Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

„To wyjątkowy dzień, długo oczekiwany nie tylko przez nas, ale przez całą społeczność fizyków”

Recommended Posts

8 godzin temu, Antylogik napisał:

Dokładnie tak - BYŁY. Bez cudzysłowu. Powiem to pełnym zdaniem, żebyś mógł cytować: Elektron i neutrina są w każdym mionie. W przeciwnym wypadku nie mógłby mion się rozbić na te 3 cząstki. Nie ma możliwości, aby bez żadnej siły zewnętrznej powstało coś z niczego. Jeśli odwrócimy proces, to dostaniemy połączenie 3 cząstek w jedną zwaną mionem. I dlatego mion nie może być cząstką elementarną.

 

4 godziny temu, Antylogik napisał:

No tak, tylko że to będzie jakiś specjalny mion, np. występujący w jakimś układzie z innymi cząstkami, może być napromieniowany albo coś. W przypadku napromieniowania otrzymuje dodatkową energię, a to oznacza, że musi posiadać dodatkowe kwanty i to może być foton czy ten bozon W, nie wiem jak z tym kwarkiem, ale pewnie coś podobnego.

Tak się spytam z ciekawości czy kolega trolluje świadomie, trolluje nieświadomie, czy też nie trolluje wcale?
Każda z opcji świadczy o problemach, ale te kolejne możliwości są coraz cięższymi przypadkami.
Najbardziej przeraża mnie  3...

I żeby było jasne - na serio pytam.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, ex nihilo napisał:

Nie, TEN SAM mion. Jest coś takiego jak "kanały rozpadu", czyli sposoby w jakie cząstka może się rozpaść. Np.:
1. M -> A+B+C
2. M -> D+E
3. M -> D+A+C
4. itd., bo może być ich od cholery.
Każdy kanał ma określone pdp, których suma to 100%. Dotyczy to TEJ SAMEJ cząstki, w TYCH SAMYCH warunkach.

Zaprzeczasz wikipedii:

Cytat

Thus all muons decay to at least an electron, and two neutrinos.

Muon - Wikipedia

chyba że sobie oznaczyłeś A - elektron, C - 2 neutrina, B - inna cząstka. Wtedy masz D będzie jeszcze coś innego, tak że (1) i (3) zostanie spełnione, ale wtedy żeby (2) zostało spełnione, E musiałoby być równe A + C, ponieważ zawsze musi być podczas rozpadu elektron i 2 neutrina. Tylko że dobrze wiemy, że nie o to ci chodziło. Wg ciebie E to miała być jeszcze inna cząstka, w przeciwnym wypadku nie byłoby sensu pisać tego. A zatem udowodniłem, że się mylisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 hours ago, Antylogik said:

Nie ma możliwości, aby bez żadnej siły zewnętrznej powstało coś z niczego.

Przypomniały mi się miłe chwilę spędzone na podduszaniu kreacjonistów na YT w komentarzach pod filmami o ewolucji, abiogenezie, wielkim wybuchu albo rozmowach z Dawkinsem. Aż łezka się w oku kręci :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, cyjanobakteria napisał:

Przypomniały mi się miłe chwilę spędzone na podduszaniu kreacjonistów

Oczywiście to zdanie może się wydać trochę dziwne, bo to dodanie "bez żadnej siły zewnętrznej" wydaje się zbędne, ale jednak czytając o cząstkach wirtualnych należy coś takiego dodać. Musi istnieć jakaś siła, która te cząstki wirtualne kreuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Taka tam dygresja która skojarzyła mi się jak czytam ten wątek.(i nie tylko ten)

Znałem kiedyś gościa któremu wystarczył mniej więcej tydzień od usłyszenia (dowolnej) branży aby stał się ekspertem lepszym niż ktokolwiek kto siedział lata w danej branży.
I tak, wystarczył tydzień na fizykę, na prawo, na informatykę (przekonywał i skutecznie "przekonał", że ktoś celowo usunął pliki a danym komputerze(komputer nie był podłączony do sieci), odkurzając serwer znajdujący się całkiem gdzie indziej), księgowości (odkrył miliony przed nim ukryte w takim czymś jak amortyzacja, co to w ogóle za ustrojstwo? ;) ), no nie ma takiego tematu w którym by nie mógł stać się guru, i to praktycznie bez wysiłku ;) (Gorzej, że lud go wybrał do pewnych funkcji i miał moc sprawczą, przez co generował jak ty bo powiedzieć, problemy i koszty, no a wybrał go bo miał umiejętność dobrą powiedzenia kto jest np. złodziejem i że on coś z tym zrobi to wystarczy ;) )

Koniec dygresji ;)
No i wracam do obserwowania i czytania bo coś tam zawsze ciekawego się można dowiedzieć

Edited by Afordancja

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Afordancja napisał:

Taka tam dygresja która skojarzyła mi się jak czytam ten wątek

Szkoda, że nie skojarzyłeś, że ja opieram się jedynie na logice lub wiedzy pochodzącej z w miarę dobrych źródeł, które nawet cytuję. Jeżeli więc ekspert nie potrafi tego obalić, to nie jest żadnym ekspertem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Antylogik napisał:

Szkoda, że nie skojarzyłeś, że ja opieram się jedynie na logice lub wiedzy pochodzącej z w miarę dobrych źródeł, które nawet cytuję. Jeżeli więc ekspert nie potrafi tego obalić, to nie jest żadnym ekspertem.

Oczywiście, ten gość w sumie argumentował podobnie, logiczne jest, że ktoś odkurza serwer, tu plik znika, to komputer i tamto komputer. A jak się okazało, że jednak plik nie zniknął (bo zniknięcie z listy ostatnio używanych to nie zniknięcie ;) ) to tym bardziej to logiczne, że ten gość od odkurzacza to usunął(bo i on znalazł) bo kto mógł bo przywrócić jak nie ten co to usunął a on się zna na komputerach ;) (I powiem Ci, że nikt tego nie obalił(w jego mniemaniu), bo broniący się oczywiście wiadomo, że powie wszystko aby się obronić).

Żeby nie kontynuować aż tak bardzo dygresji. Widziałem, twoją logikę już nie raz, dlatego Twój nick bardzo mi się podoba.
U niego ludzie też już czasem z bezsilności na jego "logikę" kiwali tylko głową  i mówili "tak, tak, oczywiście".

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
28 minutes ago, Afordancja said:

zniknięcie z listy ostatnio używanych to nie zniknięcie ;)

Zniknięcie z tablicy alokacji plików to też nie zniknięcie :)

Edited by cyjanobakteria
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

Zniknięcie z tablicy alokacji plików to też nie zniknięcie

Podobno informacji nie da się zniknąć. To jakieś prawo jest, czy cóś. A tutejszy Jarosław D. sugerował, że może przetrwać nawet kolaps Wszechświata i kolejny Big Bang. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Jajcenty said:

Podobno informacji nie da się zniknąć. To jakieś prawo jest, czy cóś. A tutejszy Jarosław D. sugerował, że może przetrwać nawet kolaps Wszechświata i kolejny Big Bang.

Ano, temat to intrygujący i niejeden umysł zaprząta. Pamiętam, że i waszmość Antylogik przybliżał zacnym forumowiczom ekstrawaganckie idee na temat dziur mrocznych, paradoksów informacyj, jak i inszych jastrzębich radiacyj nie dalej jak w zeszłe sianokosy :)

Ekspertem nie jestem, powiem więcej, jestem kompletnym dyletantem, a chłopski rozum to nie jest cnota w fizyce teoretycznej :) Wyobrażam sobie, że teoretycznie po spaleniu encyklopedii albo książki telefonicznej w piecu, da się informacje odzyskać, poprzez odtworzenie wszystkich praw fizyki wstecz, aczkolwiek z praktycznego punktu widzenia chyba jest stracona.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

Wyobrażam sobie, że teoretycznie po spaleniu encyklopedii albo książki telefonicznej w piecu, da się informacje odzyskać, poprzez odtworzenie wszystkich praw fizyki wstecz, aczkolwiek z praktycznego punktu widzenia chyba jest stracona.

Ach te informatyczne podejście, też na nie cierpię. W sporej części serwerów wystarczy honorowy wirus albański, żeby mówić o zniknięciu informacji.  Delete * from * i szach mat Fizyko! :D

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 9.04.2021 o 03:36, peceed napisał:

Najbardziej przeraża mnie  3...

Chyba Twoja lista jest za krótka. Obawiam się, że byłoby to gdzieś 5-6 w tej skali ;)
 

23 godziny temu, Antylogik napisał:

Zaprzeczasz wikipedii:

"O Wikipedio przenajmądrzejsza, wiedzy źródło jedyne...!"
Inna sprawa, ze Wiki to doskonałe narzędzie, ale tylko dla tych, którzy potrafią tego narzędzia używać. Inni mogą sobie niezłe kuku zrobić na muniu.
Co jest napisane w tym artykule o mionach, który podlinkowałeś? Np. to: "Sometimes, besides these necessary products, additional other particles that have no net charge and spin of zero (e.g., a pair of photons, or an electron-positron pair), are produced." I zwróć uwagę na to "e.g."... oczywiście, jeśli w ogóle czytać potrafisz z jakimś minimum rozumienia.
 

 
23 godziny temu, Antylogik napisał:

A zatem udowodniłem, że się mylisz.

Ponownie: "A niech Ci będzie" :D

 

Edited by ex nihilo
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Uprawiasz religię a nie fizykę. Mion rozpada się normalnie na elektron i 2 neutrina, a ty twierdzisz, że może się rozpadać na wszystko z jakimś tam prawdopodobieństwem, od fotonów po kwarki. Kiedy ja powiedziałem, że to musi być specjalny mion, to ty zaprzeczyłeś, napisałeś, że to ten sam mion. Czyli co, rozumiem, że wg ciebie 2 zł może się rozpaść na 10 zł jak i na 2 gr.

(1) Wszyscy dobrze wiedzą, że cząstki elementarne nie zmieniają masy. Elektron nie będzie miał większej/mniejszej masy i tak samo neutrino.

(2) Jak powiedziałem mion składa się z elektronu i 2 neutrinów, co oznacza, że energia mionu = energia elektronu + energia neutrinów. Teraz, skoro E = m c^2, to znaczy, że podstawiając dostaniemy masa mionu = masa elektronu + masa neutrinów.

Przy rozpadzie suma nie może się zmienić, bo musi zachować energię i masę. Ponieważ zgodnie z (1) cząstka nie może zmienić masy, to nie może zmienić się w foton czy kwark.

Jakim więc niby cudem z tego samego miona miałby wyłonić się foton albo kwark? To niemożliwe. Religioznawstwo mnie nie interesuje, więc daruj sobie teksty typu "bo MK to czary mary" itp.

Edited by Antylogik

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

 

34 minuty temu, Antylogik napisał:

Jakim więc niby cudem z tego samego miona miałby wyłonić się foton albo kwark?

Bo te cząsteczki nie biorą się z miona tylko zamiast niego.

34 minuty temu, Antylogik napisał:

Wszyscy dobrze wiedzą, że cząstki elementarne nie zmieniają masy

W pewnym sensie zmieniają - zasada nieoznaczoności wciąż działa.
Te masy podawane dla cząsteczek to średnie.

 

Edited by peceed

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
50 minut temu, Antylogik napisał:

Wszyscy dobrze wiedzą, że cząstki elementarne nie zmieniają masy.

Zapewne miałeś na myśli masę spoczynkową. 
Pierwotnym pojęciem jest jednak energia. Masa jest wtórna.
Energia zmienia się w zależności od prędkości.
Do tego dochodzi rozkład tej energii. Energia cząstki to nie jest punkt na osi energii tylko zbiór punktów w postaci rozkładu energii.
Dalej tak określona energia zależy od właściwości środowiska. Więc dla konkretnego przypadku może być różna.
Środowisko zmienia się w zależności od miejsca w czasoprzestrzeni.
 

W dniu 9.04.2021 o 03:36, peceed napisał:

Elektron i neutrina są w każdym mionie

Absolutnie nie tak. Cząstki elementarne nie są budowane (poza wyjątkami) na zasadzie: coś jest w czymś.
Ja próbujesz rozdzielić kwarki w protonie to otrzymasz całą gamę cząstek - nie wiadomo skąd. Chociaż sam proton akurat ma dość konkretny "skład".
Jak przejdziesz na pola to przestanie Cię to dziwić. Jak chcesz się bawić cząstkami to krok za krokiem będziesz miał paradoks.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, peceed napisał:

Bo te cząsteczki nie biorą się z miona tylko zamiast niego.

Wychodzi na to samo, nieprawdaż? Co za różnica czy zapłacisz mi w PLN czy EUR? Dla mnie to wszystko jedno, pomijając prowizję, którą być może muszę zapłacić. Ale tu tej prowizji nie ma, prawda? Przecież ja nigdzie nie podważam samej zamiany jednej cząstki w drugą, tylko to, że masa i energia poszczególnych składowych nie sumuje się prawidłowo. Innymi słowy chcesz mnie oszukać i dać mi 2 zł zamiast 2 EUR.

43 minuty temu, thikim napisał:

Pierwotnym pojęciem jest jednak energia. Masa jest wtórna.

Poruszyłem kwestię masy, bo jest to jedna ze stałych własności cząstek e. A wy chcecie mi wmówić, że jedne cząstki zamieniają się w drugie cząstki. Dlatego masa jest dobrym punktem zaczepienia przy logicznym rozkładzie problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
7 minut temu, Antylogik napisał:

Innymi słowy chcesz mnie oszukać i dać mi 2 zł zamiast 2 EUR.

Może coś zaczyna rezonować w tym czerepie, więc uderzajmy dalej: jak kolega zamienia swoje 2 zł w kantorze na euro, odbywa się to według pewnego kursu wymiany. To nie znaczy, że euro było w tych złotówkach. Tak samo można wymieniać na inne waluty. Wszechświat to taki kantor, a cząsteczki to waluty - można od czasu do czasu wymieniać jedne na inne. Kursy to transakcje wymieniające pewne zestawy cząsteczek na inne, a prawdopodobienstwa to naturalna skłonnośc klientów do wymiany.

Edited by peceed

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, peceed napisał:

jak kolega zamienia swoje 2 zł w kantorze na euro, odbywa się to według pewnego kursu wymiany.

Dokładnie. Tym kursem jest masa. A tu się coś nie zgadza, nieprawdaż?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
52 minuty temu, Antylogik napisał:

Dokładnie. Tym kursem jest masa. A tu się coś nie zgadza, nieprawdaż?

Dokładnie tu           ^^^^^

Edited by peceed

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, Antylogik napisał:

Tym kursem jest masa.

Nie. Tym kursem nie jest masa, jest nim energia/pęd.
W przypadku najprostszego rozpadu mionu(m-), na elektron(e-), antyneutrino elektronowe (ane) i neutrino mionowe(nm) rachunek mas jest taki (w MeV):
100 (m-) -> 0.5 (e-) + ~0 (ane) + 0,19 (nm) = 0,7
Czyli w produktach jest deficyt masy 99,3 MeV, z czego by można spokojnie zrobić 198 elektronów/pozytronów i jeszcze by na neutrina zostało.
Ale aż tyle zrobić nie można, bo "cząstki" nie mogą pozostać na miejscu, bo z powrotem by się z tego zrobił mion - czyli część musi być zużyta na energię kinetyczną (rozpędzenie) produktów rozpadu. W większości przypadków ta "część", to całość nadmiarowej masy mionu. Ale nie zawsze, bo tej nadmiarowej masy wystarcza na zrobienie też dodatkowych "cząstek" (fotonów, e- i e+, kwarków) i wypieprzenie ich w p***u z miejsca rozpadu. To tak w uproszczeniu. Tutaj dane:
http://www.const.physics.edu.pl/index.php?a=leptony

Edited by ex nihilo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawy casus dla mistrza Dunninga i mistrza Krugera. Swoją drogą Polacy się specjalizują w sprowadzaniu niesfornych dorosłych ze szczytów w górach wysokich :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ex nihilo napisał:

tej nadmiarowej masy wystarcza na zrobienie też dodatkowych "cząstek" (fotonów, e- i e+, kwarków) i wypieprzenie ich w p***u z miejsca rozpadu.

Rozumiem, że z nadmiarowej masy można coś ulepić nowego. Ale dobrze wiemy, że nie siedzi tam krasnoludek i coś lepi. Normalnie bym powiedział, że musiał już tam być ten foton i kwark, ale się zastanowię jeszcze.

1 godzinę temu, ex nihilo napisał:

Czyli w produktach jest deficyt masy 99,3 MeV

Wygląda na to, że wszyscy są oszukiwani przez encyklopedie i książki popularno-naukowe. Wzór E = mc ^2 jest błędny, powinno być E^2 = (pc)^2 + (mc^2)^2 , gdzie p to pęd. Wtedy należałoby zapisać:

Energia mionu = energia elektronu + energia neutrin

energia elektronu^2 = (p1c)^2 + (m1c^2)^2

energia neutrin^2 = (p2c)^2 + (m2c^2)^2

(pc)^2 + (mc^2)^2 = (p1c)^2 + (m1c^2)^2 + (p2c)^2 + (m2c^2)^2

Energia mionu = [(p1c)^2 + (m1c^2)^2]^1/2 + [(p2c)^2 + (m2c^2)^2]^1/2

Można w zasadzie napisać, że

energia = energia kinetyczna + masa.

W tym przypadku

energia mionu = energia kinetyczna elektronu + masa elektronu + energia kinetyczna neutrin + masa neutrin.

Żeby to było const oraz żeby zawsze powstał (wydostał się) elektron, to, ponieważ masa elektronu też jest const, a masa neutrin bliska zero, za inne niż neutrino cząstki musiałaby być odpowiedzialna energia kinetyczna elektronu oraz tej nowej cząstki. Mion musiałby się tak rozpaść, aby zachować np. trochę więcej masy, a utracić więcej energii kin. Musiałaby istnieć wymiana między masą a energią kin. To sposób na tworzenie cząstek różnego typu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, Antylogik napisał:

ale się zastanowię jeszcze.

Rok Ci wystarczy?
Jeśli tak, to do zobaczenia 11.04.2022 08:39 (jak  nie wykituję do tego czasu :D)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minutes ago, ex nihilo said:

Rok Ci wystarczy?
Jeśli tak, to do zobaczenia 11.04.2022 08:39 (jak  nie wykituję do tego czasu :D)

Rozdanie Nobli odbywa się zawsze 10 grudnia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest szansa, że do 11 kwietnia zdążą załatwić mu przepustkę ;)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W niepublikowanym dotychczas liście z 1949 roku Albert Einstein pisał o pszczołach, ptakach i o tym, jak fizyka może zyskać na badaniu zmysłów zwierząt. Naukowcy z australijskiego RMIT University przeanalizowali właśnie list Einsteina i opublikowali pracę, w której opisują, jak najnowsze badania nad ptakami migrującymi mają się do przewidywań Einsteina sprzed ponad 70 lat.
      List udostępniła Judith Davys. Był on adresowany do jej nieżyjącego męża, Glyna Davysa, która zajmował się badaniami nad radarami. Profesor Adrian Dyer, który jest autorem wielu badań nad pszczołami, informuje na łamach Journal of Comparative Physiology A, co Eintein sądził o możliwym wpływie badań nad zwierzętami na odkrycia z dziedziny fizyki.
      Siedem dekad po tym, jak Einstein stwierdzał, że z badań nad zmysłami zwierząt może narodzić się nowa fizyka, jesteśmy świadkiem odkryć, które pozwalają nam lepiej zrozumieć zarówno kwestie nawigacji zwierząt jak i podstawowe prawa fizyki, stwierdza uczony.
      List jest również dowodem, że Einstein spotkał się z noblistą Karlem von Frischem, badaczem zmysłów pszczół i innych zwierząt. Dowiadujemy się z niego, że Einstein spotkał się prywatnie z von Frischem dzień po jego wykładzie, którego wysłuchał. Spotkanie to nie zostało dokładnie udokumentowane, jednak list do Davysa daje nam pojęcie o tym, jakie tematy poruszyli uczeni.
      Rozsądnym jest założyć, że badania nad ptakami migrującymi i gołębiami pocztowymi mogą pewnego dnia pozwolić nam na zrozumienie procesów fizycznych, o których obecnie nie mamy pojęcia, pisze Einstein.
      Fizyk teoretyczny Andrew Greentree z RMIT zauważa, że Einstein sugeruje w liście, iż jeśli zaobserwujemy u pszczół nowe nieznane zachowania, mogą one nas doprowadzić do nowych odkryć fizycznych. List ten jasno wskazuje, że Einstein przewidywał, iż z badań nad zwierzętami mogą wyłonić się nowe odkrycia w dziedzinie fizyki, dodaje uczony.
      W ostatnich latach naukowcy rzeczywiście dokonują tego typu odkryć. Na przykład w 2008 roku na podstawie badań migrujących drozdowatych wyposażonych w nadajniki GPS stwierdzono, że ptaki te posiadają rodzaj zmysłu magnetycznego, kompasu. Jedna z hipotez mówi, że zmysł ten działa zarówno dzięki kwantowej losowości oraz kwantowemu splątaniu. Obie te koncepcje wynikają zaś z prac Einsteina.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W połowie marca został opublikowany tzw. żółty raport nowego Zderzacza Elektron-Jon (EIC), który ma powstać w USA. Stworzyli go naukowcy z ponad 150 instytucji na świecie, w tym z NCBJ. Raport formułuje oczekiwania dotyczące badań prowadzonych w przyszłym urządzeniu i wskazuje sposoby stworzenia najlepszej służącej temu celowi konstrukcji.
      To już kolejny niezwykle ważny krok w kierunku powstania EIC. Nieco ponad 2 lata temu informowaliśmy o zaakceptowaniu celów naukowych dla akceleratora, a w ubiegłym roku dowiedzieliśmy się, że wskazano lokalizację EIC.
      Tak zwany żółty raport (ang. yellow report) jest podsumowaniem przeszło rocznej pracy nad przygotowaniem projektu Zderzacza Elektron-Jon (ang. electron-ion collider, EIC), który powstanie w amerykańskim Narodowym Laboratorium w Brookhaven. Fizycy z Zakładu Fizyki Teoretycznej NCBJ – prof. dr hab. Lech Szymanowski, dr hab. Jakub Wagner i dr Paweł Sznajder są współautorami tego opracowania. We współpracy z eksperymentalistami, badali oni na jego potrzeby możliwość pomiaru procesów czułych na tzw. uogólnione rozkłady partonów (ang. generalised parton distributions, GPDs). Uogólnione rozkłady partonów opisują strukturę materii w języku kwarków i gluonów, czyli na możliwie najbardziej elementarnym poziomie – wyjaśnia dr Paweł Sznajder. Wypracowane wnioski dotyczą m. in. optymalizacji projektu detektorów, czyli ich geometrii i podzespołów, tak aby w możliwie jak najlepszy sposób zrealizować postawione cele badawcze.
      Jednym z obiecujących procesów, które naszym zdaniem warto badać w zderzeniach elektronów z jonami jest tzw. rozpraszanie do tyłu – uzupełnia profesor Lech Szymanowski. W procesie tym wirtualny foton wymieniany pomiędzy zderzanym elektronem, a jednym z kwarków nukleonu prowadzi do wytworzenia w stanie końcowym mezonu o pędzie przeciwnym do pędu fotonu, co uzasadnia nazwę takiego procesu jako produkcji mezonu do tylu (backward meson production). Od pewnego czasu przekonywaliśmy eksperymentatorów, że te procesy poddające się częściowo analizie perturbacyjnej mogą być cennym uzupełniającym źródłem informacji o strukturze partonowej nukleonów, którą typowo bada się w procesach z mezonem w stanie końcowym z pędem zbliżonym do pędu zderzającego się fotonu (forward meson production). Początkowo podejście kolegów do naszej propozycji było sceptyczne, gdyż proces produkcji mezonu do tyłu jest silnie tłumiony przez wyższą potęgę małej stałej sprzężenia oddziaływań silnych występujace w części amplitudy rozpraszania opisywanej teorią zaburzeń. Jednak nasze obliczenia pokazały, że należy także w tym przypadku oczekiwać obserwowalnych doświadczalnie sygnałów. W efekcie wskazanymi przez nas procesami zainteresowali się zarówno fizycy z działającego zderzacza w Jefferson LAB, jak i zostały one uwzględnione w programie badawczym EIC.
      Praca nad raportem pozwoliła także na zainicjowanie szeregu aktywności związanych z rozwojem metod obliczeniowych – dodaje dr Sznajder. Pracujemy m. in. nad metodami Monte Carlo, będącymi ważną częścią symulacji pracy detektorów. Ponadto jesteśmy zaangażowani w rozwój platformy obliczeniowej PARTONS, z której korzystają teoretycy i doświadczalnicy badający rozkłady GPD.
      Dążymy do stworzenia trójwymiarowego obrazu protonu – wyjaśnia szczegóły dr hab. Jakub Wagner. Wykonaliśmy obliczenia teoretyczne i skorzystaliśmy z platformy PARTONS, aby uzyskać przewidywania przekrojów czynnych, czyli prawdopodobieństw zajść interesujących nas procesów fizycznych. Wszystko to po to, by eksperymentatorzy wiedzieli gdzie i jakie detektory umieścić wokół miejsca zderzeń, aby uzyskać najwięcej interesujących informacji.
      Tworzenie tzw. żółtych raportów dla projektowanych wielkich urządzeń badawczych to typowa praktyka w świecie nauki w obszarze fizyki wysokich energii. Na podstawie tego typu raportów są następnie organizowane współprace eksperymentalne i projektowane są detektory.
      Publikacja żółtego raportu EIC zbiegła się w czasie z publikacją tzw. białego, bardziej podstawowego raportu dla chińskiego zderzacza elektron-jon (ang. Electron-Ion Collider in China, EIcC). Raport ten jest podsumowaniem celów badawczych, które można by zrealizować w EIcC. W jego przygotowaniu byli również zaangażowani nasi fizycy. Projekt EIcC nie jest jeszcze zaakceptowany do realizacji. Jeżeli powstanie, będzie posiadał inne parametry pracy zderzacza w stosunku do projektu amerykańskiego, przez co uzupełni światowy program badawczy fizyki wielkich energii, szczególnie ten związany z chromodynamiką kwantową (ang. quantum chromodynamics, QCD). Budowę zderzacza elektronów i jonów rozważa także CERN.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Królewska Szwedzka Akademia Nauk zdecydowała dzisiaj, że Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki za rok 2020 otrzymają: w połowie Roger Penrose za odkrycie, że formowanie się czarnych dziur potwierdza ogólną teorię względności. Drugą połowę otrzymują wspólnie Reinhard Genzel i Andrea Ghez za odkrycie supermasywnego kompaktowego obiektu w centrum naszej galaktyki.
      Roger Penrose to jeden z najwybitniejszych żyjących matematyków, fizyków i filozofów nauki. Uczony urodził się w 1931 roku w Wielkiej Brytanii. Tytuł doktora zdobył na Cambridge University. Obecnie jest emerytowanym profesorem matematyki na University of Oxford.
      Reinhard Genzel urodził się w 1952 roku w Niemczech. Tytuł doktora uzyskał na Uniwersytecie w Bonn. Obecnie jest dyrektorem Instytutu Fizyki Pozaziemskiej im. Maxa Plancka oraz profesorem Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.
      Urodzona w 1965 roku w Nowym Jorku Andrea Ghez uzyskała tytuł dotorski na Caltechu (California Institute of Technology), a obecnie pracuje na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles.
      Tegoroczna gala noblowska będzie miała inny charakter niż wcześniej. Nie wymagamy, by laureaci przybyli do Sztokholmu w grudniu bieżącego roku odebrać nagrody. Z powodu pandemii planujemy online'owe wykłady noblowskie i online'ową ceremonię przyznania nagród, oświadczył Göran Hansson, sekretarz generalny Akademii. Zapewnił jednocześnie, że przed końcem roku wszyscy laureaci otrzymają swoje nagrody i zostaną zaproszeni na galę w innym terminie.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wielki Zderzacz Hadronów odkrył nieznaną dotychczas cząstkę składającą się z czterech kwarków. Naukowcy pracujący przy eksperymencie LHCb poinformowali o zarejestrowaniu tetrakwarka, który może być pierwszą z nieznanej dotychczas klasy cząstek. Odkrycie pozwoli fizykom na zrozumienie sposobu, w jaki kwarki tworzą inne cząstki, jak protony i neutrony obecne w jądrze atomowym.
      Kwarki zwykle łączą się w grupy po dwa lub trzy tworząc hadrony. Przez dziesięciolecia teoretycy przewidywali, że istnieją hadrony złożone z czterech i pięciu kwarków, zwane tetra- i pentakwarkami. W ciągu ostatnich lat udało się potwierdzić ich istnienie. Informowaliśmy zarówno o niezwykłym tetrakwarku, jak i o pentakwarkach odkrytych przez polskiego uczonego.
      Już samo istnienie cząstek stworzonych z czterech kwarków jest czymś niezwykłym. Teraz odkryliśmy pierwszą cząstkę złożoną z czterech ciężkich kwarków tego samego typu. Jest ona zbudowana z dwóch kwarków powabnych i dwóch antykwarków powabnych, mówi Giovanni Passaleva, rzecznik prasowy LHCb. Dotychczas znaliśmy tetrakwarki składające się co najwyżej z dwóch ciężkich kwarków i nigdy nie zawierały one więcej niż dwóch kwarków tego samego typu.
      Odkrycie egzotycznych ciężkich cząstek to dla naukowców okazja, by przetestować modele teoretyczne, które następnie można będzie wykorzystać do wyjaśnienia natury materii. Dzięki niezwykłemu tetrakwarkowi możemy więcej dowiedzieć się o protonach i neutronach.
      Nową cząstkę odkryto analizując nadmiarowe sygnały pochodzące ze zderzeń. Podczas przeszukiwania pełnych danych z dwóch kampanii badawczych LHC (2009–2013 i 2015–2018) naukowcy natknęli się na skok w dystrybucji masy pary cząstek J/ψ, która zawiera kwark powabny i antykwark powabny. Istotność statystyczna przekracza w tym przypadku 5 sigma, jest więc powyżej poziomu, od którego z całą pewnością mówimy o odkryciu. Szczegółowa analiza wykazała, że za zauważony nadmiar jest związany z istnieniem wspomnianego tetrakwarka.
      Naukowcy – podobnie jak w przypadku wcześniej odkrytych tetrakwarków – nie mają jeszcze pewności, czy mamy do czynienia z „prawdziwym tetrakwarkiem”, w którym wszystkie kwarki są silnie ze sobą związane czy też z dwiema cząstkami składającymi się z dwóch kwarków każda, słabo powiąznymi w strukturze przypominającej molekukłę.
      Niezależnie jednak od tego, nowa cząstka pozwoli na testowanie modeli chromodynamiki kwantowej.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Gdy przypatrzymy się strukturze nici DNA czy RNA zauważymy, że zawsze są one skręcone w prawo. Nigdy w lewo. Z biologicznego czy chemicznego punktu widzenia nie ma żadnego powodu, dla którego we wszystkich formach życia widać taką regułę. Wszystkie znane reakcje chemiczne powodują powstanie molekuł skręconych zarówno w prawo, jak i w lewo. Ta symetria jest czymś powszechnym. Nie ma też żadnego powodu, dla którego skręcone w lewo DNA miałoby być w czymkolwiek gorsze, od tego skręconego w prawo. A jednak nie istnieje lewoskrętne DNA. To tajemnica, która wymaga wyjaśnienia.
      Wielu naukowców sądzi, że taka struktura DNA i RNA pojawiła się przez przypadek, że skręcony w prawo genom był może nieco częstszy i w toku ewolucji wyparł ten skręcony w lewo. Naukowcy od ponad 100 lat zastanawiają się nad tym problemem.
      Niedawno na łamach Astrophysical Journal Letters ukazała się interesująca teoria, której autorzy twierdzą, że o takim, a nie innym kształcie genomu zadecydował... kosmos. Ich praca wskazuje na wpływ czynnika, który zdecydował o kierunku skręcenia genomu, a którego nie braliśmy dotychczas pod uwagę. Wydaje się to bardzo dobrym wytłumaczeniem, mówi Dimitar Sasselov, astronom z Harvard University i dyrektor Origins of Life Initiative.
      Twórcami nowej niezwykle interesującej hipotezy są Noemie Globus, astrofizyk wysokich energii z New York University i Center For Computational Astrophysics na Flatiron Institure oraz Roger Blandford, były dyrektor Kavli Institute for Particle Astrophysics and Cosmology na Uniwersytecie Stanforda. Oboje spotkali się w 2018 roku i w miarę, jak dyskutowali różne kwestie, zwrócili uwagę, że promieniowanie kosmiczne ma podobną prawostronną preferencję jak DNA. Takie wydarzenia jak rozpad cząstek zwykle nie wykazują preferencji, przebiegają równie często w prawo, jak i w lewo. Jednak rzadkim wyjątkiem od reguły są tutaj piony. Rozpad naładowanych pionów odbywa się według oddziaływań słabych. To jedyne oddziaływanie podstawowe o znanej asymetrii. Gdy piony uderzają w atmosferę, rozpadają się, tworząc cały deszcz cząstek, w tym mionów. Wszystkie miony mają tę samą polaryzację, która powoduje, że z nieco większym prawdopodobieństwem jonizują jądra atomów w genomie skręconym w prawo.
      Pierwsze ziemskie organizmy, które prawdopodobnie były czymś niewiele więcej niż nagim materiałem genetycznym, zapewne występowały w dwóch odmianach. Z genomem skręconym w lewo lub w prawo. Globus i Blandford wyliczyli, że w sytuacji promieniowania kosmicznego skręcającego w prawo, cząstki uderzające w ziemię z nieco większym prawdopodobieństwem wybijały elektron z genomu skręconego w prawo niż w lewo. Miliony czy miliardy cząstek promieniowania kosmicznego były potrzebne, by wybić jeden elektron z jednego genomu. Ale ta minimalna przewaga mogła wystarczyć. Wybicie elektronu prowadziło do mutacji. Zatem promieniowanie kosmiczne było dodatkowym czynnikiem wymuszającym ewolucję. Dzięki niemu genom skręcony w prawo rozwijał się nieco szybciej. Z czasem zyskał przewagę konkurencyjną nad genomem skręconym w lewo.
      Uczeni nie chcą jednak poprzestać na hipotezie. Pani Globus skontaktowała się z Davidem Deamerem, biologiem i inżynierem z University of California w Santa Cruz. Ten podpowiedział jej, że najprostszym testem, jaki przychodzi mu do głowy, będzie wykorzystanie standardowego testu Amesa. To metoda diagnostyczna sprawdzająca siłę oddziaływania mutagenu na bakterie. Deamer zaproponował, by zamiast poddawać bakterie działaniu związku chemicznego, zacząć je bombardować mionami i sprawdzić, czy wywoła to u nich przyspieszone mutacje.
      Jeśli eksperyment się powiedzie i pod wpływem mionów DNA bakterii będzie ulegało szybszym mutacjom, będzie do bardzo silne poparcie dla hipotezy Globus i Blandforda. Nie wyjaśni to jednak, dlaczego w ogóle pojawił się materiał genetyczny skręcony w lewo lub w prawo.
      To będzie bardzo trudny element do udowodnienia. Jeśli jednak ta hipoteza zyska potwierdzenie, będziemy mieli jeszcze jeden, niezwykle interesujący, mechanizm ewolucyjny, mówi Jason Dworkin, astrobiolog z Goddard Space Flight Center.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...