Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

DNA potrafi się teleportować?

Recommended Posts

Laureat Nagrody Nobla biolog Luc Montagnier zaszokował świat naukowy publikując informacje o eksperymencie, który sugeruje, że DNA potrafi się... "teleportować". Niewątpliwie eksperyment wymaga powtórzenia, gdyż wielu naukowców wyraziło już wątpliwości.

Zespół Montagniera użył dwóch probówek. W jednej z nich umieszczono niewielki fragment DNA, w drugiej znajdowała się czysta woda. Próbki poddano działaniu pola elektromagnetycznego o częstotliwości 7 herców.

Po 18 godzinach DNA odkryto w probówce z czystą wodą.

Montagnier porównał uzyskane wyniki z próbkami kontrolnymi, w których nie użyto pola elektromagnetycznego lub było ono słabsze, a czas trwania eksperymentu był krótszy. W próbkach kontrolnych nie stwierdzono przeniesienia się DNA.

Badania, o ile ich wyniki się potwierdzą, mogą wstrząsnąć nie tylko podstawami biologii, ale również i fizyki kwantowej. Znany jest bowiem efekt kwantowy, który umożliwia teleportację w mikroskali. Jednak efekt ten trwa ułamki sekund, tutaj zaś mamy do czynienia z niezwykle zagadkowym zjawiskiem. Niewykluczone, że życie wykorzystuje zjawiska kwantowe do rozprzestrzeniania się. A może to samo życie jest złożoną projekcją zjawisk kwantowych i zależy od nich w niezrozumiały dla nas sposób.

Ze szczegółami eksperymentu można zapoznać się w sieci [PDF].

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm fajnie by było teleportować dna na duże odległości... Teoretycznie wysłać DNA na planety na które dolecimy za np kilka tysięcy lat. Jeśli istniało by tam jakieś życie to może zasymilowało by ziemski materiał genetyczny stająć się w ten sposób bardziej "kompatybilne" z nami ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
BEAM ME UP, SCOTTY!

 

A poważnie, powiedzieć, że jestem w szoku, to niedomówienie.

Trudno założyć, żeby taki naukowiec publikował wyniki (a już zwłaszcza TAKIE) nie powtórzywszy badań wiele razy. Gdyby jeszcze druga probówka zawierała substancje budulcowe DNA, czy coś, ale czystą wodę… Trudno uwierzyć.

Generalnie doświadczenie wygląda na proste i łatwe do powtórzenia, omalże w domu. Jestem ciekaw…

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trudno założyć, żeby taki naukowiec publikował wyniki (a już zwłaszcza TAKIE) nie powtórzywszy badań wiele razy.

Wprost przeciwnie. Bardzo wielu naukowców po zdobyciu Nobla totalnie głupiało. Oczywiście nie podejrzewam o to konkretnie Pana Montagniera, ale wolałbym zaczekać na potwierdzenie tych wyników przez niezależnych od niego badaczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, oczywiste, w każdym przypadku konieczne jest potwierdzenie, a już w takim…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakieś dwa lata temu czytałem artykuł o naukowcach teleportujących pojedyncze atomy. Może przyszła kolej na DNA.

 

Próbki poddano działaniu pola elektromagnetycznego o częstotliwości 7 herców

Wydaje mi się że aby wykonać takie badanie nie trzeba mieć zbytnio zaawansowanego technologicznie laboratorium.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generator pola to może majsterkowicz w piwnicy zrobić. Próbki samego DNA i aparatura do jego detekcji — to nieco większy problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy tak nieskomplikowanych warunkach doświadczenia powinno ono zachodzić nagminnie w sposób naturalny. Szkoda, że mi się ten pdf otworzyć nie chce..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy tak nieskomplikowanych warunkach doświadczenia powinno ono zachodzić nagminnie w sposób naturalny

No i wypadałoby, żeby podobnie zachowywały się też inne cząstki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak właściwie, to w artykule napisano, że w wodzie w drugiej probówce pozostał odcisk imprint tego fragmentu DNA, a nie jego kopia. I że to właśnie ten odcisk wykrywano w testach. Co jest tylko niewiele mniej interesujące. ;) Bo ostatecznie kto by się spodziewał, że nie zniknie on w ułamku sekundy ani tym bardziej, że będzie zachowywał się w reakcji jak rzeczywisty fragment DNA?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, ale jako, że DNA jest informacją, to trwałe odciśnięcie się tej informacji, jest po prostu jej przekazaniem. Tak przynajmniej to rozumiem. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
  Tak właściwie, to w artykule napisano, że w wodzie w drugiej probówce pozostał odcisk imprint tego fragmentu DNA, a nie jego kopia. I że to właśnie ten odcisk wykrywano w testach. Co jest tylko niewiele mniej interesujące. [img alt=;)]http://kopalniawiedzy.pl/forum/Smileys/default/wink.gif[/img] Bo ostatecznie kto by się spodziewał, że nie zniknie on w ułamku sekundy ani tym bardziej, że będzie zachowywał się w reakcji jak rzeczywisty fragment DNA?[/size] 

Zastanówcie się czym jest: 1. para wodna wydychana z waszych płuc?? (kopią waszego DNA ??) a czym jest wdychanie powietrza w płuca ?? (gdzie 30-70% to para wodna - przyjmowaniem kopi cudzego DNA w tym zwierząt równiez). 2. Bioenergoterapeuta nakłada ręce na butelkę z wodą mineralną - po co ?? (tworzy replikę własnego zdrowia??). 3. czym jest woda tzw.święcona?? czym jest deszcz?? czym jest woda którą pijesz??

 

Odpowiedz jest prosta jest nośnikiem INFORMACJI DLA TWOJEGO PM

(dlaczego ludziom pomagają komory z ciekłym azotem?? albo sauna??).

 

 

To nic nowego http://www.bochenia.pl/nasze-zdrowie/2009/kwiecien/tytul-piatego-artykulu.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czysta woda zawiera bardzo wiele zanieczyszczeń. Ultraczysta woda zawiera tych zanieczyszczeń kilkaset razy mniej. Czyste H20 w praktyce nie istnieje. Nawet woda osmotyczna zawiera niemal 1/2 tablicy Mendelejewa. Nie twierdzę, że to coś w drugiej probówce to nie odcisk dna ale do teleportacji bardzo daleko, jeśli wziąć pod uwagę, że z dużym prawdopodobieństwem budulec do kopii znajdował się na miejscu ( w probówce.

Ciekawostka: ultraczysta woda zabija po wypiciu kilku litrów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czyste H20 w praktyce nie istnieje. Nawet woda osmotyczna zawiera niemal 1/2 tablicy Mendelejewa.

Typowa woda laboratoryjna przechodzi średnio przez 7 etapów oczyszczania, a woda do tego typu badań jest jeszcze dalej oczyszczana. Poza tym ten czynnik można z łatwością wyeliminować poprzez pomiar poziomu DNA w próbce z "czystą wodą", której nie poddano następnie działaniu pola.

z dużym prawdopodobieństwem budulec do kopii znajdował się na miejscu ( w probówce.

To jest osobna kwestia: nawet jeśli DNA stwierdzono w probówce z wodą, to:

 

1. Czy wykryte DNA ma tę samą sekwencję (i tym samym: czy zawiera tę samą informację; jeżeli nie, to szansa na jego przypadkowe pojawienie się jest skrajnie niska)

2. Czy zostało skopiowane czy przeniesione (innymi słowy: czy zmieniła się całkowita ilość DNA w obu próbkach)?

3. Jakiej sekwencji DNA użyto do tego eksperymentu? Optymalna byłaby sekwencja niewystępująca w żadnym organizmie żywym (najmniejsze ryzyko kontaminacji przez DNA z organizmów żywych).

 

Dodatkowo ciekawi mnie, jak obszerna była przeniesiona informacja - im była dłuższa, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że była od początku w próbce badanej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powierzchownie przestudiowałem artykuł i powiem tyle, tytuł nie może być bardziej mylący. O ile nie zrozumiałem artykułu niepoprawnie (co jest stosunkowo prawdopodobne), część o "teleportacji" dotyczy jedynie "wysyłania" kodu DNA (a więc jego "obrazu" a nie fizycznie cząsteczek) w specyficznych warunkach (tj. m.in. oscylacje 7Hz) w obrębie płynów. Badania były powtarzane i stwierdzono że zjawisko jest wysoce powtarzalne (100%), a na podstawie obrazu tak stworzonego można było odtworzyć DNA w około 98% identyczne z próbką.

 

Jeśli ktoś dokładniej przestudiował artykuł to proszę o poprawienie moich ew. pomyłek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może właśnie potwierdzono stary,dobry sposób na odmładzanie (tzw terapia okładów z młodych piersi  :-\ ).

Co prawda pole elektromagnetycznego o częstotliwości 7 herców było zastępowane wstrząsami o częstotliwości 3-4Hz, ale telomery podobno się wydłużały  ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzieś tu obok pałętał się artykuł o leczeniu wstrząsami — więc czemu by nie… ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsza rzecz podstawowa, to taka, że teleportacji ulega wyłącznie informacja lub po prostu stany kwantowe cząstek. Gdyby tak duża cząsteczka jak DNA przemieściła się z jednego miejsca na drugie, to byłoby to dla mnie raczej tunelowanie (transfer masy).

Jako że przeniesienie, teleportowanie informacji zachodzi pomiędzy dwoma identycznymi obiektami (cząstki, cząsteczki tego samego rodzaju są nieodróżnialne od siebie) nie rozumiem co zostało wykryte w tym eksperymencie, skoro w drugiej probówce nie było obiektów, na które owa informacja mogła zostać przeniesiona.

Swoją drogą, że przyjęto taki artykuł do druku, bez zastrzeżeń... bez potwierdzeń, przecież aż ciśnie się prostsze wyjaśnienie - zanieczyszczenie próbki...

Gdyby taką informację chciał zamieścić ktoś z europy środkowej, wschodniej, kogo naturalnym językiem nie jest angielski, francuski, czy niemiecki, to by go wyśmiano...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pierwsza rzecz podstawowa, to taka, że teleportacji ulega wyłącznie informacja lub po prostu stany kwantowe cząstek. 

Wszystko się zgadza , woda zawiera informacje i zanieczyszczenia (z nich formuje kopię DNA).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niewątpliwie eksperyment wymaga powtórzenia, gdyż wielu naukowców wyraziło już wątpliwości.

 

Najbardziej mnie bawi jak Chrześcijanin nie wierzy w tego typu rzeczy jednocześnie wierząc w Boga doskonałego, który notabene stworzył Nas i Świat na swoje podobieństwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A "stworzył".

Metaforycznie,alegorycznie,symbolicznie.

Dzięki temu Wątpiący mają nad czym dumać (drwić).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najbardziej mnie bawi jak Chrześcijanin nie wierzy w tego typu rzeczy jednocześnie wierząc w Boga doskonałego, który notabene stworzył Nas i Świat na swoje podobieństwo.

Nie wiedziałem, że jestem zabawny. Tym bardziej, że Twoja teza w ogóle jakoś do mnie nie przemawia. Czy mógłbyś uściślić Twoją wypowiedź?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po raz pierwszy w historii sąd federalny nakazał udostępnienie policji całej bazy danych DNA, w tym profili, których właściciele nie wyrazili zgody na udostępnienie.
      Od czasu, gdy w ubiegłym roku policja – po przeszukaniu publicznej bazy danych DNA – schwytała seryjnego mordercę sprzed dziesięcioleci, udało się dzięki takim bazom rozwiązać wiele nierozstrzygniętych spraw. Jednak działania policji budzą zastrzeżenia dotyczące prywatności. We wrześniu Departament Sprawiedliwości, by rozwiać te obawy, wydał instrukcję, zgodnie z którą policja może przeszukiwać tego typu bazy danych wyłącznie w sprawach o przestępstwa związane z użyciem przemocy oraz tam, gdzie właściciel profilu wyraził zgodę.  Już zresztą wcześniej, bo w maju witryna GEDmatch, na którą każdy może wgrać swój profil DNA, ograniczyła policji dostęp do tych profili, których właściciele wyrazili zgodę. Tym samym liczba profili DNA do których policja ma dostęp na GDAmatch spadła z 1,3 miliona do zaledwie 185 000.
      Pewien policyjny detektyw z Florydy prowadzi śledztwo w sprawie seryjnego gwałciciela. Uznał, że dostęp jedynie do 185 000 profili z GEDmatch to zbyt mało i wystąpił do sądu z wnioskiem, by ten, nakazał witrynie udostępnienie mu całej bazy. Detektyw ma nadzieję, że jacyś krewni gwałciciela wgrali tam informacje o swoim DNA, dzięki którym uda się znaleźć sprawcę. Sędzia przychylił się do prośby detektywa. Wyrok taki od razu wzbudził kontrowersje.
      Prawnicy mówią, że to, czy właściciele profili mają powody do zmartwień zależy od prowadzenia każdej ze spraw i trudno jest na tym etapie wyrokować, jak rozstrzygnięcie sądu ma się do amerykańskiego prawa. Zwracają jednak uwagę, że GEDmatch to niewielka firma. Mimo to posiadana przez nią baza 1,3 miliona profili oznacza, że w bazie tej znajduje się profil kuzyna trzeciego stopnia lub kogoś bliżej spokrewnionego z 60% białych Amerykanów.
      Firmy takie jak 23andMe czy Ancestry posiadają znacznie bardziej rozbudowane bazy, a zatem pozwalają na sprofilowanie znacznie większej liczby obywateli USA. Zresztą 23andMe już zapowiedziała, że jeśli otrzyma podobny wyrok to będzie się od niego odwoływała. Prawnicy zauważają, że z jednej strony, jeśli w przyszłości pojawi się takie odwołanie i rozpocznie się batalia sądowa, którą będzie rozstrzygał jeden z Federalnych Sądów Apelacyjnych lub Sąd Najwyższy, to ustanowiony zostanie silny precedens. Z drugiej strony osoba, która zostałaby oskarżona dzięki przeszukaniu takiej bazy mogłaby zapewne powoływać się na Czwartą Poprawkę, która zakazuje nielegalnych przeszukań.
      Specjaliści mówią, że jeśli podobne wnioski zaczną pojawiać się coraz częściej i sądy będą się do nich przychylały, to będzie to poważny problem dla witryn z bazami danych DNA.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy ze szwedzkiego Uniwersytetu Technologicznego Chalmers obalili teorię mówiącą, że obie nici DNA są utrzymywane przez wiązania atomów wodoru. Okazuje się, że kluczem są siły hydrofobowe, nie atomy wodoru. Odkrycie to może mieć duże znaczenie dla medycyny i innych nauk biologicznych.
      Helisa DNA składa się z dwóch nici zawierających molekuły cukru i grupy fosforanowe. Pomiędzy obiema nićmi znajdują się zasady azotowe zawierające atomy wodoru. Dotychczas sądzono, że to wiązania atomów wodoru utrzymują razem obie nici.
      Jednak uczeni z Chalmers wykazali właśnie, że kluczem do utrzymania razem nici jest hydrofobowe wnętrze molekuł zanurzonych w środowisku składającym się głównie z wody. Zatem mamy tutaj hydrofilowe otoczenie i hydrofobowe molekuły odpychające otaczającą je wodę. Gdy hydrofobowe molekuły znajdują się w hydrofilowym środowisku, grupują się razem, by zmniejszyć swoją ekspozycję na wodę.
      Z kolei wiązania wodorowe, które dotychczas postrzegano jako elementy utrzymujące w całości podwójną helisę DNA, wydają się mieć więcej wspólnego z sortowaniem par bazowych, zatem z łączniem się helisy w odpowiedniej kolejności.
      Komórki chcą chronić swoje DNA i nie chcą wystawiać ich na środowisko hydrofobowe, które może zawierać szkodliwe molekuły. Jednocześnie jednak DNA musi się otwierać, by było użyteczne. Sądzimy, że przez większość czasu komórki utrzymują DNA w środowisku wodny, ale gdy chcą coś z DNA zrobić, na przykład je odczytać, skopiować czy naprawić, wystawiają DNA na środowisko hydrofobowe, mówi Bobo Feng, jeden z autorów badań.
      Gdy na przykład dochodzi do reprodukcji, pary bazowe odłączają się i nić DNA się otwiera. Enzymy kopiują obie strony helisy, tworząc nową nić. Gdy dochodzi do naprawy uszkodzonego DNA, uszkodzone części są wystawiane na działanie hydrofobowego środowiska i zastępowane. Środowisko takie tworzone jest przez proteinę będącą katalizatorem zmiany. Zrozumienie tej proteiny może pomóc w opracowaniu wielu leków czy nawet w metodach leczenia nowotworów. U bakterii za naprawę DNA odpowiada proteina RecA. U ludzi z kolei proteina Rad51 naprawia zmutowane DNA, które może prowadzić do rozwoju nowotworu.
      Aby zrozumieć nowotwory, musimy zrozumieć, jak naprawiane jest DNA. Aby z kolei to zrozumieć, musimy zrozumieć samo DNA. Dotychczas go nie rozumieliśmy, gdyż sądziliśmy, że helisa jest utrzymywana przez wiązania atomów wodoru. Teraz wykazaliśmy, że chodzi tutaj o siły hydrofobowe. Wykazaliśmy też, że w środowisku hydrofobowym DNA zachowuje się zupełnie inaczej. To pomoże nam zrozumieć DNA i proces jego naprawy. Nigdy wcześniej nikt nie umieszczał DNA w środowisku hydrofobowym i go tam nie badał, zatem nie jest zaskakujące, że nikt tego wcześniej nie zauważył, dodaje Bobo Feng.
      Szwedzcy uczeni umieścili DNA w hydrofobowym (w znaczeniu bardzo zredukowanej koncentracji wody) roztworze poli(tlenku etylenu) i krok po kroku zmieniali hydrofilowe środowisko DNA w środowisko hydrofobowe. Chcieli w ten sposób sprawdzić, czy istnieje granica, poza którą DNA traci swoją strukturę. Okazało się, że helisa zaczęła się rozwijać na granicy środowiska hydrofilowego i hydrofobowego. Bliższa analiza wykazała, że gdy pary bazowe – wskutek oddziaływania czynników zewnętrznych – oddzielają się od siebie, wnika pomiędzy nie woda. Jako jednak, że wnętrze DNA powinno być suche, obie nici zaczynają przylegać do siebie, wypychając wodę. Problem ten nie istnieje w środowisku hydrofobowym, zatem tam pary bazowe pozostają oddzielone.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zespół z Mayo Clinic nauczył układ immunologiczny myszy zwalczania czerniaka złośliwego. Do spokrewnionego z wirusem wścieklizny wirusa pęcherzykowatego zapalenia jamy ustnej wprowadzono DNA pobrane z ludzkich komórek czerniaka. Dzięki temu szereg genów można było wprowadzić bezpośrednio do guza. Na wczesnym etapie badań w mniej niż 3 miesiące z minimalnymi skutkami ubocznymi wyleczono 60% gryzoni.
      Sądzimy, że ta technika pozwoli nam zidentyfikować całkowicie nowy zestaw genów, które kodują antygeny ważne dla stymulowania układu odpornościowego, tak aby odrzucił on nowotwór. [...] Zauważyliśmy, że by odrzucenie guza było najskuteczniejsze, u myszy kilka białek musi ulegać jednoczesnej ekspresji - tłumaczy dr Richard Vile.
      Wierzę, że uda nam się stworzyć eksperymentalne szczepionki, dzięki którym po kolei wyeliminujemy wszystkie nowotwory. Szczepiąc przeciwko wielu białkom naraz, mamy nadzieję leczyć guzy pierwotne i chronić przed wznową.
      Szczepionki powstające w ramach nurtu immunoterapii nowotworowej bazują na spostrzeżeniu, że guzy przystosowują się do powtarzalnych ataków układu odpornościowego, zmniejszając liczbę antygenów na powierzchni komórek. Przez to układowi odpornościowemu trudniej jest je rozpoznać. O ile jednak nowotwory mogą się nauczyć ukrywać przed zwykłym układem odpornościowym, o tyle nie są w stanie uciec przed układem immunologicznym wytrenowanym przez zmodyfikowany genetycznie wirus pęcherzykowatego zapalenia jamy ustnej.
      Nikt nie wie, ile antygenów układ odpornościowy widzi na powierzchni komórek nowotworowych. Doprowadzając do ekspresji wszystkich białek w wysoce immunogennych wirusach, zwiększamy ich widoczność dla systemu odpornościowego - wyjaśnia dr Vile.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ötzi, znaleziony przed 20 laty zmumifikowany „Człowiek Lodu“, którego zwłoki liczą sobie ponad 5000 lat, miał brązowe oczy. Naukowcy badający jego DNA stwierdzili również, że jego organizm nie tolerował laktozy, był podatny na choroby serca i chorował na boreliozę. Niewykluczone też, że był spokrewniony z niektórymi współczesnymi mieszkańcami północnych wybrzeży Morza Śródziemnego.
      Wykryta u Ötzi borelioza to najstarszy znany przypadek tej choroby. Badania DNA wskazujące na podatność na choroby serca potwierdziły, że prawidłowo wcześniej zidentyfikowano zwapnienie arterii. To z kolei oznacza, iż występowania chorób serca nie można przypisywać wyłącznie współczesnemu trybowi życia.
      Jeden z genów wskazuje, że przodkowie Ötzi przybyli do Europy z terenów Bliskiego Wschodu. Gen ten jest obecnie rzadko znajdowany w Europie, jednak można go znaleźć u Włochów, a przede wszystkim u mieszkańców Sardynii i Korsyki.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Szwedzcy i hiszpańscy uczeni twierdzą, że Homo sapiens nie miał nic wspólnego z zagładą neandertalczyków. Prowadzone przez nich badania genetyczne wykazały, że większość neandertalczyków wyginęła już 50 tysięcy lat temu. Później niewielka ich grupa ponownie skolonizowała centralną i zachodnią Europę i zamieszkiwała ją przez kolejne 10 000 lat.
      Fakt, że neandertalczycy najpierw niemal wyginęli w Europie, z później ją ponownie skolonizowali i miało to miejsce na długo zanim zetknęli się z człowiekiem współczesnym był dla nas całkowitym zaskoczeniem. To może wskazywać, że neandertalczycy byli znacznie bardziej wrażliwi na dramatyczne zmiany klimatu, które miały miejsce podczas ostatniego zlodowacenia, niż sądziliśmy - mówi profesor Love Dalén ze Szwedzkiego Muzeum Historii Naturalnej.
      Badania genetyczne wykazały, że na 10 000 lat przed całkowitym wyginięciem neandertalczyków ich DNA było znacznie mniej zróżnicowane niż w okresach wcześniejszych. Różnie były znacznie mniejsze niż można się spodziewać po rozpowszechnionym gatunku. Różnice genetyczne u starszych neandertalczyków oraz u neandertalczyków z Azji były tak duże, jak obecne różnice genetyczne pomiędzy ludźmi. Jednak zróżnicowanie młodszych neandertalczyków na terenie Europy było mniejsze niż obecne zróżnicowanie ludzi na Islandii - stwierdził Anders Götherström z uniwersytetu w Uppsali.
      Jako, że badania były prowadzone na mocno uszkodzonym materiale genetycznym, szwedzko-hiszpański zespół poprosił o pomoc specjalistów z innych krajów. Do pracy zaprzęgnięto m.in. statystyków, specjalistów od sekwencjonowania DNA czy paleoantropologów z Danii i USA. Tego typu interdyscyplinarne badania są niezwykle cenne dla poznania naszej ewolucji. W ostatnich latach badania DNA prehistorycznych ludzi przyczyniło się do wielu niespodziewanych odkryć. Zobaczymy, co przyniosą kolejne lata - mówi profesor paleontologii Juan Luis Arsuaga z madryckiego Universidad Complutense.
×
×
  • Create New...