Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Otwarcie szkół i zgromadzenia publiczne napędzają epidemię

Recommended Posts

Czarne chmury się zbierają nad Szwecją. Za to w komentarzach pod artykułem ktoś oskarżył GW o to, że wrócili do pastwienia się nad Szwedami ;) Obserwuję z ciekawości sytuację i faktycznie zgony zaczęły delikatnie rosnąć około 2 tygodnie temu. Na razie sytuacja wydaje się pod kontrolą, ale wiadomo, że dane są opóźnione ze względu na okres inkubacji wirusa.

https://wyborcza.pl/7,75399,26504516,szwecja-wprowadza-pierwsze-obostrzenia-przybywa-chorych-w-szpitalach.html

Quote

Szwecja wprowadza pierwsze obostrzenia. Prognozy epidemiologa Andersa Tegnella się nie sprawdziły

(...)

Brytyjski dziennik nie rozstrzyga, czy metoda „odporności zbiorowej”, jaką wciąż forsuje Anders Tegnell, główny epidemiolog kraju, okazała się błędna. Konstatuje jedynie, że Szwedzi pomylili się w ocenie efektów pandemii, której wygasanie miało trwać jesienią. Tak się jednak nie stało. Szwedzcy eksperci, z Tegnellem włącznie, przyznają, że powody tego nie są im na razie znane.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, cyjanobakteria napisał:

https://wyborcza.pl/7,75399,26504516,szwecja-wprowadza-pierwsze-obostrzenia-przybywa-chorych-w-szpitalach.html

Ciekawe...

Cytat

Szwedzki rząd ogłosił zakaz sprzedaży alkoholu po godz. 22, licząc, że powstrzyma to rozwój pandemii. - Sytuacja jest poważna.

No tak, Szwecja to ciekawy... stan umysłu. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, cyjanobakteria napisał:

w komentarzach pod artykułem ktoś oskarżył GW o to, że wrócili do pastwienia się nad Szwedami ;)

No jak to kto? Antylogik...jakiś.

 

Edited by 3grosze
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

Czarne chmury się zbierają nad Szwecją.

Pitu, pitu w stylu zlewaczałej do szpiku kości GW. Czy GW pokazuje gdzieś tę grafikę:

109727536_2020-11-1300_04_01-GraphsandmapsEUROMOMO.thumb.png.fea825881b0d6167d4600f24a0f4360f.png

https://www.euromomo.eu/graphs-and-maps/

To są całkowite zgony bez żadnych podziałów, a zatem jest to najbardziej obiektywny wskaźnik. Obecnie Szwecja ma poziom zgonów poniżej średniej i w dodatku na granicy normalności z dołu. Podawałem to chyba dziesiątki razy, ale mało do kogo dociera. No ale z płaskoziemcami przecież się nie rozmawia, bo do nich nie docierają racjonalne argumenty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Antylogik napisał:

To są całkowite zgony bez żadnych podziałów

Nie. Warto mieć świadomość czym jest z-score (s-score) używany przez twórców cytowanej przez Ciebie witryny; autorzy zresztą tego nie ukrywają i tłumaczą.

5 godzin temu, Antylogik napisał:

Obecnie Szwecja ma poziom zgonów poniżej średniej i w dodatku na granicy normalności z dołu.

Hę? Podpowiem, że jeśli prezes firmy zarabia miesięcznie pięć dużych baniek, to wszyscy pozostali pracownicy zarabiają zdecydowanie poniżej średniej. Z wnioskami poczekałbym jeszcze parę tygodni, bo domyślasz się zapewne, że rozkłady zakażeń i zgonów są nieco przesunięte "w czasie". Poproszę jeszcze raz (kiedyś już to czyniłem), abyś powołując się na statystykę stosował jej terminologię, bo normalnie znający się na statystyce są nie normalnie, bo poissonowsko na granicy wytrzymałości nerwowej (jeszcze z góry).

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Astro napisał:

Nie. (...) Hę?

To najmądrzejsze co masz do powiedzenia. Lepiej powiedz czy nauczyłeś się już, że współczynnik determinacji w regresji liniowej o 1 zmiennej to kwadrat współczynnika korelacji?

 

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, Antylogik napisał:

Lepiej powiedz czy nauczyłeś się już, że współczynnik determinacji w regresji liniowej o 1 zmiennej to kwadrat współczynnika korelacji?

Korelować to można dwie (lub więcej) zmiennych losowych, ale widzę, że jeszcze do tego nie dorosłeś...

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, wilk napisał:

Medonet czyli onet niewiele różni się od GW. Oni już sami zaplątali się w swoich manipulacjach. Piszą o 40 ofiarach COVIDa w dniu 12.11, a na rysunku jest tego dnia 10 zmarłych. Ja już onetowi nie wierzę w ani jedno słowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Antylogik said:

Medonet czyli onet niewiele różni się od GW. Oni już sami zaplątali się w swoich manipulacjach. Piszą o 40 ofiarach COVIDa w dniu 12.11, a na rysunku jest tego dnia 10 zmarłych. Ja już onetowi nie wierzę w ani jedno słowo.

Jesteś osaczony przez lewaków, którzy tylko czekają, żeby coś zmanipulować i oszukać. To się chyba nazywa syndrom oblężonej twierdzy, ale okopałeś się tak głęboko, że nieprecyzyjna percepcja świata mnie nie dziwi ;) Jest chyba wariant brzytwy Ockhama, który mówi, że nie należy doszukiwać się spisku i złośliwego działania, w przypadku kiedy da się zjawisko wytłumaczyć innymi czynnikami. Może ktoś mi przypomni jak się ta brzytwa nazywa?

Poszukałem, poszukałem i znalazłem powód dla którego różne źródła podają inne wartości, bo nie tylko onet podał 40 ofiar. Okazuje się, że Szwecja inaczej raportuje osoby zmarłe niż pozostałe kraje. Więc w zależności od sposobu liczenia zmarło 10 albo 40 osób tego dnia, co się oczywiście wyrówna, bo nikt nikogo nie wskrzesi. Wystarczy odrobina dobrej woli ;)

Co oczywiście nie tłumaczy pismaków z wklejania danych, które się wzajemnie wykluczają. Osobiście zauważyłem, że o ile lewackie pismaki się mylą i co najwyżej przemilczą sprawę, to prawackie pismaki nie dość, że się tak samo mylą, to częściej pomijają niewygodne fakty oraz ordynarnie kłamią w żywe oczy. Patrz ostatnie raporty TVP o wyborach w USA. Jako w miarę kumaty człowiek, nie wyobrażam sobie czytania polskich prawicowych mediów niestety, bo to dno i metr mułu, tak samo jak rząd.

 

Quote

There are two ways that COVID-19 deaths can be presented over time: by the date of death, or the date on which the death is reported. Neither of these methods is necessarily better than the other—but it can affect comparisons across countries and over time if these methods are not consistent.

This matters because it takes a number of days until all deaths for a particular day are reported. In practice this means that Sweden might today only report 10 deaths for yesterday, but once reporting is complete the death count for that day might increase to 40.

https://ourworldindata.org/covid-sweden-death-reporting

Edited by cyjanobakteria
  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Jesteś osaczony przez lewaków, którzy tylko czekają, żeby coś zmanipulować i oszukać. To się chyba nazywa syndrom oblężonej twierdzy, ale okopałeś się tak głęboko, że nieprecyzyjna percepcja świata mnie nie dziwi ;) Jest chyba wariant brzytwy Ockhama, który mówi, że nie należy doszukiwać się spisku i złośliwego działania, w przypadku kiedy da się zjawisko wytłumaczyć innymi czynnikami. Może ktoś mi przypomni jak się ta brzytwa nazywa?

To się nazywa zdrowy rozsądek, a nie żadna brzytwa Okhama i nie mam żadnego syndromu oblężonej twierdzy. Łatwo trafić przypadkowo na jakiś tekst z GW na temat śmiertelności, o proszę - jeszcze z września:

https://biqdata.wyborcza.pl/biqdata/7,159116,26280008,koronawirus-w-polsce-w-tym-roku-umieramy-czesciej-niz-przez.html

Ten portal Biqdata, który powinien być w założeniu całkowicie bezstronny, widać, że taki nie jest - jest skrajnie nierzetelny i zmanipulowany. Nawet większość komentatorów pod tym artykułem jest zniesmaczonych poziomem zakłamania i wzywają do zwolnienia autorów tych bredni.

To już nieaktualne, więc nie ma sensu dyskutować o tym, ale to taki mały dowód, że jeszcze za mało trafiłeś na tego typu perełki, żeby wyrobić sobie zdanie o mediach głównego ścieku. Onet jest tylko nieco bardziej zrównoważony niż GW, ale ewidentnie odchylony na lewo.

34 minuty temu, cyjanobakteria napisał:

Okazuje się, że Szwecja inaczej raportuje osoby zmarłe niż pozostałe kraje. Więc w zależności od sposobu liczenia zmarło 10 albo 40 osób tego dnia, co się oczywiście wyrówna, bo nikt nikogo nie wskrzesi. Wystarczy odrobina dobrej woli

Albo rzetelności dziennikarskiej, że się wkleja rysunek, który zaprzecza temu, co jest pod nim napisane. Nie, nie chodzi więc o moją wolę, bo ja nie muszę być ekspertem, ale jako zwykły czytelnik mam prawo stwierdzić, że pismak się plącze w wypocinach. Bo chyba rzetelniej byłoby skomentować po prostu rysunek wyżej, a porównywać dwie różne rzeczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdrowy rozsądek nakazuje założyć, że się pomylili skoro część serwisów raportuje 40 a cześć 10, bo dane mają z jednego źródła a wykres z drugiego, a nie nawijać o zaplątanych w manipulacjach lewakach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Antylogik napisał:

Łatwo trafić przypadkowo na jakiś tekst z GW na temat śmiertelności, o proszę - jeszcze z września:

https://biqdata.wyborcza.pl/biqdata/7,159116,26280008,koronawirus-w-polsce-w-tym-roku-umieramy-czesciej-niz-przez.html

Ten portal Biqdata, który powinien być w założeniu całkowicie bezstronny, widać, że taki nie jest - jest skrajnie nierzetelny i zmanipulowany. Nawet większość* omentatorów pod tym artykułem jest zniesmaczonych poziomem zakłamania i wzywają do zwolnienia autorów tych bredni.

Stare jak świat zjawisko: wszystko czego narcystyczna intelektualnie jednostka nie pojmuję, to wg takiej osobowości są brednie. Samopocieszanie takie. A trzeba było spytać i grzecznie byłoby tobie wyjaśnione, że na wykresie artykułu up szara linia to zgony 2011-2019, a czerwona linia to zgony 2020. Czerwona linia jest powyżej szarej, co ma to Antylogiku oznaczać, że zgonów w 2020r. jest więcej. Kolor czerwony, to ten co maja pomidory, kolor szary miało dzisiaj niebo.

Nie musisz dziękować i zarzucać  kolorom  lewactwa.

*  ta "większość" to trolle koronasceptyczne i antylogiki różne, którym nie podoba się porównanie do średniej wieloletniej. Podobnie bronili się denialiści klimatyczni, aż klimat całkiem pierdyknął.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

@3grosze

Wiedząc, że średni wiek śmierci osób chorych na Covid19 jest równy średniej długości życia ludzi zdrowych (przy tym samym odchyleniu std.) , policz:
A) o ile lat Covid19 statystycznie skraca ludziom życie ?
B)* ile osób zabił Covid19 ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, banana napisał:

Wiedząc, że średni wiek śmierci osób chorych na Covid19 jest równy średniej długości życia ludzi zdrowych (przy tym samym odchyleniu std.)

Przepraszam za wtręt, ale poproszę o ŹRÓDŁO tej wiedzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

C) ile ludzi chorujących ciężko na COVID-19 blokuje;) łóżka szpitalne?

Branie pod uwagę jedynie przypadków śmiertelnych COVIDa, to płytkość intelektualna koronasceptyków i  wyznawców Edzi (casus statystów szpitalnych).

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, 3grosze napisał:

Stare jak świat zjawisko: wszystko czego narcystyczna intelektualnie jednostka nie pojmuję, to wg takiej osobowości są brednie. Samopocieszanie takie.

Wykonałeś znakomitą pracę na sobie. Nie musisz chodzić do psychoanalityka.

59 minut temu, 3grosze napisał:

na wykresie artykułu up szara linia to zgony 2011-2019, a czerwona linia to zgony 2020. Czerwona linia jest powyżej szarej, co ma to Antylogiku oznaczać, że zgonów w 2020r. jest więcej.

Zamiast odpowiedzieć na ten komentarz, pozwolę sobie zacytować przytoczyć kilka cytatów z tejże strony (a warto zdać sobie sprawę, że GW komentują osoby, które prenumerują tego pismaka):

1797930262_2020-11-1320_49_57-KoronawiruswPolsce.Wtymrokuumieramyczciej.Mamydanezwojewdztw.thumb.png.3c7ca35f54e63470830ebaa860428911.png

 

Od siebie dodałbym tylko dwie małe uwagi:

1) Gdzie u licha ten skok?! Myślałem, że skoro media głównego ścieku od rana do wieczora straszą ludzi przerażającym wirusem zbierającym krwawe żniowo, to ludzie zaczną umierać choćby od tego straszenia! A co widzimy:

710028967_2020-11-1320_56_13-KoronawiruswPolsce.Wtymrokuumieramyczciej.Mamydanezwojewdztw.png.fde699b89f24969f1fbc4c6a7b1c490a.png

 

widzimy co najwyżej efekty zniszczenia służby zdrowia przez PIS. Nic więcej. Gdyby to miał być efekt epidemii, widzielibyśmy skok podobny jak w Hiszpanii czy UK (na Euromomo).

2) Skoro można znaleźć lata gdzie były większe liczby zgonów, to o czym my rozmawiamy.

P. S. Na raka też coraz więcej umiera. Gdybyś porównał te statystyki w taki sam sposób, wyszłoby ci podobnie. I o czym to świadczy? Że zakażają się rakiem, czy raczej że służba zdrowia jest w zapaści?

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Antylogik napisał:

Skoro można znaleźć lata gdzie były większe liczby zgonów, to o czym my rozmawiamy.

Nie lata, tylko to był jeden  rok, manipulancie jeden. Teraz zrób śledztwo dlaczego lub spytaj cytowanych trolli, autorytetów twoich (gremialnie minusowanych ).  Póżniej porównaj statystyki zgonów za pażdziernik b.r. rok do roku* lub do średniej wieloletniej i ze wstydu przybierz kolor pomidora.

* wzrost o ok.40%

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, Antylogik napisał:

Gdyby to miał być efekt epidemii, widzielibyśmy skok podobny jak w Hiszpanii czy UK (na Euromomo).

Uparcie nie chcesz przeczytać bardzo krótkiego wytłumaczenia, zatem prosty man:
1) znajdź odpowiednią (tygodniową) serię czasową;
2) zastosuj się do wytłumaczenia;
3) ciesz się "skokiem", który będzie wyraźny jak byk na wykoszonej łące.

P.S. Oczywiście nie wiem czy to efekt epidemii, ale zwalanie wszystkiego na (tfu!) *** (owszem, mój pogląd jest tu chyba jasny) to co najmniej nadużycie. Zaniedbania w służbie zdrowia (nie tylko, bo można by wspomnieć naukę, oświatę i długo jeszcze wymienić) to zaszłości rodem PRL (i ciungnie się to panie do dziś).

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, 3grosze napisał:

Teraz zrób śledztwo dlaczego lub spytaj cytowanych trolli

Znowu mówisz o sobie. Dowodzisz co chwila, że nie masz w sobie żadnej tolerancji dla wolnomyślicieli, którzy w dodatku mają rację. Przed chwilą jedna osoba zarzuciła mi syndrom oblężonej wieży. Ale to raczej ciebie dotyczy - armia trolli specjalnie weszła na GW, żeby surowo skrytykować artykuł. Gdybyś sprawdził liczby zgonów w GUS (https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/ludnosc/zgony-wedlug-tygodni,39,2.html) dla lat 2011-2020 od stycznia do sierpnia, to dostałbyś taki wykres:

940476424_2020-11-1321_53_00-ZgonywedugtygodniwPolsce_2020.xlsx-Excel.png.626691bd40cb746842e2f054c95a8e9a.png

 

Jeden z tych "trolli" zauważył słusznie, że śmiertelność wzrasta mimo, że populacja nie rośnie. Jeżeli co roku śmiertelność średnio rośnie, to znaczy, że średnia nie istnieje, bo zmienna nie ma stałych w czasie parametrów. Autor tego artykułu to więc albo amator, który nie ma pojęcia o analizie statystycznej i powinien być zwolniony (co świadczy jakich słabeuszy oni zatrudniają) albo zrobił analizę pod z góry obraną tezę.

Tak więc kolego, nie znasz się w ogóle, a znowu wymądrzasz i mądrzejszych od siebie szkalujesz.

 

52 minuty temu, Astro napisał:

Uparcie nie chcesz przeczytać bardzo krótkiego wytłumaczenia,

A rozumiesz, że właśnie Euromomo stosuje odpowiednią metodę, aby móc porównywać dane, które będąc surowymi byłyby nieporównywalne. Czyli ich wykresy są porównywalne zarówno w czasie jak i między krajami. Oni zatrudniają profesjonalistów, a nie jakichś amatorów jak tamci. No chyba że tak jak mówię, mają też speców, którzy zwyczajnie piszą pod dyktando artykulik; nie wiem co gorsze.

Edited by Antylogik

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Antylogik napisał:

Gdybyś sprawdził liczby zgonów w GUS (https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/ludnosc/zgony-wedlug-tygodni,39,2.html) dla lat 2011-2020 od stycznia do sierpnia, to dostałbyś taki wykres:

Statystyka  zgonów była taką brzytwa dla tonących w swym  absurdalnym zacietrzewieniu koronasceptyków, którzy cały czas ślepi byli (są) na  sytuację spowodowaną przez COVID w służbie zdrowia. Dla tych fanatyków tylko śmierć (o zgrozo, co za typy to muszą być) była wyznacznikiem wystąpienia pandemii. Przy śmiertelności chorych 3-4% i stosunkowo niskiej (do jesieni) zakażalności, koronasceptycy z oślim uporem i ignorancką naiwnością cieszyli się z "tych " wykresów i tabelek, aż przyszedł pażdziernik 2020r ze swoimi zgonami i antylogikę koronadebilków szlak trafił.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Antylogik napisał:

A rozumiesz, że właśnie Euromomo stosuje odpowiednią metodę, aby móc porównywać dane, które będąc surowymi byłyby nieporównywalne.

Tak, rozumiem, i dlatego właśnie poleciłem ci przeczytać. :) Ja rozumiem co oznacza odjęcie trendu sezonowego i długofalowego, choć diabeł tkwi w szczegółach, ale wystarczy, że przeczytasz ten krótki tekst.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  

9 hours ago, Astro said:

Przepraszam za wtręt, ale poproszę o ŹRÓDŁO tej wiedzy.

Źródłem wiedzy jest ten zbiór danych https://data.cdc.gov/api/views/u6jv-9ijr/rows.csv?accessType=DOWNLOAD&bom=true&format=true%20target= i obliczenia wykonane na nim samodzielnie. Postaram się przygotować i zamieścić rozkłady obrazujące jak znikomy wpływ na skracanie długości życia ma "bardzo zabójczy wirus covid-19" .

Oczywiście trochę naciągnąłem treść zadania . "To co mierzą testy na covid-19" skraca życie o kilka lat (w moich obliczeniach o 4-5 lat) , czyli praktycznie tyle samo co grypa (różnica kilku miesięcy). Załączam plik excelowski z moimi obliczeniami wykonanymi na kolanie. 

 

10 hours ago, 3grosze said:

C) ile ludzi chorujących ciężko na COVID-19 blokuje;) łóżka szpitalne?

Branie pod uwagę jedynie przypadków śmiertelnych COVIDa, to płytkość intelektualna koronasceptyków i  wyznawców Edzi (casus statystów szpitalnych).

Wybacz ale nie potrafię tak bardzo upaść intelektualnie by z Tobą dyskutować.

Pozdrawiam

rows.csv accessType=DOWNLOAD.csv

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, banana napisał:

nie potrafię tak bardzo upaść intelektualnie

D) czy leżący może upaść?

15 minut temu, banana napisał:

Postaram się przygotować i zamieścić rozkłady obrazujące jak znikomy wpływ na skracanie długości życia ma "bardzo zabójczy wirus covid-19" .

Widzenie  tunelowe przy intelektualnej ciasności: człowieku, problem z COVIDEM, TO RÓWNIEŻ  niewydolność szpitali ! 

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Agencja Badań Medycznych sfinansowała badania nad zastosowaniem amantadyny w zapobieganiu progresji i leczeniu objawów COVID-19. Ma ono na celu potwierdzić doniesienia o skuteczności w leczeniu COVID-19 substancji stosowanej dotychczas w chorobie Parkinsona.
      Sam pomysł badania nad amantadyną wywodzi się z lubelskiego ośrodka, który w pierwszej fazie pandemii zgłosił się do Agencji Badań Medycznych. Wówczas nie było jeszcze przesłanek, aby go podjąć. Amantadyna, która była w latach 1996-2009 szeroko używana w profilaktyce i leczeniu wirusowej grypy typu A, obecnie jest stosowana jedynie jako lek neurologiczny i podawana pacjentom z chorobą Parkinsona lub stwardnieniem rozsianym.
      Przeprowadzone wiosną 2020 badanie wykazało, że żaden z pacjentów przyjmujących amantadynę z powyższych wskazań, u których stwierdzono zarażenie wirusem SARS-CoV-2, nie rozwinął ciężkich objawów choroby. Podobnych obserwacji u pacjentów z chorobą Parkinsona dokonała także grupa z Cambridge University, która  postuluje konieczność przeprowadzenia szerszych badań klinicznych w tym zakresie.
      Jako Agencja Badań Medycznych powinniśmy dostarczyć Polakom obiektywnej wiedzy, w celu zakończenia dyskusji na temat słuszności stosowania amantadyny w przebiegu COVID-19 w oparciu o twarde dowody naukowe. O to właśnie poprosił nas minister Niedzielski. Badanie, które uruchamiamy w ciągu kilku tygodni da nam odpowiedź, czy amantadyna rzeczywiście działa. – podsumowuje Prezes Agencji Badań Medycznych dr n. med. Radosław Sierpiński.
      Jak podkreśla lider projektu – prof. Konrad Rejdak (Kierownik Katedry I Kliniki Neurologii; Uniwersytet Medyczny w Lublinie) – analizując mechanizm działania leku sądzimy, że amantadyna może być skuteczna w zapobieganiu rozwojowi COVID-19 w kierunku ostrej niewydolności oddechowej także poprzez działanie na ośrodkowy układ nerwowy. Warunkiem skuteczności amantadyny w COVID-19 jest jednak stosowanie tego leku we wczesnej fazie procesu chorobowego, t.j. przed rozwinięciem ostrej niewydolności oddechowej (ARDS).  
      Projekt realizuje siedem ogólnopolskich ośrodków: Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie; Uniwersytet Medyczny w Lublinie, Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne; Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie, Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie, Pracownia Medycyny Rodzinnej; Kolegium Nauk Medycznych. Uniwersytet Rzeszowski, Regionalny Szpital Specjalistyczny im. dr. Władysława Biegańskiego, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Grudziądzu oraz Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wyszkowie.
      Wykazanie skuteczności i bezpieczeństwa leczenia amantadyną w poprawie stanu klinicznego u pacjentów z rozpoznanym COVID-19 ma potencjalnie wielkie znaczenie w walce ze skutkami pandemii. W przypadku gdy okaże się, że lek nie wpływa istotnie na przebieg i ciężkość ostrej fazy infekcji to nadal ważny będzie wpływ na nasilenie i przebieg powikłań neurologicznych, które są bardzo częste i utrzymują się długo po przebyciu infekcji.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Europejska Agencja Leków (EMA) zatwierdziła do warunkowego użycia szczepionkę firmy Moderna. Można ją podawać osobom, które ukończyły 18. rok życia. To druga szczepionka przeciwko COVID-19 dopuszczona na terenie Unii Europejskiej.
      Po przeanalizowaniu wszystkich dostępnych danych, specjaliści z EMA uznali, że szczepionka Moderny spełnia standardy UE i jest bezpieczna. Ta szczepionka to kolejne narzędzie do walki z obecną sytuacją. To dowód poświęcenia i wysiłku ludzi, którzy spowodowali, że rok po ogłoszeniu pandemii przez WHO mamy pozytywną rekomendację drugiej szczepionki, stwierdziła Emer Cooke, dyrektor EMA.
      Produkt Moderny to druga szczepionka przeciwko COVID-19 dopuszczona na terenie UE. Podobnie jak szczepionka Pfizera jest ona oparta na mRNA. Była ona testowana na około 28 000 osób w wieku 18–94 lat. Połowa z nich otrzymała szczepionkę, a połowa placebo. Badania wykazały, że jest ona skuteczna w 94,1%. W grupie 14 134 osób, które otrzymały szczepionkę, COVID-19 stwierdzono u 11 osób. Z kolei w grupie 14 073 osób, które otrzymały placebo, zachorowało 185 osób. Z kolei wśród osób z grup ryzyka, u których z większym prawdopodobieństwem COVID-19 ma ciężki przebieg, skuteczność szczepionki wyniosła 90,9%.
      Szczepionka Moderny podawana jest w dwóch dawka, w odstępie 28 dni. Najpowszechniej występujące skutki uboczne po jej podaniu to ból i zaczerwienienie w miejscu podania, dreszcze, gorączka, powiększone węzły chłonne pod ramieniem, bóle głowy, bóle mięśni i stawów, nudności, wymioty oraz zmęczenie. Objawy te mają zwykle przebieg łagodny lub średni i ustępują w ciągu kilku dni.
      Tymczasem w USA, gdzie od pewnego czasu zatwierdzone są obie szczepionki – Moderny i Pfizera – dopuszczone obecnie w UE, tamtejsze Centra Zapobiegania i Prewencji Chorób (CDC) poinformowały wczoraj o dodatkowych 21 osobach, które doświadczyły anafilaksji po podaniu szczepionki. Tym samym liczba takich przypadków wyniosła 29 na 1,9 miliona zaszczepionych, czyli 11,1 na milion. Wśród wspomnianych 21 osób 20 już zostało wyleczonych.
      Odsetek anafilaksji jest więc wyższy niż w przypadku szczepionki na grypę, gdzie wynosi 1,3 na milion zaszczepionych. CDC zapewnia, że wciąż pozostaje on na niskim poziomie, a ryzyko związane ze szczepieniem jest znacznie mniejsze niż ryzyko związane z zachorowaniem.
      W najbliższym czasie EMA ma upublicznić szczegółowy raport z prac nad zatwierdzeniem szczepionki Moderny oraz pełną ocenę ryzyka. W „odpowiednim czasie” na stronie EMA zostanie też opublikowany raport z badań kliniczych dostarczony przez Modernę.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wiele osób na całym świecie z niecierpliwością czeka na swoją kolejkę do zaszczepienia się przeciwko COVID-19. Wydaje się, że większość z nich będzie musiała poczekać kilkanaście miesięcy. A przynajmniej wydawało się, gdyż sytuacja jest bardzo dynamiczna. Niedawne doniesienia z jednej strony dają nadzieję, że więcej osób uda się zaszczepić w krótszym czasie, ale z drugiej powodują zamieszanie wśród specjalistów.
      Najpierw Beijing Biological Products Institute, który jest wydziałem China National Biotec Group (CNBG) ogłosił, że III faza badań klinicznych wykazała, że jego szczepionka jest skuteczna w 79,34% i jest bezpieczna. CNBG to część państwowej firmy Sinopharm, jednego z największych na świecie producentów szczepionek.
      Chociaż tak wysoka skuteczność i bezpieczeństwo to dobre wiadomości, to jednak naukowcy chcieliby poznać szczegółowe wyniki badań. Te jednak nie są podawane do publicznej wiadomości. Nie wiadomo więc na ilu osobach prowadzono testy, ilu podano szczepionkę, a ilu placebo, nie wiadomo nawet, gdzie testy były prowadzone. Zamieszanie jest tym większe, że kilka tygodni wcześniej ministerstwo zdrowia Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowało, że z jego badań wynika, iż skuteczność szczepionki Sinopharmu wynosi 86%. I również nie podało żadnych szczegółów.
      Niedługo po oświadczeniu CNBG w Wielkiej Brytanii odpuszczono do użycia szczepionkę AstraZeneca i University of Oxford. Doniesienia na jej temat powodowały u naukowców konfuzję, gdyż badania w Wielkiej Brytanii i Brazylii były prowadzone w różny sposób, na różnych grupach ludzi, przy różnych dawkach i różnym odstępie czasu pomiędzy obiema dawkami. Jakby jeszcze tego było mało MHRA, brytyjska agencja dopuszczająca leki na rynek, stwierdziła, że druga dawka szczepionki może być podana 12 tygodni po dawce pierwszej. Wyjaśniła, że u niektórych uczestników badań skuteczność szczepionki wyniosła 73% po pierwszej dawce, a po drugiej wynosiła... 62%. Opóźnienie drugiej dawki aż o 12 tygodni może zaś pozwolić na szybsze zaszczepienie większej liczby osób, co pozwoli na szybsze opanowanie pandemii i uniknięcie wielu zgonów oraz ciężkich zachorowań.
      Faktem jest, że szczepionek brakuje, a im więcej producentów będzie je oferowało, tym lepiej. AstraZeneca-Oxford obiecuje, że w bieżącym roku wyprodukuje 3 miliardy dawek. Sinopharm ma już wyprodukowanych 100 milionów dawek, a na bieżący rok obiecuje miliard.
      Nie wiemy, ile będzie kosztowała szczepionka Sinopharmu. Wiemy jednak, że chińskie władze chcą za jej pomocą budować swoje wpływy w ubogich krajach, więc obiecują, że będzie ona rozprowadzana po „uczciwej i rozsądnej cenie”. Nie można wykluczyć, że chiński podatnik będzie do niej dopłacał. Z kolei AstraZeneca-Oxford założyły organizację niedochodową, która ma sprzedawać szczepionkę po około 3 dolary za dawkę. To aż 10-krotnie taniej niż szczepionki Pfizera i Moderny. Jednak te firmy są już gotowe do dostarczenia do końca bieżącego roku około 2 miliardów dawek.
      Szczepionki Pfizera i Moderny wykorzystują mRNA do dostarczenia do organizmu fragmentu materiału genetycznego koronawirusa, dzięki czemu organizm rozpoznaje zagrożenie i uruchamia układ odpornościowy. Są one nie tylko droższe, ale też trudniejsze w transporcie i dystrybucji. Ich przechowywanie wymaga bowiem bardzo niskich temperatur. Szczepionka AstraZeneca-Oxford zawiera nieszkodliwego adenowirusa zmodyfikowanego genetycznie tak, by dostarczył fragment RNA koronawirusa. Z kolei produkt Sinopharmu wykorzystuje chemicznie dezaktywowaną wersję całego wirusa. Obie szczepionki do przechowywania wymagają standardowej lodówki.
      Nie wiadomo, dlaczego efektywność chińskiej szczepionki wynosi według Sinopharmu 79%, podczas gdy według urzędników ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest ona większą. Specjaliści chcieliby otrzymać więcej danych, ale ich nie mają. Ten brak informacji może wynikać z obyczajowości w różnych krajach. Tutaj w Ameryce musimy przekonać ludzi, że podajemy im bezpieczną i efektywną szczepionkę. W Chinach jest inaczej. Tam wystarczy stwierdzić, że rząd zapewnia, iż szczepionka jest bezpieczna, mówi John Moore.
      Kathleen Neuzil, epidemiolog z University of Maryland mówi, że nie ma powodu, by nie ufać oświadczeniu Sinopharmu. Przyznaje jednak, że bardziej wierzy temu, co mówi AstraZeneca, chociażby dlatego, że wyniki badań zostały opublikowany w prestiżowym The Lancet.
      Spory wśród specjalistów budzi też dyskusja na temat podawania jednej lub dwóch dawek szczepionki. W wielu krajach toczone są takie rozważania. MHRA jest pierwszą krajową agencją ds. leków, która dopuszcza opóźnienie podania drugiej dawki. MHRA podjęła dość spore ryzyko. Nie chciałbym przez 12 tygodni czekać na drugą dawkę mając tylko częściową odporność, mówi Moncef Slaoui szef Operation Warp Speed, rządowego amerykańskiego programu szybkiej dystrybucji szczepionek.
      Jednak dyskusje o opóźnieniu drugiej dawki toczą się też w odniesieniu do obu szczepionek mRNA. Warp Speed rozdysponowuje obecnie jedynie połowę posiadanych szczepionek. Robi to po to, by mieć pewność, że dla obecnie szczepionych nie zabraknie drugiej dawki w przewidzianym terminie.
      Jednak emerytowany profesor Stanley Plotkin, weteran badań nad szczepionkami, jest współautorem listu skierowanego do Slaouiego i innych amerykańskich urzędników, w którym apeluje o jak najszybsze wprowadzenie zasady pojedynczej dawki. Ekspert stwierdza, że dwie dawki w krótkim terminie powinny dostać tylko grupy najbardziej narażone. Cała reszta populacji powinna otrzymać jedną dawkę po to, by jak najszybciej odporność pojawiła się u jak największej grupy ludzi. Z drugą dawką można tutaj poczekać dłużej.
      Z poglądem takim zgadza się Paul Offit, pediatra z Children's Hospital of Philadelphia i członek niezależnego komitetu doradczego przy FDA (Agencja ds. Żywności i Leków), który debatował nad zatwierdzeniem obu szczepionek mRNA. Mówi on, że czas pomiędzy dawkami jest wybierany dość arbitralnie. Po prostu coś trzeba wybrać, mów Offit i dodaje, że standardowo tam, gdzie potrzebne są 2 dawki odstęp pomiędzy ich podaniem wynosi 2 miesiące. Jednak z powodu pandemii czas ten skrócono w przypadku szczepionek przeciwko COVID-19.
      Nie można więc wykluczyć, że za jakiś czas schemat szczepień ulegnie zmianie i 2 dawki w krótkim czasie otrzymają tylko osoby z grup ryzyka.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      AstraZeneca i University of Oxford poinformowały, że opracowywana przez nie szczepionka przeciwko koronawirusowi znacząco zmniejsza liczbę zachorowań. Na podstawie testów na ponad 22 000 ludzi w USA i Brazylii stwierdzono, że gdy poda się najpierw połowę dawki, a miesiąc później całą dawkę, efektywność szczepionki wynosi 90%. Gdy jednak poda się całą dawkę i miesiąc później znowu całą, to efektywność szczepienia spada do 62%. Naukowcy nie wiedzą, dlaczego tak się dzieje. Łączna efektywność tej szczepionki wynosi 70%.
      W przeciwieństwie do szczepionek Pfizera i Moderny ta opracowana przez AstraZeneca/Oxford nie bazuje na mRNA. Badacze wykorzystali w niej osłabioną wersję adenowirusa, który powoduje przeziębienia u szympansów. Ten sam adenowirus został użyty, by stworzyć szczepionkę przeciwko Eboli. Na potrzeby szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 szympansi wirus został zmodyfikowany tak, by infekował ludzkie komórki, ale się w nich nie namnażał.
      Wirus, infekując komórki, dostarcza informację potrzebną do wytworzenia proteiny S, która jest używana przez koronawirusa SARS-CoV-2.. Dzięki temu układ odpornościowy uczy się rozpoznawać tę proteinę i przygotowuje obronę przeciwko niej.
      Testy nowej szczepionki wciąż trwają w USA, Japonii, RPA, Kenii, Rosji i Ameryce Południowej. Planowane są kolejne m.in. w Europie. Wcześniej testy te na krótko przerwano, gdy u jednego z ochotników w Wielkiej Brytanii pojawiła się choroba neurologiczna. Odpowiednie urzędy zgodziły się jednak na ich kontynuowanie.
      Szczepionka AstraZeneki i Oxford University – mimo że mniej efektywna – ma tę olbrzymią przewagę nad szczepionkami Pfizera i Moderny, że nie trzeba jej zamrażać. Może być transportowana w znacznie wyższych temperaturach. W jej wypadku wystarczy zwykła lodówka, nie potrzebuje specjalistycznego systemu chłodzącego. Dodatkowym jej plusem jest fakt, że zmniejsza liczbę transmisji od osób, które nie wykazują objawów choroby. Nie jest jasne, czy szczepionki Pfizera i Moderny również tak działają. AstraZeneca zapewnia, że do końca 2021 roku jest w stanie wyprodukować 3 miliardy dawek swojej szczepionki.
      Obecnie mamy więc trzy szczepionki, których efektywność na pewno wynosi ponad 50% zalecane przez FDA i które znajdują się na ostatnich etapach badań. Oprócz wspomnianej tutaj szczepionki AstraZeneca/Oxford są to opisywana przez nas wcześniej szczepionka Pfizera – której producent już stara się o zgodę na rozpoczęcie szczepień – oraz szczepionka Moderny.
      Ta ostatnia, mRNA-1273, wykazuje skuteczność rzędu 94,5%. W grupie 30 000 pacjentów, na której ją testowano, zachorowało 95 osób, z czego jedynie 5 w grupie, która otrzymywała szczepionkę. U 11 osób rozwinęła się ciężka postać COVID, jednak wszystkie te przypadki miały miejsce w grupie placebo. Moderna podpisała już z USA umowę na dostawę 100 milionów dawek szczepionki. Jeśli szczepionka zostanie dopuszczone na użycia i umowa dojdzie do skutku, rząd USA zapłaci za te dawki 1,525 miliarda USD. Umowa przewiduje opcję na dostawę kolejnych 400 milionów dawek.
      Podsumowując – Pfizer i Moderna wykazały, że ich szczepionki, bazujące na mRNA, mają co najmniej 90-procentową skuteczność. Do transportu i przechowywania wymagają jednak bardzo niskich temperatur, co utrudnia ich dystrybucję. Pfizer już złożył wniosek o dopuszczenie szczepionki do użycia. AstraZeneca/Oxford dowiodły 70-procentowej skuteczności swojej szczepionki bazującej na osłabionym adenowirusie. Szczepionkę można przechowywać w standardowych lodówkach, dzięki czemu będzie łatwiejsza i tańsza w rozprowadzaniu i przechowywaniu.
      Testy wszystkich szczepionek wciąż trwają, a specjaliści podkreślają, że należy liczyć się ze zmniejszeniem się efektywności szczepionek. Zwykle bowiem jest tak, że szczepionki gorzej sprawują się w rzeczywistości niż podczas testów klinicznych.
      Ponadto wciąż nie wiemy, na jak długo szczepionki zapewnią ochronę przed koronawirusem. Tego dowiemy się dopiero po zaszczepieniu dużej liczby ludzi.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...