Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Rząd USA zablokował 84 000 witryn

Recommended Posts

W USA w ramach walki z internetową pedofilią przypadkiem zablokowano 84 000 witryn, które nie miały nic wspólnego z nielegalnymi działaniami. Amerykański rząd prowadzi "Operation Protect Our Children", w ramach której blokowane są witryny z pedofilskimi materiałami. Przed kilkoma dniami Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) poinformował o wykonaniu nakazu przejęcia 10 domen "zaangażowanych w reklamę i dystrybucję pornografii dziecięcej". Wśród tych domen znalazła się mooo.com, która hostuje niemal 84 000 witryn, przeważnie blogów i stron niewielkich firm.

Osoby odwiedzające te witryny pomiędzy ubiegłym piątkiem a niedzielą były przekierowywane na stronę, na której widziały logo DHS i Departamentu Sprawiedliwości oraz informację, iż posiadanie dziecięcej pornografii zagrożone jest karą więzienia do lat 30.

Urzędnicy w niedzielę przyznali się do pomyłki, jednak przywracanie pełnego dostępu do wszystkich witryn zajęło trzy doby.

Poszkodowani właściciele witryn skrytykowali fakt, że urzędnicy mają prawo do blokowania witryn bez procesu sądowego. Dla mnie nie jest żadnym argumentem stwierdzenie, że w internecie dzieją się przerażające i nielegalne rzeczy... Istnieją bowiem też odpowiednie metody walki z nimi - napisał właściciel bloga Grey Ghost.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jakby blokowanie było jakimś sposobem. Sądziłem, że chodzi nam o producentów? Zamykanie znanych kanałów dystrybucyjnych nie służy łapaniu tychże. Nie lepiej przychwytywać ruch i ich namierzać? Potem pedofili na leczenie a producentów do utylizacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Boję się podobnych pomysłów u nas. Bo pomyłki są nieuniknione, a u nas nie ma tak dobrze, że z urzędem można się skontaktować w niedzielę i oni od razu odblokują.

U nas w takim przypadku zablokują witrynę w piątek, pierwszy kontakt nawiążesz z nimi w poniedziałek. Po kilkunastu telefonach i odsyłaniu od urzędnika do urzędnika dowiesz się, kto za to odpowiada. Ten ktoś będzie akurat w delegacji, na urlopie lub chorobowym. Dwa tygodnie później, jak wróci z urlopu uda ci się z nim skontaktować, wówczas dowiesz się, że należy napisać podanie o odblokowanie wraz z uzasadnieniem. I człowiek będzie miał wyjątkowe szczęście, jeśli uda się zdjąć blokadę w ciągu dwoch-trzech miesięcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma skutecznych metod, to są wszystko półśrodki ale to póki co jedyne działania jakie mogą podejmować do walki z tymi zjawiskami więc tak robią. Natomiast blogerzy mają rację, taka sytuacja jak tu nie powinna w ogóle mieć miejsca, jeśli nie są w stanie blokować witryn bez takich "pomyłek" to jak najbardziej zabrać im do tego prawo i przekazać je w ręce sądów. Ostatnie czego bym chciał to by zamiast mojego blogu była rzekoma informacja o tym że to strona pedofilska. To jest po prostu karygodne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie powinno się coś takiego stać. To było zwykłe i pospolite przestępstwo w mojej opinii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Boję się podobnych pomysłów u nas. Bo pomyłki są nieuniknione, a u nas nie ma tak dobrze, że z urzędem można się skontaktować w niedzielę i oni od razu odblokują.

U nas w takim przypadku zablokują witrynę w piątek, pierwszy kontakt nawiążesz z nimi w poniedziałek. Po kilkunastu telefonach i odsyłaniu od urzędnika do urzędnika dowiesz się, kto za to odpowiada. Ten ktoś będzie akurat w delegacji, na urlopie lub chorobowym. Dwa tygodnie później, jak wróci z urlopu uda ci się z nim skontaktować, wówczas dowiesz się, że należy napisać podanie o odblokowanie wraz z uzasadnieniem. I człowiek będzie miał wyjątkowe szczęście, jeśli uda się zdjąć blokadę w ciągu dwoch-trzech miesięcy.

dokładnie wyjątkowe szczęście po 2-3 m-cach, realny scanariusz to taki że urządnicy nie przyznają się do winy, i nie znajdziesz odpowiedzialnego urządasa,będą cię odsyłać jeden do drugiego, wina będzie leżała po twojej stronie i będziesz musiał udowadniać że nie jesteś pedofilem, po wytrwałej kosztownej wielomiesięcznej walce z machiną urzediczą może uda sie odblokować - to jest polski scenariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko miejmy na uwadze, że przypadkiem (?) oberwało się dostawcy hostingu i tak naprawdę nie wiemy ile nielegalnych stron hostował. To nie było wycelowane w inne prywatne strony. Możliwe, że stoi za tym nadgorliwość urzędników lub słaba polityka firmy w przypadku takich treści. Pozostałe 9 zablokowanych domen było jednak najwyraźniej bezpośrednio szkodliwymi stronami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie udostępni całe archiwum Alberta Einsteina. Dzięki internetowi będziemy mogli zapoznać się zarówno z listami miłosnymi uczonego, jak i z jego notatkami, które tworzył pracując nad swoimi teoriami.
      Od 2003 roku w sieci dostępnych jest około 900 zdjęć manuskryptów oraz niekompletny spis obejmujący około połowy archiwum. Teraz, dzięki pieniądzom z Polonsky Foundation, która wcześniej pomogła zdigitalizować prace Izaaka Newtona, zapoznamy się z 80 000 dokumentów i innych przedmiotów, które zostawił Einstein.
      Projekt digitalizacji całości archiwów rozpoczęto 19 marca 2012 roku. Uruchomiono witrynę alberteinstein.info, na której można będzie zapoznawać się ze spuścizną fizyka. Obecnie można na niej oglądać 2000 dokumentów, na które składa się 7000 stron.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      BEREC, agenda Unii Europejskiej odpowiedzialna za regulacje na rynku telekomunikacyjnym poinformowała, że w UE powszechnie blokuje się dostęp do internetu. Według BEREC w ramach praktyk zarządzania ruchem najczęściej ogranicza się przepustowość lub blokuje w ogóle protokół P2P oraz telefonię internetową (VoIP). Ta ostatnia jest blokowana przede wszystkim w sieciach telefonii komórkowej i wynika to z zapisów w umowach zwieranych z klientami.
      Badania przeprowadzone przez BEREC pokazują, że około 25% dostawców internetu usprawiedliwia blokowanie czy ograniczanie ruchu względami „bezpieczeństwa i integralności“ sieci. Około 33% stosuje różne techniki zarządzania ruchem, gdyż obok standardowych usług świadczą też usługi wyspecjalizowane, np. oferują obok internetu telewizję czy telefonię.
      Obecnie BEREC prowadzi analizę uzyskanych danych. Zostaną one sprawdzone, skonsolidowane i na ich podstawie powstanie szczegółowy raport, który zostanie przedstawiony w drugim kwartale bieżącego roku.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Coraz częściej mówi się o rezygnacji ze zmian czasu na letni i zimowy. Swoje trzy grosze do toczącej się dyskusji dorzucili psycholodzy z USA i Singapuru. Stwierdzili, że doroczna zmiana czasu na letni i związane z nią skrócenie czasu snu powodują, że podczas pracy ludzie przez dłuższy niż zwykle czas błądzą po witrynach internetowych niezwiązanych z ich zajęciem (ang. cyberfloating).
      W porównaniu do wcześniejszych i późniejszych poniedziałków, w poniedziałek po zmianie czasu na letni ostro wzrasta liczba wyszukiwań dotyczących rozrywki. Zespół prof. D. Lance'a Ferrisa z Penn State analizował 6-letnie dane z Google'a.
      Naukowcy uważają, że w wyniku skrócenia czasu snu (średnio o 40 minut) pracownicy w mniejszym stopniu kontrolują swoje zachowanie i przejawiają silniejszą tendencję do błądzenia po Sieci albo wykorzystują ją do celów osobistych.
      Ferris i inni przeprowadzili także eksperyment laboratoryjny. Ochotnicy mieli wysłuchać nudnego wykładu online. Akademicy monitorowali, jak dobrze spali poprzedniej nocy. Okazało się, że im krócej odpoczywali, tym częściej serfowali po Internecie w czasie, gdy powinni słuchać wykładu. Podobnie działały przerwy w śnie. Każda wyrwana ze snu godzina oznaczała średnio 8,4 min cyberbłądzenia.
      Psycholodzy podkreślają, że choć parę minut wydaje się błahostką, wcale tak nie jest, zważywszy, że aż 1/3 krajów świata stosuje przejście na czas letni. Wynikające ze skoku błądzenia po Internecie straty globalnej produktywności mogą być zawrotne.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pod pozorem zagwarantowania wykupionej przepustowości łącza internetowego mogą zostać wprowadzone przepisy które de facto zmuszą dostawców sieci do zapisywania i przechowywania danych o odwiedzanych witrynach oraz pobieranych plikach. Na wypadek ewentualnych reklamacji będziemy zmuszeni przez 12 miesięcy przechowywać szczegółowe informacje o tym, z jakimi stronami łączył się użytkownik oraz jakie pliki i skąd pobierał - powiedział Dziennikowi Gazecie Prawnej przedstawiciel jednego z największych polskich dostawców internetu.
      Przygotowywany projekt ustawy przewiduje, że dostawca internetu ma zagwarantować taką prędkość łącza, jaka została przez klienta wykupiona. Odkładając na bok kwestie techniczne i w ogóle możliwość zagwarantowania stałej przepustowości należy zauważyć, że rozpatrywanie reklamacji będzie możliwe tylko w przypadku zapisywania szczegółowych danych o każdym połączeniu. Jeśli zaś dostawcy internetu będą posiadali takie informacje, to nie można zagwarantować, że dostępu do nich nie uzyskają służby specjalne, policja czy też sieci reklamowe.
×
×
  • Create New...