Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Microsoft oświadczył, że Internet Explorer 9 nie będzie obsługiwał technologii Flash, obsłuży za to tylko i wyłącznie format wideo H.264. Koncern z Redmond jest zatem drugą, po Apple'u, znaczącą firmą, która w swoich produktach zaczyna rezygnować z technologii Adobe.

Dean Hachamovitch, menedżer odpowiedzialny za rozwój IE poinformował na blogu, że przyszłością sieci jest HTML5. Specyfikacja HTML5 opisuje wsparcie wideo bez wskazywania konkretnego formatu. Sądzimy, że świetnym formatem jest H.264, zatem IE9 będzie wspierał tylko jego - czytamy w poście Hachamovitcha.

Dodał przy tym, że problemem, który należy rozwiązać jest dominująca pozycja Flash w sieci. Odejście od tej technologii nie będzie więc łatwe. Microsoft prowadzi w tej sprawie rozmowy z Adobe, ale już wiadomo, że decyzja koncernu z Redmond będzie oznaczała dla Adobe poważne problemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Większe problemy będzie miał Microsoft z wypromowaniem IE9, na rezygnację z flasha jest jeszcze conajmniej kilka lat za wcześnie (to będzie stopniowy proces a nie "od dzisiaj nikt nie używa flasha bo wypuśliśmy produkt bez jego obsługi")

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, coś chyba mocno spadnie udział IE9 w rynku. Ty lepiej. :D

Popularność Flasha też spadnie, też mnie to cieszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popularność Flasha też spadnie, też mnie to cieszy.

Mnie też, jest zbyt zasobożerny. Tylko metody nie takie, należało by najpierw przekonać największe "składnice" treści A/V do przejścia na html5  (a serwisy z grami online to chyba na javę) a dopiero potem wypuszczać przeglądarki bez jego obsługi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest shadowmajk

Świetna wiadomość, w końcu mam powód by pochwalić microsoft w czymkolwiek. Obecnie używam flasha do wyświetlania reklam na stronach tak bardzo je kocham <3

 

A tak na serio to może IE9 nie osiągnie tak dużego poparcia wsród ludzi ale na pewno przyczyni się do szybkiego postępu we wdrążaniu HTML5 i zaniku technologi flash... a szkoda bo dobre siano na tym się trzepało... teraz przyjdzie nam czekać na nowe narzędzie od Adobe do osiągania tych samych bądź lepszych efektów przy użyciu HTML5/CSS3 i bynajmniej nie mówię tu o Dreamweaver a dedykowanej applikacji do tworzenia animacji na potrzeby WEB.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Microsoft prowadzi w tej sprawie rozmowy z Adobe

ile pod stołem jest gotowe A. zapłacić M.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ile pod stołem jest gotowe A. zapłacić M.

To nic im nie da, ich dni są już policzone

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak na razie z Flasha zrezygnowały dwie niezbyt popularne przeglądarki na rynku, wszystko zależy teraz od Mozilli twórcy Firefox'a czy też zamierza podjąć decyzję o rezygnacji z Flasha.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak na razie z Flasha zrezygnowały dwie niezbyt popularne przeglądarki na rynku, wszystko zależy teraz od Mozilli twórcy Firefox'a czy też zamierza podjąć decyzję o rezygnacji z Flasha.

Youtube ma wersję html5, a to już coś. Jak za tym serwisem pójdą inne to flash zostanie ograniczony do gierek (a i to czasowo), oraz reklam (za którymi przeciętny internauta tęsknił raczej nie będzie).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak na razie z Flasha zrezygnowały dwie niezbyt popularne przeglądarki na rynku, wszystko zależy teraz od Mozilli twórcy Firefox'a czy też zamierza podjąć decyzję o rezygnacji z Flasha.

 

Twórcy Firefoxa nigdy nie wdrożyli flasha w swojej przeglądarce! To, że automatycznie proponuje zainstalowanie wtyczki od adobe nie znaczy, że przeglądarka obsługuje flasha sama z siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Twórcy Firefoxa nigdy nie wdrożyli flasha w swojej przeglądarce! To, że automatycznie proponuje zainstalowanie wtyczki od adobe nie znaczy, że przeglądarka obsługuje flasha sama z siebie.

Nie szkodzi, starczy że nie będzie obsługiwać stosownej wtyczki. Swoją drogą w przypadku Microsoftu to decyzja typowo "polityczna" i wątpię żeby Mozilla się na to zdecydowała (co najwyżej zgodnie z zapowiedziami wywalą wtyczki do osobnych procesów żeby flash nie mógł "zamulić" całej przeglądarki).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Flash nie mógł zostać włączony do Firefoxa natywnie za względu na to że Adobe nigdy nie opublikowała kodu źródłowego i pełnej specyfikacji na otwartej licencji.

H264 w Firefoxie pewnie też będzie instalowany jako zewnętrzna wtyczka.

Na razie są tylko rozszerzenia eksperymentalne dodające obsługę odtwarzania wideo - gecko-player pod Linuxa i XULPlayer pod Windowsa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy co rozumieją ,że nie będzie obsługiwać technologii Flash

bo jakoś nie bardzo widzę aby Microsoft zablokował możliwość w IE9 stworzenia wtyczki przez Adobe do obsługiwania Flasha .

Ale życie pokaże co z tego wyniknie na razie widać tylko zmowę gigantów przeciwko Flash ,który przecież wybrali sami internauci tworząc w nim strony. O ile Apple ze swoimi fanami

może w swoich telefonach zrobić wszystko i zakazać Flash to

wieszcze bunt przyzwyczajonych do własnych wyborów użytkowników PeCetów . W dłuższej perspektywie może i Flash odejdzie do lamusa ale w prze kilka lat to raczej IE9 będzie mieć problemy i straci rynek na rzecz konkurencji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jestem zwolennikiem flasha z powodu, o którym można przeczytać w poniższym linku. Zachęcam do lektury, jeśli komuś nic nie mówi termin "ciasteczka flashowe".

 

http://niebezpiecznik.pl/post/grozne-ciasteczka-flashowe/

 

Mimo tego jestem przeciwny by to Microsoft decydował o tym, czego kto używa. IE to ich produkt, więc mogą dodać obsługę czego chcą, ale mi bardzo nie podoba się odgórne ukręcanie flasha. Z drugiej strony to nierealne, żeby usunąć flash z IE9. Przecież Adobe tak skonstruuje wtyczkę, że będzie ona tam działać, czy Microsoft tego chce czy nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Microsoft może zablokować pliki swf i flv na stronach a przy zamkniętym kodzie tej przeglądarki nie będzie możliwości obejścia zabezpieczeń w sposób legalny (wszędzie). Chyba że zastanie użyte reverse enginering (nie w każdym państwie jest to legalne) do znalezienia luki i stworzenie odpowiedniego patcha przez Adobe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie da się zrobić wtyczki, która śledzi otwierane strony i równolegle z przeglądarką kontaktuje się z nimi sprawdzając, czy nie ma tam elementów flasha i jeśli takowe są, to je otwiera?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie się da ale nie będzie się dało tego zrobić z wykorzystaniem silnika Trident, dodatkowy proces wykorzystujący WebKit albo Gecko spowoduje zwiększenia zużycia RAM i wykorzystania łącza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś tutaj nieco namieszał. Microsoft nie rezygnuje z obsługi Flash Playera. Microsoft stwierdził, że jako kodek do obsługi tagu video z HTML 5 będzie wykorzystywał kodek H.264. Tylko tyle i aż tyle. Coś się komuś trochę pomieszało...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i otwarte standardy znowu zostały olane na rzecz potężnie opatentowanego H.264... Typowe wymuszenie rynku swoją pozycją. Aczkolwiek to Apple jako pierwsze wypięło się na Ogg Theorę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat w przypadku Apple i Microsoftu nie ma nic dziwnego w tym, że wspierają H.264. W końcu wchodzą w skład MPEG LA i to oni pobierają opłaty za używanie tego standardu (http://www.mpegla.com/main/programs/AVC/Pages/Licensors.aspx). Tutaj chodzi oczywiście o pieniądze. Nie będą wspierać Ogg Theory, bo ich zyski mogłyby przez to zmaleć.

Wygląda na to, że Ogg Theorę będą wspierać jedynie Mozilla i Opera Software. W Operze prócz tego będzie można korzystać także z H.264, tyle, że przez GStreamer. W Firefoksie także byłaby taka możliwość, ale nie chcą tego z powodu ideologii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

także z H.264, tyle, że przez GStreamer. W Firefoksie także byłaby taka możliwość, ale nie chcą tego z powodu ideologii.

Firefox ma otwarty kod, więc w razie potrzeby powstanie stosowne rozszerzenie ew wtyczka "łącząca go" z stosownym kodekiem/odtwarzaczem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisałem o tym we wcześniejszym wpisie. Mozilla nie chce robić czegoś takiego z powodu ideologii. Jeśli można to zacytuję i odeślę do artykułu na Webhosting.pl:

"W wypadku Mozilli, zdaniem O'Callahana, wcale nie chodziło o niechęć do wydania pieniędzy na licencje – chodziło o ideologię. Licencjonowanie H.264 narusza zasady wolnego oprogramowania, pozbawia użytkowników Firefoksa swobody w modyfikowaniu i redystrybucji kodu źródłowego, zapewnionego przez copyleftową licencję LGPLv2. O'Callahan zaznacza, że istnieje możliwość uzyskania patentowych licencji w taki sposób, aby obejść postanowienia zapisów Free Software Foundation, ale byłoby to naruszanie ducha prawa z zachowaniem wierności jego literze – coś, w co Mozilla bawić się nie chce.

zdaniem Mozilli takie wolne one nie są. Ich wolność została wykradziona przez patenty i w niczym ich zastosowanie nie zmniejsza ryzyka pozwu ze strony MPEG-LA. Również nie do przyjęcia dla Mozilli jest opcja obywatelskiego nieposłuszeństwa – wydanie kodeków bez licencji. O'Callahan spodziewa się, że w tej sytuacji szybko nakaz sądowy zmusiłby Mozillę do wyłączenia H.264 i płacenia sowitych odszkodowań.

(...)

Czemu zatem nie skorzystać z GStreamera (podobnie jak to zrobiła ostatnio Opera)? Jego pakiet wtyczek Ugly zawiera przecież wszystkie kodeki mediów, które mogłyby być potrzebne Mozilli – w tym H.264. Jednak deweloperowi Mozilli nie podoba się ten pomysł: jego zdaniem nikt nie powinen być zmuszany do „skakania po tajemniczych operacjach aby pobierać i instalować oprogramowanie, którego wykorzystanie jest z prawnego punktu widzenia problematyczne”."

Źródło: http://webhosting.pl/Firefox.i.wideo.w.HTML5.Mozilla.zostala.na.lodzie .

Autor: Adam Golański

Share this post


Link to post
Share on other sites

Microsoft może zablokować pliki swf i flv na stronach a przy zamkniętym kodzie tej przeglądarki nie będzie możliwości obejścia zabezpieczeń w sposób legalny (wszędzie). Chyba że zastanie użyte reverse enginering (nie w każdym państwie jest to legalne) do znalezienia luki i stworzenie odpowiedniego patcha przez Adobe.

 

zueplnie tak jakby leganlonsc byla tu jakimkolwiek sposobem na powiedzenie nie flashowi. nie wdroza tego glownie ze wzgledu na opinie internautow, ani tak jak ktos wspomnial uzytkownikow buntu i opensourceowego softu, flash to dziecko wszystkich ktorzy chcieli cos stworzyc. a reklamy, pff, myslicie ze w html5 ich nie bedzie? po prostu bedzie ich albo wiecej i inaczej i nie do zablokowania albo beda tak zmyslnie zrobione jak zasrane poltergeisty. zreszta wiekszosc stron utrzymuje sie z nich wlasnie. wracajac, microshit niczego na tym nie zyska, co najwyzej spadnie na popularnosci. ich przegladarka jest konkurencyjan tylk odlatego ze niektorzy upierdliwi pasjonaci tworza cos w activex'ie czego nigdzie indziej poza ie otworzyc nie idzie. jest wiele innych konkurencyjnych przegladarek, mozzilowe twory, opera, chrome czy zapowiadana przegladarka od tworcow netscape'a. ie raczej grzeje lawe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież IE teraz też nie obsługuje flasha samo w sobie. Również korzysta z pluginu od Adobe. Jeżeli chcą przestać wspierać flasha, to musieliby zablokować specyficznie tylko ten jeden plugin.

 

Działanie to jest zupełnie bezsensowne. Co innego brak flasha na urządzeniach mobilnych (przypadek Apple - chociaż moim zdaniem i tak bezsensowny), a co innego na PC'tach. Myślę, że zablokowanie wtyczki od Adobe spowoduje tylko kolejny proces i działania antymonopolowe skierowane przeciwko MS. Nie mówiąc już nawet, że przecież jest cała masa innych przeglądarek dla Windows. No chyba, że w kolejnym Windowsie zablokują całkowicie możliwość instalacji wtyczki do Flasha blokując tym samym możliwość użycia flasha pod tym systemem całkowicie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak mi w sumie przyszło do głowy, że MS pewnie chciałby zamiast Flasha wypromować swojego Silverlghta. To mógłby być ważny powód takiej decyzji.

 

Wygląda na to, że Ogg Theorę będą wspierać jedynie Mozilla i Opera Software. W Operze prócz tego będzie można korzystać także z H.264, tyle, że przez GStreamer. W Firefoksie także byłaby taka możliwość, ale nie chcą tego z powodu ideologii.

H.264 ma niesamowite osiągi, ale ze względów ideo (i nie tylko) nie podoba mi się jego stosowanie. Nadzieja w tym, że Google puści swój (kupiony) kodek na otwartej licencji. Podobno nawet potrafi być lepszy od H.264. Współpraca w jego wdrożeniu i upowszechnieniu między Google (Chrome), Mozillą (FF) i Operą, oraz konsekwentne zignorowanie płatnych kodeków powinno być wystarczające do zgaszenia H.264.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Thomas Moyer, szef Apple'a ds. bezpieczeństwa oraz dwóch policjantów z Biura Szeryfa Hrabstwa Santa Clara zostało oskarżonych o przekupstwo. Moyer, zastępca szeryfa Rick Sung oraz kapitan James Jensen oraz lokalny przedsiębiorca Harpreet Chadha zostali oficjalnie oskarżeni o przekupstwo związane z wydaniem pozwolenia na broń pracownikom Apple'a.
      Jak czytamy w akcie oskarżenia, Sung i Jensen celowo opóźniali wydanie czterem pracownikom Apple'a zgody na noszenie broni w sposób niewidoczny dla otoczenia (CCW). Zgodzili się na wydanie zezwoleń dopiero, gdy Moyer zaoferował biuru szeryfa 200 iPadów. Umowa nie doszła jednak do skutku, gdyż w ostatniej chwili Sung i Moyer dowiedzieli się, że prokurator okręgowy Jeff Rosen nakazał przeprowadzenie śledztwa ws. działań policji z Santa Clara. W ramach śledztwa wydano też nakaz przeszukania biura, celem sprawdzenia procedury wydawania zezwoleń na ukryte noszenie broni. Hrabstwo Santa Clara jest jednym z zaledwie trzech kalifornijskich hrabstw, w których zdobycie pozwolenia CCW jest niemal niemożliwe. Uzyskać mogą je osoby, którym ktoś groził śmiercią. W wyniku przeprowadzonego śledztwa Rosen oskarżył Sunga i Jensena o to, że traktowali zgodę na CCW jako przedmiot handlu i szukali ludzi, którzy są skłonni za takie zezwolenia zapłacić.
      Jednym z tych ludzi jest wspomniany biznesmen Harpreet Chadha. Prokurator oskarża go, że w zamian z zezwolenie na broń przekazał on obu policjantom bilety na wydarzenia sportowe. Biznesmen wydał 6000 USD na najlepsze miejsce na stadionie.
      Prokurator mówi, że ani Moyer ani Chadha nie powinni przyjmować propozycji od policjantów i powinni natychmiast poinformować o takiej propozycji biuro prokuratora.
      Obrońcy Moyera i Chadhy twierdzą, że ich klienci są ofiarami i nie powinni zostać oskarżeni. Przedstawiciele Apple'a stwierdzili, że firma przeprowadziła własne śledztwo w tej sprawie i nie stwierdziło, by ktoś postępował niewłaściwie.
      Oskarżeni staną przed sądem 11 stycznia. Grozi im kara więzienia.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przed dwoma laty Microsoft rozpoczął interesujący eksperyment. Firma zatopiła u wybrzeża Orkadów centrum bazodanowe. Teraz wydobyto je z dna, a eksperci przystąpili do badań dotyczących jego wydajności i zużycia energii. Już pierwsze oceny przyniosły bardzo dobre wiadomości. W upakowanym serwerami stalowym cylindrze dochodzi do mniejszej liczby awarii niż w konwencjonalnym centrum bazodanowym.
      Okazało się, że od maja 2018 roku zawiodło jedynie 8 a 855 serwerów znajdujących się w cylindrze. Liczba awarii w podwodnym centrum bazodanowym jest 8-krotnie mniejsza niż w standardowym centrum na lądzie, mówi Ben Cutler, który stał na czele eksperymentu nazwanego Project Natick. Eksperci spekulują, że znacznie mniejszy odsetek awarii wynika z faktu, że ludzie nie mieli bezpośredniego dostępu do serwerów, a w cylindrze znajdował się azot, a nie tlen, jak ma to miejsce w lądowych centrach bazodanowych. Myślimy, że chodzi tutaj o atmosferę z azotu, która zmniejsza korozję i jest chłodna oraz o to, że nie ma tam grzebiących w sprzęcie ludzi, mówi Cutler.
      Celem Project Natic było z jednej strony sprawdzenie, czy komercyjnie uzasadnione byłoby tworzenie niewielkich podwodnych centrów bazodanowych, która miałyby pracować niezbyt długo. Z drugiej strony chciano sprawdzić kwestie efektywności energetycznej chmur obliczeniowych. Centra bazodanowe i chmury obliczeniowe stają się coraz większe i zużywają coraz więcej energii. Zużycie to jest kolosalne. Dość wspomnieć, że miliard odtworzeń klipu do utworu „Despacito” wiązało się ze zużyciem przez oglądających takiej ilości energii, jaką w ciągu roku zużywa 40 000 amerykańskich gospodarstw domowych. W skali całego świata sieci komputerowe i centra bazodanowe zużywają kolosalne ilości energii.
      Na Orkadach energia elektryczna pochodzi z wiatru i energii słonecznej. Dlatego to właśnie je Microsoft wybrał jako miejsce eksperymentu. Mimo tego, podwodne centrum bazodanowe nie miało żadnych problemów z zasilaniem. Wszystko działało bardzo dobrze korzystając ze źródeł energii, które w przypadku centrów bazodanowych na lądzie uważane są za niestabilne, mówi jeden z techników Project Natick, Spencer Fowers. Mamy nadzieję, że gdy wszystko przeanalizujemy, okaże się, że nie potrzebujemy obudowywać centrów bazodanowych całą potężną infrastrukturą, której celem jest zapewnienie stabilnych dostaw energii.
      Umieszczanie centrów bazodanowych pod wodą może mieć liczne zalety. Oprócz już wspomnianych, takie centra mogą być interesującą alternatywą dla firm, które narażone są na katastrofy naturalne czy ataki terrorystyczne. Możesz mieć centrum bazodanowe w bardziej bezpiecznym miejscu bez potrzeby inwestowania w całą infrastrukturę czy budynki. To rozwiązanie elastyczne i tanie, mówi konsultant projektu, David Ross. A Ben Cutler dodaje: Sądzimy, że wyszliśmy poza etap eksperymentu naukowego. Teraz pozostaje proste pytanie, czy budujemy pod wodą mniejsze czy większe centrum bazodanowe.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple nie musi płacić irlandzkiej skarbówce 13 miliardów euro podatków. Taki wyrok wydał Sąd UE, który stwierdził, że Komisja Europejska, która w 2016 roku nakazała amerykańskiemu koncernowi zapłacenie wspomnianej kwoty, nie udowodniła, że doszło do naruszenia prawa. Od decyzji KE odwołał się zresztą nie tylko Apple, ale również rząd Irlandii.
      Sprawa nie dotyczyła tego, ile mamy zapłacić, ale czy w ogóle musimy płacić, oświadczyli przedstawiciele Apple'a po korzystnym dla siebie wyroku. Jesteśmy dumni z faktu, że jesteśmy drugim największym płatnikiem podatków na świecie. Wiemy, jak ważną funkcję społeczną spełniają podatki, dodali.
      Rząd Irlandii oświadczył, że zawsze było jasne, iż Apple nie był specjalnie traktowany przez irlandzką skarbówkę. Firma została obciążona prawidłową wysokością podatków, zgodną z irlandzkim prawem podatkowym, stwierdził Dublin. Przedstawiciele Komisji Europejskie poinformowali, że po zapoznaniu się z uzasadnieniem wyroku zdecydują o podjęciu dalszych kroków. Pozostało im jeszcze odwołanie się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
      Cała sprawa rozpoczęła się, gdy Komisja Europejska stwierdziła, iż Irlandia pozwoliła Apple'owi na transfer niemal całych zysków z terenu UE i uniknięcie dzięki temu płacenia podatków. KE uznała to za nielegalną pomoc udzieloną koncernowi. Irlandia, w której obowiązują jedne z najniższych podatków korporacyjnych w Europie, jest bazą dla działalności Apple'a na terenie Europy, Afryki i Bliskiego Wschodu.
      Teraz Sąd UE, druga najwyższa instancja sądownicza Unii, stwierdził, że brak jest dowodów, by Apple miało jakiekolwiek preferencje podatkowe.
      Takie orzeczenie to zła wiadomość dla tych, którzy walczą z transferami zysków przez wielkie korporacje. Europejska komisarz ds. konkurencyjności, Margrethe Vestager, w znacznej mierze skupia się na walce z  transferami zysków, twierdząc, że jest to działanie sprzeczne z zasadą konkurencyjności. Obecne orzeczenie sądowe to jej kolejna porażka. W ubiegłym roku sąd orzekł, że Starbucks nie musi płacić 30 milionów euro rzekomo zaległych podatków w Holandii. Wkrótce zapadną też wyroki ws. podatkowych Ikei i Nike'a.
      Zwycięstwo Apple'a pokazuje, że europejskie sądy nie są skłonne uznawać korzystnych przepisów podatkowych za niedozwoloną pomoc, nawet jeśli przepisy te mają na celu przyciągnięcie zagranicznych inwestycji, o ile są one stosowane konsekwentnie wobec wszystkich. To bardzo dobra wiadomość dla innych korporacji ponadnarodowych, które blisko przyglądały się tej sprawie, mówi Jason Collins, specjalista ds. prawa podatkowego z firmy Pinsent Masons.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Potwierdziły się plotki mówiące o zamiarach porzucenia przez Apple'a architektury x86 i całkowitym przejściu na architekturę ARM. Wczoraj, podczas WWDC 2020, firma oficjalnie ogłosiła rozpoczęcie dwuletniego okresu przechodzenia na ARM. Koncern z Cupertino zaoferuje odpowiednie SDK producentom oprogramowania, a pierwszy komputer z procesorem ARM ma trafić do sprzedaży jeszcze przed końcem bieżącego roku.
      Dyrektor wykonawczy Apple'a, Tim Cook, poinformował, że firma wciąż będzie oferowała nowe modele komputerów z procesorami Intela, jednak w ciągu dwóch lat każdy nowy model będzie też sprzedawany w wersji z procesorem ARM. Ponadto wszystkie przyszłe systemy operacyjne, od edycji MacOS 11 Big Sur będą wspierały architekturę ARM i x86.
      Koncern poinformował też, że już całe jego oprogramowanie, włącznie z takimi programami jak Final Cut czy Logic Pro, ma swoje wersje dla ARM. Firma współpracuje też z Microsoftem i Adobe nad przygotowaniem odpowiednich wersji programów tych firm na komputery Mac z układami ARM. Trwają też prace nad emulatorem Rosetta 2, który pozwoli na uruchamianie programów dla x86 na komputerach z ARM. Pierwsze wersje demonstracyjne takiego oprogramowania jak Maya czy Shadow of the Tomb Raider, wyglądają bardzo obiecująco.
      Apple będzie samodzielnie przygotowywało swoje procesory ARM. Koncern informuje, że powodem podjęcia takiej decyzji była chęć zwiększenia wydajności w przeliczeniu na wat energii. Warto tutaj zauważyć, że samodzielny rozwój i produkcja procesorów pozwolą Apple'owi jeszcze bardziej zmniejszyć zależność od zewnętrznych dostawców i w jeszcze większym stopniu kontrolować sprzedawane przez siebie sprzęt i oprogramowanie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Microsoft ponownie będzie dostarczał użytkownikom Windows 10 poprawki niezwiązane z bezpieczeństwem. Jak wcześniej informowaliśmy, w związku z pandemią koronawirusa koncern zmienił sposób pracy i od maja dostarczał wyłącznie poprawki związane z bezpieczeństwem.
      Chris Morrissey z Microsoftu ogłosił na firmowym blogu, że od lipca dostarczane będą wszystkie poprawki dla Windows 10 oraz Windows Server dla wersji 1809 i nowszych. Kalendarz ich publikacji będzie taki, jak wcześniej, zatem dostęp do nich zyskamy w Update Tuesday. Koncern zapowiada też pewne zmiany, które mają na celu uproszczenie procesu aktualizacji.
      Zmiany takie obejmą nazewnictwo poprawek oraz sposób dostarczania poprawek do testów dla firm i organizacji. Zmian mogą się też spodziewać osoby i organizacja biorące udział w Windows Insider Program oraz Windows Insider Program for Business.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...