Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Zostało 21 lat do katastrofy. Australijski raport klimatyczny to dzwonek alarmowy

Recommended Posts

3 minuty temu, Warai Otoko napisał:

konstrukt matematyczny od metodologii

Metodologia mówi o tym, by konstruktów używać zgodnie z ich definicją, nie sądzisz?

3 minuty temu, Warai Otoko napisał:

nie możesz z nim rozmawiać na tematy filozoficzne?

ok, chyba odpadnę, skoro fuzja jądrowa to "konstrukt filozoficzny"...

4 minuty temu, Warai Otoko napisał:

Zakładasz, że człowiek, jego budowa i działania są jakoś poza naturą.

Wskaż gdzie się tak wyraziłem. Przeciwnie, sądzę, że sprawność w uciekaniu wiązała się z tym, że filozof, który nie uciekał przed tygrysem szablozębnym zostawał smaczną przekąską.
Czy masz drogi kolego doktorat w przeinaczaniu wypowiedzi interlokutorów?

7 minut temu, Warai Otoko napisał:

A to własnie natura, prawa fizyki i dalej ewolucja doprowadziła do takiego stanu, my jesteśmy tylko częścią wykonawczą pewnych podprocesów. 

Jeśli chcesz dyskutować, to JAKIE podprocesy masz na myśli? Nie lękaj się, powiedz wprost.

8 minut temu, Warai Otoko napisał:

Unikasz odpowiedzi na moje argumenty, ja mówię, ze potrzebujemy energii elektrycznej a kontorlowana fuzja pozwoli nam ja uzyskać bez dalszego zanieczyszczania ziemi, z przynajmniej bez zanieczyszczania w takim stopniu

Wrócę uparcie do tego o czym mówić powinniśmy. Wiesz co to ZYSK? Bo tak działa mniej więcej cały ten świat (owszem, jakieś 40 lat temu też kręciły mnie utopie, ale wyrosłem).
Fuzja zwyczajnie jeszcze NIE DZIAŁA. Tyle. Popierdywanie nie ma sensu. Jesteś tu i teraz, nigdzie więcej.

10 minut temu, Warai Otoko napisał:

Coraz bardziej przekonuje się że rozmawiam z nadętym studentem drugiego roku matematyki.

Bez komentarza, w końcu zostanie :)

11 minut temu, Warai Otoko napisał:

Nie wątpię. Ale dyskusja nie dotyczy obecnego stanu rzeczy, któremu nikt nie zaprzecza, ale propozycji rozwiązań. 

A rozumiesz, że cokolwiek byśmy teraz nie zrobili, nasze wnuki będą miały ostro przewalone? Wiem, że próba rozmowy realisty z utopistą skazana jest na niepowodzenie, ale mam prośbę, gorącą, przemyśl to. To najlepszy sposób pomocy komukolwiek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Szedar napisał:

Metodologia mówi o tym, by konstruktów używać zgodnie z ich definicją, nie sądzisz?

Wskaż moją pomyłkę, nie twierdzę że jej nie dokonałem. Ale wskaż, może się czegoś nauczę chociaż z tej wymiany zdań. 

 

3 minuty temu, Szedar napisał:

ok, chyba odpadnę, skoro fuzja jądrowa to "konstrukt filozoficzny"...

musisz zatem "odpaść" bo fuzja jądrowa jest tylko elementem szerszej dyskusji, Panie doktorze ;P 

4 minuty temu, Szedar napisał:

Jeśli chcesz dyskutować, to JAKIE podprocesy masz na myśli? Nie lękaj się, powiedz wprost.

wytwarzanie kultury. 

 

4 minuty temu, Szedar napisał:

Fuzja zwyczajnie jeszcze NIE DZIAŁA. Tyle. Popierdywanie nie ma sensu. Jesteś tu i teraz, nigdzie więcej.

Na razie nie działa. Rozmawiamy o tym co może nas uratować. 

 

5 minut temu, Szedar napisał:

A rozumiesz, że cokolwiek byśmy teraz nie zrobili, nasze wnuki będą miały ostro przewalone? Wiem, że próba rozmowy realisty z utopistą skazana jest na niepowodzenie, ale mam prośbę, gorącą, przemyśl to. To najlepszy sposób pomocy komukolwiek.

wyrocznia się znalazła. Oj przepraszam - realista. Dla Twojej informacji, gdybyś źle odczytał moje komentarze - ja nie twierdzę że ludzkość sobie poradzi w zadowalajacy lub w jakikolwiek sposób z problemami zmian klimatycznych i zanieczyszczeń. Ja jedynie wskazuje pewne możliwości i oczekiwałem jakiejś dyskusji na ten temat a ty jedynie w butny (i jak dotąd gołosłowny) sposób czepiasz się rzekomej niepoprawności użytych przeze mnie metafor matematycznych i negujesz potencjał technologiczny ludzkości jak gdybyś wszystkie rozumy pozjadał i został demonem Laplace'a. Zmień ton. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 13.06.2019 o 13:50, Warai Otoko napisał:

Niee, chodzi mi o nieliniowość. Może wypowiem się bardziej precyzyjnie - jest funkcją wielomianową - raz rośnie, raz maleje, w różny sposób. 

Albo moze jeszcze lepiej wielomianową conajmniej drugiego stopnia :P bo liniowe wielomianowe też mogą być. Czyli postęp ani nie jest liniowy od zarania cywilizacji - czyli nie rośnie wprost proporcjonalnie do czasu, ani nie jest stały (monotoczniny ?), tylko jest złożeniem nieliniowych wzrostów i spadków. 

Proszę. Wiesz jak to brzmi? :)

6 minut temu, Warai Otoko napisał:

Panie doktorze ;P 

Dziękuję, ale nie czerpię satysfakcji z tytularów, również nie śmieszy mnie to panie ...?

7 minut temu, Warai Otoko napisał:

wytwarzanie kultury

Jaki to proces fizyczny, ewolucyjny nakazuje nam wytwarzanie kultury? Kultury bakterii też liczymy?

9 minut temu, Warai Otoko napisał:

Na razie nie działa. Rozmawiamy o tym co może nas uratować.

Wiesz, tym tropem, to z rękawa mógłbym co nas może uratować. Pokochać każdego bliźniego. Pomagać mu... I kupę tym podobnych utopii, ale wiesz, ja doskonale wiem, że to nie działa :D

11 minut temu, Warai Otoko napisał:

został demonem Laplace'a

jestem zwyczajnym demonem Maxwella. Tyko tyle. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Szedar napisał:

Proszę. Wiesz jak to brzmi? :)

nie wiem, proszę ściślej. 

6 minut temu, Szedar napisał:

Dziękuję, ale nie czerpię satysfakcji z tytularów, również nie śmieszy mnie to panie ...?

nawiązywałem do Twojej wcześniejszej zaczepki o doktoracie z przekręcania wypowiedzi... 

 

7 minut temu, Szedar napisał:

Jaki to proces fizyczny, ewolucyjny nakazuje nam wytwarzanie kultury? Kultury bakterii też liczymy?

nie fizyczny stricte a raczej neurobiologiczny, który jest pochodną fizycznych, ale nie pojedynczego a raczej wszystkich, choć największy udział będa miały pewnie procesy związane z siłami elektromagnetycznymi. I znów butna zaczepka z tymi kulturami bakterii...  

 

9 minut temu, Szedar napisał:

Wiesz, tym tropem, to z rękawa mógłbym co nas może uratować. Pokochać każdego bliźniego. Pomagać mu... I kupę tym podobnych utopii, ale wiesz, ja doskonale wiem, że to nie działa

nie, wcale nie mógłbyś. Fuzja i GMO mają szansę nas uratować i są ku temu konkretne racjonalne powody. 

 

11 minut temu, Szedar napisał:

jestem zwyczajnym demonem Maxwella. Tyko tyle. :D

ale wypowiadasz się jakbyś był Laplaca, niestety. Nie wiem tylko po co i dlaczgeo - moze przez ten doktorat co do którego się "przypadkiem" zdradziłes że masz? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Warai Otoko napisał:

nie wiem, proszę ściślej

Errare humanum est.

3 minuty temu, Warai Otoko napisał:

nawiązywałem do Twojej wcześniejszej zaczepki o doktoracie z przekręcania wypowiedzi... 

Takiego to ja właśnie nie mam. :D

4 minuty temu, Warai Otoko napisał:

który jest pochodną fizycznych, ale nie pojedynczego a raczej wszystkich, choć największy udział będa miały pewnie procesy związane z siłami elektromagnetycznymi.

Uuuu. Nie wiem czy wiesz, ale nadepnąłeś na minę. Ponieważ nie chcę się znęcać, zostawię to może paru bywalcom tego forum. Może będzie im się chciało podjąć temat, bo ja odpadam. :D
No tak, szkoda, że mistrz Maxwell od razu nie uwzględnił w swoich równaniach kultury... :D

6 minut temu, Warai Otoko napisał:

I znów butna zaczepka z tymi kulturami bakterii...  

Nie. Dowcip dla inteligentnych. Choć właściwie nie dowcip...

7 minut temu, Warai Otoko napisał:

Fuzja i GMO mają szansę nas uratować i są ku temu konkretne racjonalne powody.

Podziwiam infantylną wiarę, że zdążymy, ale kto wie? Może zdążymy. :D

8 minut temu, Warai Otoko napisał:

ale wypowiadasz się jakbyś był Laplaca, niestety

Błądzisz. Wiesz co "robi" demon Maxwella? Mam dokładnie tak samo. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, Szedar napisał:

Errare humanum est. 

Wiem to,  natomiast Ty najwyraźniej nie wiesz, że Twoje komentarze to istny festiwal gołosłowności. Mam nadzieję, że nie jesteś nauczycielem akademickim Doktorze Szedar, bo inaczej powiedz proszę swoim studentom, że nazwa Twojej funkcji to tylko taki "żart dla inteligentnych". Dobry też dajesz przykład jako "reprezentant" metody naukowej będąc jednocześnie wróżbitą. Twoje wypowiedzi tryskają niesamowitą arogancją. Mam nadzieję, że to zmienisz Doktorze - Wróżbito.

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Warai Otoko napisał:

natomiast Ty najwyraźniej nie wiesz, że Twoje komentarze to istny festiwal gołosłowności

Cóż pocznę, gdy widzę przepaść? Może masz jednak rację, może tak trzeba, by zostawić to trzodzie? O imitatores, servum pecus!
Tytuł wróżbity zostawiam Tobie. Na serio i dożywotnio. Na przyszłe życia również.

P.S. Zmienić już wiele nie mogę, bo mam trochę wiedzy; tak bywa. :)

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Szedar

Co to za koszmarna próba rozmowy z Twojej strony? Jak można rozmawiać z kimś, kto zatyka uszy i krzyczy, że ma rację, jak tylko ktoś się do niego odezwie? Właśnie taka wizja pojawia się w mojej głowie, kiedy czytam Twoje wypowiedzi. Jaki sens ma taka "dyskusja"? Czepialstwo i arogancja. Nawet tam gdzie Twoja opinia pokrywa się z opinią rozmówcy, starasz się nie zgodzić. Serio nie jesteś trollem, który przyszedł się tutaj powyżywać? Udajesz, że nie rozumiesz co ktoś chce Ci powiedzieć i czepiasz się jakichś nieistotnych szczegółów. Co starasz się nam właściwie przekazać? Że jesteś przekonany, że zagłada jest bliska i nieunikniona? Że nie wierzysz w ratunek dla ludzkości? Że powinniśmy się poddać? Że nic nie ma sensu i najlepiej śmiać się z głupców, którzy próbują poprawić sytuację? Czy może opacznie Cię zrozumiałem? Może masz jakieś inne rady?

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, gooostaw napisał:

Że nic nie ma sensu i najlepiej śmiać się z głupców, którzy próbują poprawić sytuację?

Wybacz za mój zbyt może "nadęty" ton, ale nie ma tu żadnego "śmiania się z głupców". To najwyżej spostrzeżenie rodzica, który kilka razy tłumaczył dziecku, by nie dotykało żelazka. Cóż, może jednak niech się sparzy, no bo jak wytłumaczyć,  że gorące.? :)
Próbuj, trzymam kciuki; serio.

P.S. Właśnie jakieś 5 minut czekałem na załadowanie się tej właśnie strony. Gdybyś nie wiedział, to stawiam na to, że serwerownie tak lekko licząc, właśnie zdychają. Bo wiesz, trzeba to wszystko wychłodzić. :) Tak bez wybiegania w jakiś XXX wiek proponuję porozmawiać o tu i teraz. :D

P.S. ponownie: Afordancja, znów Ci sił brak? :)

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla tych, którzy twierdzą, że "fuzja + GMO...":
https://smoglab.pl/dr-hab-paulina-kramarz-ludzi-zmieniono-w-maszynki-do-robienia-pieniedzy/
Tego nie zmieni ani fuzja, ani GMO.
A jeśli ktoś twierdzi, że pracujemy coraz krócej i coraz więcej czasu dla siebie mamy, to proszę:
http://groups.csail.mit.edu/mac/users/rauch/worktime/hours_workweek.html
Warto do tego dodać, że dawniej nie było amazonienia ze stoperem, pojęć takich jak wydajność pracy czy hasła "czas to pieniądz". No i w tej statystyce nie jest wliczony czas dojazdu do pracy, bo czegoś takiego nie było - w najgorszym przypadku pięć minut spaceru.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Szedar napisał:

Wybacz za mój zbyt może "nadęty" ton, ale nie ma tu żadnego "śmiania się z głupców". To najwyżej spostrzeżenie rodzica, który kilka razy tłumaczył dziecku, by nie dotykało żelazka. Cóż, może jednak niech się sparzy, no bo jak wytłumaczyć,  że gorące.? :)
Próbuj, trzymam kciuki; serio.

Taki ton brzmi już o wiele lepiej. Jednak relacja rodzic-dziecko wciąż jest dosyć wywyższająca. Może lepiej być jak brat? Oczywiście, że twoje rady mogą mnie czegoś nauczyć. Moje spostrzeżenia mogą być tak samo cenne dla Ciebie. Pewność, że nie popełnia się błędów, jest dosyć zaślepiająca. Radzę Ci nie robić tego. Ktoś o mniejszym doświadczeniu niż Ty może rozumieć niektóre sprawy, lepiej niż Ty.
Rozwiń analogię z żelazkiem. W tym przypadku chyba nie jest najlepsza. Dla mnie lepszą analogią jest autobus pędzący w stronę przepaści. My jesteśmy pasażerami. W najgorszym przypadku odniesiemy porażkę i spadniemy. To samo się stanie, jeśli będziemy bierni. Starając się zmienić sytuację, możemy odnieść sukces. Czyli całkowicie odwrotnie niż z żelazkiem. Patrząc na tę sytuację przez pryzmat teorii gier, bierna postawa daje 100% szansy na porażkę. Działanie daje niezerowe prawdopodobieństwo na sukces o gigantycznym znaczeniu. Zamiast możliwości poparzenia ryzykujemy... uratowaniem naszej cywilizacji. Chyba jestem gotów zaryzykować to drugie. Ty nie? :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, gooostaw napisał:

Pewność, że nie popełnia się błędów, jest dosyć zaślepiająca. Radzę Ci nie robić tego.

Ależ przeciwnie. Całe życie popełniam błędy, co myślę, jest immanentną cechą człowieczeństwa. Mam jednak tak, że z błędów wynoszę wnioski. Wesz, skoro nauczyłem się tabliczki mnożenia, to zwyczajnie głupio dyskutować z kimś kto na pytanie o dwa a dwa daje odpowiedź 5.

Przy okazji gooostaw, zanim zabrniemy dalej, powiedz mi proszę jedno. Ty to wszystko piszesz na poważnie, z pełnym przekonaniem? Wiesz, ja czasem też żarty robię, ale nigdy nie na taką skalę... Jeśli piszesz poważnie, to zacznij od wyjaśnienia co rozumiesz przez "uratowanie naszej cywilizacji", bo ja głęboko wierzę, że przetrwa, choć smatwatch może być najwyżej jakimś reliktem na jakimś ołtarzyku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, gooostaw napisał:

aki ton brzmi już o wiele lepiej. Jednak relacja rodzic-dziecko wciąż jest dosyć wywyższająca. Może lepiej być jak brat? Oczywiście, że twoje rady mogą mnie czegoś nauczyć. Moje spostrzeżenia mogą być tak samo cenne dla Ciebie. Pewność, że nie popełnia się błędów, jest dosyć zaślepiająca. Radzę Ci nie robić tego. Ktoś o mniejszym doświadczeniu niż Ty może rozumieć niektóre sprawy, lepiej niż Ty.

Doktor Szedar to po prostu nadęty bufon. Trudno, tacy też są. Szkoda czasu. Ja zmarnowałem sporo nie bawiąc się przy tym dobrze, bo arogancja to jedna z tych form fanatyzmu która drażni mnie najmocniej. Arogant nie przyjmie żadnych argumentów bo jest najmądrzejszy. "Ma wiedzę" jak to sam Doktor Szedar powiedział... przykre to.

 

12 godzin temu, ex nihilo napisał:

Dla tych, którzy twierdzą, że "fuzja + GMO...":
https://smoglab.pl/dr-hab-paulina-kramarz-ludzi-zmieniono-w-maszynki-do-robienia-pieniedzy/
Tego nie zmieni ani fuzja, ani GMO.

Ja się z Tą Panią w wielu kwestiach zgadzam. Nie przeczytałem do końca ale już początkowe zdania to dokładnie moje poglądy np. :

"Myślę, że współczesnemu światu brakuje przede wszystkim połączenia nauki ze społeczeństwem. "

"Inną jest bardzo szybki postęp technologiczny, za którym nie idzie postęp społeczny."

"Nieustający brak czasu. Mamy coraz więcej technologii, coraz więcej ułatwień, ale nie mamy na nic czasu, bo za dużo pracujemy."

Wszystko powyższe to wg mnie jak najbardziej racja, ale nie rozumiem co w tym przeszkadza fuzja i GMO? Przecież te technologie właśnie mogą doprowadzić do większej ilości czasu dla ludzi, szczególnie jeśli pójdzie za tym postęp społeczny.

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Warai Otoko napisał:

Arogant nie przyjmie żadnych argumentów bo jest najmądrzejszy

Arogant jak ja przyjmie każdy argument, ale trzeba argumentu, a ja niestety, nie widzę żadnego. Widzę popisy erystyczne filozofa. Nic więcej.

 

9 minut temu, Warai Otoko napisał:

Ja się z Tą Panią w wielu kwestiach zgadzam. Nie przeczytałem do końca

Taaaak. Pełny szacun w kontekście argumentów. Zanim napiszesz, poświęć proszę trochę czasu na tentegowanie w głowie; wiem, nie wszyscy mają tę prymitywną zdolność.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Szedar napisał:

Arogant jak ja przyjmie każdy argument, ale trzeba argumentu, a ja niestety, nie widzę żadnego. Widzę popisy erystyczne filozofa. Nic więcej.

 

Taaaak. Pełny szacun w kontekście argumentów. Zanim napiszesz, poświęć proszę trochę czasu na tentegowanie w głowie; wiem, nie wszyscy mają tę prymitywną zdolność.

... naprawdę, popis żenady. Oszczędź już sobie wstydu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Warai Otoko napisał:

Oszczędź już sobie wstydu.

Błądzę, mylę się, co ludzkim jest, ale nie Tobie dane było to wykazać. Względem Ciebie jestem bezwstydny, bo naprawdę nie mam czego się wstydzić. Zawstydzający - wstydź się sam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Szedar napisał:

Ależ przeciwnie. Całe życie popełniam błędy, co myślę, jest immanentną cechą człowieczeństwa. Mam jednak tak, że z błędów wynoszę wnioski. Wesz, skoro nauczyłem się tabliczki mnożenia, to zwyczajnie głupio dyskutować z kimś kto na pytanie o dwa a dwa daje odpowiedź 5.

Przy okazji gooostaw, zanim zabrniemy dalej, powiedz mi proszę jedno. Ty to wszystko piszesz na poważnie, z pełnym przekonaniem? Wiesz, ja czasem też żarty robię, ale nigdy nie na taką skalę... Jeśli piszesz poważnie, to zacznij od wyjaśnienia co rozumiesz przez "uratowanie naszej cywilizacji", bo ja głęboko wierzę, że przetrwa, choć smatwatch może być najwyżej jakimś reliktem na jakimś ołtarzyku.

Tak, mówię serio. Miliardy ludzi plus katastrofa ekologiczna na skalę globalną może doprowadzić do ogromnych konfliktów. Nie zgadzasz się z tym? Myślę że nie jest to jednak przesądzone. Mamy wiele możliwości. Możemy zminimalizować to zagrożenie. Zgadzasz się? Jeśli będzie bardzo źle to nawet jeśli ludzie przetrwają, możemy stracić ciągłość kulturową i sporą część osiągnięć. Wolałbym żeby nasza wiedza przetrwała w całości. Lepsze to niż wykopaliska w ruinach poprzedzone cierpieniem miliardów. Czy może myślisz inaczej? Co Cię tak dziwi w tej postawie?

 

3 minuty temu, Szedar napisał:

Arogant jak ja przyjmie każdy argument, ale trzeba argumentu, a ja niestety, nie widzę żadnego. Widzę popisy erystyczne filozofa. Nic więcej.

Właśnie tym jest arogancja. Lekceważeniem argumentów innych osób. Bagatelizowaniem ich. Nie jest problemem to że inni nie mają argumentów, tylko to że Ty ich nie dostrzegasz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet gdyby się udało w ciągu tych 20 lat opanować fuzję i uczynić ją powszechnie dostępną (w co osobiście nie chce mi się wierzyć), to i tak trzeba by opracować jakąś technologię do wydobywania mikroplastiku z piasku,. morza, ciał zwierząt, to się nie uda -  to musiały by być chyba jakieś mikro/nanoroboty, które by się rozmnażały i dotarły w każdy zakątek ZIemi i wszystko wyczyściły zostawiając górki plastiku do zebrania przez ludzi (odpowiednio zabezpieczonego zresztą, żeby wiatr ich nie "rozdmuchał"). Kompletna S-F. Wszystko po to, żebyśmy mogli żyć tak jak teraz. Może jedynie w miarę łatwo dałoby się opracować technologię wychwytywania CO2 z atmosfery i przerabiania na węgiel (paliwo). Ale to tylko "może".

Ja myślę, że to raczej będzie odwrotnie, kolejne problemy ze środowiskiem naturalnym zmuszą nas do ograniczania korzystania z rozmaitych zasobów. Czyli filozofia: bez smartwatcha da się żyć (a i bez smartfonu pewnie w wielu przypadkach też).

Nikt nie powiedział, że ten nasz "postęp i rozwój" będzie trwał wiecznie. Starożytna Grecja i Rzym upadły, my oprócz problemów ze środowiskiem mamy chore gospodarki (państw tzw. rozwiniętych) oparte ona nieustannym życiu na kredyt, wydawaniu więcej niż się zarobiło. Spodziewałbym się, że co jakiś czas coś w tym naszym "rozwiniętym" systemie będzie się "sypać". Może w ogóle okresy intensywnego rozwoju nie mogą trwać długo, może normą są jakieś długie okresy jakiegoś "średniowiecza", gdzie rozwój przebiegał powoli ale za to była jakaś stabilność społeczna, a szybki rozwój to tylko jakieś "przebłyski" od czasu do czasu.

Z drugiej strony, przypuśćmy, że nastąpiła "katastrofa" i żyjemy na sposób "średniowieczny" (czyli z różnymi ograniczeniami). To ma też swoje zalety. Mniej przemysłu, mniej chemii w żywności,  więcej ludzi na wsi (w miastach zmniejszy się liczba stanowisk pracy, na wsi natomiast bliżej do źródeł żywności, i to przypadkiem takich bardzie "eko"), więcej rola lokalnych społeczności, mniej kanałów w telewizji (której i tak nie chce się oglądać), trudniejszy dostęp do plastiku (a więc i ludzie nie będą go tak łatwo wyrzucali), trudniejszy dostęp do komputerów i elektroniki (ale kto będzie potrzebował do czegoś poważnego, np. pracy to i tak dostanie).

Więc czy jest sens mówić o "katastrofie" i "apokalipsie"?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, darekp napisał:

Z drugiej strony, przypuśćmy, że nastąpiła "katastrofa" i żyjemy na sposób "średniowieczny" (czyli z różnymi ograniczeniami). To ma też swoje zalety. Mniej przemysłu, mniej chemii w żywności,  więcej ludzi na wsi (w miastach zmniejszy się liczba stanowisk pracy, na wsi natomiast bliżej do źródeł żywności, i to przypadkiem takich bardzie "eko"), więcej rola lokalnych społeczności, mniej kanałów w telewizji (której i tak nie chce się oglądać), trudniejszy dostęp do plastiku (a więc i ludzie nie będą go tak łatwo wyrzucali), trudniejszy dostęp do komputerów i elektroniki (ale kto będzie potrzebował do czegoś poważnego, np. pracy to i tak dostanie).

eee... to ja wolę jednak fuzję, i nanoboty ;) chociaż osobiście nie posiadam smartfona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nihilo już wybrał "postkatastroficzny" tryb życia i chyba nie ma zbyt wielu powodów do narzekań;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro na poważnie...

11 minut temu, gooostaw napisał:

Miliardy ludzi plus katastrofa ekologiczna na skalę globalną może doprowadzić do ogromnych konfliktów. Nie zgadzasz się z tym?

Zgadzam się. Wiem że to niemal pewnik.

12 minut temu, gooostaw napisał:

Myślę że nie jest to jednak przesądzone.

Ja myślę, że jest. Kwestia czasu.

12 minut temu, gooostaw napisał:

Mamy wiele możliwości

Nie mamy.

12 minut temu, gooostaw napisał:

Możemy zminimalizować to zagrożenie. Zgadzasz się?

Nie.

13 minut temu, gooostaw napisał:

Jeśli będzie bardzo źle to nawet jeśli ludzie przetrwają, możemy stracić ciągłość kulturową i sporą część osiągnięć.

Sądzę, że tak właśnie będzie.

14 minut temu, gooostaw napisał:

Wolałbym żeby nasza wiedza przetrwała w całości.

Też bym wolał.

14 minut temu, gooostaw napisał:

Lepsze to niż wykopaliska w ruinach poprzedzone cierpieniem miliardów.

Chcesz powiedzieć, że archeo to faszyści? ;):D

15 minut temu, gooostaw napisał:

Co Cię tak dziwi w tej postawie?

Naiwność.

16 minut temu, gooostaw napisał:

tylko to że Ty ich nie dostrzegasz

Trudno dostrzec coś, czego nie ma.

 

7 minut temu, darekp napisał:

Nihilo już wybrał "postkatastroficzny" tryb życia

Nie tylko on :)

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
29 minut temu, darekp napisał:

Nihilo już wybrał "postkatastroficzny" tryb życia i chyba nie ma zbyt wielu powodów do narzekań;)

Myślę że ten tryb życia, to prawie dokładnie ten sam tryb życia, jaki proponują ludzie, którzy widzą jeszcze nadzieję. Ograniczenie konsumpcjonizmu, lokalna samowystarczalność. o tym mowa? Sam promuję taki styl życia.

21 minut temu, Szedar napisał:

 

39 minut temu, gooostaw napisał:

Mamy wiele możliwości

Nie mamy.

Skąd to wiesz? Możesz powiedzieć że uważasz że nasze szanse są niewielkie. Możesz powiedzieć że nie wierzysz że się uda. Jednak nawet wtedy najlogiczniejsze wydaje się podążanie w stronę światełka w tunelu. Nie mam racji? Bo Twoja postawa jest trochę jak: "może się nie udać więc po co próbować". Bo nie możesz wiedzieć że się nie uda. Jeśli jednak uważasz że wiesz to na jakiej podstawie? Jakie doświadczenie i wiedza pozwala Ci tak sądzić? Konkretnie.

21 minut temu, Szedar napisał:

Trudno dostrzec coś, czego nie ma.

Dokładnie tak napisał by arogant. W przeciwnym razie napisałbyś że się nie zgadzasz w argumentami swojego rozmówcy. Ty jednak ich nie dostrzegasz, bezsprzecznie udowadniając zarzucaną Ci arogancję.

Edited by gooostaw

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
18 godzin temu, Szedar napisał:

.S. Właśnie jakieś 5 minut czekałem na załadowanie się tej właśnie strony. Gdybyś nie wiedział, to stawiam na to, że serwerownie tak lekko licząc, właśnie zdychają. Bo wiesz, trzeba to wszystko wychłodzić. :) Tak bez wybiegania w jakiś XXX wiek proponuję porozmawiać o tu i teraz. :D

P.S. ponownie: Afordancja, znów Ci sił brak? :)


Niby taki mądry, a nie wie, że tutaj jest problem z forum, odnośnie "odświeżania" stron przy przełączaniu się między stronami tematu ;) 
Ale nie, chodzi o zdychanie serwerów ;) Trochę śmieszne.

Sił mi nie brak, nie wiem skąd tak  (kolejny) mylny wniosek ;)  (wiem, wiem to pytanie)
Reguluję sobie ile czasu mogę tracić na głupoty i mam aktualnie przekroczony limit

Edited by Afordancja

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, gooostaw napisał:

Sam promuję taki styl życia.

Od promowania do dania rady jednak droga daleka :)

11 minut temu, gooostaw napisał:

Skąd to wiesz?

Statystyka i obserwacja. Wiesz jak wygląda spora część "mojej" trawy? Przypomnę, że to połowa czerwca.

12 minut temu, gooostaw napisał:

Możesz powiedzieć że uważasz że nasze szanse są niewielkie

Tak

12 minut temu, gooostaw napisał:

Możesz powiedzieć że nie wierzysz że się uda

Mogę

13 minut temu, gooostaw napisał:

Jednak nawet wtedy najlogiczniejsze wydaje się podążanie w stronę światełka w tunelu. Nie mam racji?

Nie. Bo nie ma światełka w tunelu. Najwyżej wizje. :)

13 minut temu, gooostaw napisał:

Bo Twoja postawa jest trochę jak: "może się nie udać więc po co próbować"

Ja całe życie się przygotowuję. :)

14 minut temu, gooostaw napisał:

Bo nie możesz wiedzieć że się nie uda

Nie wiem, ale z tą samą niepewnością czasem gram w lotto.

15 minut temu, gooostaw napisał:

Jeśli jednak uważasz że wiesz to na jakiej podstawie?

Bo POPATRZ. Masz to na dłoni. :)

15 minut temu, gooostaw napisał:

Konkretnie.

Ponad pół wieku na TEJ Ziemi. ROZUMNE pół wieku. :)

16 minut temu, gooostaw napisał:

W przeciwnym razie napisałbyś że się nie zgadzasz w argumentami swojego rozmówcy

Wskaż ARGUMENTY. :)

2 minuty temu, Afordancja napisał:

Trochę śmieszne.

No tak. Serwerów temperatura nie dotyczy. Żenada. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Szedar napisał:

Statystyka i obserwacja. Wiesz jak wygląda spora część "mojej" trawy? Przypomnę, że to połowa czerwca.

I to jest argument? odnośnie ludzkości i nie posiadania możliwości? ;) 

 

1 minutę temu, Szedar napisał:

Wskaż ARGUMENTY

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...