Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

W Wielkim Zderzaczu Hadronów zaobserwowano zjawisko 50-krotnie rzadsze od bozonu Higgsa

Recommended Posts

Fizycy z Caltechu i CERN-u przeprowadzili badania, które pozwoliły im na obserwowanie niezwykle rzadkich zjawisk fizycznych. Dzięki wykorzystaniu eksperymentu CMS (Compact Muon Solenoid) mogli jako pierwsi w historii obserwować triplety złożone z bozonów W i Z. To bozony cechowania, będące nośnikami oddziaływań słabych, a więc jednego z czterech rodzajów oddziaływań podstawowych (pozostałe to oddziaływanie grawitacyjne, elektromagnetyczne i silne).

Różnica pomiędzy bozonami W i Z polega na tym, że bozon Z jest neutralny, a bozony W mają ładunek elektryczny (dodatni lub ujemny). Bozony W i Z są odpowiedzialne za radioaktywność, stanowią podstawowy element procesu termonuklearnego zachodzącego w Słońcu.

Do powstania tripletów doszło podczas zderzeń wysokoenergetycznych protonów przyspieszonych do prędkości bliskich prędkości światła. Podczas takich kolizji w niezwykle rzadkich przypadkach – w 1 na 1 000 000 000 000 zderzeń – pojawiają się triplety WWW, WWZ, WZZ i ZZZ. Jak mówi jeden z autorów badań, Zhicai Zhang, takie wydarzenia są 50-krotnie rzadsze niż pojawienie się bozonu Higgsa.

Jak mówi główny autor badań, profesor Harvey Newman, obserwacja tych tripletów nie była głównym celem eksperymentów. Jednak dzięki zebraniu danych na temat tego i innych rzadkich zjawisk, naukowcy mogą z coraz większą precyzją testować Model Standardowy. Takie testy są zaś konieczne, jeśli chcemy rozszerzyć nasze pojmowanie fizyki poza ten model.

Z obserwacji obrotu i rozkładu galaktyk wiemy, że musi istnieć ciemna materia, która wywiera oddziaływanie grawitacyjne na materię. Jednak ciemna materia nie mieści się w Modelu Standardowym. Nie ma tam miejsca na ciemne cząstki, na grawitację, model ten nie działa w skalach energii wczesnego wszechświata zaraz po Wielkim Wybuchu. Wiemy, że musi istnieć bardziej podstawowa od Modelu Standardowego, nieodkryta jeszcze teoria, mówi Newman.

Naukowcy przygotowują obecnie Wielki Zderzacz Hadronów do kolejnej trzyletniej kampanii badawczej, zaplanowanej na lata 2021–2024. Pod jej koniec główne eksperymenty LHC będą zdolne do zbierania 30-krotnie większej ilości danych niż obecnie.

Mamy tutaj duży, wciąż niezrealizowany potencjał. Ilość danych, jakie obecnie zbieramy, to jedynie kilka procent tego, co spodziewamy się gromadzić po rozbudowie CMS i LHC do High Luminosity LHC, który ma ruszyć w 2027 roku. Ma on pracować przez 10 lat. Jesteśmy dopiero na początku przewidzianych na 30 lat badań, dodaje Newman.

Szczegółowy opis eksperymentu, w ramach którego obserwowano triplety bozonów W i Z, można przeczytać na stronach CERN-u.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Bozony W i Z są odpowiedzialne za radioaktywność

Zdecydowanie uproszczenie, by nie powiedzieć....

8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

stanowią podstawowy element procesu termonuklearnego zachodzącego w Słońcu

Hmm. Ten tego, ale jak powyżej.

8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Z obserwacji obrotu i rozkładu galaktyk wiemy, że musi istnieć ciemna materia

Nie musi, bo fizyka nie musi być kompletna.

8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Nie ma tam miejsca na ciemne cząstki, na grawitację

No i chyba wszystko. :)

8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

model ten nie działa w skalach energii wczesnego wszechświata zaraz po Wielkim Wybuchu

Żaden model specjalnie tam nie działa, choć "zaraz" może znaczyć wiele.

8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Wiemy, że musi istnieć bardziej podstawowa od Modelu Standardowego, nieodkryta jeszcze teoria

No kurna! Optymista. G*wno nie MUSI. Bóg może być niemiłosierny. ;)

8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Naukowcy przygotowują obecnie Wielki Zderzacz Hadronów do kolejnej trzyletniej kampanii badawczej, zaplanowanej na lata 2021–2024.

No i tak trzymać Panowie. W mistykę wchodzimy jak już nie będzie roboty. :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 10.07.2020 o 09:30, Astro napisał:
W dniu 10.07.2020 o 01:03, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Z obserwacji obrotu i rozkładu galaktyk wiemy, że musi istnieć ciemna materia

Nie musi, bo fizyka nie musi być kompletna.

Co do ciemnej materii, to się zgadzam nie musi.

Ale co masz na na myśli mówiąc, że fizyka nie musi być kompletna? Przewidujesz jakieś "dziury" w fizyce?

Edited by Sławko

Share this post


Link to post
Share on other sites

To pokazuje raczej luki w naszej wiedzy, a nie w fizyce, czyli niekompletną wiedzę. Jakoś nie umiem sobie wyobrazić niekompletnej fizyki.

Możemy nie rozumieć pewnych zjawisk fizycznych do czasu, aż ktoś odkryje prawa, które rządzą tymi zjawiskami. Sama fizyka jest taka jaka jest i moim zdaniem nie może istnieć niekompletna fizyka, niekompletna matematyka itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy warto wchodzić w twierdzenie Gödla, zatem może krótko przypomnę (bo już kiedyś było; na marginesie dodam, że fizyka sprowadza się właśnie do "praw"). Przyjmijmy "kompletność" fizyki, czyli to, że ruch gwiazd w Galaktyce (i galaktykach) determinowany jest wzajemnym przyciąganiem grawitacyjnym miliardów gwiazd i wszystkiego co tam jest (wszelkie obserwacje wskazują, że tak właśnie jest). Zbadajmy prędkości gwiazd w zależności od odległości od środka Galaktyki (galaktyk), a dostaniemy to (czysta obserwacja):

220px-GalacticRotation2.svg.png

Znaczy B jest ową obserwacją, a A przedstawia teoretyczną zależność przy przyjęciu, że masa rozłożona jest tak jak to co świeci, czyli to co obserwujemy. Wniosek jest prosty i oczywisty. W Galaktyce (galaktykach) istnieje ciemna materia, czyli taka, której nie widzimy. Teraz kwestia prosta - czym jest owo ścierwo? To pytanie padło już dziesiątki lat temu, a koncepcji możemy przyjąć wiele jak choćby czarne dziury, planety, neutrina, ciemni ludzie (czym dalej od środka Galaktyki tym ich więcej ;)) itd. Z tego właśnie powodu przez dziesięciolecia ludzkość podjęła setki (czasem kosztownych) projektów badawczych (tu ciężko nie oddać hołdu polskim astrofizykom - projekty OGLE), popełniła tysiące publikacji na ten temat i doszliśmy do jednego. Wszystko co nam do łba przychodzi  to ZDECYDOWANIE za mało by wytłumaczyć różnicę między B i A. Zatem Sławko, nie rozumiem Twojego stwierdzenia:

W dniu 12.07.2020 o 11:25, Sławko napisał:

Co do ciemnej materii, to się zgadzam nie musi.

vs

2 godziny temu, Sławko napisał:

moim zdaniem nie może istnieć niekompletna fizyka

Na jakiej podstawie się zgadzasz przyjmując powyższe? Według mnie to dość idiotyczne (bez urazy).

2 godziny temu, Sławko napisał:

To pokazuje raczej luki w naszej wiedzy, a nie w fizyce

Luki w naszej wiedzy są lukami w fizyce; nie inaczej.

P.S. W powyższym rozważaniu LUKĄ jest oczywiście rozbieżność między A i B, a skoro NIC co znamy nie może jej wyjaśnić, to wnioski są tylko dwa:
1. istnieje coś czego nie znamy (włączając w to jednorożce ;));
2. czegoś fundamentalnie nie rozumiemy/ źle rozumiemy (odnośnie podstaw fizyki). No i chyba tyle.

Dodam tylko (ad. 1), że poszukiwania "jednorożców" to większość kasy którą poświęcamy obecnie (właściwie od dłuższego czasu); do tej pory wniosek z obserwacji jest jeden: jednorożców ciągle nie widzimy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

... a Wasza dyskusja jest jednym z przykładów na zwykłe niezrozumienie rozmówcy, vel. posługiwanie się innym rodzajem słownictwa/skojarzeń. Inna "mapa neuronalna" w mózgu jako pierwsze skojarzenie.

Tak jak w wątku o robotach napisał peceed:

W dniu 18.06.2020 o 01:34, peceed napisał:

Jeśli coś jest bełkotem to tylko dlatego, że nie tworzy w mózgu odbiorcy informacji.

Dla Astro "fizyka" w tym przypadku to nauka, ta którą znamy, odkrywamy, tworzymy, a w związku z tym cały czas jakby z definicji jest niekompletna, bo ciągle coś odkrywamy i poprawiamy.

Dla Sławko "fizyka" to zjawiska fizyczne, które "są" (nawet jak ich nie potrafimy jeszcze obserwować i interpretować) i z jego definicji nie mogą być niekompletne.

EDIT: No, i zamiast spróbować zrozumieć rozmówcę tworzymy posty na "set" słów + obrazki :P

Edited by radar
  • Upvote (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, radar napisał:

Dla Astro "fizyka" w tym przypadku to nauka, ta którą znamy, odkrywamy, tworzymy, a w związku z tym cały czas jakby z definicji jest niekompletna, bo ciągle coś odkrywamy i poprawiamy.

A znasz jakąś inną fizykę? :) Chyba głupio dyskutować na poważnym forum o krasnoludkach. Przy okazji wydaje mi się, że z tego co pisze Sławko wynika, że traktuje raczej fizykę jak ja, spójrz przykładowo na:

17 godzin temu, Sławko napisał:

Sama fizyka jest taka jaka jest i moim zdaniem nie może istnieć niekompletna fizyka, niekompletna matematyka itp.

Oczywiście domyślam się, że Sławko uściśli, a dodam tylko (bez głębszego wchodzenia w filozofię), że

10 godzin temu, radar napisał:

Dla Sławko "fizyka" to zjawiska fizyczne, które "są" (nawet jak ich nie potrafimy jeszcze obserwować i interpretować)

ciekawe jak może być COŚ, czego NIE MA. :) Nie bardzo chce mi się zresztą wchodzić w kwestie typu na ile "elektron jest", bo już to wałkowaliśmy, ale niektórzy Radar (jak widzę) są wyjątkowo oporni... ;)

P.S. Istnienie jakiejś nieznanej nam "fizyki zjawiska" czy "matematyki procesu" to TYLKO pobożne życzenie. Tu jestem religijny i WIERZĘ, że rzeczywistość jest poznawalna (opisywalna formalnie), ale to tylko moja wiara; zatem Radar, ślicznie nawiązałeś do religii. :P

Powtórzę jeszcze po raz któryś, że złośliwcy lubią mawiać, iż wielomian odpowiednio wysokiego stopnia opisze każdy przebieg; podobnie odpowiednio skomplikowana matematycznie teoria również opisze niemal wszystko (nie to, bym powracał do strun, które niedawno tak maltretowaliśmy ;)). Czy zbliża nas to do odpowiedzi (o ontologii w fizyce też niedawno było) do fundamentów, czyli tego czym jest elektron itd? W końcu może tak naprawdę elektron wcale nie jest, co zresztą wielu ludzi uważa za całkiem prawdopodobne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyznaję rację radarowi. Ale Astro też ma rację! A to dlatego, że Astro przyjmuje (prawidłowo) słownikową definicję fizyki jako część nauki, czyli wiedzy. Patrząc w ten sposób Astro ma całkowitą rację. Ja natomiast wypowiedziałem się nieprecyzyjnie, stąd nieporozumienie. Oczywiście mówiąc o fizyce miałem na myśli wszystkie zjawiska fizyczne i ogół praw rządzących w naszym Wrzechświecie (praw już znanych i jeszcze tych niepoznanych), a nie fizykę jako naukę. Wynika to z tego, że staram się rozdzielić to co jest naszą wiedzą, od tego, co jest niejako rzeczywistością (jeśli mogę tak powiedzieć).

3 godziny temu, Astro napisał:

ciekawe jak może być COŚ, czego NIE MA.

To tak jak z kotem Schrödingera, jest żywy i martwy zarazem, więc również może coś być i nie być zarazem. To oczywiście żart, albo nie-żart zarazem.

Wiemy, że nie ma dziur w ciągu zbioru wszystkich liczb naturalnych (nie brakuje w środku liczb pomiędzy zerem a nieskończonością), pomimo że większości z nich nie znamy.

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Sławko napisał:

czywiście mówiąc o fizyce miałem na myśli wszystkie zjawiska fizyczne i ogół praw rządzących w naszym Wrzechświecie (praw już znanych i jeszcze tych niepoznanych)

Jak zwykle, ale mówimy różnymi jednak językami. Skąd masz pewność, że "istnieją jeszcze niepoznane"? Zdecydowanie staram się oddzielać fizykę od religii. :P W ogóle nie bardzo wierzę w "prawa rządzące", bo to niewiele różni się od "rządzącego demiurga".

23 minuty temu, Sławko napisał:

To tak jak z kotem Schrödingera, jest żywy i martwy zarazem, więc również może coś być i nie być zarazem. To oczywiście żart, albo nie-żart zarazem.

Dobrze, że tylko żart; bo ani przypiął, ani przyłatał...

24 minuty temu, Sławko napisał:

Wiemy, że nie ma dziur w ciągu zbioru wszystkich liczb naturalnych

Słabo.... Tylko alef zero?

Z "rządzeniem" dopowiem, że ni cholery nie wierzę w determinizm, ale widzę, że dla niektórych Kartezjusz wiecznie żywy. Szkoda. To naprawdę kiepski kościół.

Dopowiem jeszcze, że fizyka jest na takim poziomie, że istnienie "potencjalnych praw rządzących" (zwłaszcza wracając do ciemnej materii) jest co najmniej wątpliwa, naiwna i przedszkolna. Ale co kto lubi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Astro napisał:

A znasz jakąś inną fizykę?

Znam różne znaczenia słowa "fizyka", jak wspomniane wyżej

12 godzin temu, Astro napisał:

zatem Radar, ślicznie nawiązałeś do religii.

Za dużo filozofujesz na stare lata :) Ponieważ

12 godzin temu, Astro napisał:

jak może być COŚ, czego NIE MA.

... powiedzieli XV wieczni fizycy o "eterze".

Zgodziłbym się, że jeśli jeszcze nie wiemy o "czymś" to jedynie wierzymy, że kiedyś to odkryjemy, ALE jest zbyt dużo znanych zjawisk niewyjaśnionych, teorii i paradoksów żeby wierzyć, że nie zostało nic do odkrycia :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Astro napisał:

Skąd masz pewność, że "istnieją jeszcze niepoznane"?

Stąd, że to forum istnieje. Gdyby nie istniały "niepoznane", to nikt nie zadawałby pytań, bo nie byłoby je po co zadawać.

10 godzin temu, Astro napisał:

Zdecydowanie staram się oddzielać fizykę od religii.

Jestem daleki od wyznawania jakiejkolwiek religii. Nawet wtedy, gdy błędnie stwierdzam, że coś działa tak, a nie inaczej, uznaję swój błąd, gdy tylko zorientuję się, że wygaduję bzdury, albo ktoś mi to udowodni (staram się z tego wyciągać wnioski i uczyć się na błędach).

Religia niemal nigdy nie uznaje swoich błędów. nawet wówczas, gdy błąd zostanie udowodniony, religia trwa przy swoim błędzie. Religie są także aroganckie i nie uznają innych możliwości, nie uznają kompromisów. Ponadto religie nie szukają odpowiedzi i nie dociekają prawdy (wbrew temu co często głoszą), bo one już prawdę znają(!), zwykle tą cudownie objawioną.

10 godzin temu, Astro napisał:

Słabo.... Tylko alef zero?

Zero należy do liczb naturalnych lub nie w zależności od przyjętej definicji. Czy przyjmiesz definicję z zerem czy bez, to dla ciągłości tego zbioru nie ma to znaczenia.

10 godzin temu, Astro napisał:

Z "rządzeniem" dopowiem, że ni cholery nie wierzę w determinizm, ale widzę, że dla niektórych Kartezjusz wiecznie żywy. Szkoda. To naprawdę kiepski kościół.

Dopowiem jeszcze, że fizyka jest na takim poziomie, że istnienie "potencjalnych praw rządzących" (zwłaszcza wracając do ciemnej materii) jest co najmniej wątpliwa, naiwna i przedszkolna. Ale co kto lubi.

Jak uważnie przeczytasz, to co sam napisałeś, to przekonasz się, że sam tkwisz w jakiejś swojej religii. Może czas na jakąś autorefleksję.

No i nie wiem skąd wnioski o ożywianiu Kartezjusza? On na miarę swoich czasów badał świat tak jak mógł i wyciągał z tego wnioski, tak samo jak my teraz w naszych czasach. Część z tego okazała się błędna, ale i obecnie powstające teorie też pewnie w większości okażą się błędne. W nauce to przecież jest normalne. Sądzę, że tak właśnie działa ewolucja nauki i naszej wiedzy. Jeśli coś z moich wypowiedzi pasuje ci do Kartezjusza, to OK. Nie przekreślałbym całości jego osiągnięć i filozofii tylko dlatego, że niektóre były błędne. Zresztą każdy wynik eksperymentu jest wartościowy, także ten błędny.

2 godziny temu, radar napisał:

jeśli jeszcze nie wiemy o "czymś" to jedynie wierzymy, że kiedyś to odkryjemy

Ja bym napisał, że mamy nadzieję, a nie że wierzymy (dlaczego? patrz wyżej). A ta nadzieja bierze się stąd, że każdego dnia, każdej chwili odkrywamy coś nowego i odpowiadamy na wcześniej zadane pytania. Stąd też przez ekstrapolację zakładamy, że skoro mamy nowe pytania, to przynajmniej na część z nich znajdziemy odpowiedź w jakimś skończonym czasie. Czego sobie i wszystkim życzę :)

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, radar napisał:

.. powiedzieli XV wieczni fizycy o "eterze".

 

13 godzin temu, Sławko napisał:

Ja bym napisał, że mamy nadzieję,

Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie. O ile kilkaset lat temu obrazoburcze szukanie krótszej drogi do Indii (przy omijaniu oczywiście potworów morskich) miało sens i zaowocowało "odkryciem Ameryki", to dziś naprawdę to nie ma sensu. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 14.07.2020 o 12:54, Astro napisał:

Słabo.... Tylko alef zero?

21 godzin temu, Sławko napisał:

Zero należy do liczb naturalnych lub nie w zależności od przyjętej definicji. Czy przyjmiesz definicję z zerem czy bez, to dla ciągłości tego zbioru nie ma to znaczenia.

Pierwsze zdanie gorzej niż słabo. Nie chodziło o liczbę ZERO, tylko o alef zero, moc zbioru liczb naturalnych, czyli liczbę kardynalną:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Skala_alefów

Tak czy owak, z dziurami czy bez, moc zbioru liczb naturalnych jest taka sama jak moc zbioru liczb całkowitych czy wymiernych i wynosi alef zero. Są to zbiory przeliczalne.

W drugim zdaniu jest gorzej niż gorzej. W przypadku zbiorów zwykle nie operuje się pojęciem ciągłości, to  raczej dotyczy funkcji.Można jednak odwołać się do aksjomatu ciągłości https://pl.wikipedia.org/wiki/Aksjomat_ciągłości i wtedy od razu widać, że nie wiesz, o czym piszesz. Ciągła jest oś liczbowa, której odpowiada zbiór liczb rzeczywistych, zbiór liczb naturalnych nie jest nawet gęsty (zbiór liczb wymiernych jest gęsty).

Nie chcę się wdawać w szczegóły matematyczne, bo sam w którymś momencie mogę pobłądzić, chciałem tylko sprostować oczywiste błędy.

Podsumowując: Sławku, bądź łaskaw terminów nauk ścisłych używać wystarczająco ściśle, choćby w rozumieniu potocznym. Nie dysponujemy na tyle zaawansowaną techniką (według trzeciego prawa Clarke'a nieodróżnialną od magii), aby za każdym razem zgadywać, co masz na myśli. Nie mamy instrukcji obsługi do szklanych kul, a @Radar nie zawsze jest pozahoryzontalny.

 

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 14.07.2020 o 12:29, Sławko napisał:

To tak jak z kotem Schrödingera, jest żywy i martwy zarazem

Tyle razy to przerabialiśmy. Kot jest żywy lub martwy. Superpozycja to uogólniona suma logiczna a nie iloczyn.
I w ten sposób, jak już przetłumaczy się wzory na na język naturalny w poprawny sposób, to cały mistycyzm MK znika.
Jedyna "dziwność" to taka, że nie istnieje dokładniejszy opis którym prawdziwy byłby opis   (kot jest żywy) lub (kot jest martwy) i stan (żywy lub martwy) wynikał z klasycznej niewiedzy.

W dniu 14.07.2020 o 12:29, Sławko napisał:

więc również może coś być i nie być zarazem

Nie może. Stany "coś jest" i "czegoś nie ma" są ortogonalne.

W dniu 15.07.2020 o 00:13, Sławko napisał:

Religia niemal nigdy nie uznaje swoich błędów. nawet wówczas, gdy błąd zostanie udowodniony, religia trwa przy swoim błędzie.

Gdzie tam, religia udaje że błędu nigdy nie było, tylko ludzie niewłaściwie rozumieli. Aczkolwiek religie są różne.

W dniu 12.07.2020 o 11:25, Sławko napisał:

Ale co masz na na myśli mówiąc, że fizyka nie musi być kompletna? Przewidujesz jakieś "dziury" w fizyce?

Chodzi chyba o to, że zbiór praw opisujących fizykę może być nieskończony.

 

  • Upvote (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję szanownym Kolegom za cierpliwość i czas, którego to czasu jakoś ostatnio mi brakuje.

1 godzinę temu, peceed napisał:

Chodzi chyba o to, że zbiór praw opisujących fizykę może być nieskończony.

Jak najbardziej, choć istnieje również opcja, że skończony, ale jednak nieprzystawalny zbiór praw (odmienna "ontologia", do której jednak nie dojdziemy) tłumaczy to samo równie dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.07.2020 o 22:31, Usher napisał:

Sławku, bądź łaskaw terminów nauk ścisłych używać wystarczająco ściśle, choćby w rozumieniu potocznym.

Masz całkowitą rację. Nie raz krytykowałem kogoś za nieścisłe wyrażanie się, a sam wpadam w tą pułapkę.

W dniu 15.07.2020 o 22:31, Usher napisał:

Nie chodziło o liczbę ZERO, tylko o alef zero

Z drugiej strony, nie jestem aż tak biegły w matematyce i ciągle się czegoś uczę. Dzięki za te wyjaśnienia.

Krytykę przyjmuję na klatę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ale to  bardzo rzadko zaglądam na forum - co każdemu zresztą polecam. 
Ale czasem nie ścierpię jak już zajrzę :)

Cytat

To tak jak z kotem Schrödingera, jest żywy i martwy zarazem, więc również może coś być i nie być zarazem. To oczywiście żart, albo nie-żart zarazem.

Od kilkudziesięciu lat już wiemy że kota nie ma.  Kiedyś był żywy lub martwy, potem był żywy i martwy, ale teraz go po prostu nie ma. Patrzyliśmy na coś co nam się wydawało kotem i dlatego przypisywaliśmy temu atrybuty: żyje, nie żyje.
Gdy już znamy pola - kot nie ma znaczenia. Kot miał znaczenie gdy operowaliśmy na aparacie językowym i matematycznym cząstek i fal.
BTW. Wirtuale też nie istnieją - są jedynie artefaktem matematyki jaką zastosowaliśmy do opisu pól.

Cytat

więc również może coś być i nie być zarazem

Choć kpiarsko to napisałeś to z punktu widzenia różnych obserwatorów jak najbardziej coś może być i nie być. Z tego właśnie wynika promieniowanie Hawkinga.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, thikim napisał:

Kot miał znaczenie gdy operowaliśmy na aparacie językowym i matematycznym cząstek i fal.

A kiedy ten aparat trafił na złomowisko?
 

13 godzin temu, thikim napisał:

BTW. Wirtuale też nie istnieją - są jedynie artefaktem matematyki jaką zastosowaliśmy do opisu pól.

Hmm...  pola są (jedynie?) artefaktem matematyki jaką zastosowaliśmy do opisu (mikro)świata :D
 

13 godzin temu, thikim napisał:

Z tego właśnie wynika promieniowanie Hawkinga.

?
(niezależnie od tego, że promieniowanie Hawkinga to tylko hipoteza)

A kot? Dalej miauczy (lub nie miauczy) w swoim pudełku... :D

Edited by ex nihilo

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, ex nihilo napisał:

(niezależnie od tego, że promieniowanie Hawkinga to tylko hipoteza)

To jakaś kolejna próba tworzenia free-energy za pomocą generatora zamocowanego do trumny Maxa Plancka?
Promieniowanie Hawkinga jest niezbędne dla utrzymania konsystencji fizyki, problemem był jego brak w nadmiernie uproszczonym obliczeniowo modelu.

23 godziny temu, thikim napisał:

Gdy już znamy pola - kot nie ma znaczenia. Kot miał znaczenie gdy operowaliśmy na aparacie językowym i matematycznym cząstek i fal.

To bzdura, bo kot "istnieje" niezależnie czy posługujemy się cząstkami, czy falami czy polami. I to istnienie kota niesie za sobą najmniej "filozoficznych" kontrowersji.

23 godziny temu, thikim napisał:

Patrzyliśmy na coś co nam się wydawało kotem i dlatego przypisywaliśmy temu atrybuty: żyje, nie żyje.

Co należy rozumieć jako podział na dwie makroskopowo różne, klasyczne, historie/stany. Cała zabawa sprowadza się do tego, że mechanika kwantowa nie ma granic stosowalności i formalizm MK działa zawsze. Żywy lub martwy kot oznacza, że mamy superpozycję gigantycznej ilości stanów i dominujący wkład posiadają takie które da się przypisać do jednej z dwóch jednoznacznych klasycznie klas: żywy lub martwy, bez wnikania w detale opisu "mikro". Niezależnie jaki opis "mikro" przyjmiemy, to wciąż musi być prawdą.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, peceed napisał:

Promieniowanie Hawkinga jest niezbędne dla utrzymania konsystencji fizyki, problemem był jego brak w nadmiernie uproszczonym obliczeniowo modelu.

Wciąż dyskusyjne, ale poniekąd tak, bo termodynamika MUSI działać! ;) Na usprawiedliwienie kolegi Nihilo

W dniu 9.08.2020 o 04:54, ex nihilo napisał:

promieniowanie Hawkinga to tylko hipoteza

muszę dodać, że "jest niezbędne" (teoretycznie) i "JEST" to dwie różne rzeczy. Nikt jeszcze promieniowania Hawkinga nie pomierzył... Przy okazji wciąż owo promieniowanie ma naturę raczej "jednorożcową".

17 godzin temu, peceed napisał:

To jakaś kolejna próba tworzenia free-energy za pomocą generatora zamocowanego do trumny Maxa Plancka?

Tu free-energy koledze Nihilo bym nie imputował. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy pracujący przy Wielkim Zderzaczu Hadronów (LHC) poinformowali o nowym sposobie używania tego niezwykłego urządzenia badawczego. Eksperyment ATLAS zaobserwował pierwsze zderzenie fotonów, w wyniku którego powstała para bozonów W, będących nośnikami oddziaływań słabych. Okazuje się zatem, że LHC można wykorzystywać też do bezpośrednich badań oddziaływań słabych. Obserwacje potwierdzają jedno z najważniejszych przewidywań teorii dotyczących tych oddziaływań – ich nośniki mogą oddziaływać ze sobą.
      Klasyczna elektrodynamika mówi, że dwa przecinające się promienie światła nie odbiją się od siebie, nie będą się absorbowały lub nawzajem niszczyły. Jednak elektrodynamika kwantowa dopuszcza interakcje pomiędzy fotonami.
      Nie są to pierwsze badania fotonów przeprowadzone przy użyciu LHC. Obserwowano rozpraszanie światła przez światło, kiedy to pary fotonów wchodziły w interakcje tworząc inną parę fotonów. W eksperymencie ATLAS zdobyto pierwsze bezpośrednie dowody takiego rozpraszania.
      Podczas nowych eksperymentów badano zupełnie inne zjawisko. W wyniku interakcji pomiędzy dwoma fotonami pojawiły się dwa bozony W o przeciwnych ładunkach elektrycznych. Już kilka lat temu uzyskano pierwsze wskazówki, że zjawisko takie zachodzi. Potrzeba było jednak więcej danych, by je potwierdzić. Teraz naukowcy zyskali pewność. Wynosi ona bowiem 8,4 sigma, a o odkryciu mówi się już przy poziomie 5 sigma.
      W centralnym detektorze były widoczne tylko produktu rozpadu dwóch bozonów W, elektron i mion. Co prawda pary bozonów W powstają też – i to znacznie częściej – w wyniku interakcji pomiędzy kwarkami i gluonami w zderzających się protonach, jednak w takim przypadku widoczne są jeszcze inne sygnały niż gdy powstają one w wyniku zderzeń fotonów.
      Nowe badania potwierdziły, że bozony cechowania – bozony W, Z i fotony – również wchodzą ze sobą w interakacje. Ich badanie może stać się nowym sposobem testowania Modelu Standardowego.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      CERN informuje, że eksperymenty ATLAS i CMS zdobyły pierwsze dowody wskazujące, że bozon Higgsa rozpada się na dwa miony. Mion to cięższa kopia elektronu, jednej z podstawowych cząstek, z których zbudowany jest cała materia. O ile jednak elektrony są cząstkami pierwszej generacji, to miony należą do generacji drugiej. Rozpad bozonu Higgsa do mionów to rzadkie zjawisko, zachodzące w 1 na 5000 rozpadów. To ważne odkrycie, gdyż wskazuje, że bozon Higgsa wchodzi w interakcje z cząstkami drugiej generacji.
      Według Modelu Standardowego cała materia zbudowana jest z fermionów. Jest ich 12 i dzielą się na 6 kwarków i 6 leptonów. Otaczającą nas materię trwałą tworzą cząstki pierwszej generacji: elektron, neutrino elektronowe, kwark dolny i kwark górny. Druga generacja cząstek to mion, neutrino mionowe, kwark dziwny i kwark powabny. Istnieje jeszcze trzecia generacja fermionów (taon, neutrino taonowe, kwark spodni i kwark szczytowy) oraz 4 bozony cechowania przenoszące oddziaływania i bozon Higgsa, nadający masę cząstkom, z którymi oddziałuje.
      Bozon Higgsa jest przedmiotem intensywnych badań od czasu jego wykrycia w 2012 roku. Jego znalezienie było głównym zadaniem Wielkiego Zderzacza Hadronów. Jedną z podstawowych metod badań jest obserwacja jego rozpadu. Eksperyment CMS wykazał, że bozon Higgsa rozpada się na dwa miony a prawdopodobieństwo takiego wydarzenia wynosi 3 sigma. Oznacza to, że jeśli taki rozpad nie istnieje, to pojawienie się takich danych w CMS wynosi mniej niż 1:700. Z kolei ATLAS wskazał na istnienie rozpadu Higgsa do dwóch mionów z prawdopodobieństwem 2 sigma. Tutaj szanse na otrzymanie fałszywego sygnału to 1:40. Razem z pewnością znacznie przekraczającą 3 sigma można mówić o istnieniu opisanego mechanizmu. Odkrycie ogłasza się przy 5 sigma.
      Wydaje się, że bozon Higgsa wchodzi w interakcje z cząstkami elementarnymi drugiej generacji w sposób zgodny z Modelem Standardowym. Podczas kolejnej kampanii badawczej będziemy uściślali te wyniki, mówi Roberto Carlin, rzecznik prasowy CMS.
      Bozon Higgsa to kwantowa manifestacja pola Higgsa, które nadaje masę cząstkom elementarnym. Mierząc tempo rozpadu bozonu Higgsa w różne cząstki fizycy mogą obliczyć siłę ich interakcji z polem Higgsa. Im szybszy rozpad, tym silniejsze interakcje.
      Dotychczas Wielki Zderzacz Hadronów wykazał, że bozon Higgsa rozpada się w różne bozony, jak W i Z czy cięższe fermiony, jak leptony tau. Zmierzono też interakcje z najcięższymi kwarkami, górnym i spodnim. Miony są znacznie lżejsze, więc słabiej reagują z polem Higgsa.
      Pomiary bozonu Higgsa osiągnęły wyższy poziom precyzji, dzięki czemu możemy badać rzadsze sposoby rozpadu, mówi Karl Jakobs, rzecznik prasowy eksperymentu ATLAS.
      Poważnym problemem w prowadzeniu opisywanych tutaj badań jest fakt, że na każdy bozon Higgsa rozpadający się na dwa miony przypadają tysiące par mionów powstających w wyniku innych procesów. Charakterystyczną sygnaturą bozonu Higgsa po rozpadzie do mionów jest niewielki nadmiar mas par mionów przy energii 125 GeV, czyli masie bozonu Higgsa. Wyizolowanie tego rozpadu nie jest łatwe. By to zrobić naukowcy musieli mierzyć energię, pęd oraz moment pędu mionów.
      Specjaliści spodziewają się, że dzięki kolejnym kampaniom badawczym oraz wykorzystaniu w przyszłości High-Luminosity LHC można będzie mówić o osiągnięciu pewności (5 sigma) i odkryciu, że bozon Higgsa rozpada się do mionów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Japoński akcelerator cząstek SuperKEKB pobił światowy rekord jasności. Pracujący przy nim naukowcy obiecują, że to dopiero początek. W ciągu najbliższych lat chcą zwiększyć jasność urządzenia aż 40-krotnie, co ma pozwolić zarówno na odkrycie ciemnej materii, jak i wyjście z fizyką poza Model Standardowy. Mamy nadzieję, że akcelerator pozwoli nam wykryć ciemną materię – o ile ona istnieje – i badać ją w niedostępny obecnie sposób, mówi profesor Kay Kinoshita z University of Cincinnati.
      Jasność akceleratora to liczba kolizji, która w nim zachodzi. Podczas tych zderzeń powstają nowe cząstki. Im więc więcej zderzeń, tym więcej cząstek, więcej danych i większa szansa n a zarejestrowanie czegoś nowego.
      SuperKEKB zderza pozytony i elektrony przyspieszane w 3-kilometrowym tunelu. Akcelerator został uruchomiony w 2018 roku i naukowcy ciągle pracują nad zwiększaniem jego jasności. Profesor Alan Schwartz i jego studenci z University of Cincinnati zaprojektowali i zbudowali jeden z detektorów akceleratora. To krok milowy w projektowaniu akceleratorów. SuperKEKB wykorzystuje architekturę tzw. „nano strumieni”. W technice tej strumienie cząstek są ściskane wzdłuż osi pionowej, dzięki czemu są bardzo cienkie, wyjaśnia Schwartz. To pierwszy na świecie akcelerator, który korzysta z tej techniki.
      Ze względu na rozmiary cząstek, szansa, że dojdzie do zderzenia, jest niewielka. Im bardziej ściśnięty strumień, tym większe zagęszczenie cząstek i tym większe prawdopodobieństwo zderzeń. Obecnie wysokość wiązki w punkcie zderzenia wynosi 220 nanometrów. W przyszłości ma to być zaledwie 50 manometrów, czyli około 1/1000 grubości ludzkiego włosa.
      Profesor Kay Kinoshita poświęciła całą swoją naukową karierę zagadnieniu zwiększania jasności akceleratorów. Uczona pracuje nad tym zagadnieniem od 1982 roku. To bardzo interesujące, gdyż jest bardzo wymagające. Wiesz, że robisz coś, czego nikt nigdy nie zrobił, mówi.
      Poprzednik SuperKEKB, akcelerator KEKB, który działał w latach 1999–2010 w KEK (Organizacja Badań nad Akceleratorami Wysokich Energii), również był światowym rekordzistą. Urządzenie pracowało z jasnością 2,11x1034 cm-2s-1. Dopiero w 2018 roku rekord ten został pobity przez Wielki Zderzacz Hadronów, który osiągnął jasność 2,14x1034 cm-2s-1. Rekord LHC nie utrzymał się długo, dnia 15 czerwca 2020 roku SuperKEKB osiągnął jasność 2,22x1034 cm-2s-1. Już tydzień później, 21 czerwca naukowcy poinformowali o nowym rekordzie. Teraz SuperKEKB pracuje z jasnością wynoszącą 2,40x1034 cm-2s-1.
      W ciągu najbliższych lat jasność SuperKEKB ma wzrosnąć 40-krotnie. Docelowo ma ona wynieść 8x1035 cm-2s-1.
      Sukces SuperKEKB to sukces międzynarodowej współpracy. Nadprzewodzące magnesy, które ostatecznie skupiają strumienie cząstek zostały zbudowane we współpracy z amerykańskimi Brookhaven National Laboratory oraz Fermi National Accelerator Laboratory. Systemy monitorowania kolizji to dzieło SLAC National Accelerator Laboratory i University of Hawaii. Naukowcy ze Szwajcarii (CERN), Francji (IJCLab), Chin (IHEP) i USA (SLAC) biorą udział w pracach i badaniach, w których wykorzystywany jest akcelerator. Wykorzystujący diament system monitorowania promieniowania oraz system przerywania wiązki to dzieło włoskich Narodowego Instytutu Fizyki Jądrowej oraz Uniwersytetu w Trieście, a system monitorowania jasności powstał w Rosji.
      Wiązki elektronów i pozytonów rozpędzane w SuperKEKB zderzają się w centrum detektora Belle II, który opisywaliśmy przed 2 laty. To niezwykłe urządzenie zostało zbudowane przez grupę 1000 fizyków i inżynierów ze 119 uczelni z 26 krajów świata. I to właśnie wewnątrz Belle II naukowcy mają nadzieję znaleść ciemną materię i rozpocząć badania jej właściwości.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wielki Zderzacz Hadronów odkrył nieznaną dotychczas cząstkę składającą się z czterech kwarków. Naukowcy pracujący przy eksperymencie LHCb poinformowali o zarejestrowaniu tetrakwarka, który może być pierwszą z nieznanej dotychczas klasy cząstek. Odkrycie pozwoli fizykom na zrozumienie sposobu, w jaki kwarki tworzą inne cząstki, jak protony i neutrony obecne w jądrze atomowym.
      Kwarki zwykle łączą się w grupy po dwa lub trzy tworząc hadrony. Przez dziesięciolecia teoretycy przewidywali, że istnieją hadrony złożone z czterech i pięciu kwarków, zwane tetra- i pentakwarkami. W ciągu ostatnich lat udało się potwierdzić ich istnienie. Informowaliśmy zarówno o niezwykłym tetrakwarku, jak i o pentakwarkach odkrytych przez polskiego uczonego.
      Już samo istnienie cząstek stworzonych z czterech kwarków jest czymś niezwykłym. Teraz odkryliśmy pierwszą cząstkę złożoną z czterech ciężkich kwarków tego samego typu. Jest ona zbudowana z dwóch kwarków powabnych i dwóch antykwarków powabnych, mówi Giovanni Passaleva, rzecznik prasowy LHCb. Dotychczas znaliśmy tetrakwarki składające się co najwyżej z dwóch ciężkich kwarków i nigdy nie zawierały one więcej niż dwóch kwarków tego samego typu.
      Odkrycie egzotycznych ciężkich cząstek to dla naukowców okazja, by przetestować modele teoretyczne, które następnie można będzie wykorzystać do wyjaśnienia natury materii. Dzięki niezwykłemu tetrakwarkowi możemy więcej dowiedzieć się o protonach i neutronach.
      Nową cząstkę odkryto analizując nadmiarowe sygnały pochodzące ze zderzeń. Podczas przeszukiwania pełnych danych z dwóch kampanii badawczych LHC (2009–2013 i 2015–2018) naukowcy natknęli się na skok w dystrybucji masy pary cząstek J/ψ, która zawiera kwark powabny i antykwark powabny. Istotność statystyczna przekracza w tym przypadku 5 sigma, jest więc powyżej poziomu, od którego z całą pewnością mówimy o odkryciu. Szczegółowa analiza wykazała, że za zauważony nadmiar jest związany z istnieniem wspomnianego tetrakwarka.
      Naukowcy – podobnie jak w przypadku wcześniej odkrytych tetrakwarków – nie mają jeszcze pewności, czy mamy do czynienia z „prawdziwym tetrakwarkiem”, w którym wszystkie kwarki są silnie ze sobą związane czy też z dwiema cząstkami składającymi się z dwóch kwarków każda, słabo powiąznymi w strukturze przypominającej molekukłę.
      Niezależnie jednak od tego, nowa cząstka pozwoli na testowanie modeli chromodynamiki kwantowej.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...