Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Koniec wsparcia dla Windows 7 i koniec epoki tradycyjnego modelu Windows

Recommended Posts

Po 11 latach od premiery wysłużony Windows 7 odchodzi na emeryturę. Dzisiaj dobiegł końca okres rozszerzonego wsparcia dla tego systemu. Microsoft nie będzie już udostępniał dla niego poprawek bezpieczeństwa. Warto więc w ciągu najbliższych miesięcy pomyśleć o zaktualizowaniu systemu do nowej wersji.

Na poprawki, ale już płatne, będą mogli liczyć jedynie użytkownicy wersji Enterprise oraz Pro. Użytkownicy edycji Enterprise będą musieli zapłacić 25 USD, a wersji Pro - 50 USD za rozszerzenie wsparcia do stycznia 2021 roku. Wsparcie będzie można przedłużyć o kolejne dwa lata, w każdym roku płacąc dwukrotnie więcej niż w roku wcześniejszym.

Microsoft już od wielu miesięcy przypominał użytkownikom Windows 7, że okres wsparcia dobiega końca. Użytkownicy więc o tym wiedzieli. Ponadto jutro wyświetli im się pełnoekranowe powiadomienie, że okres wparcia właśnie się zakończył.

Koncern z Redmond próbuje przekonać jak najwięcej użytkowników Windows 7 by zaczęli korzystać z Windows 10. Częściowo się to udaje. Jak bowiem donoszą firmy analityczne, rynek pecetów notuje właśnie pierwsze globalne wzrosty sprzedaży od roku 2011. Jest to związane z faktem, że firmy i użytkownicy indywidualni postanowili, przy okazji zmiany systemu operacyjnego, wymienić też komputery.

Windows 7 jest wciąż niezwykle popularnym systemem i, jak twierdzą analitycy, mogą minąć jeszcze nawet 2 lata zanim jego rynkowe udziały spadną poniżej 10%. Przypomnijmy, że w przypadku równie popularnego Windows XP Microsoft wielokrotnie publikował łaty pomimo zakończenia okresu wsparcia.

Windows 7 to prawdopodobnie ostatni system operacyjny, który będzie sprawiał Microsoftowi tego typu problemy. Wsparcie dla Windows 8 kończy się w 2023 roku i cały proces powinien przejść bez większych zakłóceń, gdyż system ma mniej niż 5% udziałów w rynku.

Jeśli zaś chodzi o Windows 10 to jego model publikacji jest zupełnie inny. Dotychczas doświadczyliśmy zakończenia wsparcia dla wielu wersji Windows 10 i nie rodziło to żadnych większych problemów. W bieżącym roku zakończy się wsparcie dla trzech kolejnych wersji. W przypadku tego OS-u wystarczy, by użytkownicy dokonywali regularnych aktualizacji do kolejnych wersji.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie to domniemane wsparcie skończyło się, w momencie kiedy pod przykrywką łatki bezpieczeństwa, zaintalowane zostało wyskakujące okno "zachęcające" do przesiadki na usługę Windows 10. Teraz widać kontynuują tą politykę. Także przyszłość to pewnie linux albo całkowita rezygnacja z blaszaka. Ciekawe czy i kiedy, będzie wprowadzona płatna subskrypcja na usługę Windows 10. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aktualizuj przynajmniej przeglądarkę, najlepiej Chroma i jakikolwiek soft, z którego korzystasz typu zip, etc. Do tego wyłącz usługi z których nie korzystasz. Na nie aktualizowanym systemie operacyjnym szkodliwy kod łatwo może podnieść uprawnienia do admina. Co do Linuksa, to polecam B-)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie napisałem, że aktualizacje przeglądarki mają coś wspólnego z OS. Chodziło mi o to, że przeglądarka i inne często używane programy są kluczowe.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, bea napisał:

A jak mi zdechnie lapek z Win 7, to pomyślę o Linuksie

To bez sensu.

Jakbyś miała dłubać w Linuxie to już dawno być to robiła. Linux to zupełnie inny produkt,inna filozofia,inny target. Ludzie mający wpływ na Linuxa olewają marketing, nie zależy im za bardzo na ułatwieniach robionych pod nobów, popularność czy jej brak też mają gdzieś. Czysty Linux jest surowy i nie do przełknięcia dla przeciętnego usera.

Chociaż potencjał jest ogromny i jakby ktoś się pokusił i drogą Googla(Android) obudował Linuxa pod zwykłego Amerykanina to Microsoft w kilka lat powtórzyłby sukces windows mobile :D

 

 

Edited by tempik

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie jest prawda @tempik Może 10 lat temu bym się zgodził, chociaż masa problemów pod Linuksem wynikała braku wsparcia producentów sterowników, którzy olewali systemy inne niż Windows. Środowisko open-source niejednokrotnie implementowało sterowniki na zasadzie inżynierii wstecznej (reverse engineering), czyli kombinowali jakich danych na wejściu sprzęt oczekuje, co powinien zwrócić i wspierali się sterownikami pod Windows, ewentualnie podobnymi modelami.

Pamiętam, ze karty WiFI na chipsetach Broadcom to był koszmar, podobnie jak GPU na chipsetach od NVIDIA. Teraz jest wiele lepiej pod tym względem i generalnie wszystko działa bez problemu, nawet mniej popularny sprzęt typu modemy 3G, nie wspominając o dobrym supporcie GPU (patrz mielenie danych w AI).

Typowy Interface użytkownika też jest o wiele przystępniejszy, ale są też dedykowane pod tym kątem dystrybucje. Ubuntu ze względu na popularność nie jest złe.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
55 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Typowy Interface użytkownika też jest o wiele przystępniejszy, ale są też dedykowane pod tym kątem dystrybucje. Ubuntu ze względu na popularność nie jest złe.

Spoko. Mam wieloletnie doświadczenia z linuxami wszelakimi więc wiemy jak dużo się zmieniło na przestrzeni lat.

Nie zmienia to faktu że to twór niekomercyjny i egzotyczny dla Kowalskiego. Kowalski jest przyzwyczajony że kupuje zafoliowane pudełko, z obietnicą gwarancji i wsparcia i zawsze może narzekać na jakość softu, sądzić się jak stwierdzi że go oszukano,itd.

A tutaj masz coś darmowego, więc na pewno jest słabe, nie ma jak wylać swoich żalów na infolinii,itd.

No i jedyny chyba prawdziwy problem to braki w komercyjnym sofcie na Xy. Nie wiem na jakiej podstawie producenci twierdzą że jak ktoś ma darmowy system to już nie kupi płatnego softu pod niego. Ale i tutaj zachodzą zmiany na +.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, tempik said:

Spoko. Mam wieloletnie doświadczenia z linuxami wszelakimi więc wiemy jak dużo się zmieniło na przestrzeni lat.

Powinieneś więcej zachęcać ludzi, a przynajmniej ich nie zniechęcać :lol:

Ja nie przepadam za Javą, ale środowiska deweloperskie of Jetbrains są bardzo spoko. Visual Studio Code i Atom są napisane w Electron/Node.js i też działają wyśmienicie. Wszystko bezproblemowe w instalacji. Z kolei, jak ktoś potrzebuje lepszych arkuszy kalkulacyjnych i nie przepada za LibreOffice, to można skorzystać z Google Docs. Nie było lepszego czasu, żeby przesiąść się na Linuksa :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

Powinieneś więcej zachęcać ludzi, a przynajmniej ich nie zniechęcać :lol:

ale po co? własnie to jest piękne, nikt nikogo nie namawia,nie przekonuje na siłę.

6 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

Ja nie przepadam za Javą, ale środowiska deweloperskie of Jetbrains są bardzo spoko. Visual Studio Code i Atom są napisane w Electron/Node.js i też działają wyśmienicie

dlatego pisałem, że sporo się zmienia i soft coraz bardziej odkleja się od systemu operacyjnego na którym pracuje.

6 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

Nie było lepszego czasu, żeby przesiąść się na Linuksa

oj chyba był....

za czasów Visty linux był jak porsche stojące przy zardzewiałym maluszku, zupełnie inny level w szybkości,stabilności,bezpieczeństwie. Od tego czasu MS dużo nadrobiło i nie ma już tak spektakularnych różnic.

Tak czy owak Linux to wolność i jest wspaniały. A z doświadczenia powiem że rozwiązując bardziej zaawansowane problemy na obu systemach to przy windowsie niestety często kończy się listem błagalnym do producenta żeby łaskawie sprawdził i poprawił kod. wszystko pozamykane, nic samemu nie można przeanalizować, tym bardziej zmienić.

W linuxie nigdy nie spotkałem się z problemem który nie byłby już rozwiązany i dokładnie opisany w sieci, większość kodu jest otwarta, są źródła, można samemu sobie przeanalizować, zmienić pod siebie i przekompilować. Linux jest jak Lego, bierzesz i projektujesz to co sobie wymyśliłeś. Windows też jest jak lego, ale już ułożone przez kogoś i którym możesz się pobawić, ale masz zakaz rozbierania i przestawiania klocków :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, tempik napisał:

oj chyba był...

Nie.. chyba dopiero nadchodzi. Moim seniorom dziesięć lat temu było dokładnie obojętne czego będą używać. Po rocznej przygodzie z linuksem zainstalowałem im w końcu windowsa bo:

a) wszystkie gazety dostarczały plyty CD z oprogramowaniem pod W. i był straszny płacz, że nie da się słownika JP zainstalować. Tłumaczenie że słowniki są w sieci nie były wystarczające.

b) wszystkie kursy w klubach seniora dotyczyły W. Żal było patrzeć, na smutek seniorów że inni to mają te wordy i excele, a oni tego smutnego openoffice'a, mimo że na ich potrzeby dowolny kalkusz  był bardziej niż wystarczający.

Pytanie jest ogólne: Czy prosty użytkownik Linuksa poradzi sobie bez wsparcia osoby rozumiejącej różnicę między partycją a Patrycją. Weźcie pod uwagę, że większość ludzi ma nawet problem z angielskim, a co dopiero z ITenglishem :D 

BTW, nigdy nie bawiłem się certyfikatami, ostatnio polecono mi zainstalować takowe. Musiałem to zrobić do IIS i nginksa - przeżyłem horror, który kolejny raz uświadomił mi co przechodzą ludzie, których nie obchodzą bebechy systemów i którzy chcą tego używać jak najprościej: włączyć, pgrać, wyłączyć.  

btw2. jak w moim ubuntu 16.0.4.LTS wysiada dźwięk, to go ..... restartuję! Wiem, jestem lamer i noob ale nie mam czasu na pierdoły, bo alsa restart nie pomaga. Tyle w temacie bycia linuks masta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

mogą minąć jeszcze nawet 2 lata zanim jego rynkowe udziały spadną poniżej 10%.

Udziały rynkowe odnoszą się do sprzedaży bieżącej, i w tym momencie można bezpiecznie założyć że wynoszą 0.

To jakaś kalka z i tak nieszczęśliwego angielskiego sformułowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 hours ago, tempik said:

ale po co? własnie to jest piękne, nikt nikogo nie namawia,nie przekonuje na siłę.

Bo Linux ma tylko 2% na desktopach i laptopach? ;) To jeden z powodów dlaczego jest mniej komercyjnego softu pod Linuksa. Swoją drogą, to jedyne maszyny, na których Linuks nie dominuje. Wszystko inne chodzi na Linuksie, wliczając w 100% z top 500 superkomputerów, 96% z top 1mln serwerów, 90% chmury, 95% urządzeń wbudowanych/sieciowych, 85% urządzeń mobilnych. W deweloperce jest trochę lepiej i się szybko zmienia, bo w 2018 35% deweloperów deklarowało, że korzysta z Linuksa, a w 2019 to już 55%. Ja osobiście od 2002-2004.

 

10 hours ago, tempik said:

za czasów Visty linux był jak porsche stojące przy zardzewiałym maluszku, zupełnie inny level w szybkości,stabilności,bezpieczeństwie. Od tego czasu MS dużo nadrobiło i nie ma już tak spektakularnych różnic.

Vista to był słaby OS, to prawda, ale z drugiej strony było mniej softu na Linuksa.

 

20 hours ago, Marix said:

Aczkolwiek zauważyłam, że linuksiarze lubią sobie podłubać i pałają niezrozumiałą miłością do wiersza polecenia :/

Pod Linuksem wszystko jest plikiem i sporo konfiguracji można zrobić edytorem. Jest to szybsze, dlatego PRO preferują linię poleceń, ale są też elementy konfiguracji GUI (na przykład GNOME), które łatwiej wyklikać. Nie potrzebujesz linii poleceń do korzystania z OS. Możesz zrobić bootowalny pendrive z LInuksem i spróbować bez instalacji niczego. Musisz mieć tylko włączone w BIOS/UEFI bootowanie z USB. Na pewno będzie szybciej działał, jak masz kilkuletni W7 :)

 

7 hours ago, Jajcenty said:

a) wszystkie gazety dostarczały plyty CD z oprogramowaniem pod W. i był straszny płacz, że nie da się słownika JP zainstalować. Tłumaczenie że słowniki są w sieci nie były wystarczające.

Wine bardzo dobrze sobie teraz radzi z większością aplikacji. Można uruchamiać sporo Windowsowych aplikacji pod Linuksem.

 

7 hours ago, Jajcenty said:

Pytanie jest ogólne: Czy prosty użytkownik Linuksa poradzi sobie bez wsparcia osoby rozumiejącej różnicę między partycją a Patrycją. Weźcie pod uwagę, że większość ludzi ma nawet problem z angielskim, a co dopiero z ITenglishem :D 

Dokładnie, ale też jest inny problem. Bardzo mało sprzętu jest dostępnego z preinstalowanym Linuksem (na przykład System76). A ilu typowych użytkowników przeinstalowało OS chociaż raz w życiu? Jest to dodatkowa bariera.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Bo Linux ma tylko 2% na desktopach i laptopach?

vs

8 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Dokładnie, ale też jest inny problem.

No właśnie NIEDOKŁADNIE. Użytkownicy linuxa to raczej ci bardziej myślący. Nie rozumiem jak użytkownik linuxa może mieć problem z jakąkolwiek p/Partycją. ;)

11 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Wszystko inne chodzi na Linuksie,

Właśnie, i warto może zadać pytanie: DLACZEGO? :)

11 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Możesz zrobić bootowalny pendrive z LInuksem i spróbować bez instalacji niczego.

Tak, i robiłem to już kupę lat temu (a stary jestem :)). Próbowałeś to robić w nie-linuxach? :P

8 godzin temu, Jajcenty napisał:

Tyle w temacie bycia linuks masta.

A nie prościej Jajcenty zapodać cudowny system z "guru meditation"? ;) Wciąż działa; również u mnie pod linuxem.
No i muszę dodać, że to "urestwo" wine najczęściej mi wymaga aktualizacji... ;) Ale daje radę, serio.

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minutes ago, Astro said:

Tak, i robiłem to już kupę lat temu (a stary jestem :)). Próbowałeś to robić w nie-linuxach? :P

W nie LInuksach trzeba dociągnąć z netu exe, najlepiej bez malware, przeskanować, wyklikać i już :)

 

31 minutes ago, Astro said:

No właśnie NIEDOKŁADNIE. Użytkownicy linuxa to raczej ci bardziej myślący. Nie rozumiem jak użytkownik linuxa może mieć problem z jakąkolwiek p/Partycją. ;)

Zgadzam się, że są na ogół bardziej myślący. Już na samym starcie muszą się wykazać i przynajmniej chcieć spróbować :) Z drugiej strony ja praktycznie całe studia IT prześmigałem na LInuksie i na roku byłem jednym z dwóch z tego, co pamiętam. Ten kolega miał niestety wypadek... Może był ktoś jeszcze, ale nie przypominam sobie. Tak, jak w każdej grupie, są lepsi i gorsi, ale wielu z nich nie miało powodu do przesiadki, nigdy ich to nie ciekawiło i chcieli przejść przez studia po linii najmniejszego oporu. Niekoniecznie byli mniej myślący lub mniej inteligentni. W ostatniej pracy w dev teamie było chyba z 6 osób na 30 na Linuksach, ale miałem wrażenie, że dział IT promował jabłka. Zaczęło to się pod koniec zmieniać, bo Apple zredukował ilość portów I/O i podniósł ceny tak, że nie mogli dłużej tego ignorować.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Natywne wspieranie Linuxa w win10 i serwer, sponsorowanie i praca nad jądrem Linuxa podpowiada mi że za parę lat MS tylko przełączy się przy okazji aktualizacji na jądro Linuxa, zostawiając tylko swoje kolorowe GUI. :)

Po co im armia programistów ciągle łatających własne. Można zrobić jak z IE

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Marix napisał:

Ogólnie linuksiarze nie budzą sympatii tym, swoim zarozumialstwem

No widzisz... "Masterzy" wind nie ruszą bez konsoli, bo konsola chodzi też bez "obrazków". :) Mają tak po linuxiarzach., a w ogóle, to nie zapodam Ci "kill -9 you", bo warto jednak się rozwijać; dla dobra wszystkich istot.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Marix napisał:

jak ktoś nie potrafi obsłużyć ich świętego systemu, to jest głupkiem

no bo jest; w końcu linux prosty jest jak cep :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Marix said:

No dla mnie by nie było, bo nie spamiętam tych wszystkich poleceń i musiałabym sobie wszystkie gdzieś zapisać, a później za każdym razem zaglądać do tej notki szukać na liście właściwego polecenia, kopiować i wklejać.

Ja właśnie tak robię :) Pamiętam, te z których się często korzysta, ale wiele mam właśnie zapisane w pikach tekstowych o nazwach komend. To są w większości tak zwane one-linery, czyli krótkie polecenia w formie jednej linijki. Zapisuję rzeczy, które mogą mi się przydać.

Jest jeszcze historia poleceń, gdzie jest zapisanych domyślnie 1000 ostatnich poleceń, ale ja mam limit ustawiony na unlimited. Zawartość wyświetla (polecenie history) i można to szybko przeszukać :)

Nikt nie jest robotem. Jak z czegoś korzystam raz na pół roku, to rzadko pamiętam szczegóły. Można też szybko wygooglować albo sprawdzić składnię polecenia w manualu (polecenie man).

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, tempik napisał:

Po co im armia programistów ciągle łatających własne. Można zrobić jak z IE

Można też spojrzeć na historię mac OS'a. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pandemia COVID-19 zmienia działanie gospodarki nawet tam, gdzie byśmy się tego nie spodziewali. Microsoft poinformował właśnie, że od maja przestaje dostarczać opcjonalne poprawki niezwiązane z bezpieczeństwem systemu Windows. To oznacza, że właściciele obecnie wspieranych OS-ów Microsoftu będą mogli liczyć jedynie na poprawki związane z bezpieczeństwem.
      Nowe zasady mają obowiązywać od maja, co oznacza, że kwietniowe poprawki już są ukończone lub zostaną ukończone lada chwila.
      Poprawki niezwiązane z bezpieczeństwem są dostarczane przez Microsoft zwykle w 3. i 4. tygodniu każdego miesiąca. Poprawki bezpieczeństwa są zaś publikowane w każdy drugi wtorek miesiąca, tzw. Patch Tuesday.
      Tymczasowa rezygnacja z poprawek opcjonalnych ma ułatwić firme pracę w czasie pandemii. Dodatkowe poprawki wymagają nie tylko dodatkowego zaangażowania osób je przygotowujących, ale i pracy olbrzymiej rzeszy testerów. Jeśli ponadto już po ich udostępnieniu okaże się, że pojawiły się błędy, oznacza to dla koncernu dodatkową pracę.
      Microsoft nie jest jedyną firmą, która w związku z koronawirusem zmienia sposób działania. Także Google ogłosił, że użytkownicy przeglądarki Chrome mogą liczyć jedynie na poprawki bezpieczeństwa.
      Microsoft zdecydował też, że odracza termin zakończenia wsparcia wersji Windows 10 Enterprise, Education i IoT Enterprise. Miało się ono zakończyć 14 kwietnia. Obecnie przedłużono je do 13 października bieżącego roku.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Amerykańska Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA) odkryła w Windows 10 poważny błąd, który pozwala napastnikowi na przechwycenie komunikacji. Co zaskakujące, zamiast wykorzystać odkrycie do własnych celów, Agencja poinformowała o nim Microsoft. Koncern z Redmond właśnie wydał łatę, a w komunikacie wskazał NSA jako źródło informacji o dziurze.
      Amit Yoran, dyrektor firmy Tenable, mówi, że to wyjątkowo rzadki, jeśli nie bezprecedensowy przypadek, by firma dowiadywała się o błędach w swoim oprogramowaniu od amerykańskich agend rządowych. Yoran wie, co mówi, gdyż był twórcą i dyrektorem zespołu szybkiego reagowania na cyberzagrożenia w amerykańskim Departamencie Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
      NSA wydała oświadczenie, w którym informuje, że konsekwencje niezałatania luki są bardzo poważne i dalekosiężne. Microsoft wyjaśnia, że napastnik może wykorzystać dziurę do podrobienia certyfikatu cyfrowego. Cyberprzestępca może dzięki temu przeprowadzić atak typu „man-in-the-middle” i odszyfrować poufne informacje.
      NSA i Microsoft nie chciały zdradzić, kiedy koncern został powiadomiony o błędzie. Neal Ziring, dyrektor ds. technicznych w wydziale ds. cyberbezpieczeństwa NSA zapewnił jedynie, że informacja taka została przekazana szybko.
      Od kilku lat w USA obowiązuje opracowana przez Biały Dom procedura „Vulnerability Equities Process”. W jej ramach agendy rządowe, które odkryły dziury w oprogramowaniu, mają obowiązek rozważyć korzyści i zagrożenia wynikające z ich nieujawnienia producentom software'u i na tej podstawie mają podjąć decyzję o ewentualnym przekazaniu takich informacji.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ostatni zestaw poprawek udostępniony przez Microsoft spowodował kilka niespodziewanych problemów. Najpierw Microsoft potwierdził, że pojawiły się problemy z menu Start oraz Windows Search. Niedługo później użytkownicy zaczęli się skarżyć na problemy z systemem audio, w tym na brakujące efekty dźwiękowe i niższy niż zwykle poziom głośności. Wydaje się, że problemy te dotykają osoby, które mają zainstalowany build 18362.356.
      Jakby jeszcze tego było mało, jeden z użytkowników forum Microsoftu poinformował, że po zainstalowaniu poprawki KB4515384 moja karta bezprzewodowa Intela i karta sieciowa LAN Intela przestały działać. Menedżer Urządzeń informuje o błędzie i nie jest w stanie uruchomić kart. Po odinstalowaniu KB4515384 problem znika. O podobnych problemach poinformowali inni użytkownicy, którzy stwierdzili, że poprawka tworzy nowe urządzenia sieciowe o takiej samej nazwie jak dotychczasowe i dodaje do nich cyfrę 2. Te nowe urządzenia również nie działają, ich odinstalowanie z systemu nie pomaga. Nie pomaga też zainstalowanie najnowszych sterowników Intela. Jedynym rozwiązaniem jest odinstalowanie całej poprawki.
      Microsoft potwierdził istnienia takich problemów. Dotyczą one kart Intel Centrino 6205/6235 oraz Broadcom 802.11 ac WiFi w wersji 1903 działających w pewnych szczególnych konfiguracjach. Wyłączenie i ponowne włączenie działa WiFi w Menedżerze urządzeń działa tylko w niektórych przypadkach.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Coraz więcej osób porzuca Windows XP. Leciwy system operacyjnych stracił w grudniu 2,4 punktu procentowego rynku i obecnie jest używany przez 46,52% komputerów. Strata jest niemal tak duża, jak w październiku, gdy udziały Windows XP spadły o 2,5 pp. Pomiędzy wrześniem a grudniem system stracił 11% użytkowników, a jego rynkowe udziały zmniejszyły się o 6 punktów procentowych. Tymczasem pomiędzy majem a sierpniem strata wyniosła 8,5% użytkowników czyli 3,4 punktu procentowego. Widoczne jest zatem wyraźne przyspieszenia odchodzenia od Windows XP.
      Większość użytkowników rezygnuje z tego systemu na rzecz Windows 7. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy udziały platformy Microsoftu nie zmieniły się i pozostają na poziomie 92,23%. W tym samym czasie o 0,1% spadły udziały Macintosha i o tyle samo wzrosła popularność Linuksa. W dłuższej perspektywie widać jednak niewielki, chociaż nie jest on stały, spadek rynkowych udziałów Windows oraz wzrost Macintosha i Linuksa. W lutym 2001 roku Windows mógł pochwalić się 93,61% udziału w rynku. Do Macintosha należało wówczas 5,42% (obecnie 6,36%), a do Linuksa 0,96% (obecnie 1,41%).
      Windows XP wciąż jest najpopularniejszym systemem operacyjnym. Należy do niego 46,52% rynku. Szybko dogania go jednak Windows 7 (36,99%).
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Microsoft zaprezentował materiał wideo, z którego wynika, iż system Windows 8 może uruchamiać się nawet w ciągu kilkunastu sekund. W porównaniu z Windows 7 czas startu nowego OS-u będzie krótszy - w zależności do konfiguracji - o 30-70 procent.
      Inżynierowie Microsoftu osiągnęli to stosując pewną sztuczkę. Otóż podczas zamykania systemu do pliku hibernacyjnego nie jest zapisywana cała zawartość pamięci. System zapisuje tylko sesje użytkownika oraz minimum informacji o stanie jądra. Sesja nie jest wyłączana, a hibernowana. Następnie podczas startu następuje dekompresja pliku i odczytanie z niego danych.
      Największe oszczędności osiągną użytkownicy interfejsu UEFI. Jest on bowiem nowocześniejszy od BIOS-u, a jego kod lepiej zoptymalizowano. Microsoft zapewnia, że nowy sposób startu będzie zauważalny dla użytkowników każdego komputera, a na maszyna z UEFI korzystających z szybkich dysków SSD różnica jest „dramatyczna".
       
      http://www.youtube.com/watch?v=9ia3zBs42cc
×
×
  • Create New...