Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Joanna Jałocha, Łukasz Bratek i profesor Marek Kutschera z Polskiej Akademii Nauk w Krakowie wyliczyli, że galaktyce NGC 4736 nie towarzyszy ciemna materia. Jeśli te obliczenia są prawidłowe, oznacza to, że galaktyka nie ma w ogóle lub ma bardzo mało ciemnej materii. To zadziwiające - mówi astrofizyk Jurg Diemand z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz.

Gwiazdy w galaktykach krążą tak szybko wokół centrum, że powinny od niego odlecieć. Coś jednak je utrzymuje na orbicie. Masa wszystkich obserwowalnych obiektów oraz masa gazów w galaktykach jest zbyt mała, by ich grawitacja mogła powstrzymać gwiazdy przed opuszczeniem galaktyki. Tak więc jest jeszcze coś, co je tam trzyma. Jedna z teorii mówi, że to to tzw. ciemna materia, której nie jesteśmy w stanie zaobserwować. Według innej, znanej jako zmodyfikowana dynamika Newtonowska (MOND), dzieje się tak, ponieważ siły grawitacji mogą zachowywać się inaczej, niż w ziemskich warunkach.

Polscy naukowcy zaobserwowali, że galaktyka spiralna NGC 4736 zachowuje się dość nietypowo. Im dalej od „zatłoczonego” przez gwiazdy środka, tym ruch w tej galaktyce jest wolniejszy. Innymi słowy w NGC 4736 zachowuje się tak, jakbyśmy się tego spodziewali. Jakby nie było w pobliżu ani ciemnej materii, ani nie działała MOND.

Galaktyka jest dość mała, dlatego, aby dokonać dokładnych obliczeń Polacy musieli opracować nowe metody analizy danych. Z ich obliczeń wynika, że masa widocznych gwiazd i gazu jest równa masie całej galaktyki.

Dotychczas wszystkie stosowane metody zawsze wykazywały istnienie ciemnej materii.
Stacy McGaugh, specjalistka ds. formowania się i ewolucji galaktyk z University of Maryland, nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, czy wyliczenia polskich naukowców są prawidłowe. Zauważa, że jeśli są, to NGC 4736 jest wyjątkową galaktyką.

Jeśli wyliczenia polskiego zespołu się potwierdzą, astronomowie będą mieli nie lada orzech do zgryzienia.

Jurg Diemand mówi, że ciemna materia umożliwia formowanie się galaktyk. To ona przyciąga gaz, z którego z czasem powstają gwiazdy. Nie wiadomo, w jaki sposób mogłyby powstać galaktyki, którym nie towarzyszy ciemna materia.

Ze szczegółowym opisem nowej metody analizy można zapoznać się w Sieci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja to zawsze widzialem tak, ze w centrum galaktyki jest ogroomna (jezeli chodzi o mase czyli wieklosci bliskiej 0) czarna dziura i to ona trzyma to wszystko do kupy :) ale wymyslilem to sobie jak mialem jakies 13 lat wiec prosze o wybaczenie :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba sie pomylili... :)

A może jest więcej we wszechświecie takich galaktyk? Czemu by nie? Te czarne dziury mnie przerażają :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co tu napisano oraz z załączonego zdjęcia  :P wynika, że jest to nietypowa galaktyka, w które nie ma masywej centralnej czarnej dziury niepozwalającej na ucieczkę w przestrzeń gromadom gwiazd. Nasuwa się wniosek, który potwierdzają np. obserwacje galaktyk, w których centralne masywne czarne dziury wypuszcją rozbłyski gamma w obszarach biegunowych. Oznaczałoby to, że w pewnych warunkach szybkoobracające się ciała generują tzw. pola torsyjne, które w wypadku obserwowanej galaktyki powodują większe zredukowanie masy inercyjnej rotującego ciała niż jego masy grawitacyjnej. Dzięki polu torsyjnemu gwiazdy utrzymywane są prawdopodobnie w wirującym pierścieniu widocznym na zdjęciu. W warunkach ziemskich efekt redukcji ciężaru lub masy inercyjnej obracającego się nadprzewodnika zaobserwował doświadczalnie podobno Jewgienij Podkletnow. Badaniami pól torsyjnych oraz ujednoliconą teorią pola zajmuje się między innymi prof. Gienadij Szypow. Za swoje kontrowersyjne prace był też krytykowany w Rosji.  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety brak danych odnośnie położenia i wieku tej galaktyki nie pozwala wyciągnąć jakichś wniosków. Jeśli obliczenia okażą się poprawne, będzie to kolejny dowód na istnienie ciemnej materii ( a przeciw MOND) - bo kilka lat temu wykazano na podstawie obserwacji, że niekiedy może się ona oddzielić od "zwykłej". Ale nie wiadomo, czy w danym przypadku można się doszukiwać takiego scenariusza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W warunkach ziemskich efekt redukcji ciężaru lub masy inercyjnej obracającego się nadprzewodnika zaobserwował doświadczalnie podobno Jewgienij Podkletnow.

a ja to zjawisko obserwuję w wyobraźni od wielu lat i wydaje mi się zupełnie naturalne. aż dziwne, że w oparciu o tą zasadę nie buduje się pojazdów latających.  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dzięki polu torsyjnemu gwiazdy utrzymywane są prawdopodobnie w wirującym pierścieniu widocznym na zdjęciu

 

Torsje wywołuje przepływ ładunku, gdzieś tu był film na ten temat od dirt....  8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat na kanale Copernicus Center pojawiła się prelekcja p. Jałochy-Bratek (tak...) podsumowująca stan (nie)wiedzy na temat hipotetycznej ciemnej materii. Dla mnie cenna choćby z tego powodu, ze tego typu podsumowanie widzę po raz pierwszy. Zazwyczaj ciemna materia jest zbywana dwoma zdaniami zawierającymi jedną liczbę i jeszcze jednym zdaniem zawierającym liczbę odpowiadającą ciemnej energii, Raczej też nikt się nie rozwodzi nad wielkoskalową jednorodnością Wszechświata, bo najwyraźniej taki jest aktualny konsens. Prelegentka, jakby to powiedzieć, nieco skrobie po tym obrazku.

Co do samej NGC 4736, jej nietypowość wykryta przez pp. Bratków jest wspomniana w angielskim, lecz nie w polskim haśle Wikipedii. Jestem ciekaw czy nadal prawdą jest, że badania te nie zostały skonfrontowane przez innnych badaczy.

Prelekcja p. Jałochy-Bratek zaciekawila mnie jeszcze z psychologicznego punktu widzenia, ale nie powiem dlaczego, bo bardzo słabo operuję pojeciami z tej dziedziny. Powiem tylko że stosunek isygnału do szumu jest tu dość niski i w dodatku zdaje się spadac z upływem czasu, lecz mniej mnie to zirytowało, a bardziej przykuło uwagę.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego nietypowa? Wszystkie takie są :) Tylko obliczenia są do bani.

Ani MOND ani ciemna materia. 

A zapomniałem. Następny większy akcelerator na pewno odkryje s-cząstki :D

Edited by thikim
  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Tylko obliczenia są do bani.

Ufam rachunkom kalkulatorów i komputerów. Do bani może być model. To jednak inna sprawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

MOND cuchnie. Stala kosmologiczna aka ciemna energia - też cuchnie i to jeszcze jak. Póki jednak wychodzą z tego jakieś przydatne w praktyce wzory i zastosowania, niech się une bawiom dalij za moje piniendze.

To że modele są złe, to też niewielki problem. Robią na tych modelach które mają. Kwestia czasu, kiedy sami wywalą je (niechcący) z hukiem. Ale jakiś model trzeba przy robieniu przyjąć, nawet prrzeczuwając że jest zły. Ważne jest żeby napędy taśmowe w tym całym CERNie działały dobrze, no i backupy też.

 

(edit: właśnie sobie przypomniałem, że na tych taśmach zapisuje się malutki ułamek danych z detektorów, na podstawie predefiniowanych filtrów odrzucających zdarzenia nieinteresujące. To też może być jakaś pułapka)

A propos następnych akceleratorów (na wczesnym etapie budowy) jedno pytanko, bo może coś przeoczyłem. Pojawiły się od czasów koncepcji LHC jakieś nowe idee dotyczące ich konstrukcji, czy też koncept polega z grubsza na tym żeby zbudować jeszcze dłuższą rurę?

Zaskoczyła mnie p. Bratkowa stwierdzeniem, że cząstka o masie 10000 protonów to jakiś problem dla LHC... zanim sobie nie uświadomiłem że chodzi jej prawdopodobnie o masę spoczynkową.

Edited by tolep

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnośnie

 

 

Jestem ciekaw czy nadal prawdą jest, że badania te nie zostały skonfrontowane przez innnych badaczy.

to badania te nie wnoszą niczego nowego obserwacyjnie. Matematycznie model spójny i bez zarzutu. Konfrontacje rozstrzygają jednak nie wirtualne, a realne kopie. M94 nie jest zapewne wyjątkiem, np.

http://inspirehep.net/record/1268501/files/Pages_from_C13-03-09--1_187.pdf

 

 

 

Stala kosmologiczna aka ciemna energia - też cuchnie

Einstein ostatecznie do tego się przyznał. Może taki kierunek

https://www.spidersweb.pl/2017/02/stala-kosmologiczna.html

 

Ostatecznie, tropem infantylnego uproszczenia, OTW jest do bani (tu można wstawić uśmiech). Jak coś nie działa, to zawsze winni mogą być żydzi/ masoni/ trzecia kolumna/ […](*) Święte Oficjum pewnie podpowie co trzeba skreślić. Konstruktywizmu (model alternatywny, który działa) jednak brak.

 

(*) niepotrzebne skreślić/ […](**)

(**)Ibid.

 

 

 

To też może być jakaś pułapka

Zawsze. Masz jakiś argument za tym, że jest? Odrzucenie grawitacji w kontekście oddziaływania elektronu z protonem w atomie wodoru to też pułapka? Ponoć, jak niektórzy sądzą. Ponad 40 rzędów wielkości może być ostatecznie ułudą?

 

 

 

czy też koncept polega z grubsza na tym żeby zbudować jeszcze dłuższą rurę?

Konceptów nie brak. Brak jest kasy. W końcu wojny i satysfakcja pewnego pana w świergoleniu najważniejsze.

 

 

 

zanim sobie nie uświadomiłem że chodzi jej prawdopodobnie o masę spoczynkową.

To zwykle rozumie się mówiąc o masie. Może być w tym jednak haczyk. Święte Oficjum jednak milczy.

  • Upvote (+1) 1
  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

jedno pytanko, bo może coś przeoczyłem. Pojawiły się od czasów koncepcji LHC jakieś nowe idee dotyczące ich konstrukcji, czy też koncept polega z grubsza na tym żeby zbudować jeszcze dłuższą rurę?

Tak. Niezależnie od rodzaju: liniowy czy kołowy - potrzeba większych rozmiarów. A tu ekonomia szybko mówi: dość.

Można jednak także skupić się na detektorach i liczyć na szczęście:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Cząstka_O-mój-Boże

Jeśli takie cząstki się trafiają na Ziemi to być może lepiej się nastawić na ich detekcję niż na na budowę akceleratorów wielkości Układu Słonecznego. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Można jednak także skupić się na detektorach i liczyć na szczęście: https://pl.wikipedia...stka_O-mój-Boże Jeśli takie cząstki się trafiają na Ziemi to być może lepiej się nastawić na ich detekcję

Nie rozumiem. Bóg istnieje? Raczej kiepska statystyka z jednego punktu, ale skupiaj się pan jak lubisz

Proszę tylko o jedno. Nie ekstrapoluj pan z jednego punku, co zwykle czynisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nowa mapa ciemnej materii ujawniła istnienie nieznanych wcześniej struktur łączących galaktyki. Mapa, stworzona za pomocą technik maszynowego uczenia, pomoże w badaniach nad ciemną materią oraz w opisaniu historii i przyszłości naszego lokalnego wszechświata. Jest ona dziełem międzynarodowego zespołu naukowego.
      Jako że nie potrafimy bezpośrednio obserwować ciemnej materii, o jej rozkładzie dowiadujemy się, badając wpływ grawitacyjny, jaki wywiera na inne obiekty we wszechświecie, np. na galaktyki.
      Co interesujące, łatwiej jest badać rozkład ciemnej materii znajdującej się znacznie dalej, gdyż pokazuje to daleką przeszłość, kiedy budowa wszechświata była mniej złożona. Z czasem wielkie struktury tylko się powiększyły, stopień złożoności wszechświata wzrósł, więc znacznie trudniej jest dokonywać lokalnych pomiarów ciemnej materii, mówi jeden z autorów badań, profesor Donghui Jeong z Pennsylvania State University.
      Już wcześniej próbowano tworzyć podobne mapy rozpoczynając od modelu wczesnego wszechświata i symulując jego ewolucję przez miliardy lat. Jednak to metoda wymagająca olbrzymich mocy obliczeniowych i dotychczas nie udało się za jej pomocą stworzyć mapy na tyle szczegółowej, by można było zobaczyć nasz lokalny wszechświat.
      Autorzy najnowszych badań wykorzystali inną metodę – za pomocą maszynowego uczenia się stworzyli model, który na podstawie znanych informacji o rozkładzie i ruchu galaktyk, przewiduje rozkład ciemnej materii.
      Naukowcy zbudowali i wyćwiczyli swój model na Illustris-TNG, wielkim zestawie symulacji galaktyk, który zawiera informacje o galaktykach, gazach, innej widzialnej materii oraz ciemnej materii. Szczególnie skupiono się na strukturach podobnych do Drogi Mlecznej. W końcu udało się określić, które dane są niezbędne do poznania rozkładu ciemnej materii.
      Do tak stworzonego modelu wprowadzono prawdziwe dane o lokalnym wszechświecie pochodzące z katalogu Cosmicflow-3. Zawiera on informacje o rozkładzie i ruchu ponad 17 000 galaktyk znajdujących się w odległości 200 megaparseków od Drogi mlecznej. Na tej podstawie powstała mapa rozkładu ciemnej materii.
      Model prawidłowo odtworzył w niej Lokalną Grupę Galaktyk, Gromadę w Pannie, puste przestrzenie i inne struktury. Pokazał też struktury, o których istnieniu nie wiedzieliśmy, w tym włókna łączące galaktyki.
      Możliwość stworzenia mapy lokalnej sieci kosmicznej otwiera nowy rozdział w kosmologii. Możemy teraz badać, jak rozkład ciemnej materii ma się do innych danych, co pozwoli nam na lepsze zrozumienie ciemnej materii. Możemy też bezpośrednio badać te włókna, tworzące wielkie pomocy pomiędzy galaktykami, mówi Jeong.
      Uczeni sądzą, że dodając informacje o mniejszych galaktykach, będą mogli poprawić rozdzielczość mapy. Bardzo więc liczą na dane z Teleskopu Kosmicznego Jamesa Webba.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Powstała największa mapa ciemnej materii, niewidzialnego materiału, który – jak sądzą naukowcy – stanowi ok. 80% materii wszechświata. Jako że materia zagina światło astronomowie, obserwując światło dochodzące do nas z odległych galaktyk, wnioskują o obecności materii na podstawie zaburzeń jego drogi.
      W ramach Dark Energy Survey (DES) naukowcy zaprzęgli do pracy sztuczną inteligencję, której zadaniem była analiza światła ze 100 milionów galaktyk. W ten sposób powstała wielka mapa materii wykrytej pomiędzy nami a obserwowanymi galaktykami. Obejmuje ona 25% nieboskłonu półkuli południowej.
      Większość materii we wszechświecie to ciemna materia. To wspaniale, że możemy rzucić okiem na te rozległe ukryte struktury na tak dużym obszarze nieboskłonu. Nasza mapa, która pokazuje głównie ciemną materię, wykazuje podobne wzorce do mapy tworzonej z samej widocznej materii. Mamy tutaj podobną do pajęczej sieci strukturę gęstych zbitek materii z wielkimi pustymi przestrzeniami pomiędzy nimi, mówi Niall Jeffrey z University College London (UCL).
      Widoczne galaktyki tworzą się w najgęstszych regionach występowania ciemnej materii. Gdy patrzymy na nocne niebo widzimy światło galaktyk, ale nie dostrzegamy otaczającego ich dysku materii. Wykorzystując soczewkowanie grawitacyjne, czyli obliczając, jak materia zaburza światło, otrzymujemy pełny obraz. Zarówno materii widzialnej jak i niewidzialnej, dodaje Ofer Lahav z UCL.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na łamach Monthly Notices of the Royal Astronomical Society pojawiły się wyniki nowego teoretycznego studium mechanizmu powstawania supermasywnych czarnych dziur. Jego autorzy, międzynarodowy zespół naukowy, twierdzą, że supermasywne czarne dziury nie muszą powstawać ze zwykłej materii, a mogą tworzyć się bezpośrednio z ciemnej materii.
      Powstawanie i ewolucja czarnych dziur to wciąż jedna z zagadek astronomii. Wiemy, że supermasywne czarne dziury istniały już 800 milionów lat po Wielkim Wybuchu. Wciąż nie wiemy, jak mogły uformować się tak szybko.
      Standardowe modele tworzenia się czarnych dziur mówi o materii barionowej, która zapadła się pod wpływem grawitacji, utworzyła czarną dziurę, która z czasem rosła wchłaniając pobliską materię.
      Autorzy nowej pracy badali teoretyczne możliwości istnienia stabilnych jąder galaktyk utworzonych z jądra z ciemnej materii i otaczającej je rozproszonego halo ciemnej materii. W czasie badań zauważyli, że centralne miejsca takich struktur mogą stać się tak gęste, że po przekroczeniu pewnej granicy zapadną się tworząc supermasywną czarną dziurę.
      Z modelu wynika, że takie zjawisko może zachodzić znacznie szybciej niż inne mechanizmy powstawania supermasywnych czarnych dziur. Na tyle szybko, że mogły się one formować we wczesnym wszechświecie, zanim jeszcze powstały galaktyki, w centrach których się znajdują.
      Nowy scenariusz formowania może wyjaśniać, w jaki sposób supermasywne czarne dziury powstały we wczesnym wszechświecie, bez potrzeby odwoływania się do wcześniejszego powstania gwiazd czy formowania się czarnych dziur o nierealnym tempie wzrostu, mówi główny autor badań Carlos R. Argüelles z Universidad Nacional de La Plata.
      Nasza praca pokazuje, że wewnątrz halo ciemnej materii mogą znajdować się gęste ośrodki, które mogą wyjaśniać formowania się supermasywnych czarnych dziur, mówi uczony.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W marcowym numerze Physical Letters B ukażą się wyniki nowych badań nad ciemną materią. Ich autorzy znacząco zawęzili limity masy, jaką może mieć cząsteczka ciemnej materii. Dzięki tym badaniom łatwiej będzie ją znaleźć. Wyniki uzyskane przez naukowców z University of Sussex wskazują, że ciemna materia nie może być ani ultralekka, ani superciężka, jak mówią niektóre teorie. Chyba, że podlega ona nieznanym nam jeszcze oddziaływaniom.
      Brytyjscy naukowcy wyszli z założenia, że jedyną siłą działającą na ciemną materię jest grawitacja. Na tej podstawie obliczyli, że masa ciemnej materii musi zawierać się w przedziale od 10-3 eV do 107 eV. To znacznie węższy zakres niż postulowany dotychczas. Tym, co czyni badania profesora Xaviera Calmeta i doktoranta Folkerta Kuipersa jeszcze bardziej interesującymi, jest stwierdzenie, że jeśli masa ciemnej materii wykracza poza określony przez nich zakres, to działa na nią jeszcze jakaś siła oprócz grawitacji.
      Po raz pierwszy wykorzystaliśmy to, co wiadomo o grawitacji kwantowej do obliczeń zakresu masy ciemnej materii. Byliśmy zaskoczeni, gdy zdaliśmy sobie sprawę, że dotychczas nikt tego nie zrobił. Równie zaskoczeni byli recenzenci naszej pracy, mówi Xavier Calmet.
      Wykazaliśmy, że ciemna materia nie może być ani ultralekka, ani superciężka – jak teoretyzują niektórzy – póki nie działa na nią nieznana nam siła. Nasze badania pomogą na dwa sposoby. Po pierwsze pozwolą skupić się na węższym zakresie mas w poszukiwaniu ciemnej materii, po drugie mogą potencjalnie pomóc w odkryciu nieznanej siły we wszechświecie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Współczesne zegary optyczne pracują z dokładnością 1 sekundy na 20 miliardów lat. Dlatego też naukowcy z USA, pracujący pod kierunkiem Juna Ye z Narodowego Instytutu Standardów i Technologii postanowili wykorzystać tę precyzję oraz niezwykłą stabilność wykorzystywanych w nich kryształów krzemowych do uściślenia zakresu potencjalnych interakcji zachodzących pomiędzy ciemną materią a cząstkami i polami Modelu Standardowymi.
      O ciemnej materii wiemy niewiele. Mamy jedynie pośrednie dowody na jej istnienie, gdyż widzimy wywierane przez nią efekty grawitacyjne w skali galaktycznej i kosmologicznej. Jednym z elementów, które dotychczas wymykają się naukowcom poszukującym ciemnej materii są spodziewane oscylacje stałych fizycznych, jakie powinny zachodzić na styku ciemnej materii oddziałującej z cząstkami Modelu Standardowego. Ye i jego zespół zdali sobie sprawę, że jeśli za pomocą zegara optycznego nie uda się zaobserwować takich oscylacji, oznacza to, że siła interakcji ciemnej materii z materią jest znacznie mniejsza niż obecnie przyjmowana.
      Poszukiwania ciemnej materii prowadzone są w wielu laboratoriach na świecie. Cząstkami ciemnej materii mogą być hipotetyczne aksjony czy WIMP-y (słabo oddziałujące masywne cząstki) o masach sięgających 100 GeV. Jednak Amerykanie postanowili przyjrzeć się drugiemu krańcowi masy. Wykorzystali zegar optyczny do poszukiwania możliwych interakcji pomiędzy ciemną materią a materią przy masach znacznie poniżej 1 eV czyli o 500 000 razy mniejszych niż masa elektronu w czasie spoczynku.
      Zegary optyczne to rodzaj zegarów atomowych. Wykorzystują one drgania atomów strontu. Częstotliwość ich pracy jest bezpośrednio związana z niektórymi stałymi fizycznymi, co pozwala dokonywać niezwykle precyzyjnych pomiarów ewentualnych zmian.
      Ye i jego zespół użyli więc zegara optycznego do poszukiwania jakichkolwiek zmian stałej struktury subtelnej (α), która opisuje siłę oddziaływań elektromagnetycznych. W tym celu porównali częstotliwość drgań atomu strontu z krzemową wnęką optyczną. Częstotliwość obu jest definiowana przez α oraz inną stałą fizyczną, masę spoczynkową elektronu (me).
      Jednak w obu przypadkach zależności pomiędzy stałymi są różne, zatem ich stosunek do siebie pozwala na określenie ewentualnych zmian α. Używano już zegarów atomowych pracujących z częstotliwościami mikrofalowymi do określenia granic siły oddziaływania ciemnej materii. Nasza praca to pierwsza próba wykorzystania zegara optycznego do znalezienia oscylacji świadczących o istnieniu ciemnej materii, mówi Ye.
      Naukowcy porównali więc częstotliwość wnęki optycznej do częstotliwości zegara optycznego i dodatkowo użyli też częstotliwości wodorowego masera. Co prawda urządzenie to nie pozwala na tak precyzyjne pomiary jak zegar optyczny, jednak bazuje on na innym stosunku częstotliwości do α i me, a dzięki porównaniu tych właściwości z danymi krzemowej wnęki można sprawdzać ewentualne oscylacje wartości me. O ile oscylacje wartości a wskazywałaby na oddziaływania pomiędzy ciemną materią a polem elektromagnetycznym, to oscylacje me ujawniłyby jej interakcje z elektronem.
      Wykorzystanie w pomiarach krzemowej wnęki optycznej pozwala dodatkowo skorzystać z jej stabilności. Większość takich wnęk jest wykonanych ze szkła, które jest nieuporządkowanym amorficznym ciałem stałym. Nowa generacja krzemowych wnęk optycznych wykonanych z pojedynczego kryształu krzemu utrzymywanego w temperaturach kriogenicznych powoduje, że są one o cały  rząd wielkości bardziej stabilne. To podstawowa zaleta naszej pracy, mówi Colin Kennedy, jeden z autorów badań.
      Tak jak się spodziewano, nie zaobserwowano oscylacji podstawowych stałych fizycznych spowodowanych oddziaływaniem z ciemną materią. Oznacza to, że dla cząstek ciemnej materii o masie od 4,5 x 10-16 aż do 1 x 10-19 eV możliwa siła oddziaływań definiowana przez α jest nawet pięciokrotnie mniejsza niż obecnie zakładana. Dla stałej me i cząstek o masie 2 x 10-19 po 2 x 10-21 eV siła ta jest nawet 100-krotnie mniejsza.
      Ze szczegółami można zapoznać się w pracy Precision Metrology Meets Cosmology: Improved Constraints on Ultralight Dark Matter from Atom-Cavity Frequency Comparisons

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...