Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Dieta i witamina C wspomagają walkę z nowotworami z mutacją KRAS

Recommended Posts

Niskokaloryczne diety w połączeniu z witaminą C ułatwiają walkę z agresywnymi nowotworami z mutacją KRAS, donoszą na łamach Nature naukowcy w Uniwersytetów w Mediolanie, Genui oraz Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine. W swoich badaniach skupili się oni na wpływie takiego połączenia na leczenie raka jelita grubego, jednak nie wykluczają, że odpowiednia dieta wspomagana witaminą C poprawia wyniki chemioterapii w innych nowotworach z mutacją KRAS.

Wiemy, że diety niskokaloryczne spowalniają rozwój guzów nowotworowych i powodują, że stają się one bardziej podatne na chemioterapię. Jednak znacznie gorzej rozumiemy potencjał terapeutyczny niskokalorycznych diet w połączeniu ze środkami, które nie są cytotoksyczne. Włosko-amerykański zespół wykazał w swojej pracy, że właściwości przeciwnowotworowe witaminy C są ograniczone przez fakt, że wzmacnia ona działanie proteiny o nazwie oksygenaza hemowej 1. Wykazali również, że diety niskokaloryczne odwracają indukowane przez witaminę C wzmocnienie działania tej proteiny oraz ferrytyny w nowotworach z mutacją KRAS, co z kolei prowadzi do zwiększenia ilości reaktywnych form tlenu oraz śmierci komórkowej. Cały ten proces jest dodatkowo wzmacniany przez chemioterapię.

Podczas badań na myszach okazało się, że połączenie diety z witaminą C pomaga w zahamowaniu rozrostu guzów nowotworowych. U niektórych zwierzą zauważono nawet regresję guzów.

Po raz pierwszy udało się wykazać skuteczność nietoksycznych rozwiązań w walce z agresywnym nowotworem, mówi jeden z głównych autorów badań, profesor Valter Longo. Wzięliśmy dwa rozwiązania, które są intensywnie badane pod kątem ich roli w opóźnianiu starzenia – niskokaloryczną dietę i witaminę C – i połączyliśmy je w skuteczną metodę antynowotworową.

Stosowanie głodówki jest sporym wyzwaniem dla pacjentów nowotworowych. Znacznie łatwiej jest stosować niskokaloryczną dietę roślinną, która powoduje, że komórki reagują tak, jak na głodówkę. Najnowsze odkrycie sugeruje zaś, że połączenie takiej diety z witaminą C może wspomagać walkę z nowotworem.

Podczas badań in vitro gdy używaliśmy obu metod osobno, zarówno dieta niskokaloryczna jak i witamina C nieco redukowały wzrost nowotworu i w niewielkim stopniu przyczyniały się do zwiększenia liczby ginących komórek. Gdy jednak użyliśmy tych metod razem, miało to dramatyczne skutki, prowadząc do śmierci niemal wszystkich komórek nowotworowych, mówi Longo.

Zjawisko takie zaobserwowano jedynie w przypadku nowotworów z mutacją KRAS. Mutacja ta występuje w 25% wszystkich nowotworów i w około 50% nowotworów jelita grubego. Guzy z tą mutacją są odporne na większość sposobów leczenia.
Jednocześnie włosko-amerykańskie badania pozwalają stwierdzić, dlaczego wcześniejsze studia nad użyciem witaminy C w leczeniu nowotworów nie przyniosły pożądanych wyników. Wydaje się, że podawania witaminy C powoduje, że komórki nowotworowe z mutacją KRAS chronią się, zwiększając poziom ferrytyny, proteiny wiążącej żelazo. Zmniejszając poziom ferrytyny naukowcy zwiększyli toksyczność witaminy C dla komórek. Przy okazji odkryto, że pacjenci z nowotworami jelita grubego i wysokim poziomem ferrytyny mają mniejsze szanse na przeżycie.

Zaobserwowaliśmy, że dieta niskokaloryczna wzmaga terapeutyczny wpływ farmakologicznych dawek witaminy C na nowotwory z mutacją KRAS. Dzieje się tak dzięki regulacji poziomu żelaza i mechanizmowi zaangażowanemu w stras oksydacyjny. To zaś wskazuje szczególnie na gen odpowiedzialny z poziom żelaza – oksygenazę hemową 1, mówi współautorka badań Maira Di Tano.

Na razie pozytywne efekty nowej metody zaobserwowano w eksperymentach in vitro oraz podczas badań na myszach.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zbanować tych naukofcóf, jak Ziębę. Jak śmieli twierdzić, że witamina C na cokolwiek pomaga. Skandal!

Share this post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, topiq napisał:

Czyli co, jednak Jerzy Zięba miał rację?

Nigdy się nie interesowałem tym, co on mówił, więc nie wiem, czy ma rację.
Jeśli twierdzi, że wystarczy witamina C, to racji nie ma. Jeśli twierdzi, że witamina C może pomóc, ale podaje inny przepis na tę pomoc, to musi przedstawić dowody naukowe, a - o ile rozumiem - nigdy takich nie przedstawił.

Pamiętaj też, że to wstępne badania in vitro i in vivo. Zobaczymy, co wykażą ew. badania kliniczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z Ziębą sprawa jest o tyle złożona, że biznes (z kuriozalnymi cenami produktów)  łączy z pisaniem książek i wkurzaniem decydentów. To kiepska mieszanka.  

Co do dowodów - jeśli w jego książkach są przytaczane, to bez sięgnięcia do tych książek nie będziecie w stanie tego sprawdzić. Więc zwrot @Mariusz Błoński  "Nigdy się nie interesowałem tym, co on mówił"  w zestawieniu ze zwrotem  "nigdy takich nie przedstawił"  jakoś trzebaby poprawić :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Jarosław Bakalarz napisał:

"Nigdy się nie interesowałem tym, co on mówił"  w zestawieniu ze zwrotem  "nigdy takich nie przedstawił"  jakoś trzebaby poprawić

Która z książek Zięby znajduje się na "liście filadelfijskiej"*? Wskaż mi, a chętnie poświęcę trochę czasu.
Wiesz, kupę dobrych komiksów też mogę wskazać, ale raczej nic z tego nie wynika (mówimy o NAUCE).

*możesz też podać listę cytowań w poważnej obcojęzycznej** literaturze
**oprócz rosyjskojęzycznej i suahili

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zięba zdaje się, że poleca wiele terapii, na przykład strukturyzator wody, który nadają rzekomo wodzie "strukturę" czy wstrzykiwanie perhydrolu (nadtlenek wodoru 30%), tylko niewiele z tego wynika. Jestem praktycznie pewien, że perhydrol zabija komórki rakowe w szalce, podobnie jak wybielacz, polecany niedawno przez innego - stabilnego - geniusza ;)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Jarosław Bakalarz napisał:

Z Ziębą sprawa jest o tyle złożona, że biznes (z kuriozalnymi cenami produktów)  łączy z pisaniem książek i wkurzaniem decydentów. To kiepska mieszanka.  

Co do dowodów - jeśli w jego książkach są przytaczane, to bez sięgnięcia do tych książek nie będziecie w stanie tego sprawdzić. Więc zwrot @Mariusz Błoński  "Nigdy się nie interesowałem tym, co on mówił"  w zestawieniu ze zwrotem  "nigdy takich nie przedstawił"  jakoś trzebaby poprawić :-)

A zauważyłeś tam zwrot "o ile rozumiem"? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minutes ago, Mariusz Błoński said:

A zauważyłeś tam zwrot "o ile rozumiem"? :)

Jeśli zwrot "o ile rozumiem" czytać "o ile domniemam" to OK :)

48 minutes ago, cyjanobakteria said:

 perhydrolu (nadtlenek wodoru 30%)

Perhydrol to pojęcie ogólne na wszystkie H2O2, niekoniecznie 30%. Ale fakt, że w handlu przyjęło się mówić o wysokich stężeniach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Jarosław Bakalarz said:

Perhydrol to pojęcie ogólne na wszystkie H2O2, niekoniecznie 30%.

Według słownika perhydrol to nazwa techniczna trzydziestoprocentowego roztworu wodnego nadtlenku wodoru.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 hours ago, cyjanobakteria said:

Według słownika perhydrol to nazwa techniczna trzydziestoprocentowego roztworu wodnego nadtlenku wodoru.

Tak, ale słownik to pewien konsensus dla pewnej grupy ludzi. Dla handlowców nie musi być to wiążące. Dlatego - jeśli weźmiesz np. cennik POCHa - to znajdziesz inne procenty.

Albo inaczej: "pieczeń" to wg słownika w określony sposób przygotowane mięso. Ale w języku strażaków to zwłoki znalezione w pogorzelisku.  Podobnie "skora" ma inne znaczenie dla garbarza, a inne dla ratownika z Łodzi. :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe, ale mało mnie opinia handlowców chemią interesuje szczerze mówiąc, a jeszcze mniej slang grabarzy ;) Poruszyłeś temat, więc sprawdziłem kilka słowników w tym SJP oraz Wiki i wszędzie jest stężenie około 30%.

Wygląda na to, że jest to zarejestrowany znak towarowy, ale nie chce mi się dalej grzebać.
https://us.vwr.com/store/product/12037016/hydrogen-peroxide-30-stabilized-perhydrol-emsure-iso-analytical-reagent

Może sobie kupię i rozcieńczę, bo mieszkam za granicą i tutaj woda utleniona kosztuje 4-5 euro za 120-150 ml w aptekach, więc naliczają jak za zboże ;)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minutes ago, cyjanobakteria said:

Może sobie kupię i rozcieńczę, bo mieszkam za granicą i tutaj woda utleniona kosztuje 4-5 euro za 120-150 ml w aptekach, więc naliczają jak za zboże ;)

Garbarz to pracownik garbarni. Grabarz myśli identycznie jak ratownik z Łodzi :-)

Możesz tez kupic np ciemny cukier trzcinowy (w hurcie u producenta 10gr/kg). Tylko kontener musisz wziąć (dla znajomych). A tak serio: uwaga na paluszki i dywan gdy będziesz przelewał. I sprawdź wcześniej czy tam, gdzie mieszkasz nie trafisz za ten zakup na listę terrorystów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Mamy coraz więcej dowodów na to, że dieta odgrywa ważną rolę w poprawieniu zdrowia psychicznego, jednak wszyscy mówią o zdrowej diecie. Musimy brać pod uwagę całe spektrum diet i stylów życia, w zależności od płci czy wieku. Nie istnieje jedna zdrowa dieta, która jest dobra dla wszystkich, mówi główna autorka najnowszych badań, profesor Lina Begdache z Binghamton University.
      Uczona wraz ze swoim zespołem prowadziła przez 5 lat badania na 2600 ochotnikach, którzy okresowo wypełniali kwestionariusze dotyczące diety, aktywności fizycznej, stylu życia i stanu psychicznego.
      Z przeprowadzonych przez nią badań wynikają cztery najważniejsze wnioski. Pierwszy z nich jest taki, że kobiety w wieku 18–29 lat – chcąc dbać o swoje zdrowie psychiczne – powinny jeść śniadania, oddawać się od umiarkowanej po intensywną aktywność fizyczną, spożywać niewiele kofeiny oraz zrezygnować z fast-foodów. Z kolei w przypadku kobiet po 30. roku życia ważne jest codzienne jedzenie śniadań, aktywność fizyczna, spożywanie dużych ilości owoców oraz ograniczenie spożycia kawy. Mężczyźni wieku 18–29 lat powinni często być aktywni fizycznie, spożywać sporo mięsa, ale mało produktów mlecznych, ograniczyć kofeinę oraz unikać fast-foodów. Mężczyźni powyżej 30. roku życia powinni zaś spożywać umiarkowane ilości orzechów.
      U młodych dorosłych wciąż dochodzi do budowania struktur mózgu, potrzebują więc więcej energii i składników odżywczych, mówi Bagdache. Dlatego też młodzi ludzie, którzy spożywają produkty o niskiej wartości odżywczej – jak np. fast-foody – ryzykują pogorszeniem stanu zdrowia psychicznego.
      Wiek jest również przyczyną, dla której młodzi ludzie powinni unikać kofeiny. Kofeina jest metabolizowane przez ten sam enzym, który metabolizuje hormony płciowe, a młodzi dorośli mają wysoki poziom tych hormonów. Gdy młode kobiety i mężczyźni spożywają dużo kofeiny, pozostaje ona w ich organizmach przez długi czas, stymuluje układ nerwowy, co prowadzi do jego nadmiernego pobudzenia, wyjaśnia Begdache.
      Naukowcy przyjrzeli się też różnicom pomiędzy płciami. W czasie wielu przeprowadzonych dotychczas badań zauważyłam, że dieta w mniejszym stopniu wpływa na zdrowie psychiczne mężczyzn niż kobiet. Mężczyznom do zachowania dobrego zdrowia psychicznego wystarczy nieco zdrowej diety. Problemy pojawiają się u nich dopiero wtedy, gdy w dużej mierze żywią się fast-foodami. Kobiety zaś naprawdę muszą spożywać całe spektrum zdrowych pokarmów i uprawiać aktywność fizyczną, by zachować dobrostan psychiczny, wyjaśnia uczona.
      Begdache podkreśla, że obecne zalecenia dietetyczne są konstruowane wyłącznie pod kątem zdrowia fizycznego, brak jest zaleceń dla zdrowia psychicznego. Uczona ma nadzieję, że im więcej będzie badań podobnych do tych, jakie ona przeprowadziła, zalecenia będą korygowane pod kątem zachowania zdrowia psychicznego.
      Szczegóły badań opublikowano na łamach Nutrients.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W Afryce Subsaharyjskiej zachodzi obecnie urbanizacja na bezprecedensową skalę. Ma to olbrzymi wpływ na zdrowie ludzi i wzorce rozprzestrzeniania się chorób. Zespół naukowy z Tanzanii, Holandii i Niemiec zbadał, jak urbanizacja wpływa na dietę i procesy metaboliczne.
      Badania przeprowadzone na 323 zdrowych osobach wykazały, że mieszkanie w mieście wiąże się z pojawieniem się prozapalnego fenotypu, zarówno na poziomie transkrypcyjnym jak i protein. Tanzańczycy zamieszkujący miasta mają bardziej pobudzony układ odpornościowy. Jest to spowodowane faktem, że ludzie zamieszkujący miasta spożywają dietę bardziej przypominającą dietę zachodnią. Większy stopień pobudzenia układu odpornościowego wiąże się zaś z ryzykiem rozwoju chorób niezakaźnych.
      Badano osoby mieszkające w mieście Moshi oraz na wsi. Okazało się, że organizmy mieszkańców Moshi wytwarzają więcej białek prozapalnych. Badani nie byli chorzy, ani nie narzekali na stan zdrowia, wiadomo jednak, że przez większe pobudzenie układu odpornościowego byli narażeni m.in. na większe ryzyko chorób układu krążenia.
      Gdy uczeni przyjrzeli się diecie badanych okazało się, że to metabolity z diety przyczyniają się do pobudzenia układu odpornościowego. Mieszkańcy wsi mieli we krwi więcej flawonoidów i innych związków przeciwzapalnych. Tradycyjna dieta żyjących na wsi Tanzańczyków składa się z pełnych ziaren, błonnika, warzyw i owoców.
      Ludzie z miast spożywają więcej tłuszczów nasyconych i przetworzonej żywności. W ich krwi znaleźliśmy więcej metabolitów powiązanych z metabolizmem cholesterolu, mówi profesor Mihai Netea z Uniwersytetu w Bonn i holenderskiego uniwersytetu Radbound. Naukowcy zauważyli też sezonowe zmiany w pracy układu odpornościowego. W sezonie suchym, który jest okresem zbiorów, układ odpornościowy mieszkańców miast był bardziej wyciszony.
      Oe pewnego czasu wiadomo, że dieta zachodnia prowadzi do wielu chronicznych chorób. Wykazaliśmy, że tradycyjna tanzańska dieta ma pozytywny wpływ na stan zapalny i działanie układu odpornościowego. To bardzo ważne, gdyż w całej Afryce zachodzi szybka urbanizacja, mówi profesor Joachim Schultze. W Afryce coraz więcej osób przenosi się ze wsi do miasta, co wiąże się ze zmianą diety. Mamy tam do czynienia z szybkim rozwojem chorób cywilizacyjnych, co z kolei obciąża miejscową służbę zdrowia. Naukowcy podkreślają, że bardzo ważna jest prewencja, a dieta jest jej istotną częścią.
      Badania te są ważne również dla krajów zachodu. Tutaj urbanizacja miała miejsce bardzo dawno temu. Badając społeczności znajdujące się na innym etapie urbanizacji możemy sprawdzać, jak dieta i styl życia wpływają na ludzkie zdrowie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z Dana-Farber Cancer Institute, Brigham and Women's Hospital oraz Broad Institute poinformowali właśnie na łamach Nature Medicine, że szczepionka, podana przed czterema laty niewielkiej grupie pacjentów cierpiących na czerniaka, pobudziła układ odpornościowy do tego stopnia, iż wciąż kontroluje on rozprzestrzenianie się komórek tego niebezpiecznego nowotworu.
      Mowa tutaj o spersonalizowanej szczepionce NeoVax, która jest wycelowana w konkretne białka w komórkach guza każdego z pacjentów. Po czterech latach okazało się, że dzięki szczepieniu układ odpornościowy pacjentów nie tylko potrafi kontrolować komórki zawierające proteinę, przeciwko której szczepionka została przygotowana, ale rozpoznaje też inne proteiny z komórek nowotworowych.
      Odkrycie to pokazuje, ze spersonalizowana szczepionka antygenowa może stymulować długotrwałą odpowiedź immunologiczną u pacjentów z czerniakiem, mówi główna autorka badań, Catherine J. Wu. Zdobyliśmy dowody, że początkowa celowana odpowiedź immunologiczna z czasem uległa rozszerzeniu, dając pacjentom ochronę przed chorobą.
      To I faza badań klinicznych, w której udział wzięło 8 pacjentów. Wszystkim najpierw usunięto guzy chirurgicznie, jednak zaklasyfikowano ich jako osoby o wysokim ryzyku nawrotu nowotworu. Każdy z nich po zabiegu został zaszczepiony NeoVax, a szczepienie odbyło się średnio 18 tygodni po usunięciu guza.
      Szczepionka NeoVax wykonana jest z epitopów. To fragmenty antygenów łączące się bezpośrednio z wolnym przeciwciałem, receptorem limfocytu B lub T. Epitopy w NeoVax pochodzą z neoantygenów. To specyficzne dla nowotworu antygeny, które powstają w wyniku niestabilności genetycznej komórek nowotworu prowadzącej do licznych mutacji i powstania neoantygenów. Takie specyficzne dla nowotworu neoantygeny mają duży potencjał pobudzania odpowiedzi układu odpornościowego, gdyż nie występują na powierzchni zdrowych komórek. Niestety, w trakcie rozwoju choroby nowotworowej guz wytwarza liczne mechanizmy obronne, które osłabiają lub nawet całkowicie hamują odpowiedź immunologiczną organizmu. Stąd też pomysł na wspomożenie organizmu szczepionką w walce z nowotworem.
      Aby wykonać szczepionkę NeoVax naukowcy najpierw sekwencjonują DNA z komórek nowotworowych pacjenta, a następnie skanują je, by zidentyfikować kluczowe epitopy w neoantygenach. Po podaniu szczepionki limfocyty T atakują wszystkie komórki, na których powierzchni znajdują się takie epitopy. „Nawołują” one komórki nowotworowe do zwiększenia produkcji inhibitora cyklu komórkowego, co w efekcie prowadzi do śmierci komórki.
      Teraz dowiadujemy się, że średnio cztery lata po podaniu szczepionki 8 pacjentom wszyscy żyją, a u 6 z nich nie ma oznak aktywnie przebiegającej choroby. Po przeprowadzeniu analizy limfocytów T u każdego z pacjentów naukowcy zauważyli, że komórki odpornościowe atakują nie tylko te komórki nowotworowe, na powierzchni których występują takie epitopy, jak podane w szczepionce. Limfocyty nauczyły się rozpoznawania także innych epitopów na powierzchni komórek czerniaka. Wykryte limfocyty mają też cechy limfocytów pamięci, odpowiedzialnych za długotrwałą odporność.
      Dwóch pacjentów, u których nowotwór dał przerzuty do płuc, otrzymało inhibitory cyklu komórkowego. To środki, które powodują, że w cyklu komórkowym przy stwierdzeniu nieprawidłowości rozwoju znowu przeważają sygnały hamujące rozwój. Po podaniu inhibitorów stwierdzono, że limfocyty T przedostały się do wnętrza tkanki nowotworowej, gdzie mogą być najbardziej śmiertelne dla komórek nowotworu.
      Znaleźliśmy dowody na istnienie długotrwałej silnej odpowiedzi immunologicznej. Limfocyty T biorą na cel komórki nowotworu i zachowują pamięć o epitopach, przeciwko którym nakierowała je szczepionka. Doszło do aktywacji limfocytów T, które zabijają komórki nowotworu i – co niezwykle ważne – nauczyły się rozpoznawać epitopy, których nie było w oryginalnej szczepionce, mówi doktor Patrick A. Ott. Długotrwałe działanie i rozszerzenie zakresu atakowanych komórek nowotworowych przez limfocyty T wskazuje, że spersonalizowane peptydowe szczepionki neoantygenowe mogą pomagać w kontrolowaniu nowotworów dających przerzuty, szczególnie gdy połączy się je z inhibitorami punktów kontrolnych.
      Więcej na temat badań można przeczytać w artykułach Personal neoantigen vaccines induce persistent memory T cell responses and epitope spreading in patients with melanoma oraz Advances in the development of personalized neoantigen-based therapeutic cancer vaccines

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dysbioza, czyli zaburzenia równowagi flory bakteryjnej w jelitach, może przyczyniać się do szeregu chorób, od zapalenia pęcherza, poprzez schorzenia neurodegeneracyjne po nowotwory. Naukowcy Johns Hopkins Kimmel Cancer Center i Bloomberg Kimmel Institute for Cancer Immunotherapy wykazali na modelu mysim, że zaburzenia mikrobiomu piersi mogą odgrywać rolę w rozwoju niektórych nowotworów piersi.
      Od niedawna wiemy, że w piersiach również istnieją różne mikrobiomy. Jednak dotychczas nie potrafiliśmy określić ich ewentualnej roli w rozwoju raka piersi. Skupiliśmy się na porównaniu mikrobiomu piersi zaatakowanych przez nowotwór z piersiami zdrowymi i stwierdziliśmy obecność Bacteroides fragilis w chorych piersiach. Kolonizacja gruczołów mlekowych oraz jelit przez enterotoksynogenny szczep Bacteroides fragilis (ETBF), który wydziela toksynę B. fragilis, szybko prowadzi do hiperplazji tkanki nabłonkowej w gruczole mlekowym, napisali autorzy badań. Ich wyniki zostały opublikowane w artykule A pro-carcinogenic colon microbe promotes breast tumorigenesis and metastatic progression and concomitantly activates Notch and βcatenin axes.
      Naukowcy zaobserwowali, że za każdym razem, gdy do jelit lub przewodów mlecznych myszy wprowadzali ETBF, dochodziło do rozrostu guza i jego przerzutowania.
      Jeden z głównych autorów badań, profesor onkologii Dipali Sharma z Johns Hopkins Medicine przypomina, że o ile wiedzieliśmy, że mikroorganizmy żyją w przewodzie pokarmowym, nosie czy na skórze, to jeszcze do niedawna sądzono, iż tkanka piersi jest sterylna. Nasze badania wskazują na kolejny czynnik ryzyka, czyli mikrobiom. Jeśli masz zaburzony mikrobiom lub gdy w twoim organizmie znajdują się toksynogenne mikroorganizmy z funkcjami onkogennymi, może być to uznawane za czynnik ryzyka rozwoju raka piersi, mówi.
      Poza badaniami na myszach naukowcy przeprowadzili tez metaanalizę danych klinicznych, w ramach której przyjrzeli się wynikom badań porównujących mikrobiom łagodnych i złośliwych guzów piersi u osób, które przeżyły nowotwór oraz u zdrowych ochotników. Okazało się, że B. fragilis był obecny we wszystkich tkankach oraz w płynach znajdujących się w piersiach osób, które przeżyły nowotwór.
      W ramach badań naukowcy doustnie podawali myszom ETBF. Bakterie najpierw skolonizowały jelita, a w ciągu trzech tygodni w tkance piersi pojawiły się oznaki hiperplazji, czyli nieprawidłowego rozrostu, mogącego prowadzić do rozwoju nowotworu. Oznaki hiperplazji pojawiły się też po 2-3 tygodniach od wstrzyknięcia ETBF bezpośrednio do tkanki piersiowej. Komórki, które były wystawione na działanie toksyny wykazywały szybszy rozrost guza. Stwierdzono, że w proces były zaangażowane szlaki sygnałowe Notch1 oraz β-kateniny.
      Autorzy sugerują, by badania mikrobiomu włączyć do profilaktyki raka piersi. To jeden ze wskaźników. Może być ich wiele. Jeśli znajdziemy kolejne bakterie odpowiedzialne za rozwój nowotworu, możemy z łatwością badać stolec pod kątem ich występowania. Kobiety szczególnie narażone na ryzyko raka piersi mogą mieć liczne populacje takich bakterii, mówi Sheetal Parida z Johns Hopkins Medicine.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Badania prowadzone przez naukowców z Kanady sugerują, że rozwój glejaka wielopostaciowego – niezwykle agresywnego i śmiertelnego nowotworu mózgu – może być powiązany z procesem zdrowienia mózgu. Uraz, udar czy infekcja mogą napędzać nowotwór, gdy nowe komórki, mające zastąpić te zniszczone w czasie urazu, ulegną mutacjom. Odkrycie może doprowadzić do rozwoju nowych technik walki z glejakiem, jednym z najtrudniejszych w leczeniu nowotworów mózgu u dorosłych.
      Zdobyte przez nas dane wskazują, że odpowiednie mutacje w konkretnych komórkach mózgu mogą mieć swoją przyczynę w urazie i prowadzić do rozwoju nowotworu, mówi doktor Peter Dirks, ordynator oddziału neurochirurgii w Hospital for Sick Children (SickKids). W badaniach brali też udział naukowcy z University of Toronto oraz Princess Margaret Cancer Centre.
      Glejak może być postrzegany jako rana, która nigdy się nie goi. Jesteśmy podekscytowani naszym odkryciem, gdyż mówi nam ono, w jaki sposób nowotwór się zaczyna i jak rośnie. To zaś pozwala nam myśleć o nowych sposobach leczenia skoncentrowanych na ranie i odpowiedzi zapalnej, dodaje Dirks.
      Obecnie istnieją bardzo ograniczone możliwości leczenia glejaka, a pacjenci żyją średnio zaledwie 15 miesięcy od postawienia diagnozy. Niepowodzenie w leczeniu ma swoje korzenie w dużej różnorodności zarówno pomiędzy guzami, jak i pacjentami. Glejaki zawierają wiele różnych typów komórek, w tym rzadkie komórki macierzyste glejaka (GSC), które napędzają wzrost guza, wyjaśnia Dirks.
      Zespół Dirksa już wcześniej wykazał, że GSC zapoczątkowują glejaka i jego wznowę po leczeniu. Dlatego też postanowili bliżej przyjrzeć się tym komórkom. Wykorzystali w tym celu najnowsze techniki sekwencjonowania RNA oraz maszynowego uczenia się. Stworzyli na tej podstawie molekularną mapę GSC pobranych z guzów 26 pacjentów.
      Uzyskane wyniki potwierdziły istnienie olbrzymiego zróżnicowania, co wskazuje, że każdy z guzów zawiera wiele podtypów molekularnie zróżnicowanych GSC. To powoduje, że po leczeniu guz prawdopodobnie powróci, gdyż stosowane terapie nie są w stanie zabić wszystkich tych podtypów komórek. Naszym celem jest znalezienie leku, który zabije wszystkie rodzaje komórek macierzystych glejaka. By jednak tego dokonać musimy najpierw zrozumieć budowę molekularną tych komórek, mówi profesor Gary Bader z University of Toronto.
      Co interesujące, znaleziono liczne podtypy GSC, których budowa molekularna wskazywała na związki ze stanem zapalnym. To wskazywało, że przynajmniej niektóre glejaki rozpoczynają się w wyniku naturalnego procesu leczenia po urazie. Dirks mówi, że do takich mutacji rozpoczynających glejaka może dochodzić na wiele lat przed pojawieniem się choroby. Niewykluczone, że gdy w procesie leczenia mózgu po urazie pojawia się zmutowana komórka, nie może przestać się ona dzielić, gdyż nie działają jej mechanizmy kontrolne i w wyniku tego procesu dochodzi do rozwoju guza.
      Gdy uczeni jeszcze bliżej przyjrzeli się komórkom, okazało się, że każdy guz znajduje się w jednym z dwóch stanów molekularnych – roboczo nazwanych „rozwojowym” i „odpowiedzią na uraz” – lub gdzieś na gradiencie pomiędzy nimi. Stan „rozwojowy” to znak rozpoznawczy komórek macierzystych i przypomina stan, w którym komórki macierzyste mózgu bardzo szybko się dzielą przed urodzeniem. Drugi ze stanów był zaś dla naukowców niespodzianką. Nazwali go oni „odpowiedzią na uraz”, gdyż ma tam miejsce zwiększenie ekspresji szlaków immunologicznych i markerów zapalnych, takich jak interferon i TNFalfa. To wskaźniki toczącego się procesu zdrowienia. Zjawiska te udało się zauważyć dopiero teraz, dzięki nowoczesnym technikom sekwencjonowania RNA pojedynczych komórek.
      Dalsze eksperymenty pokazały, że oba te stany są wrażliwe na różne typy usunięcia genów. Ujawniono w ten sposób potencjalne metody leczenia, które dotychczas nie były brane pod uwagę przy glejaku. Badania pokazały też, że względny stosunek obu stanów jest cechą indywidualną każdego guza. Komórki każdego z nich mogą znajdować się w różnym miejscu na osi pomiędzy stanem „rozwojowym” a „odpowiedzią na uraz”. Podczas gdy GSC każdego pacjenta składają się z różnych populacji, wszystkie one znajdują się na jedne biologicznej osi pomiędzy dwoma stanami definiowanymi przez procesy neurorozwoju i zapalne, stwierdzają autorzy badań.
      Teraz Kanadyjczycy zastanawiają się nad metodami leczenia. Odkryta przez nas heterogeniczność komórek macierzystych wskazuje, że trzeba opracować terapie biorące na cel jednocześnie procesy rozwojowe i zapalne. Szukamy leków, które działają w różnych miejscach osi między oboma stanami. Istnieje tutaj potrzeba rozwoju zindywidualizowanego podejścia do pacjenta. Trzeba będzie wykonać badania guza na poziomie pojedynczej komórki i na tej podstawie przygotować koktajl leków, który w tym samym momencie będzie działał na różne podtypy komórek macierzystych, stwierdza doktor Trevor Pugh z Princess Margaret Cancer Centre.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...