Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Autocenzura i liczne poprawki odkryte w najważniejszym źródle do dziejów współczesnej Anglii

Rekomendowane odpowiedzi

Kilkanaście lat po śmierci Elżbiety I ukazały się „Roczniki dziejów angielskich i irlandzkich za panowania Elżbiety” („Annales rerum Anglicarum et Hibernicarum regnante Elizabetha”) Williama Camdena, pierwsza oficjalna historia rządów tej niezwykłej władczyni. To jedno z najważniejszych źródeł do poznania wczesnej historii współczesnej Brytanii, niezwykle cenione przez historyków źródło informacji o elżbietańskiej Anglii. Okazało się jednak, że jego autor dokonał licznych poprawek i wielokrotnie przeprowadzał autocenzurę. Dzięki nowoczesnym technikom obrazowania udało się odczytać niewidoczny wymazany przez Camdena tekst, który może rzucić nowe światło na interpretację wydarzeń z okresu, w którym Anglia stała się „królową mórz”.

Elżbieta I władała Wyspami Brytyjskimi w latach 1558–1603. „Roczniki” zostały spisane przez historyka Williama Camdena (zm. 1623) i opierały się m.in. na dokumentach parlamentarnych i rozmowach z naocznymi świadkami opisywanych wydarzeń. Camden zaczął spisywać swoje dzieło jeszcze za życia królowej, na polecenie jej następcy Jakuba I Stuarta (Jakuba VI w Szkocji). Teraz okazuje się, że oryginalny tekst został w wielu kluczowych miejscach zmieniony, prawdopodobnie po to, by zadowolić zamawiającego.

Elżbieta I była córką Henryka VIII i Anny Boleyn. Tron objęła w wieku 25 lat. Była ostatnią władczynią z dynastii Tudorów, zwana była „królową dziewicą”. To za jej rządów skazano na śmierć Marię I, królową Szkotów. I to Elżbieta w znacznej mierze doprowadziła do osadzenia na tronie po swojej śmierci syna Marii Jakuba.

W 1598 roku znikąd pojawił się niejaki Valentine Thomas, który zeznał, że został wysłany przez króla Szkocji Jakuba VI by zabić królową Elżbietę. Badania „Roczników” pokazują, że początkowo informacja ta znalazła się w dziele Camdena. Jednak później została wymazana, a Camden zapisał, że Thomas oskarżył Króla Szkotów o negatywne uczucia względem Królowej. Wiemy, że Jakub nie próbował zabić Elżbiety. Wiemy też, że był wrażliwy na swoim punkcie i wysyłał do więzienia pisarzy, którzy go obrażali. Camden najwyraźniej wolał nie ryzykować.

Arcywrogiem Elżbiety był jeden z największych, jeśli nie największy, z władców Hiszpanii, król Filip II. W oryginalnym tekście, który dopiero udało się odczytać, Camden zapisał, że Filip nie miał zdolności do rządzenia. Dowiadujemy się również, że zmarł na chorobę pasożytniczą, podczas której pasożyty zajmują całe ciało. Było to postrzegane jako kara od Boga. Camden usunął te informacje, by nie podważać dziedzictwa Filipa i by nie można było mu zarzucić, że nie jest obiektywny w relacjonowaniu wydarzeń.

W 1570 roku papież Pius V ekskomunikował Elżbietę. Wydaje się, że Camden próbował opisać to wydarzenie. W oryginale czytamy, że przyczyną takiej decyzji papieża była duchowa walka. Jednak informacje te zostały zastąpione stwierdzeniem, że Pius spiskował przeciwko Elżbiecie. Później autor zrezygnował i z tego, przytaczając po prostu treść ekskomuniki. W ten sposób jego relacja stała się bardziej neutralna i historyk uniknął zamieszczania w niej własnej interpretacji wydarzeń.

„Roczniki” kończą się sceną, w której Elżbieta na łożu śmierci powołuje Jakuba na swojego następcę. Analizy wykazały, że to sfabrykowany dodatek, którego nie było w oryginale. Camden zamieścił ten fragment prawdopodobnie po to, by zadowolić Jakuba. Żadne inne dowody nie wskazują, by taka scena była prawdziwa, a Elżbieta na łożu śmierci była zbyt chora, by mówić.

Ujawnione nieznane fragmenty dzieła Camdena wciąż są tłumaczone i analizowane. Zajmuje się tym Helena Rutkowska z Uniwersytetu w Oksfordzie. „Roczniki” Williama Camdena od dawna są uznawane za podstawowe źródło informacji o rządach Elżbiety. Niesamowite, że nowe technologie obrazowania dały mi szansę bym w ramach pracy doktorskiej jako pierwsza analizowała i badała ukryty tekst. Historycy już wcześniej analizowali drukowane kopie „Roczników”. Jednak nigdy nie przeprowadzono dogłębnej analizy samego manuskryptu. Teraz możemy zdobyć olbrzymią ilość nowych informacji, pokazujących, jak niezwykłe było panowanie Elżbiety.


« powrót do artykułu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Microsoft ponownie będzie dostarczał użytkownikom Windows 10 poprawki niezwiązane z bezpieczeństwem. Jak wcześniej informowaliśmy, w związku z pandemią koronawirusa koncern zmienił sposób pracy i od maja dostarczał wyłącznie poprawki związane z bezpieczeństwem.
      Chris Morrissey z Microsoftu ogłosił na firmowym blogu, że od lipca dostarczane będą wszystkie poprawki dla Windows 10 oraz Windows Server dla wersji 1809 i nowszych. Kalendarz ich publikacji będzie taki, jak wcześniej, zatem dostęp do nich zyskamy w Update Tuesday. Koncern zapowiada też pewne zmiany, które mają na celu uproszczenie procesu aktualizacji.
      Zmiany takie obejmą nazewnictwo poprawek oraz sposób dostarczania poprawek do testów dla firm i organizacji. Zmian mogą się też spodziewać osoby i organizacja biorące udział w Windows Insider Program oraz Windows Insider Program for Business.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Pandemia COVID-19 zmienia działanie gospodarki nawet tam, gdzie byśmy się tego nie spodziewali. Microsoft poinformował właśnie, że od maja przestaje dostarczać opcjonalne poprawki niezwiązane z bezpieczeństwem systemu Windows. To oznacza, że właściciele obecnie wspieranych OS-ów Microsoftu będą mogli liczyć jedynie na poprawki związane z bezpieczeństwem.
      Nowe zasady mają obowiązywać od maja, co oznacza, że kwietniowe poprawki już są ukończone lub zostaną ukończone lada chwila.
      Poprawki niezwiązane z bezpieczeństwem są dostarczane przez Microsoft zwykle w 3. i 4. tygodniu każdego miesiąca. Poprawki bezpieczeństwa są zaś publikowane w każdy drugi wtorek miesiąca, tzw. Patch Tuesday.
      Tymczasowa rezygnacja z poprawek opcjonalnych ma ułatwić firme pracę w czasie pandemii. Dodatkowe poprawki wymagają nie tylko dodatkowego zaangażowania osób je przygotowujących, ale i pracy olbrzymiej rzeszy testerów. Jeśli ponadto już po ich udostępnieniu okaże się, że pojawiły się błędy, oznacza to dla koncernu dodatkową pracę.
      Microsoft nie jest jedyną firmą, która w związku z koronawirusem zmienia sposób działania. Także Google ogłosił, że użytkownicy przeglądarki Chrome mogą liczyć jedynie na poprawki bezpieczeństwa.
      Microsoft zdecydował też, że odracza termin zakończenia wsparcia wersji Windows 10 Enterprise, Education i IoT Enterprise. Miało się ono zakończyć 14 kwietnia. Obecnie przedłużono je do 13 października bieżącego roku.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Po 11 latach od premiery wysłużony Windows 7 odchodzi na emeryturę. Dzisiaj dobiegł końca okres rozszerzonego wsparcia dla tego systemu. Microsoft nie będzie już udostępniał dla niego poprawek bezpieczeństwa. Warto więc w ciągu najbliższych miesięcy pomyśleć o zaktualizowaniu systemu do nowej wersji.
      Na poprawki, ale już płatne, będą mogli liczyć jedynie użytkownicy wersji Enterprise oraz Pro. Użytkownicy edycji Enterprise będą musieli zapłacić 25 USD, a wersji Pro - 50 USD za rozszerzenie wsparcia do stycznia 2021 roku. Wsparcie będzie można przedłużyć o kolejne dwa lata, w każdym roku płacąc dwukrotnie więcej niż w roku wcześniejszym.
      Microsoft już od wielu miesięcy przypominał użytkownikom Windows 7, że okres wsparcia dobiega końca. Użytkownicy więc o tym wiedzieli. Ponadto jutro wyświetli im się pełnoekranowe powiadomienie, że okres wparcia właśnie się zakończył.
      Koncern z Redmond próbuje przekonać jak najwięcej użytkowników Windows 7 by zaczęli korzystać z Windows 10. Częściowo się to udaje. Jak bowiem donoszą firmy analityczne, rynek pecetów notuje właśnie pierwsze globalne wzrosty sprzedaży od roku 2011. Jest to związane z faktem, że firmy i użytkownicy indywidualni postanowili, przy okazji zmiany systemu operacyjnego, wymienić też komputery.
      Windows 7 jest wciąż niezwykle popularnym systemem i, jak twierdzą analitycy, mogą minąć jeszcze nawet 2 lata zanim jego rynkowe udziały spadną poniżej 10%. Przypomnijmy, że w przypadku równie popularnego Windows XP Microsoft wielokrotnie publikował łaty pomimo zakończenia okresu wsparcia.
      Windows 7 to prawdopodobnie ostatni system operacyjny, który będzie sprawiał Microsoftowi tego typu problemy. Wsparcie dla Windows 8 kończy się w 2023 roku i cały proces powinien przejść bez większych zakłóceń, gdyż system ma mniej niż 5% udziałów w rynku.
      Jeśli zaś chodzi o Windows 10 to jego model publikacji jest zupełnie inny. Dotychczas doświadczyliśmy zakończenia wsparcia dla wielu wersji Windows 10 i nie rodziło to żadnych większych problemów. W bieżącym roku zakończy się wsparcie dla trzech kolejnych wersji. W przypadku tego OS-u wystarczy, by użytkownicy dokonywali regularnych aktualizacji do kolejnych wersji.

      « powrót do artykułu
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...