowi zamortyzować. Tymczasem młodzieniec, a tym bardziej dziecko to wielka niewiadoma. Po pierwsze czekają nas nie małe koszty by pacholę jakoś do samodzielności doprowadzić, wykształcić. A jak wyrośnie żul albo beneficjent, to i dokładać do niego trza bedzie latami. Jakiś system wartościowania obywateli jest potrzebny od zaraz.

30 minut temu, tempik napisał:

na kogo chcesz scedować funkcje kontrolne? i kto będzie kontrolował tego kontrolera ? 

Witam po ciemnej strony Mocy ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Jajcenty napisał:

zupełnie nie biorąc pod uwagę, że np staruszek może być jeszcze czynny zawodowo, obraz namaluje, Nobla dostanie, teorię wypracuje.

No to dziadzio ma na to miesiąc. Statystycznie - z poważnymi chorobami współistniejącymi i podczas hospitalizacji.
Powodzenia! 

1 godzinę temu, tempik napisał:

nie mamy? czyli kto? my naród? ja peceed? jakaś organizacja rządowa? na kogo chcesz scedować funkcje kontrolne? i kto będzie kontrolował tego kontrolera ? 

Tutaj mamy jasną sytuację. Wystarczy wprowadzić proste prawo, że Facebook nie ma prawa kasować niczego bez wyroku sądu. Regulamin absolutnie nie powinien wchodzić w kompetencje prawa, a Facebook należy uznać za firmę telekomunikacyjną, którą jak najbardziej jest.
Raczej nie było sytuacji, aby przerywano ludziom połączenia telefoniczne bo treść rozmowy jest niezgodna z regulaminem. 
Ustalenie tego co mogą a czego nie mogą robić sieci społecznościowe jest jak najbardziej wskazane, bo w chwili obecnej zwykły użytkownik ma okołozerową możliwość decydowania o charakterze usługi.

Żadnych gwarancji i praw.
Facebook musi zrozumieć, że prowadzenie biznesu w Uni Europejskiej również ma swoje własne regulaminy.
A jak się nie podoba, to wypiad.
 

  • Upvote (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, peceed napisał:

Tutaj mamy jasną sytuację. Wystarczy wprowadzić proste prawo, że Facebook nie ma prawa kasować niczego bez wyroku sądu.

Jak by była jasna sytuacja to tak by było i nie mielibyśmy o co się spierać.

Ale sprawa jest problematyczna bo proponujesz  żeby amerykańska firma podlegała pod polskie prawo. Czyli również polskie komunikatory,sklepy internetowe, serwisy www mają podlegać pod prawo amerykańskie? A co z usługami z Japonii,Korei,Australii czy Iranu i xxx innych państw?

41 minut temu, peceed napisał:

w chwili obecnej zwykły użytkownik ma okołozerową możliwość decydowania o charakterze usługi

Tak jak przy wyborze samochodu,chleba i salcesonu, masz bardzo małą wiedzę i jeszcze mniejszą możliwość zmiany składu produktu. Jedynie przez wolny rynek i własny wybór możesz wprowadzić małe, pozytywne sprzężenie zwrotne.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, thikim napisał:

Ci którzy pluli tak wtedy na Szwecję - a wielu ich było - powinni dziś mały rachunek sumienia sobie zrobić.

Szwedzki model prewencji przed Sarsem jest dostosowany do specyfiki socjologicznej tego społeczeństwa: rzadkość występowania  domostw wielopokoleniowych, mała gęstość zaludnienia, no i ich słynna mega strefa osobista. Całkiem inaczej te czynniki wyglądają we  Włoszech i Hiszpanii, gdzie (jak tempik przypomniał) krematoria się zatykały.

3 godziny temu, peceed napisał:
10 godzin temu, 3grosze napisał:

prof. dr hab. Joanna Sokołowska
Więcej: https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,26245108,ignorowanie-pandemii-to-wynik-nieznajomosci-matematyki.html

Naprawdę ktoś taki to dla kolegi autorytet w dziedzinie statystyki?

Sentencja Pani Profesor trafna i dosadna.:D 

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, tempik napisał:

Ale sprawa jest problematyczna bo proponujesz  żeby amerykańska firma podlegała pod polskie prawo.

To chyba nic dziwnego,  skoro chce robić biznes w Polsce? Oczywiście może udawać że jest firmą amerykańską i z Polską nie ma nic wspólnego, ale wtedy może zostać zablokowana. To nie jest tak, że startują z pozycji siły, a raczej korzystają z pewnych luk i bezwładności systemów prawnych.
Zderzenie z rzeczywistością będzie ich boleć, bo odbije się to na ich wysoce optymistycznej wycenie która nie przejmowała się takimi czynnikami ryzyka.
 

1 godzinę temu, tempik napisał:

Tak jak przy wyborze samochodu,chleba i salcesonu, masz bardzo małą wiedzę i jeszcze mniejszą możliwość zmiany składu produktu.

Przy wszystkich tych produktach są dziesiątki norm i przepisów które regulują postać produktu, praktycznie bez wyjątku powstałych w celu zabezpieczeniu interesów klientów.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, tempik napisał:

Tak jak przy wyborze samochodu,chleba i salcesonu, masz bardzo małą wiedzę i jeszcze mniejszą możliwość zmiany składu produktu.

Jest istotna różnica, bo skład żywności jest w miarę jasny, substancje są znane, można dość do odpowiednich szczegółów. W przypadku regulaminu Szajsbooka wszystko zależy od widzimisię moderatorów. Żeby było tak jak piszesz, trzeba by było ustalić międzynarodowe normy co to znaczy "mowa nienawiści", "seksizm" itd. Co ciekawe, obecnie już są wprowadzone pewne sztywne i ścisłe reguły, które prowadzą do kompletnych absurdów: https://nowosci.com.pl/nowy-regulamin-facebooka-zakazane-slowa-i-tresci-co-sie-zmieni-jakich-slow-nie-mozna-uzywac-lista-zakazanych-slow/ar/13126956

Cytat

ZAKAZANE SŁOWA NA FACEBOOKU? JAKIE TREŚCI? OTO LISTA:

treści wyrażające pogardę - przykłady:

  • „Nienawidzę...”,
  • „Nie lubię...",
  • „X są najgorsi”

frazy sugerujące ułomność fizyczną, psychiczną lub moralną - przykłady: „zdeformowany”, „niedorozwinięty”, „odrażający”, „brzydki”, „opóźniony w rozwoju”, „kretyn”, „niskie IQ”, „głupi”, „idiota”, „puszczalska”, „oszust”, „skąpiec”, „na krzywy ryj”

treści atakujące osobę lub grupę osób - przykłady:

  • każdą formę propagowania przemocy lub przedstawiania w dobrym świetle śmierci, chorób, krzywdy
  • odniesienia lub porównania do brudu, bakterii, chorób i odchodów
  • odniesienia lub porównania do zwierząt, które są kulturowo postrzegane jako gorsze pod względem intelektualnym lub fizycznym
  • odniesienia lub porównania do niższej formy człowieczeństwa
  • szydzenie z pojęcia, przypadków lub ofiar przestępstw z nienawiści, nawet jeśli treść nie dotyczy żadnej konkretnej osoby
  • określone porównania odczłowieczające zarówno w formie pisanej, jak i graficznej
 

treści wyrażające obrzydzenie - przykłady:

  • "Ohyda”,
  • „Paskudztwo”,
  • „Obrzydlistwo”

 

2 godziny temu, 3grosze napisał:

Szwedzki model prewencji przed Sarsem jest dostosowany do specyfiki socjologicznej tego społeczeństwa: rzadkość występowania  domostw wielopokoleniowych, mała gęstość zaludnienia, no i ich słynna mega strefa osobista. Całkiem inaczej te czynniki wyglądają we  Włoszech i Hiszpanii

A nieco wcześniej:

W dniu 29.09.2020 o 11:06, 3grosze napisał:

Pokazałeś wybiórczo dane z Niemiec, Polski i Węgier gdzie SARS nie szalał, a dlaczego średnia zgonów się zachowała, zostało Tobie wytłumaczone, ale nie pojąłeś.

Zaplątał się kolega w swojej nielogiczności i niekonsekwencji. Niech się kolega zdecyduje, czy wybiórczo dane pokazujmy, czy wyróżniamy poszczególne regiony. Tylko niech już trzyma się tego jednego, a nie ciągle zmienia zdanie, żeby sobie dopasować do tezy, której nie potrafi obronić.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Antylogik napisał:

Co ciekawe, obecnie już są wprowadzone pewne sztywne i ścisłe reguły, które prowadzą do kompletnych absurdów

Jeszcze gorsze jest to, że cenzurą zajmuje się AI. Sytuacja w której idioci instruują AI co trzeba robić dostajemy idiotyzmy na sterydach.

A co jeśli napiszę komuś, że "jest bystry jak Afroamerykanin" i będę twierdził, że to był komplement? Czy winna jest osoba, która jednak się obraziła?
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, peceed napisał:

A co jeśli napiszę komuś, że "jest bystry jak Afroamerykanin" i będę twierdził, że to był komplement? Czy winna jest osoba, która jednak się obraziła?

Czasy cenzury prlowskiej to złoty czas kabaretu. Przy odpowiednio dużym stężeniu aluzji, insynuacji, ironi AI się zupełnie pogubi, a my wyrobimy sobie wyrafinowane poczucie humoru np "ŁKS myśli że mazurek Dąbrowskiego to ciasto"

  • Like (+1) 1
  • Haha 1
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, peceed napisał:

A co jeśli napiszę komuś, że "jest bystry jak Afroamerykanin" i będę twierdził, że to był komplement? Czy winna jest osoba, która jednak się obraziła?

Żyjemy w chorych czasach, a dowodem na to jest choćby to: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-08-13/rada-jezyka-polskiego-slowo-murzyn-jest-obrazliwe-nie-uzywajmy-go-publicznie/

Cytat

"Niewątpliwie słowa »Murzyn« i »Murzynka« są obarczone bagażem negatywnych konotacji" - uznał ekspert Rady Języka Polskiego. Przypomniał, że w latach 70. i 80. XX wieku funkcjonowały jako neutralne określenia osób czarnoskórych, ale na przestrzeni lat zmieniły swoje znaczenie.

Pamiętam dobrze pewną klasówkę z j. polskiego z ortografii. Było całe opowiadanie, w którym pojawiało się słowo "Murzyn" i pisałem je z małej litery. To był błąd, bo trzeba było z dużej (kiedyś się mówiło "wielkiej", a "dużej" to był błąd), dlatego jakoś zapamiętałem to na całe życie. Dziś sobie myślę, że gdybym napisał z małej litery, to nie tylko miałbym gorszą ocenę, ale zapewne za zachowanie by mnie ukarano.

Kolejny dowód na to, że lewactwo wylewa się strumieniami do naszego życia jest próba wyrzucenia W pustyni i w puszczy z listy lektur, bo ponoć propaguje rasizm: https://noizz.pl/kultura/polonistka-chce-usunac-w-pustyni-i-w-puszczy-z-listy-lektur-uczy-pogardy/6720cft

Cytat

Katarzyna Fiołek jest nauczycielką języka polskiego. Postanowiła wysłać petycję do Ministra Edukacji Narodowej w sprawie usunięcia z listy lektur szkolnych "W pustyni i w puszczy" autorstwa Henryka Sienkiewicza. Polonistka zaczyna od tego, że w postniewolniczym świecie, w którym ludzie wciąż giną z powodu koloru skóry, ta książka nie powinna być dla polskich dzieci podstawowym źródłem informacji o innych rasach i religiach.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Antylogik napisał:

Zaplątał się kolega w swojej nielogiczności i niekonsekwencji. Niech się kolega zdecyduje, czy wybiórczo dane pokazujmy, czy wyróżniamy poszczególne regiony. Tylko niech już trzyma się tego jednego, a nie ciągle zmienia zdanie, żeby sobie dopasować do tezy, której nie potrafi obronić.

Ech... nielogicznie postąpiłem wytykając nielogiczność argumentacji osoby w pełni świadomej swojej antylogiczności, która powyższym cytatem daje kolejny sygnał, że nie podejmuje nawet minimalnego wysiłku doszlusowania do średniej inteligencji populacji. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Antylogik napisał:

Debile. Obraźliwym słowem w języku polskim było "czarny". W minimalnym stopniu, ale z dwojga możliwości to było ono. Murzyn było równie neutralne jak Chińczyk czy Aborygen.
Kiedy pojawiła się potrzeba obrażania na tle rasowym, musiano wynaleźć "bambusa" i "asfalt". Całkiem ładnie wykombinowano z "czarnuchem", tylko że bez kontekstu to słowo nie miało takiego znaczenia, to neologizm stworzony wyłącznie ze względu na konieczność przekładu amerykańskiego rasizmu.
Pewnie jakiś amerykański debil pomyślał że tłumaczenie "Murzyn" na "Nigger" to jest 1:1 więc w Polsce żyją rasiści i rozpoczęła się kampania "harmonizacji".
 

24 minuty temu, Antylogik napisał:

Katarzyna Fiołek jest nauczycielką języka polskiego. Postanowiła wysłać petycję do Ministra Edukacji Narodowej w sprawie usunięcia z listy lektur szkolnych "W pustyni i w puszczy" autorstwa Henryka Sienkiewicza. Polonistka zaczyna od tego, że w postniewolniczym świecie, w którym ludzie wciąż giną z powodu koloru skóry, ta książka nie powinna być dla polskich dzieci podstawowym źródłem informacji o innych rasach i religiach.

Jasne, bo pani polonistka żyje w świecie bez telewizora, sportu i Netflixa i Youtube.
 

27 minut temu, Antylogik napisał:

Przypomniał, że w latach 70. i 80. XX wieku funkcjonowały jako neutralne określenia osób czarnoskórych, ale na przestrzeni lat zmieniły swoje znaczenie.

Bzdura. Nigdy nie spotkałem się z inwektywą "ty murzynie", efekt byłby komiczny ale nie obraźliwy.

Edited by peceed
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, 3grosze napisał:

nielogicznie postąpiłem wytykając nielogiczność argumentacji osoby w pełni świadomej swojej antylogiczności, która powyższym cytatem daje kolejny sygnał, że nie podejmuje nawet minimalnego wysiłku doszlusowania do średniej inteligencji populacji. 

Gdyby kolega użył logiki, to zauważyłby, że skoro słowo "logik" oznacza kogoś, kto posługuje się logiką, to znaczy, że antylogik oznacza kogoś, kto używa antylogiki, tj. sprzeczności. Którą wykazałem u kolegi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Antylogik napisał:

antylogik oznacza kogoś, kto używa antylogiki, tj. sprzeczności.

:)

To muszę kolegę zmartwić, ponieważ  człon anty- w wyrazach złożonych,  oznacza przeciwieństwo wyrazu zasadniczego, więc kolega cały czas miał tylko złudzenie swojej wyjątkowości. :(

Ale nicku, pomimo uświadomienia co do znaczenia, proszę nie zmieniać. Pasuje jak ulał.

19 minut temu, Antylogik napisał:

sprzeczności. Którą wykazałem u kolegi.

Nie wykazał kolega żadnej sprzeczności, tylko kolega (zaczynam lubić to słowo; sympatyczność do dyskusji wnosi) pomylił piernik z wiatrakiem i się koledze pomieszało, co zaowocowało złudzeniem sukcesu wytknięcia urojonej rzeczonej sprzeczności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, 3grosze napisał:

To muszę kolegę zmartwić, ponieważ  człon anty- w wyrazach złożonych,  oznacza przeciwieństwo wyrazu zasadniczego

O przeciwieństwach porozmawiamy, gdy dowie się kolega co w ogóle oznacza "przeciwieństwo". Przeciwieństwem czarnucha nie jest białas, ale nie-czarnuch, czyli może być to żółtek albo nawet pies. Białas to antonim słowa czarnuch. Tak samo antylogika nie jest przeciwieństwem logiki, a antylogik nie jest przeciwieństwem logika. Jest antonimem logika. Zatem po raz kolejny błędnie rozumuje kolega, że jeżeli logik oznacza kogoś kto używa logiki, to anty-logik musi oznaczać kogoś, kto nie używa logiki. Teraz być może kolega zaczyna rozumieć swój błąd, do którego oczywiście się nie przyzna. Powtarzam zatem, że antylogik będzie oznaczał kogoś kto używa sprzeczności. Po to aby wykazać właśnie nielogiczność, niekonsekwencję lub bełkot. Jak u kolegi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, Antylogik napisał:

antylogika nie jest przeciwieństwem logiki, a antylogik nie jest przeciwieństwem logika. Jest antonimem logika.

Antonim oznacza przeciwstawność wyrazu podmiotowego. Synonimem przeciwstawności wg Sjp jest słowo przeciwieństwo, więc to co piszesz i myślisz, to żenująca ignorancja, którą jestem zmuszony ujawnić publicznie! 

Przeciwieństwo = przeciwstawność, czyli niestety Antylogiku,  antylogik jest nielogiczny.:(

Kolega powinien rozumieć,  że aby być ogólnie rozumianym, należy rozumnie używać języka w stopniu co najmniej komunikatywnym, co oznacza stosowanie się do zdefiniowanych reguł: człon anty- ma jednoznacznie znaczenie w języku polskim.

Prywatną jego interpretację można sobie używać w prywatnej rozmowie z samym sobą.:P

 

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, 3grosze napisał:

Synonimem przeciwstawności wg Sjp jest słowo przeciwieństwo, więc to co piszesz i myślisz, to żenująca ignorancja, którą jestem zmuszony ujawnić publicznie! 

Serio? Jeśli kolega ma rację i Antylogik to osoba nie myśląca logicznie, to próby dyskusji z nią i przekonywanie przy użyciu logiki raczej nie mają sensu. Jeśli nie ma racji, to dyskusja również nie ma sensu, bo i tak nie przekona do swojej racji.
Nie widzę dobrego wyjścia z tej sytuacji, więc może warto zmienić temat :P 
 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, peceed napisał:

Jeśli kolega ma rację i Antylogik to osoba nie myśląca logicznie, to próby dyskusji z nią i przekonywanie przy użyciu logiki raczej nie mają sensu. Jeśli nie ma racji, to dyskusja również nie ma sensu, bo i tak nie przekona do swojej racji

Liczę jeszcze, że może to być jakiś nowy nurt filozoficzny, który ma wizję "antylogiki", ale  nie tłumaczy jej literalną interpretacją tego słowa złożonego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, peceed napisał:

Jeśli kolega ma rację i Antylogik to osoba nie myśląca logicznie

Dzwine, że kolega dyskutuje z kimś kto nie rozumie logicznej różnicy między przeciwieństwem a antynomią, bo mówi, że to to samo, bo to synonim, bo tak pwn napisała. Trochę powagi. Tenże (skompromitowany) kolega powie w takim razie, że skoro materia to układ cząstek, to antymateria to nie układ cząstek, albo układ nie-cząstek. A przecież antymateria to nadal pewnego rodzaju materia. Idąc tym tropem można powiedzieć, że antylogika to rodzaj logiki, czego przykładem jest logika parakonsystentna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
40 minut temu, Antylogik napisał:

bo mówi, że to to samo, bo to synonim, bo tak pwn napisała. Trochę powagi.

Jak mocno byś zaklinał swoją (indywidualną, acz złudną) rzeczywistość, szedł w zaparte, samoobronnie robił zasłonę dymną swojej ignorancji rzucając inwektywami, to PWN jest tutaj autorytatywne i negowanie tego, to już śmieszność. Twoim sukcesem tutaj jest połączenie oślej ignorancji z śmiesznością, czyli taki żenujący kabaret.

40 minut temu, Antylogik napisał:

 kolega powie w takim razie, że skoro materia to układ cząstek, to antymateria to nie układ cząstek, albo układ nie-cząstek. A przecież antymateria to nadal pewnego rodzaju materia. Idąc tym tropem można powiedzieć, że antylogika to rodzaj logiki, czego przykładem jest logika parakonsystentna.

Ech...aż kusi z dobroci serca doradzić: czytaj rozumnie, ale po tylu kolejnych próbach podania ręki błądzącemu, nielogicznym staje się taka bezowocna troska.

40 minut temu, Antylogik napisał:

Idąc tym tropem można powiedzieć

Raczej  klepać. I to niestety tutaj się dzieje!

40 minut temu, Antylogik napisał:

A przecież antymateria to nadal pewnego rodzaju materia

A antylogika, to logika Antylogika. Też byt funkcjonujący:D (ale nigdzie indziej), a nie abstrakcyjny.

Antylogiku, padła propozycja ze strony peeceda aby nie brnąć z tą urągającą logice dyskusją, więc akceptuję (postaram się nie reagować) jeszcze jeden Twój post o treści, której się domyślam;) i ...miłego dnia.

Edited by 3grosze
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 30.09.2020 o 15:11, tempik napisał:

nie mamy? czyli kto? my naród? ja peceed? jakaś organizacja rządowa? na kogo chcesz scedować funkcje kontrolne? i kto będzie kontrolował tego kontrolera ? 

W tej chwili też jest jakiś kontroler. Z reguły sa to instytucje rządowe, które sprawdzają przestrzeganie prawa (albo działają z urzędu albo na wniosek pokrzywdzonego).

W dniu 30.09.2020 o 17:55, tempik napisał:

Ale sprawa jest problematyczna bo proponujesz  żeby amerykańska firma podlegała pod polskie prawo

To jest rzeczywistość akurat. Może nieoczywista w czasach internetu, ale jednak obecna rzeczywistość. Jak już napisałem wcześniej, każda, bez wyjątków, firma oferująca usługi na terenie danego kraju musi przestrzegać prawa tego kraju, inaczej może zostać np. zablokowana (patrz internetowe kasyna etc, i nie twierdzę, że to dobrze). Dobrze to zresztą pokazuje ten artykuł, FB nie twierdzi przecież, że "my jesteśmy z usa i pocałujcie nas w..." tylko "martwi się", że nie będzie mógł obracać tymi danymi bez oporu. Ciekawa jest też ich argumentacja, bo normalnie duże firmy starają się umiejscowiać centra bazodanowe blisko klienta, czyli byłoby gdzieś w EU, to jest być może nawet taniej i zapewnia lepszą jakośc usługi, i generalnie stawiamy stop i nie transferujemy danych. Technologicznie nie ma przeszkód. Kto wie, może nawet i finansowo (vs. technologia). Ale jednak nie, to "wielki problem, który może wymusić na nas wycofanie się z EU", czyli co robią z tymi danymi i ile są one warte, gdy jest RODO, a ile gdy go nie ma? :huh:

23 godziny temu, 3grosze napisał:

jeszcze jeden Twój post o treści, której się domyślam;) i ...miłego dnia.

@Mariusz Błoński, przepraszam Panowie, ale osoboście uważam, że coś takiego nie powinno miec miejca. Utyskujecie w różnych komentarzach na cenzurę prewencyjną, wolnośc słowa etc., a tu takie same praktyki. Żeby chociaż zachowywał się niekulturalnie albo coś, On po prostu upiera się przy swoim i ma do tego prawo. Nikt nie każe odpowiadać na jego wywody...

Edited by radar

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 30.09.2020 o 17:55, tempik napisał:

Ale sprawa jest problematyczna bo proponujesz  żeby amerykańska firma podlegała pod polskie prawo.

W zakresie działania na terytorium innego państwa nie ma znaczenia jaka jest firma.
Jest oczywiście pewien problem z eksterytorialnością internetu. No ale po to wymyślono domeny narodowe.
I teraz Facebook jest na domenie com.
Ale idziemy dalej. Gdyby facebook działał tylko w necie to rzeczywiście - Polska by nie miała za dużo do gadania. Ale FB jest firmą która działa także w Polsce i już nie mówię o przestrzeni wirtualnej.

https://warszawa.naszemiasto.pl/facebook-wybral-warszawe-na-siedzibe-lokalnego-biura/ar/c1-1255525
No i sorry, jak się gdzieś siedzibę buduje to ta siedziba podlega pod prawo miejsca gdzie się ją buduje. To wystarcza.

34 minuty temu, radar napisał:

przepraszam Panowie, ale osoboście uważam, że coś takiego nie powinno miec miejca. Utyskujecie w różnych komentarzach na cenzurę prewencyjną, wolnośc słowa etc., a tu takie same praktyki.

A co myślałeś? Cenzura jest zła jak nas cenzurują. Jak my innych to jest dobra.

To powszechna obłuda:

Cytat

Do języka potocznego wszedł zwrot moralność Kalego. Oznacza podwójny system oceny uczynków, w zależności od tego, kto ich dokonuje

Wolność słowa pasuje większości gdy sami mówią. Ja akurat jestem wolnościowcem więc uważam że należy ją rozszerzyć ale nie wszyscy są wolnościowcami.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, radar napisał:

Ale jednak nie, to "wielki problem, który może wymusić na nas wycofanie się z EU", czyli co robią z tymi danymi i ile są one warte, gdy jest RODO, a ile gdy go nie ma?

Ja tego nie widzę, jak jakiś smutny pan siada nad algorytmem idącym w mln linii, pisanym przez setki programistów, i próbuje go przeanalizować pod kontem RODO.

zresztą o czym my mówimy... Czy MS kiedykolwiek ujawnił swoje zamknięte kody? wyjaśnił jakie dane gdzie i kiedy są zbierane?

ale wiecie, rozumiecie, jakiś tam szeregowy urzędnik UE zna tylko windowsa i krytyczny raport właśnie smaruje w wordzie więc przymknie oko bo boi się przesiadki na linuxa :D

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, radar napisał:

przepraszam Panowie, ale osoboście uważam, że coś takiego nie powinno miec miejca. Utyskujecie w różnych komentarzach na cenzurę prewencyjną, wolnośc słowa etc., a tu takie same praktyki.

E? ale przecież tam nie było próby cenzurowania ani apelu? Ja tam widzę dyskusję o znaczeniu prefiksu 'anty' i dlaczego antylogika jest lepsza od logiki. No i trzeba przyznać, że spora część korzysta z prawa nie brania w tym udziału :D 

Peceed jedynie nabrał doświadczenia i się nim podzielił :D 

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, radar napisał:

 

@Mariusz Błoński, przepraszam Panowie, ale osoboście uważam, że coś takiego nie powinno miec miejca. Utyskujecie w różnych komentarzach na cenzurę prewencyjną, wolnośc słowa etc., a tu takie same praktyki. Żeby chociaż zachowywał się niekulturalnie albo coś, On po prostu upiera się przy swoim i ma do tego prawo. Nikt nie każe odpowiadać na jego wywody...

 

@radarSię co najwyżej 3grosze obrazi. I to wszystko :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 godziny temu, tempik napisał:

Ja tego nie widzę, jak jakiś smutny pan siada nad algorytmem idącym w mln linii, pisanym przez setki programistów, i próbuje go przeanalizować pod kontem RODO.

Nie przesadzajmy. Jeśli mają kod zorganizowany w odpowiedni sposób to powinni wiedzieć jakie serwisy do czego sięgają. A jak mają kod spaghetti to już ich sprawa (i koszty). Kolejny raz, każda firma obracająca danymi (nie mówiąc o tak dużej firmie) musi być przygotowana na audyt, i takie audyty się odbywają, więc oni już dobrze wiedzą co i gdzie jest. Co najwyżej mogą próbować to ukryć, ale to się chyba nie opłaca patrząc na potencjalne kary.

Ba, przecież te ich "poprawki do konstytucji" chronią prywatność obywateli USA i oni dobrze wiedzą, która część kodu sięga po co i dlaczego (jeśli nie idelanie to oczywiście w dość dobrym przybliżeniu). Teraz wystarczy rozszerzyć to na obywatali nie-USA. Ponieważ jednak prawodastwo USA tego nie przewiduje to "jedyne" co wystarczy zrobić to nie transferować tych danych do USA.

EDIT: coś mi ciągle to "w" zjada w prawodawstwie :(

Edited by radar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wuhan Hongxin Semiconductor Manufacturing Company (HSMC), która miała konkurować z takimi gigantami jak TSMC czy Samsung, padła ofiarą wojny handlowej Chiny-USA. Jej były szef poinformował, że firma jest niewypłacalna. Inwestorom skończyły się pieniądze. Zaskoczyło mnie to. To koniec, wracam do domu do Kaliforni", mówi Chiang Shang-yi, były dyrektor ds. badawczo-rozwojowych w TSMC.
      South China Morning Post poinformował, że firma została przejęta przez lokalne władze w Wuhan i jest pod kontrolą rządowej administracji. Wybudowana kosztem 20 miliardów dolarów fabryka HSMC padła ofiarą koronawirusa i braku funduszy.
      HSMC została założona w listopadzie 2017 roku i miała produkować zaawansowane układy scalone w technologiach od 14 do 7 nanometrów. Wraz z Semiconductor Manufacturing International Corp. (SMIC) z Szanghaju miała być rzucić wyzwanie takim gigantom jak TSMC czy Samsung, produkującym układy scalone na zamówienie innych firm. Miała też być chińską odpowiedzią na technologiczną dominację Zachodu.
      Biały Dom postanowił jednak przyhamować rozwój chińskiego przemysłu półprzewodnikowego w obawie, że – hojnie wspierany rządowymi pieniędzmi – stanie się on w przyszłości konkurencją na takich polach jak 5G czy sztuczna inteligencja. Przed kilkoma miesiącami USA nałożyły ograniczenia na eksport do Chin narzędzi do rozwoju automatyki przemysłowej oraz budowy układów scalonych w obawie, że mogą one zostać wykorzystane do celów militarnych. Decyzja taka ograniczyła ekspansję SMIC i HSMC.
      Chiny to największy na świecie rynek półprzewodników, jednak Państwo Środka jest w stanie zaspokoić mniej niż 20% własnego zapotrzebowania. Szacuje się, że do końca bieżącego roku wartość chińskiego importu półprzewodników sięgnie ponad 300 miliardów USD. To więcej niż kraj ten wydaje na ropę naftową.
      Informacja o kłopotach finansowych HSMC ujrzała światło dzienne w tym samym czasie, gdy Reuters poinformował, iż Tsinghua Unigroup, wspierany rządowymi pieniędzmi inwestor na chińskim rynku półprzewodników, nie wywiązał się ze zobowiązania wykupu obligacji o wartości niemal 198 milionów dolarów. To wywołało obawy o sytuację finansową przedsiębiorstwa i spowodowało obniżenie jego ratingów kredytowych.
      Chiang Shang-yi to jeden z wielu wysokich rangą byłych menedżerów TSMC, którzy w ostatnich latach przyjęli propozycje pracy dla chińskich firm półprzewodnikowych. W grupie tej jest również Liang Mong-song, były wyższy rangą dyrektor działu R&D TSMC, który przechodząc do Samsunga zdradził nowemu pracodawcy tajemnice TSMC. Od 2017 roku jest on współdyrektorem w SMIC.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Firma Pfizer wydała dzisiaj oświadczenie, w którym informuje, że jeszcze tego samego dnia złoży do amerykańskiej Administracji ds. Żywności i Leków wniosek o wydanie w trybie przyspieszonym zgody na rozpoczęcie dystrybucji swojej szczepionki przeciwko SARS-CoV-2. Firma poinformowała, że jest gotowa udostępnić szczepionkę BNT162b2 w ciągu kilku godzin po otrzymaniu takiej zgody. Jej przedstawiciele mają nadzieję, że szczepienia rozpoczną się w USA jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia.
      Jeśli FDA wyrazi zgodę, to pierwszymi, którzy zostaną zaszczepieni, będą prawdopodobnie lekarze, pielęgniarki i inne osoby pracujące przy opanowaniu epidemii.
      Dyrektor wykonawczy farmaceutycznego koncernu, Albert Bourla, poinformował, że prace nad szczepionką trwały „248 długich dni i nocy”, a przetestowano ją na 43 661 ochotnikach w 150 lokalizacjach w USA, Turcji i RPA. Efektywność szczepionki wynosi 95%. Oznacza to, że w danej grupie osób zaszczepionych zachoruje o 95% osób mniej, niż w grupie osób niezaszczepionych.
      Pfizer i jego parter, niemiecka firma BioNtech, twierdzą, że do stycznia są w stanie wyprodukować około 50 milionów dawek, a do końca roku 2021 – 1,3 miliarda dawek. Do skutecznego zaszczepienia konieczne będzie podanie 2 dawek w przeciągu kilku tygodni.
      Pfizer może być pierwszą firmą, która uzyska zgodę na stosowanie szczepionki w USA. Nie będzie jednak jedyną. Testy swoich szczepionek kończą właśnie Moderna Pharmaceuticals oraz AstraZeneca i współpracujący z nią Oxford University. Szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 są też od jakiegoś czasu dopuszczone do użycia w Rosji i Chinach.
      Początkowo podaż szczepionek będzie ograniczona. Większość chętnych do jej przyjęcia – czy to szczepionki Pfizera czy jakiejś innej firmy – będzie musiała czekać do 2. połowy przyszłego roku. To zaś oznacza, że jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy najskuteczniejszym sposobem na uniknięcie zakażenia będzie unikanie kontaktów z innymi ludźmi.
      Po złożeniu przez Pfizera wniosku piłka jest po stronie FDA. W grudniu zbierze się panel ekspertów, który oceni dostarczone przez firmę dane. Część ekspertów wciąż uważa, że proces zatwierdzania nowej szczepionki powinien być dłuższy, co, między innymi, zwiększy do niej zaufanie wśród opinii publicznej.
      Od marca bieżącego roku FDA kilkukrotnie wykorzystywała szybką ścieżkę, dopuszczając do stosowania cztery metody leczenia COVID-19 (hydkroksychlorochinę, plazmę ozdrowieńców, remdesivir i przeciwciała). Za każdym razem decyzję podejmowano w oparciu o ograniczoną liczbę dowodów i w każdym przypadku nie ma wśród specjalistów pełnej zgody co do tego, że metody te rzeczywiście zmniejszają liczbę zgonów z powodu COVID-19.
      Pfizer informuje, że szczepionkę może wytwarzać i dystrybuować z kilku różnych lokalizacji w USA i Europie. Firma będzie używała specjalnie chłodzonych kontenerów, gdyż szczepionka musi być przechowywana do 15 dni w temperaturze -70 stopni Celsjusza.
      BNT162b2 to szczepionka zawierająca materiał genetyczny (mRNA) białka S zamknięty w nanocząstkach lipidowych. Po podaniu szczepionki organizm osoby zaszczepionej odczytuje informację genetyczną i sam wytwarza białko S. Jest to białko, za pomocą którego koronawirus wnika do wnętrza komórek i je infekuje. Dzięki szczepionce układ odpornościowy rozpozna białko S jako obce i wytworzy przeciwciała oraz limfocyty T przeciwko temu białku. Jeśli w przyszłości taka osoba zetknie się z wirusem SARS-CoV-2 organizm szybko go rozpozna i będzie gotowy do ataku na niego.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jedna z najpopularniejszych obecnie aplikacji, Tik Tok, może paść ofiarą wielkiej polityki, a konkretnie wojny handlowej i sporów o bezpieczeństwo pomiędzy USA a Chinami. Najpierw administracja prezydenta USA zapowiedziała blokadę Tik Toka jeśli firma pozostanie w rękach chińskich, a gdy rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania nabywcy, okazało się, że nie wiadomo, czy na sprzedaż firmy pozwalają chińskie przepisy.
      Problemy Tik Toka zaczęły się w chwili, gdy Biały Dom zaczął wysyłać sygnały, że z obawy o bezpieczeństwo narodowe może zakazać używania aplikacji. Tik Toka pobrano w USA dziesiątki milionów razy i administracja prezydencka zaczęła obawiać się, iż dane jej użytkowników trafiają do rządu w Pekinie, a sama aplikacja wykorzystywana jest do szpiegowania użytkowników. Po groźbach przyszedł czas na czyny i 6 sierpnia prezydent Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, w którym nakazał zablokowanie Tik Toka w dniu 20 września. Tydzień później okres ten przedłużono do początku października. Zatem za około 3 tygodnie Tik Tok albo zostanie sprzedany przedsiębiorstwu, które nie budzi zastrzeżeń Białego Domu, albo zostanie zablokowany w USA.
      Jako, że wartość Tik Toka jest szacowana nawet na 30 miliardów USD, wiadomym było, że zainteresowane mogą być tylko wielkie koncerny. Swoje oferty złożyły podobno Microsoft z Walmartem oraz Oracle z jeszcze jedną, nieujawnioną z nazwy, firmą z USA. Podobno pod koniec sierpnia niemal osiągnięto porozumienie o sprzedaży, gdy nagle na przeszkodzie stanęły nowe chińskie przepisy.
      Rząd w Pekinie przyjął otóż rozwiązania, zgodnie z którymi na sprzedaż technologii wykorzystujących sztuczną inteligencję, a z takich technologii korzysta Tik Tok, zgodę musi wyrazić chiński rząd. To stanowi olbrzymią przeszkodę, gdyż obecnie nie wiadomo, ani czy technologie Tik Toka są objęte tymi przepisami, ani czy rząd w Pekinie wyrazi zgodę na sprzedaż. A jeśli nawet tak, to jak szybko taką zgodę można zdobyć. Tymczasem prezydent Trump zapowiedział właśnie, że nie przewiduje kolejnego wydłużenia terminu, w którym Tik Tok zostanie zablokowany. Obecnie nie wiadomo, jak cała sytuacja wpłynie na wycenę rynkową aplikacji i na chęci ewentualnych kupujących.
      Jednocześnie w sprawie tej złożono dwa pozwy sądowe. Jeden przeciwko rządowi USA złożył właściciel Tik Toka, firma ByteDance. Twierdzi ona, że rząd Chin nie ma dostępu do danych użytkowników, zatem całe postępowanie Białego Domu jest nieuzasadnione. Drugi pozew to pozew jednego z pracowników Tik Toka, w którym oskarża on prezydenta Trumpa oraz sekretarza ds. handlu Wilbura Rossa, że swoimi działania odbierają mu źródło utrzymania.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Tajwańscy giganci tacy jak Foxconn i Pegatron to jedne z wielu firm, które rozważają budowę kolejnych fabryk w Meksyku. Plany takie mają związek z niepewnością związaną zarówno z wojną handlową pomiędzy USA a Chinami oraz z pandemią koronawirusa. Oba te wydarzenia wymuszają przebudowę łańcucha dostaw.
      Obie firmy to znani producenci podzespołów dla wielu marek smartfonów. Foxconn ściśle współpracuje z Apple'em. Jak doniosły dwa niezależne źródła, to właśnie iPhone'y miałyby być produkowane w nowej fabryce w Meksyku. Decyzja o jej ewentualnej budowie ma zapaść do końca bieżącego roku. Z kolei Pegatron, który posiada już pięć zakładów w Meksyku – produkujących przede wszystkim telewizory i serwery – prowadzi rozmowy na temat dzierżawy terenu pod kolejny zakład. Mają w nim powstawać głównie układy scalone.
      Działania administracji prezydenta Trumpa mogą więc być bardzo korzystne dla bliższych i dalszych sąsiadów USA. Tym bardziej, że Biały Dom rozważa wprowadzenie zachęt finansowych, których celem ma być skłonienie przedsiębiorstw do przenoszenia produkcji z Azji do USA, Ameryki Łacińskiej i na Karaiby.
      Wielkim beneficjentem może być tutaj Meksyk, który ma granicę lądową, niskie płace i umowę o wolnym handlu z najważniejszym rynkiem konsumenckim na świecie.
      Wiele wskazuje na to, że amerykańsko-chińska wojna handlowa coraz bardziej zmienia obraz światowej gospodarki. Przewodniczący Foxconna, Liu Young-way powiedział przed dwoma tygodniami na konferencji dla inwestorów, że świat został podzielony na dwie grupy obsługujące dwa rynki. Firmy muszą posiadać dwa łańcuchy dostaw, osoby dla każdego z rynku. Fabryka świata już nie istnieje, stwierdził, dodając, że 30% produkcji Foxconna odbywa się poza Chinami, a w przeszłości odsetek ten będzie się zwiększał.
      Już w lipcu pojawiły się doniesienia, że Foxconn planuje zainwestować miliard dolarów w rozbudowę fabryki w Indiach. Należący do Foxconna Sharp zwiększa produkcję w Meksyku i podobno ma plany budowy fabryki w Wietnamie, dokąd zostanie przeniesiona część produkcji z Chin.
      Na spór USA-Chiny nałożyła się też pandemia koronawirusa, która poważnie zakłóciła dostawy z Azji i kazała producentom zastanowić się nad wytwarzaniem dóbr bliżej USA. Tym bardziej, że nowa meksykańsko-kanadyjsko-amerykańska umowa o wolnym handlu przewiduje, że eksport do USA jest możliwy, jeśli w sprowadzanym produkcie jest większy niż dotychczas udział elementów wyprodukowanych lokalnie.
      Pojawiły się też informacje, że wybudowanie fabryki w Meksyku rozważa chińska Luxshare Precision Industry, produkująca na potrzeby Apple'a. Ponadto przedstawiciel jednej z firm zajmujących się nieruchomościami poinformował, że jego przedsiębiorstwo pomaga dwóm chińskim firmom – jednej z sektora motoryzacyjnego i jednej wytwórczego – przenieść się do Meksyku. Podobnego ruchu firma spodziewa się ze strony przedsiębiorstw z sektora elektronicznego i medycznego.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dzisiaj o godzinie 22:33 czasu polskiego wystartuje misja Demo-2 pojazdu załogowego Crew Dragon firmy SpaceX. Pojazd zostanie wyniesiony w przestrzeń kosmiczną przez rakietę Falcon 9 i będzie to pierwszy od 8 lipca 2011 roku start załogowej misji kosmicznej z terenu USA. Od 9 lat Amerykanie płacą Roskosmosowi za wynoszenie swoich astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Jeśli misja Demo-2 się powiedzie, Stany Zjednoczone odzyskają możliwość samodzielnego wysyłania ludzi poza Ziemię. Zdolność taką utraciły wraz z zakończeniem programu wahadłowców kosmicznych.
      W misji Demo-2 udział wezmą Robert Behnken i Douglas Hurley. Start nastąpi z historycznego Launch Complex 39A. Powstał on na potrzeby misji Apollo, w ramach którego człowiek postawił stopę na Księżycu, korzystano z niego też w ramach programu wahadłowców kosmicznych. Dotychczas przeprowadzono zeń 166 startów. W 2014 firma SpaceX podpisała obowiązującą przed 20 lat umowę leasingową stanowiska startowego 39A. Umowa przewiduje, że to właśnie z niego, w ramach partnerstwa prywatno-publicznego SpaceX i NASA będą wynoszone załogowe kapsuły Dragon Crew.
      U.S. Air Force 45th Weather Squadron, który obsługuje Centrum Kennedy'ego od strony meteorologicznej wydał komunikat, z którego dowiadujemy się, że prawdopodobieństwo odpowiedniej do startu pogody wynosi 60%. Głównymi problemami, na jakie może napotkać misja są opady, pojawienie się chmur typu cumulonimbus incus oraz pojawienie się cumulusów. NASA opracowała bardzo restrykcyjne zasady dotyczące warunków startu i dla opisanych tutaj zjawisk pogodowych określiła warunki, w jakich start może się odbyć, a w jakich należy go odwołać. Dlatego też do ostatnich chwil przed startem nie będzie wiadomo, czy Crew Dragon rzeczywiście wzbije się w powietrze. Do opóźnienia lub odwołania startu wystarczy bowiem np. by na 30 minut przed planowanym startem w odległości kilkunastu kilometrów od stanowiska startowego pojawiła się błyskawica.
      Jeśli jednak start przebiegnie zgodnie z planem Crew Dragon zadokuje do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a Behnken i Hurley dołączą do Ekspedycji 63. Na razie planuje się, że Crew Dragon pozostanie zadokowany do ISS przez około 100 dni, ale to może się zmienić. Wszystko będzie zależało od dalszych planów NASA. Wiemy, że w umowie pomiędzy NASA a SpaceX znalazł się zapis mówiący o tym, że na żądanie NASA Crew Dragon ma pozostać na orbicie co najmniej 210 dni.
      Jeśli Demo-2 pójdzie zgodnie z planem SpaceX otrzyma od NASA certyfikat zezwalający na prowadzenie długoterminowych misji na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
      Obecnie na stronach NASA trwa odliczanie do startu i prowadzona jest transmisja na żywo z przygotowań.
      Niedawno SpaceX udostępniła symulator dokowania Crew Dragona do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Teraz każdy może spróbować swoich sił.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...