Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Odkrywca DNA pozbawiony tytułów honorowych

Recommended Posts

1 minutę temu, Jajcenty napisał:

No nie. W ten sposób do każdego faktu dodajesz określenie "chyba", "dzisiaj uważamy że.." Interpretacja może się zmieniać, fakty raczej nie. Jabłko spada, woda wrze, obserwujemy krzyż Einsteina, to są fakty, mierzalne, sprawdzalne. Więc jak najbardziej fakty istnieją. Dogmatem, natomiast, jest wymóg sprawdzalności. Na taki dogmat z całą chęcią przystaję.

Tak, do każdego "faktu" dodaję chyba. Mogę zakładać że niektóre zjawiska są prawdziwe z prawdopodobieństwem na przykład 99.99...91% ale nigdy 100%. Zawsze prawdą może się okazać sytuacja którą uznajemy za krytycznie nieprawdopodobną. Może mam teraz bardzo realistyczny sen i wcale nie piszę, może jestem zamknięty w psychiatryku, może jestem mózgiem w słoiku, może jestem obłąkaną chmurą kosmicznego gazu we wszechświecie o innych prawach fizyki, która świruje z samotności, może poprawna jest interpretacja fizyki kwantowej według, której nasza świadomość tworzy rzeczywistość, może empiryzm nie jest właściwą metodą poznawania rzeczywistości. Kto wie, Ty? Bo ja nie wiem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, gooostaw napisał:

Jednak gdybyś chciał mnie do tego przekonać to jako argumentu użył byś danych według których taki efekt zachodzi lub nie. Ocenilibyśmy interpretację badaczy i spróbowali zinterpretować sami, starając się zrozumieć. No i przyznał bym Ci rację. Gdybyś jednak powiedział że naukowcy przeprowadzili badania i doszli do takich wniosków więc pewnie tak jest to trochę za mało żeby mnie przekonać, bo taki "argument" nie pozwala zrozumieć.

Jak żyć panie Tusk z takim sceptycyzmem?:D To co, mamy razem lecieć na Księżyc, aby sprawdzić czy  naukowcy maja rację, że Krasnoludków tam nie ma? Bakterie widziałeś? Rachunki Einsteina już sprawdziłeś?

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, 3grosze napisał:

Jak żyć panie Tusk z takim sceptycyzmem?:D To co, mamy razem lecieć na Księżyc, aby sprawdzić czy  naukowcy maja rację, że Krasnoludków tam nie ma? Bakterie widziałeś? Rachunki Einsteina już sprawdziłeś?

Wręcz przeciwnie. Mogę to połączyć z tym co odpisałem wyżej Jacentemu. Po prostu nie posiadam żadnej pewności na temat otaczającego świata. Przyznaję się że nie wiem, że nie rozumiem. Mam przypuszczenia. Czasami doświadczamy czegoś to potwierdza nasze przypuszczenia, coś zaczyna się układać, ale jakiś czas później musimy zmienić te założenia bo coś nas przekonało że były błędne. To co było niemalże pewnością może zamienić się w wątpliwość, a niewyobrażalne twierdzenia zaczynają stawać się prawdopodobne. Chyba każdy tak ma? Tylko niektórzy budują swój światopogląd na niepodważalnych dogmatach. Ja wolę nie mieć założeń, tylko przypuszczenia. Może poza tym że ja istnieję, we wszystko inne można wątpić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, gooostaw napisał:

Po prostu nie posiadam żadnej pewności na temat otaczającego świata.

To się może odbić na Twoim zdrowiu ! ;)  Przecież zalecenia  lekarzy i dietetyków są często sprzeczne z naszymi osobistymi nawykami i preferencjami żywieniowymi. Będziesz badał na sobie odległe skutki palenia, alkoholizmu czy fotelizmu? Nie lepiej skorzystać z cudzych błędów? No ale najpierw trzeba te fakty uznać za pewniki, a z Tym masz z założenia problem.;)

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie muszę mieć pewności w niczym. Nie będę skakał z 2 metrów na proste nogi żeby sprawdzić co się stanie, bo przypuszczam że bym żałował ;) Co do wytycznych na temat zdrowia to niektóre stosuję, ale staram się je zrozumieć na tyle na ile potrafię. To jest akurat świetny przykład bo tutaj chyba nikt nie ma pewności, tyle jest sprzecznych wyników badań i ich interpretacji. Stale zmieniamy nasze przyzwyczajenia na podstawie nowych informacji. Nie muszę zakładać że są prawdziwe. Mogę przypuszczać i stosować się do nich tak długo jak nie zmienię zdania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Jajcenty napisał:

Jaki może być powód emigracji z raju inny niż wykopanie z niego?

Potrafię wymyślić kilka powodów, a pewnie można znacznie więcej: ucieczka przed chorobami i pasożytami (raj nie jest takim znowu rajem), ucieczka przed jakąś katastrofą typu susza, szarańcza czy wybuch wulkanu (raj przestał być rajem), ucieczka przed agresywnymi bliźnimi (raj jest rajem dla wybranych), poszukiwanie raju (ktoś nam powiedział, że gdzieś jest prawdziwy raj, a tu to nie-raj) albo nie-emigracja, tylko powolne rozrastanie się populacji przez tysiąclecia w różnych kierunkach.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Jajcenty said:

." Interpretacja może się zmieniać, fakty raczej nie. Jabłko spada, woda wrze

A przeciętny człowiek jak miał kiedyś IQ dzisiejszego debila, to dzis nadal ma, ta? Kobiety miały niższe IQ od mężczyzn, współczesne testy już nie wykazują różnic w średniej. Śmiem twierdzić, że Czarni w USA mają wyższe IQ od Czarnych w Afryce. Zasada jest zawsze taka sama - z kim przystajesz taki się stajesz, a porównywanie żywego organizmu do stałych zjawisk fizycznych jest góry błędne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 1/14/2019 at 2:47 PM, Jajcenty said:

Jaki może być powód emigracji z raju inny niż wykopanie z niego?

(1) entropia  + (2) globalne i lokalne fluktuacje rajskości raju i jego otoczenia :)

 

4 hours ago, 3grosze said:

Jak żyć panie Tusk z takim sceptycyzmem?:D

No cóż - sceptycyzm albo wiara... wybór należy fo Ciebie :D

 

4 hours ago, 3grosze said:

Rachunki Einsteina już sprawdziłeś?

:D Wbrew pozorom, niektóre sprawdza się bardzo łatwo , a sprawdzenie pozwala lepej zrozumieć, bo co własnymi łapkami... ;)

Edited by ex nihilo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, ex nihilo napisał:

No cóż - sceptycyzm albo wiara... wybór należy fo Ciebie

Tak, wiara (wg pkt 2 SJP) zweryfikowanym autorytetom, wiarygodnym i niesplamionym  żródłom, bo omnibusem nie jestem.:( Sceptycyzm, jak żonę boli głowa.;)

Godzinę temu, ex nihilo napisał:

Wbrew pozorom, niektóre sprawdza się bardzo łatwo

No cóż, jak nihilo potwierdza, to ten Einstein musi mieć jednak  rację.:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minutes ago, 3grosze said:

zweryfikowanym autorytetom, wiarygodnym i niesplamionym  żródłom

??????????????

13 minutes ago, 3grosze said:

No cóż, jak nihilo potwierdza, to ten Einstein musi mieć jednak  rację.:)

Nie wiem czy ma rację, czy nie (jest od cholery innych hipotez i teorii), ale sprawdzenie pozwala mi lepiej zrozumieć jak dana zabawka działa (lub nie działa). I tyle. :D
To dla mnie, a inni? To ich sprawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.01.2019 o 14:59, gooostaw napisał:

Nie będę skakał z 2 metrów na proste nogi żeby sprawdzić co się stanie, bo przypuszczam że bym żałował

Bardzo słuszne podejście. Nie tylko skok z wysokości 2 metrów ale i np. kilku kilometrów tylko przypuszczalnie skończy się źle :D Jest znanych trochę przypadków lotników, którym nie otworzył się spadochron, a przeżyli (bo np. ktoś spadł na drzewo i gałęzie zamortyzowały upadek) :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z Moscow Engineering Physics Institute (MEPhl) analizowali interakcje nanodiamentów detonacyjnych (ang. detonation nanodiamonds, DNDs) z różnymi biomakrocząsteczkami (cząsteczkami biopolimerów). Badanie pomoże stworzyć bioczujniki o ulepszonych właściwościach optycznych. Jego wyniki ukazały się w piśmie Laser Physics Letters.
      Na szeroką skalę cząsteczki nanoproszków diamentowych są otrzymywane w procesie detonacji materiałów wybuchowych i węgla (są one jednocześnie źródłem energii). Proces został opracowany i zastosowany w Rosji w latach 60. Nanodiamenty DND, nazywane też UDD (od ang. ultradispersed diamond), uzyskuje się w kilku etapach. Najczęściej stosowaną mieszaniną wybuchową jest układ trotyl+heksogen w stosunku 60:40 albo 70:30.
      W ostatnich latach naukowcy eksplorują interakcje DNDs ze strukturami biologicznymi i biomakrocząsteczkami. Wyniki są wykorzystywane w leczeniu nowotworów (niezmodyfikowany nanodiament detonacyjny indukuje apoptozę, a więc blokuje proces nowotworowy na poziomie komórkowym), a także do opracowania bioczujników i biokompatybilnych implantów.
      Nanocząstki poddaje się intensywnym badaniom biomedycznym, ponieważ można je wykorzystać do dostarczania leków. Ich właściwości półprzewodnikowe i piezoelektryczne sprawiają z kolei, że przydają się one w fotowoltaice i produkcji urządzeń elektronicznych i bioczujników.
      Naukowcy z MEPhl analizowali interakcje między kilkoma cząsteczkami ważnymi w medycynie - porfirynami, mioglobiną, tryptofanem i DNA - a 5-nm nanodiamentami w cienkiej membranie; jak tłumaczy Jekaterina Borulewa, uzyskiwano ją przez natryskiwanie plastra na powierzchnię krzemową o grubości pojedynczego kryształu.
      Wyniki eksperymentów pokazały, że nanodiamenty zwiększają intensywność fluorescencji. Dzieje się tak, bo użyte w badaniach hydrozole nanosoniczne (wodne roztwory) mogą nie tylko odbijać, ale i rozpraszać padające światło, co prowadzi do dodatkowego oświetlania wnętrza filmu [...].
      Wg naukowców, to pokazuje, że nanodiamenty, które same w sobie nie są fluorescencyjne, wzmacniają sygnał fluorescencyjnych składowych z biomakrocząsteczek.
      Eksperymentalne badania przeprowadzono z użyciem spektroskopii fluorescencyjnej i absorpcyjnej, a także mikroskopii sił atomowych.
      W najbliższej przyszłości naukowcy chcą wyprodukować prototypowy bioczujnik bazujący na nanocząstkach albuminy. Zamierzają za jego pomocą dostarczać leki. W planach mają też prototypowy nanoczujnik z DNDs, który będzie pomagał w wykrywaniu zmian przednowotworowych i wczesnych nowotworowych.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W tym samym czasie, gdy Egipcjanie i Sumerowie wznosili pierwsze monumentalne budowle, w dolinie Indusu rozwijała się kolejna z wielkich miejskich cywilizacji, której centrami były Harappa i Mohendżo-Daro.
      Cywilizacja doliny Indusu pojawiła się około roku 3000 przed Chrystusem i upadła około roku 1700. W szczycie swojego rozkwitu zajmowała obszary dzisiejszych północno-zachodnich Indii oraz wschodniego Pakistanu. W kilku jej największych miastach mogło mieszkać nawet 5 milionów ludzi.
      Teraz, po 5000 lat, po raz pierwszy przeaalizowano genom przedstawicieli tej cywilizacji. Cywilizacja doliny Indusu od dawna stanowi tajemnicę. To bardzo ekscytujące, że możemy się dowiedzieć czegoś o jej przeszłości i późniejszych dziejach, mówi genetyk Priya Moorjani z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, która nie była zaangażowana w najnowsze badania.
      Dotychczas odnaleziono szczątki setek przedstawicieli cywilizacji harappiańskiej, jednak wilgotny klimat szybko niszczy DNA, dlatego też dotychczas nie zbadano ich genomu. W ostatnich latach dokonano ważnego postępu. Okazało się, że w kości skalistej znajduje się wyjątkowo dużo DNA, które można pozyskać nawet ze szkieletów, które uległy poważnemu rozkładowi.
      Zespół prowadzony przez genetyka Davida Reicha z Uniwersytetu Harvarda oraz archeologa Vasanta Shinde z Deccan College w Indiach, postanowił wykorzystać tę wiedzę i spróbować pozyskać DNA ze szkieletów z doliny Indusu. Przebadali ponad 60 fragmentów szkieletów i w końcu udało się pozyskać materiał z jednego z nich. Uzyskanie niemal kompletnego genomu wymagało przeprowadzenia ponad 100 analiz. To bez wątpienia najszerzej zakrojone działania, jakie kiedykolwiek podjęliśmy w celu uzyskania DNA z pojedynczej próbki, mówi Reich.
      DNA pochodziło najprawdopodobniej od kobiety, pochowanej wśród ceramicznych naczyń na stanowisku archeologicznym Rakhigarhi, w odległości około 150 kilometrów na północny-zachód od Delhi. Dane archeologiczne wskazują, że kobieta żyła w okresie pomiędzy 2800–2300 lat przed Chrystusem. Jej genom jest blisko powiązany z genomem 11 innych osób, których szczątki znaleziono w Iranie i Turkmenistanie, gdzie warunki naturalne zapewniają lepsze przechowywanie DNA. Te 11 osób to część grupy 523 osób, których DNA wykorzystano podczas innych badań populacyjnych na temat historii Azji Południowej.
      Jako, że wiemy, iż cywilizacja doliny Indusu prowadziła handel z obszarami, na których znaleziono wspomnianych 11 osób oraz że ich genom miał niewiele wspólnego z innymi osobami pochowanymi na obszarach, na których te 11 osób znaleziono, Reich i jego koledzy wysunęli hipotezę, że najprawdopodobniej osoby te to emigranci z doliny Indusu.
      Uczeni dokonali też porównań posiadanych teraz 12 genomów przedstawicieli cywilizacji harappiańskiej, czyli kobiety z doliny Indusu i 11 migrantów, z DNA przedstawicieli innych starożytnych cywilizacji Eurazji oraz ze współczesnymi populacjami. Okazało się, że mimo iż cywilizacja doliny Indusu upadła około 4000 lat temu, to jej pula genetyczna jest obecna u większości współczesnych mieszkańców Indii.
      Reich zauważa też, że współcześni mieszkańcy północy Indii posiadają w swoim DNA zapis mieszania się tamtejszej ludności w mieszkańcami stepu euroajzatyckiego. Jako, że mieszkańcy stepu wcześniej mieszali się też z mieszkańcami Europy, mamy tutaj do czynienia z widocznym związkiem genetycznym pomiędzy Europą a Azją Południową. Kolejne epizody przenikania się ludności stworzyły przez tysiące lat dzisiejszą mieszankę genetyczną na terenie Indii.
      Badania Reicha przyniosły też pewne zaskakujące spostrzeżenie dotyczące starożytnych mieszkańców Iranu. Otóż już wcześniej znaleziono ślady ich DNA wśród współczesnej populacji Azji Południowej. Wydawało się więc, że potwierdza to pogląd mówiący, iż migranci z Żyznego Półksiężyca, gdzie narodziło się rolnictwo, w pewnym momencie dotarli na subkontynent indyjski i wprowadzili tam rolnictwo. Jednak nowe badania wskazują, że irańskie DNA zarówno u przedstawicieli cywilizacji doliny Indusu jak i u współczesnych mieszkańców Indii pojawiło się tam na około 2000 lat przed pojawieniem się rolnictwa. Innymi słowy DNA z terenu współczesnego Iranu zawędrowało do Indii w ramach krzyżowania się społeczności łowców-zbieraczy i społeczności rolnicze nie były w to zaangażowane. Niewykluczone zatem, że mieszkańcy Azji Południowej przyjęli rolnictwo od swoich sąsiadów, z którymi się nie mieszali.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy stwierdzili, że w jelitach płodów występują społeczności grzybów. Autorzy artykułu, który ukazał się właśnie w The FASEB Journal, badali smółkę dzieci urodzonych w terminie i przed czasem.
      By wykryć i sklasyfikować grzybowe i bakteryjne DNA, zespół poddał smółkę sekwencjonowaniu MiSeq. Oprócz tego odtwarzano strukturę społeczności organizmów należących do różnych królestw i odnoszono to do wieku ciążowego w momencie narodzin. Specjaliści poszukiwali też żywych bakterii i grzybów; w tym celu uciekali się do hodowli.
      Badanie ujawniło, że ludzki płód jest wystawiony na oddziaływanie grzybowego DNA w ramach naturalnego, stopniowego procesu. Choć nie wiadomo, w jaki sposób drobnoustrojowe DNA akumuluje się w jelicie płodu, składniki te wydają się obecne od wczesnych etapów ciąży i najprawdopodobniej odgrywają ważną rolę w ludzkim rozwoju i zdrowiu.
      Zrozumienie, jak zachodzi naturalna początkowa kolonizacja grzybami, pozwoli nam zacząć badania zaburzeń tego procesu. [To bardzo istotne, gdyż] nieprawidłową grzybową kolonizację jelita powiązano z całym szeregiem chorób, m.in. z nieswoistymi zapaleniami jelit czy astmą - podsumowuje prof. Kent Willis z Wydziału Neonatologii Centrum Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Tennessee.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wielki grecki podróżnik i geograf, Pyteasz z Massalii, jest pierwszym, który pozostawił po sobie opis Wysp Brytyjskich. Opłynął je w IV wieku przed Chrystusem, dotarł do Irlandii, Szetlandów, a może nawet do Islandii.
      Wyspy Brytyjskie zostały zasiedlone w paleolicie, następnie około 4000 lat temu doświadczyły one migracji ludów rolniczych, a kolejne fale migracji były związane z kulturami miedzi i brązu, w tym z kulturą pucharów dzwonowatych. Wtedy też ustaliła się pula genetyczna ludzi zamieszkujących Wyspy, która w późniejszym czasie ulegała różnym wpływom, ale przetrwała do dzisiaj. Inwazje Anglo-Sasów, które miały miejsce pomiędzy V wiekiem przed naszą erą, a VII wiekiem po Chrystusie wzbogaciły południe o geny germańskie, a wyprawy wikingów z VIII-XI wieku są związane ze zwiększoną pulą genów z Norwegii na Orkadach i w Irlandii. Ponadto w XVII wieku – w ramach Plantacji Ulsteru – miał miejsce proces wysiedlania Irlandczyków z Ulsteru i zastępowania ich Szkotami i Anglikami.
      Dotychczasowe badania genetyczne nad populacją Wysp Brytyjskich skupiały się głównie na badaniach w Irlandii, Anglii i Walii.  Teraz naukowcy postanowili uzupełnić wiedzę dotyczącą składu genetycznego Szkocji, Hebrydów, Szetlandów i Isle of Man. Chcieli dowiedzieć się, jak wygląda skład genetyczny Szkocji i okolicznych wysp, jaki jest odsetek potomków wikingów oraz czy da się wyśledzić, skąd pochodzili Gaelowie, którzy w epoce wikingów zasiedlali Islandię.
      Na potrzeby najnowszych badań wykorzystano DNA 2544 osób z Wysp Brytyjskich. Badacze skupili się przede wszystkim na mieszkańcach Szkocji, którzy mieszkają w odległości nie większej niż 80 kilometrów od swoich rodziców.
      Badania wykazały, że pod względem genetycznym Szkocję można podzielić na południowy zachód, Hebrydy, Szetlandy, północny wschód, Orkady oraz obszar Scottish Borders. Większość ludzi o czysto szkockim pochodzeniu mieszka na północnym wschodzie i południowym zachodzie. Centrum geograficznym tej grupy ludności jest rzeka Forth. Północno-wschodnia Szkocja jest zdominowana przez ludzi pochodzących z regionów Tayside-Fife oraz Aberdeenshire, z kolei u części mieszkańców Moray widoczne są charakterystyczne ślady izolacji genetycznej. Z kolei mieszkańcy regionu południowo-zachodniego pochodzą z obszarów Argyll i Isle of Man, jednak większość z nich należy do grupy szkocko-irlandziej, pochodzącej albo z północno-wschodniej Irlandii, albo z południowo-zachodniej Szkocji. Wydaje się przy tym, że większość potomków Irlandczyków pochodzi z tych regionów, z których w XVII wieku wysiedlano ich przodków w ramach Plantacji Ulster.
      W regionie Borders, odddzielającym Szkocję od Anglii, widzimy odmienny miks genetyczny, z dużym udziałem przodków z Anglii.
      Północna część Szkocji, to rzadko zaludniony górski obszar Highlands. Izolacja geograficzna ma swoje odbicie w puli genetycznej. Widać tutaj istnienie barier oddzielających ten obszar od reszty Szkocji. Nie były one jednak barierami nie do przebycia, więc w puli genetycznej widać zarówno niedawną migrację z Aberdeenshire i Tayside-Fife w łatwiej dostępne regiony Highlands oraz migrację w Orkadów i Szetlandów.
      Kolejnym odmiennym regionem genetycznym są Hebrydy. Genom ich mieszkańców wykazuje ślady izolacji, ale jednocześnie widać, że są oni spokrewnieni zarówno z mieszkańcami północnej Szkocji (tam zresztą znajdują się Hebrydy), jak i Irlandii.
      Mieszkańcy Orkadów i Szetlandów są najbardziej odmienni genetycznie od całej ludności Wysp Brytyjskich. Widać u nich ekstremalnie niski przepływ genów. To wskazuje, że wyłączając napływ genów z terenu dzisiejszej Norwegii, różnicowanie genetyczne tej ludności odbyło się poprzez jej izolację, która była na tyle duża, iż widoczne są różnice pomiędzy poszczególnymi wyspami.
      Okazało się również, że najeźdźcy z północy Europy, wywarli duży wpływ na skład genetyczny ludności Szkocji. Na Orkadach i Szetlandach mediana norweskiej puli genetycznej sięga 18%, a maksimum dochodzi do 23%. Znacznie mniej śladów genetycznych (7%) pozostawali po sobie najeźdźcy na Hebrydach, a w innych częściach Szkocji i na Isle of Man ich geny stanowią nie więcej niż 4% puli. Niewiele więcej, bo 7% puli, stanowią ich geny w Irlandii. Udało się też ustalić, że przodkowie tych osób pochodzili głównie z Sogn og Fjordane, Hordaland i kilku innych regionów zachodniej Norwegii, skąd na Wyspy przybywali wikingowie.
      Badania dotyczące pochodzenia gaelickich osadników na Islandii nie dały precyzyjnych odpowiedzi na pytanie o ich pochodzenie. Przyczyniły się do tego zbyt mała badana próbka oraz fakt, że po okresie wikingów na Islandię udawało się wielu osadników z Wysp Brytyjskich. Naukowcy ostrożnie jednak oceniają, że pierwsi osadnicy pochodzili z północno-zachodnich peryferii Brytanii i Irlandii.
      Ze szczegółami można zapoznać się w artykule The genetic landscape of Scotland and the Isles.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Tajemnicze szkielety znad jeziora Roopkund w Himalajach należały do różnych genetycznie grup ludzi, którzy zginęli podczas co najmniej dwóch katastrof, a ich śmierć dzieli od siebie tysiąc lat. Wyniki analiz genetycznych przeczą więc przekonaniu, że wszyscy ci ludzie ponieśli śmierć podczas tego samego wydarzenia.
      Jezioro Roopkund znajduje się na wysokości ponad 5000 metrów, w indyjskiej części Himalajów. Po tym, jak u jego wybrzeży znaleziono setki szkieletów, zyskało ono nazwę Jeziora Szkieletów i Tajemniczego Jeziora.
      Jezioro Roopkund od dawna było przedmiotem spekulacji. Wszyscy się zastanawiali, kim byli zmarli, co ich tu przywiodło i  jak zginęli, mówi jeden z autorów badań, Niraj Rai z Birbal Sanhi Institute of Paleoscience w Lucknow w Indiach. Jest on jednym z członków 28-osobowego międzynarodowego zespołu naukowego z Indii, USA i Europy, który przeprowadził analizy genetyczne tajemniczych szkieletów.
      Okazuje się, że tajemnicze szkielety pochodzą od co najmniej trzech różnych grup ludności. Po raz pierwszy zauważyliśmy, że mamy tu do czynienia z różnymi grupami gdy przeanalizowaliśmy mitochondrialne DNA 72 szkieletów. Wiele z tych osób posiadało haplogrupy typowe dla współczesnej populacji Indii, jednak zidentyfikowaliśmy też wiele osób, których haplogrupy są bardziej typowe dla zachodniej Eurazji, mówi Kumarasamy Thangaraj, który rozpoczął projekt badawczy przed 10 laty.
      Sekwencjonowanie całego genomu 38 osób ujawniła, że szkielety z Roopkund to szczątki osób z co najmniej trzech odmiennych genetycznie grup. Pierwsza z nich, złożona z 23 osób, jest spokrewniona ze współczesnymi mieszkańcami Indii. Druga grupa, w skład której wchodzi 14 osób, wykazuje pokrewieństwo genetyczne z dzisiejszymi mieszkańcami wschodniej części Morza Śródziemnego, przede wszystkim z mieszkańcami Grecji i Krety. Pozostałe osoby są spokrewnione ze współczesnymi mieszkańcami Azji Południowo-Wschodniej.
      Skład genetyczny szkieletów z Roopkund był całkowitym zaskoczeniem. Obecność tam ludzi znad Morza Śródziemnego wskazuje, że nie było to miejsce, którym interesowali się wyłącznie okoliczni mieszkańcy, ale przyciągało ono ludzi z całego świata, mówi Éadaoin Harney z Uniwersytetu Harvarda.
      Również analiza izotopów, która pozwoliła na prześledzenie diety badanych ludzi potwierdza, że mamy do czynienia z różnymi grupami. Osoby należące do grupy spokrewnionej ze współczesnymi mieszkańcami Indii miały wysoce zróżnicowaną dietę, opierającą się w dużej mierze na pokarmach o metabolizmie C3 i C4. To odkrycie jest zgodne z dowodami genetycznymi wskazującymi na pochodzenie z Azji Południowej. W przeciwieństwie do nich osoby, pochodzące z regionu Morza Śródziemnego, spożywały bardzo mało kaszy, wyjaśnia Ayushi Nayak z Instytutu Hisotrii Człowieka im. Maxa Plancka.
      Drugim zaskoczeniem, jakie czekało naukowców, było odkrycie, że badani ludzie nie zginęli w tym samym momencie. Jako pierwsze zginęły osoby spokrewnione z mieszkańcami współczesnych Indii. Ich śmierć nastąpiła pomiędzy VII a X wiekiem naszej ery, prawdopodobnie w wyniku różnych zdarzeń. Kolejne dwie grupy przybyły i zginęły nad Roopkund pomiędzy XVII a XX wiekiem.
      Wciąż nie wiemy, co przywiodło tych ludzi nad jezioro, ani jak zginęli, stwierdza Niraj Rai. Analizy biomolekularne pozwoliły nam stwierdzić, że historia jeziora Roopkund jest bardziej złożona, niż sądziliśmy. Każą nam też one postawić pytanie, w jaki sposób zaledwie kilkaset lat temu zginęli tutaj ludzie pochodzący znad Morza Śródziemnego, o genomie wysoce nietypowym dla tego regionu, podsumowuje David Reich z Harvard Medical School.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...