Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Microsoft podkrada Apple'owi?

Recommended Posts

W Sieci pojawiły się informacje, jakoby Microsoft prowadził rekrutację wśród pracowników sklepów Apple'a. Ponoć koncern skontaktował się z wieloma menedżerami sklepów i obiecuje im znacznie lepsze warunki finansowe, niż oferuje Apple.

Podobno później takie osoby kontaktują się z menedżerami zajmującymi w Apple'u jeszcze wyższą pozycję i proponują im przejście do Microsoftu.

Informacje te są o tyle prawdopodobne, że koncern z Redmond rozpoczął realizację swoich planów dotyczących otwierania własnych sklepów w USA. Firma już wcześniej wynajęła w roli doradcy George'a Blankenshipa, byłego wiceprezesa Apple'a, ds. zarządu nieruchomościami. W swoim czasie Blankenship pomagał firmie Jobsa w tworzeniu sieci Apple Store.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coz, nawet jesli to robia, to podkradanie nie da im przewagi technologicznej, ktora - z racji chocby samego dziedziczenia po FreeBSD za posrednictwem Darwina - ma MacOSX.

Microsoft wielokrotnie pokazywal juz swoja pazernosc i nieudolnosc polegajaca na podkupywaniu wszystkiego, co zdaje sie byc lepszym od nich. Po czasie dochodzilo do zamkniecia takich projektow, lub ich spektakularnego fiaska.

MS ma pieniadze i system, Apple ma pieniadze, system i oddanych, lojalnych uzytkownikow, heh ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

że niby Apple ma przewagę technologiczną nad MS ? lol... dawno się tak nie uśmiałem. Apple ma jedynie przewagę marketingową, bo ich produkty WYDAJĄ się bardziej  dopracowane niż produkty MS. A wydają się lepsze tylko dlatego, że mają bardziej zamkniętą architekturę.

 

Jak by do urządzeń Apple każdy producent mógł produkować swoje komponenty i pisać do nich sterowniki bez certyfikacji, w/g własnego uznania, to nagle okazało by się, że nic z niczym nie działa... a "legendarna" stabilność gdzieś znikła... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

że niby Apple ma przewagę technologiczną nad MS ? lol... dawno się tak nie uśmiałem. Apple ma jedynie przewagę marketingową, bo ich produkty WYDAJĄ się bardziej  dopracowane niż produkty MS. A wydają się lepsze tylko dlatego, że mają bardziej zamkniętą architekturę.

 

Jak by do urządzeń Apple każdy producent mógł produkować swoje komponenty i pisać do nich sterowniki bez certyfikacji, w/g własnego uznania, to nagle okazało by się, że nic z niczym nie działa... a "legendarna" stabilność gdzieś znikła...

 

Widze, ze sie nie zrozumielismy. Jesli wiesz czym jest Darwin, FreeBSD i UNIX, to - sila rzeczy - nie mozesz twierdzic, ze Apple nie ma przewagi technologicznej nad systemami MS Windows. To jest fakt, ktoremu nie mozna zaprzeczyc. I chociaz sam korzystam glownie z *BSD/linux, to nigdy nie powiedzialbym czegos, co byloby choc odrobine podobne do twojego stwierdzenia, bo to zwyczajnie rozbiezne z interubiektywnie obserwowalnymi faktami.

Nie mowimy tu o upodobaniach, czy wydumanej "prostej obsludze interfejsu", bo to nie jest tak istotne, jak sama architektura systemu operacyjnego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co za chamstwo?!

Mało jest bezrobotnych ludzi, którzy chętnie pójdą pracować w takich sklepach? Ale nie, stała polityka MS, oby stosować ciosy poniżej pasa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdyby architektura windowsa była lepsza nie było by projektu singularity czy midori .

 

Ale z tego co czytałem to mac os x też nie jest taki doskonały i nie ma nawet losowego przydzielania plików systemowych na dysku .

 

Jednak nie o to tu chodzi , MS chce stać się firmą wieloplatformową i rozleglejszą niż dotychczas , a w tym w obecnej chwili przoduje Apple stąd podkradanie ludzi odpowiedzialnych a takie funkcje .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdyby architektura windowsa była lepsza nie było by projektu singularity czy midori .

Otoz to. Staraja sie nadgonic technologicznie pozostale OSy, co - w mojej skromnej ocenie - nie wychodzi im zbyt dobrze, glownie z racji skupiania sie na zalozeniach estetycznych, nie zas konstrukcyjnych; a - jak powszechnie wiadomo - to te drugie decyduja o mozliwosciach systemu operacyjnego; choc interfejs aplikacji [chocby ten CLI] jest rownie wazny w celu zapewnienia sprawnej komunikacji pomiedzy programem, a obslugujacym go czlowiekiem.

 

Ale z tego co czytałem to mac os x też nie jest taki doskonały i nie ma nawet losowego przydzielania plików systemowych na dysku .

Blisko. Chodzi o generator liczb losowych i oparte na generowaniu liczb losowych operacje, jak przydzial pamieci, zmniejszenie przewidywalnosci, by nie bylo mozliwe napisanie sprawnego exploita potrafiacego np przewidziec polozenie warstwy wykonywalnej i zapisywalnej w stosie.

Warto jednak nadmienic, ze ta sama funkcjonalnosc lezy w przypadku systemow windows. Sugeruje zapoznac sie z newsem dotyczacym problemow w generowaniu hashy w wersji Firefoxa przeznaczonej na systemy Windows ...

 

Jednak nie o to tu chodzi , MS chce stać się firmą wieloplatformową i rozleglejszą niż dotychczas , a w tym w obecnej chwili przoduje Apple stąd podkradanie ludzi odpowiedzialnych a takie funkcje .

Nikle szanse na to, by produkty MS staly sie przenosne. Sam kod jest dosc scisle powiazany z platforma x86 [jak podkreslali tworcy], przeportowanie na 64 bit zajelo sporo czasu.

Microsoft zadzialal nieco inaczej dzielac swoje produkty na poszczeoglne platformy. Czesc z nich jest mocno uposledzona [jak Windows CE na arma] i w niczym nie przypomina swoich PC-towych pierwowzorow.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co za chamstwo?!

Mało jest bezrobotnych ludzi, którzy chętnie pójdą pracować w takich sklepach? Ale nie, stała polityka MS, oby stosować ciosy poniżej pasa.

 

Dlaczego chamstwo?? To niezwykle pozytywne zjawisko... Normalna gra rynkowa. Firmy potrzebują doświadczonych ludzi do pracy, a więc się o nich biją. Dla pracowników oznacza to wyższe pensje., które są nagrodą za ich wiedzę, doświadczenie.... Widzisz, taki pracownik wie, że nie usłyszy od pracodawcy "Obniżam panu pensję, a jak panu to nie pasuje, to na pana miejsce są setki chętnych".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście że on nie usłyszy, usłyszy za to tysiące innych, którzy w ogóle szansy (bez względu na wiedzę) nie dostaną.

Przecież to jest swojego rodzaju złodziejstwo pracowników, taki perfidny sposób wykańczania konkurencji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście że on nie usłyszy, usłyszy za to tysiące innych, którzy w ogóle szansy (bez względu na wiedzę) nie dostaną.

Przecież to jest swojego rodzaju złodziejstwo pracowników, taki perfidny sposób wykańczania konkurencji.

 

Ależ firmy nie są od dawania szansy i bawienia się utrzymywanie miejsc pracy. Szukają jak najlepszych pracowników i tyle. Dobrym są skłonni zapłacić więcej. Jeśli ktoś w ogóle nie ma doświadczenia potrzebnego MS to najpierw musi przekonać MS, żeby w ogóle chciał go zatrudnić. A i tak nie ma co liczyć na pensję równą doświadczonemu pracowanikowi. MS szuka ludzi o konkretnych umiejętnościach. Znajduje ich i teraz musi ich czymś przekonać do pracy u siebie. Zwykle to kandydaci na pracowników są stroną, która wychodzi z inicjatywą i musi przekonać potencjalnego pracodawcę. Tutaj mamy z sytuacją odwrotną. To pracodawca chce mieć konkretnych ludzi o konkretnych umiejętnościach, więc stara się ich do siebie przekonać. I tyle.

Bezrobocie będzie istniało zawsze, bez względu na starania MS czy innych firm. A firmy zawsze będą szukały na rynku jak najlepszych pracowników.

Gdyby ci sami ludzie, z takimi samymi umiejętnościami i wiedzą nie pracowali w Apple'u ale byli bezrobotnymi, którzy składają do MS aplikację lub też pracowali w Apple'u ale sami złożyli papiery do MS, to na pewno nie mogliby liczyć na taką pensję, na jaką mogą liczyć teraz. Więc ich rynkowa wartość wzrosła. Za jakiś czas, gdy ktoś będzie ich szukał lub gdy sami będą szukali pracy, prawdopodobnie będą mogli liczyć na kolejną podwyżkę pensji. Dla nich to lepiej, prawda?

Co więcej, dla obecnych bezrobotnych, którzy nadają się do podobnej pracy, to też lepiej. Bo i oni, wobec wzrostu wartości innych pracowników z tej branży, będą mogli liczyć na większe pieniądze gdy się zatrudnią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czemu powstają takie projekty jak singularity czy midori? To proste - ponieważ MS może sobie prowadzić różne badania w różnych dziedzinach, i ma specjalne działy programistów które się tym zajmują. Bo ma przewagę technologiczną i chce ją utrzymać, poszukując ciągle nowych trendów, ale i tak.. masa pieniaczy tego nie zrozumie...

 

Popatrzcie chociażby na Amigę! Poty poki jedna firma produkowała komponenty, wszystko śmigało. Jeden sprzęt jeden OS, rozwijane jednoliniowo, super stabilne. Jak inni producenci zaczęli produkować swoje komponenty, rozszerzenia, sterowniki... to nagle okazywało się, że coś działa, a coś nie...

 

W przypadku komputerów PC cała ideologia "klonów" polegała na tym, żeby każdy producent mógł dodać coś swojego do komputera opracowanego przez IBM. powstała masa standardów, różnych rozwiązań, niekoniecznie kompatybilnych. Windows próbował to wszystko połączyć... wyszło mu jak wyszło, ale nikomu innemu się to nie udało. Jest liderem, i dzięki niemu cały świat idzie do przodu.

 

Wyobraźcie sobie jak by Windowsa nie było i był tylko otwarty Linux i zamknięty Apple. Produkty Apple były by mega stabilne i działałyby na hermetycznych maszynkach do których nikt by nie mógł nic dodać (po za Apple zgodnie z ich polityką) a tysiące wersji linuxa męczyło by się z obsługą urządzeń, jakiś producent puścił by zamknięty sterownik do Debiana, Inny do RedHat'a Jedna karta graficzna by działała na jednym systemie druga na innym. Wtedy by się wydawało że Linux jest 1000 lat za Apple, na którym wszystko od palca działa i nie ma z niczym problemu. Czy zatem Apple jest bardziej zaawansowane ze swoimi programistami, od tysięcy programistów Linuxa?

 

Co do wyższości Linuxa, to z tego co słyszałem, każde nowe jądro Linka i każda open sourcowa aplikacja puszczona na source forge jest skrupulatnie przeglądana przez programistów MS, wyciągają z nich to co jest naj i implementują w swoich rozwiązaniach, ale tylko wtedy, gdy jest naprawdę użyteczne.. i może przynieść im zysk. ech.. ale to i tak niewiele ludków zrozumie.

 

Na podsumowanie - Linus Torvalds twórca Linuxa i koordynator rozbudowy jego jądra pracuje w MS... i nawet się z tym nie kryje. Więc nie bredźcie że MS jest zacofany technologicznie... w porównaniu z innymi systemami. Oni nie ujawniają całych swoich możliwości, bo dobrze im się sprzedaje to co jest teraz na rynku, a nowości dawkują po kropelce, żeby szoku nie było.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z pierwszą częścią wypowiedzi się zgadzam. Kto stoi w miejscu ten się cofa i to jest motywem, dla którego powstają nowe projekty MS. Oni nie dlatego je rozwijają, że uważają, iż są gorsi od konkurencji, ale dlatego, że chcą być lepsi. Za kilka/kilkanaście lat IT będzie wyglądało zupełnie inaczej niż obecnie. I MS wie, że jeśli prześpią odpowiedni moment, to może być po nich, bo pojawi się ktoś z lepszym produktem, kto przekona go niego ludzi.

 

Natomiast skąd wziąłeś informację, że MS włącza do swojego kodu kod z jądra Linuksa i że Torvalds pracuje dla MS???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przejmowanie ludzi z konkurencji w porównaniu do przyjmowania nowych ''z ulicy'' ma taką przewagę że osłabia konkurenta: 1.trzeba nowych szkolić, 2.trzeba więcej płacić, 3.przeciekają dane o dużych odbiorcach 4.taki podkupiony pracownik do konkurencji już nie zwieje bo go tam nie przyjmą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale czemu niektórzy piszą tu o przewagach technologicznych i porównują mechaniki systemów i inne duperele ? Przecież MS podkupuje menedżerów sklepów, a nie głównych architektów OS`a. Skoro sklepy Apple`a działają i wyglądają super to MS też chce aby u nich tak było i chce do tego sprawdzonych w branży ludzi. Dajcie spokój z wojnami OS`owymi w tym wątku...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Thomas Moyer, szef Apple'a ds. bezpieczeństwa oraz dwóch policjantów z Biura Szeryfa Hrabstwa Santa Clara zostało oskarżonych o przekupstwo. Moyer, zastępca szeryfa Rick Sung oraz kapitan James Jensen oraz lokalny przedsiębiorca Harpreet Chadha zostali oficjalnie oskarżeni o przekupstwo związane z wydaniem pozwolenia na broń pracownikom Apple'a.
      Jak czytamy w akcie oskarżenia, Sung i Jensen celowo opóźniali wydanie czterem pracownikom Apple'a zgody na noszenie broni w sposób niewidoczny dla otoczenia (CCW). Zgodzili się na wydanie zezwoleń dopiero, gdy Moyer zaoferował biuru szeryfa 200 iPadów. Umowa nie doszła jednak do skutku, gdyż w ostatniej chwili Sung i Moyer dowiedzieli się, że prokurator okręgowy Jeff Rosen nakazał przeprowadzenie śledztwa ws. działań policji z Santa Clara. W ramach śledztwa wydano też nakaz przeszukania biura, celem sprawdzenia procedury wydawania zezwoleń na ukryte noszenie broni. Hrabstwo Santa Clara jest jednym z zaledwie trzech kalifornijskich hrabstw, w których zdobycie pozwolenia CCW jest niemal niemożliwe. Uzyskać mogą je osoby, którym ktoś groził śmiercią. W wyniku przeprowadzonego śledztwa Rosen oskarżył Sunga i Jensena o to, że traktowali zgodę na CCW jako przedmiot handlu i szukali ludzi, którzy są skłonni za takie zezwolenia zapłacić.
      Jednym z tych ludzi jest wspomniany biznesmen Harpreet Chadha. Prokurator oskarża go, że w zamian z zezwolenie na broń przekazał on obu policjantom bilety na wydarzenia sportowe. Biznesmen wydał 6000 USD na najlepsze miejsce na stadionie.
      Prokurator mówi, że ani Moyer ani Chadha nie powinni przyjmować propozycji od policjantów i powinni natychmiast poinformować o takiej propozycji biuro prokuratora.
      Obrońcy Moyera i Chadhy twierdzą, że ich klienci są ofiarami i nie powinni zostać oskarżeni. Przedstawiciele Apple'a stwierdzili, że firma przeprowadziła własne śledztwo w tej sprawie i nie stwierdziło, by ktoś postępował niewłaściwie.
      Oskarżeni staną przed sądem 11 stycznia. Grozi im kara więzienia.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W połowie października w Dublinie otwarto nowy sklep. Sklep ten jest jednak wyjątkowy, bo pod wbudowanymi w podłogę panelami ze szkła akrylowego można podziwiać odkrytą w czasie budowy zapadnię z XVIII-w. teatru czy pozostałości XI-w. domu. Projekt jest wspólnym przedsięwzięciem Lidla, Ratusza oraz Irish Archaeological Consultancy (IAC).
      Dyrektor stanowiska Paul Duffy podkreśla, że mamy do czynienia z wyjątkową średniowieczną budowlą. Myślę, że struktura ta spełniała wiele funkcji: była domem albo dodatkową przestrzenią dla rodziny.
      Jak tłumaczą archeolodzy, to budowla wykonana przez osiadłych w Irlandii wikingów, którzy założyli Dublin. Wstępne datowanie wskazuje na ok. 1070 r. Najpierw w ziemi wykopano jamę. W konstrukcji wykorzystano lokalny wapień. Była też podłoga z desek. Dom o ścianach plecionkowych pokryto strzechą.
      Wspaniałe jest to, że to struktura wykorzystywana na co dzień. [...] Ludzie siadali wieczorem przy ogniu, by wykonywać np. drobne prace rzemieślnicze.
      W pobliżu kas znajduje się kolejny panel ze szkła, pod którym widać schody prowadzące do XVIII-wiecznej zapadni Aungier Street Theatre.
      Oprócz tego archeolodzy znaleźli dobrze zachowany XIII-wieczny dzban na wino i fundamenty średniowiecznego kościoła św. Piotra, który funkcjonował w tym miejscu od ok. 1050 do ok. 1650 r.
      W sklepie zainstalowano tablice informacyjne. Na słupach znajdują się też tematyczne malowidła.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przed dwoma laty Microsoft rozpoczął interesujący eksperyment. Firma zatopiła u wybrzeża Orkadów centrum bazodanowe. Teraz wydobyto je z dna, a eksperci przystąpili do badań dotyczących jego wydajności i zużycia energii. Już pierwsze oceny przyniosły bardzo dobre wiadomości. W upakowanym serwerami stalowym cylindrze dochodzi do mniejszej liczby awarii niż w konwencjonalnym centrum bazodanowym.
      Okazało się, że od maja 2018 roku zawiodło jedynie 8 a 855 serwerów znajdujących się w cylindrze. Liczba awarii w podwodnym centrum bazodanowym jest 8-krotnie mniejsza niż w standardowym centrum na lądzie, mówi Ben Cutler, który stał na czele eksperymentu nazwanego Project Natick. Eksperci spekulują, że znacznie mniejszy odsetek awarii wynika z faktu, że ludzie nie mieli bezpośredniego dostępu do serwerów, a w cylindrze znajdował się azot, a nie tlen, jak ma to miejsce w lądowych centrach bazodanowych. Myślimy, że chodzi tutaj o atmosferę z azotu, która zmniejsza korozję i jest chłodna oraz o to, że nie ma tam grzebiących w sprzęcie ludzi, mówi Cutler.
      Celem Project Natic było z jednej strony sprawdzenie, czy komercyjnie uzasadnione byłoby tworzenie niewielkich podwodnych centrów bazodanowych, która miałyby pracować niezbyt długo. Z drugiej strony chciano sprawdzić kwestie efektywności energetycznej chmur obliczeniowych. Centra bazodanowe i chmury obliczeniowe stają się coraz większe i zużywają coraz więcej energii. Zużycie to jest kolosalne. Dość wspomnieć, że miliard odtworzeń klipu do utworu „Despacito” wiązało się ze zużyciem przez oglądających takiej ilości energii, jaką w ciągu roku zużywa 40 000 amerykańskich gospodarstw domowych. W skali całego świata sieci komputerowe i centra bazodanowe zużywają kolosalne ilości energii.
      Na Orkadach energia elektryczna pochodzi z wiatru i energii słonecznej. Dlatego to właśnie je Microsoft wybrał jako miejsce eksperymentu. Mimo tego, podwodne centrum bazodanowe nie miało żadnych problemów z zasilaniem. Wszystko działało bardzo dobrze korzystając ze źródeł energii, które w przypadku centrów bazodanowych na lądzie uważane są za niestabilne, mówi jeden z techników Project Natick, Spencer Fowers. Mamy nadzieję, że gdy wszystko przeanalizujemy, okaże się, że nie potrzebujemy obudowywać centrów bazodanowych całą potężną infrastrukturą, której celem jest zapewnienie stabilnych dostaw energii.
      Umieszczanie centrów bazodanowych pod wodą może mieć liczne zalety. Oprócz już wspomnianych, takie centra mogą być interesującą alternatywą dla firm, które narażone są na katastrofy naturalne czy ataki terrorystyczne. Możesz mieć centrum bazodanowe w bardziej bezpiecznym miejscu bez potrzeby inwestowania w całą infrastrukturę czy budynki. To rozwiązanie elastyczne i tanie, mówi konsultant projektu, David Ross. A Ben Cutler dodaje: Sądzimy, że wyszliśmy poza etap eksperymentu naukowego. Teraz pozostaje proste pytanie, czy budujemy pod wodą mniejsze czy większe centrum bazodanowe.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple nie musi płacić irlandzkiej skarbówce 13 miliardów euro podatków. Taki wyrok wydał Sąd UE, który stwierdził, że Komisja Europejska, która w 2016 roku nakazała amerykańskiemu koncernowi zapłacenie wspomnianej kwoty, nie udowodniła, że doszło do naruszenia prawa. Od decyzji KE odwołał się zresztą nie tylko Apple, ale również rząd Irlandii.
      Sprawa nie dotyczyła tego, ile mamy zapłacić, ale czy w ogóle musimy płacić, oświadczyli przedstawiciele Apple'a po korzystnym dla siebie wyroku. Jesteśmy dumni z faktu, że jesteśmy drugim największym płatnikiem podatków na świecie. Wiemy, jak ważną funkcję społeczną spełniają podatki, dodali.
      Rząd Irlandii oświadczył, że zawsze było jasne, iż Apple nie był specjalnie traktowany przez irlandzką skarbówkę. Firma została obciążona prawidłową wysokością podatków, zgodną z irlandzkim prawem podatkowym, stwierdził Dublin. Przedstawiciele Komisji Europejskie poinformowali, że po zapoznaniu się z uzasadnieniem wyroku zdecydują o podjęciu dalszych kroków. Pozostało im jeszcze odwołanie się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
      Cała sprawa rozpoczęła się, gdy Komisja Europejska stwierdziła, iż Irlandia pozwoliła Apple'owi na transfer niemal całych zysków z terenu UE i uniknięcie dzięki temu płacenia podatków. KE uznała to za nielegalną pomoc udzieloną koncernowi. Irlandia, w której obowiązują jedne z najniższych podatków korporacyjnych w Europie, jest bazą dla działalności Apple'a na terenie Europy, Afryki i Bliskiego Wschodu.
      Teraz Sąd UE, druga najwyższa instancja sądownicza Unii, stwierdził, że brak jest dowodów, by Apple miało jakiekolwiek preferencje podatkowe.
      Takie orzeczenie to zła wiadomość dla tych, którzy walczą z transferami zysków przez wielkie korporacje. Europejska komisarz ds. konkurencyjności, Margrethe Vestager, w znacznej mierze skupia się na walce z  transferami zysków, twierdząc, że jest to działanie sprzeczne z zasadą konkurencyjności. Obecne orzeczenie sądowe to jej kolejna porażka. W ubiegłym roku sąd orzekł, że Starbucks nie musi płacić 30 milionów euro rzekomo zaległych podatków w Holandii. Wkrótce zapadną też wyroki ws. podatkowych Ikei i Nike'a.
      Zwycięstwo Apple'a pokazuje, że europejskie sądy nie są skłonne uznawać korzystnych przepisów podatkowych za niedozwoloną pomoc, nawet jeśli przepisy te mają na celu przyciągnięcie zagranicznych inwestycji, o ile są one stosowane konsekwentnie wobec wszystkich. To bardzo dobra wiadomość dla innych korporacji ponadnarodowych, które blisko przyglądały się tej sprawie, mówi Jason Collins, specjalista ds. prawa podatkowego z firmy Pinsent Masons.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Potwierdziły się plotki mówiące o zamiarach porzucenia przez Apple'a architektury x86 i całkowitym przejściu na architekturę ARM. Wczoraj, podczas WWDC 2020, firma oficjalnie ogłosiła rozpoczęcie dwuletniego okresu przechodzenia na ARM. Koncern z Cupertino zaoferuje odpowiednie SDK producentom oprogramowania, a pierwszy komputer z procesorem ARM ma trafić do sprzedaży jeszcze przed końcem bieżącego roku.
      Dyrektor wykonawczy Apple'a, Tim Cook, poinformował, że firma wciąż będzie oferowała nowe modele komputerów z procesorami Intela, jednak w ciągu dwóch lat każdy nowy model będzie też sprzedawany w wersji z procesorem ARM. Ponadto wszystkie przyszłe systemy operacyjne, od edycji MacOS 11 Big Sur będą wspierały architekturę ARM i x86.
      Koncern poinformował też, że już całe jego oprogramowanie, włącznie z takimi programami jak Final Cut czy Logic Pro, ma swoje wersje dla ARM. Firma współpracuje też z Microsoftem i Adobe nad przygotowaniem odpowiednich wersji programów tych firm na komputery Mac z układami ARM. Trwają też prace nad emulatorem Rosetta 2, który pozwoli na uruchamianie programów dla x86 na komputerach z ARM. Pierwsze wersje demonstracyjne takiego oprogramowania jak Maya czy Shadow of the Tomb Raider, wyglądają bardzo obiecująco.
      Apple będzie samodzielnie przygotowywało swoje procesory ARM. Koncern informuje, że powodem podjęcia takiej decyzji była chęć zwiększenia wydajności w przeliczeniu na wat energii. Warto tutaj zauważyć, że samodzielny rozwój i produkcja procesorów pozwolą Apple'owi jeszcze bardziej zmniejszyć zależność od zewnętrznych dostawców i w jeszcze większym stopniu kontrolować sprzedawane przez siebie sprzęt i oprogramowanie.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...