Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Niemcy i Francja przeciwko kryptowalucie Facebooka

Recommended Posts

Francuski minister finansów oświadczył, że Francja i Niemcy wspólnie zablokują Librę, kryptowalutę zapowiadaną przez Facebooka. We wspólnym oświadczeniu przedstawiciele obu rządów stwierdzili, że żadna prywatna organizacja nie może rościć sobie prawa do emisji własnej monety, gdyż prawo to jest w sposób naturalny wbudowane w suwerenność narodów.

Zdaniem francuskiego ministra nie należy pozwolić, by kryptowaluta Facebooka, była uznawana w Europie, gdyż rodzi to obawy o suwerenność oraz jest związane z ryzykiem finansowym. Niemcy i Francja uznają, że projekt Libra, opisany w propozycji Facebooka, nie gwarantuje bezpieczeństwa, stwierdzili politycy. Eksperci ds. finansów już wcześniej mówili, że Facebookowi nie będzie łatwo, a kraje strefy euro zastosują restrykcyjne zasady jeśli Libra miałaby zostać dopuszczona do użytku.

Jednocześnie ministrowie Bruno le Maire i Olaf Scholz stwierdzili, że popierają rozwiązania alternatywne dla Libry. Europejski Bank Centralny (EBC) mówi o publicznej kryptowalucie. Jej pojawienie się miałoby sprawić, że inne kryptowaluty staną się wobec niej wtórne. Problem w tym, że plany takie są kreślone przez urzędników od dawna i nic z nich nie wynika. Członkowie EBC mówią, że projekt Facebooka do dzwonek alarmowy. Musimy przyspieszyć plany dotyczące kryptowaluty banku centralnego, mówi członek EBC, Benoit Coeure.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jakie konkretnie są argumenty przeciw czemuś takiemu? Zdaję sobie sprawę, że to Big Data i Wielki Brat, a Zuckerberg wie co jemy na śniadanie.

I o jakiej „monecie” mowa, skoro to ma być Facebookowy Bitcoin.

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, wilk napisał:

A jakie konkretnie są argumenty przeciw czemuś takiemu?

[...] żadna prywatna organizacja nie może rościć sobie prawa do emisji własnej monety, gdyż prawo to jest w sposób naturalny wbudowane w suwerenność narodów.

a chodzi o pieniądze, pranie, handel, podatki. Państwa wogóle jakoś drażliwe są w tym temacie. Nie możesz sobie skserować, ani spalić, ani użyć monet jako podkładek, no i w szczególności nie możesz mieć własnej waluty bo mogłoby się okazać, że Twoje muszelki są więcej warte od kapsli z których biją euro i dopiero byłby dramat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kryptowaluty to koszmarny przemiał energii elektrycznej. Widzę ich pewną użyteczność, która prawdopodobnie w przyszłości się rozszerzy, ale czy warto? Koszty dla środowiska są znaczne. Bardziej bezcelowe jest chyba tylko wojsko ;-) To jest ciekawy artykuł z 2018, który przytacza problemy lokalnych społeczności mieszkających w okolicach, gdzie elektryczność jest tania, co powoduje inwazję krypto-inwestorów. Jest tyle artykułów na necie rozpatrujących ten problem, że nie starczy miejsca na zalinkowanie wszystkiego.

https://www.politico.com/magazine/story/2018/03/09/bitcoin-mining-energy-prices-smalltown-feature-217230

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 3.10.2019 o 23:13, Jajcenty napisał:

a chodzi o pieniądze, pranie, handel, podatki

No dobrze, ja to rozumiem, ale przecież to się nie różni niczym od Bitcoina i setek innych kleptowalut. OK, różni się, bo to Facebook będzie trzymał wszystko w garści. Więc to bardziej kwestia wojny ekonomicznej USA-UE.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 3.10.2019 o 23:13, Jajcenty napisał:

Nie możesz sobie skserować, ani spalić, ani użyć monet jako podkładek

Nie całkiem tak to jest, przynajmniej w polskim prawie. Skserować można, ale w taki sposób, żeby to ksero nie mogło być użyte do płacenia, a dokładniej - żeby nie można tym było przeciętnego człowieka wprowadzić w błąd co do oryginalności banknotu. Czyli np.  jednostronny wydruk nieprzycięty do formatu itp., itd. Monety możesz sobie użyć, do czego chcesz, jako podkładki też. Nie ma też zakazu np. używania stówek do rozpalania ogniska :D

 

W dniu 3.10.2019 o 23:13, Jajcenty napisał:

no i w szczególności nie możesz mieć własnej waluty

Też nie tak - do rozliczeń wewnętrznych, np. w rodzinie, firmie itp. można mieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, ex nihilo napisał:

Monety możesz sobie użyć, do czego chcesz, jako podkładki też. Nie ma też zakazu np. używania stówek do rozpalania ogniska

Nie upieram się, mam w tej mierze jedynie obiegową wiedzę, takie bro-science :) ale coś się zmieniło. Pamiętam doniesienie z dTV - prokuratura interweniowała bo dekarze używali aluminiowych złotówek jako podkładek.

 

7 godzin temu, wilk napisał:

OK, różni się, bo to Facebook będzie trzymał wszystko w garści. Więc to bardziej kwestia wojny ekonomicznej USA-UE.

Wojna pewnie tak, ale też wielkości FB. Bitcoin dla większości to jakaś efemeryda stworzona przez gików dla gików. Trochę bitów bez większego polityczno-gospodarczego* znaczenia. Ale jak firma wielkości FB, Googla czy MSa zapowiada wypuszczenie własnej muszelki albo sił porządkowych ;) to ma to inny wymiar w świadomości publicznej. 

*)niezależnie od faktycznego stanu 

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Jajcenty napisał:

prokuratura interweniowała bo dekarze używali aluminiowych złotówek jako podkładek

Nie pamiętam, ale szło chyba o coś innego. Jak orzełek dostaje gwoździem między pióra, to już zniewaga symboli narodowych czy cuś...

16 minut temu, Jajcenty napisał:

Ale jak firma wielkości FB, Googla czy MSa zapowiada wypuszczenie własnej muszelki albo sił porządkowych ;) to ma to inny wymiar w świadomości publicznej.

Owszem. Swoją drogą wiele nie trzeba by wypuścić własne siły porządkowe - wystarczy odpowiedni targeting. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli Niemcy i Francja ze swoją wszechpotężną walutą Euro trzęsą portkami przed jakimiś eurogąbkami, to tylko świadczy o tym, jak słaba jest ich waluta. Każda waluta powinna być podawana nieustannie testowi rynkowemu, a emisja własnej waluty powinna być podstawowym prawem każdego. Pieniądze to zbyt ważna sprawa, żeby przyznać państwom monopol na ich emisję. To prawda, że kryptowaluty zużywają spore ilości energii. Jest to koszt utrzymania bezpieczeństwa transakcji, ale wstrzymałbym się z nazywaniem go marnotrawstwem. Państwowe waluty także wiążą się z kosztem i celem rynku jest ocenić koszt używania których jest mniejszy, a które marnotrawią zasoby. Państwa psują wartość emitowanych przez siebie walut w celu realizacji populistycznych projektów, a także ułatwienia sobie spłaty długów kosztem oszczędzających. To duży koszt i marnotrawstwo. W dodatku przy zaniżaniu stóp procentowych dochodzi do marnotrawienia zasobów na inwestycje, które przez niski koszt kapitału wydają się opłacalne (tak zwana stymulacja gospodarki). Potem prawda o faktycznej ilości zakumulowanego kapitału i jego koszcie wychodzi na jaw, dochodzi do recesji i inwestycje upadają, ale zmarnotrawionych zasobów już się nie odzyska. Nie ma sposobu na przeliczenie która z walut wiąże się z większymi kosztami, aby to ocenić należy je poddać testowi rynkowemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Flaku napisał:

Jeśli Niemcy i Francja ze swoją wszechpotężną walutą Euro trzęsą portkami przed jakimiś eurogąbkami, to

Jakie trzęsą! Pospólstwo trzeba chronić, bo potem będzie płacz, że państwo nie broniło i nie ostrzegało!

WTF? Amber Gold i  frankowicze. Akurat tych ostatnich państwo ostrzegało, ale ówczesne PiS było przeciw ostrzeganiu.  W imię wolności decyzji.:D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 5.10.2019 o 04:26, ex nihilo napisał:

Nie ma też zakazu np. używania stówek do rozpalania ogniska

I tu się mylisz. Taki zakaz można wywnioskować z bardziej ogólnego zakazu:

Cytat

Kto umyślnie niszczy, uszkadza, usuwa lub w inny sposób czyni bezskutecznymi znaki umieszczone przez organ państwowy w celu stwierdzenia tożsamości przedmiotu, zamknięcia go lub poddania rozporządzeniu władzy,
podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany.

Inna sprawa że jak zniszczysz to znika i dowód zniszczenia. Co innego gdybyś z monety starł np. to dowód by pozostał.

W dniu 5.10.2019 o 09:43, Jajcenty napisał:

Wojna pewnie tak, ale też wielkości FB. Bitcoin dla większości to jakaś efemeryda stworzona przez gików dla gików. Trochę bitów bez większego polityczno-gospodarczego* znaczenia. Ale jak firma wielkości FB, Googla czy MSa zapowiada wypuszczenie własnej muszelki albo sił porządkowych ;) to ma to inny wymiar w świadomości publicznej. 

Na odwrót. FB chce wypuścić ( na razie idzie im jak wielkim nieudacznikom) własną krypto ze względu na bitcoina. Estonia ma własną krypto ale to za wiele nie zmieniło.
Porównaj sobie wielkość rynku krypto z rynkiem na jakim działa FB.
W librę pójdzie tylko ułamek wartości FB. Będzie to dużo mniej niż na rynku bitcoina.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niszczenie znaków pieniężnych nie podpada pod 69 kw. Nie jest działaniem na szkodę państwa.

 

Przy okazji jeszcze do 69 kw, bo nie miałem czasu.
Znaki pieniężne co do zasady nie mają tożsamości, też banknoty, chociaż są numerowane. Każda stówka zgodna z obowiązującym wzorem jest równie dobra w obiegu, niezależnie od tego, jaki ma numer. Czyli nie ma tu "stwierdzenia tożsamości przedmiotu".
Ale są sytuacje, kiedy możliwa byłaby odpowiedzialność za przerobienie numeru banknotu. I raczej by to nie była odpowiedzialność z kw, a z kk. Jakie to sytuacje? Zostawię to jako zagadkę :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, ex nihilo napisał:

Zostawię to jako zagadkę

No to nie trzymaj w napięciu, bo wiesz - wiem że wiesz, a szkoda może mojego durnego czasu na grzebanie przez parę godzin w czymś, co Tobie zajmuje parę minut. ;)
Dawaj, bom ciekaw. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Niemiecki rząd przestrzega przed używaniem dmuchaw do liści i odkurzaczy ogrodowych. Ministerstwo Środowiska podkreśla, że są one głośne (wydając dźwięki o głośności rzędu 90-120 decybeli, dmuchawy dorównują niekiedy piłom łańcuchowym), zanieczyszczają powietrze spalinami i szkodzą owadom. Silvia Bender, ekspertka ds. ochrony gatunków z Niemieckiego Związku na Rzecz Środowiska Naturalnego i Ochrony Przyrody (BUND), dodaje, że stosowanie tych urządzeń zaburza biologię gleby i negatywnie oddziałuje na jej bioróżnorodność.
      Zalecenia Ministerstwa to pokłosie apelu parlamentarzystów z Partii Zielonych. W warstwie ściółki żyją liczne drobne zwierzęta, takie jak [...] owady, pająki i małe ssaki, które po usunięciu liści mogą stracić habitat i źródło pokarmu. Użycie odkurzacza ogrodowego nie tylko uśmierca owady, ale i niekorzystnie wpływa na ptaki, które się nimi żywią. Zniszczeniu ulegają też nasiona.
      Badanie, którego wyniki ukazały się 2 lata temu, sugerowało, że liczba owadów latających w ponad 60 niemieckich obszarach chronionych zmniejszyła się w ciągu niemal 30 lat o ponad 75%. Nie ma pewności, co odpowiada za te dramatyczne spadki u naszych zachodnich sąsiadów, ale eksperci są generalnie zgodni, że zmniejszenie liczebności owadów jest skutkiem intensywnego rolnictwa, wykorzystywania pestycydów oraz zmiany klimatu.
      Warto przypomnieć, że w lipcu tego roku pisaliśmy o badaniach Towarzystwa Entomologów-Amatorów z Krefeld przy granicy niemiecko-holenderskiej, którzy jak sami mówią, zauważyli oznaki owadziej apokalipsy (ich dane odegrały główną rolę w metaanalizie przygotowanej przez australijskich naukowców z Uniwersytetów w Sydney i Queensland).
      Bazując na tych różnych doniesieniach, rząd federalny zaleca, by nie używać dmuchaw i odkurzaczy w sektorze prywatnym, a w sektorze publicznym sięgać po nie tylko wtedy, gdy jest to [z jakiegoś względu] absolutnie niezbędne. Tyczy się to zwłaszcza łąk i innych otwartych terenów zielonych.
      Rząd podnosi też kwestię, że podczas używania dmuchawy w powietrze wzbijają się bakterie glebowe oraz ewentualne patogeny z nieposprzątanych psich odchodów. Może to być szkodliwe zwłaszcza dla operatora sprzętu.
      Na razie są to tylko zalecenia i sugestie, bo rząd nie zamierza wprowadzać uregulowań prawnych. Należy jednak pamiętać, że we wrześniu br. Niemcy zaanonsowali plan działania (program), który ma chronić owady. Jego szacowany koszt to 100 mln euro.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nowe dowody wskazują, że kultura aszelska pojawiła się na północy Francji o co najmniej 150 000 lat wcześniej niż przypuszczano. Znaleźli je właśnie naukowcy z francuskiego Narodowego Centrum Badań Badań Naukowych (CNRS) i Muzeum Historii Naturalnej. Prowadzili oni badania na stanowisku Moulin Quignon w departamencie Somma, które zostało ponownie odkryte w 2017 roku. Stanowisko znano już wcześniej, jednak na 150 lat o nim zapomniano.
      Teraz w osadach w dolinie Sommy, na wysokości 30 metrów nad rzeką, znaleziono ponad 260 krzemiennych narzędzi, w tym 5 pięściaków, których wiek oszacowano na 650–670 tysięcy lat. Znalezione tu pięściaki są najstarszymi tego typu obiektami odkrytymi w Europie północno-zachodniej.
      Znalezione zabytki zostały wytworzone przez przedstawicieli kultury aszelskiej, a odkrycie potwierdza, że dolina Sommy była centralnym punktem najstarszego osadnictwa w Europie.
      Czas rozprzestrzeniania się homininów i kultury aszelskiej wraz z charakterystycznym dla niej bifacjalnym retuszem stosowanym przy produkcji pięściaków, to kluczowe zagadnienie debaty nad zasiedlaniem Europy przez ludzi. Homininy pojawiły się na południu Europy już 1,4 miliona lat temu, jednak dotychczas sądzono, że na północ dotarli znacznie później. Odkrycia z ostatnich lat każą jednak zweryfikować te przypuszczenia. Okazało się bowiem, że do południowo-wschodniej Anglii dotarli już około 800 000 lat temu.
      Narzędzia kultury aszelskiej, pochodzące sprzed 700 000 lat (centralna Francja) i 610-670 tysięcy lat (Włochy), były znane już wcześniej. Jednak dotychczas powyżej 50. równoleżnika północnego najstarsze narzędzia wytwarzane tą technologią liczyły sobie około 550 000 lat.
      Stanowisko Moulin Quignon to jedno z tych stanowisk, na których w latach 1837–1868 francuski archeologi Jacques Boucher de Perthes odkrył pierwsze narzędzia z bifacjalnym retuszem. Odkrycie to skłoniła Charlesa Lyella do wysunięcia stwierdzenia o bardzo dawnym pochodzeniu człowieka. W latach 1863–1864 w Moulin Quignon odkryto ludzkie szczątki, które, jak się okazało, zostały dla żartu podrzucone przez robotników. To zniszczyło reputację stanowiska archeologicznego, o którym na 150 lat zapomniano. Do stanowiska wrócono niedawno, po analizie zabytków przechowywanych od XIX wieku.
      Szczegółowy opis odkrycia można znaleźć w artykule The earliest evidence of Acheulian occupation in Northwest Europe and the rediscovery of the Moulin Quignon site, Somme valley, France

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Prokuratorzy generalni 48 amerykańskich stanów, Dystryktu Kolumbii oraz Puerto Rico dołączyli do śledztwa w sprawie możliwego naruszenia przepisów antymonopolowych przez Google'a, oświadczył lider grupy, Ken Paxton, prokurator generalny stanu Teksas. W śledztwie nie biorą udziału prokuratorzy Kalifornii i Alabamy.
      Gdy nie ma już wolnego rynku lub konkurencji, dochodzi do wzrostu cen, nawet jeśli coś jest reklamowane jako darmowe, a to szkodzi konsumentom, mówi prokurator generalna Florydy, Ashley Moody. Czy coś jest naprawdę bezpłatne, jeśli oddajemy za to coraz więcej informacji osobistych. Czy coś jest naprawdę wolne, jeśli ceny reklamy internetowej idą w górę, bo są pod kontrolą jednej firmy?.
      Śledztwo w sprawie postępowania Gooogle'a nie jest jedynym, jakie ostatnio rozpoczęło się w USA w sprawie gigantów rynku IT. Kilka dni wcześniej prokuratorzy generalni siedmiu stanów oraz Dystryktu Kolumbii rozpoczęli, pod przewodnictwem prokurator generalnej stanu Nowy Jork, Letitii James, śledztwo w sprawie działań Facebooka. Niewykluczone, że oba śledztwa będą koordynowane.
      Po ogłoszeniu decyzji prokuratorów akcje konglomeratu Alphabet, którego Google jest najważniejszą częścią, spadły o 0,9%. Rzecznik prasowy Google'a poinformował, że firma otrzymała z Departamentu Sprawiedliwości prośbę o informację na temat swoich praktyk biznesowych. Spodziewamy się, że podobne pytania będą zadawali prokuratorzy, przyznał rzecznik.
      Śledztwo rozpoczęte przez poszczególne stany to kolejny problem dla obu koncernów, które już borykają się ze śledztwami federalnymi.
      W lipcu Federalna Komisja Handlu (FTC) zatwierdziła ugodę z Facebookiem w ramach której gigant ma zapłacić rekordowe 5 miliardów dolarów grzywny oraz wypełnić szereg zaleceń nałożonych przez FTC. serwis społecznościowy zapłacił też 100 milionów dolarów grzywny w ramach ugody z Komisją Giełd (SEC).
      Z kolei Departament Sprawiedliwości prowadzi własne śledztwo przeciwko Google'owi. Prokuratorzy generalni oświadczyli zaś, że ich śledztwo będzie prowadzone niezależnie od śledztw federalnych organów władzy.
      Dotychczas akcje podejmowane przez władze federalne przeciwko Facebookowi czy Google'owi niczego nie zmieniały. Firmy płaciły spore grzywny, które jednak stanowiły niewielką część ich rocznych przychodów.
      Śledztwo antymonopolowe prowadzone przez prokuratorów stanowych ma inną wagę, niż śledztwa ws. prywatności, które dotychczas prowadziły władze federalne. Jeśli bowiem okaże się, że Facebook czy Google naruszyły przepisy antymonopolowe, można im nakazać zmiany algorytmów na bardziej przyjazne dla konkurencji czy nawet doprowadzić do podziału firmy.
      Doug Peterson, prokurator generalny Nebraski, mówi, że będzie współpracował zarówno z Departamentem Sprawiedliwości, jak i z władzami innych krajów. Bardzo znaczący jest fakt, że śledztwa w tej sprawie są też prowadzone w Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii, Francji i Australii, stwierdza.
      Nie można też wykluczyć, że śledztwa przeciwko Google'owi i Facebookowi zostaną rozszerzone na Apple'a i Amazona.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Francuskie Ministerstwo Rolnictwa poinformowało, że tegoroczna produkcja wina będzie o 6 do 13 procent mniejsza niż przed rokiem, a główną przyczyną są fale upałów. Szczególnie dotkliwa okazała się fala z końca czerwca. Stąd też, w oparciu o dane zebrane do 12 lipca Ministerstwo wylicza, że tegoroczna produkcja wina wyniesie od 42,8 do 46,4 milionów hektolitrów. To najmniej od 5 lat.
      Niekorzystne warunki pogodowe panowały przede wszystkim w zachodnich regionach winiarskich Francji, takich jak Val de Loire, Charente czy Bordelais. Potężne upały, dochodzące do 46 stopni Celsjusza, panowały też na południu. Niektóre winnice ucierpiały też wskutek opadów gradu, lecz to zjawisko było lokalne i nie poczyniło szkód na skalę całego kraju.
      Co gorsza, meteorolodzy prognozują, że w najbliższym tygodniu Francja znowu może spodziewać się fali upałów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zapowiadana przez Facebooka nowa kryptowaluta, Libra, wzbudziła czujność międzynarodowych organizacji regulujących rynek. Randal Quarles, przewodniczący Rady Stabilności Finansowej (Financial Stability Board – FSB), organizacji koordynującej politykę finansową krajów G20, powiedział, że międzynarodowe organizacje powinny bliżej przyjrzeć się instrumentom finansowym takim, jak proponowane przez Facebooka.
      Wypowiedź Quarlesa jest pierwszym w historii przypadkiem, gdy wysoki rangą członek amerykańskich urzędów regulujących rynek – Quarles jest wiceprzewodniczącym Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej – wypowiada się na temat ewentualnego postępowania w sprawie Libry.
      Na razie jednak, jak stwierdził Quarles, podczas najnowszego szczytu G20 nie będzie poruszana sprawa Libry, a kryptowaluty nie stanowią obecnie zagrożenia dla stabilności systemu finansowego.
      Rozpowszechnienie się nowych typów kryptoaktywów wśród klientów detalicznych powinno spowodować, że zjawisku temu przyjrzą się odpowiednie urzędy, by upewnić się, iż aktywa te spełniają odpowiednie standardy, stwierdził Quarles.
      Już w marcu 2018 roku ministrowie finansów i dyrektorzy banków centralnych krajów G20 zapowiedzieli, że będą monitorowali kryptoaktywa.
      Libra, która jest wspierana przez ponad 20 dużych instytucji, w tym Visę, Mastercard, PayPala czy Ubera, może pojawić się na rynku już w przyszłym roku. Brytyjskie Financial Conduct Authority już zapowiedziało, że nie pozwoli Facebookowi na używanie kryptowaluty dopóki się jej dokładnie nie przyjrzy. Brytyjskie Ministerstwo Skarbu oraz Bank Anglii mają zamiar monitorować działania Facebooka w tym zakresie. Można się spodziewać, że podobne stanowisko zajmie Unia Europejska.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...