Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Skończyłeś ciężki trening? Zasłużyłeś na solidny odpoczynek. Dla odzyskania sił nie wystarczy jendak położyć się wygodnie i leniuchować. Bardzo istotny dla skutecznej regeneracji jest skład pokarmów i napojów przyjmowanych po zakończeniu wysiłku. Badacze z firmy Precision Nutrition ustalili, że świetnym środkiem dla odbudowy zapasów energii jest napój zawierający mieszaninkę białek i węglowodanów.

W eksperymencie wzięło udział piętnastu wytrenowanych kolarzy o różnym stopniu zaawansowania. Sportowcy mieli za zadanie przejechać na stacjonarnym rowerze jak największy dystans w ciągu 60 minut, po czym otrzymali, zależnie od grupy, trzy litry napoju o określonym składzie: w pierwszej grupie była to mieszanka zawierająca cukry, w drugiej zaś - roztwór zawierający węglowodany oraz białka.

Pierwszą porcję płynu zawodnicy przyjęli zaraz po zakończeniu sesji treningowej, a dwie kolejne zostały podane w godzinnych odstępach. Po kolejnych dwóch godzinach kolarze przyjęli posiłek o wartości energetycznej 21 kcal/kg masy ciała, a po kolejnych dwóch rozpoczęli kolejną sześćdziesięciominutową próbę.

Płynne suplementy węglowodanowo-białkowe podane wcześnie na wczesnym etapie sześciogodzinnego okresu regeneracji pomogły uczestnikom uzyskać lepsze wyniki i moc [przekazywaną z nóg na pedały - przyp. red.] podczas wykonywanej później próby czasowej - tłumaczy John Berardi z Precision Nutrition, jeden z badaczy odpowiedzialnych za przepowadzenie doświadczenia. 

Wyniki badania są bardzo jednoznaczne. Sportowcy przyjmujący mieszaninę białek i cukrów pokonywali podczas drugiej próby dystans zaledwie o ok. 2% mniejszy, niż w pierwszej sesji. W podobnym stopniu obniżyła się średnia moc ich nóg. Dla porównania, kolarze przyjmujący napój zawierający wyłącznie cukry przejechali w ciągu drugiego testu dystans aż o 7% mniejszy.

Rezultaty testu mogą nie mieć wielkiego znaczenia dla osób uprawiających sport czysto rekreacyjnie, lecz dla bardziej zaangażowanych zawodników nawet tak drobne różnice mogą mieć ogromny wpływ np. na miejsce uzyskane w wyścigu. Dotyczy to, oczywiście, nie tylko kolarzy, lecz także dla sportowców usprawiających wiele innych dyscyplin. Pomimo wysokiej ceny preparatów zawierających proteiny warto więc przemyśleć modyfikację diety np. podczas zawodów.

Eksperyment prowadzony przez zespół Berardiego przeprowadzono we współpracy z badaczami z Gettysburg College oraz The University of Western Ontario. Ich wyniki opublikowano na łamach czasopisma Journal of the International Society of Sports Nutrition.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co to znaczy moc przekazywana z nóg na pedały? Mocy się nie przekazuje, moc jest liczbowy wyznacznikiem pracy jaką wykonujemy w danym czasie. Mam wrażenie, że brzmi to co najmniej dziwnie, jeżeli jestem w błędzie, proszę mnie poprawić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widocznie druga grupa kolarzy efektywniej wykorzystywała pracę mięśni i wydajniej ją przekazywali na mechanizm roweru, mając większy zapas energii na ewentualne straty. Czy zatem w samochodzie koła mają moc czy silnik, który przekazuje ją na nie za pomocą wału. ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie odkryli nic nowego. W czasopismach kulturystycznych trąbi się o tym od dawna. Dla różnych dyscyplin sportu inny stosulek białka do weglowodanów. Co do ceny preparatów białkowych nie są one wcale aż tak drogie biorac pod uwage stężenie białka. Gdybyśmy chcieli uzyskac taka ilość białka z porzywienia na przykład z piersi z kurczaka które sa bogate w białko i zawierają około 20% tego składnika, wyniosło by nas to o wiele więcej. Suplemęty białkowe zawierają od 70% do 90% białka, poza tym opakowanie starcza na długo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamiast kurczaka można używać jajeczek - są chyba tańsze i pewnie zdrowsze niż cała masa "suplemętów" :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamiast kurczaka można używać jajeczek - są chyba tańsze i pewnie zdrowsze niż cała masa "suplemętów" :)

Nie zaleca się przekraczania pewnej ilości ze względu na cholesterol (no chyba, że ktoś lubi bez żółtka :P). Do tego dochodzi częsta alergia. Aczkolwiek dobre źródło białka w ludzkich ilościach, w sensie nie dla zwierzaków z siłowni ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tylko dodam taką uwagę, żeby z DUŻĄ rezerwą traktować legendy powtarzane przez kulturystów, szczególnie tych domorosłych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

...Ciekawe

 

nie widzę jednak informacji ile kolażom podano białka oraz ile węglowodanów - chodzi o ilość i proporcje oraz w jakiej postaci (co ma ogromny wpływ na wchłanialność suplementów)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napój węglowodanowy: 1,2 g na kilogram (100% maltodekstryny)

Napój węglowodanowo-białkowy: 0,8 g cukrów na kilogram (skład: 33% maltodekstryny, 33% glukozy) + 0,4 g hydrolizatu białka z serwatki na kilogram.

 

Tak napisali w publikacji :) Mnie tylko troszeczkę martwi, że w jednym napoju mamy 100% maltodekstryny, a w drugim "część cukrowa" składa się w 50% z glukozy i 50% z maltodekstryny. To też może nieco zmieniać wyniki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napój węglowodanowy: 1,2 g na kilogram (100% maltodekstryny)

Napój węglowodanowo-białkowy: 0,8 g cukrów na kilogram (skład: 33% maltodekstryny, 33% glukozy) + 0,4 g hydrolizatu białka z serwatki na kilogram.

 

Tak napisali w publikacji :) Mnie tylko troszeczkę martwi, że w jednym napoju mamy 100% maltodekstryny, a w drugim "część cukrowa" składa się w 50% z glukozy i 50% z maltodekstryny. To też może nieco zmieniać wyniki.

 

 

Tak zmieniło by to wynik ale w niewielkim stopniu. Do regeneracji przedewszystkim potrzebne jest białko gdyż zawarte w nim aminokwasy są bubulcem mięsni. Nawet gdyby w grupie spożywającej tylko weglowodany podano miks glukozy i maltodekstryn nie zrobiło by to dużej różnicy bez podania białka. Gdyby w drugiej grupie spożywającej także białka, miks glukozy i maltodekstryn zamienic na samą maltodekstrynę regeneracja zaszła by wolniej, była by ona jednak bardziej posunięta niż grupy nie spożywającej białek.

Spożycie sporej ilości glukozy (cukier prosty) jak w przypadku kolaży z drugiej grupy powoduje wyrzut insuliny do krwi. Insulina zatrzymuje katabolizm (rozkład białek mieśniowych do celów energetycznych) który powastje miedzyinnymi podczas wzmożonego wysiłku fizycznego i rozpoczyna stan amaboliczny (rozpoczyna synteze białek, regenerację). Insulina jest nośnikiem składników odżywczych, w tym najważniejszego budulca jakim jest białko(aminokwasy), do komórek mięśniowych. Gdyby podano samą maltodekstrynę z białkiem wzrost steżenia insuliny był by wolniejszy co opuzniło by w niewielkim stopniu regenerację.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, wiem :) Tylko chodzi mi o dwie rzeczy:

1. Jeżeli w jednym z napojów cukier uwalnia się wolniej, może to oznaczać, że organizm z większym prawdopodobieństwem będzie spalał mięśnie w poszukiwaniu energii.

2. Sprawa czysto techniczna: zwykle dobiera się grupę badaną i kontrolną tak, by różnił je dokładnie jeden parametr. Tu są dwie różnice.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejna kpina, robią odkrycie, o którym uczono mnie już 5 lat temu na siłce. Każdy trener powie ci, że jeżeli chcesz budować masę i siłę, to bezpośrednio po posiłku musisz zjeść coś z dużą zawartością białka.

Dodatkowo możesz przed snem zjeść serek biały z zawartością białka, to polepszy efekt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kpiną jest przede wszystkim bezpośrednie porównywanie ze sobą treningu kolarskiego i "budowania masy" na siłowni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale charakter wysiłku jest kompletnie inny, więc regeneracja po nim także wygląda inaczej i zapotrzebowanie organizmu także. btw. chcesz mi powiedzieć, że trening kolarski = budowanie masy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolarstwo to taki sport który nie wymaga aż tak wiele siły ale wymaga dobrej wydolności. Owszem siła się przydaje jednak nie jest najważniejsza.

Najważniejsze jest "nie opaść z sił" czyli ... dostarczać mięśniom substancje potrzebne do ich pracy (?) i ... (nie do końca to rozumiem)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po każdym treningu dostarczając organizmowi białka przyczyniasz się do rozwoju mięśni, ponieważ jest na to zapotrzebowanie, chyba że jest to trening czysto aerobowy, całodzienny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No widzisz? Sam to dostrzegasz, a potem spodziewasz się, że po godzinnej czasówce będziesz miał takie same efekty, jak po treningu siłowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dyskutujecie o sprawach oczywistych. Kolarstwo to typowy sport wytrzymałościowy angażujący inne partie włókien mięśniowych (wolnokurczliwych)

nastawiony bardziej na budowanie kondycji tlenowej i dostarczanie energii w formie dużych dawek węglowodanów.

Natomiast ćwiczenia typowo siłowe z małą liczbą powtórzeń i większymi obciążeniami np. kulturystyka angażują inny rodzaj włókien mięśniowych( szybkokurczliwe ) które to wymagają dostarczania o wiele wyższych dawek białka .Ten rodzaj ćwiczeń nastawiony jest na bodwanie tzw masy .

 

Chyba każdy szanujący się kulturysta wie że na początku przygody z tzw wyciskaniem najlepiej zbudować masę przez picie mleka które to ma świetnie przyswajalne białko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, wiem :) Tylko chodzi mi o dwie rzeczy:

1. Jeżeli w jednym z napojów cukier uwalnia się wolniej, może to oznaczać, że organizm z większym prawdopodobieństwem będzie spalał mięśnie w poszukiwaniu energii.

2. Sprawa czysto techniczna: zwykle dobiera się grupę badaną i kontrolną tak, by różnił je dokładnie jeden parametr. Tu są dwie różnice.

 

Organizm zaczyna spalac mięśnie nie długo po rozpoczeciu treningu.

Bez odpowiedniej sutlemetacji (węgle+białko) organizm pozostaje w stanie katabolizmu do ośmiu godzin, zanim znajdzie sie w stanie z przed treningu. Regeneracja w tym czasie nie przebiega,lub jest niemal wówna zeru, i zabiera z organizmu dodatkową energę. Bez podania białka nie ma mowy o skutecznej regeneracji. Wiec tak jak pisałem w poprzedniej wypowiedzi nie bedzie wielkiej różnicy w grupie weglowodanowej jeśli poda sie im glukoze i maltodextryne zamiast samej maltodekstrymy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nikogo nie dziwi widok konia w czapraku, jednak wdzianko, które zakrywa ciało od karku po ogon aż do kopyt, to już zupełnie inna sprawa. Ostatnio australijscy miłośnicy wyścigów konnych mogli podziwiać odzianego w taki właśnie kombinezon championa sprinterów Hay Lista.
      Kombinezon zakłada się zaraz po biegu, by przyspieszyć regenerację. Ponieważ ogier odniósł w ciągu kariery szereg urazów, trener John McNair pomyślał, że warto spróbować, a było nad czym myśleć, bo koszt zakupu uniformu to aż 900 dolarów australijskich.
      To zasadniczo kombinezon uciskowy. Widzi się korzystających z takiego rozwiązania kolarzy, piłkarzy i innych sportowców. Ma pomagać przy zmęczeniu mięśni i ogólnej regeneracji. Przez kilka ostatnich tygodni wypróbowaliśmy piankę na koniu i różnica jest naprawdę ogromna - podkreśla McNair.
      Hidez Recovery Suit bazuje na metodzie stopniowego ucisku, która wspomaga krążenie i sprawia, że do różnych grup mięśni dociera więcej tlenu. Pianka opóźnia też ponoć początek bólu mięśni.
      Wydawać by się mogło, że ubranie konia w coś takiego zajmuje dużo czasu, jednak jak ujawnia trener, dzięki zamkom po 1,5 min jest już po wszystkim.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Motywacja do aktywnej zmiany złych nawyków może prowadzić do impulsywnych zachowań (Motivation and Emotion).
      Prof. Dolores Albarracín z University of Illinois zauważyła, że osoby poddane primingowi słowami sugerującymi działanie wykazywały silniejszą tendencję do podejmowania impulsywnych decyzji, które przeszkadzały w osiągnięciu długoterminowych celów. Jeśli u kogoś podczas primingu zwiększano dostępność kategorii związanych z odpoczynkiem, nieaktywnością, łatwiej mu było unikać impulsywnych decyzji.
      Wg popularnych poglądów na samokontrolę, chcąc skutecznie sterować swoim zachowaniem, powinniśmy wytężać siłę woli, zwalczać pokusy, przezwyciężać pragnienia i kontrolować impulsy. Jak na ironię, w takich sytuacjach ludzie muszą często walczyć, by niczego nie zrobić, np. nie zjeść kawałka ciasta - podkreśla Justin Hepler. Ale czy lepiej odczekać, ile trzeba, czy też odważnie wziąć się ze sobą za bary?
      Hepler, Albarracín i zespół z Uniwersytetu Stanowego Idaho oraz Uniwersytetu Południowego Mississippi zapytali o to samo, dlatego postanowili sprawdzić, czy skuteczna samokontrola polega na aktywnym, wymagającym wysiłku osiąganiu celów, czy raczej odraczaniu zachowania do momentu, aż zakończy się przetwarzanie wystarczającej ilości informacji.
      Amerykanie przeprowadzili 2 eksperymenty. W pierwszym stosowano priming słowami kojarzonymi z działaniem (start, aktywny itp.) lub bezczynnością (stop, pauza itp.), a następnie testowano samokontrolę, mierząc wolę zrzeczenia się natychmiastowej nagrody pieniężnej na rzecz późniejszej większej. W drugim eksperymencie zastosowano podobny priming i oceniono kontrolę impulsów podczas prostej gry komputerowej.
      Ochotnicy zmotywowani do działania częściej woleli nagrodę natychmiastową od odroczonej i trudniej im było kontrolować impulsy.
      Słowa kojarzone z nieaktywnością [...] wpływają na badanych rozluźniająco. Sugeruje to, że stan relaksacji jest lepszy dla odpierania pokus - podsumowuje Albarracín.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Miomezyna to małe białko, które jest jednym z czynników stabilizujących miofibryle - włókienka kurczliwe mięśni. Wykorzystując kilka różnych technik, naukowcy z European Molecular Biology Laboratory (EMBL) w Hamburgu wykazali, że w pracujących mięśniach elastyczna część tego białka rozciąga się aż 2,5-krotnie.
      Ogony dwóch cząsteczek miomezyny tworzą elastyczne mostki między pęczkami włókien mięśniowych. Na każdym z ogonów znajdują się domeny immunoglobulinopodobne rozmieszczone na helisie alfa - trójwymiarowej strukturze w kształcie taśmy skręconej wzdłuż poprzecznej osi (całość przypomina koraliki nanizane na nitkę). Gdy białko jest rozciągane, wstęga się rozplata.
      Podczas badań zachowania miomezyny Niemcy posłużyli się krystalografią rentgenowską, niskokątowym rozpraszaniem promieniowania X (SAXS – Small Angle X-ray Scattering), a także mikroskopami elektronowym i sił atomowych.
      W przyszłości zespół Matthiasa Wilmannsa chce odtworzyć budowę całego filamentu miomezynowego oraz zbadać jego działanie w żywym organizmie.
       
       
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Amerykańscy naukowcy opracowali nową technikę zespalania przerwanych nerwów. Zabieg trwa ponoć kilka minut, a nerw ma zacząć pracować jak dawniej nie po miesiącach czy latach, a po 2-4 tygodniach. Zespół odwołał się do mechanizmu komórkowego wykorzystywanego do naprawy uszkodzonych aksonów przez bezkręgowce. Spełnienie marzeń rehabilitanta, a przede wszystkim pacjentów...
      Jak zapewnia prof. George Bittner z Uniwersytetu Teksańskiego, po kilku dniach pacjent, w tym przypadku zwierzę, częściowo odzyskuje funkcje, za które odpowiada dany nerw. Po 2 tygodniach, góra miesiącu nerw działa właściwie jak przed przerwaniem.
      Naukowcy badali mechanizm wykorzystywany do naprawy błon przez wszystkie komórki zwierzęce, ale szczególnie skoncentrowali się na bezkręgowcach, u których zdolność regenerowania uszkodzonych aksonów jest bardziej rozwinięta niż u ssaków.
      Bittner odkrył, że u kręgowców akson odcięty od ciała komórki (perikarionu) nie degeneruje się w ciągu kilku dni, jak się to dzieje u ssaków, lecz utrzymuje się przy życiu przez miesiące, a nawet lata. Aksony proksymalnego i dystalnego końca przerwanego nerwu mogą się u bezkręgowców ponownie połączyć w ciągu 7 dni, zapewniając tempo rekonwalescencji nieporównywalnie lepsze niż u ssaków. U ssaków aksony z kikuta dystalnego degenerują się w ciągu 3 dni. Kikut proksymalny musi rosnąć miesiącami lub latami, by przywrócić kontrolę nad mięśniami czy obszarami czuciowymi, często z mniejszą dokładnością i w niepełnym zakresie.
      Amerykanie zespalali nerw kulszowy przerwany w górnej części uda. Po tygodniu nerw odzyskiwał część swoich funkcji (gryzonie mogły poruszać kończyną), a po 2-4 tygodniach działał prawie normalnie; w kilku przypadkach niemal w 100%. Niestety, w relacji prasowej nie ujawniono żadnych szczegółów dotyczących procedury czy wspomnianego mechanizmu komórkowego.
      Badania prowadzone nie tylko na Uniwersytecie Teksańskim, ale i przez szkoły medyczne Harvardu oraz Vanderbilt University mają pozwolić na zgromadzenie tylu danych, by udało się uzyskać pozwolenie na testy kliniczne.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nasz język wykazuje powinowactwo do tłuszczu, co umożliwia jego wykrywanie. Osoby z różnymi wariantami genu CD36 wykazują różną wrażliwość na "tłusty" smak (Journal of Lipid Research).
      Ostatecznym celem jest zrozumienie, jak nasze postrzeganie tłuszczu w pokarmach może wpłynąć na to, jakie produkty/dania wybieramy i w jakich ilościach je spożywamy. W ramach omawianego studium odkryliśmy, że jedną z potencjalnych przyczyn zmienności osobniczej jest to, jak ludzie wyczuwają tłuszcz. Jak wykazano ostatnio, może być tak, że konsumując więcej tłuszczu, stajemy się na niego mniej wrażliwi i by osiągnąć satysfakcję, musimy zwiększać konsumpcję - opowiada dr Nada A. Abumrad ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Waszyngtona w St. Louis.
      Amerykanie ustalili, że osoby, które wytwarzają więcej odpowiadającego za wychwyt kwasów tłuszczowych białka CD36, łatwo wyczuwają obecność tłuszczu. Okazało się, że badani produkujący najwięcej CD36 byli 8-krotnie bardziej wrażliwi, jeśli chodzi o wykrywanie tłuszczu niż osoby produkujące go o połowę mniej.
      W studium wzięło udział 21 ludzi ze wskaźnikiem masy ciała wynoszącym 30 lub więcej. Poproszono ich o spróbowanie roztworów z 3 kubków. Jeden zawierał niewielką ilość oleju. Pozostałe napełniono substancjami przypominającymi konsystencją olej, które w rzeczywistości nim nie były. Zadanie polegało na wytypowaniu zawartości różniącej się od reszty.
      Z każdym z ochotników wielokrotnie przeprowadzaliśmy ten sam 3-kubkowy test, by określić próg, przy którym identyfikuje tłuszcz w roztworze - wyjaśnia dr M. Yanina Pepino. By wyeliminować wskazówki wzrokowe i zapachowe, eksperyment przebiegał przy czerwonym świetle, a badani mieli na nosie klamerkę.
      Wcześniej naukowcy sądzili, że ludzie rozpoznają tłuszcz dzięki konsystencji, ale wyniki studium zespołu z Uniwersytetu Waszyngtona sugerują, że tłuszcz wpływa na język tak samo, jak substancje odpowiadające za smaki.
      Badania nad funkcją CD36 u ludzi poprzedziły eksperymenty na zwierzętach. Wykazały one, że gdy wyhodowano zwierzęta pozbawione działającego CD36, nie preferowały one tłustych pokarmów. Brak białka sprawiał też, że miały problemy z trawieniem tłuszczów. Uważa się, że do 20% ludzi dysponuje wariantem genu CD36 warunkującym wytwarzanie mniejszych ilości białka CD36.
      U zwierząt dieta oddziałuje na ilość produkowanego CD36. Jeśli u ludzi byłoby tak samo, wysokotłuszczowa dieta mogłaby prowadzić do ograniczenia produkcji CD36 i spadku wrażliwości na tłuszcz - wyjaśnia Pepino. Ilość powstającego w organizmie CD36 zależy zatem zarówno od genów, jak i od diety.
      Podczas testów Pepino i Abumrad podawały ludziom wolne kwasy tłuszczowe i trójglicerydy. Podczas badań na zwierzętach ustalono, że białko CD36 jest aktywowane przez kwasy tłuszczowe, ale nie przez trójglicerydy, jednak ludzie wyczuwali smak i tych, i tych. Pepino sądzi, że przyczyną jest działalność enzymu śliny lipazy, który rozkłada trójglicerydy, uwalniając kwasy tłuszczowe w momencie, gdy pokarm pozostaje jeszcze w ustach. Gdy badanym podano orlistat, lek blokujący enzymy trawienne należące do lipaz, nadal mogli oni wyczuwać kwasy tłuszczowe, ale utrudniało to detekcję trójglicerydów.
×
×
  • Create New...