Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Muzułmańscy rodzice w Indonezji nie chcą szczepić swoich dzieci

Recommended Posts

Władze Indonezji obawiają się wzrostu zachorowań na odrę. W ostatnim czasie coraz więcej rodziców odmawia bowiem szczepienia swoich dzieci, a przyczyną jest ogłoszenie przez duchownych, że szczepionka jest „haram” – zakazana – gdyż zawiera elementy świni. Z tego też powodu miliony rodziców w tym największym islamskim kraju na świecie nie pozwoliły, by ich dzieci otrzymały szczepionkę.

Jeszcze do niedawna w Indonezji używano miejscowo produkowanej szczepionki. Odsetek wyszczepień był bardzo niski, a w kraju odnotowywywano jeden z najwyższych na świecie odsetków zachorowań na odrę. W ubiegłym roku, w ramach realizacji planu WHO, która chce do 2020 roku uwolnić świat od odry i różyczki, rozpoczęto szczepienie za pomocą szczepionki MR (przeciwko odrze i różyczce) produkowanej przez indyjski Serum Institute. Indonezyjskie Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło ambitny plan, chcąc zaszczepić 67 milionów dzieci w wieku od 9 miesięcy do 15 lat.

Pierwszy etap planu, szczepienia na Jawie prowadzone w 2017 roku, odniósł sukces. Odsetek wyszczepień wyniósł tam 95%, a liczba przypadków odry i różyczki zmniejszyła się o ponad 90%.

Gdy szykowano się do wdrożenia programu szczepień w całym kraju, pojawiły się problemy. Prowincjonalny oddział Indonezyjskiej Rady Ulemów z Wysp Riau, zwróciła uwagę, że szczepionka nie została zatwierdzona jako „halal” – dozwolone – przez centralę w Dżakarcie. Informacja szybko się rozpowszechniła i coraz więcej osób zaczęło odmawiać szczepień.

W sierpniu Ministerstwo Zdrowia, chcąc ratować kampanię, zwróciło się do centrali Indonezyjskiej Rady Ulemów o wydanie fatwy stwierdzającej, że szczepionka jest halal. Jednak duchowni stwierdzili, że jest haram. Podobnie bowiem jak wiele innych szczepionek, jest ona produkowana przy użyciu komponentów pozyskanych ze świń. Enzym trypsyna pozwala na odseparowanie komórek, na których hodowane są wirusy używane w szczepionce, a pozyskiwana ze świńskiej skóry żelatyna używana jest w roli stabilizatora chroniącego wirusy podczas procesu liofilizacji.

Jednocześnie jednak duchowni stwierdzili, że ze względu na dobro publiczne, rodzice mogą szczepić swoje dzieci. Eksperci, do których mamy zaufanie, wyjaśnili niebezpieczeństwa związane z brakiem szczepień, czytamy w oświadczeniu Rady Ulemów.

Jednak rodzice i lokalni duchowni potraktowali opinię po swojemu. Dlatego też w żadnej z indonezyjskich prowincji nie powtórzono już sukcesu z Jawy. Na innych wyspach odsetek wyszczepień sięgnął tylko 68%. Gdzie indziej było jeszcze gorzej. Na przykład w prowincji Aceh, gdzie obowiązuje szariat, udało się zaszczepić jedynie 8% dzieci.

Mimo,  że WHO optymistycznie patrzy na światową perspektywę wyeliminowania odry i różyczki, to sytuacja w Indonezji pozostaje trudna. Przedstawiciele organizacji oświadczyli, że opinia Rady Ulemów wywołała pewne zamieszanie, jednak w rzeczywistości duchowni poparli szczepienia.

Odra to poważna choroba. Może powodować ślepotę, głuchotę, uszkodzenie mózgu, drgawki i śmierć. Aby cała populacja zyskała oporność konieczne jest osiągnięcie wyszczepień na poziomie 95%. Dla różyczki granica ta to 80%.

Problem w tym, że obecnie nie ma gotowej alternatywy dla szczepionki MR. Żadna tego typu szczepionka nigdzie nie została uznana za halal. Szczepionka, którą wcześniej używano w Indonezji również nie była halal, jednak to nie było przyczyną odmowy szczepień.

Arifianto Apin, muzułmanin i pediatra z Dżakarty, mówi, że pomóc może lepsze edukowanie. Zwraca uwagę, że w wielu muzułmańskich krajach żelatyna jest uznawana za halal, gdyż przeszła proces hydrolizy, która zgodnie z koncepcją istihalah, tak ją zmienia i oczyszcza, iż staje się ona dopuszczalna do użycia. Lekarz przypomina też, że w 2013 roku Islamska Rada Religijna w Singapurze uznała szczepionkę przeciwko rotawirusowi za halal, pomimo użycia w niej trypsyny. Duchowni stwierdzili bowiem, że enzym został oczyszczony poprzez jego rozcieńczenie i dodanie innych dopuszczalnych składników.

Innym rozwiązaniem sytuacji byłoby stworzenie szczepionki bez świńskich komponentów. Indonezyjska państwowa firma Bio Farma chce rozpocząć prace nad szczepionką wykorzystującą żelatynę wołową. Jednak jej rozwój i testy kliniczne potrwają 6–10 lat. W tym czasie wiele osób zachoruje, a niektóre umrą, mimo iż można tego uniknąć, mówi Art Reingold, epidemiolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.

WHO odcina się od sporów religijnych i nie wydaje zaleceń dotyczących rozwoju szczepionek halal. WHO współpracuje z władzami i producentami, by upewnić się, że szczepionki spełniają najwyższe standardy skuteczności i bezpieczeństwa. To jedyne kryteria, na podstawie których oceniamy szczepionki, mówi rzecznik prasowy organizacji.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja myślałem, że ten portal jest mniej propagandowy a bardziej merytoryczny. Polecam film z YooTube "Lethal Injection - The Story Of Vaccination PL". Potem proszę o dyskusję...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesteś na portalu KW? To napisz coś mądrego krytycznie o artykule. Jak Ci się uda.:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, BOXIN napisał:

Poznasz głupiego (0,03 złotego) po czynach jego

Typowa riposta nawiedzonego mohera religii  antyszczepionkowej.. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z mojej strony EOT. Nie jestem psychiatrą, więc nie będę Cię leczył.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 11.11.2018 o 20:33, BOXIN napisał:

0.03 złotego daje typową odpowiedz pro-szczepionkowca, któremu zabrakło argumentów i polotu :) Qui gladio ferit, gladio perit!

 

W dniu 11.11.2018 o 20:33, BOXIN napisał:

0.03 złotego daje typową odpowiedz pro-szczepionkowca, któremu zabrakło argumentów i polotu :) Qui gladio ferit, gladio perit!

Chcesz przeprowadzić merytoryczną dyskusje racz aby się przedstawić "Boxin" dla ciebie j.polski to taki trudny język, iż musisz się posiłkować łaciną? Dla mnie przeciwnicy szczepionek to ludzie, którzy zagrażają innym ludziom. Nawet niektóre zwierzęta, młode koale czy hipopotamy, jedzą odchody swoich matek zaraz po urodzeniu, aby nabrać odporności. Niestety nie mają "swoich" naukowców którzy by te szczepionki stworzyli ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i brakowało tu takiego Danio77. Naprawdę gratuluję przykładu hipopotama, lepiej bym tego chyba nie napisał :-) Jak wiesz my ludzie mamy wydzieliny płodowe (mazie) w jakich powinno pozostać dziecko po urodzeniu bez mycia nawet do kilku dni (http://mamy-mamom.pl/nie-kap-dziecka-po-porodzie-6-powodow/) a w międzyczasie pić mleko od matki z wszystkimi jego pozytywnymi "konsekwencjami" (https://parenting.pl/mleko-matki-a-odpornosc-dziecka) i naprawdę w okresie karmienia dziecka piersią, nawet do 3 lat (http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,7088867,Jak_dlugo_warto_karmic_piersia__Obalamy_przesady.html) nie potrzeba żadnych bzdurnych szczepionek, co łatwo udowodnić. Ludzkość przetrwała do dziś bez tzw. postępów medycyny tak jak i owe hipopotamy (Kurna jak im się to udało bez doktora Dolittle?). Oczywiście śmierć była bardziej "atakująca" niż dziś, ale raczej z powodu niewłaściwej higieny i braku dostępu do czystej wody, szczególnie w miastach. Mimo dużej śmiertelności populacja cały czas przyrastała. Tak, że specjalistą od szczepień to już dziękujemy!!! Ale jeśli ktoś chce się szczepić ja mu nie zabraniam :-)  A co do łaciny to cytuje za Wikipedią: " Do XVIII wieku łacina była stosowana powszechnie w Europie jako język komunikacji międzynarodowej, nauki, kultury i sztuki. W Polsce była językiem urzędowym do rozbiorów." Chyba nie moją winą jest, że taki specjalista od nauki o szczepionkach ma z nią problem. Otium sine litteris mors est et hominis vivi sepultura :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ewentualnie można zastosować alternatywną metodę logiki. Tyle teraz pisze się o ekologi, ograniczeniach naszej planety i nadmiernym przyroście ludzkości, jak to wyżywić i ubrać? Niech się nie szczepią i wymrą. Przetrwają tylko zaszczepieni opisani w tzw. Monumencie z Georgii (http://www.prisonplanet.pl/kultura/monument_z_georgii_i,p1062113802) , czyli jakieś 500 milionów i problem się sam rozwiąże :) Więc o co ta Wasza wojna Pro-szczepionkowcy? Jesteście ludem wybranym, jesteście ludem Abrahama! Szalom alejchem...

Tylko kurna gorzej będzie jak się mylicie :) (Nas to nie dotyczy, bo i tak podobno do tego czasu zostaniecie tylko Wy. Wy wyszczepieni...) Pozdrowienia dla Wilk (moderatora).

Edited by BOXIN

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ty chyba w swoim fanatycznym strachu przed szczepionkami nie dostrzegasz tego, że tu nie tylko o samą chorobę chodzi, a powikłania, które powoduje. Myślisz, że leczenie ludzi z rozwalonym sercem i innymi organami, to gratis? Poza tym tacy ludzie to chodząca biologiczna bomba.

— Mame, mame, czemu mam takie powykręcane nóżki? — Ty się ciesz, że autyzmu nie masz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eee Wilku, Ty lepiej Kapturka szukaj, a nie zabieraj głosu! Twój głos to artykuł był, więc jest już pozamiatane i wiadomo po jakiej stronie jesteś (admin = portal) :) Pozdrawiam i lecę spać bo robi się już jutro... Ale dyskusja jest lub była świetna, zależy czy cenzura (autocenzura) tutaj dotrze. P.S. Z tymi szczepionkami to jak z wariactwem wokół witaminy C. Niby nie leczy a podobno w nadmiarze nawet szkodzi i zabija, ale jak się ją pomiesza z innymi rzeczami takimi jak produkty BigFarmy na licencji jak hydrokortyzon to nagle okazuje się, że dokonano przypadkiem epokowego odkrycia (https://www.evms.edu/about_evms/administrative_offices/marketing_communications/publications/issue_9_4/sepsis.php) Takie odkrycie pewno da się opatentować, wtedy z witaminy C zrobi się coś. Coś, czyli 3 składnikowy opatentowany i wyjątkowo kosztowny, unikatowy niepowtarzalny lek na sepsę . Lecąc dalej po łacinie: Tolle pecuniam, bella sustuleris. Czyli tak na PL łopatologicznie a niedosłownie - sprawdź kto na tym zarabia a potem przemyśl sprawę ponownie. Zdaje się, że zarabia na tym producent i Don GISU (sam zresztą na spocie reklamowym przedstawia się jako mafia). To była kompletna  kompromitacja dlatego spot szybko uległ zatarciu na stronach Głównego Inspektoratu Sanitarnego (https://gis.gov.pl/). A gdyby to nie wystarczyło odsyłam do lektury książki: Skutek Uboczny Śmierć. Czy wiesz jakie leki łykasz? John Virapen oraz wielu filmów opartych na faktach. Filmów przerysowanych takich jak Botoks (2017) ale też bardziej poważnych w 100% na faktach takich jak: 55 Kroków Eleanor and Colett – 55 Steps (2017), Dziewczyna z Brestu 150 Milligrams - La fille de Brest (2016), Olej Lorenza - Lorenzo's Oil (1992), Środki nadzwyczajne - Extraordinary Measures (2010), Umysł w ogniu - Brain on Fire (2016), Łódzki Nekrobiznes - Necrobusiness (2008). Dodaje też film z konferencji Dr John Rengen Virapen - konferencja AZK w Niemczech, autora książki.Dr John Rengen Virapen - konferencja AZK w Niemczech. Proszę zapoznajcie się z tymi materiałami a potem z czystym sercem powiedzcie, że BigFarmie zależy na naszym zdrowiu. Uff ale pisania :excl:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, wilk napisał:

Ty chyba w swoim fanatycznym strachu przed szczepionkami(…)

Tutaj mamy fanatyka faszerowanego wiedzą z Youtuba, więc jak komuś się chce,  może się nad nim dla zabawy poznęcać.:D On to nazwie dyskusją, a my polewką.:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, 3grosze napisał:

Tutaj mamy fanatyka faszerowanego wiedzą z Youtuba

Łacina... doktor?

"Antyszczepionkowcy", "witamina C" , "sepsa"...  Wyszukiwarka mi podpowiada że to dr Zięba.

Popatrzę, posłucham. Może coś zrozumiem z dyskusji między lekarzami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Delor napisał:

dr Zięba.

Zięba to nie dr, tylko (aż :))  inż.

12 minut temu, Delor napisał:

Może coś zrozumiem z dyskusji

Dyskusja? Z fanatykiem?

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

0,03 złotego, 11 listopada 2018 o 20:25 napisałeś "Z mojej strony EOT..." Więc jeśli masz End Of Transmission to masz i koniec! Idź płatny trolu do roboty lub do dzieci i żony jeśli ją lub je masz i koniecznie zaszczep na grypę, jest sezon i na odrę, w TVN mówili, w Wyborczej pisali. Ja podobno biorę wiedzę z YouTuba a Ty skąd? Może darknet? :) A reszcie polecam zapoznanie się z historią Alfiego Evansa (https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/alfie-evans-nie-zyje-jego-smierc-dowodzi-ze-zyjemy-w-systemie-wzorowanym-na-nazistowskim) może coś dotrze do tych bardziej wrażliwych, bo na innych nie liczę. A... Jeszcze jako wisienkę na torcie polecam zmianę całego systemu medycznego, w tym BigFarmy na opisany tutaj (http://dobrewiadomosci.net.pl/8875-chinczycy-placili-swoim-lekarzom-za-zdrowie-nie-za-choroby/). Chińczycy płacili swoim lekarzom za zdrowie, nie za choroby. Jestem również za rozpisaniem przetargów na rządzenie gminami, powiatami, województwami oraz przede wszystkim naszym państwem. Jeśli trzeba na wszystko przetargu i oszczędności, łącznie z kupowaniem marnej jakości szczepionek z szkodliwymi adiuwantami, to tym bardziej przetargi na sprawowanie władzy powinny zastąpić wybory, bo jak wiemy - " Gdyby wybory mogły coś naprawdę zmienić, już dawno by ich zakazano." Ken Livingstone (ur. 1945) – brytyjski lewicowy polityk; w latach 2000–2008 burmistrz Londynu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, BOXIN napisał:

napisałeś "Z mojej strony EOT..." Więc jeśli masz End Of Transmission to masz i koniec! Idź płatny trolu do roboty lub do dzieci i żony jeśli ją lub je masz

Złamanie obiecanki warte było podkręcenia napalonego i obsesyjnego maniaka.:D

Kontynuuj...:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, BOXIN napisał:

Ale jeśli ktoś chce się szczepić ja mu nie zabraniam :-) 

tak z ciekawości zapytam, ile masz lat? podejrzewam że masz przynajmniej 10(chociaż z analizy twojej logiki nie jestem do końca pewny) jak tak, to jesteś z przed nowej ery(płaskoziemców,antyszczepionkowców, Chemtrailowców). Czyli jesteś zaszczepiony więc po co zabierasz głos?

11 godzin temu, BOXIN napisał:

co łatwo udowodnić. Ludzkość przetrwała do dziś bez tzw. postępów medycyny tak jak i owe hipopotamy

najłatwiej jednak to twoja głupotę jest udowodnić. Rozumiem że nie korzystasz z antybiotyków i żadnych innych leków, a twoja matka rodziła cię z pominięciem postępów medycyny, tuż obok twojej jaskini? zębów pewnie też nie myjesz i nie leczysz, w paście jest jakiś podejrzany biały proszek którym tajne organizacje mogłyby cię zabić.

Aż cud, że się skalałeś technologią elektroniczną i dotykasz klawiatury komputera, ale rozumiem że poświęcasz się dla dobra swojej sekty. 

Jeśli dorobiłeś się dzieci i ich nie zaszczepiłeś to polecam wybrać się do Afryki do krajów gdzie nie szczepią i udowodnić swoje hipotezy. Nawet byłbym skłonny rozpisać zbiórkę na bilety i wakacyjny pobyt dla was.

  • Haha 2
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja podziwiam ludzi z pasją, ale nie lepiej zająć się walką z czymś, co jest naprawdę szkodliwe? Z plastikowymi śmieciami na przykład?

Share this post


Link to post
Share on other sites

tempik, jak pytasz o wiek to najpierw się przedstaw, opowiedz o swoich pozytywnych przeżyciach po szczepionkach i wieku, potem molestuj ludzi nieszczepionych takich jak ja. Mieszkam w Norwegii od wielu lat a moja mama jest lekarką w szpitalu w Bergen, bynajmniej nie na oddziale terapii zamkniętej lub psychiatrii. My tu mamy wszystkie szczepienia dobrowolne i od wielu lat wiemy czym to pachnie, ale jakoś żyjemy i nie wyzywamy się jak wy tutaj na portalu, to przykre. Tutaj jest nasz zalecany kalendarz szczepień (https://helsenorge.no/vaksiner/barnevaksinasjonsprogrammet-i-norge#Vaksiner-og-tidspunkt) Widzimy tu, że pierwsze szczepienie jest przewidziane na 3 miesiąc życia i podawane jest tylko doustnie, pierwszy zastrzyk jak się zgodzisz dziecko otrzyma w 3 miesiącu a ostatni w wieku 15 lub 16 lat.  :(nantaniel, jak walczę także z plastikowymi śmieciami jakie powstają po szczepieniach, które wymajają specjalistycznego składowania i utylizacji. Utylizacja tego jest tak droga, że śmiecie bardzo często za sprawą kolejnej mafii, tym razem śmieciowej lądują w krajach 3 świata, bardzo też często w PL, bo już nawet Chiny zamknęły swoje granice przed tym syfem (https://pikio.pl/plaga-pozarow-wysypisk-w-polsce/). Jak sam widzisz co byś nie ruszył to śmierdzi :excl: P.S. Tutaj sprawdzicie poziom wyszczepialności lekarzy i pielęgniarek w PL (https://martabrzoza.pl/szczepienia/93-proc-lekarzy-pielegniarek-nie-szczepi-sie-na-grype/). Pozdrawiam wszystkich myślących inaczej z Norge :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, BOXIN napisał:

nantaniel, jak walczę także z plastikowymi śmieciami jakie powstają po szczepieniach, które wymajają specjalistycznego składowania i utylizacji.

W sumie walczysz też z globalnym ociepleniem – im mniejsza ludzka populacja, tym mniejszy jest jej szkodliwy wpływ na środowisko. Brawo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zaawansowane techniki sekwencjonowania pozwoliły naukowcom z Kanady, USA i Australii na rekonstrukcję genomu wirusów z „zestawów szczepionkowych” używanych w czasie amerykańskiej wojny secesyjnej. Zrozumienie historii oraz ewolucji wirusów oraz sposobów, w jakie wirusy te działały jako szczepionki jest bardzo ważne w czasach współczesnych, mówi genetyk ewolucyjny Hendrik Poinar z kanadyjskiego McMaster University.
      Ospa prawdziwa to jedna z najbardziej zabójczych chorób, które trapiły ludzkość. Zabijała około 30% zarażonych, a ci, którym udało się przeżyć, często wychodzili z choroby jako osoby niepełnosprawne. Przed około 40 laty ospę prawdziwą udało się wyeliminować. Stała się ona pierwszą, i jedyną jak dotąd, chorobą atakującą człowieka, którą poddano udanej eradykacji. Pomimo tego olbrzymiego sukcesu niewiele wiemy o pochodzeniu i zróżnicowaniu wirusów używanych w szczepionkach.
      Przed XX wiekiem metody wytwarzania, źródła i pochodzenie szczepionek oraz wirusów nie były ustandaryzowane. To zaś oznacza, że przez większość historii walki z tą chorobą nie wiemy, jakie szczepy były używane do jej zwalczania, stwierdzają autorzy najnowszych badań.
      Idea masowych szczepień pojawiła się w 1796 roku, gdy angielski lekarz Edward Jenner zaobserwował, że kobiety dojące krowy, które zaraziły się łagodną krowianką – chorobą podobną do ospy, ale atakującą bydło – wydawały się chronione przed epidemiami ospy. To Jenner wpadł na pomysł, by ludzi celowo zarażać krowianką i chronić w ten sposób przed śmiertelnie groźną ospą.
      W 1939 roku okazało się, że szczep ospy (VACV) używany w szczepionkach w XX wieku jest inny niż szczep krowianki (CPXV) i to on był dominującym szczepem używanym do walki z ospą. To właśnie VACV pozwolił na wyeliminowanie tej choroby. Mimo tego, że jest on tak ważny dla historii ludzkości, nie wiemy kiedy zaczęto go stosować, ani skąd pochodzi.
      Do obecnych badań wykorzystano „zestawy szczepionkowe” z czasów wojny secesyjnej przechowywane w Mutter Museum of the College of Physicians w Filadelfii. Zestawy takie składają się ze skalpela, niewielkich szklanych płytek służących do mieszania płynów pobranych z pęcherzy osób zarażonych oraz cynowych pudełek z fragmentami strupów od chorych.
      Badania wykazały, że już w latach 60. i 70. XIX wieku w Filadelfii używano szczepu VACV. „Szczepienie” odbywało się w ten sposób, że na celowo zranioną skórę nakładano materiał biologiczny od osoby wcześniej zarażonej VACV.
      Autorzy badań podsumowują, że już wówczas produkcja szczepionek była procesem ograniczającym się wyłącznie do ludzi. Materiał do szczepień był wytwarzany w ludzkim organizmie i przenoszony bezpośrednio od dawcy do biorcy. Proces ten w kolejnych dekadach uległ zmianie, gdyż pojawiły się obawy związane z ryzykiem rozprzestrzeniania w ten sposób innych chorób oraz opracowano techniki komercyjnej przemysłowej produkcji szczepionek, w której wykorzystywano zwierzęta.
      Nie budząca wątpliwości identyfikacja i rekonstrukcja niemal całego genomu VACV z zestawów do szczepień, które były wykorzystywane w czasie wojny secesyjnej, jasno pokazuje, że szczepy te krążyły wśród ludzi za pośrednictwem lekarzy jeszcze przed XX wiekiem, podsumowują autorzy badań.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Firma Moderna poinformowała, że otrzymała od Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) zgodę na rozpoczęcie II fazy badań klinicznych nad szczepionką przeciwko COVID-19. mRNA-1273 to pierwsza szczepionka, która weszła w fazę testów klinicznych. Rozpoczęły się one, o czym informowaliśmy, 16 marca.
      Zgodnie z tym, co pisaliśmy wcześniej, I faza badań klinicznych trwa około 3 miesięcy. Moderna zapowiada, że fazę II rozpocznie jeszcze w II kwartale bieżącego roku i ma nadzieję, że w przyszłym roku otrzyma zgodę na wprowadzenie szczepionki na rynek.
      Wniosek o zgodę na rozpoczęcie II fazy badań mRNA-1273 został złożony 27 kwietnia. Podczas tej fazy będzie oceniane bezpieczeństwo, reaktogenność oraz immunogenność szczepionki. Termin reaktogenność to zdolność szczepionki do wywołania spodziewanych reakcji ubocznych. Z kolei immunogenność to zdolność do wywołania swoistej odpowiedzi odpornościowej.
      Badani otrzymają dwie dawki szczepionki w odstępie 28 dni. Każdy z ochotników otrzyma albo dwukrotnie placebo, albo dwukrotnie 50 µg szczepionki, albo dwukrotnie 250 µg szczepionki. Moderna chce zaangażować do badań 600 zdrowych dorosłych w wieku od 18 do 55 lat (300 osób) oraz powyżej 55 lat (300 osób). Zdrowie ochotników będzie badane przez 12 miesięcy od otrzymania drugiej dawki. Tymczasem FDA kończy prace nad protokołem III fazy badań klinicznych mRNA-1273.
      Szczepionka „instruuje” komórki gospodarza, by zachodziła w nich ekspresja glikoproteiny powierzchniowej S (ang. spike protein); białko S pozwala koronawirusowi na wniknięcie do komórki gospodarza. W tym przypadku ma to wywołać silną odpowiedź immunologiczną. Jest to szczepionka oparta na mRNA (tą działką zajmowała się Moderna).
      Naukowcy z Centrum Badań nad Szczepionkami (VRC) NIAID byli w stanie tak szybko opracować mRNA-1273, gdyż wcześniej prowadzono badania nad spokrewnionymi wirusami powodującymi SARS i MERS.
      Koronawirusy są sferyczne. Pod mikroskopem elektronowym ich osłonki wydają się ukoronowane pierścieniem małych struktur. Stąd zresztą wzięła się ich nazwa. Białko S, tzw. spike, odpowiada za interakcję z receptorem na powierzchni komórek. VRC i Modena pracowały już nad szczepionką na MERS, obierającą na cel właśnie białko S. Był to dobry start do opracowania kandydata na szczepionkę chroniącą przed COVID-19. Gdy tylko informacja genetyczna dot. SARS-CoV-2 stała się dostępna, akademicy szybko wyselekcjonowali sekwencję do ekspresji.
      Moderna już podpisała z firmą Lonza 10-letnią umowę na produkcję szczepionki w należących do Lonzy fabrykach w USA i Szwajcarii. Umowa przewiduje też rozszerzenie możliwości produkcyjnych wszystkich fabryk Lonzy. Przewiduje ona, że docelowa roczna produkcja mRNA-1273 ma wynieść do miliarda dawek o pojemności 50 µg. Pierwsze dawki mają powstać w lipcu w amerykańskiej fabryce Lonzy.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Niektórzy naukowcy proponują, by w ramach prac nad szczepionką na koronawirusa SARS-CoV-2... zarazić zdrowych ochotników. Takie działanie mogłoby przyspieszyć prace nad testowaniem i dopuszczeniem szczepionki. Zwykle bowiem ostatecznym testem skuteczności szczepionki jest III faza badań klinicznych. Wówczas podaje się placebo lub nową szczepionkę tysiącom lub dziesiątkom tysięcy osób i przez długi czas sprawdza, czy osoby te zarażą się podczas codziennego życia. Jednak w czasie epidemii nie ma czasu na tak długotrwałe badania.
      Dlatego też pojawiła się propozycja, by nową szczepionkę podać około 100 osobom, a następnie wystawić je na działanie wirusa i sprawdzić, czy unikną zachorowania.
      Jeden z autorów propozycji, Nir Eyal, dyrektor Center for Population-Level Bioethics na Rutgers University, wyjaśnia, w jaki sposób można takie badania przeprowadzić bezpiecznie i w sposób etyczny.
      Zwraca on uwagę, że gdyby badania prowadzono w sposób standardowy, należałoby dużej grupie ludzi podać placebo lub szczepionkę i obserwować, czy w obu grupach wystąpiła różnica w zapadalności na COVID-19. Jednak w czasie epidemii wiele osób postępuje bardziej ostrożnie niż zwykle, ograniczają kontakty towarzyskie, więc uzyskanie miarodajnych wyników badań mogłoby potrwać bardzo długo. Jeśli zaś celowo wystawimy uczestników badania na kontakt z wirusem, to nie tylko będziemy mogli przeprowadzić badania na mniejszej grupie osób, ale i wyniki uzyskamy szybciej.
      Eyal wspomina, że badania z celowym wystawianiem ludzi na działanie patogenu przeprowadzane są dość często. Robi się tak w przypadku mniej śmiercionośnych chorób, jak grypa, tyfus, cholera czy malaria.
      Gdyby tym razem zdecydowano się na przeprowadzenie takiego eksperymentu, najpierw trzeba się upewnić – podczas wcześniejszych badań – że szczepionka jest bezpieczna. Następnie należy zebrać grupę ochotników, ludzi młodych i w dość dobrym stanie zdrowia i upewnić się, że nie są zarażeni koronawirusem. Następnie trzeba im podać albo placebo, albo szczepionkę o odczekać przez jakiś czas, by układ odpornościowy zdążył zareagować. Następnie badanych wystawia się na działanie patogenu i obserwuje różnice w obu grupach. Jako, że ludzie ci są bardzo ściśle nadzorowani, można wychwycić infekcję na bardzo wczesnym etapie.
      Oczywiście rodzi się pytanie o bezpieczeństwo badanych. Eyal mówi, że ryzyko można znacznie ograniczyć wybierając ludzi dość młodych, powiedzmy w wieku 20–45 lat, i zdrowych. Trzeba też wykluczyć ludzi, którzy już wcześniej mogli zetknąć się z wirusem. To może być trudne, ale jest wykonalne. Dodatkowo nadzór nad badanymi powinien być prowadzony co najmniej raz dziennie. To może być o tyle kłopotliwe, że dla badanej grupy trzeba by przeznaczyć nieproporcjonalnie duże środki z i tak już pracującej na krawędzi wydolności służby zdrowia. Jednak, jak zauważa naukowiec, celowe wystawienie na działanie wirusa może być dla uczestników eksperymentu bezpieczniejsze niż przypadkowe zarażenie się i oczekiwanie na standardową opiekę.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Międzynarodowy zespół naukowców wyliczył, ile plastiku spożywają w ciągu godziny rekiny wielorybie (Rhincodon typus) oraz manty rafowe (Mobula alfredi) u wybrzeży Indonezji. Statystyki są porażające...
      W oceanach znajduje się bardzo duża ilość tworzyw. W ostatnich latach akademicy próbują oszacować wpływ zanieczyszczenia plastikiem na życie morskie. Tym razem biolodzy skupili się na żerowiskach rekinów wielorybich i M. alfredi w 3 indonezyjskich regionach przybrzeżnych: w morskim obszarze chronionym Nusa Penida, a także w wodach Parku Narodowego Komodo oraz okolicach Pantai Bentar na Jawie Wschodniej.
      Skąd pomysł na badanie? Elitza Germanov z Murdoch University regularnie nurkowała u wybrzeży Indonezji. Zauważyła, że woda jest dosłownie usiana plastikowymi odpadami. W jej głowie natychmiast zrodziło się pytanie, ile tworzyw spożywają zwierzęta morskie filtrujące plankton.
      By to ustalić, ekipa z Australii, USA, Indonezji i Nowej Zelandii posłużyła się siecią planktową o wielkości oczka 200 μm, za pomocą której można było próbkować górne 50 cm kolumny wody. Plastik unoszący się na wodzie oceniano wzdłuż ok. 440-m transektów (transekt to metoda inwentaryzacji środowiska przyrodniczego, która polega na wykonywaniu obserwacji w punktach rozmieszczonych na charakterystycznych liniach). Badania prowadzono podczas wilgotnych i suchych pór monsunowych w latach 2016-18.
      Oddzieliliśmy plankton i inne naturalne materiały od plastiku, wykorzystując grawitację i wodę morską. Zasadniczo plankton tonie, a tworzywo unosi się na wodzie - wyjaśnia Germanov. Mikroplastik z próbek z trałowania mierzono i kategoryzowano. Większe odpady plastikowe unoszące się na wodzie zliczano i kategoryzowano z pokładu łodzi. Później wyliczano zagęszczenie odpadów.
      Ponieważ wcześniejsze badania pokazały, ile wody rekiny wielorybie i manty filtrują w jednostce czasu (odpowiednio, 326 m3 i 86,4 m3 h–1), można było wyliczyć, ile plastiku przy okazji spożywają (w wyliczeniach uwzględniono średnie zagęszczenie plastiku na terenach żerowania).
      Okazało się, że górne szacunki spożycia plastiku dla mant z okolic Nusa Penida i Parku Narodowego Komodo wynosiły, odpowiednio, ok. 63 i 25 kawałków na godzinę, a dla rekinów wielorybich żerujących w okolicach Jawy ok. 137 kawałków.
      Szacowane spożycie plastiku przez manty (ok. 63 fragmentów na godzinę w porze deszczowej i ~4 w porze suchej w Manta Bay w morskim obszarze chronionym Nusa Penida; ≤25 na godzinę w Karang Makassar w Parku Narodowym Komodo) i stosunek wagowy plastiku do planktonu sugerują, że w niektórych lokalizacjach w okresach największego zagęszczenia plastiku (w porze deszczowej) manty mogą zjadać do 980 g tworzyw na kilogram planktonu. Rekiny wielorybie żerujące w okolicach Pantai Bentar spożywają do 6 razy więcej plastiku (~137 kawałków na godzinę) niż osobniki żerujące w La Paz Bay.
      Badanie wykazało, że większość plastikowych odpadów w okolicach wybrzeża to fragmenty jednorazowych toreb i opakowań na produkty spożywcze. Wg Germanov, pomóc więc może ograniczenie ich stosowania.
      Choć już te statystyki robią wrażenie, biolodzy dodają, że prawdopodobnie nie doceniają skali zjawiska, bo nie biorą pod uwagę tworzyw spożytych przez plankton.
      Dzięki pomocy ochotników (nurków) obecność plastiku stwierdzono w wydalinach ryb. Do konsekwencji potwierdzonego w ten sposób spożycia należy m.in. ekspozycja na toksyczne dodatki do tworzyw. A status obu badanych gatunków pozostawia sporo do życzenia: rekiny wielorybie są bowiem zagrożone wyginięciem, a M. alfredi uznaje się za gatunek wysokiego ryzyka.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Władze Niezależnego Państwa Samoa poprosiły obywateli, którzy nie są zaszczepieni przeciwko odrze, by wywiesili przed swoimi domami czerwone flagi. Mają one pomóc lekarzom zidentyfikować domy, w których należy dokonać szczepień. Przed trzema tygodniami władze państwa ogłosiły stan wyjątkowy.
      Pod koniec października w tym zamieszkanym przez około 198 000 osób państwie wybuchła epidemia odry. Dotychczas zachorowało ponad 4000 osób, zmarły 62 osoby, w tym 54 dzieci poniżej 4. roku życia.
      Rząd poprosił też, by dzisiaj i jutro większość pracowników – zarówno rządowych i firm prywatnych – pozostała w domach. Zamknięto główne drogi, a zespoły medyczne wędrują od domu do domu ze szczepionkami. Stąd też prośba o wywieszenie czerwonych flag.
      W związku z trudną sytuacją, UNICEF wysłał na Samoa 110 500 szczepionek, a z Nowej Zelandii przybyły dodatkowe tysiące szczepionek, pielęgniarki oraz odpowiednie wyposażenie. Samoa Amerykańskie, sąsiadujące z Niezależnym Państwem Samoa, ogłosiło stan podwyższonej gotowości służby zdrowia. Tam jednak odsetek zaszczepionych wynosi 90% i nie zanotowano epidemii.
      Ta jednak pojawiła się na Tonga, położonym 900 kilometrów od Samoa i to pomimo faktu, że również i na Tonga odsetek wyszczepień wynosi 90%. Chorobę przywieźli tu zawodnicy narodowej drużyny rugby, którzy wrócili z Nowej Zelandii. Zachorowało w sumie 440 osób, nikt nie zmarł.
      W Niezależnym Państwie Samoa, dokąd chorobę zawlókł prawdopodobnie turysta z Nowej Zelandii, odsetek wyszczepień wynosi obecnie 55%. Z danych WHO i UNICEF wynika, że w ubiegłym roku w Niezależnym Państwie Samoa zaszczepiono jedynie 31% noworodków, podczas gdy jeszcze cztery lata temu było to 84%. Tak niski odsetek był spowodowany śmiercią dwójki dzieci. Program szczepień zawieszono do czasu wyjaśnienia sprawy. Śledztwo wykazało, że jedna z pielęgniarek przypadkowo wymieszała proszek do przygotowania szczepionki nie z wodą, a z przeterminowanym środkiem znieczulającym zwiotczającym mięśnie. To jednak nie uspokoiło rodziców bojących się o swoje dzieci.
      Obecnie w samoańskich szpitalach przebywają 172 osoby chore na odrę, w tym 19 dzieci znajduje się w stanie krytycznym.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...