Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Microsoft oświadczył, że Internet Explorer 9 nie będzie obsługiwał technologii Flash, obsłuży za to tylko i wyłącznie format wideo H.264. Koncern z Redmond jest zatem drugą, po Apple'u, znaczącą firmą, która w swoich produktach zaczyna rezygnować z technologii Adobe.

Dean Hachamovitch, menedżer odpowiedzialny za rozwój IE poinformował na blogu, że przyszłością sieci jest HTML5. Specyfikacja HTML5 opisuje wsparcie wideo bez wskazywania konkretnego formatu. Sądzimy, że świetnym formatem jest H.264, zatem IE9 będzie wspierał tylko jego - czytamy w poście Hachamovitcha.

Dodał przy tym, że problemem, który należy rozwiązać jest dominująca pozycja Flash w sieci. Odejście od tej technologii nie będzie więc łatwe. Microsoft prowadzi w tej sprawie rozmowy z Adobe, ale już wiadomo, że decyzja koncernu z Redmond będzie oznaczała dla Adobe poważne problemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Większe problemy będzie miał Microsoft z wypromowaniem IE9, na rezygnację z flasha jest jeszcze conajmniej kilka lat za wcześnie (to będzie stopniowy proces a nie "od dzisiaj nikt nie używa flasha bo wypuśliśmy produkt bez jego obsługi")

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, coś chyba mocno spadnie udział IE9 w rynku. Ty lepiej. :D

Popularność Flasha też spadnie, też mnie to cieszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popularność Flasha też spadnie, też mnie to cieszy.

Mnie też, jest zbyt zasobożerny. Tylko metody nie takie, należało by najpierw przekonać największe "składnice" treści A/V do przejścia na html5  (a serwisy z grami online to chyba na javę) a dopiero potem wypuszczać przeglądarki bez jego obsługi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest shadowmajk

Świetna wiadomość, w końcu mam powód by pochwalić microsoft w czymkolwiek. Obecnie używam flasha do wyświetlania reklam na stronach tak bardzo je kocham <3

 

A tak na serio to może IE9 nie osiągnie tak dużego poparcia wsród ludzi ale na pewno przyczyni się do szybkiego postępu we wdrążaniu HTML5 i zaniku technologi flash... a szkoda bo dobre siano na tym się trzepało... teraz przyjdzie nam czekać na nowe narzędzie od Adobe do osiągania tych samych bądź lepszych efektów przy użyciu HTML5/CSS3 i bynajmniej nie mówię tu o Dreamweaver a dedykowanej applikacji do tworzenia animacji na potrzeby WEB.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Microsoft prowadzi w tej sprawie rozmowy z Adobe

ile pod stołem jest gotowe A. zapłacić M.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ile pod stołem jest gotowe A. zapłacić M.

To nic im nie da, ich dni są już policzone

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak na razie z Flasha zrezygnowały dwie niezbyt popularne przeglądarki na rynku, wszystko zależy teraz od Mozilli twórcy Firefox'a czy też zamierza podjąć decyzję o rezygnacji z Flasha.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak na razie z Flasha zrezygnowały dwie niezbyt popularne przeglądarki na rynku, wszystko zależy teraz od Mozilli twórcy Firefox'a czy też zamierza podjąć decyzję o rezygnacji z Flasha.

Youtube ma wersję html5, a to już coś. Jak za tym serwisem pójdą inne to flash zostanie ograniczony do gierek (a i to czasowo), oraz reklam (za którymi przeciętny internauta tęsknił raczej nie będzie).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak na razie z Flasha zrezygnowały dwie niezbyt popularne przeglądarki na rynku, wszystko zależy teraz od Mozilli twórcy Firefox'a czy też zamierza podjąć decyzję o rezygnacji z Flasha.

 

Twórcy Firefoxa nigdy nie wdrożyli flasha w swojej przeglądarce! To, że automatycznie proponuje zainstalowanie wtyczki od adobe nie znaczy, że przeglądarka obsługuje flasha sama z siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Twórcy Firefoxa nigdy nie wdrożyli flasha w swojej przeglądarce! To, że automatycznie proponuje zainstalowanie wtyczki od adobe nie znaczy, że przeglądarka obsługuje flasha sama z siebie.

Nie szkodzi, starczy że nie będzie obsługiwać stosownej wtyczki. Swoją drogą w przypadku Microsoftu to decyzja typowo "polityczna" i wątpię żeby Mozilla się na to zdecydowała (co najwyżej zgodnie z zapowiedziami wywalą wtyczki do osobnych procesów żeby flash nie mógł "zamulić" całej przeglądarki).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Flash nie mógł zostać włączony do Firefoxa natywnie za względu na to że Adobe nigdy nie opublikowała kodu źródłowego i pełnej specyfikacji na otwartej licencji.

H264 w Firefoxie pewnie też będzie instalowany jako zewnętrzna wtyczka.

Na razie są tylko rozszerzenia eksperymentalne dodające obsługę odtwarzania wideo - gecko-player pod Linuxa i XULPlayer pod Windowsa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy co rozumieją ,że nie będzie obsługiwać technologii Flash

bo jakoś nie bardzo widzę aby Microsoft zablokował możliwość w IE9 stworzenia wtyczki przez Adobe do obsługiwania Flasha .

Ale życie pokaże co z tego wyniknie na razie widać tylko zmowę gigantów przeciwko Flash ,który przecież wybrali sami internauci tworząc w nim strony. O ile Apple ze swoimi fanami

może w swoich telefonach zrobić wszystko i zakazać Flash to

wieszcze bunt przyzwyczajonych do własnych wyborów użytkowników PeCetów . W dłuższej perspektywie może i Flash odejdzie do lamusa ale w prze kilka lat to raczej IE9 będzie mieć problemy i straci rynek na rzecz konkurencji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jestem zwolennikiem flasha z powodu, o którym można przeczytać w poniższym linku. Zachęcam do lektury, jeśli komuś nic nie mówi termin "ciasteczka flashowe".

 

http://niebezpiecznik.pl/post/grozne-ciasteczka-flashowe/

 

Mimo tego jestem przeciwny by to Microsoft decydował o tym, czego kto używa. IE to ich produkt, więc mogą dodać obsługę czego chcą, ale mi bardzo nie podoba się odgórne ukręcanie flasha. Z drugiej strony to nierealne, żeby usunąć flash z IE9. Przecież Adobe tak skonstruuje wtyczkę, że będzie ona tam działać, czy Microsoft tego chce czy nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Microsoft może zablokować pliki swf i flv na stronach a przy zamkniętym kodzie tej przeglądarki nie będzie możliwości obejścia zabezpieczeń w sposób legalny (wszędzie). Chyba że zastanie użyte reverse enginering (nie w każdym państwie jest to legalne) do znalezienia luki i stworzenie odpowiedniego patcha przez Adobe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie da się zrobić wtyczki, która śledzi otwierane strony i równolegle z przeglądarką kontaktuje się z nimi sprawdzając, czy nie ma tam elementów flasha i jeśli takowe są, to je otwiera?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie się da ale nie będzie się dało tego zrobić z wykorzystaniem silnika Trident, dodatkowy proces wykorzystujący WebKit albo Gecko spowoduje zwiększenia zużycia RAM i wykorzystania łącza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś tutaj nieco namieszał. Microsoft nie rezygnuje z obsługi Flash Playera. Microsoft stwierdził, że jako kodek do obsługi tagu video z HTML 5 będzie wykorzystywał kodek H.264. Tylko tyle i aż tyle. Coś się komuś trochę pomieszało...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i otwarte standardy znowu zostały olane na rzecz potężnie opatentowanego H.264... Typowe wymuszenie rynku swoją pozycją. Aczkolwiek to Apple jako pierwsze wypięło się na Ogg Theorę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat w przypadku Apple i Microsoftu nie ma nic dziwnego w tym, że wspierają H.264. W końcu wchodzą w skład MPEG LA i to oni pobierają opłaty za używanie tego standardu (http://www.mpegla.com/main/programs/AVC/Pages/Licensors.aspx). Tutaj chodzi oczywiście o pieniądze. Nie będą wspierać Ogg Theory, bo ich zyski mogłyby przez to zmaleć.

Wygląda na to, że Ogg Theorę będą wspierać jedynie Mozilla i Opera Software. W Operze prócz tego będzie można korzystać także z H.264, tyle, że przez GStreamer. W Firefoksie także byłaby taka możliwość, ale nie chcą tego z powodu ideologii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

także z H.264, tyle, że przez GStreamer. W Firefoksie także byłaby taka możliwość, ale nie chcą tego z powodu ideologii.

Firefox ma otwarty kod, więc w razie potrzeby powstanie stosowne rozszerzenie ew wtyczka "łącząca go" z stosownym kodekiem/odtwarzaczem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisałem o tym we wcześniejszym wpisie. Mozilla nie chce robić czegoś takiego z powodu ideologii. Jeśli można to zacytuję i odeślę do artykułu na Webhosting.pl:

"W wypadku Mozilli, zdaniem O'Callahana, wcale nie chodziło o niechęć do wydania pieniędzy na licencje – chodziło o ideologię. Licencjonowanie H.264 narusza zasady wolnego oprogramowania, pozbawia użytkowników Firefoksa swobody w modyfikowaniu i redystrybucji kodu źródłowego, zapewnionego przez copyleftową licencję LGPLv2. O'Callahan zaznacza, że istnieje możliwość uzyskania patentowych licencji w taki sposób, aby obejść postanowienia zapisów Free Software Foundation, ale byłoby to naruszanie ducha prawa z zachowaniem wierności jego literze – coś, w co Mozilla bawić się nie chce.

zdaniem Mozilli takie wolne one nie są. Ich wolność została wykradziona przez patenty i w niczym ich zastosowanie nie zmniejsza ryzyka pozwu ze strony MPEG-LA. Również nie do przyjęcia dla Mozilli jest opcja obywatelskiego nieposłuszeństwa – wydanie kodeków bez licencji. O'Callahan spodziewa się, że w tej sytuacji szybko nakaz sądowy zmusiłby Mozillę do wyłączenia H.264 i płacenia sowitych odszkodowań.

(...)

Czemu zatem nie skorzystać z GStreamera (podobnie jak to zrobiła ostatnio Opera)? Jego pakiet wtyczek Ugly zawiera przecież wszystkie kodeki mediów, które mogłyby być potrzebne Mozilli – w tym H.264. Jednak deweloperowi Mozilli nie podoba się ten pomysł: jego zdaniem nikt nie powinen być zmuszany do „skakania po tajemniczych operacjach aby pobierać i instalować oprogramowanie, którego wykorzystanie jest z prawnego punktu widzenia problematyczne”."

Źródło: http://webhosting.pl/Firefox.i.wideo.w.HTML5.Mozilla.zostala.na.lodzie .

Autor: Adam Golański

Share this post


Link to post
Share on other sites

Microsoft może zablokować pliki swf i flv na stronach a przy zamkniętym kodzie tej przeglądarki nie będzie możliwości obejścia zabezpieczeń w sposób legalny (wszędzie). Chyba że zastanie użyte reverse enginering (nie w każdym państwie jest to legalne) do znalezienia luki i stworzenie odpowiedniego patcha przez Adobe.

 

zueplnie tak jakby leganlonsc byla tu jakimkolwiek sposobem na powiedzenie nie flashowi. nie wdroza tego glownie ze wzgledu na opinie internautow, ani tak jak ktos wspomnial uzytkownikow buntu i opensourceowego softu, flash to dziecko wszystkich ktorzy chcieli cos stworzyc. a reklamy, pff, myslicie ze w html5 ich nie bedzie? po prostu bedzie ich albo wiecej i inaczej i nie do zablokowania albo beda tak zmyslnie zrobione jak zasrane poltergeisty. zreszta wiekszosc stron utrzymuje sie z nich wlasnie. wracajac, microshit niczego na tym nie zyska, co najwyzej spadnie na popularnosci. ich przegladarka jest konkurencyjan tylk odlatego ze niektorzy upierdliwi pasjonaci tworza cos w activex'ie czego nigdzie indziej poza ie otworzyc nie idzie. jest wiele innych konkurencyjnych przegladarek, mozzilowe twory, opera, chrome czy zapowiadana przegladarka od tworcow netscape'a. ie raczej grzeje lawe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież IE teraz też nie obsługuje flasha samo w sobie. Również korzysta z pluginu od Adobe. Jeżeli chcą przestać wspierać flasha, to musieliby zablokować specyficznie tylko ten jeden plugin.

 

Działanie to jest zupełnie bezsensowne. Co innego brak flasha na urządzeniach mobilnych (przypadek Apple - chociaż moim zdaniem i tak bezsensowny), a co innego na PC'tach. Myślę, że zablokowanie wtyczki od Adobe spowoduje tylko kolejny proces i działania antymonopolowe skierowane przeciwko MS. Nie mówiąc już nawet, że przecież jest cała masa innych przeglądarek dla Windows. No chyba, że w kolejnym Windowsie zablokują całkowicie możliwość instalacji wtyczki do Flasha blokując tym samym możliwość użycia flasha pod tym systemem całkowicie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak mi w sumie przyszło do głowy, że MS pewnie chciałby zamiast Flasha wypromować swojego Silverlghta. To mógłby być ważny powód takiej decyzji.

 

Wygląda na to, że Ogg Theorę będą wspierać jedynie Mozilla i Opera Software. W Operze prócz tego będzie można korzystać także z H.264, tyle, że przez GStreamer. W Firefoksie także byłaby taka możliwość, ale nie chcą tego z powodu ideologii.

H.264 ma niesamowite osiągi, ale ze względów ideo (i nie tylko) nie podoba mi się jego stosowanie. Nadzieja w tym, że Google puści swój (kupiony) kodek na otwartej licencji. Podobno nawet potrafi być lepszy od H.264. Współpraca w jego wdrożeniu i upowszechnieniu między Google (Chrome), Mozillą (FF) i Operą, oraz konsekwentne zignorowanie płatnych kodeków powinno być wystarczające do zgaszenia H.264.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple sprzeciwia się pomysłowi, by w Unii Europejskiej wprowadzić jeden typ ładowarki dla wszystkich urządzeń. Rozwiązanie takie zmniejszyłoby ilość elektronicznych odpadów i ułatwiło życie konsumentom, jednak nie wszystkim się ono podoba.
      W przeszłości firmy takie jak Apple, Samsung, Nokia, LG czy Huawei podpisały wspólną deklarację, w której zobowiązały się do rozpoczęcia prac nad ujednoliceniem standardu ładowarek. Jednak porozumienie nie dotyczy wszystkich producentów elektroniki i nie obejmuje wszystkich urządzeń. Dlatego też europejscy prawodawcy chcą, by jeden standard ładowarek stał się obowiązkiem na terenie Unii Europejskiej.
      Nowe przepisy, jeśli zostaną przyjęte, najbardziej uderzą właśnie w Apple'a. Firma ta bowiem od czasu rozpoczęcia sprzedaży iPhone'a woli stosować własne ładowarki, a nie standardowe rozwiązania. Ostatnio takim standardem stał się USB Type-C. Nawet Apple stosuje to rozwiązanie w swoich laptopach i tabletach. Ale odmawia stosowania go w smartfonach.
      Uważamy, że rozwiązania wymuszające unifikację ładowarek wbudowanych we wszystkie smartfony będą blokowały innowacyjność, zaszkodza konsumentom w Europie i całej gospodarce, oświadczyli przedstawiciele Apple'a. Zauważyli przy tym, że standard USB-C szeroko się rozpowszechnił, zatem wymuszanie unifikacji nie jest potrzebne. Koncern zamówił nawet specjalne badania, z których wynika, że wymuszenie na Apple'u stosowania takiej ładowarki jak inni kosztowałoby co najmniej 1,5 miliarda euro, podczas gdy korzyści środowiskowe z takiego działania oceniono na 13 milionów euro.
      Na przełomie stycznia i lutego mają się z kolei ukazać badania zamówione przez Komisję Europejską. Ich celem jest oszacowanie korzyści i kosztów związanych z wprowadzeniem zunifikowanego standardu ładowarek na europejskim rynku.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Microsoft poinformował, że błąd w konfiguracji zabezpieczeń jednej z firmowych baz danych spowodował, że 250 milionów rekordów o klientach firmy było publicznie dostępnych. Nasze śledztwo wykazało, że zmiany dokonane 5 grudnia 2019 roku w polityce zabezpieczeń zawierały źle skonfigurowane zasady bezpieczeństwa, które spowodowały wystawienie danych na widok publiczny, czytamy w oświadczeniu koncernu.
      Gdy zostaliśmy poinformowani o problemie nasi inżynierowie naprawili go 31 grudnia 2019 roku i zablokowali nieautoryzowany dostęp do danych. Problem dotyczył bazy danych wykorzystywanej do analizy systemu udzielania wsparcia.
      Wiadomo, że dane sięgały aż do roku 2005 i zawierały zapisy rozmów pomiędzy klientami Microsoftu, a pracownikami odpowiedzialnymi za wsparcie techniczne. Wiadomo też, że baza była przez co najmniej 2 dni dostępna dla każdego internauty. Przeglądać ją można było bez konieczności logowania się.
      Problem zauważyli pracownicy firmy BinaryEdge, zajmującej się wykrywaniem zagrożeń. Poinformowali Microsoft o problemie 31 grudnia. Brawa dla pracowników Microsoftu, że błyskawicznie zareagowali mimo sylwestra, stwierdził Bob Diachenko, który przekazał koncernowi informację o błędzie.
      Przeprowadzone przez Microsoft śledztwo wykazało, że zdecydowana większość danych była zanonimizowana. Jednak w pewnych szczególnych wypadkach niektóre dane można było powiązać np. z konkretnym adresem e-mail. Dlatego też, mimo że nie znaleziono dowodów, by do bazy dostał się ktoś nieuprawniony – poza pracownikami BinaryEdge – koncern rozpoczął informowanie klientów, których mógł dotyczyć problem.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple poszło na rękę FBI i zrezygnowało z planów wprowadzenia pełnego szyfrowania kopii bezpieczeństwa, jakie użytkownicy iPhone'ów przechowują w firmowej usłudze iCoud. Federalne Biuro Śledcze skarżyło się, że taki ruch znacząco utrudni prowadzenie mu postępowań kryminalnych. Informację o takiej decyzji, podjętej przez Apple'a już dwa lata temu, potwierdziło mediom sześć różnych osób.
      To pokazuje, że koncern współpracuje z organami ścigania w znacznie szerszym stopniu, niżby to wynikało z publicznie prowadzonych sporów przy okazji głośnych spraw, jak ataki terrorystyczne w San Bernardino czy też grudniowe wydarzenia, kiedy to pilot wojskowy z Arabii Sadyjskiej, przebywający w USA na szkoleniu, zabił trzy osoby w bazie marynarki wojennej na Florydzie.
      Spory takie przybierają czasem ostre formy. Ostatnio dotarły one na same szczyty władzy. Najpierw Prokurator Generalny USA wezwał Apple'a do odblokowania obu iPhone'ów używanych przez wspomnianego pilota, następnie prezydent Trump skrytykował firmę za odmowę odblokowywania telefonów, używanych przez morderców, dilerów narkotyków i sprawców innych poważnych przestępstw kryminalnych. Nacisk wywierają też republikańscy i demokratyczni senatorowie, grożąc, że uchwalą przepisy zakazujące stosowania tak silnych algorytmów szyfrowania, że organy ścigania nie mogą sobie z nimi poradzić, przez co nie są na przykład zdobyć dowodów w sprawach dotyczących molestowania dzieci.
      Apple przekazało śledczym kopie zapasowe telefonów pilota-mordercy przechowywane w iCloud.
      Jednak, jak się dowiadujemy, firma udzieliła FBI dodatkowej pomocy, niezwiązanej z żadną konkretną sprawą. Otóż dwa lata temu koncern poinformował FBI,że ma zamiar zastosować równie silne mechanizmy szyfrowania w stosunku do kopii zapasowych przechowywanych w iCloud. Do tak zaszyfrowanych danych nawet Apple nie miałoby dostępu, więc nie mogłoby ich ujawnić nawet na żądanie sądu. Przedstawiciele FBI stwierdzili, że takie szyfrowanie pozbawi ich skutecznego narzędzia śledczego. W związku z tym Apple zrezygnowało ze swoich planów.
      Jak dowiedzieli się dziennikarze, firma nie chciała ryzykować, że stanie się celem ataków ze strony polityków i urzędników twierdzących, że chroni przestępców. Chciała też uniknąć ewentualnych pozwów sądowych, czy pojawienia się przepisów skierowanych przeciwko silnemu szyfrowaniu. Stwierdzili, że nie będą już więcej drażnili niedźwiedzia, powiedział dziennikarzom były pracownik Apple'a. Z kolei byli pracownicy FBI twierdzą, że biuro po prostu przekonało Apple'a swoimi argumentami. Pomijając publicznie prowadzony spór w związku ze sprawą z San Bernardino, Apple zasadniczo zgadza się ze stanowiskiem rządu, powiedzieli. Wedle jeszcze innej teorii, Apple porzuciło plany, gdyż obawiało się, że jeszcze więcej użytkowników niż zwykle będzie traciło dostęp do swoich danych.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Microsoft oznajmił, że ma zamiar nie tylko zredukować zredukować emisję węgla związaną ze swoją działalnością, ale usunie z atmosfery węgiel, który wyemitował w całej swojej historii. Koncern wyznaczył sobie dwa ambitne terminy. Do roku 2030 firma chce tk zmienić sposób swojego działania, że będzie więcej węgla wycofywała z atmosfery niż go emitowała, a do roku 2050 ma zamiar wycofać z atmosfery cały węgiel, jaki w związku z prowadzoną przez siebie działalnością wyemitowała od swojego powstania w 1975 roku. To zdecydowane przebicie zapowiedzi Amazona, który obiecał, że do roku 2040 stanie się firmą neutralną pod względem emisji węgla.
      "Podczas gdy cały świat potrzebuje zredukować emisję netto do zera, ci z nas, których stać na szybsze i bardziej ambitne działanie, powinni to zrobić. Dlatego dzisiaj ogłaszamy nowy plan zredukowania, a docelowo usunięcia z atmosfery, całej emisji powodowanej przez Microsoft", oświadczył prezes Brad Smith.
      Koncern oznajmił, że do 2030 roku o ponad połowę zmniejszy zarówno swoją własną emisję jak i całego swojego łańcucha dostaw. Koncern pomoże swoim dostawcom i innym partnerom w redukcji ich śladu węglowego, przeznaczy też miliard dolarów na rozwój technologii związanych z redukcją emisji węgla, jego przechwytywaniem i usuwaniem z atmosfery. Od przyszłego zaś roku będzie wymagał od swoich nowych partnerów, by wdrażali politykę redukcji emisji. Firma zapowiedziała też, że co roku będzie publikowała Environmental Sustainability Report, w którym szczegółowo przedstawi poziom swojej emisji i działania zmierzające do jej zmniejszenia.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Microsoft ostrzega przed niedawno wydaną przez siebie poprawką. Opublikowana 15 października opcjonalna niezwiązana z bezpieczeństwem KB45200062 może bowiem zaburzyć działanie usługi Windows Defender Advanced Threat Protection (ATP).
      Koncern z Redmond informuje, że po zainstalowaniu poprawki ATP może przestać działać i wysyłać raporty. Ponadto w podglądzie zdarzeń (Event Viewer) może zostać zarejestrowany błąd 0xc0000409.
      Błąd nie dotknie wszystkich użytkowników Windows, jednak jego występowanie to zła wiadomość dla wieru firm, które korzystają z Windows Defender ATP i zainstalowały KB4520062. Poprawka ta poprawia działanie modułów zarządzania energią, Bluetootha i wielu innych. Informacja, że może ona spowodować, iż firmowe komputery staną się mniej bezpieczne z pewnością nie ucieszy przedsiębiorców.
      Windows Defender ATP ma za zadanie chronić sieci firmowe przed zaawansowanymi atakami, wykrywać je, umożliwiać ich analizę i reakcję na nie. Mechanizm ten korzysta z narzędzi analitycznych i dla wielu firm jest istotnym elementem systemu bezpieczeństwa.
      Poprawka sprawia problemy w wersjach Windows 10 build 1809, Windows 10 Enterprise LTSC 2019, Windows Server build 1809 oraz Windows Server 2019. Jako, że jest to poprawka opcjonalna, niezwiązana z bezpieczeństwem bez większego problemu można z niej zrezygnować.
      Microsoft obiecuje udostępnienie pozbawionej błędów wersji poprawki około połowy listopada.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...